polski_francuz
22.06.16, 08:12
Pani Jagienka Wilczak ocenia rocznice morderstw Polakow na Wolyniu. Pisze:
Zacznijmy od tego, ze
W rzeczywistości nie była to jednak wojna, lecz atak na Polaków, dokonany wedle ustalonego planu. 11 lipca 1943 r., kiedy ukraińscy nacjonaliści napadli na 99 polskich wiosek, stał się dla historyków dowodem, że ukraińska akcja miała zorganizowany charakter.
Wielu mlodych Ukraincow nie rozumie prawdy historycznej
A tak przecież nie jest. Szokująca jest tez próba wyparcia wiedzy o tym, co zaszło, wśród Ukraińców z zachodniej Ukrainy, a wśród młodych ? kompletny brak wiedzy historycznej. W 2013 r., w rocznicę wydarzeń, polski IPN zorganizował dla dziennikarzy ukraińskich wyjazd na tereny objęte dramatycznymi wydarzeniami. Po powrocie rozmawiałam z wieloma z uczestników: po raz pierwszy usłyszeli, że na Wołyniu mieszkali Polacy i że zostali wymordowani przez sąsiadów. Nie kryli zdumienia?
patriotyzm czy nacjonalizm
Można przecież oddzielić heroiczną walkę OUN UPA o niepodległą Ukrainę od zbrodniczych czynów tych formacji. Złą przeszłość od dobrej.Tymczasem Ukraińcy tego się wystrzegają, czyniąc z dokonań OUN UPA mit założycielski państwa. A z nacjonalizmu ? patriotyzm.
.
Kilka slow komentarza. Przyznam sie, ze wiele o wolynskich morderstwach nie wiedzialem. W szkolach nas tego nie uczyli. I dziwila mnie zawsze zacietosc kolegow forumowych, jak bambuka np, w stosununku do Ukraincow. Zaczynam te zacietosc w koncu rozumiec.
Przykladem pojednania historycznego sa dla mnie Niemcy i ich uczciwosc w rozliczeniu sie z nazistowska historia. I to rozliczenie jest solidna baza do rozwoju dobrosasiedzkich stosunkow miedzy Niemcami a Polska.
Nad tym powinni Ukraincy podumac.
PF