polski_francuz
08.05.17, 21:42
Zacznijmy moze od wyborow we Francji. Wygral Macron zyskujac 66 % oddanych glosow od okolo 20 mln glosujacych. Wygral bezapelacyjnie chociaz Francuzi byli bardzo podzieleni w pierwszej turze wyborow.
Troche o nowym prezydencie. Jest mlody (39 lat), dobrze przygotowany (dobre liceum w Paryzu), ma znajomosc panstwa (po ENA i jako minister) i ekonomii (2 lata w prywatnym banku), jest dobry oratorem (jak nasz JPII byl za mlodu aktorem w teatrzyku studenckim), jest kulturalny (zna sie na filozofii i dobrze pisze) i na muzyce (dobrze gra na fortepianie). Zakochal sie w swojej nauczycielce francuskiego i ozenil sie z nia po wielu latach co swiadczy o jego konsekwencji i o znajomosci i kobiet i ludzi.
Politycznie ma szanse na wygranie wiekszosci w parlamencie (wybory sa w czerwu). Umial zmienic sytuacje polityczna kraju wygrywajac z kandydatami prawicy (Fillon) i lewicy (Melanchon i Hamon). Ma zatem i ambicje i spryt i du..zo szczescia.
Najwazniejsza sprawa dla polskiego emigranta w 1-szym pokoleniu jest jego stosunek do Polski. Macron jest proeuropejski. Chce by Europa rozwiazala swoje problemy i stala sie silniejsza. I tu sie drogi jego i rzadzacej w Polsce partii rozchodza. Macron bedzie wspolpracowal z Niemcami nad dalsza integracja europejska. Jego wizja Europy jest zupelnie inna od tego, jako reprezentuje partia rzadzaca w Polsce.
I tak z trojkata weimarskiego powstaje odcinek miedzy Paryzem a Berlinem. Mam szczera nadzieje, ze sie, cieszacy Putina, odcinek znow w trojkat zamieni.
PF