Dodaj do ulubionych

Wenezuela - robi się gorąco

15.05.17, 15:15
Protesty antyrządowe w Wenezueli nie tylko nie słabną, ale i przybierają na sile. W wielu miastach na prowincji obalono pomniki Chaveza. Do protestujących zaczyna dołączać wieś, nasilają się strajki, choć aktywność wielu gałęzi przemysłu od dawna jest li tylko symboliczna. Na stacjach benzynowych brakuje paliwa, system dystrybucji zaopatrzenia w praktyce przestał funkcjonować. Policja, Gwardia Narodowa i prorządowe bojówki dalej brutalnie tłumią protesty, ale rządowi nie udaje się przywrócić kontroli nad sytuacją. Zwłaszcza, że dotąd wierna Maduro Prokuratura Generalna stanęła ostatnio po stronie opozycji, wojsko również zaczyna sarkać. Pomimo zapewnień o wierności rewolucji ze strony Sztabu Generalnego nastroje w armii się pogarszają. Podczas ostatniej wizyty Maduro w Ciudad Bolivar wojsko nie zrobiło nic, by ochronić Superumysła przed wściekłymi demonstrantami i "Kustosz Rewolucji Bolivariańskiej" musiał salwować się ucieczką. Wart też wspomnieć, że w rękach protestantów pojawiła się nowa broń mocno obniżająca morale sił bezpieczeństwa - Los puputov. A cóż to diabeł? zapytacie pewnie. No cóż, jest to woda zmieszana pól na pół z pupu, czyli tym, co opisywane jest z reguły elegancko jako "produkt przemiany materii". Czyli zwykłe swojskie g...

P.S. dzisiejszy kurs bolivara - 5500 bolos za dolara. I leci w dół. Kto pamięta, że oficjalną nazwą wprowadzonej w 2008 waluty to bolivar fuerte z kursem 2,15 VEF za dolara?
Obserwuj wątek
    • kylax4 Zaczął się upadek Maduro. Im szybciej, tym lepiej 16.05.17, 13:41
      dla wszystkich Wenezuelczyków.

      Ten kraj to obecnie czarna dziura na mapie świata. W niektórych miejscach ludzie żrą nawet psy i koty, bo nie ma nic, a przestępczość największa na świecie.
      • j-k Vietmamczycy robia to od wiekow 16.05.17, 14:18
        kylax4 napisał:
        W niektórych miejscach ludzie żrą nawet psy i koty,


        Vietmamczycy robia to od wiekow

        - i jakos krzywda im sie z tego powodu nie dzieje... :)
        • kfugktru23 Re: Vietmamczycy robia to od wiekow 16.05.17, 14:57
          W Rosji też żrą psy.
          • j-k W Rosji to tych Psow mi szkoda... 16.05.17, 15:17
            - bo tam mniej psow oznacza - wiecej zlodziei i wlamywaczy...
          • buldog2 Re: Vietmamczycy robia to od wiekow 16.05.17, 17:11
            Gdzie żrą, w Czeczenii czy Tatarstanie?
            Insynuacja na insynuację, ale na taką głupotę to chyba mało.
            • j-k Radio Erewan to klamstwo koryguje :) 16.05.17, 17:15
              mialo byc: "w Rosji mieso bez wodki jedza tylko Psy" :)))

              media-w-rosji.blogspot.de/2016/02/mieso-bez-wodki-jedza-tylko-psy.html
        • wiktor_jerofiejew Re: Vietmamczycy robia to od wiekow 16.05.17, 18:57
          jotka - Udajesz tepego czy nim jestes ...

          Co innego kiedy kultura danego kraju pozwala na to zeby jesc psy ...ale nie tylko bo rozne larwy w Peru
          czy szczury , karaluchy ,pajaki Tarantule sie je powszechnie w Indochinach , bo pajaki i szczura sam jadlem na przyjeciu w rodzinie Wietamskiej i bylo git
          I w tych krajach takie rzeczy sie jada NIE zglodu , bo tam wszystko rosnie trzy razu do roku
          A co innego jest jak SSocjalistyczna gospodarka NIC nie produkuje i ludzie sa glodni
          To nie roSSja ze jak u nich sie zre slonine na gazecie to tak wszedzie musi byc ... ruskie juz tak probowali robic w polowie Europy ale sie NIEudalo i cywilizowane narody ZBIRa -WYKOPALI NA ZBITY PYSK

          PS , jotka a piles kiedy najdrozsza kawe swiata
          www.most-expensive.coffee/
          • j-k nadal: Vietmamczycy robia to od wiekow 16.05.17, 20:14
            wiktor_jerofiejew napisał(a):
            jotka - Udajesz tepego czy nim jestes ...


            ale to ci chyba, hloopcze obojetne ?
            Vietnamczycy zyja dobrze i Rassijanie tez.

            i chyba o tto chodzi ?
    • buldog2 Re: Wenezuela - robi się gorąco 16.05.17, 17:14
      Taki zazwyczaj jest koniec rządów sił postępowych.
      • kylax4 Problem w tym, że to nie są "rządy postępowe". 16.05.17, 17:46
        To raczej rządy zacofane i autorytarne.
        • pijatyka Re: To raczej rządy zacofane i autorytarne 18.05.17, 17:43

          Owszem - tak kończą raczej (tak "postępowe" jak reakcyjne) dyktaturki.
          • kylax4 Nie wszystkie. 19.05.17, 14:41
            Kraje Zatoki Perskiej (Arabia Saudyjska, Kuwejt, Katar itd.) trzymają się dobrze zarówno gospodarczo, jak i politycznie.
            • pijatyka Re: Kraje Zatoki Perskiej 19.05.17, 17:19

              To jest inna (nie wywodząca się z Europy) cywilizacja; tam monarchia/dyktatura jest stanem naturalnym.


              • kylax4 To tak jak w Rosji. :) 20.05.17, 00:23



                • pijatyka Re: To tak jak w Rosji. :) 12.09.17, 17:01

                  No, po stu latach od bolszewickiej rewolucji to już nie jest takie oczywiste ;->
    • wasyl_szuja Prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie. 18.05.17, 16:44
      Gdy ceny ropy szczytowały, Rosjanie rozbijali się po Karaibach krążownikami a gadzinówki nie nadążały z newsami z Wenezueli.
      Teraz cisza, nikt zza żelaznej kurtyny ani nie drgnie poruszyć to goowno by nie śmierdziało.
      Teraz kreml zdziera nawet z Białorusi.
    • przechrztaimason Re: Wenezuela - robi się gorąco 19.05.17, 13:37
      Mamy 19 maja i kurs osiągnął 6 000 bolivarów za dolara. A jeszcze niedawno 3 000 wydawało się kosmosem.
      • 5magna Re: Wenezuela - robi się gorąco 19.05.17, 14:52
        Oni chyba siedza na pustyni gdzie nic nie rosnie. Saldowie wyladuja tak samo,,,,,
        • walgierz a kiedy w Wenezueli - nie było gorąco 20.05.17, 16:47
          ...strażnicy rewolucji jak w Iranie, odziały będą powiększone do 400 000 ludzi, to może trwać całe dekady, jak z zewnątrz ktoś tego nie obali, to dlaczego oni mieliby oddać władzę? Mają rocznie samych petrodolarów z 30-50 miliardów rocznie.

          "Wszystko wskazuje na to, że liczba przeciwników prezydenta zaczyna przewyższać liczbę zwolenników. Jednak Nicolas Maduro nie ma zamiaru dobrowolnie oddać władzy a niedawno ogłosił, że milicja boliwariańska, która została utworzona za rządów Hugo Chaveza i strzeże rewolucji, zostanie znacznie powiększona. Liczące 100 tysięcy bojowników ugrupowanie zostanie powiększone do 400 tysięcy ludzi. Maduro zapowiedział, że jego zwolennicy otrzymają broń palną."

          Taki "antymadurowski" tekścik, relacja wewnętrznie logicznie sprzeczna, bandyci rabujący sklepy z elektroniką i żywnością, której rzekomo nie ma, sytuacja jest pewnie malowana w dużo czarniejszych barwach, niż jest faktycznie.

          zmianynaziemi.pl/wiadomosc/wenezuela-na-skraju-wojny-domowej
          ps. nie jestem sympatykiem "Maduro" jest mi całkowicie obojętne, co tam się wydarzy, zresztą nie mam na to żadnego wpływu, więc czym mam się przejmować?
    • walgierz Re: a kiedy w Wenezueli - nie było gorąco 21.05.17, 10:11
      5magna napisał(a):

      > Tak to wyglada....
      >
      > www.mintpressnews.com/the-strategy-behind-washingtons-destabilization-of-venezuela/227967/

      analiza jak analiza, no wiadomo, że Wenezuelę w USA stawiają obok Iranu, Rosji czy Chin nie ma w tym nic dziwnego, samo pojęcie i trwanie "rewolucji bolivarianskiej" stawia Wenezuelę wysoko na liście wrogów USA.

      Najbardziej rozśmieszył mnie kiedyś opis, że jakaś amerykańska firma produkująca w Wenezueli papier toaletowy, zamykała tam zakład papierniczy, bo jej się coś nie opłacało, no i miała jakieś pretensje, że rząd Wenezueli, wprowadził tam jakiś zarząd komisaryczny, by utrzymać produkcję.

      Wszystko to oczywiście w kontekście braku papieru toaletowego w Wenezueli. Po prostu chamskie i ordynarne zagrywki, normalnie nazwa się to sabotażem.

      Przy poparciu gospodarczym Chin itp., oczywiście Wenezuela ma szanse, na zaradzenie brakom w zaopatrzeniu w towary.
      • przechrztaimason Re: a kiedy w Wenezueli - nie było gorąco 22.05.17, 10:51
        Bzdury, bzdury, bzdury. Najbardziej rozśmiesza fakt, że pod tym państwowym zarządem produkcja zamarła wszędzie. Stanęły rafinerie, zakłady farmaceutyczne, przetwórstwo spożywcze, zakłady włókiennicze, meblarskie, papiernicze... Stanęło właściwie wszystko. Bredzenie jakichś nawiedzeńców nie zmieni faktu, że to księżycowa polityka gospodarcza chavistów zniszczyła tamtejszą gospodarkę. To nie USA tak wyznaczyły kurs bolivara, by opłacał się tylko import. To nie USA obłożyły miejscowych przedsiębiorców najróżniejszymi daninami i wprowadziły taki chory system zakupu walut, że import czegokolwiek poza państwowym rozdzielnikiem stał się niemożliwy. A potem zdziwienie, że fabryki stają z braku części zamiennych, półproduktów i surowców. To nie USA tak pokierowało wenezuelsko - irańską spółką mającą produkować samochody, że ta po wyprodukowaniu w ciągu dwóch lat oszałamiającej liczby 10 tysięcy pojazdów stanęła. Poparcie gospodarcze Chin? Chiny nie są dobrym wujkiem, to bezwzględny gracz. Pożyczyły już Wenezueli dziesiątki miliardów dolarów, a teraz bezwzględnie egzekwują spłatę pożyczek. I nie sprzedadzą już Wenezueli na kredyt nawet pary starych skarpetek, bo wiarygodność kredytowa Caracas jest zerowa. Wenezuelska gospodarka zdycha pod upiornie nieudolnym zarządem własnym. Nikt z zewnątrz się do tego nie przyczynił, to wenezuelski wyrób własny. Ciekawe, dlaczego takie Peru, kraj o niemal identycznej liczbie ludności i swego czasu równie uzależniony od eksportu surowców obecnie radzi sobie znakomicie. Ten sam kontynent, ten sam krąg kulturowy, dlaczego więc wygląda to inaczej? Bo swego czasu Peruwiańczycy kopnęli w zadek różnych specjalistów od uszczęśliwiania ludu i obrony narodowej godności a zaczęli robić interesy. Tylko tyle i aż tyle.
        • walgierz Re: a kiedy w Wenezueli - nie było gorąco 22.05.17, 16:39
          przechrztaimason napisał:

          > Bzdury, bzdury, bzdury. Najbardziej rozśmiesza fakt, że pod tym państwowym zarz
          > ądem produkcja zamarła wszędzie. Stanęły rafinerie, zakłady farmaceutyczne, prz
          > etwórstwo spożywcze, zakłady włókiennicze, meblarskie, papiernicze... Stanęło w
          > łaściwie wszystko. Bredzenie jakichś nawiedzeńców nie zmieni faktu, że to księż
          > ycowa polityka gospodarcza chavistów zniszczyła tamtejszą gospodarkę. To nie US
          > A tak wyznaczyły kurs bolivara, by opłacał się tylko import. To nie USA obłożył
          > y miejscowych przedsiębiorców najróżniejszymi daninami i wprowadziły taki chory
          > system zakupu walut, że import czegokolwiek poza państwowym rozdzielnikiem sta
          > ł się niemożliwy.

          No może lewacki rząd Wenezueli jest nieudolny, ale lewacki rząd Chin jest znacznie bardziej udolny. ;] Podobnie w miarę udolne są teokratyczne rządy w Iranie. Może ta nieudolność polega na tym, że są za mało zamordystyczni. wobec "prawicowej" i dość licznej opozycji.

          Mi najbliższy jest teokratyczny ustrój 10 królestw Atlantydy, rządzonej przez mędrców-bogów, opisywał go Platon. ;]
          • wasyl_szuja Re: a kiedy w Wenezueli - nie było gorąco 22.05.17, 17:42
            Rząd Chin nie jest "lewacki".
            Chiński robotnik to niewolnik.
            • 5magna Re: a kiedy w Wenezueli - nie było gorąco 22.05.17, 21:12
              Rosja wysyla 60000 ton zboza na miesiac do Wenezueli. Rosja jest najwiekszym producentem zboza na swiecie..... A pamietam kiedy jeszcze kupowali of Kanady...
            • kylax4 Eeeee, chiński robotnik zarabia niewiele mniej 23.05.17, 00:27
              niż przeciętny robotnik w Polsce. Taka to "niewola" w Chinach.
              • przechrztaimason Re: Eeeee, chiński robotnik zarabia niewiele mnie 23.05.17, 11:55
                Ale wszystko musi opłacić z własnej kieszeni i jeszcze odłożyć na starość, bo system emerytalny w Chinach praktycznie nie istnieje. Realnie to, co chiński robotnik może wydać na konsumpcję to ciągle grosze, dlatego chińska gospodarka tak bardzo jest zależna od eksportu.
                • kylax4 No i co z tego? Podobnie jest w Indiach, Tajlandii 23.05.17, 13:40
                  i 70% krajów świata. Ale jakoś nikt nie pisze o hinduskich robotnikach, czy etiopskich robotnikach, nazywając ich "niewolnikami", choć warunki pracy w tych krajach są ZNACZNIE GORSZE, niż w Chinach.

                  Po prostu Polacy nie lubią Chin, bo rzekoma "komunistyczna dyktatura", ale przeciętny Chińczyk żyje znacznie lepiej, zdrowiej i bezpieczniej, niż przeciętny Hindus. No, ale w Indiach jest "demokracja", choć prądu często nie ma, 1/4 niepiśmienna, długość życia o 12 lat krótsza, niż w Chinach, higiena nie istnieje, istnieje tam faktyczne niewolnictwo (kasty, nietykalni itd.) itd.
                  • kfugktru23 Re: No i co z tego? Podobnie jest w Indiach, Tajl 23.05.17, 14:35
                    natemat.pl/74077,tak-wyglada-zycie-chinskich-robotnikow-to-oni-produkuja-iphone-y a taka jest prawda.
                    • kylax4 A teraz pokaż życie robotników w Indiach. 23.05.17, 14:50
                      I porównaj zarobki hinduskich robotników z chińskimi.

                      W każdym kraju znajdą się miejsca pracy, gdzie wykorzystuje się pracowników, ale ogółem rzecz biorąc poziom życia i zarobki w Chinach są lepsze, niż w Indiach.
                  • przechrztaimason Re: No i co z tego? Podobnie jest w Indiach, Tajl 23.05.17, 14:40
                    Polacy zasadniczo mało lubią tych, którzy odbiegają od aryjskiego modelu piękna :) Ustroje to rzecz drugorzędna.
              • wasyl_szuja Re: Eeeee, chiński robotnik zarabia niewiele mnie 23.05.17, 14:50
                kylax4 napisał:

                > niż przeciętny robotnik w Polsce. Taka to "niewola" w Chinach.

                Kylax ja wiem, że ci już szajba bije ale nie daj się zagonić do narożnika w którym siedzą już ruskie trolle.
                Jakoś nikt u nas nie chce zamawiać skarpetek czy majtek.
                • kylax4 Tu masz dane: 23.05.17, 14:53
                  qz.com/170363/the-average-chinese-private-sector-worker-earns-about-the-same-as-a-cleaner-in-thailand/
                  Jak widać przeciętna płaca w Chinach jest większa, niż w Meksyku, Brazylii, minimalnie mniejsza, niż w RPA.

                  Hindusi nie osiągają nawet połowy zarobków Chińczyków.
    • przechrztaimason Re: Wenezuela - robi się gorąco 13.09.17, 14:06
      Mamy 13.09.2017 roku. Protesty wygasły, jednak siły bezpieczeństwa sprawiają wrażenie zdemoralizowanych i zniechęconych. Nowy zastępczy parlament nazywany powszechnie Prostytuantą nie ma autorytetu i co więcej jego członkowie świetnie zdają sobie z tego sprawę. Maduro obiecuje okrągły stół, ale nie brzmi wiarygodnie. Kurs bolivara to 22 200 VEF za dolara, a towarów brakuje nawet na czarnym rynku. Wenezuela negocjuje, a raczej prosi Moskwę o prolongatę spłaty zadłużenia, Moskwa nie mówi nie, ale daje do zrozumienia, że na wiele Caracas liczyć nie może. Wszystko razem do kupy składa się na bardzo smętny obraz państwa, którego właściwie jest państwem w stanie upadku i rozkładu i nikt nie ma sensownego pomysłu jak z tego wybrnąć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka