Dodaj do ulubionych

Collateral effects

11.03.18, 10:45
Uwaznie czytajac watek o dokumentacji maraca 68 wysluchalem historii Zydowki z Wroclawia. W 1998 nazywala sie Sabina Binder Way a teraz sie nazywa Sabina Baral .

Pisze o niej bo zaciekawilia mnie i postac i historia. Pani Sabina studiowala we Wroclawiu na Elektronice do 3-go roku a potem wyjechala na Zachod. I w pokazanym video (jest jeszcze kilka innych z lat 2010-tych) powiedziala cos o czym i ja czesto mysle. Powiedziala mimochodem, ze nie chciala studiowac w Danii (czy w Szwecji) bo polska Elektronika byla od nich lepsza. Jako, ze Zydzi byli dosc kosmopolityczni i znali swiat dobrze, i z drugiej strony jako ze pani Sabina nie ma powodow do komplementow dla nas, takie swiadectwo wazy.

I zastanowilem w czym bylismy lepsi. I przypomniala mi sie seria ksiazek Elektronika. Prawie kazdy wyklad mial swoja ksiazke. Zaden uniwersytet francuski tego nie ma. Moze seria ksiazek-wykladow z fizyki z Caltechu (chyba) sie do tego przybliza. Ale z daleka bo Elektronika miala ksiazki dla wyzszych lat, a fizyka byla tylko na pierwszych latach studiow.

I pytam sie skad sie sa solidna robota w tworzeniu specjalnosci na swiatowa skale wziela? Kto byl za tym?

PF
Obserwuj wątek
      • felusiak1 Re: Video o Elektronice 11.03.18, 17:50
        Obejrzałem oba filmy. Dziekuję. Mam nadzieję, że koledzy atawisci antysemici zechcą obejrzeć i może w ich głowach otworzy się.
        • the-great-inuk Re: Video o Elektronice 11.03.18, 17:59
          felusiak1 napisał:

          > Obejrzałem oba filmy. Dziekuję. Mam nadzieję, że koledzy atawisci antysemici ze
          > chcą obejrzeć i może w ich głowach otworzy się.
          ============================================

          Dla równowagi argumentów może jeszcze i to:
          • felusiak1 Re: Video o Elektronice 11.03.18, 19:21
            Pochodzę z tej czesci Polski, która w 1939 wpadła w bolszewickie łapy i znam to od dzieciństwa.
            To nie ma nic wspólnego z wyrzucaniem zasymilowanych żydów w 1968.
            • the-great-inuk Re: Video o Elektronice 11.03.18, 19:40
              felusiak1 napisał:

              > Pochodzę z tej czesci Polski, która w 1939 wpadła w bolszewickie łapy i znam to
              > od dzieciństwa.
              > To nie ma nic wspólnego z wyrzucaniem zasymilowanych żydów w 1968.
              ============================================

              W naturze wszystko ze wszystkim jest w jakiś sposób powiązane...

              Znasz tę historię o motylku, który w Ameryce zatrzepotał skrzydełkami?
          • bywszy2 Re: a moze i to+ 11.03.18, 20:10
            the-great-inuk napisała:

            > Dla rów
            > nowagi argumentów może jeszcze i to:

            > <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
            www.google.se/search?q=przejawy+antysemityzmu+w+mi%C4%99dzywojennej+polsce&sa=X&ved=0ahUKEwjmsNb2--TZAhXhO5oKHVmXC-cQ1QIIrQEoAQ&biw=1396&bih=702
            • the-great-inuk Re: a moze i to+ 11.03.18, 22:25
              bywszy2 napisał:

              Polski Reichstag/Kneset po naszemu/ powinien uchwalić ustawę o miłości do bliźniego swego

              Katolicki Kościół to już dawno uchwalił:

              "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego"

              I co? I Polacy to olewają! Niemców nie kochają, Ruskich nie kochają, Israeltów nie kochają!

              Jedyna pociecha dla nas, Polacy będą się w piekle poniewierać!

              Jedynie wyjście z zagmatwanej sytuacji: Każdy żyje we własnym kraju!

              Ot, co...
            • the-great-inuk Bywszy; Ty się w Rosji urodziłeś. 11.03.18, 23:26
              Bywszy; Ty się w Rosji urodziłeś.

              Powiedz mi, czy etniczny Rusek/Ukrainiec jest intelektualnie zdolny do takiego szwindla?

              Niemce zrobiły z tego szwindla film kryminalny. Leciał dzisiaj wieczorem 11.03.18 w niemieszkowej telewizji.

              Krótko po polsku:

              Na terenie Niemiec działały ukraińsko-rosyjskie agencje zatrudniające opiekunki dla osób z demencją. Rozliczenia z niemieckimi kasami chorych były fingowane. Mafia ukraińsko-rosyjska "zarobiła" w ten sposób XXXY mil. Euro.

              Byłem Wam winien informacji.
              • bywszy2 Re: Krotko:Typiczni sa zdolni do wszystkiego!!!+ 12.03.18, 05:26
                "Powiedz mi, czy etniczny Rusek/Ukrainiec jest intelektualnie zdolny do takiego szwindla?"
                <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                Nawet martwego potrafia uzdrowic!
    • the-great-inuk Re: Collateral effects 11.03.18, 11:56
      polski_francuz napisał:

      > Uwaznie czytajac watek o dokumentacji maraca 68 wysluchalem historii Zydowki z
      > Wroclawia.

      Bardzo wzruszające! Łzy wzruszenia turlały się po moich policzkach. Oglądnąłem do samego końca...

      BTW

      Niemniej uważam, że i Eskimosi byliby wielkim wzbogaceniem kultury polskiej, gdyby im tylko dano okazję...
      Dlaczego Polacy mają takie kamienne serca i nikt Eskimosów nie zaprasza do osiedlania się pomiędzy Bugiem a Odrą?
      Pomiędzy Bałtykiem a Tatrami?

      Hę?
      • the-great-inuk Re: Collateral effects 11.03.18, 12:24
        Niemiaszkowy kanclerz przykładem dla polskiego prezydenta Wrocławia.

        Dlaczego "Prezydent" a nie "Burmistrz"? Kalka od "Bürgermeister"?

        Hę?
        • polski_francuz Re: Collateral effects 11.03.18, 12:34
          Dutkiewicz jest inteligentny. Co jest jasne bo skonczyl Politechnike. Uznal, ze lepiej Zydow miec po naszej stronie. I ja tak mysle.

          PF
          • the-great-inuk Re: Collateral effects 11.03.18, 12:38
            polski_francuz napisał:

            > Dutkiewicz jest inteligentny. Co jest jasne bo skonczyl Politechnike. Uznal, ze
            > lepiej Zydow miec po naszej stronie. I ja tak mysle.
            ===================================================

            Bardzo materialistyczne podejście do sprawy...

            Ot, co...
            • polski_francuz Re: Collateral effects 11.03.18, 12:46
              Francuziejac nabierasz rozsadku. Licze na to, ze moja polska odwaga pozostanie, bo ona jest waznym elementem mojej narodowej dumy:)

              PF
            • the-great-inuk Re: Collateral effects 11.03.18, 12:49
              the-great-inuk napisała:

              > polski_francuz napisał:
              >
              > > Dutkiewicz jest inteligentny. Co jest jasne bo skonczyl Politechnike. Uznal, ze
              > > lepiej Zydow miec po naszej stronie. I ja tak mysle.
              > ===================================================
              >
              > Bardzo materialistyczne podejście do sprawy...
              >
              > Ot, co...
              >
              -----------------------------
          • europitek Re: Collateral effects 11.03.18, 12:46
            polski_francuz napisał:
            > lepiej Zydow miec po naszej stronie.

            Kwestia ceny.
            Jeśli mam stale słuchać bzdur ichniej ambasadorki to lepiej zerwijmy stosunki dyplomatyczne i będziemy mieli spokój. Ten nadęty babsztyl działa mi na nerwy coraz bardziej.
            • polski_francuz Ausschlafen 11.03.18, 12:53
              Nareszcie zaczynasz pisac jezykiem, ktory i ja rozumiem. Kilka razy w zyciu pokierowalem sie emocjami. I durnie wybralem. Staram sie (na ile Polak potrafi) jak mnie szlag trafia, dotlenic mozg wzdychajac gleboko. Inna idea to ausschlafen, nigdy nie podejmowac decyzji bez przespania.

              Tenis troche pomaga. Polska natura baaardzo przeszkadza:)

              Aha i jeszcze jedno. Jak te emocje opanujesz, to mozna zaczac umiejetnie stosowac wrzaski i krzyki na swoja korzysc. Tu sie mozna duzo nauczyc od Zydow wlasnie. A takze od kobiet:)

              PF
              • the-great-inuk Re: Ausschlafen 11.03.18, 13:43
                polski_francuz napisał:

                Tu sie mozna duzo nauczyc od Zydow wlasnie. A takze od kobiet:)
                >
                ================================
                Nie wiem jak to się stało, ale większość moich dobrych znajomych były właśnie Żydówkami.
                zarówno w Polsce jak i w Niemczech. Statystycznie to prawdziwy cud !

                Jena z nich pożyczyła ode mnie "Tonetkę"
                Dopiero wtedy zrozumiałe w czym rzecz...

                Kilkanaście miesięcy później, niedaleko Rzymu, nie pamiętam nazwy tej miejscowości nad Morzem Śródziemnym, dziwiłem się, że tam tak dużo ludzi rozmawia po polsku. Dopiero później dowiedziałem się, że czekają na wizę do Izraela...

                Ot, co...
              • europitek Re: Ausschlafen 13.03.18, 19:33
                polski_francuz napisał:
                > Staram sie (na ile Polak potrafi) jak mnie szlag trafia, dotlenic
                > mozg wzdychajac gleboko.

                Jest znacznie praktyczniejszy sposób, ale wymaga treningu. Trzeba wymusić podwyższoną produkcję dopaminy w mózgu i w ciągu kilkunastu sekund będziesz happy. Trzeba tylko uważać, żeby nie przedobrzyć, bo się popada w euforię.
                Nie trzeba nic łykać i wykonywać żadnych "zakręconych" receptur. Czyli "ekologicznie"...

                > Inna idea to ausschlafen, nigdy nie podejmowac
                > decyzji bez przespania.

                To bardzo sensowny nawyk, który jest szczególnie przydatny do rozstrzygania skomplikowanych spraw. Wbrez pozorom zasoby mózgu są ograniczone, więc skuteczne przetworzenie dużej ilości informacji czasami wymaga długiego czasu. Można nawet nauczyć się "startować" wątek, który będzie tyrał w tle.

                > Jak te emocje opanujesz,

                Ależ ja się wcale tak bardzo nie emocjonuję, jak to by się wydawało. Tu bardziej chodzi o podkreślenie sensu wypowiedzi przez jej odpowiednią ekspresję.
                Poza tym, ciągłe pisanie "na spokojnie" jest trochę monotonne i trzeba czasami "zmienić tempo", żeby nie przysnąć.
    • karbat Re: Collateral effects 11.03.18, 13:35
      zydowka z Wroclawia, jest zydowka , czuje sie zydowka mowi o sobie jako o zydowce .
      Jako zydowka odnalazla sie w USA , tam jest szczesliwa , gratuluje .

      Po co jej trzeci paszport , polski ... kolekcjonerka ... , twierdzi, ze moze sie jej przydac
      gdyby jej dzieciom .... przyszlo ew. pracowac w Unii .
      Polska jest brzydka, tyle doswiadczyla cierpien w dziecinstwie , ale polski paszport
      jest fajny , moze sie kiedys przydac .
      Gdyby mowila o sobie jako o Polce, ze czuje sie Polka, sam bym poszedl i wytargal
      bym jej ten paszport od urzedasa ;)

      drugi filmik, wypowiadajacy sie tam ludzie, jest normalny, czyli super .
      Ludzie, bez patosu dzielacy sie swoimi przykrymi doswiadczeniemi z PRL - u
      mowia jak bylo, jak mysla, co czuja . Sa wiarygodni, ciesze sie, ze udalo im sie
      ulozyc zycie w innych krajach, zapraszamy do Polski .
      • the-great-inuk Re: Collateral effects 11.03.18, 13:55
        karbat napisał:

        > Po co jej trzeci paszport , polski ... kolekcjonerka ... , twierdzi, ze moze
        > sie jej przydac
        > gdyby jej dzieciom .... przyszlo ew. pracowac w Unii .
        > Polska jest brzydka, tyle doswiadczyla cierpien w dziecinstwie , ale polski paszport
        > jest fajny , moze sie kiedys przydac .
        =================================

        Nu, trza myśleć praktycznie. Gdy po przeszło 20 latach dano mi wizę wjazdową do Polski, młodziutki polski urzędnik chciał mi od ręki wystawić polski paszport.
        Przedtem Polskie Konsulaty w NRF 20 lat mi odmawiały.

        Ot, co...
        • the-great-inuk Re: Collateral effects 11.03.18, 14:37
          the-great-inuk napisała:

          > Nu, trza myśleć praktycznie. Gdy po przeszło 20 latach dano mi wizę wjazdową do
          > Polski, młodziutki polski urzędnik chciał mi od ręki wystawić polski paszport.
          >
          > Przedtem Polskie Konsulaty w NRF 20 lat mi odmawiały.
          ============================================

          Czy należy mi się odszkodowanie od urzędników Konsulatu Polskiego w Kolonii?
          Wszyscy dostają odszkodowania...

          Ot, co...
          • polski_francuz Re: Collateral effects 11.03.18, 15:13
            "...urzędników Konsulatu Polskiego w Kolonii? "

            Z Twoich stron interesujaca postacia wydaje sie Kubicki. Ma troche polski charakter i dobra zone. Ale daje sie lubic. Co do odszkodowan to pamietaj, ze Polacy nauczyli sie od Zydow handlowac:)

            PF
            • bywszy2 Re: Collateral effects+ 11.03.18, 16:00
              polski_francuz napisał:

              > "...urzędników Konsulatu Polskiego w Kolonii? "
              >
              > Z Twoich stron interesujaca postacia wydaje sie Kubicki. Ma troche polski chara
              > kter i dobra zone. Ale daje sie lubic. Co do odszkodowan to pamietaj, ze Polacy
              > nauczyli sie od Zydow handlowac:)
              >
              > PF


              <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
              A w zamian zydzi nauczyli sie od ÅPolakow bochaterstwa.
              Wprawdzie kurs byl bardzo krotki.
    • yurek11111 Re: Collateral effects 11.03.18, 14:15
      Nigdzie nie mowi kim byli jej mame i tate i czemu zmienila nazwisko a znajomosc tych faktow dawaloby pelniejszy obraz oraz byc moze tlumaczyloby przyczyny dla ktorych zmuszono jej rodzine do wyjazdu w 68....
      Zastanawia mnie ilosc przypadkow zmiany nazwiska ludzi ze srodowiska zydowskiego , Polacy zwykle dumni sa z nazwiska i decyduja sie na jego zmiane tylko przymuszeni jakas zyciowa koniecznoscia i jest to zjawisko nader rzadkie , podczas gdy Zydzi w wiekszosci zmieniaja nazwiska jak ZUZYTE rekawiczki....
      • bywszy2 Re: przeciez zadacie integracji?+ 11.03.18, 15:58
        yurek11111 napisał:

        > Nigdzie nie mowi kim byli jej mame i tate i czemu zmienila nazwisko a znajomosc
        > tych faktow dawaloby pelniejszy obraz oraz byc moze tlumaczyloby przyczyny dla
        > ktorych zmuszono jej rodzine do wyjazdu w 68....
        > Zastanawia mnie ilosc przypadkow zmiany nazwiska ludzi ze srodowiska zydowskie
        > go , Polacy zwykle dumni sa z nazwiska i decyduja sie na jego zmiane tylko przy
        > muszeni jakas zyciowa koniecznoscia i jest to zjawisko nader rzadkie , podczas
        > gdy Zydzi w wiekszosci zmieniaja nazwiska jak ZUZYTE rekawiczki....

        <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
        www.google.se/search?q=polacy+zmieniaja+nazwiska&oq=polacy+zmieniaja+nazwiska&aqs=chrome..69i57.11521j0j7&sourceid=chrome&ie=UTF-8
    • czizus Re: Collateral effects 11.03.18, 14:18
      Świetny film, świetny przekaz!! Wielkie dzięki!
      Piszesz o studiach Pani Sabiny. Ale w jej przemówieniu coś innego ma znaczenie i jest niezwykle ważne. Mianowicie to o czym ja pisałem w kilku postach n/t marca 68, a mianowicie o tym, ze wygnała ich "ulica", ten polski ohydny antysemityzm a nie przemówieni Gomułki czy działania Moczara. Ona dużo mówi o tym niezrozumiałym i ohydnym antysemityzmie zwyczajnych ludzi, sąsiadów. To jest wręcz szokujące i ja nie miałem wiedzy n/t temat.
      Moim zdaniem to jest absolutnie zasadnicza sprawa. Komuniści tylko rozniecili nagonkę antyżydowską ale "lud pracujący miast i wsi" chętnie to kupił i natychmiast przystosował się do głoszonych haseł.

      Pani Sabina w sposób absolutnie szczery i prawdziwy pokazuje ten polski antysemityzm, który jak się okazuje cały czas tkwi w narodzie również dzisiaj i trzeba w końcu coś zrobić z tą absurdalną chorobą, obecnie podgrzewaną przez niektórych rządzących.
      Warto dodać, że wszelkie oskarżenia wobec Żydów nie mają najmniejszego historycznego uzasadnienia. Byli Żydzi komuniści, byli oszuści, byli tacy którzy współpracowali z bolszewikami. Ale również niektórzy Polacy byli podli, również Polacy byli komunistami i również wielu Polaków współpracowało z bolszewikami. Podobnie Białorusini, ale kultywuje się nienawiść właśnie do Żydów. Dlaczego, skoro razem żyliśmy tyle wieków?????
      W Europie są znani polscy złodzieje samochodów. Czy to oznacza, że Polacy to naród złodziei???
      Potrzebna jest mądra, merytoryczna edukacja walcząca z antysemityzmem, tyle że edukacja pod kierownictwem pani Zalewskiej nie daje na to najmniejszych szans!

      • karbat Re: Collateral effects 11.03.18, 14:40
        akurat ta pani jej wystapienie , z pierwszego filmu jest wysoce problematyczne

        ta pani kolekcjonerka paszportow , celebrytka , opowiada non stop o sobie , -
        jakze durnowato musieli sie czuc pozostali zydzi na sali, mogli robic jedynie za klakierow

        po drugie o wkladaniu szkla do bucikow zydowskich dzieci slyszalem juz kilkakrornie
        po raz pierwszy z ... dwadziescia lat temu .

        po trzecie mowiac non stop o sobie jako o zydowce , dobrze ze wyjechala z Polski ,
        tam gdzie sie dobrze czuje
        Gdyby mowila o sobie jako o Polce, wyznania Mojzeszowego , roznica jest istotna

        po czwarte , Zydzi non stop podkreslaja , ze brzydcy Polacy przyczynili sie do holokaustu ,
        a to nagle w powojennej Polsce zyja .... setki tysiecy zydow ...






        • yurek11111 Sholem Aleichem... 11.03.18, 16:02
          Na poczatku video z p. Sabina jest informacja ze jest to relacja ze spotkania z licealiatami z VII Liceum Ogolnoksztalcacego im. Sholem Aleichem z Wroclawia ,rocznik 1965 , w wiki jest info ze VII Liceum Ogolnoksztalcace we Wroclawiu powstalo w 1967 a jego patronem jest Kamil Baczynski , o Liceum 'salem alejkum' we Wroclawiu nie ma w moich zrodlach zadnej wzmianki...
          Pozostaje jeszcze dodac w wyniku marca 68 obie stroni i Polacy i Zydzi wygrali, sluchajac wywodow p.Sabiny jak ona i jej koledzy ustawili sie w panstwach osiedlenia, jak spelnili sie zawodowo i finansowo , to wyglada ze powinni podziekowac ze okolicznosci zmusily ich do wyjazdu , gdzie musieli uruchomic drzemiace w kazdym czlowieku mozliwosci w walce o przetrwanie a mozliwosci te zapewne pozostalyby ukryte gdyby nie 'wyscig szczurow', gdyby pozostali w siermieznym PRLu , wiedliby szare zycie , a w Polsce spadl poziom antysemityzmu ,dzieki temu ze ubylo troche obiektow atakow...
          • czizus Re: Sholem Aleichem... 11.03.18, 16:24
            yurek11111 napisał:

            > Na poczatku video z p. Sabina jest informacja ze jest to relacja ze spotkania z
            > licealiatami z VII Liceum Ogolnoksztalcacego im. Sholem Aleichem z Wroclawia ,
            > rocznik 1965 , w wiki jest info ze VII Liceum Ogolnoksztalcace we Wroclawiu pow
            > stalo w 1967 a jego patronem jest Kamil Baczynski , o Liceum 'salem alejkum' we
            > Wroclawiu nie ma w moich zrodlach zadnej wzmianki...
            > Pozostaje jeszcze dodac w wyniku marca 68 obie stroni i Polacy i Zydzi wygrali,
            > sluchajac wywodow p.Sabiny jak ona i jej koledzy ustawili sie w panstwach osi
            > edlenia, jak spelnili sie zawodowo i finansowo , to wyglada ze powinni podzieko
            > wac ze okolicznosci zmusily ich do wyjazdu , gdzie musieli uruchomic drzemiace
            > w kazdym czlowieku mozliwosci w walce o przetrwanie a mozliwosci te zapewne poz
            > ostalyby ukryte gdyby nie 'wyscig szczurow', gdyby pozostali w siermieznym PRLu
            > , wiedliby szare zycie , a w Polsce spadl poziom antysemityzmu ,dzieki temu ze
            > ubylo troche obiektow atakow...

            Nie rozumiem twojego bełkotu. Mógłbyś jaśniej w przyszłości? Przesłanie pani Sabiny jest jednoznaczne - wygnał ich ohydny polski antysemityzm, ten "ludowy". Kropka. To, że potrafili sobie ułożyć życie za granicą to zupełnie inna bajka. Wielu emigrantów potrafiło ułożyć sobie życie. Ale odarcie z duszy, wynarodowienie i zakaz bycia Polką czy Polakiem w Polsce, to zupełnie inna sprawa. Dla nich tragiczna sprawa. A to wszystko działo się po holocauście, . . . . . . . . .! Czy twój rozumek to ogarnia???
            • yurek11111 Re: Sholem Aleichem... 11.03.18, 16:35
              Wlasnie dlatego nie rozumiesz bo tylko belkot rozumiesz , staraj sie , z czasem zrozumiesz ludzi co pisza normalnie...
              • czizus Re: Sholem Aleichem... 11.03.18, 17:07
                yurek11111 napisał:

                > Wlasnie dlatego nie rozumiesz bo tylko belkot rozumiesz , staraj sie , z czasem
                > zrozumiesz ludzi co pisza normalnie...


                Kolejny bełkot. Skromny tym razem ale bełkot!!
                • karbat Re: Sholem Aleichem... 11.03.18, 20:27
                  czizus napisał:

                  > Nie rozumiem twojego bełkotu. Mógłbyś jaśniej w przyszłości? Przesłanie pani Sa
                  > biny jest jednoznaczne - wygnał ich ohydny polski antysemityzm, ten "ludowy". K
                  > ropka. To, że potrafili sobie ułożyć życie za granicą to zupełnie inna bajka. W
                  > ielu emigrantów potrafiło ułożyć sobie życie. Ale odarcie z duszy, wynarodowien
                  > ie i zakaz bycia Polką czy Polakiem w Polsce, to zupełnie inna sprawa. Dla ni
                  > ch tragiczna sprawa.

                  ludowy, cokolwiek oznacza cudzyslow , ohydny polski antysemityzm ....
                  znaczy sie lud przemawial z mownicy panstwowej ...
                  znaczy sie lud organizowal przymus wyjazdu ...
                  lud wydawal papiery podrozy w jedna strone ....

                  posluchal sobie wykladu zydowki z pierwszego filmiku
                  ona mowi o sobie non stop jako o zydowce , jak myslala ,
                  jak zyla , co czula , we Wroclawiu jako zydowka , a nie Polka

                  w drugim filmie ponizej , masz Polakow , zydowskiego pochodzenia .
                  zauwaz roznice .


            • europitek Re: Sholem Aleichem... 13.03.18, 15:58
              czizus napisał:
              > Przesłanie pani Sabiny jest jednoznaczne

              Zbyt bezkrytycznie podchodzisz do tego co ludzie opowiadają o swoich przeżyciach (a zwłaszcza motywacjach) sprzed lat. Wiele razy się o tym przekonałem - również na sobie.
              Chwilę pomyśl o tym wielkim antysemickim okresie, który zaczął się przemówieniem I sekretarza KC PZPR, a skończył decyzją (chyba) Biura Politycznego rok później.
              No czysta ludowość, sól ziemi...
              W dodatku tenże Gomuła miał żonę Żydówkę... i się z nią nie rozwiódł!
            • europitek Re: Sholem Aleichem... 13.03.18, 19:51
              czizus napisał:
              > Przesłanie pani Sabiny jest jednoznaczne - wygnał ich ohydny
              > polski antysemityzm, ten "ludowy".

              Lepiej przeczytaj jej wypowiedź dla TVN: tekst na stronie TVN24

              Tylko przeczytaj uważnie, bo tu pojawia się historia typu reżysera Mierzyńskiego.
              Cyta1:
              "Czytając gazety, słysząc, o czym się mówiło, słuchając radia, nie było wątpliwości, że w jakiś sposób Żydzi będą ofiarami tego wszystkiego. Jasne było, że dojdzie do aresztowań żydowskich studentów."
              Cytat2:
              "Poszłam wtedy do domu i jeszcze kilka dni zajęło mi pozbieranie myśli. To wszystko, co się działo, było niezwykłe - nie umiałam sobie tego uzmysłowić."
              Cytat3:
              "- To Pani podjęła decyzję o wyjeździe z Polski. Musiała Pani namawiać rodziców, aby też pojechali?

              Nie namawiałam, nie poprosiłam. Podjęłam decyzję, że ja wyjeżdżam i im to oznajmiłam. Moi biedni, starzy rodzice, którzy dopiero co przeżyli Shoah, którzy ponieśli niewyobrażalne, niedające się opisać straty... I ja im mówię: "wyjeżdżam, czy ze mną pojedziecie?".

              Każdy może sobie to przeczytać w całości i wyrobić zdanie o "strasznych prześladowaniach". Coś przeczytane w gazecie, coś tam usłyszane w radio lub plotki od znajomych... plus wojenna psychoza. Z tego wywiadu można odnieść wrażenie, że najwyższym przejawem antysemityzmu było zmuszanie do zbierania pieczatek po urzędach.
              Nastepnym razem zanim narobisz szumu lepiej poczytaj, o czym właściwie piszesz. Inaczej kompromitujesz idee, o które walczysz.
              • czizus Re: Sholem Aleichem... 15.03.18, 09:03
                europitek napisał:

                > Każdy może sobie to przeczytać w całości i wyrobić zdanie o "strasznych prześla
                > dowaniach". Coś przeczytane w gazecie, coś tam usłyszane w radio lub plotki od
                > znajomych... plus wojenna psychoza. Z tego wywiadu można odnieść wrażenie, że n
                > ajwyższym przejawem antysemityzmu było zmuszanie do zbierania pieczatek po urzę
                > dach.
                > Nastepnym razem zanim narobisz szumu lepiej poczytaj, o czym właściwie piszesz.
                > Inaczej kompromitujesz idee, o które walczysz.

                Bywało różnie, pogromy w stylu tego kieleckiego czy w Jedwabnem nie groziły a cały ten antyżydowski szum rozpętały władze komunistyczne. Tyle, że lud często chętnie wdrażał w życie zasłyszane hasła i slogany. Żydzi byli zwalniani z pracy, a tzw. zwykli ludzie okazywali im pogardę i niechęć na każdym kroku. Oblewanie farbą drzwi mieszkania, rzucanie kamieniami, wyzywanie na ulicy, złośliwe komentarze i uwagi w szkole w sklepie czy wobec małych dzieci w przedszkolu, . . . . . . . ! Takie to przyjemności otaczały życie tych ludzi a nie były to pojedyncze przypadki. Jak byś się czuł, gdybyś spotkał się z podobną niechęcią sąsiadów, mieszkając gdzieś w Niemczech, Anglii czy USA?
                Mnie chodzi a taki właśnie antysemityzm, który jak doskonale wiemy miał wówczas miejsce i to on głównie "zachęcał" wielu do emigracji z Polski. Warto to sobie w końcu uświadomić!!!!!!
                • europitek Re: Sholem Aleichem... 15.03.18, 16:05
                  czizus napisał:
                  > Bywało różnie, pogromy w stylu tego kieleckiego czy w Jedwabnem
                  > nie groziły a cały ten antyżydowski szum rozpętały władze
                  > komunistyczne.

                  Nie tylko rozpoczęły, ale również planowały, realizowały i zakończyły w sposób zorganizowany. Grupowe wystąpienia antyżydowskie nie były spontaniczne, co najwyżej mogła się incydentalnie pojawić jakaś partyjna inicjatywa niższego szczebla. Ówczesne władze organicznie nie cierpiały żadnych inicjatyw oddolnych i działań spontanicznych.
                  Cała ta nagonka to było przedsięwzięcie polityczne, w którym antysemityzm jako taki nie był motorem napędowym.

                  > Żydzi byli zwalniani z pracy,

                  To też nie jest przejaw "antysemityzmu ludowego". I w ogóle byłbym bardzo ostrożny w uznawaniu <b>wszystkich</b> wyrazów indywidualnej wrogości za przejaw działań niezorganizowanych. Gdyby to była autentyczna aktywność społecznea to występowałaby przed tą partyjną nagonką i długo po niej.

                  Zauważ też wspólną cechę relacji Mierzyńskiego i Binder/Baral: żadne z nich nie podaje konkretnych przykładów wrogości, które by spotkały ich osobiście. Natomiast powtarzają ogólnikowe opinie, ze "kogoś gdzieś" zwolniono z pracy lub jakoś inaczej gnębiono. No i gazetowo-radiowo-telewizyjna nagonka propagandowa. Tu jest więcej plotek, domniemań, przewidywanych ewentualności niż realnych zdarzeń. Groźba jest strasznieisza niż jej wykonanie.
                  Propagandowa nagonka wytworzyła przekonanie, że "zaraz się zacznie", co ludzie ogarnięci pewną psychozą wojenną mocno przeżywali i przyjmowali za pewnik. To całkiem zrozumiała reakcja po przejściach hitlerowskiej okupacji i wielkie oczy tego strachu były zapewne skutkiem oczekiwanym przez inicjatorów tej nagonki.
                  A obserwacji własnej rodziny wiem, że okupacja pozostawiła bardzo mocne ślady w psychice ludzi. Moja babcia do śmierci trzymała spore zapasy żywności "na wszelki wypadek" (kilkadziesiąt kilogramów mąk, kasz, soli,makaronów, cukru), bo pamiętała głód obu wojen.
                  przeżytych w Warszawie. A co dopiero mówić o fobiach Żydów po II wojnie światowej.

                  Powyższe nie znaczy jednak, że mamy bezkrytycznie przyjmować opinie ludzi przestraszonych lub zniechęconych ówczesną nagonką i inspirowanymi nią aktami wrogości. Na tych dwóch przykładach jasno widać, że taki brak krytycyzmu prowadziłby do przyjęcia fałszywego obrazu ówczesnej rzeczywistości.

                  > Mnie chodzi a taki właśnie antysemityzm,

                  To go pokaż. Nie w ogólnikach, nie w ocenach lub domniemaniach ale konkretnych zdarzeniach dotykających konkretnych ludzi.

                  > Jak byś się czuł, gdybyś spotkał się z podobną niechęcią
                  > sąsiadów, mieszkając gdzieś w Niemczech, Anglii czy USA?

                  Chcesz powiedzieć, że polski Żyd był w Polsce jako zagraniczny gość? Mieszkając w Warszawie czy Wrocławiu był na emigracji?
                  • czizus Re: Sholem Aleichem... 16.03.18, 09:28
                    europitek napisał:

                    >
                    > > Mnie chodzi a taki właśnie antysemityzm,
                    >
                    > To go pokaż. Nie w ogólnikach, nie w ocenach lub domniemaniach ale konkretnych
                    > zdarzeniach dotykających konkretnych ludzi.
                    >
                    > > Jak byś się czuł, gdybyś spotkał się z podobną niechęcią
                    > > sąsiadów, mieszkając gdzieś w Niemczech, Anglii czy USA?
                    >
                    > Chcesz powiedzieć, że polski Żyd był w Polsce jako zagraniczny gość? Mieszkając
                    > w Warszawie czy Wrocławiu był na emigracji?

                    Jak mam go pokazać? To wiem z przekazu osób które urodziły się przed wojną, przeżyły okupację i sporo widziały. Ten przekaz jest absolutnie jednoznaczny. Często będąc na różnych praktykach studenckich gdzieś w Polsce w latach 70-tych słyszałem od starszych ludzi takie zdanie - "jedno co Niemcy dobrze zrobili w Polsce to porządek z Żydami". Mój ojciec po wojnie(około 1947 r.) nabył w mieście pod Wa-wą kamienicę żydowską ale zapłacił Żydom właścicielom(którzy jakimś cudem przeżyli okupację) i za to został znienawidzony przez polskich sąsiadów, którzy liczyli na to że przejmą te i inne kamienice za darmo. Potem z wdzięczności dostawał kartki z Izraela przez kilka lat. Ale wiem od niego i od innych, że to przejmowanie żydowskiego mienia za darmo było na porządku dziennym. O tym pisał w książce "Strach" J. Gross i nazwano go za to oszczercą a to co opisał wszystko było prawdą. Również to było prawdą - że ci którzy przechowywali Żydów w czasie okupacji bali się do tego przyznać po wojnie bo bali się reakcji sąsiadów. Dlaczego się bali?? Było tego dużo, również po wojnie np.: oblewanie farbą drzwi mieszkań żydowskich, wyzywanie ich w publicznych miejscach, nękanie małych dzieci na różne sposoby. A wiemy to z opowieści poszkodowanych. Kłamali?? W takiej Danii, Szwecji czy Holandii w ogóle nie miały miejsca takie prymitywne zachowania antysemickie, w Polsce były dość powszechne, w szczególności na prowincji.
                    W Polsce był duży antysemityzm i warto w końcu przyznać się do tego i nie zaprzeczać oczywistym, wielokrotnie już opisanym i znanym z przekazu wielu ludzi i rodzin faktów. To takie sowieckie wymigiwanie się z tych prawd rodzi antyreakcję żydowską, też absurdalną jak ten artkuł w Jerusalem Post o Austrii i Polsce i do czego to prowadzi?? A Polacy i Żydzi powinni żyć w zgodzie bo faktycznie z bardzo wielu powodów jesteśmy sobie bliskimi narodami a Polska i Izrael bliskimi krajami!!!!!!!

                    Żydzi nie byli na emigracji, czuli się Polakami ale zohydzano im tę polskość na różne sposoby, więc trudno było im być Polakami w Polsce. Byli Polakami ale za granicą i to na całym świecie, ale nie mogli być nimi w Polsce. To powiedział jeden z emigrantów.

                    • europitek Re: Sholem Aleichem... 22.03.18, 04:50
                      czizus napisał:
                      > To wiem z przekazu osób które urodziły się przed wojną,
                      > przeżyły okupację i sporo widziały

                      Chwila-moment, ale my rozmawiamy o roku 1968 (i ewentuainie plus/minus rok), a nie o latach 40. czy sanacji. Te ćwierć wieku różnicy czasu to cała epoka.
                      Co do roku 1968 to mieliśmy tu linki do dwóch tekstów wspomnieniowych, które wbrew Twoim gromkim oświadczeniom nie okazały się świadczyć o polskim antysemityzmie w tamtym okresie.

                      Poza tym, jesteś bardzo jednostronny w swoich opiniach na temat stosunków polsko-żydowkich w okresie międzywojennym. Zprawy te bły bardziej złożone i niejednoznaczne niż to przedstawiasz, ponieważ z jednej strony miałeś różne zachowania antysemickie, a z drugiej kilkudziesięciu żydowskich posłów w Sejmie czy liczną grupę poetów, pisarzy i innych artystów pochodzenia żydowskiego. którzy cieszyli sie uznaniem polskiej społeczności.

                      > m przeżyli okupację) i za to został znienawidzony przez
                      > polskich sąsiadów, którzy liczyli na to że przejmą te i inne
                      > kamienice za darmo.

                      To musieli być wyjątkowi idioci, bo "przejmowanie" pożydowskich nieruchomości nie było prawnie mozliwe. Stąd na przykład kombinacje z "lewymi" testamentami i aktami zakupu - jak w przypadku kamienicy "kochanej" pani prezydent W-wy.

                      > Również to było prawdą - że ci którzy przechowywali Żydów
                      > w czasie okupacji bali się do tego przyznać po wojnie bo bali
                      > się reakcji sąsiadów.

                      To lwestia indywidualnych przypadków, bo ja znam wręcz odwrotne, gdy juz podczas okupacji kupa luda z okolicy wiedziała, że konkretne osoby z sąsiedztwa ukrywają Żydów. Jakieś niecałe 100 metrów od miejsca, w którym to piszę, sąsiad z matką ukrywali Żydów przez kilka lat (w sumie kilkanaście osób plus tranzyt dzieci z getta) w centrum warszawskiej Pragi, gdzie chyba pół osiedla o tym wiedziało (wieczorami wychodzili na spacery po ogródku). Oboje dostali medal Sprawiedliwych.

                      Natomiast wcale mnie nie dziwi nieafiszowanie się w czasie okupacji z ukrywaniem Żydów. Taka już jest konspiracja, że ma w sobie założoną skrytość działań. Przynależnością do AK też nikt się nie chwalił publicznie. Ja się o tym przekonałaem na przykładzie własnego dziadka, o którego rzeczywistych działaniach konspiracyjnych rodzina dowiedziała się dopiero w latach 90. z książek. Do śmierci nie puścił farby, dzięki czemu zmarł we własnym łóżku.

                      Sprawa zasadnicza przy ferowaniu ocen tak dramatycznych czasów to zrozumienie realiów i wyważanie proporcji. Opinie ogólne można budować tylko na konkretach, a nie słuchach i opowieściach z dziesiątej ręki (w dodatku nieznanej).
                      • czizus Re: Sholem Aleichem... 22.03.18, 13:28
                        europitek napisał:

                        > Natomiast wcale mnie nie dziwi nieafiszowanie się w czasie okupacji z ukrywanie
                        > m Żydów. Taka już jest konspiracja, że ma w sobie założoną skrytość działań. Pr
                        > zynależnością do AK też nikt się nie chwalił publicznie.

                        Mowa jest o tym jakie były reakcje tych którzy ratowali Żydów ale po wojnie a nie w jej trakcie. To po wojnie ci ludzie bali się reakcji sąsiadów za ratowanie życia Żydom.


                        > Sprawa zasadnicza przy ferowaniu ocen tak dramatycznych czasów to zrozumienie r
                        > ealiów i wyważanie proporcji. Opinie ogólne można budować tylko na konkretach,
                        > a nie słuchach i opowieściach z dziesiątej ręki (w dodatku nieznanej).

                        Sprawą zasadniczą jest przyznanie się do dość powszechnego antysemityzmu Polaków przed w trakcie i po II w.ś. co jest faktem i co zostało udokumentowane w bardzo wielu publikacjach, opracowaniach PAN i co potwierdziło wiele osób z mojej rodziny(nie jestem Żydem) oraz wielu znajomych i nieznajomych, . . . . . . a to z kolei było przyczyną pogromów, licznego szmalcownictwa i wszelkiej podłości, jednak wielu Polaków wobec Żydów, w trakcie i po II w.ś. W Danii, Holandii czy Szwecji nie było takiego podłego antysemityzmu.
                        To zamiatanie pod dywan, zamazywanie prawdy i przykrywanie różnych bezeceństw Sprawiedliwymi jest żałosne, takie mocno sowieckie(radziccy też tylko nieśli wolność narodom Europy i tylko wyzwalali od faszyzmu) i rodzi absurdalną antyreakcję Żydów na całym świecie, również Izraela!! Jednocześnie jak widzimy, to milczenie i zamiatanie cały czas zachęca te prawicowe miernoty jak Ziemkiewicz czy Karnowscy do reaktywowania w Polsce tego najohydniejszego antysemityzmu a wydawało się, że już się uporaliśmy z tym problemem.
          • the-great-inuk Zazdroszczę Eskimosom! 11.03.18, 16:35
            yurek11111 napisał:

            > Pozostaje jeszcze dodac w wyniku marca 68 obie stroni i Polacy i Zydzi wygrali,
            > sluchajac wywodow p.Sabiny jak ona i jej koledzy ustawili sie w panstwach osi
            > edlenia, jak spelnili sie zawodowo i finansowo , to wyglada ze powinni podzieko
            > wac ze okolicznosci zmusily ich do wyjazdu , gdzie musieli uruchomic drzemiace
            > w kazdym czlowieku mozliwosci w walce o przetrwanie a mozliwosci te zapewne poz
            > ostalyby ukryte gdyby nie 'wyscig szczurow', gdyby pozostali w siermieznym PRLu
            > , wiedliby szare zycie , a w Polsce spadl poziom antysemityzmu ,dzieki temu ze
            > ubylo troche obiektow atakow...
            =========================================

            Kojarzy mi się bardzo z wielkimi Amerykanami z korzeniami w Afryce.

            Zazdroszczę Eskimosom! Nikomu nie są niczego winni, tym bardziej wdzięczności...

            Ot, co...
            • the-great-inuk Re: Zazdroszczę Eskimosom! 11.03.18, 16:46
              the-great-inuk napisała:

              > Zazdroszczę Eskimosom! Nikomu nie są niczego winni, tym bardziej wdzięczności...
              >
              > Ot, co...
              ==================================>

              Lepiej żyć w siarczystym mrozie, żywić się foczym mięsem, popijając tranem

              i być między swoimi.

              Model życia dla pozostałych, skłóconych etni świata!

              Czy to takie trudne do zrozumienia?
              • the-great-inuk Re: Zazdroszczę Eskimosom! 11.03.18, 16:55
                the-great-inuk napisała:

                >
                > Lepiej żyć w siarczystym mrozie, żywić się foczym mięsem, popijając tranem
                >
                > i być między swoimi.
                >
                > Model życia dla pozostałych, skłóconych etni świata!
                >
                > Czy to takie trudne do zrozumienia?
                =====================================

                Ilustracja do powyższego...

                Jakieś ciągłe nieuzasadnione roszczenia do gospodarzy...
        • 1.melord Re: Collateral effects 12.03.18, 00:53
          karbat napisał:

          > akurat ta pani jej wystapienie , z pierwszego filmu jest wysoce problematyczne
          >
          > ta pani kolekcjonerka paszportow , celebrytka , opowiada non stop o sobie , -
          > jakze durnowato musieli sie czuc pozostali zydzi na sali, mogli robic jedynie z
          > a klakierow
          >
          > po drugie o wkladaniu szkla do bucikow zydowskich dzieci slyszalem juz kilkakr
          > ornie
          > po raz pierwszy z ... dwadziescia lat temu .
          >
          > po trzecie mowiac non stop o sobie jako o zydowce , dobrze ze wyjechala z Pols
          > ki ,
          > tam gdzie sie dobrze czuje
          > Gdyby mowila o sobie jako o Polce, wyznania Mojzeszowego , roznica jest istot
          > na
          >
          > po czwarte , Zydzi non stop podkreslaja , ze brzydcy Polacy przyczynili sie do
          > holokaustu ,
          > a to nagle w powojennej Polsce zyja .... setki tysiecy zydow ...
          >
          >

          dodac jeszcze nalezy,ze p.Sabina nic nie wspomina czym zajmowali sie jej rodzice przed 68r.

          z internetu:
          "Wyjechało 18 wysokich rangą działaczy partyjnych i 729 średnich aparatczyków. Ze stanowisk państwowych (też zresztą partyjnych) dwóch wiceministrów: hutnictwa – Ignacy Borejdo i budownictwa – Fryderyk Topolski, oraz 51 dyrektorów departamentów, 50 wicedyrektorów, kilkudziesięciu naczelników wydziałów. Duże straty poniosło MSW, skąd usunięto 176 funkcjonariuszy, w tym większość rodem z dawnego MBP i UB; z MSZ wyleciało 28 dyplomatów i pracowników. Usunięto ok. 200 dziennikarzy, w tym 15 redaktorów naczelnych pism, 61 wysokich urzędników Polskiego Radia i Telewizji, 26 ludzi związanych z kinem.
          Kazimierz Łaski, dawny major UB, wyjechał jako prorektor SGPiS; eks-podpułkownik z MBP Antoni Gutowski – jako redaktor „Polityki”; płk Oskar Karliner, już w 1956 r. zdegradowany za zbrodnie stalinowskie, wybył jako fachowiec od energii jądrowej; jego zastępca, ppłk Maks Lityński – jako prześladowany naukowiec; ppłk Józef Krakowski, „zasłużony” ongiś wiceszef UB w Łodzi, Gdańsku i Warszawie – jako niemal artysta (szef produkcji zespołu filmowego „Kamera”)"

          Ci ludzie raczej musieli wyjechac gdyz w wiekszosci ich szkola byly "lasy janowskie czy kabackie" i zyciorysy mieli niektorzy mocno zapaprane.
          Pozbawieni zostali "wypasionych " biur ,sekretarek,samochodow sluzbowych,w duzej czesci przywilejow nietykalnosci i innych.
          Do prac fizycznych albo nie chcieli isc albo sie nie nadawali,pozostala wiec emigracja na ktora zabierali glownie dzieci/mlodziez nieswiadome sytuacji politycznej i "zaslug" swoich rodzicow.
          Mozna wiec zrozumiec ich rozterke/rozpacz kiedy na zadanie rodzicow(decydentow jechac czy nie) musieli zostawiac przyjaciol czesto nawet narzeczone czy narzeczonych.
          To nie byla komfortowa sytuacja dla mlodych ludzi,jednak p.Sabina stwierdzila, ze przyjaciol miala wylacznie w jej zydowskiej szkole z ktorej wszyscy rozjechali sie w swiat.


          ps. teraz to felusiak okrzyknie mnie super/mega antysemita.
          zanim to jednak zrobi, dobrze by bylo by odniosl sie merytorycznie,nie....emocjonalnie
          • starywro-bel Re: Collateral effects 12.03.18, 01:11
            No pacz ilu tych fachowcow wyjechalo a gdyby zostali to Bolek by juz dawno mial druga Japonie A tak to tylko sie musi zadowolic maca. Ja zaluje ze nie wyjechali wszyscy.
            • bywszy2 Re: najwazniejsze,ze pan sam wyjechal!+ 12.03.18, 04:51
              starywro-bel napisał(a):

              > No pacz ilu tych fachowcow wyjechalo a gdyby zostali to Bolek by juz dawno mial
              > druga Japonie A tak to tylko sie musi zadowolic maca.
              > Ja zaluje ze nie wyjechali wszyscy.
              • maxe1 Re: najwazniejsze,ze pan sam wyjechal!+ 14.03.18, 14:09
                jaki tam "pan" ,siedzi w Meinz - D i klepie bide....
                • bywszy2 Re: prosze pana,na bezrybiu i rak ryba+ 14.03.18, 16:50
                  maxe1 napisał:

                  > jaki tam "pan" ,siedzi w Meinz - D i klepie bide....
                  • europitek Re: prosze pana,na bezrybiu i rak ryba+ 15.03.18, 16:37
                    A czy pańskim zdaniem to powiedzonko działa też w drugą stronę?
                    Czyli: na bezraczu i ryba rakiem.
                    • bywszy2 Re: Dziala++ 15.03.18, 17:40
                      europitek napisał:

                      > A czy pańskim zdaniem to powiedzonko działa też w drugą stronę?
                      > Czyli: na bezraczu i ryba rakiem.

                      <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                      tylko nie po polsku.
    • j-k a co do wroclawskiej elektroniki... 11.03.18, 20:37
      pamietasz chyba te komputery ELWRO z Wroclawia ?
      moja siostra pracujaca na Politechnice Warszawskiej - bardzo je sobie chwalila...

      jak na tamte czasy byly to sprawy"rozwojowe" - szkoda, ze wraz komuna to padlo...
      pl.wikipedia.org/wiki/Wroc%C5%82awskie_Zak%C5%82ady_Elektroniczne_Mera-Elwro
      • polski_francuz I jej koniec we Wroclawiu 11.03.18, 21:10
        Pamietam, pamietam...mialy czytniki na kartach. I moje pierwsze programy do doktoratu na Odrach liczylem.

        Z troche innej beczki. Odpowiadajac na Twoj post zerknelem na Google'a pod haslem ELWRO i zrozumialem, ze uczestniczylem w konkursie na dyrektora, ktory sie nie mogl dobrze skonczyc bo zaloga zastosowala wishful thinking:

        W porozumieniu z rządem i związkami zawodowymi dyrekcja zakładu zleciła firmom konsultingowym S.G. Warburg &Co. Ltd oraz KPMG przygotowanie listu intencyjnego dla branżowego inwestora strategicznego, który miał objąć 35-50 proc. akcji spółki i dostarczyć know-how. Zainteresowanie taką prywatyzacją było duże (m.in. ze strony takich firm jak IBM czy Hewlett-Packard).

        Jednak niespodziewanie związki zawodowe i Rada Pracownicza wycofały swoją zgodę na prywatyzację, forsując projekt przejęcia ELWRO przez spółkę akcjonariatu pracowniczego, kompletnie nierealny ze względu na wielkość zakładu, jego strukturę i konieczność dokapitalizowania oraz nabycia nowych technologii.


        I mialem racje, ze sie z konkursu wycofalem. Bo czulem, ze nie ma srodkow na kontynuacje firmy. Okazalo sie, ze srodki byly ale zaloga nie chciala miec innych inwestorow. I tak zaloga przes..ala firme.

        Szkoda

        PF
        • 1.melord Re: I jej koniec we Wroclawiu 12.03.18, 01:07
          tutaj jest troche inna wersja przejecia Elwro przez Simensa jako celowa likwidacja

          z internetu:
          "Prace przygotowawcze do produkcji komputerów PC nowej generacji szybko postępowały naprzód.
          Zaczęły przychodzić w kontenerach zamówione za granicą nowoczesne maszyny.
          Nie zdążono ich nawet rozpakować, gdyż Rząd premiera Mazowieckiego podjął decyzję o sprzedaży ELWRO niemieckiej firmie SIEMENS.
          Efektem działań firmy SIEMENS było zwolnienie ponad 6000 pracowników i wywiezienie do Niemiec wszystkich kontenerów z zakupionymi przez ELWRO liniami produkcyjnymi do produkcji komputerów PC nowej generacji.
          Następnie zaczęto demontować nowoczesne maszyny produkcyjne.
          Po wywiezieniu do Niemiec całego parku maszynowego, niemiecki właściciel przystąpił do wyburzania zakładu ELWRO.
          Na początku zburzono najnowszą halę produkcyjną. Następnie zaczęto wyburzać pozostałe budynki.
          W ten sposób na początku lat dziewięćdziesiątych wyburzono około 60 procent budynków ELWRO. "
          • bywszy2 Re: I jej koniec we Wroclawiu+ 12.03.18, 05:21
            "Zaczęły przychodzić w kontenerach zamówione za granicą nowoczesne maszyny."
            A czym te maszyny sie zajmowaly?
            Byla taka firma w Szwecji.Facit sie nazywala.
            Wpierw reczne a potem elektryczne kreciolki do obliczen produkowala.
            Przechodzac na elektronike starocie w latach 70-tych Polsce opchnela.
            (Pamietam to.Pojawily sie dla ogolu elektroniczne maszynki obliczeniowe firmy Facit.
            W pracy wtedy Texasa maszynke elektroniczna - z tragonometria i logarytmami otrzymalem).
            A i tak im to nie pomoglo - ducha wyzioneli.
          • polski_francuz Re: I jej koniec we Wroclawiu 12.03.18, 07:30
            To jest historia po konkursie, ktory mial miejsce w 1990/1991 roku. Wybrali dyrektora ale nie mieli srodkow by dalej egzystowac. Zalogo liczyla 3000 osob o ile pamietam. A robilem wiele notatek starajac sie o pozycje dyrektora. I moja analiza byla taka, ze bylo pracy dla 500. Rzad Mazowieckiego zrobila taka sama analize.

            Konkluzje? Ano jest kilka. Solidarnosc wygrala i uwierzyla, ze wystarczy dyrektora wybierrzesz i szafa gra. Druga, wowczas jeszcze Polacy nie rozumieli kapitalizmu. I ze chodzi glownie o kapital. Teraz juz to wiedza.

            PF
            • bywszy2 Re: moze zle sie wyrazilem+ 12.03.18, 09:49
              Napisalem o plajcie szwedzkiejn firmy komputerowej pod nazwa Faicit.
              • lont12 Re: moze zle sie wyrazilem+ 12.03.18, 21:12
                Faicit czy Fcukit?
                • engine8 Re: moze zle sie wyrazilem+ 12.03.18, 22:30
                  Kuzva jak przestawilem literki i wyszlo Fuckit??
                  • bywszy2 Re: moze zle sie wyrazilem+ 13.03.18, 16:12
                    друг и приятель кроликов.напрашиваетесь на выебку?
                    Зайчики уже вас не удовлетворяют?
                    и пошел ты на х...!
            • europitek Re: I jej koniec we Wroclawiu 13.03.18, 20:01
              polski_francuz napisał:
              > wowczas jeszcze Polacy nie rozumieli kapitalizmu.

              A niby skąd mieli rozumieć? Przecież nawet guru wszystkich guru był z ANS KC PZPR i rocznym stażu w USA.
              Tak na marginesie to socjalizmu też nie rozumieli.

              > Teraz juz to wiedza.

              Coś ty, nadal są całe tłumy takich, co się cieszą, że w sklepach pełne półki, choć sami mają puste lodówki.
              • polski_francuz Re: I jej koniec we Wroclawiu 14.03.18, 06:34
                Ten i ow rozumial. Jak rozmawialem w latach 90-tych z kolega Taty, ekonomista to mi tlumaczyl ten wysyp nowych milionerow co kupowali akcje polskich przedsiebiorstw wlasnie tym, ze do kapitalizmu trzeba kapitalow. Ta lekcja i dobrze w glowie utkwila. I nie narzekaj na guru. Zastal polki puste a zostawil pelne.

                Nie mowie o zoladkach. Ale Polacy za duzo i niezdrowo jedza. Wiec im to na zdrowie wyszlo:)

                PF
                • europitek Re: I jej koniec we Wroclawiu 14.03.18, 08:37
                  polski_francuz napisał:
                  > do kapitalizmu trzeba kapitalow.

                  Od tego trzeba było w 1989 roku zacząć całą narrację o polskiej przyszłości. A zamiast tego ględano o "powrocie do normalności" - to było hasło wyborcze solidarnościowców w 1989 r. Ci ludzie generalnie nie ogarniali zarządzania sporym państwem i jego gospodarką. A to ich pomysły miały decydować o przyszłości.

                  > Zastal polki puste a zostawil pelne.

                  No i znów ten slogan, który oznaczał w tamtym czasie błyskawiczne zbiednienie ogromnej masy ludzi (a nie wzrost produkcji).
                  A guru ma wielką zasługę - wykazał, że jego wersja kapitalizmu to najlepsza prezenwatywa czasów pokoju tak spadła rozrodczość. Guru zrobił "pięciolatkę w trzy dni".
                  • polski_francuz Re: I jej koniec we Wroclawiu 14.03.18, 16:55
                    A posteriori jest zawsze latwiej i lepiej sie rozumie co trzeba robic. Polacy sie musieli uczyc kapitalizmu i sie nauczyli. Co do tego jestesmy zgodni. Wazny punkt jest co i jak dalej.

                    Ja mysle, ze system jest dobry. Potrzebna jest dobra strategia do wzrostu duzych polskich przedsiebiorstw. Ale jak? jest droga chinska (terytoria czy instytuty bardzo dobrze finansowane, agresywna polityka szukania potrzebnych ludzi...). Jest droga niemiecka (dobre uniwerki dla wszystkich, uczciwe podatki, oszczedni ludzie...) albo droga francuska (panstwo narzuca rozwiazania i selekcjonuje najlepszych dla potrzeb adminstracji,...).

                    Chyba polskiej naturze francuska droga jest najblizsza. Ale trzeba taka dogia isc pare dobrych lat. A nie zaczynac po kilku latach poddawac przywodcow w watpliwosc i wyrzucac wszytko do kosza. Taka droga przypomina raczej kraje kaukaskie a raczej kaukaski burdel.

                    PF
                    • europitek Re: I jej koniec we Wroclawiu 15.03.18, 01:35
                      olski_francuz napisał:
                      > A posteriori jest zawsze latwiej i lepiej sie rozumie co trzeba robic.

                      W wypadku tzw. transformacji ustrojowej problemem była ignorancja nowej władzy w kwestii możliwych konsekwencji społecznych. Nie trzeba było być geniuszem, żeby wiedzieć, że zmiana systemu gospodarczego spowoduje spadek poziomu życia i kłopoty demograficzne. W momencie wprowadzania reformy Balcerowicza byliśmy w minimum niżu demograficznego i robienie zmian ustrojowych w tym momencie było proszeniem się duże kłopoty. To można było sobie policzyć, a na przykładach danych historycznych oszacować ewentualne skutki (czyli skalę kłopotów).
                      A poza tym, to badania skutków transformacji w różnych krajach pokazały skutki wręcz dramatyczne. Właściwie to można powiedzieć, że transformacja (taka jak jąrobiono) zabiła tysiące ludzi. Tak już jest, że wielkie procesy ekonomiczne pozostawiają swój wyraźny ślad w stanie wskaźników demograficznych.

                      > Ja mysle, ze system jest dobry. Potrzebna jest dobra
                      > strategia do wzrostu duzych polskich przedsiebiorstw.
                      > Ale jak?

                      Nie ma "dobrej strategii" na każdą okazję. Poszczególne przedsiębiorstwa wymagają zindywidualizowanych programów działania, ponieważ każde istnieje w innych warunkach, które w dodatku ulegają częstym zmianom.
                      • polski_francuz Re: I jej koniec we Wroclawiu 16.03.18, 07:46
                        "Nie trzeba było być geniuszem, żeby wiedzieć, że zmiana systemu gospodarczego spowoduje spadek poziomu życia i kłopoty demograficzne. W momencie wprowadzania reformy Balcerowicza byliśmy w minimum niżu demograficznego i robienie zmian ustrojowych w tym momencie było proszeniem się duże kłopoty."

                        To co piszesz wymaga ciaglosci wladzy. Po 1989 chyba takiej ciaglosci nie bylo. Byla wielka nadzieja i wielki optymizm ale nie ciaglosc i za nia idaca madrosc i rozsadek.

                        "Nie ma "dobrej strategii" na każdą okazję. Poszczególne przedsiębiorstwa wymagają zindywidualizowanych programów działania, ponieważ każde istnieje w innych warunkach, które w dodatku ulegają częstym zmianom."

                        Panstwo musi miec jakas strategie. Inaczej byc nie moze:)

                        Pozdro

                        PF
                        • europitek Re: I jej koniec we Wroclawiu 16.03.18, 09:53
                          polski_francuz napisał:
                          > To co piszesz wymaga ciaglosci wladzy.

                          Tylko w wypaku chęci zachowania dotychczasowej sytuacji demograficznej, czyli falowania powojennych niży-wyży. To dalowanie z pokolenia na pokolenie słabnie.
                          Zmiana systemu społeczno-ekonomicznego taki trend oczywiście zaburzy tworząc nową tendencję adekwatną dla nowego systemu, ale może się odbywać na różne sposoby i w różnym tempie.

                          > Byla wielka nadzieja i wielki optymizm ale nie ciaglosc
                          > i za nia idaca madrosc i rozsadek.

                          Ciągłości, rozsądku i mądrości nie było... dlatego szybko przestałem być optymistą.
                          Tak na marginesie, ówcześni zagraniczni ekonomiści-doradcy naszego lokalnego guru już lata temu przepraszali za swój dogmatyzm i brak zrozumienia realiów (nie tylko w przypadku Polski).

                          Skutki głupoty nowej władzy bhyły takie, że od 1993 r. zamiast wzrostu rozrodczości (w odpowiedni wiek wchodziły coraz liczniejsze roczniki młodych) mieliśmy dramatyczny jej spadek przez kilkanaście kolejnych lat. A towarzyszyły temu inne niedobre zjawiska jak wzrost liczby samobójstw czy wzrost umieralności niektórych grup ludności. Badania robione kilka lat temu (międzynarodowe) pokazały prostą zależność: im bardziej dogłębne zmiany, tym gorsze skutki społeczne. U nas i tak nie było najgorzej, bo na Wschodzie to był prawdziwy horror.

                          > Panstwo musi miec jakas strategie. Inaczej byc nie moze:)

                          O ile brak strategii nazwiesz strategią to się zgodzę.
      • bywszy2 Re: a co do wroclawskiej elektroniki...+ 12.03.18, 05:00
        j-k napisał:

        > pamietasz chyba te komputery ELWRO z Wroclawia ?
        > moja siostra pracujaca na Politechnice Warszawskiej - bardzo je sobie chwalila.
        > ..
        >
        > jak na tamte czasy byly to sprawy"rozwojowe" - szkoda, ze wraz komuna to padlo.
        <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
        Wcale sie,panie kochanku ze Slaska,jej sie nie dziwie:
        Bo co ona,nieboga, jeszcze widziala oprocz zbierania w trakcie sprzatania kartek perforowanych z podlogi hali Komputerowej.
        biznes.onet.pl/wiadomosci/kraj/elwro-polska-potega-zniszczona-przez-wlasnych-pracownikow/bc9s1
    • engine8 Re: Collateral effects 11.03.18, 23:40
      Dla ciekawskich.
      Mieszka w California w Dolinie Krzemowej...na jej uboczu niedaleko Uniwersytetu Stanford i SLAC (akcelertor liniowy aka SLAC) ... Jakies 30 km od mojego bylego domu.
      Wyglada ze nie zajmowala sie elektronika ale byla wlascicielem malej firmy - zakladu kamieniarskieg - granity , marmury etc.....

      • bywszy2 Re: Czyli biznes pogrzebowy?+ 12.03.18, 05:02
        engine8 napisał(a):

        > Dla ciekawskich.
        > Mieszka w California w Dolinie Krzemowej...na jej uboczu niedaleko Uniwersytetu
        > Stanford i SLAC (akcelertor liniowy aka SLAC) ... Jakies 30 km od mojego byleg
        > o domu.
        > Wyglada ze nie zajmowala sie elektronika ale byla wlascicielem malej firmy -
        > zakladu kamieniarskieg - granity , marmury etc.....
        • karbat Re: Czyli biznes pogrzebowy?+ 12.03.18, 08:58
          bywszy2 napisał:

          > engine8 napisał(a):
          > > Dla ciekawskich. byla wlascicielem malej firmy -
          > > zakladu kamieniarskieg - granity , marmury etc...

          pie ... sz bywszy , kamieniarstwo to szeroka branza .
          nie rorczarowywujesz , znowu zchodzisz ponizej pasa .

          ta zydowka jest b. wyrafinowana , nie jest autentyczna w tym jak i co mowi,
          od mimiki poprzez text wystapienia . chce pouczac , grac na emocjach, wywrzec wrazenie

          jej wystapienia nie kupuje, natomiast wystapienia zydow z drugiego filmiku
          sa autentyczne , wiarygodne .

          ta zydowka nie ma raczej nic wspolnego z zydami , innymi uczestnikami tego spotkania
          obce swiaty .

          a prezydent Wroclawia na kolanach przed ta zydowka ... bez przesady .






          • bywszy2 Re: Czyli biznes pogrzebowy?+ 12.03.18, 10:08
            karbat napisał:
            pie ... sz bywszy , kamieniarstwo to szeroka branza .
            > nie rorczarowywujesz , znowu zchodzisz ponizej pasa .
            > ta zydowka jest b. wyrafinowana

            <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
            Szanowny panie karbat.
            1.
            Pan z autopsii?
            Pie...li pan na prawo i nalewo?Wszystko co popadnie?
            Albo pana wszyscy pier...?
            Ja jako maz wierny swojej zonie,czynie rzeczy przykazane koscilem katolickim.
            Pozatym ja sprawami ponizej pasa sie nie zajmuje.
            Juz moi przodkowie wstali z kolan.Z pozycji w ktorej pan jeszcze,widocznie,tkwi.
            2.
            Co do zydowki
            A skad pan wie czy ona nia jest?
            Moze tylko Zydowka?
            Przeciez nie kazada Polka jest katoliczka?
            3.
            Co do granitow i marmorow.
            W Polsce,chodzac do pracy,mijalem cmentarz i zaklad kamieniarski. Produkowali nagrobki.
            Trudnili sie marmurami i granitami.
            Stad i pytanie moje.Calkiem zrozumiale.
            Wprawdzie w Polsce obecnie ludziom zasluzonym,nie tym co kiedys,pomnikow sie sie wiele stawia.To rozumiem,ze granity i marmory w tym celu sie uzywa.
            Ale rozumie pan,kazdy pomnik niezyjacego czlowieka czci.Wiec poniekad jednak branza pogrzebowa.
            4.
            Filmow,na ktore pan wskazuje nie ogladalem.
            Mam juz dosc!
            Tyle rzeczy jest do zalatwienia na swiecie.
            A szczegolnie dla ludzi jeszcze oddychajacych.
          • engine8 Re: Czyli biznes pogrzebowy?+ 12.03.18, 17:42
            Tu granicty i marmury to raczej wyposazenie kuchni (blaty).... nie widziales amerykanskich cmentarzy? Na nagrobkach bys nie zarobil
            • bywszy2 Re: nie widzialem!+ 12.03.18, 18:46
              engine8 napisał(a):

              > Tu granicty i marmury to raczej wyposazenie kuchni (blaty).... nie widziales a
              > merykanskich cmentarzy? Na nagrobkach bys nie zarobil
              <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
              W Amryce bylem raz i to na wesolo.
              • engine8 Re: nie widzialem!+ 12.03.18, 18:50
                Tzn jak na wesolo - caly czas "pod wplywem" byles czy moze w Disneylandzie?
                • bywszy2 Re: nie widzialem!+ 12.03.18, 19:06
                  engine8 napisał(a):

                  > Tzn jak na wesolo - caly czas "pod wplywem" byles czy moze w Disneylandzie?
                  <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                  corke z zieciem wraz z moja zona odwiedzilismy.
                  Po cmentarzach nas nie targali.
                  Bylismy na Brodway.ju.
                  Ogladalismy faworyta Jesus Crist Superstar.
                  Jak wyszlismy to do mnie podeszla ladnie ubrana dama i zaprosila do "My Place"
                  Jak wskazalem na zone i corka,to wyjakal O,my Gott i splynela.
                  Poszlismy zwiedzic siedzibe ONZ.
                  Tlumy ludu.Przy jednym wejsciu nie wpuszczali.
                  Poszlismy do drugiego.
                  Byla budka z czarnym policjantem o wygladzie Denzer Waszhington.
                  Zapytalem lamana angielszczyzna,czy tedy droga.
                  Usmiechajac szeroko jak to Denzer wprawil mnie w zdumienie:
                  czysta ruszczyzna rzekl:"Dawaj,dawaj idi"
                  W autobusie z zona rozmawialem po naszemu - po polsku.
                  Wysiedlismy.A z Nami jedna para.
                  Poprosila pani czy bym jej mezowi nie zalatwil prace w nowojorskiej cerkwi.
                  Zwidzilismy biblioteke uniwesytecka.
                  Zwiedzilem kilka ksiegarn rosyyjskich.
                  Zwoedzilem dzielnice rosyjska.
                  Bylo wesolo.
                  • engine8 Re: nie widzialem!+ 12.03.18, 22:18
                    Dla mnie to w wiekoszsc smutne rzeczy .... :)
                    • bywszy2 Re: nie widzialem!+ 13.03.18, 16:16
                      engine8 napisał(a):

                      > Dla mnie to w wiekoszsc smutne rzeczy .... :)
                      <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                      Dlaczego?
                      Przeciez weselsze niz zwiedzanie cmentarzy.
                      Chociaz cholera wie:
                      lubicie w grobach grzebac.
      • polski_francuz Re: Collateral effects 12.03.18, 07:24
        Say hello, jak ja zobaczysz. Od goja, co prawda. Ale i ja Elektronike wybralem 4 lata po Niej. I jak Ona uwazam, ze to elitarny wydzial. Aha, i ja zmienilem specjalnosc.

        PF
        • bywszy2 Re: a co to goj,jakis skazony czyms osobnk?+ 12.03.18, 10:12
          polski_francuz napisał:

          > Say hello, jak ja zobaczysz. Od goja, co prawda. Ale i ja Elektronike wybralem
          > 4 lata po Niej. I jak Ona uwazam, ze to elitarny wydzial. Aha, i ja zmienilem s
          > pecjalnosc.
          >
          > PF
          <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
          A ja uwazam,ze elitarnosc? - kazdy swoje chwali.
          Specjalnosci mienialem.Ale w ramach mechaniki.
          To sie nazywa konsult!
          Zna sie na wszystkim i na ...!
          • engine8 Re: a co to goj,jakis skazony czyms osobnk?+ 12.03.18, 18:08
            A w polsce tytul "mgr inz" tlumaczono mi na: " moze g. robic i niezle zyc"
            Tu, PhD tlumacza na: "placed higher and deeper"
            • bywszy2 Re: eee tam+ 12.03.18, 18:48
              engine8 napisał(a):

              > A w polsce tytul "mgr inz" tlumaczono mi na: " moze g. robic i niezle zyc"
              > Tu, PhD tlumacza na: "placed higher and deeper"
              <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
              w zyciu bylem nie tylko Zyd ale i AGHam.
        • engine8 Re: Collateral effects 12.03.18, 18:02
          No tak ona biznesowa, Ty chemik jakis? Ja zostalem wierny.. :)
          Oni tam zyja w swoim "gniezdzie".... Miasto zbudowalo im ogromnne Centrum Zydowaski i mieli budowac doma starcow.
          Kilka lat temu wyjechalem z tamtych okolic i kontakty z tamtym srodwiskiem sa juz niewilekie.
          Ale pomimo ze nie mieszkalismy w zydowskiej dzielnicy to dom od nas kupila zydowska rodzina hi-tech profesja - Babcia z Izraela sponsowrowala ale na dom w "ichnej dzielnicy" ich nie bylo stac. Sasiedzi potem narzekali ze zrobili z domu boznice - co czwartek zjezdzala sie chmara ludzi na jkies modlitwy ze zastawiali samochodami cala ulice..

          A z nia to nie przesadzaj... obejrzalem ten filmik ze spotkania w Ratuszu pare razy zeby sie upewnic ze jedak to co pisze Korbat jest dosc dobra ocena i ona nic naprawde pozytywnego o Polsce czy Polakach nie powiedziala. W tym video z lat wczesniejszych juz sie jasno okreslila jaki jest jej stosunek do Polski i w Kaliforni niegdy jej nie spotkalem pomimo ze znalem wielu z podobna historia kotrzy uczestniczyli w Polskich imprezach.
          Ubrala cale serie negatywizmow w emocjalna oprawe....
          Eh szkoda slow....
          • polski_francuz Re: Collateral effects 12.03.18, 18:33
            Chemik, niech bedzie. Konczac Technologie zaproponowano mi temat, ktory przyszedl z Chemii wlasnie: zupelnie nowej technologii warstwowej. I tak sie zaczelo bo, po dyplomie, zaczelem S.D. na Chemii wlasnie z tego tematu (ktoremu do dzis wierny pozostalem) i pech chcial, ze ich rada nie mogla dac tytulu doktora nauk technicznych. I tak zostalem chemikiem:)

            Co do naszej ex-kolezanki. Nie da sie ukryc, ze ma parcie na bycie najlepsza. Najlepsza w ich zydowskiej szkole, poszla na najlepszy wydzial (tu sie zgadzam w zupelnosci:)) i na wydziale byla najlepsza studentka. Troche duzo tej najlepszosci. Ale, co sam dobrze wiesz, z wiekiem ciemne strony sie rozjasniaja. Ja, n.p. nie pamietam deszczu we Wroclawiu. Ciagle tam swiecilo slonce. W koncu, kisiazka napisala i starala sie na swoim nieszczesciu zarobic troche. I robila duzo P.R. czego slady pozostaly na Youtube.

            Ale jak sie komukolwiek przypatrzysz uwaznie to nie jest bez skazy. Wiec potraktujmy ja jako ex-kolezanke ze studiow i czesc.

            Pozdro

            PF
            • engine8 Re: Collateral effects 12.03.18, 18:48
              No wlasnie ale wyglada ze tez mailes tendencje do "wyskaiwanie przed szereg"?
              Pisze to dlatego ze jak licze lata kiedy sie urodziles i kiedy skonczyle studia to wyglada ze musiales cos "przeskoczyc" ? LOL Pewnie byles jedym z tych "super kids"?
              Mam tu znajomego chinczyka co w wieku 19 lat skonczyl nie szkole srednia ale studia...
              I teraz swoje dzieci prowadzi normalnym torem poniewaz uwaza ze praktycznie stracil lata mlodosci (co jest jednmy z najlepszych okresow w zyciu) a przedluzyl sobie okres pracy (co jeszcze nikomu na zdrowie nie wyszlo) jako ze ze wzgledu na swoj niedojrzaly wiek nie partycypowal ani w zyciu szkolnym ani studenckim... (u nas alkohol mozna pic dopiro od 21 lat a dziewczyny sie z "gowniazami" nie zadawaly)
              • polski_francuz Re: Collateral effects 12.03.18, 19:45
                Reforma szkolna. Poszedlem do szkoly rok wczesniej i skonczylem 7-lenia szkole podstawowa. Zyskalem cale 2 lata. Nie ma sie czym chwalic:)

                PF
                • engine8 Re: Collateral effects 12.03.18, 22:26
                  Ok.... tak myslem. :) No ten rok wczesniej to juz cos.... tylko madre (albo te z "kontaktami") dzieci szly wczesniej.

                  Smieszne. Niedawno rozmawiam z wnuczka - ma 5.5 lat i juz pisze (koslawo bo koslawo ale pisze), czyta , liczy, dadaje odejmuje i mowi "Dziadek, wiesz ze jak licze i mi palcow braknie to licze je jeszcze raz.... Ja pytam czemu nie uzyjesz tych od nog a Ona: "dziadek!, co bym zrobila jak bede w skarpetkach? No i po tym mowie. Oj, dziecko ale Ciebie mecza tym, ja w twoim wieku nie umialem ani pisac ani czytac ani liczyc i nic tylko sie bawilem..... A ona powaznie patrzy i pyta "dziadek, to oni ciebie do szkoly przyjeli jak ty nie umiales czytac pisac i liczyc?" LOL No przyjeli i widzisz co z tego wyszlo...
                  • polski_francuz Re: Collateral effects 13.03.18, 06:24
                    Madre, tu parles!

                    Przez pierwsze dwie czy trzy lata S.P. bylem najgorszym uczniem klasy. Moje kolezanki i koledzy umieli juz czytac i pisac. Ja jeszcze nie nie. Ale zaczelem pracowac i doszlusowalem do poziomu bardzo dobrej klasy (z jej absolwentow z 5 mialo PhD, jeden zostal znanym artysta, inny zostal zamoznym przedsiebiorca w Stanach). I to nie madrosc ale wlasnie ta pracowitosc mi zostala:)

                    Allez, ruszam do Niemiec na tydzien.

                    PF
            • engine8 Re: Collateral effects 12.03.18, 22:43
              O widze ze kolezanka jednak byla inzynierem i nawet bez niej Intel by nie byl Intelem...
              www.wstijo.edu.pl/dokPDF/2016/Tlumacze2/S.Baral_nota_i_przem%C3%B3wienie_ANGIELSKI.docx

              • engine8 Re: Collateral effects 12.03.18, 22:51
                A tu otwarcei mowi co mysli o swojej polskosci....
                I co dziwne ze przyjela ten klucz do miasta ....
                chidusz.com/zapiski-z-wygnania-rozmowa-z-sabina-baral/

              • polski_francuz Re: Collateral effects 13.03.18, 06:26
                Byla jednak zdolna.

                Good on her, ze tak powiem z australijska

                PF
          • bywszy2 Re: przyznam,ze prezydent miejski mnie rozciulil+ 12.03.18, 18:55
            Przy wyjezdzie kumple podarowali zonie duzy rosyjski zloty pierscionek z diamantem - zwany przez nas wszystkich telewizorem.
            Pare dni temu dzwonili z okazji rocznicy.
            Teraz wyjasnili dlaczego telewizor.
            Kupili nam by w przypadku niepowodzenia,bo jechalismy w nieznane,moglibysmy jakas kure na obiad, po jego sprzedazy kupic.
            Rozni ludzie w Polsce bywali i teraz sa.
            • engine8 Re: przyznam,ze prezydent miejski mnie rozciulil+ 12.03.18, 22:28
              Dobrze ze napisales ze kupili z dobrego serca bo juz myslem to mial tylk narzeczonych i sie poskladali cieszac sie ze nie musza sie zenic LOL
              • bywszy2 Re: przyznam,ze prezydent miejski mnie rozciulil+ 13.03.18, 16:32
                engine8 napisał(a):

                > Dobrze ze napisales ze kupili z dobrego serca bo juz myslem to mial tylk narzec
                > zonych i sie poskladali cieszac sie ze nie musza sie zenic LOL

                <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                napisz pan po naszemu,bo ni cholery nie rozumiem.
            • bywszy2 Re: przyznam,ze prezydent miejski mnie rozciulil+ 13.03.18, 16:35
              przyznam,ze prezydent miejski mnie rozciulil
              Przepraszam mialo byc rozczulil
    • lont12 Liceum dla Żydów w Polsce 12.03.18, 08:44
      Jestem zaskoczony że coś takiego miało miejsce. Nie pochwalam tego rodzaju segregacji. W Australii mamy szkoły dla Żydów, albo Aborygenów. To nie jest dobry pomysł. Ludzie powinni się integrować, a zwłaszcza ludzie młodzi.

      Dużo mniej dziwacznym dziwacznym było wydawanie w Polsce organu KC PPR, a potem KC PZPR, w języku jidysz. Dziennik ten nazywał się Fołks Sztyme. Nikogo to specjalnie nie bulwersowało, bo przecież wiadomo było że siłą napędową komunizmu w Polsce byli towarzysze władający językiem jidysz.
      pl.wikipedia.org/wiki/Fołks_Sztyme
      • bywszy2 Re:rozumiem,ze Polacy chca byc segregowani+ 12.03.18, 10:16
        www.google.se/search?q=polskie+szkoly+za+granica&oq=polskie+szkoly+za+granica&aqs=chrome..69i57j0l4.10510j0j7&sourceid=chrome&ie=UTF-8
        • lont12 Re:rozumiem,ze Polacy chca byc segregowani+ 12.03.18, 21:10
          Chcesz mi przez to powiedzieć że tę szkołę żydowską w Polsce finansował Izrael?
          • europitek Re:rozumiem,ze Polacy chca byc segregowani+ 13.03.18, 22:36
            Szkoły żydowskie istniały po wojnie jeszcze przed powstaniem Izraela. Szewach Weiss uczył się w takiej szkole (twierdzi, że syjonistyczna) tuż po wojnie światowej (chyba w 1946).
          • bywszy2 Re:rozumiem,ze Polacy chca byc segregowani+ 14.03.18, 00:47
            lont12 napisał:

            > Chcesz mi przez to powiedzieć że tę szkołę żydowską w Polsce finansował Izrael?
            > <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
            nic panu o tym nie chce powiedziec.
            ale czy polska szkola na Litwie jest finansowana przez Polske?
    • karbat Re: Collateral effects 12.03.18, 10:52
      bywszy2 napisał:
      > 1.
      > Pan z autopsii?
      > Pie...li pan na prawo i nalewo?Wszystko co popadnie?
      > Albo pana wszyscy pier...?
      > Ja jako maz wierny swojej zonie,czynie rzeczy przykazane koscilem katolickim.

      ja napisalem wyraznie , - bywszy pie... sz , a tobie tylko pierdo... e w glowie ,-
      twoj problem .
      co , jak , robisz ze swoja zona , po katolicku , rosyjsku , zydowsku ... mnie i
      nikogo to nie interesuje

      > Pozatym ja sprawami ponizej pasa sie nie zajmuje.
      > Juz moi przodkowie wstali z kolan.Z pozycji w ktorej pan jeszcze,widocznie,tkwi

      ? .
      nie pitol o przodkach bo ich nie znales .
      twoje niektore wpisy sa na poziomie rozporka . moim zdaniem . to nudne

      > 2.
      > Co do zydowki
      > A skad pan wie czy ona nia jest?
      > Moze tylko Zydowka?

      sama to w filmiku wielokrotnie emocjonalnie podkreslala .

      > 3.
      > Co do granitow i marmorow.
      > W Polsce,chodzac do pracy,mijalem cmentarz i zaklad kamieniarski. Produkowali n
      > agrobki.
      > Trudnili sie marmurami i granitami.
      > Stad i pytanie moje.Calkiem zrozumiale.
      > Wprawdzie w Polsce obecnie ludziom zasluzonym,nie tym co kiedys,pomnikow sie si
      > e wiele stawia.To rozumiem,ze granity i marmory w tym celu sie uzywa.
      > Ale rozumie pan,kazdy pomnik niezyjacego czlowieka czci.Wiec poniekad jednak br
      > anza pogrzebowa.

      mylisz sie , jest w sroc zakladow kamieniarskich , obrabiaja tonami kamien, plyty
      i nie zajmuja sie ani nagrobkami , ani zadnymi pomnikami .
      smiem twierdzic , ze nagrobki , to moze z 2 % branzy kamieniarskiej- obrobki kamienia

      > 4.
      > Filmow,na ktore pan wskazuje nie ogladalem.
      > Mam juz dosc!
      > Tyle rzeczy jest do zalatwienia na swiecie.
      > A szczegolnie dla ludzi jeszcze oddychajacych.

      nikt nie zmusza , niemniej
      wpisujesz sie w watku dot ww filmikow , z przyzwoitosci mozna by sie
      z nimi zapoznac , by wiedziec czego ten watek dotyczy . o czym jest mowa .
      • bywszy2 Re:ja sie wpisalem nat emat+ 12.03.18, 12:25
        1.
        dzialalnosci zakladow kmieniarskich w Polsce.
        Wiec niewinnie zapytalem czy pani elektronike na grabarstwo wymienila,
        a pan w tym polityke widzi
        Zaznaczyc musze,ze zona moja jest geologiem i cos niecos mnie oswiecila.
        2.
        Zpytalem rownie zydowka czy Zydowka - pan wyjasnil.Dziekuje.
        3.
        co do pie...nia w panskim wpisie:
        "ja napisalem wyraznie , - bywszy pie... sz , a tobie tylko pierdo... e w glowie "
        Wpis "pier..." byl bardzo zagadkowy - na poziomie IPNowskiej nowelizacji.
        C... wie o co chodzi.Czysta dyplomacja!
        4.
        Co do moich przodkow.
        Rozumiem,ze pan na nich sie lepiej zna.
        A czy interesowal sie pan swoimi?
        Wyczytaalem na temat badan etnologicznych w Polsce:

        Badania te kosztuja od kilkuset zl.do kilkudziesieciu tysiecy.
        Wiec pewien wysoki dostonik panstwowy chcialn sie dowiedzic,ktorzy magnaci byli jego przodkami.
        raport przyjmowal przy suto zastawionym stole biesiadnym.
        W otoczeniu mial wielu przyjaciol i dupolizow.
        Nastroj mial piekny i byl gadatliwy.Zwlaszcza po przyjeciu iles tam kieliszkow wode kolorowych.
        W trakcie czytania geba mu bardziej sie otwierala,pokazujac szuczna szczeke.
        Az doszlo do momentu,omawiajacego chrzest ktoregos tam ...(az strach powiedziec).
        Nastapila grobowa ciisza.
        Raportujacy zobaczyl pales wskazujacy,skierowany w kierunku drzwi wejsciwych.
        I uslyszal jakby muzyke w uszach:
        a bylo to dzwieczne "Spie.dalaj"
        Czy gospodarz dalej nie lubi semitow?
        Nie wiem.O tym milczy historia.
        4.
        Co do rozporka:
        i czesto pan tam swoje paluszki wsadza?
        • karbat Re:ja sie wpisalem nat emat+ 12.03.18, 12:49
          bywszy2 napisał:

          > 1.
          > dzialalnosci zakladow kmieniarskich w Polsce.
          > Wiec niewinnie zapytalem czy pani elektronike na grabarstwo wymienila,
          > a pan w tym polityke widzi
          > Zaznaczyc musze,ze zona moja jest geologiem i cos niecos mnie oswiecila.
          > 2.
          > Zpytalem rownie zydowka czy Zydowka - pan wyjasnil.Dziekuje.
          > 3.
          > co do pie...nia w panskim wpisie:
          > "ja napisalem wyraznie , - bywszy pie... sz , a tobie tylko pierdo... e w
          > glowie "

          > Wpis "pier..." byl bardzo zagadkowy - na poziomie IPNowskiej nowelizacji.
          > C... wie o co chodzi.Czysta dyplomacja!
          > 4.
          > Co do moich przodkow.
          > Rozumiem,ze pan na nich sie lepiej zna.
          > A czy interesowal sie pan swoimi?
          > Wyczytaalem na temat badan etnologicznych w Polsce:
          >
          > Badania te kosztuja od kilkuset zl.do kilkudziesieciu tysiecy.
          > Wiec pewien wysoki dostonik panstwowy chcialn sie dowiedzic,ktorzy magnaci byli
          > jego przodkami.
          > raport przyjmowal przy suto zastawionym stole biesiadnym.
          > W otoczeniu mial wielu przyjaciol i dupolizow.
          > Nastroj mial piekny i byl gadatliwy.Zwlaszcza po przyjeciu iles tam kieliszkow
          > wode kolorowych.
          > W trakcie czytania geba mu bardziej sie otwierala,pokazujac szuczna szczeke.
          > Az doszlo do momentu,omawiajacego chrzest ktoregos tam ...(az strach powiedziec
          > ).
          > Nastapila grobowa ciisza.
          > Raportujacy zobaczyl pales wskazujacy,skierowany w kierunku drzwi wejsciwych.
          > I uslyszal jakby muzyke w uszach:
          > a bylo to dzwieczne "Spie.dalaj"
          > Czy gospodarz dalej nie lubi semitow?
          > Nie wiem.O tym milczy historia.
          4.

          chciales tym textem wywrzec na sobie wrazenie ...

          > Co do rozporka:
          > i czesto pan tam swoje paluszki wsadza?

          rozporek .. no trzeba rozpiac by nie robic w nogawki
          masz inna metode .. szwedzka , rosyjska , zydowska ,

          nie zaskoczyles wiec jeszcze raz
          napisalem , ze twoje niektore wpisy sa na poziomie rozporka , znaczy sie
          doslowwnie xojowe . na wiecej cie stac , a moze sie myle ..

          na fs bawisz od zawsze w jedno i to samo , - a u was murzynow bija .
          Ktos cos napiszesz robisz wklejki bo Polacy tacy , siacy . qrwa ale to nudne .
          masz cos do powiedzenia od siebie to powiedz , wklajki kazdy umie robic .

          Bywszy naprawde nie musisz opowiadac Polakom jacy sa , kazdy to wie i widzi
          nie sa zadnymi sfientymi . maja zalety i wady. ba nawet zdaja sobie z tego sprawe .

          Polacy na fs wypowiadaja sie na temat zydow , ruskich , hameryki iitd itp jak potrafia
          ty natychmiast wskakujesz z wklejkami , - a bo u was tez murzynow bija , dziecinada ,
          a moze tak juz jest w pewnym wieku ... .




          • bywszy2 Re:prosze pana+ 12.03.18, 14:36
            Polacy sie wypowiadaja na wiele tematow.
            I to im nalezy zaliczyc jako plus.
            Ze sa rozgarnieci i duzo o swiecie wiedza.
            Np.pan wiecej wie na temat moich przodkow,odmawiajc mnie jakichkolwiek wadomosci na ten temat.
            Pozatym Polacy w wiekszym stopniu pisa o sobie same superlatywy,wrzucajac negatywow charakterystyki okraelajacych osobnikow innego plemienia,a szczegolnie Zydow-zydow oraz Rosjan roznego pochpdzenia.
            Dla rownowagi i waszeg otrzezwienia muze wklejac wypowiedzi Polakow,ktore nie bardzo np.panu w jego smaku.
            Robie to z powodu,y wskazac na okolicznosc:
            Ze to nie ja opluwam Polske
            ze to nie ja szkaluje Polske
            ze to nie ja jestem Polakozerca.
            Wiec z tego powodu,nie mozecie mnie oskarzac.
            Probowaliscie wcisnac mnie,ze wciskam w was antysemityzm.
            Wiec sie nie udaje.
            W moich wypocinach tego terminu nie uzywam.
            Rowniez absolutnie unikam poddawaniu charakteryzacji polskich charakterow - pozytywow,negatwow czy ew.bron boze jakich zboczen.
            Wpieprzylem sie w temat nie ogladajac filmow,
            bo wyczytalem wypowiedz jednego pisarza w odpowiedzi na pytanie prowadzacego dyskusje kulturalna w telewizji,swiezo po tym jak prowadzacy przeczytal jego ksiazke i chcial sie wykazac inteligencja:
            "prosze pana,a co wlasciwie chcial pan powiedziec w tej ksziazce"?
            Odpowiedz:
            "odpowiem jak przeczytam wypowiedzi krytykow"
            Od tego czasu czytam tylko i wylacznie krytykow - wiedza lepiej od autora o co chodzi.
            (dotyczy,to literatury,muzyki,nowelizacji ustaw,zydow i tp.)
            Dlatego czytam i pana.
            I z luboscia mu odpowiadam.
            "chciales tym textem wywrzec na sobie wrazenie ... " - alez nie przecztalem o fenomenie w spoleczenstwie åolskim wyszukiwaniu swoich przodkow wsrod slynnej magnaterii.
            A byla to odzywka na panska sugestie,ze mam braki znajomosci co do mego pochodzenia.
            "Polacy na fs wypowiadaja sie na temat zydow , ruskich , hameryki iitd itp jak
            > potrafia ty natychmiast wskakujesz z wklejkami , - a bo u was tez murzynow bija , dzieci
            > nada ,"
            -
            - prosze pana,czasami mowienie -srebro,a milczenie zloto.
            Moze czasami lepij pomilczec,niz byc w wielu przypadkach beznajdziejnnymi ...!
            A wkeljki sa waszymi myslami rodzimymi - tzn.nie sa wypowiadane jak potrafia a ze zwstwem rzeczy.
            • bywszy2 Re:prosze pana.P.S+ 12.03.18, 14:38
              Pan sie ciagle o murzynach wypowiada - ze ich u was bija.
              A nie bija?
    • lont12 Re: Collateral effects 13.03.18, 20:25
      Powiedziala mimochodem, ze nie chciala studiowac w Danii (czy w Szwecji) bo polska Elektronika byla od nich lepsza.

      Pamiętam duńskie maszyny-automaty, w których zastosowano takie mikroprocesory że dla polskiego elektronika czarna magia.

      Uczyli może i dobrze, ale co z tego jak komponenty sprowadzać trzeba było z Zachodu bo nasi profesorowie i docenci habilitowani nie potrafili ich wyprodukować. Komputery Odra zbudowane przez naszych docentów habilitowanych już w momencie powstania były przestarzałe. Zajmowały cały pokój, podczas gdy hobbysta inż. Karpiński robił mocniejsze minikomputery, które mieściły się na biurku, tylko że zbudowane były na amerykańskich podzespołach za dewizy. Partia powiedziała że nie da dewiz, bo nie ma i inż.Karpiński zwinął majdan. Taka to była potężna ta polska elektronika.
      • polski_francuz Re: Collateral effects 14.03.18, 06:44
        Ocenialem wydzial, ktory skonczylem. I pedagogicznie byl, by faaaar, najlepszy. Z tym przykladem swiatowym nie-do-pobicia ksiazek z literka E. Co do praktyki, to mi trudno sie wypowiedziec, gdyz nie znalem jej zbytnio. Koledzy po Technologii pracowali w Koszalinie (pompy prozniowe) w Kutnie (kondensatory chyba) i we Wroclawiu (zapomnialem nazwy). Moze innowacji bylo troche malo. Ale innowacje przychodza z rynkiem, checia zarobienia, duzego ego (see Musk), bankow szukajacych w kogo zainwestowac...a nie z prikazu szefa. I tego w latach 70-tych brakowalo. I dlatego tez, ja sam poszedlem w kariere naukowa.

        Mozna sie spytac czemu dzis tego nie ma. I to jest dobre pytanie i dobra dyskusja. Wojtek mi tlumaczyl, ze PO zle rzadzilo. Moze, ale to dzisiejsze trabienie w trabe patriotyczna nie pomaga wiele. Raz jeszcze, duzo lezy w forsie i w zarobkach. Moze Morawiecki to lepiej rozumie?

        PF
        • bywszy2 Re: Nie moge przyznac panu racje+ 14.03.18, 08:13
          "Moze innowacji bylo troche malo. Ale innowacje
          > przychodza z rynkiem, checia zarobienia, duzego ego (see Musk), bankow szukaja
          > cych w kogo zainwestowac...a nie z prikazu szefa. I tego w latach 70-tych brako
          > walo. "

          <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
          Kilka slow dot.mego podworka.f
          Pracowalem razem z zona w instytucji.powolanej z rozkazu najwiekszego szefa,z dwoma mlotkami na "pagonach",nowopowstajacego przedsiebiorstwa.
          Celem mojej instytucji byly wprowadzenie inowacji,pozwalajacych stosowania w Polsce nieznanych sposobow dzialalnosci,prowadzonej przez przedsiebiorstwo.
          Przedsiebiorstwo zyje i dzisiaj.
          Ma sie dobrze i jest jak sie pisze w wikipedii:
          spółka strategiczna, jedna z największych polskich spółek skarbu państwa
          Przyznaje,ze wprzedsiebiorstwie tym spotkalem najswiatlejszych ludzi jakichkolwiek znalem.
          Prawdziwa polska gwardia naukowo-przemyslowa.
          Czesc ich pamieci!
          Wprawdzie wg.moich kolegow,kierujacych jeszcze nie tak dawno,tym przedsiebirstwem schodzi ono na psy - z wielu roznych powodow.
          Ale to moze "starcze" gderanie ludzi nie darzacych PiS sympatia?
          • polski_francuz Rozklad Gaussa 14.03.18, 17:04
            Dobre przedsiebiorstwa bywaly i za komuny. I byly osiagniecia, jak rosyjskie rakiety kosmiczne. Ale w tym systemie nie liczona sie z kosztami. I jak wladca tym czy takim zalezalo to tworzyly swietne firme z najlepszymi ludzmi.

            Tyle, ze w Stanach czy w Niemczech, takie firmy powstawaly z checi i ambicji ludzi. Bo system na to pozwalal. Dlatego jest tam duzo dobrych firm. A w Polsce czy w Rosji bardzo malo. Bo dobry system ekonomiczny pozwala na powiekszenie prawdopodobienstw stworzenia dobrej firmy.

            Ale to tylko jeden z warunkow. Systuacja ekonomiczna (popyt) tez sie liczy. Dlatego teraz jest o wiele trudniej stworzyc duza dobra firme niz bylo tuz po wojnie. Popyt jest mniejszy i trzeba niezle poglowkowac by znalezc rynek.

            PF
        • lont12 Re: Collateral effects 14.03.18, 08:52
          Próbowałem odpowiedzieć, ale niestety dostałem taki to komunikat:
          W związku z przypadkami łamania Regulaminu, nie możesz założyć nowego wątku na tym forum.
          • polski_francuz Re: Collateral effects 14.03.18, 16:39
            Admin Ci ten wpis puscil. Wnosze, ze chcial przez to powiedziec: pisz lagOdnie i nie obrazaj i nic Ci nie grozi:)

            PF
            • lont12 Re: Collateral effects 14.03.18, 21:12
              > Admin Ci ten wpis puscil. Wnosze, ze chcial przez to powiedziec: pisz lagOdnie i nie obrazaj i nic Ci nie grozi:)

              Wygląda na to że ty wiesz lepiej od admina co chciał powiedzieć, bo ja zupełnie nie rozumiem.

              "W związku z przypadkami łamania Regulaminu" (przez kogo) "nie możesz założyć nowego wątku na tym forum". Wątki zakładam bardzo rzadko, a pomimo to Admin boi się żebym jakiegoś nie założył. Czy przypomnienie o istnieniu w przeszłości organu PZPR Fołks Sztyme, wydawanym w jidysz, jest złamaniem regulaminu?
              • bywszy2 Re:mnie sie wydaje,ze to jest+ 15.03.18, 04:58
                blad programu automatycznego cenzora.
                Otrzymuje czesto podobne upomnienia zupelnie jakby przypadkowo:
                w czasie i nie w czasie.
                • lont12 Re:mnie sie wydaje,ze to jest+ 15.03.18, 08:16
                  dzięki za wsparcie
                  • bywszy2 Re:prosze bardzo+ 15.03.18, 10:21
                    lont12 napisał:

                    > dzięki za wsparcie
                    > <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                    To jest i samo w sobie denerwujace.
                    Ale w przypadku nowych watkow pod pseudonimem "bywszy 2" numer nie przechodzi.
                    Mam zakaz dozywotni.
                    No,i gdzie tutaj mlosierdie chrzescianskie?
                    • europitek Re:prosze bardzo+ 15.03.18, 11:31
                      No patrz pan, a mnie nigdy żadne takie sie nie zdarzają. Nawet trochę mi smutno z tego powodu, że nie potrafię się przebić do forumowej elity. Jedyne "blizny", którymi mogę się pochwalić to kilka postów, które zniknęły wraz z cudzymi (całymi) wątkami.
                      • bywszy2 Re:bo pan jest swoj chlop+ 15.03.18, 17:42
                        I dla pana inna miarka - mniej na pana donosza.
                    • engine8 Re:prosze bardzo+ 15.03.18, 16:32
                      Milosierdzia chrzescijanskiego mozna by oczekiwac w chrzescijanskiej gazecie a tu niestety dosiega cie sprawiedliwosc wlasnego narodu...
                      • bywszy2 Re:jakiego narodu?+ 15.03.18, 17:44
                        engine8 napisał(a):

                        > Milosierdzia chrzescijanskiego mozna by oczekiwac w chrzescijanskiej gazecie a
                        > tu niestety dosiega cie sprawiedliwosc wlasnego narodu...

                        <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                        Szwedzi tym sie nie przjmuja.
                        • engine8 Re:jakiego narodu?+ 16.03.18, 04:14
                          Pan moz ma szwedzkie obywatelstwo ale narodowsc to juz nie.
                          • bywszy2 Re:pan nawet lepiej wie,kim ja jestem?+ 16.03.18, 06:51
                            engine8 napisał(a):

                            > Pan moz ma szwedzkie obywatelstwo ale narodowsc to juz nie.
                            <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                            Ciekawe?
                            Np.Zydow kto wymyslil?
                            Zakompleksieni Polacy,Russkie - -czyli tzw. Slowianie - ktorych tez wymyslono..
                            W Szwecji sa zydzi,Zydow niema.
        • engine8 Re: Collateral effects 14.03.18, 16:19
          A uczelnia byla dlatego dobra (i o tym sie dowiadywalismy po latach jak trzeba bylo robic cos innego) ze nam dawali w D jak nigdzie indziej na swiecie.
          Porownywalem ile czasu ja spedzalem na nauke a ile spedzal moj syn studiujac informatyke...
          Ja spedzalem przynajmnije 2x tyle czasu. Wprawdzie mozna bylo z tego 1/3 wyrzucic ale uczona nas wszytkiego co mozna bylo bo po pierwsze przemysl byl sobie a uczelnie sobie wiec nie bylo praktycznej pracy po studiach dokkladnie w swoim zawodzie wiec wieksosc robila cos innego i musiala tez to umiec...
          Tu na poczatku zauwazylem ze do jednego projektu ktory moglem robic sam bylo nas 3.. Inzynier od projektowania ukladow anlogowych, cyfrowych i programista... Ja to sobie dizo sam robilem ale Ci lokalni cyfrowcy nie znali sie na ukladach anlogowych a programista ani na jednych ani na drugich....Ale kiedy ja znalem dwa jezyki programowania (fortran - ktorego nikt nie uzywal i pascal - uwazany ze nadawal sie jedynie do nauki programnowania) ten znal sie juz na C i C+. Ale uklady analogowe to byla wartosciwa funkcja poniewaz prawie nikt juz tego nie studiawal bo to nie bylo "cool" . A magnetyzm to byla juz czarna magia ... i pomimo ze sam tego nie lubilem to nie trdudno bylo mnie przekonac zeby jednak sie tym zajac. A ze ucozno nas i chemii i fizyki i matematyki na pozimie uniwesyteckim to moglismy latwo sie przestawic...
          Ale zycia sudenckiego w czasie studiow to nie mielismy za duzo... Moja obecna zona jak mnie kiedys odwiedzila w akademiku elektorniki to sie rozesmiala i powiedziala ze Ci elektronicy to rzeczywiscie wygladaja jak oporniki cwiercwatowe...
          • polski_francuz Re: Collateral effects 14.03.18, 16:41
            Tysz prawda. Choc ja juz maloco pamietam z mikrofal czy nawet z teorii pola. Conieco tranzystory i niewiele uklady i obwody elektroniczne.

            Moze rzeczywiscie pozostala pracowitosc.

            PF
        • felusiak1 Re: Collateral effects 16.03.18, 03:56
          To się nazywa wolność. W tym miejscu polecam Miltona Friedmana "Free to choose"
          www.amazon.com/Free-Choose-Statement-Milton-Friedman/dp/0156334607/ref=sr_1_3?ie=UTF8&qid=1521168958&sr=8-3&keywords=milton+friedman
          • engine8 Re: Collateral effects 16.03.18, 04:19
            No nie .. nie ma juz innych autorow?
      • maxe1 Re: Collateral effects 14.03.18, 14:02
        Takich poteg elektroniki to jest setki na skale swiatowa,sztuka polega na sfinalizowaniu projektu,sprzedaniu i ochronie przed konkurencja.A wiec z daleka od megalomanow i blizej do pokornych entuzjastow typu "jablkowych Steve Jobs i reszty... :)
        • polski_francuz Re: Collateral effects 14.03.18, 16:43
          I tak i nie. Ja widze duzo polskich/wroclawskich elektronikow na dobrych stanowiskach w swiecie. I podkreslam: po studiach w Polsce!

          PF
          • bywszy2 Re:w mojej firmie dwoch pracowalo+ 14.03.18, 16:57
            polski_francuz napisał:

            > I tak i nie. Ja widze duzo polskich/wroclawskich elektronikow na dobrych stanow
            > iskach w swiecie. I podkreslam: po studiach w Polsce!
            >
            > PF
            <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
            zona przestawila sie na kreslarke w Volvo.
            Maz sprzatal.Pozniej pracowal u elektrykow w Volvo.
            Teraz ona bizneswoman i pomaga robotnikom z Polski w sprawach papierkowych.
            On gania golebi.
            • polski_francuz Re:w mojej firmie dwoch pracowalo+ 14.03.18, 17:13
              Bywszyj, Ty badz czlowiek. Na moim roku bylo 300 osob. To bardzo duza probka. I nawet jak o kilka % byly lepsze rezultaty w zyciu zawodowym to pozostaje jeszcze wielu takich, ktorym sie mniej udalo.

              PF
              • bywszy2 Re:prosze pana P.Fa+ 15.03.18, 04:06
                polski_francuz napisał:
                Bywszyj, Ty badz czlowiek. Na moim roku bylo 300 osob. To bardzo duza probka. I
                > nawet jak o kilka % byly lepsze rezultaty w zyciu zawodowym to pozostaje jeszc
                > ze wielu takich, ktorym sie mniej udalo.

                > <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                Jako czlowie calkowicie z panem sie zgadzam.
                Przeciez nie mowilem co innego.
                Gdzie indziej zaznaczyl pan,ze niektorym sie powiodlo nawet po studiach w Polsce.
                Dlaczego nawet?
                A moze nawet i zasluzenie?
                Spotkalem nawet Polakow - byli zdumieni moim tupetem i nie rozwaga,ze chcialem sie mierzyc ze szwedzkimi inzynierami.
                A w swoim zyciu zawodowym spotkalem niejedna miernote ze szwedzkim dyplomem.
                A w Polsce niejeden z moich kumpli zrobili karjere :kilka mlotkow na "pagonach" z wezykmi na mundurach gorniczych.
                P.S
                Co do panskiej uwagi ilu sie tam udalo a ilu nie:
                Gdzies wyczytalem,jakies dwadziescia lat temu(nie pamietam dobrze)
                politechiki chinskie corocznie opuszcza ponad 60 000 absolwentow.
                Jezeli nawet 90% z nich,to sa idioci.
                Pozostaje 6000 geniuszy rocznie.
                A co najwazniejsze,jakos tak sie zlozylo,ze sie popiera "swoich"
                P.S1
                Jestem zdumiony tymi 300 osobami na panskim roku.
                Tyle przyszlych elektronikow?W tamtych czasach.Przy takim poteznym przemysle elektronicznym.
                Na mojej uczelni stworzyla sie nienormalna sytuacja:
                Stworzyli az dwa wydzialy gornicze dla mego rocznika ze wzgledu na ilosc studentow - okolo 300 osob.
                Na moim wydziele mechanicznym bylo gdzies 140 osob,podzielonych na dwie sekcji po 70 osob: Budowy Maszyn Gorniczych i Urzadzen Hutniczych.
                Na mojej sekcji w terminie ukonczyli 17 osob.
                Wniosek:
                Powodzenie zalezy od umiejetnosci.
                I bycia we wlasciwym miejscu we wlasciwym czasie.
                No to "szczesc Boze",jak sie u nas na dole witaja sie "sol ziemi Polskiej" - bracia gornicze.
                • polski_francuz Re:prosze pana P.Fa+ 16.03.18, 07:43
                  "Gdzie indziej zaznaczyl pan,ze niektorym sie powiodlo nawet po studiach w Polsce."

                  Studia przygotowuja, na ogol, do pracy u siebie. Chyba ze MIT czy Cambridge: swiat nalezy do nich:)

                  "Jestem zdumiony tymi 300 osobami na panskim roku."

                  Malo ludzi mysli o tym co po studiach. Wielu jak p. Sabina i ja sam kieruje sie reputacja wydzialu czy atrakcja przedmiotu. Owczesna Elektronika miala 4 specjalnosci; cybernetyke, telekomunikacje i akustyke, miernictwo i technologie. Wielu chcialo na cybernetyke i trzeba bylo miec dobre stopnie na egzaminie wstepnym by tam sie dostac. Ja mialem dobre i ludzie niezbyt rozumieli czego szukam na technologii. A mnie przekonal kolega po technikum Elwro, ktory mi klarowal ze cybernertycy to so mechanicy i musza sie czesto brudzic. A technolog, jak lekarz, nosi bialy fartuch:)

                  Jak sam widzisz malosmy wiedzieli i malo rozumieli.

                  PF
                  • lont12 Re:prosze pana P.Fa+ 16.03.18, 08:16
                    Wielu jak p. Sabina i ja sam kieruje sie reputacja wydzialu czy atrakcja przedmiotu.

                    No właśnie i rezultat taki że ani ty, ani pani Sabina, ani wasi docenci habilitowani nie posunęliście tej elektroniki do przodu, tak żeby ludzie coś z tego mieli. Jedyne w Polsce dekodery do telewizji satelitarnej konstruował i produkował w założonej przez siebie fabryce w Żywcu chłopak ze wsi, absolwent technikum wieczorowego zaledwie, ale za to trzeźwo myślący fascynat. Poznałem go gdy miał 14 lat, a ja wtedy byłem absolwentem AGH i nie mogłem wyjść z podziwu co ten nastolatek potrafił, bo ja to głównie potrafiłem obalić butelkę.
                    • bywszy2 Re:panie loncie+ 16.03.18, 11:02
                      Jestem zdumiony,ze takich jak pan AGH wychowalo.
                      Wypadek przy pracy?
                      P.S
                      I pan sie mnie wypytywal,czego w AGH uczono.
                      • lont12 Re:panie loncie+ 16.03.18, 11:04
                        ano, jak mawiają nasi bracia Czesi
                        • bywszy2 Re:czy nie za pozno+ 17.03.18, 10:43
                          lont12 napisał:

                          > ano, jak mawiają nasi bracia Czesi

                          > <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                          stawia pan pytanie,czego w AGH uczono?
                          Widze,ze spedzil pan lata AGHowskie w knajpie piwnej.
                    • lont12 P_F zamiotłeś mnie pod dywan? 22.03.18, 08:53
                      > Wielu jak p. Sabina i ja sam kieruje sie reputacja wydzialu czy atrakcja prz
                      > edmiotu.

                      >
                      > No właśnie i rezultat taki że ani ty, ani pani Sabina, ani wasi docenci habilit
                      > owani nie posunęliście tej elektroniki do przodu, tak żeby ludzie coś z tego mi
                      > eli. Jedyne w Polsce dekodery do telewizji satelitarnej konstruował i produkowa
                      > ł w założonej przez siebie fabryce w Żywcu chłopak ze wsi, absolwent technikum
                      > wieczorowego zaledwie, ale za to trzeźwo myślący fascynat. Poznałem go gdy miał
                      > 14 lat, a ja wtedy byłem absolwentem AGH i nie mogłem wyjść z podziwu co ten n
                      > astolatek potrafił, bo ja to głównie potrafiłem obalić butelkę.

                      Cuś nie spasowała ci moja wypowiedź
                      • polski_francuz Re: P_F zamiotłeś mnie pod dywan? 22.03.18, 08:59
                        Osik, Osik, mam straszny zasuw w pracy. Miej litosc na pracowitym eimgrantem:)

                        PF
                        • lont12 Re: P_F zamiotłeś mnie pod dywan? 22.03.18, 09:12
                          no cóż, rozumiem... nowoczesnymi niewolnikami jesteśmy... taki już nasz los, uciekinierów... przyznaję ci więc wspaniałomyślnie więcej czasu na odpowiedź ;)
                      • polski_francuz Odmiatam spod dywanu 22.03.18, 19:44
                        Zdolnego chlopaka spotkales i tym lepiej. Szef Microsoft tez studiow nie skonczyl i miliarderem zostal. Warto byloby, zeby ten chlopak tez mial szanse sie wzniesc na takie poziomy. I warto takich popierac.

                        Druga uwaga. Solidne wyksztalcenie pomaga w zrozumieniu. Niezawsze pomaga w byciu kreatywnym. Malo wyksztalceni czasem nie wiedza, ze "cos jest niemozliwe" i czynia niemozliwe mozliwym.

                        Trzecia uwaga. Polak potrafi. I dlatego jestem dumnym z bycia Polakiem.

                        PF
                  • engine8 Re:prosze pana P.Fa+ 16.03.18, 17:20
                    Z ta Pania Sabina to sobie daj spokoj.... Przeciez ona nieczego nie skonczyla - wyjchala na 3 roku wiec wtedy zaczynalo sie dopiero "przymiarki" do specjalnosci.. i w jej czasach to jeszcze chyba nie uczono o tranzystorach tylko o lampach LOL... W Stanach podbno byla ekspertem od programowania Intelowskich mikroprocesorow?

                    Ja wybralem Telekomunikacje bo tam sie mialo do czynienia z dziewczynami na cenralach teleefonicznych.
                    No i pracowalem w PRLu kilka lat w "swojej" branzy (z telfonistkami rowniez) .

                    Problem polegal niestety na tym ze w Telkomunikacji tak brakowalo ludzi z wyzszym wykszalceniem ze inzynirownie "marnowano i natychmiast usawiano na stanowiska kieorwnicze...
                    Tak ze rok czy 2 po studiach mialem pdo saoba ok 300 ludzi i zero przygotowania do zarzadzania.
                    Zarzdzanie zas polegalo na tym aby sobie robic znajomoscu w celu "zaltwinia potrzebnych materialow...
                    Mialem np powiekszyc pojemnisc centrali telefonicznej i polozyc iles tam km kabli a nie bylo ani jednego ani drugiego.... W zjednoczeniu jak poprosilem o materialy to mi powiedzilei prosto z mostu:
                    Jakby to byla takie proste to bysmy sobie to sami zrobili a nie potrzebowali tam Pana.
                    Pan wyksztalcony wiec my Panu powiemy CO zrobic a Pana glowa JAK to zrobic....czy nie do tego jestescie przygotwani?
                    • bywszy2 Re:no wlasnie o rzadzeniu+ 17.03.18, 10:54
                      potrzebowalismy chlodnice do pojazdow produkowanych w ZSRR(A robione byly z miedzi.).
                      Wystapilismy o ich import.
                      Decyzja Komisji Antyimportowej:
                      Nic z tych rzeczy,sami wydobywacie wlasna miedz,wiec sami sie zaopatrujcie.
                      • engine8 Re:no wlasnie o rzadzeniu+ 17.03.18, 17:47
                        Eh ja to zrobile kiedys lepszy numer... Mialem pracownika "od zalatwiania spraw" wiec poprosilem go zeby mi zlatwil 20km kabla do wkopania pod ziemi bo gdzies tam na wsi sekretarz miejski PZPR kupil sobie dacze i musial miec telefon. No a "brak wspolpracy znaczylo koniec pracy" Mus to mus..
                        Wzial 2 flaszki spirytusu i pojechal do Hurtowni...
                        Po poludniu dzwoni zeby wyslac po godzinach ale natychmiast auto z przyczepa na odbor ilus tam szpul kabla...
                        Znalezmy jeszcze trzezwego kierowce co sie zgodzil pojechac.
                        Rano widze stoi auto zaldowane pieknym kalblem. Az sie serce uradowalo... Moze komitet przestanie podemna dolki kopac?
                        Dzwonie wiec aby zalatwic koparki do wkopania a tu pukanie do drzwi.... W drzwiach dwoch cywili i dwoch umundurowanych zolniezy w czapkach z bialymi otokami, biale pasy i narekawni Mysle o K ide do pierdla.
                        .....a spogladam na dol przez okno - tam stoi 2 gaziki i jeszcze dwoch w bialych helmach... Bylismy otoczeni ...
                        Okazalo sie ze moj koles ochlal magazyniera a ten mu wydal kabel ktory byl na rozdzielniku dla wojska... ale czego sie nie robi dla przyzjaciol zwlaszcza po pol litra czy wiecej spirytusu na dwoch...
                        Rano wojsko sie polapalo ze kabel znikl.... a paiery jeszcze byly na biurki i widzeli kto odebral...
                        Skonczylo sie tak ze nasze ciezarowka musila kabel odwiezc i magazyniera wywaloni z pracy.. Nam uszlo plazem bo w koncu nie nasza byla wina.
                        Cale szczescie ze sie polapali zaraz ba jakbysmy go wkopali to kto wie czym to by sie skonczylo.
                        No i mnie sie oberwalo po lini sluzbowej bo komitet zadzwonil do szefa ze ja nie potrafie niczego dobrze zalatwic.
                        No wiec wyslem go po raz drugi ale tym razem do ruskich w Legnicy i tam dostal ten kabel za darmo.... Wprawdzie "uzywany" co go odkopali i wymienili na nowy ale mial wystarczajaco ilosc dobrych par a potrzebane bylo tylko kilka.. Problem byl w tym jak zaksiegowac koszty wkopywania kabla ktory w ksiegach nie istnial...
                        I takie to techniczne decyzje musial podejmowac mlody inzynier.
                        No ale i w tym mielismy praktyke poniewaz dla przykladu na studiach musielismy napisac i uruchomic program komuterowy na naszej Odrze. No a do Odry dostepu nie bylo. Dawalo sie program na kartach technikowi, ten puszczal przez maszyne i dawal rolke papieru dziurkowanego. Ta rolke sie zanosilo do drugiego okienka i na drugi dzien przychodzilo po wyniki.. Najczesciej niestety wynik byl albo w postaci jednej kartki ze program sie zawiesi albo - gorzej stos kartek bo sie zapetlil i techink musial go watrzymac..
                        A ze mielismy talony tylko na okreslony czas darmowy komutera - za dodatkwoy trzeba byl placic... to zwykle ten czas zostal "wykorzystany" i pupa zimna.. a zaliczyc trzeba bylo
                        No wiec dawalo sie rolke z programem plus butelke i technik puszczal - ja trzeba to poprawil i przepuszczal znow bez liczenia czasu tak ze na drugi dzien program byl gotowy a wynik pozytywny...
                        I kto mowi ze nas nie przygotwano na studiach do zycia ???
                        • europitek Re:no wlasnie o rzadzeniu+ 22.03.18, 03:20
                          engine8 napisał(a):
                          > tym razem do ruskich w Legnicy i tam dostal ten kabel za darmo....

                          Był sobie w PRL-u chłop, który zechciał kupić nowy traktor. <iał tylko taki rpoblem, ze aby dostać talon potrzebował zdać kilkaset kilo złomu (i mieć kwit). Zadzwonił więc do kpt. Koli z pobliskiej jednostki Armii Radzieckiej, że "jest sprawa". Kapitan Kola przyjechał gazikiem jeszcze tego samego dnia i oświadczył, że nie ma problemu - "jutro tak gdzie zawsze".
                          Następnego dnia chłop wraz z pomocą rodzinno-sąsiedzką pojechał w las na wiadomą polanę, a tam leży złom, czyli gąsienica czołgowa. Próboweałi ją wsadzić na furę, ale się swołocz "przelewała przez ręce" i przy takim ciężarze nie dali rady. Więc gospodarz wrócił do domu i znów zadzwonił do kpt. Koli z reklamacją. W jej efekcie na polanę przyjachał radziski dźwig wojskowy i elegancko zaadował gąsienicę na chłopską furę.
                          Chłop dostał kwit i wszyscy... pili długo i szczęśliwie.
                        • bywszy2 Re:no wlasnie o pijakach i korzysc z nich+ 23.03.18, 04:27
                          Mialem podobnie.
                          Po wyrzuceniu mnie z gornictwa,przeszedlem szkolenie praktyczne w prywatnym warsztacie samochodowym,z otrzymaniem legitymacji uczniowskiej.
                          Po kilku latach awansowalem na szefa remontow kapitalnych w jednej zajezdni samochodowej.
                          Remonty kapitalne obejmowaly cale zjednoczenie z siedziba w stolecznym miescie wojewodzkim.Czesci zapasowych nie bylo - komisja antyimportowa.
                          Naczelny zjednoczeniowy czesci zalatwic nie mogl,a naprawy rzadal.
                          Jakims sumptem wycyganilem od szefa mojej zajezdni 1000zl.
                          Dalem pijakowi monterowemu ZILa przechrzcilem i w swiat wyslalem.
                          tydzien faceta nie bylo.
                          Myslalem,ze sie zapil na smierc.
                          Ale uczciwy byl.
                          Wrocil z samochodem pelnym zelastwem zapasowym.
                          Mysle jednak,ze panski przypadek bylbardziej romantyczny.
          • maxe1 Re: Collateral effects 15.03.18, 00:29
            Nieprawdaz ,byc moze ze i pani Sabina bylaby jedna z nich :)
    • zeitgeist2010 Re: Collateral effects 17.03.18, 18:59
      Zamiast trwonic czas na polskich forach wrzuc na izraelskie i miedzynarodowe fora ktorys z nastepujacych tekstow. Wsadz kilka literowek, zeby uniknąc spamu.

      With regard to the recent dispute betweet the Polish government and the global Jewish community I strongly advice you to study the research in Polish by an accomplished Polish expert Professor Jerzy Eisler about the events of “March 1968”.
      (format pdf)
      marzec1968.pl/m68/edukacja/publikacje-ipn

      In case you don´t have a fluent command of the Polish language you automatically disqualify yourself from the dispute as somebody who doesn´t have a frigging clue what the hell is going on.

      If you honestly wish to get to the bottom of the recent Polish _ Jewish issues study the research in Polish by the accomplished Polish expert Prof. Jerzy Eisler about the events of “March 1968”.
      (format pdf)
      marzec1968.pl/m68/edukacja/publikacje-ipn

      In case you don´t have a fluent command of the Polish language you automatically disqualify yourself from the dispute as somebody who doesn´t have a frigging clue what the frigging hell is going on.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka