Gość: ABE
IP: *.dialup.xtra.co.nz
13.10.04, 11:45
PO pierwsze: jak za starych dobrych czasow komuny to egzekutywa dyktuje
parlametowi, a nie na odwrot. Tylko na papierze nazywamy sie demokracja
parlamentarna, bo to co sie tam dzieje to ani demokracja, ani tym bardziej
parlametarna. Przyklad:zignorowana przez rzad Belki uchwala Sejmu o zadaniu
reparacjji przeciwko Niemcom (uchwalona JEDNOGLOSNIE!!!)
Po drugie: ku memu zdziwieniu odkrylam ze jestesmy panstwem koscielnym, a nie
swieckim. Tylko w panstwie koscielnym kwestia specjalnych przywilejow i
panstwowych subsidies na skladki dla ksiezy bylaby wogole KWESTIA. Wszedzie
indziej to nie mogloby miec miejsca z zasady rownego traktowania wszystkich
obywateli przez Panstwo
Po trzecie: chorobliwa stronniczosc i uprzedzenia polskich media szczegolnie
widocznia na przykladzie relacji z Bieslana. Co za brak profesjonalizmu czy
obiektywizmu dziennikarskiego!
Po czwarte: rozwoj infrastructury w kraju zamarl. Paru amerykanskich cowboi
rozbija sie po kraju eksploatujac resztki post-prlowskiej infrastruktury,
rypiac wszystko do gleby i wywozac do US. Neokolonialism w sercu Europy, az
zal dupe sciska.
Po piate: wciaz jest pieknie choc grzybow nie bylo. Kiedy ktos wreszcie zrobi
jakis dobry business na tym polskim uroku, i nie bedzie to ani Amerykanin ani
Zyd?