felusiak1
13.02.19, 22:35
Czarny aktor (z serialu "Empire") wracal byl noca do domu i napadło go dwoch fanów Trumpa w czapkach MAGA. Nalożyli mu stryczek na szyję i słownie obrazili po czym uciekli. Poszedl do domu nie zdejmując sznura z szyi i tak zastala go policja po która zadzwonił.
Policja obejrzala wszystkie zapisy z monitoringu. Na żadnym nie widać zajścia. Nie ma tez swiadkow. Aktor nie udostepnil swojego telefonu policji. Uczynil to dopiero teraz ale policja twierdzi, ze aktor ocenzurowal swoj telefon i jest on bezuzyteczny dla sledztwa.
Wszyscy podejrzewają, ze aktor klamie, ze nie byl ofiara napadu i ze sam zainscenizowal. Jednak nikt nie ma odwagi powiedzieć tego głośno w obawie przez rozruchami w Chicago.