polski_francuz
08.11.19, 07:06
Minie jutro 20 lat od upadku muru. Wielokrotnie go przekraczalem jezdzac do zachodnich Niemiec i podczas pracy w Berlinie robilem jogging wzdluz kawalka muru w Spandau. Byla to dla mnie dosc osobista sprawa. Wakacje w 1989 roku spedzilem z przyjaciolmi z Berlina w Australii. Dyskutowalismy o ty i o owym i duzo o polityce i duzo o murze.
Opadla nam wszystkim szczeka jak w listopadzie tego roku mur przestal istniec. I jak wrocilem do Europy w 1990 roku i jechalem z Niemiec zachodnich do Berlina to poczulem sie nieswojo bez muru.
Jego upadek ma duzo konsekwencji. I pozytywnych (cementowanie sie Europy) i negatywnych (zal i nostalgia Niemcow wschodnich). Ale, tak to juz jest z waznymi wydarzeniami historycznymi.
A zatem wypijmy poranna kawe za przyjazn polsko-niemiecka.
Prosit i na zdrowie!
PF