polski_francuz
12.02.20, 08:23
Wiedza i jej szukanie i poglebianie opiera sie na swoich regulach. Trzeba miec zrodla, obiektywnie je traktowac, opisywac to sie widzialo czy przeczytalo bez upiekszania. Przydaje sie bardzo inteligencja i uczciwosc.
Polityka polega glownie na szukaniu drogi do osiagniecia wladzy. A ze wladza to potezny narkotyk to i metody polityczne sa niekiedy gesto nieuczciwe i oszukancze. Nie zawsze, dodajmy, ale sie to zdarza.
Czy te dwa pola ludzkiej dzialanosci maja stycznosc? Ano niekiedy maja. Niemcy, nie tak dawno, rozwineli teorie rasowa pozwalajace z ksztaltu czaszki decydowac kto nalezy do aryjczykow. A aryjczycy byli rasa panow. Rosjanie do niedawna popierali teorie biologiczne Lysenki, ktory mial wiele do powiedzenia n/t wzrostu roslin i poprawienia plonow.
Jesli juz mowimy o niedawnej historii nie sposob nie wspomniec a takich wizjach przeszlosci, ktore sie w Polsce przebijaja a ktore nie. Co prawda nie ma historycznej teorii uzasdniajacej dlaczego mieszkancy z Zoliborza a szczegolnie blizniacy sa lepsi od innych a w szczegolnosci od tych z Kaszub. Jest za to praktyka, ktora chce ze nie ci ktorzy dobrze wykonywuja swoja zawod sa godni poparcia. Ale raczej ci, ktorzy sa wierni i sluzalczy obecnej wladzy.
Historia pokazuje, ze jednak lepiej jak sie polityka trzyma z dala od wiedzy.
PF