Dodaj do ulubionych

"Skagerrak" (bitwa morska 1916)

11.04.20, 21:19
Ogladalem niedawno na DVD niemiecki film o miedzywojennym Berlinie pt."So war Berlin. Private Filmaufnahmen von 1920 bis 1940". Mnostwo interesujacych scen, rowniez militarnych - zmiana warty przed kancelaria Rzeszy oraz przed Neue Wache na Unter den Linden (odpowiednik Grobu Nieznanego Zolnierza w Warszawie w sensie znaczenia "patriotycznego"), parada wojskowa, przejazd Hitlera w otwartym kabriolecie przy owacji tlumow oraz defilada marynarzy.

commons.wikimedia.org/wiki/File:Bundesarchiv_Bild_102-11778,_Tag_der_Skagerrak-Schlacht,_Marine-Ehrenwache.jpg
W miedzywojennym Berlinie kolumny marynarzy maszerowaly raz w roku pod Brama Brandenburska
z okazji "Skagerraktag", rocznicy najwiekszej bitwy morskiej I-szej Wojny Swiatowej (31 maja - 1 czerwca 1916) , w ktorej wzielo udzial 100 tysiecy marynarzy na 250 okretach. Bitwa byla niezwykle krwawa - kosztowala zycie co dziesiatego jej uczestnkika. 25 okretow poszlo na dno. Starcie dwoch morskich poteg nie przynioslo zadnej zmiany ukladu sil na morzu, choc obie strony oglosily swoje zwyciestwo. Juz na dlugo przed wojna bylo
wiadome, ze do takiej bitwy musi predzej czy pozniej dojsc, poniewaz kajzerowskie Niemcy mialy ambicje "wysadzenia z siodla" Anglii jako najwiekszej potegi morskiej, po tym jak ich apetyt wzrosl po "wysadzeniu z siodla" Francji jako najwiekszej potegi ladowej. Zaczeli wiec budowac wlasna wielka flote, ktora mieli zamiar
pokonac Royal Navy. Przed I-sza Wojna Swiatowa miedzy Niemcami a Wielka Brytania trwal w tej dziedzinie szalenczy "wyscig zbrojen".

Angielski autor G.K.Chesterton obserwujac rozwoj tej sytuacji pisal miedzy innymi:

"To, ze Anglia jest wyspa, to jest jeszcze zbyt malo powiedziane. Liczne zatoki wchodzace w glab ladu dziela ja niemal na 3 wyspy, tak ze nawet w Middlands czuje sie zapach morskiego powietrza. W zwiazku z tym flota brytyjska (Royal Navy) jest 'narodowa', poniewaz jest czyms naturalnym. W ubieglych wiekach przeszla przez mnostwo epizodow z udzialem marynarzy i statkow na wszystkich morzach i oceanach swiata. Flota niemiecka, natomiast, jest 'sztuczna', tak samo sztuczna jak bylyby 'sztuczne Alpy' wybudowane w Wielkiej Brytanii."
(Mysle, ze jest to poglad zbyt skrajny, bo Holandia, bedaca kiedys czescia Niemiec "panowala" na morzach jeszcze przed Anglia, a niemiecka "Hanza" jeszcze wczesniej opanowala handel na Baltyku i na Morzu Polnocnym. "Szczurami ladowymi" Niemcy w zwiazku z tym nigdy nie byli. Tym niemniej, o ile dla Anglii i jej imperium posiadanie floty bylo zyciowa koniecznoscia, o tyle dla Wilhelma II-go flota byla tylko "zabawka", przy pomocy ktorej chcial udowodnic swoja przewage.)

Chesterton pisze dalej:

"Wilhelm II-gi po prostu skopiowal flote brytyjska tak samo jak Fryderyk II-gi skopiowal kiedys armie francuska.
Ta 'mrowcza pilnosc' w kopiowaniu, Japonczykom podobna, to jedna z setek cech, ktora posiadaja Niemcy, a ktorej my zupelnie nie mamy."


Anglicy nazywaja te bitwe "Battle of Jutland", natomiast Niemcy "Skagerrak". Miala ona miejsce na zachod od polnocnej czesci Polwyspu Jutlandzkiego. Niemcy zatopily wiekszy tonaz okretow 115 tys ton, same tracac 61 tys ton. Anglikow zginelo 6 tys, Niemcow 2,5 tys. 4 dni po bitwie (5 czerwca) cesarz Wilhelm II-gi przybyl do Wilhelmshaven i wyglosil triumfalne przemowienie do marynarzy:

"Anglicy zostali pokonani. Czar Trafalgaru zostal przelamany. Rozpoczeliscie nowy rozdzial w historii swiata."

W Anglii natomiast zapanowal szok, poniewaz rzeczywiscie oczekiwano jakiegos nowego Trafalgaru, a tymczasem przyszly wiadomosci o zatopionych wlasnych okretach. Jednak pomimo tego wszystkiego bitwa byla strategicznym zwyciestwem Anglii. Flota angielska po bitwie nadal byla wieksza od niemieckiej, Niemcom nie udalo sie przelamac blokady morskiej i od czasu tej bitwy nie zagrozili oni juz nigdy angielskiej dominacji na morzach.

"Jakze ciekawie pisze Winston Churchill o jutlandzkiej bitwie morskiej, wskazujac, ze Niemcy wykazywali w niej wieksza inicjatywe, zaczepnosc, wieksza odwage manewru. Churchill tlumaczy: ryzyko bylo calkiem inne dla Niemcow, inne dla Brytyjczykow. Gdyby Niemcy stracili pod Jutlandem swoja flote, bylaby to dla nich wielka przegrana, wielka kleska. Ale gdyby Wielka Brytania stracila swa flote, bylby to koniec Anglii." (Cat-Mackiewicz, "Londyniszcze")

W roku 1916 Wielka Brytania nie potrzebawala Trafalgaru. Admiral Jellicoe (dowodca angielskiej floty) nie byl Nelsonem, a Jutland z pewnoscia nie byla Trafalgarem. Jak powiedzial pozniej Churchill:

"Jellicoe byl jedynym czlowiekiem po obu walczacych stronach, ktory mogl przegrac wojne w ciagu jednego popoludnia. Jellicoe wiedzial czego dokladnie potrzeba i to osiagnal. Flota angielska wypelnila swoje zadanie tylko przez kontynuacje swojego istnienia."
Obserwuj wątek
    • de_oakville Ofiary na wlasnym terytorium 11.04.20, 21:21
      I-sza Wojna Swiatowa przyniosla Anglii cos zupelnie dotad nieznanego - ofiary na wlasnym terytorium. Wprawdzie noga obcego okupanta nie postala i wtedy na wyspach, tym niemniej smierc przychodzila z nieba w postaci bomb zrzucanych przez niemieckie Zeppeliny i samoloty. Naloty niemieckich Zeppelinow i samolotow na Londyn spowodowaly wtedy smierc 1500 osob, okolo 5000 zostalo rannych.

      Na przyklad:

      17-tego lutego 1918 roku "deszcz" 50 kilogramowych bomb zrzuconych z Zeppelina spadl na dworzec St Pancras Station zabijajac 21 osob i jednego psa, raniac wielu.

      13 czerwca 1918 roku niemiecki nalot na Liverpool Street Station w Londynie spowodowal smierc 162 ludzi, raniac okolo 400.

      Jednak najwczesniej smierc nadeszla paradoksalnie z morza.

      Niemieckie krazowniki podplynely pod oslona mgly blisko wschodniego wybrzeza Anglii 16 grudnia 1914 roku.
      Otworzyly ogien z dzial na nadmorskie miejscowosci Scarborough, Hartlepool i Whitby wystrzeliwujac 1150 pociskow. Zginelo wtedy 137 ludzi, w tym 14-to miesieczne dziecko, rannych bylo 592 osoby. Wiele budynkow zostalo zniszczonych badz uszkodzonych.

      "Porachunki" pomiedzy obydwoma krajami datowaly sie wiec znacznie wczesniej niz od okresu II-giej Wojny Swiatowej.

      "... the mistake of Germany in the modern disaster largely arose from the
      facts that she thought England was simple, when England is subtle. In short,
      the Germans are quite sure they understand us entirely, because they do not
      understand us at all." (G.K.Chesterton)








      • zeitgeist2010 Re: Ofiary na wlasnym terytorium 12.04.20, 09:33
        de_oakville napisał:

        > "Porachunki" pomiedzy obydwoma krajami datowaly sie wiec znacznie wczesniej niz> od okresu II-giej Wojny Swiatowej.
        >
        > "... the mistake of Germany in the modern disaster largely arose from the > facts that she thought England was simple, when England is subtle. In short,> the Germans are quite sure they understand us entirely, because they do not > understand us at all." (G.K.Chesterton)
        >
        <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

        > Let me reply like this. I think that this sense of misunderstanding and misinterpretation has been very persistent and mutual.

        It is odd, because the backbone of the English were the quintessential German tribes of … Angles and Saxons. But then the nations evolved in contrasting directions. Germany – transactional, continental and Britain – principal, insular.
        >
        >
        • de_oakville Re: Ofiary na wlasnym terytorium 12.04.20, 13:39
          zeitgeist2010 napisał:

          > It is odd, because the backbone of the English were the quintessential German t
          > ribes of … Angles and Saxons. But then the nations evolved in contrasting direc
          > tions. Germany – transactional, continental and Britain – principal, insular.

          Oczywiscie to jest prawda. Anglia jako wyspa rozwijala sie po swojemu i byla w znacznym stopniu przez dlugi czas odizolowana od kontynentu. Od strony kontynentalnej Europy zostala wzbogacona przez Normanow, ktorzy przyniesli swoj styl, swoje zasady i kulture francuska, ktora sami dawniej przejeli, bo "z ciala" byli Skandynawami. W tym "odizolowaniu" Anglia byla moze troche podobna do Skandynawii, moze do Japonii. Wytworzyla wlasna i niepowtarzalna kulture. Niemcy natomiast lezaly zawsze w srodku Europy i przez ich terytorium "przewalaly" sie liczne obce wojska - Francuzi, Szwedzi, Rosjanie. Musieli wytworzyc inny rodzaj zachowan i wieksza zbiorowa dyscypline, zeby sie temu wszystkiemu przeciwstawic. Sami stworzyli mnostwo nowych i niepowtarzalnych wynalazkow, ale uczyli sie rowniez od innych. Wiekszosc stylow architektonicznych przyszlo do Niemiec z Francji (gotyk), z Wloch i z innych krajow. "Kopiowali" wiec to wszystko, ale potem udoskonalali. Budynek mogl byc w stylu francuskim, ale postawiony zostal z elementow (np. cegiel) na ogol wyzszej jakosci i do dzis wyglada "jak nowy", podczas gdy we Francji podobna budowla "przyproszona jest" wyraznie "patyna czasu". Cos udoskonalic to jest przeciez rowniez ogromna zaleta. Jednak tak jak Azja miala w pewnym okresie Japonczykow wyraznie dosc, bo chcieli siedziec innym "na karku" i dyscyplinowac ich po swojemu, tak rowniez narody Europy mialy w pewnym czasie dosyc Niemcow,


          "Ten tron monarchów, wyspa berlowladna, Królewska wyspa, ta Marsa siedziba,
          Ten drugi Eden, ta raju polowa,Twierdza natury postawiona reka Przeciw napasciom,
          przeciw dloniom wojny;Ten lud szczesliwy, sam w sobie swiat maly,Ten klejnot w srebrne oprawiony morze,
          które mu stoi za sypane waly I za przekopy obronnego zamku,Przeciw zazdrosci mniej szczesliwych krain"

          (Szekspir, "Oda do Anglii")

          • zeitgeist2010 Re: Ofiary na wlasnym terytorium 12.04.20, 21:42
            de_oakville napisał:

            W tym "odizolowaniu" Anglia byla moze troche podobna do Skandyna> wii, moze do Japonii. Wytworzyla wlasna i niepowtarzalna kulture. Niemcy natomi> ast lezaly zawsze w srodku Europy i przez ich terytorium "przewalaly" sie liczn> e obce wojska - Francuzi, Szwedzi, Rosjanie. Musieli wytworzyc inny rodzaj zach> owan i wieksza zbiorowa dyscypline, zeby sie temu wszystkiemu przeciwstawic. Sa> mi stworzyli mnostwo nowych i niepowtarzalnych wynalazkow, ale uczyli sie rowni> ez od innych. Wiekszosc stylow architektonicznych przyszlo do Niemiec z Francji> (gotyk), z Wloch i z innych krajow. "Kopiowali" wiec to wszystko, ale potem ud> oskonalali.

            W tym sensie uzylem nieprzetlumaczalnego angielskiego slowa “transactional” o Niemczech. Wlk. Brytania wyksztalcila wyspiarska , narodowa identyfikacje, ktora pozwala jej funkcjonowac w “splendid isolation.”

            Niemcy to potega lądowa, na skrzyzowaniu latwo dostepnych szlakow. DLatego NIemcy wyksztalcili charakter narodowy, ktory pozwala im negocjowac I dopasowywac sie do roznych kompromisow. Podajni na nowinki kulturowe, zdolni do adaptacji politycznych I ustrojowych. Sa tez kreatywni i przyczyniaja sie do rozwoju uniwersalnego. Moga komus cos podarowac ale oczekuja lojalnosci. Tak bylo z tuskiem. Kaczopolska ich zawodzi.

            Jednak tak jak Azja miala > w pewnym okresie Japonczykow wyraznie dosc, bo chcieli siedziec innym "na kark> u" i dyscyplinowac ich po swojemu, tak rowniez narody Europy mialy w pewnym cza> sie dosyc Niemcow,
            >

            >
            Mamy w tej chwili taki historyczny moment. Rozne nacja , z roznych powodow sa troche zmeczeni Niemcami i ich szarogesieniem sie w Unii. POlacy i Madziarzy chca wiecej samostanowienia i niezaleznosci. Wlosi i Hiszpanie wkurzeni sa, ze NIemcy naprawde traktuja ich jak swoje wakacyjne kolonie. A jak potrzebuja pomocy w kryzysie to widza tylko ich Besserwissertum.

            > [i]"Ten tron monarchów, wyspa berlowladna, Królewska wyspa, ta Marsa siedziba, > Ten drugi Eden, ta raju polowa,Twierdza natury postawiona reka Przeciw napascio> m, > przeciw dloniom wojny;Ten lud szczesliwy, sam w sobie swiat maly,Ten klejnot w > srebrne oprawiony morze,> które mu stoi za sypane waly I za przekopy obronnego zamku,Przeciw zazdrosci mn> iej szczesliwych krain"> > (Szekspir, "Oda do Anglii")
            > [/i]

            Tylko samolubni Complacent anglo-sasi moga cos takiego o sobie samych powiedziec.
    • jabbaryt Re: "Skagerrak" (bitwa morska 1916) 12.04.20, 13:50
      Zakładam, że celem Niemieckim było przełamanie blokady morskiej Niemiec. Ale to im się nie udało więc bitwę przegrali. Skoro Wilhelm II świętował to jako zwycięstwo to swiadczy tylko o jego głupocie.
      • de_oakville Re: "Skagerrak" (bitwa morska 1916) 12.04.20, 15:22
        jabbaryt napisał:

        > Zakładam, że celem Niemieckim było przełamanie blokady morskiej Niemiec. Ale to
        > im się nie udało więc bitwę przegrali. Skoro Wilhelm II świętował to jako zwy
        > cięstwo to swiadczy tylko o jego głupocie.

        W tamtym czasie wynik I-szej Wojny Swiatowej nie byl jeszcze przesadzony. Wilhelm II byl prawdopodobnie czlowiekiem zakompleksionym - urodzil sie z lewa sztywna reka, ktora na fotografiach lub obrazach chowal za plecy albo trzymal na rekojesci szabli. Jego rodzony kuzyn, krol Anglii mial obie sprawne rece i "wladal swiatem."
        Wilhelm byl jednak wladca narodu 2 razy liczniejszego i pewnie uwazal, ze zamieniajac sie ze swoim kuzynem miejscami w jego roli wynagrodzi sobie wszystkie "niesprawiedliwosci", ktorych doznal w zyciu.

        Jak pisze Nick Hewitt w artykule "Jutland - the Battle that Won the War", "History Magazine", May 2016
        "Bitwa jutlandzka byla nowym doswiadczeniem dla obu walczacych stron. Wprawdzie Anglia panowala na morzach od ponad 100 lat, to jednak ostatnie zwyciestwa odnosila w epoce zaglowcow majacych armaty ladowane od strony lufy. Tu musiala walczyc po raz pierwszy uzywajac stalowych okretow o napedzie parowym.
        Angielskie okrety byly wieksze i mialy na ogol dziala wiekszego kalibru. Natomiast predkosc pociskow niemieckich w chwili opuszczania luf byla wieksza, co zapewnialo im dokladniejsza trajektorie lotu. Po I-szej Wojnie Swiatowej czas okretow parowych rowniez szybko minal - nastaly czasy okretow o napedzie spalinowym. Winstonn Churchill zostajac I-szym Lordem Admiralicji pracowal podobno po 12 godzin na dobe, aby cala flote angielska unowoczesnic w tym kierunku. W Bitwie o Anglie (1940) Niemcy musieli miec calkowita przewage w powietrzu, zeby dokonac inwazji wyspy. Inaczej nie bylo mozliwosci - flota angielska byla znacznie wtedy silniejsza w stosunku do niemieckiej niz podczas I-szej Wojny Swiatowej. Znaczenie lotnictwa Anglicy tez docenili na dlugo przed wojna i dlatego do inwazji nie doszlo.
        • speedy13 Re: "Skagerrak" (bitwa morska 1916) 12.04.20, 22:07
          Hej

          de_oakville napisał:

          > Jak pisze Nick Hewitt w artykule "Jutland - the Battle that Won the War", "Hist
          > ory Magazine", May 2016
          >>[...] Po I-szej Wojnie Swiatowej czas okrętów parowych
          również szybko minal - nastaly czasy okretow o napedzie spalinowym

          Tu bym się zdecydowanie z autorem nie zgodził, bo palnął bzdurę (a może to tłumacz zawinił?). Okrętowe siłownie turboparowe były w powszechnym użyciu w czasie II wojny światowej i w okresie powojennym, a i dzisiaj są jeszcze dosyć często stosowane.

          W czasie I wojny dokonała się pewna rewolucyjna zmiana w siłowniach parowych - przejście z opalania kotłów paliwem stałym (węglem) na paliwo ciekłe (mazut, olej opałowy, popularnie mówiąc "ropę"). Może to o to chodziło.

          Z zalet paliwa ropopochodnego zdano sobie sprawę już parę lat wcześniej. Przede wszystkim ropa była paliwem bardziej "energetycznym" (miała większą wartość opałową) od węgla, co sprzyjało zwiększeniu osiągów okrętu. Ropa wypełniała zbiorniki w 100%; w przypadku węgla, który miał postać nieregularnych bryłek, w nieuchronny sposób zostawały wolne przestrzenie między bryłami. Zasobnie węglowe musiały mieć określoną budowę, umożliwiającą dostęp ludzi wybierających ów węgiel; zbiorniki ropy łatwiej było zaprojektować, wpasowując je nawet pomiędzy inne instalacje, byle tylko rurociągi dało się doprowadzić. W efekcie na okręcie można było zmieścić więcej bardziej energetycznego paliwa. Ponadto znacznie łatwiejsze było jego uzupełnianie. Załadunek węgla wymagał mnóstwa ręcznej pracy wielu ludzi; pobranie węgla na morzu było w ogóle masakrycznym przedsięwzięciem. W przypadku ropy sprowadzało się to do podłączenia węży paliwowych i uruchomienia pomp.

          (No i był jeszcze aspekt socjologiczny :) zastosowanie kotłów parowych opalanych ropą wyeliminowało palaczy, którzy tradycyjnie byli źródłem buntowniczych nastrojów i wszelkich niesnasek w załogach)

          Tak że pomysł był już dawno i na przełomie stuleci (XIX/XX w.) zdawano sobie sprawę, że taka jest przyszłość. Natomiast z wdrożeniem tego w życie był taki problem, że przez wcześniejsze pół wieku rozwoju żeglugi parowej na całym świecie powstała niezbędna "węglowa" infrastruktura. W niezliczonych tysiącach portów, nawet na różnych odległych wysepkach zbudowano składy węgla, rutynowo uzupełniane przez sieć nieustannie kursujących statków-węglowców. Analogiczną infrastrukturę dla ropy trzeba było dopiero stworzyć.

          Niektóre okręty z tego okresu (np. rosyjskie pancerniki typu Gangut) miewały hybrydowe kotłownie, dostosowane do opalania zarówno węglem jak i ropą. Ale stopniowo ropa wyparła węgiel (chociaż zdarzały się jeszcze pozostające wiele lat w służbie starsze, opalane węglem okręty; np. niemiecki szkolny pancernik Schlezwig-Holstein czy turecki pancernik Yavuz, który załapał się jeszcze na czasy NATO).
          • de_oakville Re: Nie wina Hewitt'a tylko moja 12.04.20, 22:44
            speedy13 napisał:

            > Hej
            >
            > de_oakville napisał:
            >
            > > Jak pisze Nick Hewitt w artykule "Jutland - the Battle that Won the War",
            > "Hist
            > > ory Magazine", May 2016
            > >>[...] Po I-szej Wojnie Swiatowej czas okrętów parowych
            > również szybko minal - nastaly czasy okretow o napedzie spalinowym

            Dziekuje za fachowe wyjasnienia. Hewitt napisal wiekszosc z tego co podalem. O silnikach spalinowych przeczytalem, gdzie indziej, nie pamietam juz dokladnie gdzie, i dlatego "podczepilem" to pod Hewitt'a. Moj blad.
            Chodzilo w tym innym zrodle o Churchill'a, ktory jakoby "pracowal po 12 godzin na dobe", zeby wszystkie okrety angielskie byly nowoczesne, na miare czasow. Nowoczesniejsze niz te z czasow I-szej Wojny Swiatowej. Jako nie fachowca w tej dziedzinie, moj blad polegal pewnie na uzyciu slowa "spalinowe" (choc wydaje mi sie, ze w tamtym zrodle rowniez tak bylo, glowy nie daje, dopoki nie odnajde), zamiast bardziej fachowego i scislego okreslenia jak "turbinowe" czy cos podobnego.
            • grlt Re: Nie wina Hewitt'a tylko moja 13.04.20, 05:42
              de_oakville napisał:

              > Chodzilo w tym innym zrodle o Churchill'a, ktory jakoby "pracowal po 12 godzin
              > na dobe", zeby wszystkie okrety angielskie byly nowoczesne, na miare czasow. No
              > woczesniejsze niz te z czasow I-szej Wojny Swiatowej.

              Ale wiesz że ten cytat jest o pierwszej wojnie światowej? Tzn dokładnie o latach 1911-1915 kiedy Churchill był pierwszym lordem admiralicji i faktycznie przyczynił się mocno do przejścia Royal Navy na ropę [oraz przy okazji zaczął tworzyć Arabię Saudyjską]. Między innymi dzięki niemu najnowsze wówczas superdrednoty klasy Queen Elisabeth otrzymały właśnie kotły opalane ropą mimo sprzeciwów tradycjonalistów i dzięki temu były o ponad 2 węzły szybsze od mniejszych i lżejszych niemieckich drednotów klasy Bayern i Konig. Co zresztą udowodniły w bitwie Jutlandzkiej.
              No ale tego juz Churchill nie doczekał - odszedł w niesławie po klęsce pod Dardanelami i potrzebował 20 lat żeby odbudować swoją pozycję.
          • de_oakville Znalazlem doslowny cytat 13.04.20, 01:02
            Pochodzi on z ksiazki Stanislawa Cata-Mackiewicza pt. "Europa in Flagranti", rozdzial "Mlodosc Churchilla".

            "Na stanowisku Pierwszego Lorda Admiralicji Churchill wykazal ogromna energie, pracowal pietnascie godzin na dobe. W swoich pamietnikach rozpisuje sie o swoich stosunkach z innymi lordami marynarki oraz o swoich reformach technicznych. Za jego rzadow brytyjskie okrety wojenne przestaly uzywac wegla, a przeszly na nafte."

            Moj blad, jako laika w sprawie napedu okretow mogl polegac na tym, ze wegiel kojarzy mi sie z parowozem
            (pamietam parowozy z lat dziecinnych), a nafta raczej z odrzutowcem. Nie skojarzylem, ze nafty mozna rowniez
            uzywac do podgrzania kotla parowego w celu zasilania turbiny parowej. Jednak statki i okrety z silnikiem spalinowym, wydaje mi sie ze jednak istnieja. Ogladalem niemiecki film o statku "Wilhelm Gustloff", w ktorym ktos wspominajac powiedzial "die Motoren waren schon angeworfen". "Angeworfen" czy "angesprungen" ("zapalony", "zastartowany") odnosi sie raczej do silnika spalinowego niz do parowego. Plynalem ostatnio promem kolejowo-drogowym o nazwie "Schleswig-Holstein" z Rødbyhavn w Danii do Puttgarden w Niemczech.
            I "warczal" tak jakby byl spalinowy.

            • speedy13 Re: Znalazlem doslowny cytat 13.04.20, 14:44
              Hej

              de_oakville napisał:

              > Pochodzi on z ksiazki Stanislawa Cata-Mackiewicza pt. "Europa in Flagranti", ro
              >
              > Moj blad, jako laika w sprawie napedu okretow mogl polegac na tym, ze wegiel ko
              > jarzy mi sie z parowozem
              > (pamietam parowozy z lat dziecinnych), a nafta raczej z odrzutowcem. Nie skojar
              > zylem, ze nafty mozna rowniez
              > uzywac do podgrzania kotla parowego w celu zasilania turbiny parowej. Jednak st
              > atki i okrety z silnikiem spalinowym, wydaje mi sie ze jednak istnieja.

              A oczywiście, że tak. To, że siłownie z turbinami parowymi były i są w powszechnym użyciu nie znaczy przecież że się innych rodzajów napędu nie używa. Silniki Diesla też się na statkach i okrętach stosuje. Są ekonomiczne pod względem zużycia paliwa, zapewnia to duży zasięg. Łatwiej się je uruchamia, siłownie parowe wymagają podniesienia ciśnienia pary, zimny start zajmuje im czas liczony w godzinach, dieslom raczej w minutach. Diesle wymagają jednak lepszego paliwa niż to czym się pali pod kotłami. A co najważniejsze, chociaż można budować diesle wielkiej mocy, nie jest łatwo skonstruować siłownię dieslowską zapewniającą dużą prędkość. A to dla wielu klas okrętów wojennych ma kluczowe znaczenie. Więc dużych okrętów wojennych z dieslami było niewiele. Pod tym względem przodowali Niemcy, którzy dość dobrze opanowali budowę silników Diesla wielkiej mocy (w końcu wynalazca był Niemcem bądź co bądź). Na przełomie lat 20.i 30. zaczęli budowę serii 3 nietypowych ciężkich krążowników typu Deutschland ("pancerniki kieszonkowe") właśnie z napędem dieslowskim. Na lekkich krążownikach typu Leipzig zastosowali oryginalny napęd hybrydowy (siłownia turboparowa + silniki Diesla do marszu z prędkością ekonomiczną). Chyba i któreś radzieckie krążowniki tego okresu miały coś takiego (tu nie jestem pewien, musiałbym poszukać). Ale to były raczej wyjątki, generalnie dieslami napędzane były raczej małe jednostki, a przede wszystkim okręty podwodne (wraz z silnikami elektr.).

              Ogladal
              > em niemiecki film o statku "Wilhelm Gustloff", w ktorym ktos wspominajac powied
              > zial "die Motoren waren schon angeworfen". "Angeworfen" czy "angesprunge
              > n" ("zapalony", "zastartowany") odnosi sie raczej do silnika spalinowego niz do
              > parowego. Plynalem ostatnio promem kolejowo-drogowym o nazwie "Schleswig-Holst
              > ein" z Rødbyhavn w Danii do Puttgarden w Niemczech.
              > I "warczal" tak jakby byl spalinowy.

              Oczywiście - ale to nie są okręty wojenne. Wilhelm Gustloff był statkiem pasażerskim, to że w czasie wojny trafił do Kriegsmarine to normalna rzecz w tamtym czasie, ale niw był przecież budowany pod tym kątem. I napędzany był dieslami, jak najbardziej, miał 4 silniki 8-cylindrowe MAN o łącznej mocy 9500 KM.
    • caesar_pl Re: "Skagerrak" (bitwa morska 1916) 12.04.20, 20:46
      Ze ci Niemcy nie swietuja swych porazek tak jak to robia Polacy?
      • speedy13 Re: "Skagerrak" (bitwa morska 1916) 12.04.20, 22:11
        caesar_pl napisał:

        > Ze ci Niemcy nie swietuja swych porazek tak jak to robia Polacy?

        No jak to nie? O ile dobrze kojarzę, niemieccy politycy regularnie goszczą na uroczystościach z okazji zakończenia II wojny. Chyba ostatnio na rocznicy inwazji w Normandii też byli.
        • caesar_pl Re: "Skagerrak" (bitwa morska 1916) 12.04.20, 23:50
          Goszczenie nie znaczy swietowanie.Niemcy nie swietuja rozpoczecia 2 wojny,nie swietuja zakonczenia 2 wojny.Nie swietuje takze rocznicy zakonczenia 1 wojny.
          Tu w Niemczech nikt 1 wrzesnia nie ma skojarzen z wojna,9 maja nikt nie ma skojarzen z kapitulacja Niemiec.
          Z mediow rezimowych cos tam przebrzakuje ze jacys Nazisci itd.
          Wyobrascie sobie Polaka pracujacego w niemieckiej firmie,1 wrzesnia.W polskich mediach huczy,tragizm narodowy,mordy Niemcow na Polakach,a w pracy nikt nie wie.To jest fajne.
    • j-k de_oakville - bez ironii... napisz n/t ksiazke. 12.04.20, 21:23
      z Twoja wiedza mogbys to spokolnie zrobic

      PS. ja tez mam swoja wiedze - skromniejsza - bo z lat 1981/82

      tylko mnie sie zwyczajnie nie chce.

      wiec moze Tobie sie zachce ?

      Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
      dzialacz "S" w 1981.
      • jorl Re: de_oakville - bez ironii... napisz n/t ksia 13.04.20, 12:37
        j-k napisał:
        >Re: de_oakville - bez ironii... napisz n/t ksia
        > z Twoja wiedza mogbys to spokolnie zrobic


        de_o to ma nedzna wiedze, co prawda jego ksiazka bylaby propolska ale nie opierajac sie na faktach. Ale to charakterystyczne dla pisanin propolskich.

        Tu akurat speedy jemu napisal jak glupio de_o wiedzial. To dla mnie oczywste ze speedy to napisal. "znam" go z FM i to widzial gwarantiwanie.

        Oczywiscie chodzi o to ze kotly parowe byly w Anglikow juz opalane ropa a u Niemcow weglem. Mowie o 1 WS. Tu przewaga Anglikow byla.
        Tez bylo to zwiazane z tym ze Niemcy mialy swoj wegiel a ropy praktycznie nie mieli. Anglicy juz wydobywali ja u Arabow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka