Dodaj do ulubionych

Historia czy prehistoria

30.06.20, 08:28
Plac Lukiski to wazne miejsce w Wilnie i wazne miejsce dla polsko-litewskiej historii

Podczas powstania styczniowego rosyjscy oprawcy na placu wykonali dwadzieścia jeden wyroków śmierci, dwunastu więźniów powieszono, dziewięciu rozstrzelano. Zginęli tu wówczas m.in. Zygmunt Sierakowski i Konstanty Kalinowski (pamięć o nich upamiętnia znajdująca się przed kościołem płyta z napisem w języku litewskim).

Tam tez 19 kwietnia 1919 Józef Piłsudski i generałowie: Edward Śmigły-Rydz, Stanisław Szeptycki, Kazimierz Sosnkowski przegląd oddziałów Wojska Polskiego po zajęciu miasta.
.

No i co z tym placem zapytacie? Ano Der liberale Bürgermeister Remigijus Simasius hatte in der Vorwoche rund 300 Kubikmeter Sand aufschütten lassen, um den Platz in einen Strand mit Badeliegen und Sonnenschirmen zu verwandeln. Damit sollen die Bewohner der drei Stunden von der Ostsee entfernten Stadt in Zeiten der Coronakrise etwas Strandleben im Sommer genießen können

Ano burmistrz Wilno wysypal troche piasku i zamienil plac na plaze na ktorej mozna uprawiac joge.


Dwa elementy mnie poruszaja. Uwazam, ze ten plac jak i kazde wazne miejsce dla polsko-litewskiej historii powinno sie uszanowac. A drugie, to dlaczego takie rzeczy ja moge czytac w niemieckich gazetach a polskie o tym ani mru mru?

Smak stanowi sie naprzeciw!

Goodday

PF

Obserwuj wątek
    • felusiak1 Re: Historia czy prehistoria 30.06.20, 09:00
      To jest problem elit. Dawniej elity byly znacznie mniej liczebne, bardzo zamozne ale nie do końca oderwane od rzeczywistości. Wyznawali i dzielili kulturę spoleczeństwa. Byli najpierw litwinami, polakami, niemcami itd.
      Dzisiaj to sie zmienilo. Elity zyja oderwane od kultury społeczeństwa. Zwykly patriotyzm postrzegaja jako szowinizm i uwazają sie za obywateli swiata. Mozna powiedzieć, ze robią laske mieszkajac w Warszawie, w Wilnie albo w Berlinie. Rzecz jasna uwazają, iż są lepsi, madrzejsi, bardziej inteligentni niż pospolstwo. I mamy kwiatki to znaczy piasek. Wesele na cmentarzu. Mozna powiedzieć, ze nie czują i nie maja wokol siebie ludzi, ktorzy powiedzieliby im NIE.
    • de_oakville Re: Historia czy prehistoria 30.06.20, 11:45
      polski_francuz napisał:

      > Dwa elementy mnie poruszaja. Uwazam, ze ten plac jak i kazde wazne miejsce dla
      > polsko-litewskiej historii powinno sie uszanowac. A drugie, to dlaczego takie r
      > zeczy ja moge czytac w niemieckich gazetach a polskie o tym ani mru mru?

      Wilno jest dzis stolica Litwy. Widocznie Litwini uwazaja, ze moga sobie tam robic, co im sie podoba, a Polakom albo Rosjanom, do ktorych to miasto tez kiedys nalezalo (jako do "okupantow") nic do tego. Jeszcze lepszym przykladem takiej postawy, z tym ze rosyjskiej, jest Königsberg/Królewiec/Kaliningrad. Po wojnie wysadzono
      tam to, co pozostalo jeszcze z dawnego zamku krzyzackiego, wybudowano cerkiew ze zlotymi kopulami, jak w Moskwie. Dopiero niedawno zaczeli dbac o cudza spuscizne kulturalna, ktora wielu miejscowych uznalo w dodatku za swoja wlasna (pomnik i grob Kanta). Königsberg byl kiedys stolica lepszej i bogatszej
      czesci Prus zanim "srodek ciezkosci" tego panstwa przeniosl sie do Brandenburgii, Berlina i Poczdamu.
      W Polsce rowniez dawne typowo polnocno-niemieckie miasto Stettin/Sczecin, protestanckie, najwiekszy port Prus (chociaz nie Niemiec, bo wiadomo Hamburg) "przechrzczono" na polskie miasto katolickie z Placem Grunwaldzkim i z Walami Chrobrego. Typowe "rozterki" "starego kontynentu", ktory ma za duzo historii i za duzo historycznych budowli, z ktorych jedni sa dumni, a inni maja powody do kompleksow. Najlepiej wiec mieszkac w panstwie bez historii, gdzie wszystkie domy sa jednakowe, a wiekszosc budowli ma prosta konstrukcje niczym pudlo. Wtedy czlowiek moze sie skoncentrowac na wlasnym rozwoju, bierze sam udzial w tworzeniu wszystkiego od poczatku. Europejczycy mieli taka szanse jakies 10 wiekow temu, kiedy zakladano nowe miasta np. na Pomorzu i w innych regionach.
      • borrka Nie mogę sie powstrzymać... 30.06.20, 12:25
        Taki sposób budowania od zera nowego świata wymaga, bagatela, wyrżnięcia aborygenów, co Anglosasi zrobili w Ameryce Północnej i nie maja dziś klopotów.
        Tam gdzie nie zdązyli już ich (Anglosasów) nie ma, vide RPA.

        Lubimy krytykować imperializm Ruskich, ale obiektywnie - oni próbowali integrować tubylców.
        Marnie to szło, ale jednak.
        • de_oakville Re: Nie mogę sie powstrzymać... 30.06.20, 18:31
          borrka napisał:

          > Taki sposób budowania od zera nowego świata wymaga, bagatela, wyrżnięcia aboryg
          > enów, co Anglosasi zrobili w Ameryce Północnej i nie maja dziś klopotów.

          To prawda. Z tym, ze my urodzeni po roku 1945, po przyjezdzie na kontynent amerykanski w latach 80-tych, nie wzielismy juz udzialu w eksterminacji Indian. To bylo bardzo dawno. "Otarlismy sie" natomiast w Polsce o skutki "wypedzenia" Niemcow, bylych mieszkancow Ziem Zachodnich, z ich terenow rodzinnych. Stalin podarowal nam te ziemie, wypedzajac nas przy okazji z dawnego polskiego wschodu. Lepiej moze by nam bylo sie cieszyc z przeksztalcenia Bilgoraja, Radomia czy Kielc na nasz wlasny polski "Szczecin" niz z przejecia czyichs dawnych "klejnotow". Nasz wlasny, stworzony na nasza najlepsza polska miare, nawet jesli nie lepszy od obecnego. Gdynia udowodnila, ze potrafimy. W Ameryce nie tylko Anglo-Sasi sa winni wobec Indian. "Szli na zachod osadnicy" zlozeni z mieszkancow calej Europy, Niemcow, Wlochow, Irlandczykow, Polakow. Nie wszyscy Indianie przeciez wygineli. Zachowali sie jeszcze nieliczni i mieszkaja dzis glownie w rezerwatach. Podobnie jak Eskimosi w Kanadzie i w USA. Okreslani sa jako "First Nations". Zdaje sobie sprawe, ze sprawiedliwe rozwiazanie zagadnien terytorialno-narodowosciowych w Europie bylo praktycznie niemozliwe.

          "Allen Menschen recht getan ist eine Kunst, die niemand kann."
          • boomerang Re: Nie mogę sie powstrzymać... 01.07.20, 01:45
            "Otarlismy sie" natomiast w Polsce o skutki "wypedzenia" Niemcow, bylych mieszkancow Ziem Zachodnich, z ich terenow rodzinnych. Stalin podarowal nam te ziemie

            Spokojna głowa Herr Dębowy. Niemcy tam jeszcze wrócą. Nie po to fałszowali historię, żeby tak sobie odpuścić ten Vaterland.
            • de_oakville Re: "Nie po to fałszowali historię" 01.07.20, 12:50
              boomerang napisał:

              > Spokojna głowa Herr Dębowy. Niemcy tam jeszcze wrócą. Nie po to fałszowali hist
              > orię, żeby tak sobie odpuścić ten Vaterland.

              Nie wiem czy fałszowali historię, bo sklonnosci do fałszowania narody Europy wschodniej rowniez posiadaja, na wschod od Buga, a niewykluczone, ze rowniez i na zachod od Buga. Moge wierzyc temu, co widze na wlasne oczy i slysze na wlasne uszy. Widzialem na wlasne oczy Szczecin i widzialem jego polnocno-niemiecka architecture (w przewazajace czesci, bo Polska po wojnie tez sporo tam wybudowala.

              Nie jestem jakims "graczem", ktory strzela bramki dla Niemiec. Z wieksza przyjemnoscia strzelilbym niejedna bramke dla Polski. Ale zasady gry musza by byc zawsze fair play, a nie naciagane. I arbitrem nie moze byc ktos taki, jak Stalin. Posiadam niemiecka ksiazke-album "Szczecin w 144 obrazkach" ("Stettin in 144 Bildern"). Sa tam nie tylko fotografie starego, przedwojennego Szczecina. Jest rowniez tekst.
              Zacytuje tylko jego wstep i zakonczenie.:

              Na wstepie:

              "Musisz mi pozwolic, moja szanowna mloda przyjaciolko, ze zamkne oczy, kiedy bede ci opowiadal bajke o wysoko polozonym, cudownym miescie, co ci juz tak czesto obiecywalem"

              (Du musst mir schon erlauben, meine verehrte junge Freundin, dass ich die Augen schliesse, wenn ich Dir das Märchen von der hochgebauten Wunderstadt erzählen soll, dass ich Dir schon so oft versprochen habe.)


              Na zakonczenie:

              "Wystarczy. Brakuje tylko zakonczenia bajki, ktore z tego, co wlasciwie powinno nazywac sie historia, czyni bajke. To miasto, zbudowane wysoko na brzegu poteznej rzeki Odry, pulsujace zyciem, snujace smiale plany na przyszlosc, miasto, ktore posiadalo wiele cudownosci, przestalo istniec. Zalala je powodz ze wschodu i jego nazwa zostala wymazana i zniknela z map. Jego los jest taki sam jak los starej Vinety. I ciagle jeszcze wszyscy wiemy, jak najpierw przyszedl ogien z nieba i unicestwil mieszkania ludzi, ulica po ulicy, dzielnica po dzielnicy, wreszcie cale stare srodmiescie, i jak pozniej obcy narod zlapal to w posiadanie, na co juz w 12 wieku kierowal pozadliwe spojrzenia, jednak przez nastepne 8 wiekow nie podjal zadnej proby, zeby sobie to miasto przywlaszczyc. Na tym bajka sie konczy. Tobie, moja przyjaciolko, chcialem ja z checia opowiedziec, poniewaz pozostaje ona w swiadomosci narodu, tym, co opowiada sie matkom przyszlych pokolen. Przekaz ja dalej tym, ktorzy beda sobie mogli w szczesliwszych czasach przypomniec niemieckie dziedzistwo po tamtej stronie granicy.

              Czesc powyzszego tekstu w oryginale:

              ("Und wir alle wissen noch, wie erst das Feuer vom Himmel kam und die Wohnstätten der Menschen vernichtete, strassenweise, stadtteilweise, schliesslich die ganze alte Innenstadt, und wie dann das fremde Volk Besitz davon ergriff, das schon im 12. Jahrhundert begerhrliche Blicke darauf gerichtet hatte, dann aber acht Jahrhunderte hindurch keinen Versuch mehr unternommen hat, sich dieser Stadt zu bemächtigen.")

              Album jest z roku 1957, wznowione wydanie z roku 1992. Autorem tekstu jest Georg Vollbrecht.
                • de_oakville Re: "Nie po to fałszowali historię" 01.07.20, 17:55
                  mazzini890 napisał:

                  > Ale Vollbrecht zapomina kto ten najazd z wschodu sprowokował.

                  Zapomina rowniez, ze zanim "ogien przyszedl z nieba" w Hamburgu, Szczecinie czy Dreznie, to niemiecki ogien "przyszedl z nieba" w Warszawie, Rotterdamie i w Londynie.

                  New York Times, September 12, 1940

                  "Churchill Warns Invasion is Near:

                  "...the Prime Minister said, no man could guess, but that such an attempt was being prepared with typical German thoroughness and attention to detail was certain. It might, he said, be undertaken at any time upon England, upon Scotland, or upon Ireland, or, for that matter, upon all three at once. Britain, he affirmed, was ready to repel any such seaborne attack as the people of London had withstood the cruelest, most trying bombardment from the air to which any people had yet been subjected."

              • boomerang Re: "Nie po to fałszowali historię" 01.07.20, 22:08
                na co juz w 12 wieku kierowal pozadliwe spojrzenia, jednak przez nastepne 8 wiekow nie podjal zadnej proby, zeby sobie to miasto przywlaszczyc. Na tym bajka sie konczy.

                Na szczęście to tylko szkopska bajka. Szczecin należał do państwa Mieszka I, a w XII wieku był w posiadaniu państwa Bolesława Krzywoustego, pod bezpośrednimi rządami Wartisława, ksiecia pomorskiego. Faktem jest że biskup Otto z Bambergu/Bawaria był zaproszony do chrzczenia mieszkańców Szczecina. Zapraszanie klechów niemieckich na roboty do Polski przyniosło same szkody, jak dziś wiemy. Między XII i XVII wiekiem Szczecin należał do Księstwa Pomorskiego. Częścią Prus stał się dopiero w 1720 roku. Jak mi jeszcze powiesz co znaczy Stettin po niemiecku, to będziemy kwita.
                • de_oakville Przed 1720 Szczecin byl szwedzki, nie polski 02.07.20, 12:02
                  boomerang napisał:


                  > Na szczęście to tylko szkopska bajka. Szczecin należał do państwa Mieszka I, a
                  > w XII wieku był w posiadaniu państwa Bolesława Krzywoustego, pod bezpośrednimi
                  > rządami Wartisława, ksiecia pomorskiego. Faktem jest że biskup Otto z Bambergu/
                  > Bawaria był zaproszony do chrzczenia mieszkańców Szczecina. Zapraszanie klechów
                  > niemieckich na roboty do Polski przyniosło same szkody, jak dziś wiemy. Między
                  > XII i XVII wiekiem Szczecin należał do Księstwa Pomorskiego. Częścią Prus stał
                  > się dopiero w 1720 roku. Jak mi jeszcze powiesz co znaczy Stettin po niemiecku
                  > , to będziemy kwita.

                  W roku 1930 Szczecin byl juz o wiele mniej slowianski niz Los Angeles meksykanski. A przeciez nikt nigdy nie kojarzyl i nie kojarzy LA z Meksykiem, tylko z USA. Mieszkancy przedwojennego Szczecina uwazali sie za Niemcow, pomimo tego, ze kiedys, wiele pokolen wczesniej miasto bylo slowianskie - Pomorzan, Kaszubow, jednak nie Polakow. I jesli nawet praprzodkowie mieszkancow byli Slowianami, to przed wojna mieli juz bardzo niewielki procent slowianskiej krwi - ludnosc mieszala sie przez wieki z kolonistami niemieckimi, ze Szwedami, ktorzy rowniez wladali tymi ziemiami przez spory okres czasu. Wlasnie w roku 1720 Szczecin przeszedl spod panowania Szwecji pod panowanie Prus. A dlaczego przedwojennym mieszkancom kazano w roku 1945 opuscic ich rodzinne miasto? Dlatego, ze rowniez Polacy uwazali ich za Niemcow, a nie za Slowian. Niemcow, mieszkajacych w tym miescie od wielu pokolen, ktore wygladalo w 100% na niemieckie I takim bylo. Z cala pewnoscia bardziej bylo podobne do Hamburga niz do Lublina lub Rzeszowa. Piszesz jak fanatyk, jak ojczym zglaszajacy pretensje do jakiegos dziecka, za ktorego prawdziwego ojca sam sie uwaza, a ktorym naprawde nie jest. Najwyzej bardzo, bardzo odleglym krewnym. I ktory gotow jest predzej temu dziecku oberwac reke niz puscic ja i oddac w adopcje innej rodzinie, bardziej zamoznej, w ktorej byloby mu lepiej. W roku 1945, po zakonczeniu dzialan wojennych, niemieccy mieszkancy Szczecina zaczeli wracac do miasta, poniewaz granica miala byc na Odrze, a Szczecin lezy na zachodnim brzegu Odry. Wktrotce doznali jednak wielkiego rozczarowania. Okazalo sie bowiem, ze Szczecin, podobnie jak Swinoujcie zostaly przyznane Polsce. A wiec "kara" niejako podwojna. "Dowcip Stalina" podobny do "dowcipow" dawnych carow. Jak pisal Mickiewicz w Panu Tadeuszu:

                  "Wiesz, że gdy Imperator zatwierdza ukazy, Z łaski swej często karę powiększa dwa razy."

                  Nie oznacza to, ze mam cos przeciwko wspolczesnemu polskiemu Szczecinowi. Obsolutnie nic. Sprawy zaszly za daleko i dzis jest to miasto polskie. Wszyscy sie z tym pogodzili i ja rowniez. Nie podoba mi sie tylko ciagle naciaganie historii. Niemiecki pilkarz Günter Netzer, ktory w mistrzostwach swiata w pilce noznej w roku 1974 zagral tylko w jednym meczu, powiedzial po wygraniu tych mistrzostw przez druzyna RFN-u.

                  "Jesli ktos mi powie, ze to ja wygralem te mistrzostwa, ten mnie obraza."
                    • de_oakville Re: Przed 1720 Szczecin byl szwedzki, nie polski 03.07.20, 12:59
                      boomerang napisał:

                      > Prusacy byli bardzo skutecznymi germanizatorami, Deutsch sprechen oder sterben.
                      > Gdyby Ostrogoci byli Niemcami, to dziś Włosi szprechali by po niemiecku.

                      Prusacy nie wszystkich do konca zgermanizowali. Ostali sie Kaszubi i Słowińcy na Pomorzu, mowiacy wlasnymi slowianskimi jezykami. Po wojnie polscy repatrianci ze wschodu tak dali Słowińcom "popalic", ze ci wyemigrowali w wiekszosci do Niemiec. Z dwoja dobrego wybrali widocznie tamten kraj. Pod samym Berlinem mieszkaja Serbo-Łużyczanie w Spreewald, ktory stanowi wielka atrakcje turystyczna. Jakims dziwnym trafem dali im spokoj, byc moze dlatego, ze byli lojalnymi obywatelami, nie mam pojecia. Ze wzgledu na to, ze czesc Pomorza przez jakis czas nalezala do Szwecji to w Niemczech mowiono niekiedy Südschweden (poludniowi Szwedzi) na mieszkancow tej czesci kraju. Pewne szwedzkie nalecialosci jezykowe widoczne sa nawet w dialekcie berlinskim. Na przyklad "Trzej Bogowie" - "Drei Jötter" zamiast "Drei Götter" - tak nazywano paczke trzech mlodych ludzi, bohaterow powiesci "Peter hat Pech", ktorej akcja dzieje sie w powojennym Berlinie i ktora ma zapoznac czytelnika, uczacego sie niemieckiego z pewnymi typowymi wyrazeniami i cechami charakterystycznymi dla Berlina. Wymawianie "g" jako "j" to typowa cecha jezyka szwedzkiego, w kazdym razie prze "ö".
        • mazzini890 Re: Nie mogę sie powstrzymać... 30.06.20, 19:14
          I polecam poczytać o wyczynach Lermontowa na Kaukazie. Czy tu: htuutp://www.portal.arcana.pl/Rosyjskie-ludobojstwo-na-czerkiesach,1239.html
          Owszem Rosja potem więcej zrobiła niż USA by zintegrować tubylców ale dla siebie nie po partnersku. To oczywiste. Ale w swoich podbojach też była krwawa. Do czego Rosjanie nie chcą się przyznać. Paradoksalnie Chiny w pierwszych tysiącleciach swojej cywilizacji, oczywiście na skale swoich czasów nie były aniołkami.
        • mazzini890 Re: Nie mogę sie powstrzymać... 30.06.20, 19:17
          htuuutps://pl.qwe.wiki/wiki/Circassian_genocide

          Czy: Caratu rosyjskiego podboju Syberii
          Kozacy zbierające yasak na Syberii

          Rosyjski podbój Syberii towarzyszyły masakry powodu rodzimej odporności na kolonizacji przez rosyjskich Kozaków , którzy brutalnie stłumiły tubylców. W rękach takich ludzi jak Wasyla Poyarkov w 1645 i Yerofei Khabarov w 1650 roku niektórzy ludzie lubią Daur zostały ubite przez Rosjan do tego stopnia, że jest uważany za ludobójstwo. 8000 z uprzednio 20000 silnym populacji Kamczatce pozostały po poddaniu pół wieku Cossacks uboju.

          W 1640s, że Jakuci poddano masakry podczas rosyjskiej góry do ich ziemi w pobliżu rzeki Lena, a na Kamczatce w 1690s Koryak, kamczadałowie i Czukocki poddano również masakr przez Rosjan. Kiedy Rosjanie nie uzyskać wymaganą ilość yasak z tubylcami, gubernator Jakucka , Piotr Golovin , który był Kozak, używane mięso haki do powieszenia rodzimych ludzi. W dorzeczu Lena, 70% populacji Yakut zmarło w ciągu 40 lat, a gwałt i zniewolenie użyto przeciwko rodzimych kobiet i dzieci w celu zmuszenia tubylców zapłacić Yasak.

          Na Kamczatce Rosjanie brutalnie rozgromił itelmeni powstań przeciwko ich władzy w 1706, 1731 i 1741 roku, po raz pierwszy Itelmen byli uzbrojeni w broń z kamienia i były źle przygotowany i wyposażony, ale używana broń prochu po raz drugi. Rosjanie w obliczu oporu przy trudniejsze od 1745-56 starali się wytępić pistolet i łuk wyposażone Koraks aż do ich zwycięstwa. Rosyjscy Kozacy czynienia również odporność na ostrą i zostali zmuszeni do rezygnacji, gdy bezskutecznie próbując wymazać Czukocki za ludobójstwo w 1729, 1730-1, 1744-7 i. Po klęsce Rosji w 1729 roku w ręce Czukocki, rosyjski dowódca major Pavlutskiy był odpowiedzialny za wojny rosyjsko przeciwko Czukockim i rzezi masowych i zniewolenia Czukocki kobiet i dzieci w 1730-31, ale jego okrucieństwo tylko sprawiło, że Chukchis walczyć mocniej , Ludobójstwo z Chukchis i Koraks został zamówiony przez cesarzowej Elżbiety w 1742 roku całkowicie wydalić ich z ich rodzimych ziem i wymazać ich kulturę poprzez wojny. Polecenie to, że tubylcy być „całkowicie wytępić” z Pavlutskiy prowadząc ponownie w tej wojnie od 1744-47, w której doprowadził do Kozaków „z pomocą Wszechmocnego Boga i do szczęścia Jej Cesarskiej Mości”, do uboju Czukocki mężczyźni i zniewolić ich kobiety i dzieci jako łup. Jednak Czukocki zakończył tę kampanię i zmusił ich do rezygnacji przez zabijanie Pavlitskiy i decapitating głową. Rosjanie również rozpoczęcie wojen i rzezi przeciwko Koraks w 1744 i 1753-4. Po Rosjanie próbowali zmusić tubylców do konwersji na chrześcijaństwo, różnych rodzimych ludów, takich jak Koraks, Chukchis, itelmeni i Yukagirs Wszystkie Stany jechać Rosjan z ich ziemi w 1740, zakończone w ataku na Nizhnekamchatsk fortu w 1746 . Kamczatka jest dziś Europejski w demografii i kultury z tylko 2,5% z nich jest rodzimy, około 10.000 z poprzedniej liczbie 150.000, z powodu rzezi masowej przez Kozaków po jej aneksji w 1697 roku w Itelmen i koriacy całym pierwszych dekadach panowaniem rosyjskim. Ludobójstwo przez kozaków rosyjskich zdewastowany rdzennych mieszkańców Kamczatki i wytępione wiele z ich populacji. W uzupełnieniu do popełnienia ludobójstwa Kozacy one także zdewastowali przyrody poprzez ubój ogromnej liczby zwierząt na futra. 90% kamczadałowie i połowę Vogules zginęło od XVIII do XIX wieku i szybkiego ludobójstwa rdzennych mieszkańców doprowadziło do całych grup etnicznych są całkowicie wymazane, z około 12 grup wytępieni, które mogłyby być nazwane przez Nikolai Iadrintsev dzień 1882. Wiele z uboju została wniesiona przez handlu futrami.

          W Aleuts w Aleutów poddano ludobójstwie i niewoli przez Rosjan w ciągu pierwszych 20 lat panowania rosyjskiego, z kobietami i dziećmi Aleut zrobionych przez Rosjan i aleucki mężczyzn poddanych ubojowi.

          Rosyjska kolonizacja Syberii i traktowania rezydentów tubylczej został porównany do Europejska kolonizacja Ameryki, z podobnymi negatywnych oddziaływań na rdzenn
          ych Sybiraków jak na Indianie . Jeden z tych podobieństw jest zawłaszczanie ziemi ludności tubylczej.
          htuutps://pl.qwe.wiki/wiki/Genocide_of_indigenous_peoples#Tsardom_of_Russia's_conquest_of_Siberia
        • polski_francuz Re: Historia czy prehistoria 30.06.20, 14:18
          Sorry za spoznienie. Mam pilny artykul do skonczenia.

          No coz, kazdy ma historia jaka ma. Nasza polska historia jest zwiazana z Litwa przez 300-400 lat. Dzisiejsza Litwa tak tworzy/oswietla swoja historia jak chce. Jestesmy z nia zjednoczeni w EU i dobre i to. Ja, na pewno, nie zapomne Wilna, Ponar i "Pana Tadeusza". Czy moja corka zapomni? Moze tak a moze nie. Moze swiat sie zjednoczy za jej zycia? Ale nawet w tym zjednoczonym swiecie beda odwazni i tchorze, beda kalkulujacy i spontaniczni itd, itp. I te cechy charakteru sie biora z naszych genow biologicznych i historycznych.

          Wracajac do Pilsudskiego. Inaczej widza go Polacy a inaczej Litwini. Jedna rzecz cieszy. Nie bylo miedzy nami masowych mordow wynikajacych z rasizmu. Takich, ktorych bardzo trudno zapomniec naszym sasiadom z Zachodu. Wielu nie zapomina tez mordow na Ukrainie i w Katyniu.

          PF