polski_francuz
18.08.20, 09:50
Im wiecej czytam o tym co sie dzieje na Bialorusi tym bardziej mi szczeka opada
Co robi dyktatorek?
Aleksandr Łukaszenka zachowuje się władca, który uwierzył w 80-procentowy wynik wyborów, które sam sfałszował. Pojechał do dwóch fabryk, odgrywających bardzo ważną rolę na Białorusi. Nie tylko gospodarczą, ale także tożsamościową.
Co na to ludzie?
Łukaszenka chciał być Gierkiem, ale był Gomułką z 1970 r. Nie usłyszał „Pomożemy”, tylko „Uhadi”, co znaczy coś pomiędzy „Odejdź” a „Wynoś się”. Usłyszał nawet ostrzejsze: „Oficer? Zastrzel się!”. Wrażenie powstało podwójnie niedobre: nie tylko stracił poparcie, ale także kontakt z rzeczywistością
Kto tym kieruje? Soros? Wall street. Xi?
Zauważmy, że to wszystko dzieje się bez lidera, który kierowałby protestami. Owszem, są wpływowi aktywiści na czele z samą odradzającą się Swiatłaną Cichanouską, jest mieszkający w Warszawie i wzywający do stanowczych protestów Telegrammer NEXTA, jest ukrywająca się w Mińsku Maria Kolesnikowa. Ale strajki robotnicze, postawa lekarzy i kluczowy protest kobiet to samodzielne, spontaniczne inicjatywy.
.
Zanim wiec zaczniemy sie martwic co bedzie po rychlym odejsciu dyktatorka, wyrazam podziw dla spokoju i rozwagi bialo-czerwono-bialego spoleczenstwa.
PF