11.06.21, 22:01
Na portalu WNP jest parę ciekawych artykułów w jaki sposób UE a raczej Niemcy chca zarżnąć polska energetykę aby pozbawic nas możliwości produkcji własnej taniej energii.

Pierwszy: Unia zmusza nas nie tylko do likwidacji państwowego górnictwa. To poszło dalej
Ostatnio usłyszeliśmy, że jeżeli gdzieś powstać by u nas miała nowa kopalnia, to cały region może stracić uprawnienia do korzystania z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Słyszymy bowiem, że UE nie skieruje pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji tam, gdzie mogłyby powstać nowe kopalnie - podkreśla w rozmowie z portalem WNP.PL Bogusław Ziętek, szef Sierpnia 80.

Bogusław Ziętek zaznacza, że w ten sposób nowo powstająca kopalnia w Mysłowicach, która miała już za sobą procedury dopuszczające do rozpoczęcia wydobycia, w wyniku tego szantażu UE, najprawdopodobniej nie powstanie.
Zdaniem Ziętka Polsce grozi zapaść energetyczna i już na przestrzeni najbliższych kilku lat chroniczny brak energii.
Związkowiec wskazuje, że aby bronić się przed blockautem, zmuszeni będziemy importować ogromne ilości energii elektrycznej - w konsekwencji całkowicie uzależniając się od jej importu lub surowców do jej produkcji.
Obserwuj wątek
    • jabbarytt Re: IV Rzesza 11.06.21, 22:03
      Kolejny artykuł:
      Prąd będzie drogi, coraz droższy
      Ceny będą rosły w najbliższych latach w skali zbliżonej do 10 proc. albo nieco więcej, aby w 2030 roku podwoić się w relacji do 2010 roku

      Nie radzimy sobie z racjonalnym traktowaniem wyzwań z potrzeby ochrony środowiska i klimatu a naszym narodowym interesem. Zapętleni jesteśmy okrutnie i nie pomogą tu trudne i kosztowne przekształcenia energetyki oraz górnictwa bez uczciwego i stanowczego postawienia wspólnotowym partnerom naszej niezbywalnej doktryny bezpieczeństwa energetycznego kraju - zaznacza w rozmowie z portalem WNP.PL Herbert Leopold Gabryś, przewodniczący Komitetu ds. Energii i Polityki Klimatycznej przy Krajowej Izbie Gospodarczej (KIG), były wiceminister przemysłu odpowiedzialny za energetykę.

      Herbert Leopold Gabryś wskazuje, że na energetykę węglową jesteśmy skazani jeszcze przez sporo lat.
      Z wszystkimi konsekwencjami. Wysokimi kosztami klimatycznej polityki UE i opłatami za uprawnienia do emisji CO2.
      - A do tego podwyższanymi co rusz standardami ochrony środowiska - zaznacza Herbert Gabryś.
      • jabbarytt Re: IV Rzesza 11.06.21, 22:06
        Fake newsy uderzają w polski atom. Minister apeluje o żelazną konsekwencjęJednym z drażliwych tematów jest kwestia zagospodarowania odpadów atomowych

        Wokół Programu Polskiej Energetyki Jądrowej prowadzone są działania dezinformujące, których celem jest zniechęcenie nas do budowy elektrowni jądrowej - stwierdził Piotr Naimski, sekretarz stanu i pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej.

        Polskim programem atomowym interesują się różne środowiska, nie wszystkim się on podoba.
        Atakowany jest sam pomysł budowy elektrowni atomowych.
        Według ministra wokół inwestycji w energetykę atomowa powinna być ponadpartyjna zgoda.
        Piotr Naimski w rozmowie z serwisem FakeHunter PAP wskazuje, że najczęściej chodzi o komentarze i opinie w internecie. Wątpi się w nich w powodzenie planów budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej i możliwość jej sfinansowania.

        Jednak to nie jedyny obszar manipulacji. Drugi dotyczy wyboru i oceny technologii jądrowej.

        Jak zauważył minister, chodzi przede wszystkim o manipulowanie statystykami awarii oraz kwestiami zanieczyszczenia środowiska, w szczególności w zakresie składowania odpadów radioaktywnych.

        Czytaj też: Energetyka gazowa rośnie w oczach. Możliwa powtórka scenariusza węglowego

        Tymczasem, jak zaznaczył Naimski, w rzeczywistości zarządzanie odpadami radioaktywnymi jest najlepiej zorganizowaną częścią zarządzania odpadami w ogóle.

        Dlaczego pojawia się tak dużo fałszywych informacji?

        Według ministra dezinformacja ma nas zniechęcić do tego, żeby cokolwiek robić.

        - Celem tej dezinformacji i podskórnie prowadzonej przeciwko Polsce propagandy jest
        ubezwłasnowolnienie nas. Żebyśmy przestali się czymkolwiek zajmować i żebyśmy przypadkiem nie uwierzyli we własne siły - podkreślił urzędnik
        • jabbarytt Re: IV Rzesza 11.06.21, 22:13
          a tu artykuł z portalu Money:

          Polska decyduje co z atomem. Niemcy chcą zablokować takie inwestycje

          165

          Ambitne plany rządu Mateusza Morawieckiego mogą pokrzyżować Niemcy. W tym samym czasie, gdy polski minister energii przekonuje o konieczności budowy elektrowni atomowej, polityczne zaplecze Angeli Merkel szykuje potężny cios w tę inwestycję.

          Temat elektrowni jądrowej może pojawić się podczas poniedziałkowego spotkania premierów
          Temat elektrowni jądrowej może pojawić się podczas poniedziałkowego spotkania premierów (MARKUS HEINE)

          Zamawiaj on-line!
          Skorzystaj z oferty Plusa i zyskaj podwójne GB!
          Temat budowy elektrowni jądrowej w ostatnich tygodniach powrócił ze zwielokrotnioną siłą. Minister energii Krzysztof Tchórzewski jasno opowiada się za takim rozwiązaniem. Jak mówi, ostateczna decyzja zapadnie do końca marca. Równocześnie przekonuje, że stać na wydatek to 70-75 mld zł. Tyle bowiem ma kosztować zbudowanie od podstaw elektrowni. Za tezą, że inwestycja ruszy już wkrótce przemawia niespodziewane połączenie Orlenu z Lotosem. Energetyczny gigant był w planach kluczowy dla budowy.

          Gdy wydawało się, że jesteśmy na "ostatniej prostej" sytuacja poważnie skomplikowała się za sprawą nowego niemieckiego rządu. Nie znamy jeszcze ostatecznej opinii rządu ws. budowy bloków jądrowych, a już wiemy że przeszkodzić spróbują nam zachodni sąsiedzi. Jak ujawnił portal Energetyka24.pl, w umowie koalicyjnej pomiędzy CDU/CSU a SPD znalazł się fragment poświęcony walce z energetyką atomową.
    • jabbarytt Re: IV Rzesza 11.06.21, 22:21
      Engels: niemiecka polityka klimatyczna jest niedemokratyczna i stanowi zagrożenie dla sąsiadów
      Energetyka24
      Ochrona klimatu staje się jednym z głównych celów państwa niemieckiego, usprawiedliwia ona nawet poważne naruszenia wolności obywatelskich i wszelkimi środkami dąży do narzucenia tej samej polityki sąsiadom - mówi PAP belgijski historyk, prof. David Engels.

      "Przed kilkoma tygodniami podjęto w Niemczech dwie rewolucyjne decyzje, które, jak często bywa w takich przypadkach, były nazbyt oszczędnie relacjonowane w prasie zagranicznej" - twierdzi Engels.

      Stało się tak dlatego, zdaniem badacza, że "Niemcy - w przeciwieństwie do Polski czy Węgier - nie znajdują się pod kontrolą niezliczonych organizacji pozarządowych, korespondentów zagranicznych czy dobrze poinformowanych działaczy opozycji, którzy tylko czekają, aż wyjdzie na jaw jakiekolwiek rzeczywiste lub podejrzane +naruszenie prawa+".

      Pierwszą daleko idącą decyzję podjął Federalny Urząd Ochrony Konstytucji (BfV), kierowany przez "człowieka CDU i stronnika (kanclerz Niemiec Angeli) Merkel" - zauważa Engels - Thomasa Haldenwanga. Od 29 kwietnia powołano nowy obszar działania pod nazwą "Delegitymizacja państwa", skierowany przeciwko wszystkim "zjawiskom, grupom i jednostkom", które miałyby na celu "zawieszenie podstawowych zasad konstytucyjnych lub znaczne utrudnienie funkcjonowania państwa lub jego instytucji".



      Reklama
      Reklama
      Jak sądzi analityk Instytutu Zachodniego w Poznaniu, "decyzja ta, chociaż wyraźnie powiązana z przeciwnikami polityki koronawirusowej rządu, jest tematycznie bardzo szeroka i oznacza nic innego jak możliwość poddania obserwacji jako wrogów państwa wszystkich tych, którzy z tego czy innego powodu otwarcie będą sprzeciwiać się jakimkolwiek strategiom rządu federalnego".

      "BfV (Federalny Urząd Ochrony Konstytucji - PAP) to prawdopodobnie wyjątkowa instytucja w Europie: krajowa służba wywiadowcza, mająca kompetencje nie tylko do monitorowania przeciwników konstytucji, ale także do wprowadzania informatorów do wrogich organizacji i rozmontowania ich od wewnątrz" - podkreśla prof. Engels.

      W jego ocenie "pod władzą Merkel rząd i państwo stają się coraz bardziej zdezorientowane, co celowo wspierają media i politycy, więc wszelka krytyka rządu może być zatem interpretowana jako +delegitymizacja państwa+ i prześladowana przez aparat inwigilacji, rozkładu i represji".

      Drugim "niepokojącym wydarzeniem", jest decyzja, ogłoszona tego samego dnia przez Trybunał Konstytucyjny, który, jak zaznacza prof. Engels, "kontrolowany jest przez innego zausznika Merkel i polityka CDU, Stephana Harbartha".

      Historyk z Universite libre de Bruxelles opisuje, że Trybunał "postanowił od tej pory rozważać +wolność obecnych pokoleń+ w kontekście (hipotetycznej) +wolności przyszłych pokoleń+ i przyjąć bez ograniczeń zielono-lewicową doktrynę mówiącą o rzekomo spowodowanym przez człowieka katastrofalnym globalnym ociepleniu".

      Stąd następująca decyzja Trybunału: "Nie powinno pozwolić się jednemu pokoleniu na konsumpcję dużej części udziału CO2 przy niewielkim obciążeniu redukcyjnym, jeśli jednocześnie zmusiłoby to kolejne pokolenia do drastycznego obciążenia redukcyjnego, a ich życie narażone byłoby na znaczący ubytek wolności. W przyszłości nawet dotkliwy ubytek wolności dla ochrony klimatu można uznać za proporcjonalny i konstytucyjnie uzasadniony".

      Według prof. Engelsa w ten sposób "nie tylko wątpliwa z naukowego punktu widzenia teoria globalnego ocieplenia spowodowanego przez człowieka jest od teraz zapisana w niemieckiej konstytucji, ale +ochrona klimatu+ staje się także jednym z głównych celów państwa niemieckiego: usprawiedliwia nawet poważne naruszenia wolności w celu ratowania klimatu i zabezpieczenia +przyszłych wolności+".

      "To nic innego jak prawne podporządkowanie całego państwa niemieckiego prymatowi polityki klimatycznej, dające władzy wykonawczej niemal dyktatorską moc" - uważa ekspert i "z przerażeniem myśli o skutkach tej decyzji od września 2021 roku, kiedy, jak można się spodziewać, partia Zielonych zdominuje niemiecki rząd".

      Dodatkowo, zwraca uwagę prof. Engels, "ten niepokojący rozwój wydarzeń powinien zainteresować nie tylko Niemcy, ale także ich europejskich sąsiadów i partnerów". "W rzeczywistości Federalny Trybunał Konstytucyjny w interesie polityki klimatycznej nie tylko dał rządowi niemieckiemu uprawnienia do działania wewnątrz państwa, ale także wyraźnie zobowiązał go do narzucenia tej polityki sąsiadom wszelkimi środkami, a nie zapominajmy, że Niemcy dominują większą część Europy poprzez dotacje unijne" - ostrzega.

      W orzeczeniu Trybunału czytamy: "obowiązku ochrony klimatu (...) nie umniejsza fakt, że klimat i globalne ocieplenie są zjawiskami dotyczącymi całego świata. (...) Wręcz przeciwnie, szczególne poleganie na międzynarodowej wspólnocie państw skutkuje konstytucyjną potrzebę faktycznego podejmowania własnych działań na rzecz ochrony klimatu, a nie tworzenia zachęt dla innych państw do unikania niezbędnej współpracy+.

      Badacz jest zdania, że z postanowień tych wynika, że "coraz trudniej będzie, nie tylko w Niemczech, ale prawdopodobnie w całej Europie, sprzeciwić się decyzjom Berlina, podczas gdy on sam wystawił sobie czek in blanco na ściganie wszelkiej opozycji wewnętrznej jako +delegitymizującej państwo+, a nawet trwałe ograniczenie podstawowych praw, jeśli jest to korzystne +dla klimatu+, a także za główny cel państwa postawił rozszerzenie tej polityki na wszystkich sąsiadów".

      "Walka +o klimat+ nie ogranicza się już do sfery klimatycznej, ale, jak pokazuje Zielony Ład kolejnej sojuszniczki Merkel, (przewodniczącej Komisji Europejskiej) Ursuli von der Leyen, obejmuje cały wachlarz globalistycznych i politycznie poprawnych +reform+" - ocenia prof. Engels. "Można zatem ze strachem oczekiwać na to, co przyniesie Staremu Kontynentowi kilka przyszłych lat: od teorii gender po wielokulturowość, ochronę klimatu, transformację energetyczną, deindustrializację, sztuczną inteligencję, transhumanizm, trywializację aborcji, masową imigrację i państwo cyfrowej inwigilacji" - konkluduje. (PAP)
      • caesar_pl Re: IV Rzesza 11.06.21, 23:45
        Wiesz co to Deutsche Umwelthilfe?
        Deutsche Umwelthilfe e. V. (DUH) to niemiecka organizacja ochrony środowiska, przyrody i konsumentów. Zarejestrowane stowarzyszenie z siedzibą w Hanowerze jest zaangażowane w ochronę klimatu, zachowanie różnorodności biologicznej, dostawy energii oparte na wydajności i źródłach regeneracyjnych, ochronę zasobów i gospodarkę o obiegu zamkniętym, czyste powietrze, zrównoważoną mobilność i ochronę konsumentów.
        To organizacja co jebala niemiecki przemysl samochodowy,wszystko co niemieckie w transporcie.Jak wyszło na jaw WV szwindel to DUH byla pierwsza co rozpowiadala,jak to niemieckie samochody zatruwaja Swiat.Okazalo sie ze glownym sponsorem tych idiotow byla Toyota.Dzis o Deutsche Umwelthilfe cicho w mediach.Toyota po krytyce niemieckich mediow wycofala sie z finansowania glupkow.
      • petronella.kozlowska Re: IV Rzesza 14.06.21, 10:04
        "BfV (Federalny Urząd Ochrony Konstytucji - PAP) to prawdopodobnie wyjątkowa instytucja w Europie: krajowa służba wywiadowcza, mająca kompetencje nie tylko do monitorowania przeciwników konstytucji, ale także do wprowadzania informatorów do wrogich organizacji i rozmontowania ich od wewnątrz" - podkreśla prof. Engels.

        ***
        Oczywiście monitorowani są tylko Niemcy, rzekomi przeciwnicy konstytucji,. Nie monitoruje się panów z Afryki lub Azji, rekordzista miał 40 tożsamości.
    • caesar_pl Re: IV Rzesza 11.06.21, 23:37
      Dzis czytalem w niusach,ze G7 bedzie placic miliardy $ panstwom,ktore nie nadazaja za zielonym ładem.
      Jakos makrela czy biedny nie martwili sie dodatkowymi wydatkami dla Polski czy innych antyzielonych łajdaków .Daja łajdakom forse a oni kupia technologie od Niemcow i Jankesow.Brawo!
      • jabbarytt Re: IV Rzesza 14.06.21, 10:36
        to nie jest tak że Europa odchodzi od węgla. To węgiel wychodzi z Europy i kończą się jego zasoby. Jedynym wyjątkiem jest Polska. Europa przyjmuje sobie zielona agenda w momencie gdy nie ma już poważnych zasobów węglą ale ani godziny wcześniej.
        • petronella.kozlowska Re: IV Rzesza 14.06.21, 15:09
          jabbarytt napisał:

          i kończą się jego zasoby.

          o ile dobrze pamiętam to w Niemczech zasoby węgla kamiennego są, ale skończyło się subwencjonowanie kopalni, ostatnia została zamknięta w 2018 roku.
          • jabbarytt Re: IV Rzesza 14.06.21, 18:38
            wdobycie węgla kamiennego jest pracochłonne a praca górnika niemieckiego jest bardzo droga. Więc to się nie opyla. Węgiel brunatny natomiast wydobywa się odkrywkowo za pomocą wielkich kombajnów. Jego wydobycie jest znacznie tańsze, ale energia bardziej brudna. I w tym przypadku Niemcy kopalń nie zamykają tylko otwierają nowe.
    • caesar_pl Re: IV Rzesza 14.06.21, 20:56
      Pisiory to przeciez wiedza,ale sie zgadzaja za prawo rzadzenia Polska.Za 20 lat i tak nikogo nie bedzie interesowyc czemy bylo tak a nie inaczej,ci co byli wtedy u koryta mieli piekne zycie i zatroszczyli sie o finansowo o swoich potomnych do ktoregos tam pokolenia.
      • jabbarytt Re: IV Rzesza 14.06.21, 21:29
        Zasadniczo to mosz recht. Ale to niemiecki rząd był szantażystą a polski rząd szantażowanym. Na co liczy rząd polski? Może na to że 20 lat to sporo czasu i kiedy zostaniemy płatnikiem netto to nasze zdanie będzie sie bardziej liczyło. A moze będzie polexit. W kazdym razie konsekwencje nie będą natychmiastowe. Natomiast my w tej chwili bulimy ciężkie pieniadzę z tytułu opłat klimatycznych, z powodu tego, że Kopaczowa podpisała niekorzystną wersję paktu klimatycznego.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka