de_oakville
24.12.21, 14:59
Bardzo lubie "putina". Jest to potrawa, ktora wymyslono w latach 50-tych Québec'u, nosi ona francuska nazwe "poutine", wymawiana "putin" z akcentem na ostatnia sylabe. U nas w polskim domu wymawia sie jednak po polsku, z akcencem na pierwsza sylabe, po prostu - "idziemy na putina". Sa to frytki ("french fries") z kawalkami zoltego sera ("cheese curds"), calkowicie lub czesciowo stpionego, polane brazowym sosem ("gravy"). Najlepiej smakuje mi w najblizszym lokalu nalezacym do sieci "fast food" jadlodajni o nazwie "A&W". "A&W" slynie rowniez z tzw. "root beer", bezalkoholowego slodkiego napoju z trzciny cukrowej, lepszego w smaku od "coca-coli".
"Historia tego kanadyjskiego specjału jest jak bajka o Kopciuszku, w której wyśmiewana i wyszydzana potrawa staje się królową kanadyjskiej kuchni."
smakistyl.pl/poutine,-czyli-kanadyjska-potrawa-narodowa.html
"Poutine (Quebec French) is a dish of french fries and cheese curds topped with a brown gravy. It emerged in Quebec, Canada, in the late 1950s in the Centre-du-Québec region, though its origins are uncertain and there are several competing claims of having invented the dish. For many years it was perceived negatively
and mocked, and even used by some to stigmatize Quebec society. Poutine later became celebrated as a symbol of Québécois culture and the province of Quebec. It has long been associated with Quebec cuisine, and its rise in prominence has led to popularity throughout the rest of Canada, in the northern United States, and internationally.
en.wikipedia.org/wiki/Poutine
Najslynniejsza restauracja, ktora serwuje ponad 30 rodzajow "poutine" jest podobno "La Banquise" w Montrealu. Nigdy w niej jednak nie bylem w czasach "przedkowidowych", byc moze uda sie kiedys "zaliczyc" w czasach "pokowidowych". Mam jednak juz na swoim koncie "stek z renifera" w jednej z restauracji na swiezym powietrzu w Quebec City (Ville de Québec) i to mi na razie jakos daje wystarczajace poczucie satysfakcji.