Dodaj do ulubionych

#######POLSKI ANTYSEMITYZM WSPÓŁCZESNY(1)

28.04.02, 01:44
ANTYSEMITYZM WSPÓŁCZESNY

Badania nad polskim antysemityzmem, przeprowadzone w 1992 r. pod kierunkiem
Ireneusza Krzemińskiego opublikowano w 1996 r. w książce "Czy Polacy są
antysemitami?".

Może najbardziej rewelacyjnym wynikiem badań było ustalenie, iż antysemityzm,
niechętny stosunek do Żydów ma związek ze strukturą tożsamości narodowej, w
której Polacy własny wizerunek postrzegają w dużym stopniu przez opozycję wobec
obrazu Żyda. Podobne postrzeganie polskości, narodowej tożsamości narodziło
się, jak można się domyślać w wieku XIX. Opozycja wobec Żydów jako narodowych
wrogów nie jest jedyną, ale najważniejszą. Opozycja wobec Niemców, Rosjan i
Ukraińców ma mniejsze znaczenia dla narodowej identyfikacji.
Ustalenie, iż polskość, narodową świadomość traktujemy na zasadzie opozycji,
sprzeciwu, walki z czymś nie jest może rewelacją, jest nią dowód, że naczelnym
wrogiem są dla Polaków Żydzi, wróg urojony.
Sam antysemityzm definiowany jest przez Polaków nie jako światopogląd
antyżydowski, ale ... agresywne zachowania skierowane przeciw Żydom. Takie
rozumienie antysemityzmu po części wyjaśnia, dlaczego Polacy stanowczo
zaprzeczają jego istnieniu we współczesnej Polsce. Taka skrajnie uproszczona
definicja może świadczyć o niejakim stępieniu wrażliwości społecznej Polaków,
ale może też o tolerancji w stosunku do nieagresywnego antysemityzmu (napisy,
wypowiedzi, rozmowy).

Antysemityzm współczesnych Polaków podzielić można na dwa, względnie różne
rodzaje antysemityzmu.
Antysemityzm tradycyjny, jego główną składową jest niechęć religijna
("bogobójstwo") i antysemityzm nowoczesny, jego główną składową jest
przekonanie o zbyt wielkim wpływie Żydów na różne sfery życia.

Autorzy badań spodziewali się, iż wraz z wzrostem wykształcenia maleć będzie
też natężenie postaw antysemickich. Badania wykazały wyraźnie, że wykształcenie
nie ma żadnego znaczenia dla poziomu antysemityzmu nowoczesnego, ma jednak
wpływ na postawy prożydowskie. Wykształcenie wpływa na antysemityzm tradycyjny.
Tak więc antypatia do Żydów wcale nie spada wraz ze wzrostem wykształcenia,
zaprzeczałoby to utartym poglądom o wykształceniu jako mechanicznym sposobie
wysubtelniania umysłu. Helena Datner - Śpiewak zaznacza jednak, że traktowanie
antysemityzmu jako uproszczenia świata samo jest uproszczeniem. W literaturze
tematu dowodzono, iż wizja świata osób o przekonaniach antysemickich jest
bardzo skomplikowana. Autorka pisze: "Nie można więc sądzić, że przekonania
antyżydowskie zmieniać się będą wraz ze wzrostem poziomu wykształcenia."
Ustalenie te są rzeczywiście zdumiewające w świetle utartych autostereotypów
inteligenckich (tu swoją rolę odgrywa publicystyka A. Szczypiorskiego), ale w
świetle dokumentów życia społecznego przełomu XIX/XX wieku już mniej.

Ciekawe dane
Obserwuj wątek
    • Gość: Gumisie Antysemityzm a paranoja IP: *.client.attbi.com 28.04.02, 01:51
      A Jew with a stuttering problem who applied for a job as a radio announcer. He was turned down for
      the job at his interview with the station manager. His friend asked him what went wrong. The
      stuttering Jew replied, "A-a-an-ti-ti-ti Se-se-mm-mm-ite!"
      • viri-palestyna Re: Antysemityzm a paranoja 28.04.02, 02:14
        Gość portalu: Gumisie napisał(a):

        > A Jew with a stuttering problem who applied for a job as a radio announcer. He
        > was turned down for
        > the job at his interview with the station manager. His friend asked him what we
        > nt wrong. The
        > stuttering Jew replied, "A-a-an-ti-ti-ti Se-se-mm-mm-ite!"
        prawda boli gumisia i ja to rozumie

        • Gość: Gumisie Re: Antysemityzm a paranoja IP: *.client.attbi.com 28.04.02, 02:41
          viri-palestyna napisał(a):

          > > stuttering Jew replied, "A-a-an-ti-ti-ti Se-se-mm-mm-ite!"

          > prawda boli gumisia i ja to rozumie

          Guu-uuu-mis aa-aaa-ntysee-eeemii-iiitaa!

          • Gość: Dr.Ch Re: Antysemityzm a paranoja IP: *.sundwig.de / 143.161.79.* 28.04.02, 19:35
            Panie G, to nie jest nic takiego co by mi moglo w czymkolwiek pzeszkadzac ale
            Pan jest faktycznie zazartym antysemita i to do szpiku kosci.
            Nie twierdze ,ze malo inteligentnym jak wiekszosc z tego forum ale przez to tym
            bardziej niebezpiecznym. Czy to u Pana zwiazane jest z przezyciami osobistymi ?
            Przypuszczam ,ze na obczyznie ma Pan Zyda za szefa i ten nie potrafi Pana
            docenic. Czy moze ma Pan inne powody ? Tyle zawzietej odrazy u czlowieka
            inteligentnego to cos niezdrowego.
            • Gość: Gumisie Re: Antysemityzm a paranoja IP: *.client.attbi.com 28.04.02, 22:17
              Gość portalu: Dr.Ch napisał(a):

              > Panie G, to nie jest nic takiego co by mi moglo w czymkolwiek pzeszkadzac ale
              > Pan jest faktycznie zazartym antysemita i to do szpiku kosci.

              Litosci, to już jest się antysemitą dlatego, że się nie zgadza z bzdurną definicją antysemityzmu?
              Przynajmniej według jednego rabina - nie jestem.
              www.jpfo.org/alert20020321.htm
              Ale skoro dobry doktor Ch. chce sobie znaleźć antysemitę (czyżby ukryty masochizm?), to służę, jestem generalnie
              życzliwy wobec ludzi.

              Gumis Aaanty-ttty-ty-semimi-mimitaaa

              P.S. Nie mam Żyda za szefa.
    • Gość: jojo Re: #######POLSKI ANTYSEMITYZM WSPÓŁCZESNY(1) IP: *.proxy.aol.com 28.04.02, 01:51
      viri-palestyna napisał(a):

      > ANTYSEMITYZM WSPÓŁCZESNY
      >
      > Badania nad polskim antysemityzmem, przeprowadzone w 1992 r. pod kierunkiem
      > Ireneusza Krzemińskiego opublikowano w 1996 r. w książce "Czy Polacy są
      > antysemitami?".
      >
      > Może najbardziej rewelacyjnym wynikiem badań było ustalenie, iż antysemityzm,
      > niechętny stosunek do Żydów ma związek ze strukturą tożsamości narodowej, w
      > której Polacy własny wizerunek postrzegają w dużym stopniu przez opozycję wobec
      >
      > obrazu Żyda. Podobne postrzeganie polskości, narodowej tożsamości narodziło
      > się, jak można się domyślać w wieku XIX. Opozycja wobec Żydów jako narodowych
      > wrogów nie jest jedyną, ale najważniejszą. Opozycja wobec Niemców, Rosjan i
      > Ukraińców ma mniejsze znaczenia dla narodowej identyfikacji.
      > Ustalenie, iż polskość, narodową świadomość traktujemy na zasadzie opozycji,
      > sprzeciwu, walki z czymś nie jest może rewelacją, jest nią dowód, że naczelnym
      > wrogiem są dla Polaków Żydzi, wróg urojony.
      > Sam antysemityzm definiowany jest przez Polaków nie jako światopogląd
      > antyżydowski, ale ... agresywne zachowania skierowane przeciw Żydom. Takie
      > rozumienie antysemityzmu po części wyjaśnia, dlaczego Polacy stanowczo
      > zaprzeczają jego istnieniu we współczesnej Polsce. Taka skrajnie uproszczona
      > definicja może świadczyć o niejakim stępieniu wrażliwości społecznej Polaków,
      > ale może też o tolerancji w stosunku do nieagresywnego antysemityzmu (napisy,
      > wypowiedzi, rozmowy).
      >
      > Antysemityzm współczesnych Polaków podzielić można na dwa, względnie różne
      > rodzaje antysemityzmu.
      > Antysemityzm tradycyjny, jego główną składową jest niechęć religijna
      > ("bogobójstwo") i antysemityzm nowoczesny, jego główną składową jest
      > przekonanie o zbyt wielkim wpływie Żydów na różne sfery życia.
      >
      > Autorzy badań spodziewali się, iż wraz z wzrostem wykształcenia maleć będzie
      > też natężenie postaw antysemickich. Badania wykazały wyraźnie, że wykształcenie
      >
      > nie ma żadnego znaczenia dla poziomu antysemityzmu nowoczesnego, ma jednak
      > wpływ na postawy prożydowskie. Wykształcenie wpływa na antysemityzm tradycyjny.
      >
      > Tak więc antypatia do Żydów wcale nie spada wraz ze wzrostem wykształcenia,
      > zaprzeczałoby to utartym poglądom o wykształceniu jako mechanicznym sposobie
      > wysubtelniania umysłu. Helena Datner - Śpiewak zaznacza jednak, że traktowanie
      > antysemityzmu jako uproszczenia świata samo jest uproszczeniem. W literaturze
      > tematu dowodzono, iż wizja świata osób o przekonaniach antysemickich jest
      > bardzo skomplikowana. Autorka pisze: "Nie można więc sądzić, że przekonania
      > antyżydowskie zmieniać się będą wraz ze wzrostem poziomu wykształcenia."
      > Ustalenie te są rzeczywiście zdumiewające w świetle utartych autostereotypów
      > inteligenckich (tu swoją rolę odgrywa publicystyka A. Szczypiorskiego), ale w
      > świetle dokumentów życia społecznego przełomu XIX/XX wieku już mniej.
      >
      > Ciekawe dane

      Fajnie i madrze to opisales ! Ja lubie Polske,Polakow prawdziwych tez,ale
      tych ,co innymi narodami poniewieraja,to z radoscia powiesilbym,lbami durnymi na
      dol,a jajcami na gorze ! Na zylce,z hakiem na rekina!
    • viri-palestyna (2) #######POLSKI ANTYSEMITYZM WSPÓŁCZESNY(1) 28.04.02, 01:53
      Ciekawe dane dało badanie zależności poziomu antysemityzmu od wieku
      ankietowanych. Wiek wyraźnie różnicuje poziom antysemityzmu tradycyjnego, im
      starsi badani tym wyższy jego poziom, im młodsi, rośnie częstość postaw
      prożydowskich. Jednak już antysemityzm nowoczesny zależy od wieku nieporównanie
      słabiej, na pewno można tylko stwierdzić, iż najmłodsi (wiek 18-24 lat)
      wykazują słabsze postawy antysemickie. Bodaj najciekawsze w tym punkcie badań
      było ustalenie, że najwyższym poziomem antysemityzmu nowoczesnego wcale nie
      charakteryzują się najstarsi (wiek pow. 59 lat, urodzeni przed 1923 r.), ale
      tzw. "pokolenie wojenne" (wiek 40-59, urodzeni pomiędzy 1924-1928). Helena
      Datner - Śpiewak tak o tym pisze: "Przedstawione wyżej zależności każą
      przywołać hipotezę o szczególności pokolenia wojennego. Silne negatywne wojenne
      doświadczenia powodują dużą frustrację, przejawiającą się również uogólnioną
      niechęcią do Żydów, która obejmuje oba typy antysemityzmu." Hipoteza ta została
      cokolwiek zlekceważona w podsumowaniu badań, w części generalizującej wyniki.
      Wielka szkoda, bo wsparłby owa przesłanka koncepcję "kozła ofiarnego".
      Miejsce zamieszkania różnicuje wyłącznie postawy antysemityzmu tradycyjnego. Są
      one najsilniejsze na wsi i w najmniejszych miastach.

      Badania frustracji społecznej przeprowadzone przez Heleną Datner - Śpiewak
      wykazały, że wysokość dochodu (tzw. obiektywny wskaźnik frustracji społecznej)
      nie ma większego wpływu na poziom antysemityzmu. Biedny wcale nie musi być
      bardziej ksenofobiczny od zamożnego, tu mechanizmy frustracji działają na
      wyższym poziomie. Wpływ niebagatelny na poziom antysemityzmu ma frustracja
      subiektywna, zupełnie nie związana z rzeczywistym sytuacją badanego.
      Ankietowani oceniali sytuację własnej rodziny i kraju - w teraźniejszości i
      przyszłości, przełożenie na podwyższony poziom antysemityzmu znalazł pesymizm.
      Im gorzej oceniali badani ogólną sytuację kraju tym bardziej nie lubili Żydów.
      Co dziwaczniejsze owo przełożenie pesymizmu na antysemityzm najbardziej było
      widoczne, gdy badani czarno widzieli przyszłość kraju. To znaczy, że im
      bardziej ciemna, przerażająca wydaje się nam sytuacja ogólna, im bardziej jest
      ona abstrakcyjna, oderwana od konkretu, tego co doświadczamy na codzień, tym
      Żydzi wydają się bardziej złowrodzy. Notabene, wyniki takie nie są
      zaskoczeniem, np. od lat Polacy oceniający stan polskiej gospodarki twierdzą w
      większości, że ta jest w stanie upadku, mimo, że w rzeczywistości gwałtownie
      się rozwija. Depresja, skrajny pesymizm jako stan ducha Polaków utrzymuje się
      od lat, i nie widać, by indywidualny sukces, wzrost zamożności wpływał na jego
      zmianę. Jeśli Polacy chcą być sfrustrowani, to i tak będą, tyle tylko, że taki
      powszechny stan depresji, depresji podkreślam w sensie ogólnym, nawet
      ogólnonarodowym ma związek z narastaniem antysemityzmu, a co za tym idzie z
      narastaniem ksenofobii. Gwałtowność zmian po 1989 r. dla większości Polaków
      jest kataklizmem, a doświadczenie narodowe wypracowało jedyną skuteczną metodę
      odreagowania wstrząsów...
      Do ustaleń Heleny Datner - Śpiewak przyjdzie mi jeszcze powrócić. Wyraźne
      utożsamienie frustracji, zagrożenia z sytuacją społeczno-ekonomiczną ma swoje
      konsekwencje. Badaczka z jakichś względów pominęła zupełnie inne możliwe źródła
      strachu społecznego, choćby zagrożenie polityczne.

      • viri-palestyna Re: (3) #######POLSKI ANTYSEMITYZM WSPÓŁCZESNY(1) 28.04.02, 01:55
        Innym interesującym wnioskiem z badań jest odkrycie podskórności,
        podświadomości antysemityzmu w Polsce. Jego głębokości nie sposób wykryć
        prostackim pytaniem o sympatię, czy brak takiej do Żydów; wysokość deklarowanej
        antypatii do Żydów w ostatnich latach nie przekracza kilkunastu procent. Gdyby
        chcieć wydawać sąd o antysemityzmie wśród Polaków tylko oceniając ten wskaźnik
        opinia o Polakach jako narodzie wolnym w większości od stereotypów narzucałaby
        się sama (ten wskaźnik, z niepojętych przyczyn uznaje się w comiesięcznych
        prawie badaniach antysemityzmu przez CBOS i OBOP za wskaźnik ogólny
        antysemityzmu). Helena Datner - Śpiewak w rozdziale "Struktura i wyznaczniki
        postaw antysemickich" stwierdza, że deklaracje niechęci do Żydów to jeden z
        komponentów antysemityzmu zwany antysemityzmem społecznym, innymi komponentami
        będą: antysemityzm polityczny (wiara w omnipotencję Żydów) i antysemityzm
        religijny. Poszczególne komponenty są względnie niezależne i siła prognozowania
        na podstawie jednego z nich dla przewidywania kształtu innych jest nikła.
        Badacze, chcąc ujawnić podskórne niechęci i stereotypy zadali pytania - czy
        Żydzi mają zbyt wielki wpływ w kraju na polskie massmedia - TAK odpowiedziało
        21,5 %. Negatywnie oceniających wpływ Żydów w Polsce na życie politycznie i
        gospodarcze było 35%. Jednak przekonanych o wielkim wpływie Żydów w świecie
        było już 55% badanych, a 58% było pewnych, co do wpływu Żydów na większość
        finansów świata. Wysokie poparcie zanotowano dla stereotypów o wzajemnym
        popieraniu się Żydów i skrytym dążeniu do rządzenia.
        Pamiętajmy, że wszystkie te "procenty" są o wiele wyższe, niż deklaracje
        niechęci do Żydów, wniosek z tego, że albo Polacy boją się zadawanych wprost
        pytań o niechęć, albo też takie uczucia jak niechęć czy sympatia nie mają
        większego znaczenia dla utrwalonych stereotypów (badania dowiodły przecież, że
        osobisty kontakt z Żydami zwiększa poziom antysemityzmu).
        Bodaj najlepszym z pytań, mających prowokować antysemickie deklaracje było -
        jak uważasz, czy ktoś urodzony w Polsce w żydowskiej rodzinie i uważa się z
        Polaka, jest rzeczywiście Polakiem czy też Żydem? Większość, bo 62%
        odpowiedziało - jest Żydem. W tej stanowczej odpowiedzi kryje się przekonanie o
        niezacieralnej, rasowej specyfice Żydów, samookreślenie narodowe Żyda nie ma
        znaczenia wobec jego żydowskiej natury.

        Osobisty kontakt z Żydami wbrew popularnym opiniom wiążącym ksenofobię z
        niewiedzą wcale do sympatii dla ogólnie rozumianego narodu żydowskiego nie
        nastraja. Osoby znające Żydów osobiście, zresztą oceniające swe kontakty
        pozytywnie, częściej (!) wybierały odpowiedzi antysemickie, niż ogół populacji
        np. o żydowskich wpływach w świecie przekonanych było 65% (ogół 55%), w
        polskiej gospodarce 44% (ogół 35%), w polskich massmediach 28% (ogół 21%).
        Andrzej Żbikowski tak o tym pisze: "W świetle przytoczonych danych można
        zaryzykować opinię, że Polacy, którzy mieli osobisty kontakt z Żydami, w
        procesach zachodzących obecnie w Polsce doszukują się właśnie ich wpływów i
        oceniają je przeważnie negatywnie."
        Jest to najbanalniejsza z banalnych prawd o antysemityzmie, możemy lubić Żyda
        indywidualnego, ale już nie abstrakcję. Z "oświeceniowego" punktu widzenia to,
        że kontakt osobisty, oceniany pozytywnie przekłada się na wzrost uprzedzeń
        generalnie, jest nonsensem. Jeśli jednak podejmujący kontakt są bardziej
        antysemiccy, niż niezaangażowani, to znaczy, że chcą widzieć w indywidualnej
        osobie cechy mitycznego ogółu, co raczej nie świadczy o błahości problemu
        antysemityzmu wśród Polaków.

        Stereotyp żydokomuny okazał się mało trwały w świadomości, tylko 14% badanych
        wskazało go jako powód niechęci do Żydów. Może to oznaczać, że stereotyp Żyda w
        polskiej świadomości nie potrzebuje żadnego "racjonalnego" uzasadnienia, bo tym
        jest przecież mit żydokomuny dla wielu. Skonfrontowanie 14% poparcia dla mitu
        żydokomuny z 58% poparcia dla mitu posiadania przez Żydów finansów świata
        raczej nie dowodzi, że jedynym źródłem współczesnego antysemityzmu w Polsce
        jest udział Żydów we władzach komunistycznych
      • Gość: MeF Obiektywizm IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.02, 23:32
        Cytowanie wyników badań, zwłaszcza socjologicznych a już szczególnie
        interpretacja tychże wymaga obiektowności ( bezstronności). Pani Datner jest
        stroną i nikt nikt poważny jej wypocin nie cytuje.
        • yidele Re: Obiektywizm --- co to takiego? 30.04.02, 02:25
          Obiektywizm to mityczne zwierzę, troche jak jednorożec.
    • viri-palestyna Re(4): #######POLSKI ANTYSEMITYZM WSPÓŁCZESNY(1) 28.04.02, 01:56
      Zasięg antysemityzmu trudno ocenić, Helena Datner - Śpiewak twierdzi, że
      zdecydowanymi antysemitami jest 17% badanych, jednak aż 62% wybrało jedną z
      odpowiedzi antysemickich. 57% badanych nie wybrało żadnej odpowiedzi
      prożydowskiej - przez co badacze rozumieli (trochę na wyrost) odpowiedzi
      niezgadzające się ze stereotypem. 43% wybrało przynajmniej jedną z odpowiedzi
      prożydowskich, ale żadnej odpowiedzi antyżydowskiej nie wybrało 38% badanych.
      Można z tych wyliczeń określić dość mgliście, że całkiem wolnych od
      antysemityzmu nowoczesnego jest około 40% badanych, zaś około 60% ma poglądy w
      różnym stopniu zbliżone do antysemityzmu.

      Pytania mające ujawnić ksenofobię badanych dały ciekawe wyniki, np. brak
      mniejszości narodowych i grup etnicznych we współczesnej Polsce jest oceniany
      zdecydowanie pozytywnie, bez względu na poziom wykształcenia. Blisko 40%
      badanych uznało, że powojenna sytuacja Polski, w której nie ma licznych
      mniejszości narodowych jest lepsza dla Polski niż przedwojenna sytuacja
      wielonarodowościowej II RP. Tylko 7% badanych uznało obecną etniczną
      jednolitość za niekorzystną. Na pytanie czy obecność w Polsce mniejszości
      narodowych jest korzystna, TAK odpowiada tylko 25%, NIE aż 45%.

      Badania wyraźnie wskazały, że kanałem transmisji uprzedzeń są codzienne rozmowy
      w rodzinie, w kręgu przyjaciół i bliskich znajomych, zaś powszechnie winiony za
      antysemityzm Kościół katolicki w tym przypadku nie ma sobie zbyt wiele do
      zarzucenia. Do przekazywania poglądów antysemickich nie były wykorzystywane
      lekcje religii ani inne kontakty z wiernymi - badania jednoznacznie wykazują,
      iż kanały przekazu antysemityzmu nie mają wiele wspólnego z działalnością
      polskiego Kościoła katolickiego. Siła antysemityzmu oparta na tak kruchych
      podstawach jak kontakty w gronie bliskich dowodzi jego ukrytych funkcji, jego
      niezbędności.

      Gavin Langmuir, wielokrotnie w pracy "Czy Polacy są antysemitami?" cytowany
      twierdzi, że w postawach ksenofobicznych właściwym obiektem nie jest grupa
      obca, ale raczej odczucie społecznych zagrożeń, niepewność i lęk o życie
      własnej grupy. "Ksenofobowie nie mówią o realnych, ale o czymś znacznie
      bardziej nieuchwytnym, o swoim poczuciu zagrożenia, chaosie [...], założenia
      takie są przyjmowane przez ludzi, którzy czują się zagrożeni, a wiedzą tak mało
      o uwarunkowaniach społecznych, zwłaszcza bardziej skomplikowanych, że brakuje
      im pojęć, aby sobie z nimi poradzić. Próbują wyrazić swoje poruszenie i wołanie
      o pomoc, ale rozumieją tak mało, że potrafią wskazać tylko jakieś konkretne
      działania lub pewnych widocznych, konkretnych ludzi i użyć ich jako symbol
      znacznie szerszego zagrożenia."

      Taka interpretacja antysemityzmu, czy nawet szerzej ksenofobii jest powszechnie
      przyjęta. Schemat - zagrożona kryzysem grupa, przenosząca swoje lęki na inną
      grupę, wyróżniającą się pozycją ekonomiczną, czy po prostu kulturowo inną. W
      ksenofobii najbardziej istotny wydaje się kryzys, zagrożenie, przedmiot
      nienawiści - obca grupa można w rzeczywistości nie istnieć. We współczesnej
      Japonii, targanej od lat głęboką recesją, istnieje antysemityzm (!!!). Ilu może
      być Żydów w Japonii, wiadomo, ale nie przeszkadza to rozkwitowi wiary w
      żydowskie panowanie nad ekonomią świata. Zainteresowanie ciszą się "Protokoły
      Mędrców" a i rodzimi autorzy wykazują inicjatywę. W milionowym nakładzie
      rozeszła się księga o tytule "Jeśli zrozumiesz Żydów, zrozumiesz świat:
      scenariusz ostatecznej wojny gospodarczej". Czyż nie prościej w ten sposób
      radzić sobie z problemami kraju, któremu do niedawna wróżono "prześcignięcie"
      USA. Od razu wiadomo, kto winien niepowodzeniu.

      • viri-palestyna (5)#####POLSKI ANTYSEMITYZM WSPÓŁCZESNY(1) 28.04.02, 01:59
        Mimo atrakcyjności mechanizmu "kozła ofiarnego" Ireneusz Krzemiński i Ewa
        Koźmińska - Frejlak w rozdziale pracy "Stosunek społeczeństwa polskiego do
        Zagłady Żydów" zbudowali własny schemat, oparty częściowo na ustaleniach H.
        Arendt zawartych w "Korzeniach totalitaryzmu". Częściowo, bowiem główna
        hipoteza Arendt tłumaczy antysemityzm dość zawile jako efekt 1. rozpadu państwa
        narodowego, 2. braku identyfikacji szerokich warstw społeczeństwa ze
        strukturami tego państwa, 3. malejącej przydatności ekonomicznej Żydów i grup
        ich wspierających (arystokracji). Pewnym elementem tej hipotezy jest teza o
        antysemityzmie jako mesjanizmie konkurencyjnym. Ruchy nacjonalistyczne
        owładnięte antysemityzmem z chęci metafizycznej dominacji nad narodami miały
        skierować swoją nienawiść wobec Żydów, pierwszego narodu wybranego. "Nienawiść
        rasistów do Żydów wynikała z przesadnej obawy, że być może właśnie Żydzi, a nie
        oni, są wybrani przez Boga jako ci, którym się powiedzie." Teza ta niesie za
        sobą nieoczekiwane konsekwencje, które skwapliwie wykorzystują polscy badacze
        antysemityzmu.

        Tłumacz "Korzeni totalitaryzmu" D. Grinberg nie ukrywa arbitralności tej
        hipotezy, pomija ona zupełnie problem antysemityzmu wschodnioeuropejskiego,
        który przecież nie mógł narodzić się w sytuacji upadku państwa narodowych,
        takich bowiem na wschodzie często nigdy nie było. O metodach badawczych H.
        Arendt pisze bez ogródek: "Kapryśny dobór źródeł i ich dość swobodna
        interpretacja, nacisk położony na teksty literackie, polerowanie drugorzędnych
        niekiedy szczegółów przy jednoczesnym pomijaniu spraw zasadniczych". Mit
        ogromnej wagi intelektualnej "Korzeni..." opiera się tylko na części trzeciej -
        "Totalitaryzmie", dwie pierwsze "Antysemityzm" i "Imperializm" właściwie mało
        kto czyta.

        Mimo takiego stanu rzeczy Krzemiński i Koźmińska ignorują hipotezę "kozła
        ofiarnego", pomijają milczeniem nawet cytowanego w innych częściach pracy
        Langmuira, ignorują nawet większą część dziwacznej konstrukcji myślowej Arendt
        i przejmują hipotezę o "konkurencyjnym mesjanizmie". Już na wstępie autorzy
        przyznają, że w autostereotypie Polaków przeważają... cechy negatywne, miast
        pozytywnych, jak nakazywałby mesjanizm narodowy. Nie zrażając się, badacze
        drążąc kwestię stosunku Polaków do Zagłady, zadając pytania, o pomoc udzielaną
        Żydom, czy też o wyrzuty sumienia dokonując skomplikowanych wyliczeń dochodzą
        do konkluzji, najbardziej kontrowersyjnej w całej pracy - jeśli bowiem
        antysemityzm Polaków ma swe źródło w mesjanizmie, konkurencji moralnej to w
        postawie antysemickiej zawarta powinna być zasada "fair play". Krzemiński
        pisze "postawa 'rywalizacji narodowej' nakazuje zarazem szanować przeciwnika,
        doceniać go i oddać mu sprawiedliwość. Antysemityzm, który wynika z rywalizacji
        o to, kto jest moralnie 'lepszy', nakazuje godne traktowanie przeciwnika i
        przestrzeganie reguł 'fair play' ". Sami autorzy przyznali, że ta hipoteza w
        samym zespole badawczym budziła wątpliwości.

        O szczególnym nastawieniu Krzemińskiego do badań niech świadczy pewna
        szczególna interpretacja, jakiej dokonał w pierwszym rozdziale pracy
        pt. "Wprowadzenie" na wynikach badań Heleny Datner - Śpiewak. Pisze ona o
        17% "konsekwentnych antysemitów", prezentujących postawę zdecydowanie
        antyżydowską tzn. akceptujących 4 odpowiedzi antyżydowskie. Owe szczegółowe 17%
        staje się u Krzemińskiego ogólną liczbą antysemitów w Polsce. Jest to
        szczególnie absurdalne, jako że obok podaje kilkudziesięcioprocentowe wskazania
        dla typowych dla nowoczesnego antysemityzmu stereotypów.
        Czy redukcja ogólnej liczby antysemitów i sprowadzenie samego antysemityzmu do
        mistycznych wymiarów rywalizacji mesjanizmów nie jest aby dowodem manipulacji?
        Czy możliwa jest zasada "fair play" i pogromy? Podsumowanie badań, opierających
        się na materiale socjologicznym wykluczyło a priori materiał historyczny,
        świadczący o zupełnie niemistycznych formach antysemityzmu.

        Zasadniczym błędem socjologów próbujących odpowiedzieć na pytanie o źródło
        polskiego antysemityzmu było pominiecie perspektywy historycznej. Przyjmując za
        dostateczny materiał źródłowy aktualne dane na temat teraźniejszego stanu
        antysemityzmu całkowicie zignorowali możliwe inne, niż ekonomiczny czynniki
        zagrożenia społecznego. Przyjęcie bowiem za źródło antysemityzmu mechanizm
        kozła ofiarnego determinuje przyjęcie stanu zagrożenia i obrony przed nim jako
        główne czynniki. Identyfikowanie zagrożenia wyłącznie z ekonomicznym jest
        niesmacznym żartem, wystarczyło dla weryfikacji tego założenia przejrzeć byle
        podręcznik historii Polski wieku XIX. Pominięto w badaniach przekazy z XIX w.,
        a więc kluczowe, wobec narodzin antysemityzmu na ziemiach polskich. Odrzucenie
        mechanizmu kozła ofiarnego i stanu zagrożenia narodowego w wieku XIX jako
        przyczyn antysemityzmu polskiego zakrawa już nie na naukową nierzetelność, ale
        manipulację. Zbyt zależało prowadzącym badania na udowodnieniu tezy
        o "rywalizacji mesjanizmów".

        O tym, że podobne badania były już prowadzone świadczy praca "Autorytaryzm,
        lęk, konformizm" Jadwigi Koralewicz z 1987 r. W jej badaniach nad
        autorytaryzmem polskiego społeczeństwa wyraźnie zaznaczyła się u badanych
        potrzeba oparcia swojego postępowania na autorytecie, większa część badanych
        wykazywała poczucie, że żyją w spolaryzowanej, hierarchicznie podzielonej
        rzeczywistości. Mieli oni skłonność do surowego karania tych, którzy naruszają
        uznawane normy. Badanych cechowała mała tolerancja. Ankietowani przejawiali
        także swego rodzaju nieufność do innowacji i zmian, aczkolwiek badani
        respondenci nie byli zbyt tradycjonalni.
        Wszystkie wskaźniki autorytaryzmu były charakterystyczne w znacznie większym
        stopniu dla osób o niższym wykształceniu, jednak inteligencja wcale nie była
        wolna od autorytaryzmu. Wysoki procent osób z wyższym wykształceniem (ok. 40%),
        postrzegały rzeczywistość społeczną w zdychotomizowany sposób, podzieloną na
        słabych i silnych, a więc tych, którzy wygrywając są na górze, i tych, którzy
        przegrywając poddają się i ulegają.
        Spośród 8 stwierdzeń wchodzących w skład polskiej skali autorytaryzmu 5
        dotyczyło stosunku jednostki do różnego typu autorytetów (rodziców, ekspertów,
        kierowników, władzy). Jadwiga Koralewicz stwierdziła, że dojrzeć w tym można
        zapotrzebowanie na podporządkowania się autorytetom, chęć oparcia swego
        działania na wskazówkach i poleceniach osób, które z tytułu pozycji i
        kompetencji pełnić mają rolę przywódców i przewodników. Posiadają one
        odpowiednią wiedzę, a ich wybory są słuszne, można się więc zdać na ich
        decyzje, które powinny być konsekwentnie realizowane. Przypisuje się im bowiem
        prawo do bycia surowym i wymagającym.
        W konkluzji Jadwiga Koralewicz stwierdziła, ze wysoki autorytaryzm robotników
        związany jest z niskim poziomem wykształcenia, brakiem umiejętności
        przyjmowania innej niż własna perspektywy poznawczej. Najbardziej interesujące
        są przyczyny autorytaryzmu inteligencji, autorytaryzm tej grupy związany jest z
        wysokim poziomem poczucia zagrożenia i lęku. Praca drukowana w 1987 r. (badania
        dotyczyły lat 70-tych) dość niewyraźnie, ale jednak w zauważalny sposób
        sugeruje, iż owo zagrożenie ma charakter polityczny.

        Wybitny socjolog Adam Podgórecki, jeden z rozdziałów swej pracy "Społeczeństwo
        polskie" zatytułował znamiennie "Wszechobecne poczucie zagrożenia".
        Czytamy tam: "W wyniku geograficznego usytuowania między dwoma agresorami
        ludność polska ma głęboko zakorzenione i permanentne poczucie zagrożenia. W
        warunkach totalitarnego systemu społeczno-politycznego to poczucie nasiliło
        się."
        Badania, przeprowadzone przez Podgóreckiego w latach 60-tych dowodziły, iż w
        wyraźnym poczuciu zagrożenia żyło 68% ludności miejskiej i 70% wiejskiej.
        Podgórecki kwestionuje ustalenia Koralewicz w tym punkcie, w którym twierdzi
        ona, iż autorytaryzm robotników wiąże się z ich niski
        • viri-palestyna Re: (6)#####POLSKI ANTYSEMITYZM WSPÓŁCZESNY(1) 28.04.02, 02:01
          Podgórecki kwestionuje ustalenia Koralewicz w tym punkcie, w którym twierdzi
          ona, iż autorytaryzm robotników wiąże się z ich niskim wykształceniem. Wedle
          niego autorytaryzm całego społeczeństwa polskiego ma swe źródło w "miażdżącym
          uczuciu wszechobecnego zagrożenia".

          Podobnych konkluzji zabrakło w badaniach pod kierownictwem Ireneusza
          Krzemińskiego. Czy przypadkiem?





          *red. I. Krzemiński "Czy Polacy są antysemitami?", Warszawa 1996
          *J. Koralewicz "Autorytaryzm, lęk, konformizm", 1987
          *A. Podgórecki "Społeczeństwo polskie", Rzeszów 1995

    • Gość: U Re: #######POLSKI ANTYSEMITYZM WSPÓŁCZESNY(1) IP: *.gis.net 28.04.02, 02:20
      viri-palestyna napisał(a):

      > ANTYSEMITYZM WSPÓŁCZESNY
      >
      > Badania nad polskim antysemityzmem, przeprowadzone w 1992 r. pod kierunkiem
      > Ireneusza Krzemińskiego opublikowano w 1996 r. w książce "Czy Polacy są
      > antysemitami?".
      >
      > Może najbardziej rewelacyjnym wynikiem badań było ustalenie, iż antysemityzm,
      > niechętny stosunek do Żydów ma związek ze strukturą tożsamości narodowej, w
      > której Polacy własny wizerunek postrzegają w dużym stopniu przez opozycję wobec
      >
      > obrazu Żyda. Podobne postrzeganie polskości, narodowej tożsamości narodziło
      > się, jak można się domyślać w wieku XIX. Opozycja wobec Żydów jako narodowych
      > wrogów nie jest jedyną, ale najważniejszą. Opozycja wobec Niemców, Rosjan i
      > Ukraińców ma mniejsze znaczenia dla narodowej identyfikacji.
      > Ustalenie, iż polskość, narodową świadomość traktujemy na zasadzie opozycji,
      > sprzeciwu, walki z czymś nie jest może rewelacją, jest nią dowód, że naczelnym
      > wrogiem są dla Polaków Żydzi, wróg urojony.
      > Sam antysemityzm definiowany jest przez Polaków nie jako światopogląd
      > antyżydowski, ale ... agresywne zachowania skierowane przeciw Żydom. Takie
      > rozumienie antysemityzmu po części wyjaśnia, dlaczego Polacy stanowczo
      > zaprzeczają jego istnieniu we współczesnej Polsce. Taka skrajnie uproszczona
      > definicja może świadczyć o niejakim stępieniu wrażliwości społecznej Polaków,
      > ale może też o tolerancji w stosunku do nieagresywnego antysemityzmu (napisy,
      > wypowiedzi, rozmowy).
      >
      > Antysemityzm współczesnych Polaków podzielić można na dwa, względnie różne
      > rodzaje antysemityzmu.
      > Antysemityzm tradycyjny, jego główną składową jest niechęć religijna
      > ("bogobójstwo") i antysemityzm nowoczesny, jego główną składową jest
      > przekonanie o zbyt wielkim wpływie Żydów na różne sfery życia.
      >
      > Autorzy badań spodziewali się, iż wraz z wzrostem wykształcenia maleć będzie
      > też natężenie postaw antysemickich. Badania wykazały wyraźnie, że wykształcenie
      >
      > nie ma żadnego znaczenia dla poziomu antysemityzmu nowoczesnego, ma jednak
      > wpływ na postawy prożydowskie. Wykształcenie wpływa na antysemityzm tradycyjny.
      >
      > Tak więc antypatia do Żydów wcale nie spada wraz ze wzrostem wykształcenia,
      > zaprzeczałoby to utartym poglądom o wykształceniu jako mechanicznym sposobie
      > wysubtelniania umysłu. Helena Datner - Śpiewak zaznacza jednak, że traktowanie
      > antysemityzmu jako uproszczenia świata samo jest uproszczeniem. W literaturze
      > tematu dowodzono, iż wizja świata osób o przekonaniach antysemickich jest
      > bardzo skomplikowana. Autorka pisze: "Nie można więc sądzić, że przekonania
      > antyżydowskie zmieniać się będą wraz ze wzrostem poziomu wykształcenia."
      > Ustalenie te są rzeczywiście zdumiewające w świetle utartych autostereotypów
      > inteligenckich (tu swoją rolę odgrywa publicystyka A. Szczypiorskiego), ale w
      > świetle dokumentów życia społecznego przełomu XIX/XX wieku już mniej.
      >
      > Ciekawe dane


      Mnie osobiscie w swietle dnia,powtarza sie ciagle ten sam sen na jawie,ze pewnego dnia nastapi jakis
      przelom , ze ten dziki tan ,ktory moze przerwac tylko smierc ustanie,tancerze stana naprzeciw siebie dojda
      do tego samego wniosku,ze to wina muzyki voodoo,ktora wplatala ich w ten taniec psychodelicznymi
      dzwiekami.Powiedzmy,ze nastapi chwila bratania sie..Czy Zydzi sa na to gotowi?Przez zbratanie
      rozumiem stanie sie czescia rodzaju ludzkiego tzn: uczestnictwo w jego istnieniu na gorze i w
      padole,gdzie czasm trzeba byc przecietnym.Ja np:nigdy nie widzialem Zyda pracujacego jako
      mechanik,stolarz,kowal......czy to znaczy,ze sa tylko geniuszami?Sam byl bym w 7mym niebie,gdyby
      pewnego dnia na progu mojego domu pojawil sie hydraulik - Zyd by naprawic przeciek.Nie,nie glupia
      satysfakcja a ogromna ulga,ze cos sie zmienia.Tak wiec moze ten antysemityzm jest niekoniecznie
      wyssany z mlekiem matek,a przyczyna jego lezy czesciowo po drugiej stronie?Grandioso approach
      wobec roju insektow?
    • Gość: mirmat Najlepszym_badaniem_sa_wybory: 0,2%antysemitow! IP: *.dialup.eol.ca 28.04.02, 07:15
      Gdyby, ktos chcial osadzic antysemickie uprzedzenia osob wypowiadajacych sie na
      tym forum, to by z przezrazeniem stwierdzil ze jest ich okolo 50%. Nie
      uwzglednil by pewnie, ze nijaki "gosh", "x" i wielu innych produkujacych
      antysemickie brednie pod internetowym adresem: 168.103.126, to ta sama osoba.

      Jedynym istotnym badaniem odzwierciedlajacym przekonania calosci spoleczenstwa
      sa wybory a w wyborach prezydenckich jawny antysemita dostal 0,2% glosow. Dzis,
      obecny prezydent III RP, ktory nie kryje sie ze swymi filosemickimi pogladami
      posiada ogromne 72% poparcie. A przeciez ja, ktory rowniez uwazam sie za
      filosemite z innych powodow Kwasniewskiego nie popieram. Innym miernikiem
      wyborczym stawiajacym Polakow na wyzynach tolerancji sa ogolne wybory, chocby
      te sprzed 5 lat. Po tej elekcji na czele naszego 95% katolickiego panstwa
      stanol premier ewangielik z ministrem spraw zagranicznych zydowskiego
      pochodzenia i z prezydenten agnostykiem. I jak to ma swiadczyc o naszych
      katolickich uprzedzeniach.

      Ocena takich "uprzedzen" na podstawie pytan zadanych przez wspomnianych
      naukowcow-badaczy nie jest wiarogodna. Wezny takie pytanie odnosnie "wielkosci
      wplywu Zydow na swiecie". Musze stwierdzic, ze znalazl bym sie w
      tej "antysemickiej" wiekszosci, ktora uwaza, ze Zydzi maja duze wplywy. Nikt
      jednak nie zapytal by sie mnie czy to uwazam za dobre czy za zle. A ja akurat
      jestem szczesliwy z tych wplywow bo pomogly one Polsce dostac sie do NATO.
      Niezbyt podoba mi sie rowniez wrzucanie do "antysemickiego" worka ludzi ktorzy
      maja jakakolwiek krytyczna opinie o Zydach. Ja mam pewne krytyczne spojrzenie
      na moj wlasny narod (alkoholizm)ale chyba to nie powod nazywac mnie polakozerca.

      Nie tak dawno ostro skrytykowalem - publicznie i listownie, ksiazke pana Grossa
      o Jedwabnym. A jednoczesnie, jak wielu moze zwrocilo uwage jestem fanatycznym
      obronca Izraela. No i gdzie mnie zaszufladkowac???????????
      • viri-palestyna Re: Najlepszym_badaniem_sa_wybory: 0,2%antysemitow! 28.04.02, 18:43
        Gość portalu: mirmat napisał(a):

        > Gdyby, ktos chcial osadzic antysemickie uprzedzenia osob wypowiadajacych sie na
        >
        > tym forum, to by z przezrazeniem stwierdzil ze jest ich okolo 50%. Nie
        > uwzglednil by pewnie, ze nijaki "gosh", "x" i wielu innych produkujacych
        > antysemickie brednie pod internetowym adresem: 168.103.126, to ta sama osoba.
        >
        > Jedynym istotnym badaniem odzwierciedlajacym przekonania calosci spoleczenstwa
        > sa wybory a w wyborach prezydenckich jawny antysemita dostal 0,2% glosow. Dzis,
        >
        > obecny prezydent III RP, ktory nie kryje sie ze swymi filosemickimi pogladami
        > posiada ogromne 72% poparcie. A przeciez ja, ktory rowniez uwazam sie za
        > filosemite z innych powodow Kwasniewskiego nie popieram. Innym miernikiem
        > wyborczym stawiajacym Polakow na wyzynach tolerancji sa ogolne wybory, chocby
        > te sprzed 5 lat. Po tej elekcji na czele naszego 95% katolickiego panstwa
        > stanol premier ewangielik z ministrem spraw zagranicznych zydowskiego
        > pochodzenia i z prezydenten agnostykiem. I jak to ma swiadczyc o naszych
        > katolickich uprzedzeniach.
        >
        > Ocena takich "uprzedzen" na podstawie pytan zadanych przez wspomnianych
        > naukowcow-badaczy nie jest wiarogodna. Wezny takie pytanie odnosnie "wielkosci
        > wplywu Zydow na swiecie". Musze stwierdzic, ze znalazl bym sie w
        > tej "antysemickiej" wiekszosci, ktora uwaza, ze Zydzi maja duze wplywy. Nikt
        > jednak nie zapytal by sie mnie czy to uwazam za dobre czy za zle. A ja akurat
        > jestem szczesliwy z tych wplywow bo pomogly one Polsce dostac sie do NATO.
        > Niezbyt podoba mi sie rowniez wrzucanie do "antysemickiego" worka ludzi ktorzy
        > maja jakakolwiek krytyczna opinie o Zydach. Ja mam pewne krytyczne spojrzenie
        > na moj wlasny narod (alkoholizm)ale chyba to nie powod nazywac mnie polakozerca
        > .
        >
        > Nie tak dawno ostro skrytykowalem - publicznie i listownie, ksiazke pana Grossa
        >
        > o Jedwabnym. A jednoczesnie, jak wielu moze zwrocilo uwage jestem fanatycznym
        > obronca Izraela. No i gdzie mnie zaszufladkowac???????????
        Zadne badania nie sa w pelni wiarygodne i dlatego najlepszym sa wybory .
        Ja uwazam ze antysemitow w Polsce jest okolo 15% i w niczym nie odbiegamy od
        Europy,pod wzglendem antysemityzmu.Dowodem powsciagliwosci Polakow jest brak
        zainteresowania antyizraelskimi wystapieniami,ktorw przelaly sie ostatnio przez
        Europe.
        Ksiazka pana Grossa nie jest ksiazka historyczna i ma wiele wad,ale mimo wszystko
        autor osiagnol to co zamierzal i brawo mu za to.
        pozdrawiam

    • Gość: MeF Re: #######POLSKI ANTYSEMITYZM WSPÓŁCZESNY(1) IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.02, 19:07
      "Może najbardziej rewelacyjnym wynikiem badań było ustalenie, iż antysemityzm,
      niechętny stosunek do Żydów ma związek"- przślij mi głępszą analizę tego
      stwierdzenia. Chciałbym się dowiedzieć np. co to jest chętny stosunek, obojętny
      stosunek do Żydów, nienawistny stosunek do Żydów. Stać Cię na to- chyba że nie?
    • Gość: Rumsfeld Belkot-w j.polskim jakiego juz dawno nie czytalem IP: *.tnt29.chi15.da.uu.net 28.04.02, 20:01
      Antysemityzm w Polsce a Polacy wybieraja
      do urzedow centralnych wladz i nie tylko, zydow.
      Mam przypomniec ich nazwiska czy jest to wszystkim znane.
      Krzeminski tez cierpi ale chyba na ksenofobie antypolska.
      Jak widac durniow nie sieja.
    • Gość: Fredzio Re: #######POLSKI ANTYSEMITYZM WSPÓŁCZESNY(1) IP: *.tnt3.s2.uunet.de 28.04.02, 22:29
      Jak by Polacy ne byli Antysemici to by nie mnieli pocieche, by wiecij Wodke
      pili.A ja by nigdy z Polski nie wyjechal i ne Tlok Arabstwo !
      CNN nie mnieli Material do wiadomosci, La Pen by wybory nie wygral.
      Swiat bylby Nudny !
      Jak nie ma Zyda czeba go Stworzyc !
      Jezus juz do Ojczyzny wrocil i ma w nosie co Dzieje siew Bejtlem i mowi
      niech Goja mnie pocaluja Amen Izrael
      • Gość: mirmat CIEZKO CZASAMI BYC FILOSEMITA IP: *.dialup.eol.ca 29.04.02, 16:20
        "Jak nie ma Zyda trzeba go stworzyc!" napisal Fredzio. To prawda, ze dla
        pewnego marginesu polsko-jezycznych szmat brak egzystencji w Polsce znaczacej
        mniejszosci Zydowskiej spowodowal natychmiastowe poszukiwanie Zydow wsrod
        kazdych Polakow,ktorym sie na przyklad powiodlo, czy w wyborach dostali sie do
        Sejmu, czy po prostu nie popieraja Targowickiego ciemnogrodu.

        ALE CO BY TAKI FREDZIO ZROBIL BEZ ANTYSEMITOW ???!!!!!
        Niezaleznie od mojch sympatii do Izraelskiego Dawida walczacego z Arabskim
        Goliatem trudno mi nie zauwazyc wsrod spolecznosci zydowskiej na zachodzie
        odpowiednikow 88,Rumsfelda, hycla i im podobnych, dla ktorych znikniecie
        rzeczywistych polsko-jezycznych anty-semitow byloby katastrofa w skali malego
        holokaustu.

        Wezmy chocby ostatnia wiadomosc z Francji, gdzie zydowska wspolnota
        zorganizowala wczoraj potezna demostracje, z dziesiatkami tysiecy uczestnikow
        przeciw ...... Le Penowi!!!!!!! Chce tu od razu powiedziec, ze nie jestem
        wielbicielem Le Pena. Ale tylko slepy by nie zauwazyl, ze Francuzi popierajacy
        tego polityka powoduja sie takimi samymi motywami jak Izraelczycy: OBRONA SWEGO
        NARODU PRZECIW ISLAMSKIEJ SZARANCZY. Czy Zydzi we Francji nie maja wiekszego
        problemu niz los 8 milionow islamskich fanatykow ??????????
        • Gość: Fredzio Re: CIEZKO CZASAMI BYC FILOSEMITA IP: *.daimler-benz.com 29.04.02, 17:09
          ALE CO BY TAKI FREDZIO ZROBIL BEZ ANTYSEMITOW ???!!!!!
          masz racje Kolego

          bylo mi nudno, ja by w Armi nie zluzyl, by sie nie naprawdziwego Bojownika czul
          i w Polsce z piekna Polke na zawsze zostal.
          Zionistyczny Ruch byl spakrotowal Nie Antysemitow nie ma Wrogow !
          To naparwde koszmar ?
          Cieszko czasami byc Filopolonii z takimi Polskimi Pedalami co ciesza sie kiedy
          Zydy sa zamordowani !
        • werw Re: CIEZKO CZASAMI BYC FILOSEMITA 29.04.02, 17:11
          To prawda. Zdążyłem się już wprawdzie przyzwyczaić do Fredzia i jego Polaczka
          Bimbera ale taki np jojo mógłby powściągnąć czasami swój język, bo wpada w
          sidła zastawione przez arabów,a ostatnią rzeczą której w tej chwili trzeba to
          pogłębianie podziałów między ludźmi cywilizowanymi. To nie ring gdzie nie ma
          czasu na zastanowienie się nad odpowiedzią a na tym forum jest dostatecznie
          dużo filosemitów żeby zauważyć że nie wszyscy piszący po polsku są
          antyizraelscy, bynajmniej
        • alef1 Re: CIEZKO CZASAMI BYC ZYDEM 29.04.02, 23:24
          Gość portalu: mirmat napisał(a):

          > "Jak nie ma Zyda trzeba go stworzyc!" napisal Fredzio. To prawda, ze dla
          > pewnego marginesu polsko-jezycznych szmat brak egzystencji w Polsce znaczacej
          > mniejszosci Zydowskiej spowodowal natychmiastowe poszukiwanie Zydow wsrod
          > kazdych Polakow,ktorym sie na przyklad powiodlo, czy w wyborach dostali sie do
          > Sejmu, czy po prostu nie popieraja Targowickiego ciemnogrodu.
          > ALE CO BY TAKI FREDZIO ZROBIL BEZ ANTYSEMITOW ???!!!!!
          > Niezaleznie od mojch sympatii do Izraelskiego Dawida walczacego z Arabskim
          > Goliatem trudno mi nie zauwazyc wsrod spolecznosci zydowskiej na zachodzie
          > odpowiednikow 88,Rumsfelda, hycla i im podobnych, dla ktorych znikniecie
          > rzeczywistych polsko-jezycznych anty-semitow byloby katastrofa w skali malego
          > holokaustu.
          > Wezmy chocby ostatnia wiadomosc z Francji, gdzie zydowska wspolnota
          > zorganizowala wczoraj potezna demostracje, z dziesiatkami tysiecy uczestnikow
          > przeciw ...... Le Penowi!!!!!!! Chce tu od razu powiedziec, ze nie jestem
          > wielbicielem Le Pena. Ale tylko slepy by nie zauwazyl, ze Francuzi popierajacy
          > tego polityka powoduja sie takimi samymi motywami jak Izraelczycy: OBRONA SWEGO
          > NARODU PRZECIW ISLAMSKIEJ SZARANCZY. Czy Zydzi we Francji nie maja wiekszego
          > problemu niz los 8 milionow islamskich fanatykow ??????????

          masz wiele racji mirmat...
          .... pewne procesy sa swymi zwierciadlanymi odbiciami


          • Gość: mirmat Re: CIEZKO CZASAMI BYC ZYDEM IP: *.dialup.eol.ca 30.04.02, 06:16
            Alef1 napisal: "masz wiele racji mirmat...
            .... pewne procesy sa swymi zwierciadlanymi odbiciami."

            Zawsze uwazalem,ze Polacy powinni sie zajac polsko-jezycznymi antysemitami a
            Zydzi polakozercami ze swojego podworka. Jest kompletnym idiotyzmem, ze dwa
            narody ze wspolna 800 letnia historia daja sie wiesc za nos ekstremistom w
            obydwu parafiach. Nie bylo, nie ma i nie bedzie sprzecznosci interesow miedzy
            Polska i Izraelem o ile oszolomy po obu stronach beda trzymane na uwiezi.



            • Gość: Alef1 Re: CIEZKO CZASAMI BYC CZLOWIEKIEM IP: *.cm-upc.chello.se 01.05.02, 01:53
              Gość portalu: mirmat napisał(a):

              > Alef1 napisal: "masz wiele racji mirmat...
              > .... pewne procesy sa swymi zwierciadlanymi odbiciami."
              >
              > Zawsze uwazalem,ze Polacy powinni sie zajac polsko-jezycznymi antysemitami a
              > Zydzi polakozercami ze swojego podworka. Jest kompletnym idiotyzmem, ze dwa
              > narody ze wspolna 800 letnia historia daja sie wiesc za nos ekstremistom w
              > obydwu parafiach. Nie bylo, nie ma i nie bedzie sprzecznosci interesow miedzy
              > Polska i Izraelem o ile oszolomy po obu stronach beda trzymane na uwiezi.

              Jest to podejscie rozsadne ktore popieram ... mozna by to przeprowadzic tutaj
              na Forum...jest maly problem oszolomow nie sposob trzymac na uwiezi,...jak
              "psy lancuchowe..." a anonimowosc pozwala na bezkarnosc i prowokacje ,poza tym
              wolnosc slowa jest dla niektorych wolnoscia obelg...
              Proces budowania mostow i relacji miedzy Izraelem a Polska , miedzy Zydami
              a Polakami ma kolosalne znaczenie dla obu stron...
              Pozdrawiam
              Alef1

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka