borrrka
08.10.23, 08:49
Jako mieszkaniec powojennego Żoliborza, nie jestem obiektywny.
To byli i w paru wypadkach ciągle są, moi koledzy z klasy, podwórka, z pierwszych kinderbali.
I przyznam otwarcie, że kibicowałem "Mośkowi agresorowi", jak mawiali moczarowcy, a nie "postępowym ludom arabskim".
Jednocześnie powtarzam sobie, że nie jest to sytuacja czarno-biała, bo mur na granicy Autonomii, bo ghetto Strefy Gazy, radykalizm ortodoksyjnych środowisk żydowskich ... itd.itp.
Tak na rozum to robię.
I nagle "postępowe ludy arabskie" zaczynaja rakietami bombardować Izrael, dzieci idące do szkoły, ludzi prowadzących normalne i wcale nienajgorsze życie.
I mój wydumany obiektywizm idzie się j...ć, jak w 1968.