polski_francuz
25.07.24, 10:30
Rezygnacja Bidena z kandydatury na prezdenta Stanow jest przykladem na odejscie od wlazy generacji urodzonych przed 2 ws i w latach 50. Przychodzi na szczyt nowa generacja i warto to skomentowac.
Z jednej strony jest coraz wiecej starszych 70, 80 czy nawet 90 latkow w dobrej formie fizycznej i fizycznej. Ale, jak czytam, 1/3 90-latkow w Niemczech ma choroby Alzheimera czy Parkinsona i ilosc 86 mld komorek nerwowych (przecietna liczba) w ich mozgach maleje z wiekiem a z tym maleniem pogarsza sie pamiec i obniza sie zdolnosc kojarzenia czyli inteligencja. Tym niemniej wychowanie tej generacji bylo dosc surowe i starsza generacja jest, na ogol, dosc zdyscyplinowana i wierzaca w wage wartosci moralnych.
Mlodsze pokolenie, liczac od tych urodzonych od polowy lat 60 XX wieku jest juz inne. Moze najwazniejsza roznica jest spedzenie zycia w pokoju (mowie tu o Stanach czy o Europie zachodniej czy centralnej) i zapomnienie do czego wojny moga prowadzic. Przykladem lidera polityczego nowej generacji jest nasz prezydent czy premier. Ale, nasz prezydent zaskoczyl obywateli rozwiazaniem parlamentu, ktore doprowdzilo do podzielenia na nowo spoleczenstwa francuskiego na kilka frakcji, ktore nie maja ochoty ze soba rozmawiac i ktire pogardzaja innymi frakcjami.
W koncu, szanse na urzad prezydencki w Stanach ma tez ciemnoskora kobieta. Ktora nie tylko nalezy do nowej generacji ale jej dojscie do wladzy bedzie tez "kobieca rewolucja" i tematem na inna, rownie wazna dyskusje.
PF