Dodaj do ulubionych

Czy z dlugami da sie zyc?

26.08.25, 09:53
Nasz premier stara sie zaczac oszczedzac by moc zaczac splacac dlugi panstwowe. Temat, jak rzeka, ale trzeba go zaczac bo niezadluga nas dotknie, a szczegolnie starsze pokolenie zyjace z emerytur. Jak to wyglada w swiecie i w Europie gdzie wielkimi dluznikami sa Grecja, Wlochy i Francja. Skad te dlugi? Sadzac z Francji to serwis publiczny (funkcjonariusze i wydatki publiczne) jest na rzeczy. Winna jest takze chec przypodobanie sie wyborcom czyli system demokratyczny. Nasz premier Bayrou chce uchwalic budzet nieco oszczedny ale ryzykuje swoja pozycje...

Co dalej zobaczymy, ale dziwi mnie troche, ze wyborcy nie maja stracha przed ciagiem dalszym...

PF
Obserwuj wątek
    • boomerang Re: Czy z dlugami da sie zyc? 26.08.25, 10:32
      To dłużnicy, a jak wygląda lista wierzycieli?
      • polski_francuz Re: Czy z dlugami da sie zyc? 26.08.25, 11:41
        boomerang napisał:

        " To dłużnicy, a jak wygląda lista wierzycieli?"

        Nie pokazuja sie. Pewnie nie chca pokazac, ze sie dali wyrolowac...:)

        PF
        • boomerang Re: Czy z dlugami da sie zyc? 27.08.25, 00:23
          a może ci którzy pożyczyli Sudanowi zbankrutowali i Sudan już nie musi oddawać?
    • manhu Re: Czy z dlugami da sie zyc? 26.08.25, 15:19
      polski_francuz napisał:
      > wyborcy nie maja stracha przed ciagiem dalszym...
      Jakim dalszym? Jacy wyborcy? Starzy zadłużają się na koszt dzieci i wnuków (które często nie mogą głosować)!

      To sytuacja wyjątkowa, bo w realnym życiu:
      -rodzice nie mogą się zadłużyć na koszt dzieci
      -mogą zastawić swoje mieszkanie (ale ono jest ich a nie dzieci, zaś Państwo jest wspólne).

      Osobna sprawa to, że np. emeryci mając szalenie wysokie emerytury 52% średniej (realnie rzędu 75%) nie widzą problemu by ich wnuki miały 18%. Nic tylko ograbić wnuki i pozostawić po sobie spaloną ziemię. Dlaczego emeryci tak strasznie nienawidzą wnuków? Głupie pytanie, tu nie ma logiki dla nich 2+2 to jednocześnie 4 i 5 czy jakakolwiek inna liczba (lub też się cieszą z podwyżki o 7% przy inflacji 18%, a nie cieszą z 12,x% przy inflacji 2,8%). To w tym akapicie jest z Polski, ale na świecie tak samo.
    • j0rl.1 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 26.08.25, 17:40
      polski_francuz napisał:

      > Nasz premier stara sie zaczac oszczedzac by moc zaczac splacac dlugi panstwowe.
      > Temat, jak rzeka, ale trzeba go zaczac bo niezadluga nas dotknie, a szczegolni
      > e starsze pokolenie zyjace z emerytur. Jak to wyglada w swiecie i w Europie gdz
      > ie wielkimi dluznikami sa
      > Grecja, Wlochy i Francja
      . Skad te dlugi? Sadzac z Francji to serwis publi
      > czny (funkcjonariusze i wydatki publiczne) jest na rzeczy. Winna jest takze che
      > c przypodobanie sie wyborcom czyli system demokratyczny. Nasz premier Bayrou chce uchwalic budzet
      > nieco oszczedny ale ryzykuje swoja pozycje...



      Najpierw to powinienes napisac ze to w % PKB a nie w jakis tam absolutnych liczbach. Nastepnie to oczywiscie:

      polski_francuz napisał:

      > boomerang napisał:
      >
      > " To dłużnicy, a jak wygląda lista wierzycieli?"
      >
      > Nie pokazuja sie. Pewnie nie chca pokazac, ze sie dali wyrolowac...:)

      A to juz twoja bezdenna glupota, ja pokazales.
      Jak juz sie za jakis temet bierzesz to moze dokladniej sie w niego wglebic?

      A wiec PF jak i stada tutejszych palantow z ekonomista z bozej laski f1 ale i inni jakos nie rozumieja ze gdzie sa dluznicy to musza byc wierzyciele.Dla takich to Swiata wyglada jakby wszyscy na Swiecie byli pozadluzani ale to by musilby byc wtedy miedzyplanetearny albo nawet moze miedzygalaktyczny system bankowy i wierzycielami sa jaks kosmici.

      Widze ze boom juz to zrozumial, gwarantowanie z moch wczesniejszych wypowiedzie na te tematy, i dobre pytanie postawil a ty PF zassales.

      A wiec normalnie rzady i inne panstwowe podmioty pozyczaja pieniadze wypuszczajac na rynek papiery dluzne. Obligacje chyba najczesciej. I te kupuja jacys ludzie jakies organizacje do tego sie uwaza ze takie sa najpewniejsze (to nie do konca ale teraz niewzne)

      Podawanie tych slupkow PF z podpisem ze to kraje jest mylace. Bo kraj sie sklada nie tylko z rzadow i panstwowych inytstucji mogacych pieniadze pozyczac ale z ludzi przedsiebiorstw i jest duzo wiekszy. I wlasnie takie obligacje kupuja ludzie i prywatni i banki i organizacje ktore maja nadwyzke pieniedzy i chca je gdzies ulokowac aby nie stracic a troche zyskac w %.

      Jak juz chcemy powiedziec czy kraj jest zadluzony albo nie to nalezy zobaczyc jaki ma bilans handlowy najlepiej w dluzszym okresie. Jesli ma ciagle negatywny czyli wiecej importuje jak exportuje to znaczy ze mniej produkuje jak konsumuje a wiec faktycznie jakos sie w stosunku do zagranicy musi zadluzac.
      Zalaczam Francje, bilans handlowy za ostatnie 10 lat. Jak widac ostatnie 10 lat Francja miala mniejszy albo wiekszy deficyt handlowy, widac sporo poinizej ZERA a ze on sie sumuje przeciez znaczy ze zyje jako Francja ponad stan. Francja ma deficyt rzadowy/panstwowych organizacji w wysokosci 116% PKB. Ale ma zsumowany wielki deficyt handlowy a to znaczy ze Francuzi pozyczali pieniadze z zagranicy bo inaczej by nie mogli zaplacic ze ta nadwyzke importu nad exportem. I tu Francja jako kraj ma napewno dlugi.

      Ale wezmy Japonie, zalaczam jej bilans handlowy tez za 10 lat. Jednoczesnie japonia ale rzad/organizacje panstwowe maja 234% zadluzenia liczac w jej PKB. Duzo wiecej jak Francja. Straszne, prawda? A nieprawda. japonia jako caly kraj w stosunku do zagranicy ma niewielkie zadluzenie bo jej bilans handlowy za ostatnie 10 lat przewija sie z Plusa na Minus i tak dalej. Sumarycznie biorac, trzeba calke obliczyc po czasie, ma tez troche wiecej importu jak exportu ale daleko nie jak Francja. Mimo ze ma taki ogromny deficyt panstwowy ma duzo lepiej jak Francja liczac jako calosc.
      Dlaczego jest w Japonii tak? Bo rzad japonski/organizacje rzadowe sie w Japonii u swoich obywateli zadluzaja, zostaje w kraju. To tak jak ja mam duzo pieniadzy w banku, oszczednosci a sasiad chce kupic samochod nie ma oszczednosci wiec poprzez bank pozycza moje pieniadze i kupuje ten samochod ktorego ja tak naprawde nie chcialem a moglem kupic bo pieniadze mam. W kazdym kraju tak jest sa tacy co maja dlugi i tacy co maja oszczednosci. Rzad nie jest niczym innym jak moim sasiadem co sie zapozyczyl na swoj samochod tak naprawde.
      Ale jak mowimy kraj to w stosunku do Swiata i tu bilans handlowy pokazuje jaki kraj, jako calosc, jest zadluzony do Swiata albo nie i jest wierzycielem Swiata. Znowu poszczegolni ludzie nawet. Bo wierzyciele=dluznikom

      Reasumujac PF tak jak nie znasz sie na fizyce tak i nie znasz sie na ekonomi. Ale trzaskac dziobem lubisz.
      • polski_francuz Bilans handlowy 26.08.25, 19:13
        j0rl.1 napisał:


        "Jak juz chcemy powiedziec czy kraj jest zadluzony albo nie to nalezy zobaczyc jaki ma bilans handlowy najlepiej w dluzszym okresie. Jesli ma ciagle negatywny czyli wiecej importuje jak exportuje to znaczy ze mniej produkuje jak konsumuje a wiec faktycznie jakos sie w stosunku do zagranicy musi zadluzac. "

        Dodales bilans handlowy. Faktycznie uzyteczny. Chociaz sa/byly tez kraje "zamkniete w sobie" jak niegdys Chiny. I to trzeba wyjasnic.

        Spokojnie i bez wyzwisk, jesli mozna sugerowac.

        PF
        • felusiak1 Re: Bilans handlowy 27.08.25, 00:00
          Nie można bez wyzwisk. Taka natura.
        • j0rl.1 Re: Bilans handlowy 27.08.25, 11:19
          polski_francuz napisał:


          > Spokojnie i bez wyzwisk, jesli mozna sugerowac.


          jakie moje wyzwiska byly?

          To jest wyzwisko?

          j0rl.1 napisał:

          > A to juz twoja bezdenna glupota, ja pokazales.
          > Jak juz sie za jakis temet bierzesz to moze dokladniej sie w niego wglebic?

          Przeciez to prawda. Na pytanie booma kto sa wierzyciele bezddenie glupia odpowiedz masz przeciez.

          A moze to wyzwisko?


          0rl.1 napisał:
          > Reasumujac PF tak jak nie znasz sie na fizyce tak i nie znasz sie na ekonomi.


          Przeciez to prawda, na ekonomi sie nie znasz, udowodniles swoim postem napewno a na fizyce sie tez nie znasz nie raz to udowodniles na forum


          0rl.1 napisał:
          >A
          > le trzaskac dziobem lubisz.

          A moze to nieprawda? Traskasz dziobem durnowato przeciez.


          Do tego cholernie lubisz nazywac np. „lysawego“ blondyna nieznajacego sie na ekonomii a przeciez ty jests z niej komletny baran, patrz wyzej. A wiec wyzywasz Putina opierajac sie na swojej niewiedzy.
          Nie rozumiem dlaczego jak ty do tego bezensownie wyzywasz Putina to ja mam nie nazwac ciebie i to sensownie wlasnie ze glupoty opowiadasz.

          Nie trzaskaj dziobem durnowato na lewo i prawo. Wiem musialbys zaprzestac pisac na forum bo przytlaczajaca wiekszosc twoich wpisow jest mniej czy wiecej oparta na glupotach. Coz radze tobie, patrz wyzej sie przykladac wiecej do tematu o ktorym chcesz pisac. Ale jestes albo leniem albo niezdolnym do sensownego myslenia. Co wybierasz?
          • polski_francuz Sens pierwszego wpisu 27.08.25, 13:24
            j0rl.1 napisał:

            " Do tego cholernie lubisz nazywac np. „lysawego“ blondyna nieznajacego sie na ekonomii a przeciez ty jestes z niej kompletny ..., patrz wyzej."

            Wolalbym nazywac go scierwem mordujacym sasiadow, ale przezywac nie wypada, nie pomaga i nie podnosi poziomu forum.

            " Coz radze tobie, patrz wyzej sie przykladac wiecej do tematu o ktorym chcesz pisac. Ale jestes albo leniem albo niezdolnym do sensownego myslenia."


            Tworzac watek inicjuje dyskusje na temat, ktory mi wazny wydaje. Dyskutuj wiec bez wyzwisk jesli mozna.

            PF
    • felusiak1 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 26.08.25, 18:36
      Na wykresie brakuje Chin.
      Nie jest też wiadome ile tego długu to dodrukowany pieniadz, który jest jedynie długiem ksiegowym a ktorego się nie splaca.
      • polski_francuz Dostepnosc danych 26.08.25, 19:16
        felusiak1 napisał:

        " Na wykresie brakuje Chin. Nie jest też wiadome ile tego długu to dodrukowany pieniadz, który jest jedynie długiem ksiegowym a ktorego się nie splaca."

        Pokazane sa zadluzone kraje. Dodajmy, zgodnie danymi dostepnymi. I to pewnie jest troche problem Chin, ktorych dane ekonomiczne nie byly dlugi czas dostepne.

        PF
        • felusiak1 Re: Dostepnosc danych 26.08.25, 19:56
          Państwo musi mieć dług aby mogło prowadzić politykę monetarną.
          Długu się nie spłaca. Dług się obsluguje.
          Powiedzmy dlug Francji wynosi 3 biliony euro. W tym roku trzeba zwrócić 150 mld.
          Ale państwo nie ma takiej kwoty. No problem. Wypuszcza obligacje na 150 mld i zwraca dlug. Nadal ma 3 biliony dlugu.
          Prawdziwy problem jest wtedy kiedy nie ma pieniedzy na obslugę.
          • 1.melord Re: Dostepnosc danych 26.08.25, 20:14
            felusiak1 napisał:

            > Powiedzmy dlug Francji wynosi 3 biliony euro. W tym roku trzeba zwrócić 150 mld
            > .
            > Ale państwo nie ma takiej kwoty. No problem. Wypuszcza obligacje na 150 mld i z
            > wraca dlug. Nadal ma 3 biliony dlugu.

            zaraz zaraz p.felusiak

            tak dalej ma 3 bln dlugu ,ale rownie doszlo 150mld za obligacje+ dodatkowo jakis %

            Wypuszczanie kolejnych obligacji by spalcic poprzednie zobowiazania to zalegalizowana na uzytek Panstwa Piramida finansowa | Schemat Ponziego ,ktora njest zabroniona w obrocie finansowym-prywatnym
            • felusiak1 Re: Dostepnosc danych 26.08.25, 23:58
              p.melord, matematyka kuleje.
              3 bln + 150 mld - 150 mld = 3 bln.
              Dodajmy, że na przyklad te zwrócone 150 mld było pożyczone na 4% a te nowe są na3%. Zatem obsluga bedzie tańsza i za zaoszczędzone pieniadze można zaciągnąć nowy dług nie zwiekszając wydatkow na obsługę.
              To nie jest piramida finansowa. Ta odnosi sie do zainwestowanych pieniędzy.
          • boomerang Re: Dostepnosc danych 27.08.25, 00:47
            > Prawdziwy problem jest wtedy kiedy nie ma pieniedzy na obslugę.

            W ten sposób skończyła Rosja Jelcyna.
            • j0rl.1 Re: Dostepnosc danych 27.08.25, 11:26
              boomerang napisał:

              > > Prawdziwy problem jest wtedy kiedy nie ma pieniedzy na obslugę.
              >
              > W ten sposób skończyła Rosja Jelcyna.

              Nie Rosja Jelzina zostala skonczona a odwrotnie, skonczeni byli chciwusy z Zachodu

              Rosjanie wtedy, za Jelzina, wypuszczali obligacje rzadowe ale nominowane byly w rublach, nie w $, w swojej walucie. Chytrze utrzymyali kurs rubla przez sporo czasu staly wiec bylo dosc z zagranicy ktorzy sie na ich wysokie % zlakomili. Bo byly wysokie %. I jak duzo juz sprzedano. z sekundy na sekunde obnizono skokowo wartosc rubla do $ chyba 4 krotnie. I ci z tymi obligacjami strasznie stracili 75% swojego wlozonego kapitalu, OK, odliczajac co moze przedtem % dostali.
              Rosjanie sie nauczyli wtedy grac na chciowosci takich jak ty boom, takich co na gieldach graja i ich wyrolowali.
              • boomerang Re: Dostepnosc danych 27.08.25, 23:47
                > Rosjanie sie nauczyli wtedy grac na chciowosci takich jak ty boom, takich co na gieldach graja i ich wyrolowali.

                Przede wszystkim Rosjanie wyrolowali swoich własnych obywateli, którzy przez jakiś czas pracowali za darmo. Zakłady pracy płaciły pracownikom produktami, które produkowały, a pracownik musiał po pracy iść na targ i wymieniać te produkty na inne, które potrzebował.
                Jelcyn zostawił Rosję z niespłacalnymi długami i Zachód musiał drastycznie podnieść cenę ropy, żeby Putin mógł spłacić te długi jednak. Tak więc Zachód odzyskał swoje pieniądze, ale niestety wylansował przy tym bandytę Putina, z doktoratem z ropy naftowej, gruchającego z Angelą Merkelową i popisującego się przed durną częścią Zachodu brzdąkaniem na pianinie. Akceptacja Putina na Zachodzie dorównywała wtedy tej jaką miał Stalin zaraz po 2WŚ.
                Zachód ma szansę na rehabilitację teraz właśnie. Wystarczy uzbroić lepiej Ukrainę, jednocześnie załatwiając obniżkę cen ropy do takiego poziomu żeby zmusić Putina do wycofania się z Ukrainy, a tym samym z Kremla.
    • j0rl.1 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 27.08.25, 11:08
      felusiak1 napisał:

      > Na wykresie brakuje Chin.

      Zalaczam zadluzenie rzadowych organow Chrlu. W % do PKB, naturakie tego normalnegoe a nie PPP zeby bylo jasne bo ty f1 lubisz PPP.

      Jak widac na 2024 Chrl ma tego dlugu na prawie 90%. PKB

      Ale to jak wyzej rzadowych organow. Dalej jest pytanie kto jest wierzycielem?
      A wiec znowu Bilans handlowy Chrlu z reszta Swiata. zalaczam. jak widac jest w ostatnich 10 latach (prawie) zawsze na PLUS i to spory a ze sie sumuje przeciez to znaczy jak sie calke po latach obliczy duzo tego jest. A wiec CHrl jako calosc (nie tylko rzad a wszyscy Chinczycy i wszystkie organy i przedsiebiorstwa chinskie) netto napewno nie jest zadluzony do Swiata a odwrotnie,
      Czyli jest jednoznacznie ze panstwowy dlug rzadu itd chinskiego jest zadluzony u swoich ludzi Chinczykow oczywiscie tez orzedsiebiorstw chinskich wszystkiego. Wewnatrz kraju.

      Inaczej jak Francja.

      > Nie jest też wiadome ile tego długu to dodrukowany pieniadz, który jest jedynie
      > długiem ksiegowym a ktorego się nie splaca.

      Tu juz pizdzisz f1. Dodrukowywanie pieniedzy przez rzadowy w efekcie Bank kraju widac po inflacji. Jak za duzo dodrukuja inflacja rosnie jak malo maleje. Tak sie dodrukowywuje aby trzymac inflacje w zakladanym krytarzu. To jest normalne, bywa inaczej robione tez.

      Tez za trudne f1?
      • boavista4 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 27.08.25, 15:26
        Im większy dług, tym lepsze życie! Popatrzcie, Ameryka ma ogromny dług, a Muski, Gatese i wielu innych żyją w niezwykłym dobrobycie. A ci co nie maja długu są w grobie! Majac dług nie będziesz harował jak chłop! U kogo pożyczać? u naszych największych przyjaciół!


    • monalisa2016 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 27.08.25, 20:39
      Felus napisal, cytat z pamieci, szkac nie bede: "dlugow sie nie splaca tylko obsluguje" Dobre co nie?🙈🙊

      Francja kollabiert (nie znam polskiego odpowiednika) za saba pociagnie naturalnie Niemcy no i bedzie po ukochanej przez Polakow unii. 🙈🙊
      08 wrzesnia premier Francji ma sie stawic w parlamencie na wlasna propozycje wotum zaufania, przejdzie, nie przejdzie ot jest patanie. Chodzi tu o porzyczke z Miedzynarodowego Funduszu Walutowego by jakotako przetrzymac z wielkimi wyrzeczeniami spolecznymi, JAK dlugo?
      Pan Emmanuel nie ma interesu w Francji, widac to po jego zainteresowanich poludniowo-wschodnim sasiadem PL. Wloski pan Matteo S. powiedzial mu ze skoro slowo wojenka mu nie schodzi z usta niech bierze w reke bron i idzie na pierwszy front, za te powiedzenie pan M zaraz przywolal do siebie na dywanik wloskiego ambasadora.🥹
      • engine8t Re: Czy z dlugami da sie zyc? 29.08.25, 00:26
        monalisa2016 napisał(a):

        > Felus napisal, cytat z pamieci, szkac nie bede: "dlugow sie nie splaca tylk
        > o obsluguje
        " Dobre co nie?🙈🙊
        >

        youtu.be/lKLiIocg-C0
    • petronella.kozlowska polski_francuz napisał: 28.08.25, 07:21

      W diagramie brakuje Niemiec.
      • felusiak1 Re: polski_francuz napisał: 28.08.25, 08:59
        Nie brakuje.
        • j0rl.1 Re: polski_francuz napisał: 29.08.25, 10:18
          na

          petronella.kozlowska napisała:

          > W diagramie brakuje Niemiec.


          felusiak1 napisał:

          > Nie brakuje.


          Nie brakuje? W tabelce w pierwszym poscie PFa Niemiec nie ma.

          A tobie przeszkadzalo ze nie ma tam Chin.

          felusiak1 napisał:

          > Na wykresie brakuje Chin.

          Ani Chin ani Niemiec tam nie bylo ale wg ciebie drogi f1 ze nie ma Chin to zauwazyles a ze nie ma Niemiec to co?


          Ciekawe czemu tak roznie uwazasz o Chinach i Niemiec?


          Czyzbys wolal aby o Niemcach ja J0rl bym nie napisal jak to napisalem o Chinach?

          Za trudne? Wiem, wiem

          A wiec wal sie klamliwy palancie
          • felusiak1 Re: polski_francuz napisał: 29.08.25, 17:23
            jorel weź napij tabletkę.
            Niemcy mają dług mniejszy ni 103+% PKB a Chiny mają wiekszy.
    • j0rl.1 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 29.08.25, 10:02
      boomerang napisał:

      > > Rosjanie sie nauczyli wtedy grac na chciowosci takich jak ty boom, tak
      > ich co na gieldach graja i ich wyrolowali.


      > Jelcyn zostawił Rosję z niespłacalnymi długami i Zachód musiał drastycznie podn
      > ieść cenę ropy, żeby Putin mógł spłacić te długi jednak. Tak więc Zachód odzysk
      > ał swoje pieniądze,


      Te pieniadze po ktorych wyzej napisalem Zachod a dokladnie ludzie z Zachodu nie odzyskal:

      j0rl.1 napisał:

      > Rosjanie wtedy, za Jelzina, wypuszczali obligacje rzadowe ale nominowane byly w
      > rublach, nie w $, w swojej walucie
      . Chytrze utrzymyali kurs rubla przez sporo
      > czasu staly wiec bylo dosc z zagranicy ktorzy sie na ich wysokie % zlakomili. B
      > o byly wysokie %. I jak duzo juz sprzedano. z sekundy na sekunde obnizono skoko
      > wo wartosc rubla do $ chyba 4 krotnie. I ci z tymi obligacjami strasznie straci
      > li 75% swojego wlozonego kapitalu, OK, odliczajac co moze przedtem % dostali.
      > Rosjanie sie nauczyli wtedy grac na chciowosci takich jak ty boom, takich co na
      > gieldach graja i ich wyrolowali.

      • boomerang Re: Czy z dlugami da sie zyc? 29.08.25, 10:43
        Po napaści Rosji na Ukrainę, Zachód zamroził rosyjskie aktywa w zachodnich bankach i w ten sposób odzyskał niespłacone długi.
        • hadrian_pl Re: Czy z dlugami da sie zyc? 29.08.25, 20:19
          boomerang napisał:

          > Po napaści Rosji na Ukrainę, Zachód zamroził rosyjskie aktywa w zachodnich bank
          > ach i w ten sposób odzyskał niespłacone długi.
          Nieprawda.Nikt nie rusza ruskich depozytow.Cos tam biurwy brukselskie planowaly wykorzystac odsetki z tych depotytow dla panstwa Banderowskiego.
      • boomerang Re: Czy z dlugami da sie zyc? 29.08.25, 10:45
        > Rosjanie wtedy, za Jelzina, wypuszczali obligacje rzadowe ale nominowane byly w rublach, nie w $

        Tylko głupi mógł kupić takie obligacje.
        • j0rl.1 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 29.08.25, 22:30
          boomerang napisał:

          > > Rosjanie wtedy, za Jelzina, wypuszczali obligacje rzadowe ale nominowa
          > ne byly w rublach, nie w $


          > Tylko głupi mógł kupić takie obligacje.

          Dosc bylo takich glupich na Zachodzie, duzo pieniedzy poszlo sie im jeb.c.

          Ale pamietam ze byly pomruki na szczeblu rzadow krajow zachodnich ze takich rzeczy sie nie robi i nawet jakby byly jakies przepisy miedzynarodowe ze sie tak nie robi.
          Ale Rosjanie powiedzieli „idzie sie jeb.c“. I pomruki ucichly. Bron jadrowa jest dobre panaceum i na takie pomruki
          • boomerang Re: Czy z dlugami da sie zyc? 29.08.25, 23:12
            > Ale Rosjanie powiedzieli „idzie sie jeb.c“.

            Rosjanie to kulturnyj narod.
    • j0rl.1 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 29.08.25, 10:11
      felusiak1 napisał:

      > Nie można bez wyzwisk. Taka natura.

      To o mnie prawda drogi f1?

      A wiec najpierw o tobie:
      1. Pizdzic to ty wprowadziles na forum.
      2. Tez goowno doopa uzywales od poczatku.
      3. Do tego jak chlystek z przedszkola przekrecasz nicki. To tez jako wyzwisko nalezy potraktowac. Ja nie przekrecam nickow ja je skracam to fakt aby za duzo nie pisac ale aby bylo jasne o kim. Roznica prawda?

      Ale dalej. Fakt od jakiegos czasu, od kilku miesicy zaczynam uzywac obrazliwych slow. Celowo. Dlaczego to robie? Wy tu wszyscy uzywacie nie miej obrazliwych slow w stosunku do Rosjan, a tez i o mnie, a wiec po prostu zeszedlem na ten wasz poziom. Dlatego polaczki u mnie, podpierdoliliscie cos tam itp.


      Nastepnie to w oczywistych jasnych sprawach okreslam piszacych tu tez jako palanty. To nie jest tak naprawde wyzwisko to jest prawidlowe okreslenie waszego tu stanu myslenia.
      A ze klamiecie bardzo czesto to uzywam klamliwe planaty.

      Jasne, czy za trudne drogi f1?
      • polski_francuz Obrazliwe slowa i co damej 29.08.25, 10:33
        j0rl.1 napisał:

        "Fakt od jakiegos czasu, od kilku miesiecy zaczynam uzywac obrazliwych slow. Celowo. Dlaczego to robie? Wy tu wszyscy uzywacie nie mniej obrazliwych slow w stosunku do Rosjan, a tez i do mnie, a wiec po prostu zszedlem na ten wasz poziom. Dlatego Polacy u mnie, zabraliscie cos tam itp."

        rosjanie morduja sasiadow bo im ziemi malo. Z nich chcesz brac przyklad? Moze chcesz by Niemcy zaglosowali bardziej na prawo i poszli mordowac sasiadow jak w 1939 roku?

        Kto ci dal dyplom polskiego inzyniera? Wstyd mi za ciebie i za politechnike gdanska.

        PF
        • j0rl.1 Re: Obrazliwe slowa i co damej 29.08.25, 15:54
          polski_francuz napisał:


          > Kto ci dal dyplom polskiego inzyniera? Wstyd mi za ciebie i za politechnike gda
          > nska.


          Odpierdol sie odemnie z takimi gadkami palancie
          • boomerang Re: Obrazliwe slowa i co damej 29.08.25, 23:18
            > Odpierdol sie odemnie

            Wy kulturnyj inżinier
    • j0rl.1 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 29.08.25, 10:30
      polski_francuz napisał:

      > j0rl.1 napisał:
      >
      > " Do tego cholernie lubisz nazywac np. „lysawego“ blondyna nieznajacego sie na
      > ekonomii a przeciez ty jestes z niej kompletny ..., patrz wyzej."
      >
      > Wolalbym nazywac go scierwem mordujacym sasiadow, ale przezywac nie wypada, nie
      > pomaga i nie podnosi poziomu forum.




      Klamiesz jak zwykle. Nie raz a i teraz mowisz o Putinie/Rosji ze sa scierwami. Tak samo mowisz o Niemczech/Niemcach.
      Znowu klamiesz PF.

      Ale co do napadania na sasiadow przez Rosje. Polaczki tutaj powinni trzymac swoje mordy naprawde na klodke. Sami Polacy w 1918r zaczeli napadac na sasiadow aby przylaczac tereny ktore oddaly dobrowolnie sasiednim lepszym panstwom bo tak nedzna byla polska gospodarka przez trzymanie sie jak pijany plotu panszczyzny i to po 150 latach. Rosja swoje tereny stracone po 30 latach, po rozwiazaniu sie ZSRR teraz odpiera do macierzy. To 1,5 generacji u Rosji dla Polski kilka generacji. Polsce wolno a Rosji juz nie?
      Do tego po 1945r Polska podpierdolila nastepne tereny niemieckie ktore stracila podobno przed 1000 laty.

      Ja wiem ze podpierdalanie w 1918r bylo z pomoca USA bo inaczej przeciez by nie moglo byc, Polska sama za slaba, a teraz USA jest przeciw Rosji z tym ze to zaden tak naprawde argment jesli chodzi o jakes tam prawa wg praw a nie sily.

      Nastepnie Rosja sprawnie zabija zolnierzy ukrainskich, juz zabila 700tys+ ich, sama ma straty w zabitych zolnierzy kilka razy mniejsze wiec mozna powiedziec ze armia rosyjska jest duzo srawniejsza jak armia ukrainska a dokladnie armia NATOwska. Coz, moze Zielenski/NATO skapitulowac, wtedy nie beda zabijani


      > Tworzac watek inicjuje dyskusje na temat, ktory mi wazny wydaje. Dyskutuj wiec
      > bez wyzwisk jesli mozna.

      Nie uzywaj wyzwiski sam, Scierwa ruskie scierwa niemieckie, twoje wyzswiska np.
      • polski_francuz Slowa 29.08.25, 10:37
        j0rl.1 napisał:


        " Klamiesz jak zwykle. Nie raz a i teraz mowisz o Putinie/Rosji ze sa scierwami. Tak samo mowisz o Niemczech/Niemcach. Znowu klamiesz PF."


        No coz, faktycznie trzeba ruskich uczyc kultury. Wrocmy zatem do 10 przykazac i "Nie zabijaj". Czy to wejdzie to lysawej glowy ich lidera?

        Oby!

        PF
        • j0rl.1 Re: Slowa 29.08.25, 15:53
          polski_francuz napisał:


          > No coz, faktycznie trzeba ruskich uczyc kultury. Wrocmy zatem do 10 przykazac i
          > "Nie zabijaj". Czy to wejdzie to lysawej glowy ich lidera?


          Nagle nie zabijaj sie tobie podba? Daleko nie szukac, napadles Libie przed ca. 10 laty, zabijales tam ludzi, cieszyles sie wtedy z tego zabijania, przez ta twoja napasc sa tam dalej ludzie zabijani. Wtedy „ nie zabijaj“ jakos sie nie podobalo. Jasne, bo to dotyczyloby ciebie wiec nie pasowalo.

          Sam rozumiesz ze slusznie

          Wal sie klamliwy palancie.
          • polski_francuz This is the end 29.08.25, 19:17
            j0rl.1 napisał:


            " Nagle nie zabijaj sie tobie podba? Daleko nie szukac, napadles Libie przed ca. 10 laty, zabijales tam ludzi, cieszyles sie wtedy z tego zabijania, przez ta twoja napasc sa tam dalej ludzie zabijani. Wtedy „ nie zabijaj“ jakos sie nie podobalo. Jasne, bo to dotyczyloby ciebie wiec nie pasowalo."


            To juz nie jest rozmowa, ale obrzucanie wyzwiskami. Chcesz wymieniac poglady to pisz kulturalnie.

            PF
      • boomerang Re: Czy z dlugami da sie zyc? 29.08.25, 10:57
        a ty Jorl, z ręką na sercu, powiedz czy ty jesteś ścierwo ruskie, czy ścierwo niemieckie?
        • j0rl.1 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 29.08.25, 15:49
          boomerang napisał:

          > a ty Jorl, z ręką na sercu, powiedz czy ty jesteś ścierwo ruskie, czy ścierwo n
          > iemieckie?


          A jakie scierwo ty jestes drogi boom? Polski scierwo napewno jestes ale anglosaskie, wbrew pozorom to chyba nie. Mysle ze dlatego ze za duzo anglosasi ciebie w doope nakopali. Zamiast anglosaskie scierwo to lepiej nazwac ciebie antyruskie scierwo, to jest lepsze.

          Za trudne?
          • boomerang Re: Czy z dlugami da sie zyc? 29.08.25, 23:31
            Twoje odpowiedzi są przewidywalne, zgodne z trzecią zasadą dynamiki Newtona. Pozwolę sobie grzecznie po angielsku wycofać się bez akcji na twoją prymitywną reakcję zgodną z ruską naturą.
    • j0rl.1 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 29.08.25, 22:27
      felusiak1 napisał:

      > jorel weź napij tabletkę.

      Wal sie palancie


      > Niemcy mają dług mniejszy ni 103+% PKB a Chiny mają wiekszy.

      Nie Niemcy bo Niemcy sa krajem a mowa o dlugach rzadow i innych organow panstwoch w Niemczeh. Tez nie Chiny a dlugi Rzadu+ innych panstwowych organizacje w Chinach

      Niemcy maja zadluzenia panstwowego, tego co w tabelce ktore PF podal w pierwszym poscie na ten rok ca 63% PKB. A jako ze maja ciagle nadwyzki i to duze handlowe w stostunku do reszty Swiata Niemcy jako calosc napewno w stsunku do Swiata nie sa zadluzone a odwrotnie.

      Chiny jak wyzej maja wiekszy w % PKB jak DE zadluzenie panstwowych urzedow ze 93% PKB ale tez jako ze maja nadwyzki handlowe do reszty Swiata tez nie sa zadluzone jako calosc w stosunku do nie Chin czyli reszty Swiata.

      Ja wiem f1 nigdy nie zrozumiesz ze jest roznica pomedzy krajem jako caloscia, miieszkancami przedsiebiorstwami jak i urzedami panstwowymi a tylko urzedami panstwowymi.

      Juz mielismy dyskusje jak trabiles ze Niemcy sa na glowe iles tam zadluzone ale do twojego ciasnego lba nie wchodzi ze istnieja Niemcy ktorzy maja nadwyzki pieniadzy. Mowie pieniedzy takich jakie ja mam w bankach odlozone a nie wartosci waszych smiesznych chalup co liczycie do bogactwa.
      I np. bylo wtedy, przed paru laty Niemcy mieli w oszczednosciach ze 160% PKB. Oszczednosciach pieniedzy powtarzam. Troche bylo w akcjach ale malo ze 10% wtedy.
      Ja wiem ze ty nigdy nie miales zadnych oszczednosci ciagle tylko dlugi aby dom samochod itd kupic wiec ci w twoj ciasny leb nie wchodzi ze potrafi byc inaczej.


      Wiec tradycjynie juz

      wal sie palancie.

      P.S. nie klamliwy palancie teraz bo tutaj nie klamiesz a tylko jestes palantem i tych zaleznisci nigdy nie zrozumiesz.
      • boomerang Re: Czy z dlugami da sie zyc? 29.08.25, 23:47
        > przed paru laty Niemcy mieli w oszczednosciach ze 160% PKB

        a Amerykańcy czy inni Australczycy mają ulokowane w akcjach, bezpośrednio i poprzez fundusze emerytalne, tysiące % PKB.
        Za trudne, prawda?
        • boomerang Re: Czy z dlugami da sie zyc? 30.08.25, 00:18
          Oczywiście trochę wyolbrzymiłem, niemniej prawdą jest że w USA i Australii zamiast odkładać w bankach inwestuje się w nieruchomości i fundusze emerytalne.

          W Australii w funduszach emerytalnych ulokowane jest 137% PKB, a wartość australijskiej giełdy to około 90% PKB. Nieco mniej trzymają Australczycy w bankach. Natomiast wartość ulokowana przez Australijczyków w nieruchomościach to aż 540% PKB.
    • j0rl.1 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 29.08.25, 22:43
      boomerang napisał:

      > Po napaści Rosji na Ukrainę, Zachód zamroził rosyjskie aktywa w zachodnich bank
      > ach i w ten sposób odzyskał niespłacone długi.


      Wlasnie, zamrozil. A nie podpierdolil. A dlaczego? Ano w Rosji bylo przed 24.2.22 ze 6tys przedsiebiorstw z Zachodu. Majacych tam wlasne fabryki maszyny itd. W nich pracowali Rosjanie, po 24.2.22 wlasciciele z Zachodu sie wycofal(prawie) wszyscy a majatek pozostal. Rosjanie dalej prowadza te firmy, tak jak przedtem tak naprawde a wlascscele zachodni maja duzo majatku w Rosji w ten sposob utopione.
      Ale te inwestycje z Niemiec, z innych krajow zachodnich napewno podobnie, sa ubezpieczone w Niemczech takim ubezpieczeniam Hermes (?).Za ktore juz panstwo niemieckie odpowiada wlasnie na takie przypadki. I jak te firmy straca wlozone tam w efekcie pieniadze w wartosci maszyn i urzadzen tam to wlasciciele ida do swoich rzadow o odszkodowanie. I w sumie tego jest naprawde duzo, dosc podobnie jak te podpierdolone pieniadze rosyjskie na Zachodzie. Do tego dochodza jakie jeszcze zobowiazania Rosji albo rosyjskich przedsiebiorstw w bankach na Zachodzie i jest pat.Chyba samoloty na liesingach np ale duzo wiecej. Kto pierwszy wykona ruch ten zaczyna lawine.
      Dlatego jest zamrozone, Zachod podpierdala teraz tylko % od tych rosyjskich pieniedzy a Rosjanie uzywaja maszyn i fabryk zachodnich w Rosji i produkuja.

      Wesolo bylo jak rzady zachodnie tzw oligarchow rosyjskich majatki zczely konfiskowac. Okazalo sie ze te jachty wille, kluby pilkarskie to wszystko na kredyty i to z bankow zachodnich. Wiec po sprzedaniu tych konfiskowanych dobr pierwsze to musialy dostac banki ktore kredyty na nie daly. I raczej stracily tak naprawde. Tez zly interes dla Zachodu

      • felusiak1 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 29.08.25, 23:21
        Z jednej strony nie ma długu Niemiec tylko dług rzadu niemieckiego a z drugiej strony za opuszczone inwestycje w Rosji odpowiada państwo czyli Niemcy a nie rzad. Mówią, że Baśka się puszcza ale nie wiadomo z kim.
        • j0rl.1 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 30.08.25, 10:11
          felusiak1 napisał:

          > Z jednej strony nie ma długu Niemiec tylko dług rzadu niemieckiego a z drugiej
          > strony za opuszczone inwestycje w Rosji odpowiada państwo czyli Niemcy a nie r
          > zad. Mówią, że Baśka się puszcza ale nie wiadomo z kim.
          >


          Pizdzisz, ci z Niemiec majacy majatki w Rosji ktore teraz sa dla nich zawieszone maja je ubezpieczone w Hermesie.

          de.wikipedia.org/wiki/Hermesdeckungen
          I cytat stamtad:

          Die private Versicherungswirtschaft bietet für viele Exporte, vor allem in Entwicklungs- und Schwellenländer, keine ausreichende Absicherung gegen Forderungsausfälle an. Insbesondere Ausfuhren in Länder mit erhöhten Risiken – und hier hauptsächlich Investitionsgeschäfte mit längeren Kreditlaufzeiten – lassen sich oft nur mit Hilfe von Hermesdeckungen realisieren. Die Bundesregierung springt also subsidiär mit den Exportkreditgarantien dort ein, wo die private Versicherungswirtschaft keinen Versicherungsschutz anbietet.[3]


          I tlumaczenie bo p hitlerowsku:

          Prywatny sektor ubezpieczeniowy nie oferuje wystarczającej ochrony przed nieściągalnymi wierzytelnościami w przypadku wielu eksportów, zwłaszcza do krajów rozwijających się i wschodzących. W szczególności eksport do krajów o podwyższonym ryzyku – a tutaj głównie transakcje inwestycyjne z dłuższymi terminami kredytowania – często można zrealizować tylko przy pomocy gwarancji Hermes. Rząd federalny udziela zatem pomocniczo gwarancji kredytów eksportowych tam, gdzie prywatny sektor ubezpieczeniowy nie oferuje ochrony ubezpieczeniowej. [3]


          Tak f1, Rzad federlny placi jak co tym prwatnym firmom ktore w innych krajach inwestowaly a prywatne ubezpiecznei tego nie obejmuja. Bo sa warunki polityczne ktorymi steruja rzady i sankcje rzad zarzadzil.

          Wlasnie poprzez rzadowy zakaz dzialalnosci firmom i niemieckim w Rosji w ramach panstwowych sankcji tylko rzad moze i musi wynagrodzic straty niemieckim firmom.

          I wynagrodzic z podatkow bo jak inaczej.

          Dlatego jest ten pat, zawieszona sprawa. jak rzady podpierdola rosyjskie pieniadze to rzad rosysjki bez odszkodowan podpierdoli wszystko zachodnie w Rosji. Zreszta i tak formalnie co prawda dalej sa wlasnoscia zachodnich firm te fabryki banki sklepy w Rosji ale pracuja dalej.
          Sa firmy zachodnie ktore ten problem same rozwiazaly i sprzedaly swoje majatki w Rosji rosysjkim kapitalistyczny firmom, np. McDonald, za are rubli bo jak inaczej, ale mnostwo jest w zawieszeniu formalnym dalej. I to sa ogromne pieniadze.

          Podobnie jest w Chinach, jak Zachod podpierdoli nadwyzki chinskie ulokowane, jak te rosysjkie, na zachodzie to rzad chinski podpierdoli majatki firmom zachodnich w Chinach. I nemieckie maja Hermes ubezpieczenia zapewne inne zachodnie kraje jakos podobnie i wtedy zachodni przedsiebiorcy pobiegna po odszkodowania wlasnie do swoich rzadow. Bo sankcje rzady wprowadzily.


          Za trudne f1? Wiem, wiem bos palant

    • boomerang Czy z dlugimi włosami da sie zyc? 30.08.25, 02:30
      Pozwoliłem sobie lekko zmodyfikować temat wątku, dla oczyszczenia atmosfery, bo J.Orłow znowu nasmrodził.
      • boavista4 Re: Czy z dlugimi włosami da sie zyc? 30.08.25, 04:10
        cos chcialem napisac ale zapomnialem,
    • j0rl.1 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 30.08.25, 09:56
      boomerang napisał:

      > Oczywiście trochę wyolbrzymiłem, niemniej prawdą jest że w USA i Australii zami
      > ast odkładać w bankach inwestuje się w nieruchomości i fundusze emerytalne.


      Przeciez odkladnie oszczednosci w bankach, jak jest w Niemczech, to nic innego jak „inwestowanie“ w gospodarka tez. Bo banki pozyczaja te pieniadze i firmom tez innym Niemcom ktorzy chca sobie kupic np. samochod a nie maja na to oszczednosci wiec na kredyt.

      „Inwestownie" w nieruchomosci to jest przeciez zadne inwestowanie. Bo nieruchomosci tak samo w Nemczech stoja, sa wlasnoscia jakis tam Niemcow glownie a ze 50% mieszka w wynajmowanych mieszkaniach ktore posiadaja inni Niemcy a nie ci co w nich mieszkaja niczego nie zmienia. One sa te nieruchomosci w Niemczech a dokladnie do jakiego Niemca naleza to przeciez wszystko jedno tak naprawde.
      Tylko ze u was w anglosaskich krajach macie ceny za wynajem mieszkan czy domow nie odpowiadajace wartosci pracy w nie wlozone a wiec jest ogromny „dodatek spekulacyjny w nich“ wiec kazdy z was musi miec jakas bude chodzby wielkosci psiej budy bo zadne emerytury nie pokryja ceny ich jako wynajmu. Ale przez to nie jestescie bogatsi bo sprzedac ich nie mozecie aby wyjechac np. na wycieczki czy pojsc do restauracji czy wynajac qrwe a ja moje oszczednsci sobie i na te cely wydaje. Co najwyzej jak zdechniecie to dzieci itp moga ta bude sprzedac i maja gotowke na qrwy wycieczki. Albo raczej na kupno swojej psiej budy i to najczescej tak jest

      Ale najwazniejsze to w tym bo temat watku jest o tym o zadluzenia rzadowym organizacji panstwowym w krajach. I kto jest wierzycielem- A wiec nty raz powtarzam ze rzady wydaja obligacje jakos tam oprocentowane i te wolne pieniadze w bankach sa brane przez ich wlascicieli i jak % sa dobre sa kupowane. Wlasnie dlatego Niemcy jako kraj nie maja dlugow, oczywiscie jako ze kraj wiec w stosunku do reszty Swiata bo jak inaczej kraj moze miec dlugi, bo ze obligacje sa kupowane przez tych co maja oszczednisci. Ja mam w bankach ale mozliwe ze moje wklady przez banki sa wydane na obligacje wlasnie.

      Ale „wartosci“ chalupy w USA czy AU nie mozesz spieniezyc i kupic obligacji bo trafisz pod most.

      Za trudne, prawda?
      • boomerang Re: Czy z dlugami da sie zyc? 31.08.25, 01:04
        > Przeciez odkladnie oszczednosci w bankach, jak jest w Niemczech, to nic innego jak „inwestowanie“ w gospodarka tez. Bo banki pozyczaja te pieniadze i firmom tez

        Startupy nie mają szans na pożyczki bankowe, a firmy na dorobku lepiej żeby trzymały się z daleka od pożyczek bankowych, bo to krok do bankructwa u zarania działalności takiej firmy. Nvidia, Apple, Microsoft, Google, Facebook czy też Tesla nie wzięły się z pożyczek bankowych, ale z pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży akcji na giełdzie. To inwestorzy giełdowi byli wierzycielami i sfinansowali rozwój gospodarki hi-tech w USA. Stąd postęp dokonuje się dziś w USA, a nie w RFN.

        „Inwestownie" w nieruchomosci to jest przeciez zadne inwestowanie. Bo nieruchomosci tak samo w Nemczech stoja, sa wlasnoscia jakis tam Niemcow glownie a ze 50% mieszka w wynajmowanych mieszkaniach ktore posiadaja inni Niemcy a nie ci co w nich mieszkaja

        Wartość rezydencyjnych nieruchomości w RFN = 535% PKB, czyli wynosi tylko nieco mniej niż w Australii gdzie =541% PKB. Różnica jest taka że w nieruchomości inwestuje większość Australijczyków oraz mniejszość Niemców, gdyż niemieckiego biedaka, takiego jak ty, nie stać na zainwestowanie w nieruchomość, podczas gdy australijskiego biedaka stać. Zastanawiam się skąd u niemieckich właścicieli nieruchomości jest aż tyle dobroczynności. Mogliby wydusić z ciebie dużo więcej czynszu przecież. Może jeszcze któregoś dnia to zrobią.
    • monalisa2016 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 30.08.25, 11:48
      No i co zescie zrobili z tego watka wasza glupa dziecinada? Francja kraj zamkow, palacow, ladnych krajobrazow, kraj ktory sukcesywnie od lat upada, dzis znalazl sie w pozycji too big to fail (zbyt duzy, zeby upasc) a wiec quo vadis unio. 08 wrzesnia wotum nieufnosci wobec premiera a tym rzadu, 10 wrzesnia najprawdopodobniej strajk generalny, zolte kamizelki melduja sie znowu do glosu, ciekawe tygodnie zapowiadaja sie dla tego kraju, a tym dla Brukseli ale towarzystwo wzajemnej adoracji ma ciagle wojenki na ustach zamiast ratowanie panstw, a wiec quo vadis Europo (mam na mysli kontynent).
    • j0rl.1 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 31.08.25, 20:48
      boomerang napisał:

      > > Przeciez odkladnie oszczednosci w bankach, jak jest w Niemczech, to ni
      > c innego jak „inwestowanie“ w gospodarka tez. Bo banki pozyczaja te pieniadze i
      > firmom tez

      >
      > Startupy nie mają szans na pożyczki bankowe, a firmy na dorobku lepiej żeby trz
      > ymały się z daleka od pożyczek bankowych, bo to krok do bankructwa u zarania dz
      > iałalności takiej firmy.

      Nie wiem co to sa startupy. Moze wyjasnisz bo raz f1 mial mi wyjasnic i jakos nie potrafil. A to w tym psim jezyku Moja nie rozumiec.

      Ale moze to co ja znam. A znam nie z wiadomosci a z zawodowego zycia. O powstaniu firm od poczatku, od tego slawnego garaza.
      Osobiscie znalem przez moze 20 lat taka. Mielismy klienta ktory konstruowal i produkowal takie spore obrabiarki do drzewa, najpierw z 60 ludzi po 20 latach ze 150 ludzi. Sterowanie komputerowe naturalnie, sie ksztalt pozadanego przedmiotu zaprogramowywalo i ta maszyna juz samodzielnie to wykonywala. Mam nawet kufel z drzewa ktory powstal przy probach maszyny. My dla nich konstruowalismy urzadzenia do pomiarow kata, takie obrotowe ale i do pomiaru dlugosci. Potrzebowali w miale uplywu lat, byli klientami z 20 lat zapewne, sa dalej, coraz dokladniejsze pomiary. Np. ten obrotowy 260° najpierw potrzebowal 12 Bitow potem 13 a potem 14 bitow. I przy 14 Bitach dokladnosc wymagana, ta absolutna byla potrzebna napewno 13 bitow. 14 Bitow znaczy 360°/2^14=360°/16384=0,02° a dokladnosc absolutna lepiej jak 0,04°. Tez sprzedwalismy im, przez nas skonstruowane, plyty z tylko elektronika do ktorych te sensory byly podlaczana a z niej odczytywal juz komputer.
      Oni siedzieli w Bawarii, samolot do Monachium potem samochod do ich wsi. Tam sie pojawil jeden ktory dla nich tez ale tylko elektronike konstruowal. I programowal. Nawet siedzialem z nim u tych klientow i pokazalem mu jak sie PC w sterowania zamienia, programowanie ale chytre bo program bez przerw na mulitasking. Po kilku latach kostruowal dla nich juz wiecej elektronii, on a CAN Busach inne sensory byly takie na tych maszynych tez, od innych dostawcow, i nawet nas z ta naszy plytka wygryzl. Bo nic trudnego ale mielismy cene na nia z duza marza i zaoferowal taniej A milsmy na tej plyce duza marze bo na sensorach szef/wlasciscie firmy tak chcial wejsc do nich z naszymi urzadzeniami ze dal sie shandlowac na male pieniadze za nasze sensory. Prawie nie mielismy marzy w nich ale w sumie sobie ta elektronika odbijalismy, taka mieszana kalkulacja, bywa i tak. Do czasu. On mechaniki nie mogl, miala firemke na strychu u rodzicow najpierw, ale po kilkunastu latach juz mial kilkunastu pracownikow, stac bylo go na wystawianie na targach, w Hanoverze to byl chyba (jest wiecej targow w Niemczech) i tak juz stal sie powazna firma.
      Ta firme obserwowalem z bliska w tych 15 latach chyba wiec wiem dokladnie jak bylo, znam inne ale jak je poznalem byly juz firmami nie w garazach czy na strychach u rodzicow ale czasami podczas spokan zawodowych, przy wspolnym obiedzie np, sie gadalo luzniej i opowiadali jak zaczynali.

      I tak jest ciagle w kapitalizmie, w Niemczech tez.

      Najczesciej sa wlasnosciami, najczesciej kiedys zaciagali w bankach pozyczki ale oczywiscie i w Niemczech sa firmy ktore przez gielde i wypuszczaniu akcji pozyczaja pieniadze.

      To narazie, moze do reszty wroce.





      • boomerang Re: Czy z dlugami da sie zyc? 31.08.25, 23:34
        Piszesz o zamierzchłych czasach, gdy pecety miały mało mocy, systemem operacyjnym był MS-DOS napisany w języku Basic, który utrudniał multitasking. Traciłeś czas u Niemca z NRD, zamiast wyemigrować do USA. Założybyś tam startupa, dostał wsparcie "venture" kapitału, a następnie wszedł na Nasdaq i byłbyś dziś kimś, a tak to się zmarnowałeś, Jurij, bezpowrotnie.
        • j0rl.1 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 01.09.25, 17:23
          boomerang napisał:

          >Traciłeś c
          > zas u Niemca z NRD, zamiast wyemigrować do USA. Założybyś tam startupa, dostał
          > wsparcie "venture" kapitału, a następnie wszedł na Nasdaq i byłbyś dziś kimś, a
          > tak to się zmarnowałeś, Jurij, bezpowrotnie.


          Nastepne "venture“ kapitał, jak startup, goowno mnie obchodzi co to znaczy.

          No i nastepny looser ktory mi radzi ze inaczej moim zyciem mialem pokierowac. Po samym tobie widac zes sobie dobrej rady nie potrafiles dac bo po studiach AGH, inzynier a na emigracji wykonywales prace robola. Nie tej do ktorej sie uczyles, napewno calki o ktorych sie uczyles, ta wasza „wytrzymalka“ jakies procesy cieplne itd byly straconym uczeniem sie u ciebie.

          Ale mi rady tu chcesz dawac, przeciez powiniens wiedziec ze sam dla siebie nie potrafiles dobrej dac bos goowno osiagnal, ze twoje rady sa do doopy.

          A ja tak jak sie uczylem wykonywalem prace na emigracji gdzie moje wyksztalcenie elektronika z politechniki bylo bardzo mi potrzebne i to naprawde w szczegolach.
          Do tego to ja bylem szefem w Niemczech kilku inzynierow Niemcow a taki jak ty co najwyzej, jak juz byles szefem roboli tubylcow to roboli.

          A wiec wal sie z radami dla mnie palancie
          • boomerang Re: Czy z dlugami da sie zyc? 01.09.25, 23:08
            wciąż nie przyjmujesz do wiadomości że masz zaburzoną osobowość
    • j0rl.1 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 01.09.25, 17:38
      boomerang napisał:

      > Piszesz o zamierzchłych czasach, gdy pecety miały mało mocy, systemem operacyjn
      > ym był MS-DOS napisany w języku Basic, który utrudniał multitasking.

      Trzaskasz dziobem o czyms o czym nie masz pojecia boom.

      A wiec wyzej napisalem przy okazji opisania drogi zyciowej inzyniera w Niemczech ktory zaczal na strychu u rodzicow z jednoosobowa firma i doszedl po 15 latach do firmy paredziesiat ludzi. Konstruujacych i produkujacych urzadzenia elektroniczne.

      A moja wzmianka o

      j0rl.1 napisał:

      > Nawet siedzialem z nim u tych klientow i pokazalem mu jak sie PC w sterow
      > ania zamienia, programowanie ale chytre bo program bez przerw na mulitasking.

      Tu chodzilo to bylo poczatki jego dzialalnosci o zablokowania multitaskingu w PC juz z Windowsami. Napewno w W95 tez. A bylo to potrzebne aby czasowo dokladnie kontrolowac przebieg pracy procesora w PC, aby wykonywal pomiary bez nieporzadonych przerw.
      Mysmy u siebie, ja tez oczywiscie, uzywali tego bo nasze urzadzenia byly na produkcji testowane przez programy na PC, automatyczynie i bywala potrzeba w np kilkudziesiecu sekundach czasu zebrac stan na wyjsciu urzadzenia testowanego w odstepach zawsze takich samych, np. 1 milisekunda, bez przerw multitaskingu.
      Nasze metody chyba (nie pamietam juz do konca) dzialaly do W2000 potem, w nastepnych Widnowsach blokady bylyby duzo bardziej skaplikowane. Ale byla firma ktora sprzedawala software aby tego dokonac, nie kupilismy u nich tego bo nie potrzebowalismy.
      Ten klient ale stosowal PC do sterowania maszyny, caly program potrzebowal 1 mS i najpierw pokazalem im jak trzeba to zrobic na chyba Windows 95 a ptem, przy nastepnych Windowsach sobie to software wiem ze kupili. Poradzilem im.
      • j0rl.1 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 01.09.25, 17:43
        Dodam ze zawsze mnie rozsmiesza jak Polacy mawiaja jak to Niemcy sa slabo cyfrowi. Oczywiscie mysla, jak mysla bo chyba nie, o naszych niemieckich urzedach ale niemiecki przemysl kapitalistyczny jest ucyfrowiony napewno. My uzywalismy PC jeszcze pod MS DOS pod koniec lat 80tych XXw. Z protokolami pomiarow urzadzenia w produkcji, potem baza Danych dla tych protokolow, mozliwosci analizy wynikow, tez wazne.

        A jak zaczelem prace koniec 1982r mialem dowolny dostep do komputera. Robilem obliczenia ukladow, wplyw toleracji elementow na parametry. To osobne zastosowanie
        • boavista4 Re: Bez Komputera zyje sie znakomicie 01.09.25, 17:59
          Living without computers
          Back to yesterday years
          When life was fun
          going to cinema and parks

          Children played outdoors
          came back home tired
          and quietly slept.

          Evenings spent chatting
          with friends in neighbourhood
          Now we hardly know them!
        • boomerang Re: Czy z dlugami da sie zyc? 01.09.25, 23:44
          Jurij, poniżej przytaczam co o tobie mówi współczesna psychologia, parę wybranych zdań.

          Myśli nadwartościowe (idee nadwartościowe) – rodzaj przekonań wyznawanych przez osobę, które są zasadniczo prawdziwe (nie są urojeniami), ale mają nadmierny wpływ na jej decyzje i zachowanie.

          Osoba ogarnięta myśleniem nadwartościowym nie traci poczucia rzeczywistości, jednak jej zachowanie określa się jako nieelastyczne, jednostronne, radykalne i fanatyczne.

          Występowanie myśli nadwartościowych może świadczyć o zaburzeniach osobowości u osób je doświadczających, jak również mogą one się pojawiać u ludzi całkowicie zdrowych psychicznie.



      • boomerang Re: Czy z dlugami da sie zyc? 01.09.25, 23:34
        a ty jak ta katarynka o zamierzchłych czasach: MS-DOS, Windows95, Windows2000...

        Tu jest forum Świat, Jurij. Nas interesuje "bigger picture", a nie jakieś szczegóły z rozwiązywania przez ciebie rebusów i zagadek 30 lat temu u niemieckiego bauera. Na tym forum nie masz szans podyskutować, ale może wzbudziłbyś jakieś minimum zainteresowania na forum dla majsterkowiczów komputerowych?
    • monalisa2016 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 01.09.25, 23:09
      Przypomnijmy sobie jak Jose Manuel Barroso wraz z mediamy glownego nurtu okrzykneliy Grecje motorem wzrostu w strefie euro, gdy kraj ten rozsadzal PKB ogromnymi wydatkami rzadowymi i tworzyl miejsca pracy w sektorze publicznym (!). W latach 2005 i 2006 IWF wraz z komisja europejska naturalnie wtedy z panem Barroso okrzykneli Grecje za gwaranta wysokiego wzrostu gospodarczego i lidera ozywienia gospodarczego w unii. Przypomnijmy sobie jak gloszono wtedy zeby wszyscy brali przyklad z greckiego prymusa dogadujac Niemcom ze nic nie potrafia. Medialne tytuly i raporty powszechnie podkreslaly greckie sukcesy gospodarcze za wzor silnego przywodztwa w strefie euro. Sadze ze wielu z was przypomina sobie, co wydarzylo sie potem w roku 2008 i kto byl zmuszony ratowac grecki koszmar ktory do dzisiejszego dnia sie nie opamietal.

      A jak bylo tym razem z Francja, historia się nie powtarza, ale rymuje, tja.
      • boomerang Re: Czy z dlugami da sie zyc? 01.09.25, 23:50
        Barroso dał się poznać w młodości jako maoista, co pozwoliło mu znakomicie wkomponować się w środowisko Unii Europejskiej zdominowane przez byłych trockistów.
    • monalisa2016 Ade opony Michelin 02.09.25, 23:36
      Fabryka w Vannes we Francji jest zamykana po 62 latach działalności.
      Według francuskich mediów, ostatnich 300 pracowników zostało zwolnionych w sierpniu.
      W sumie zwolniono ponad 1000 pracowników.
      • boomerang Re: Ade opony Michelin 03.09.25, 00:07
        Czy w związku z tym fabrykę Michelin w Olsztynie będą musieli powiększyć?
        • polski_francuz Oby nie chinskie opony! 03.09.25, 12:37
          boomerang napisał:

          " Czy w związku z tym fabrykę Michelin w Olsztynie będą musieli powiększyć?"


          Niech Europa ruszy szarymi komorkami i posladkami. Swiat jeszcze trwa! BTW, Olsztyn to piekne miasto.

          PF

    • j0rl.1 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 05.09.25, 10:41
      boomerang napisał:


      > Tu jest forum Świat, Jurij. Nas interesuje "bigger picture",

      Acha nastepne cos tam w psim jezyku.


      >a nie jakieś szcze
      > góły z rozwiązywania przez ciebie rebusów i zagadek 30 lat temu u niemieckiego
      > bauera. Na tym forum nie masz szans podyskutować, ale może wzbudziłbyś jakieś m
      > inimum zainteresowania na forum dla majsterkowiczów komputerowych?

      Przeciez sie na tym nie znasz. Poza tym zadne majsterkowanie a konstuowanie i produkcja maszyn ktore sa sprzedawane do firm prodkujacych cos tam, w tym przypadku z drzewa.

      j0rl.1 napisał:

      > Nasze metody chyba (nie pamietam juz do konca) dzialaly do W2000 potem, w nast
      > epnych Widnowsach blokady bylyby duzo bardziej skaplikowane. Ale byla firma kto
      > ra sprzedawala software aby tego dokonac, nie kupilismy u nich tego bo nie potr
      > zebowalismy.
      > Ten klient ale stosowal PC do sterowania maszyny, caly program potrzebowal 1 mS
      > i najpierw pokazalem im jak trzeba to zrobic na chyba Windows 95 a ptem, przy
      > nastepnych Windowsach sobie to software wiem ze kupili. Poradzilem im.


      Spojrzalem na strone tej firmy z obrabiarkami do drzewa. Juz maja ponad 500 ludzi jest zdjecie fabryki z lotu ptaka, pamietam przed 20 laty bylo duzo mniej budynkow tam np ale ze 150 ludzi mieli w fabryce zatrudnionych wtedy.

      i jak widze maszyny dalej produkuja i dalej steruja PC napewno. A uzywaja dalej do nastepnych Widnowsow to software o ktorym w cytacie napisalem. A Wodows w nim potrzebuja bo w nim programuje obslugujacy maszyne juz robol jak ty ksztalt tego co ta maszyna ma z drzewa wyfrezowac

      Ja wiem drogi boom ze ty tylko maszyny obslugiwales, mimo zes z wyksztalcenia inzynier, pracowales tym samym jako robol. I masz rozumienie Swiata tego przemyslowego tez jak robol.

      Acha, ja wiem ze w swojej biedzie swoje grosiki lokujesz na gieldzie aby cos zarobic i myslisz ze sie znasz na gospodarce tym samym. Mysle ze wicej tracisz ja zarabiasz tym, utrzymujesz sie z tych prawie 2000 $ AU ktore jak socjal dostajesz i gnijesz w swojej psiej budzie ktora kupiles na odludziu bo byla na tyle tania ze mogles ja kupic.

      Sam rozumiesz
      wal sie klamliwy palancie

      • boomerang Re: Czy z dlugami da sie zyc? 05.09.25, 11:09
        Jurij, cały czas piszesz nie na temat. Przypominam ci że temat tego wątku brzmi: "czy z długami da się żyć? Ty zamiast odpowiedzieć, dostarczasz coraz więcej informacji na temat swojego zaburzenia osobowości.

        Masz też urojenia takie jak to: "Ja wiem drogi boom ze ty tylko maszyny obslugiwales", a to już cięższy przypadek niż zaburzenie osobowości.
        • j0rl.1 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 05.09.25, 11:20
          boomerang napisał:

          > Jurij, cały czas piszesz nie na temat. Przypominam ci że temat tego wątku brzmi
          > : "czy z długami da się żyć? Ty zamiast odpowiedzieć, dostarczasz coraz więcej
          > informacji na temat swojego zaburzenia osobowości.


          E tam, pizdzisz.

          boomerang napisał:


          > Startupy nie mają szans na pożyczki bankowe, a firmy na dorobku lepiej żeby trz
          > ymały się z daleka od pożyczek bankowych,
          bo to krok do bankructwa u zarania dz
          > iałalności takiej firmy.

          Ten temat firm na dorobku to ty wprowadziles do tego watku. Alzheimer?

          Ja opisalem wlasnie jedna firma ktora od strychu do kilkudziesieciu ludzi na pozyczkach bankowych sie rozwinela


          A wiec
          wal sie klamliwy palancie
          • boomerang Re: Czy z dlugami da sie zyc? 05.09.25, 11:31
            > Ja opisalem wlasnie jedna firma ktora od strychu do kilkudziesieciu ludzi na pozyczkach bankowych sie rozwinela

            Za bardzo się nie rozwinęła, bo nigdy o niej nie słyszałem.

            A więc
            walę się kłamliwy palancie,
            a ty kiedy ostatnio piździłeś?
            • j0rl.1 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 05.09.25, 11:39
              boomerang napisał:

              > > Ja opisalem wlasnie jedna firma ktora od strychu do kilkudziesieciu lu
              > dzi na pozyczkach bankowych sie rozwinela

              >
              > Za bardzo się nie rozwinęła, bo nigdy o niej nie słyszałem.

              Dobre. Boom nie slyszal to nie istnieje.
              Nie znasz sie na przemysle. W Niemczech kregoslupem gospodarki a dokladnie i przemyslu sa male firmy. nawet < 100 ludzi. O ktorych ty napewno nie slyszales bo napewno nie sa na gieldach jakis. Maja wlasciciela ktory roznie albo ma dlugi w bankach albo nie ma. Firma w ktorej ja pracowalem, pod koniec jak odchodzilem po 35+ latach pracy w niej miala 500 ludzi, przemysl. Zadne konsumpcyjne artykuly. Mercedesy VW Bosche Siemensy to niewielki ulamek ludzi zatrudnionych w przemysle w Niemczech. One maja ogromna liczge dostawcow ale nie takich co tylko produkuja i dostawiaja ale one te produkty dla duzych firm opracowywuja. Tak wlasnie ja robilem tez.

              • boomerang Re: Czy z dlugami da sie zyc? 05.09.25, 11:47
                > Tak wlasnie ja robilem tez.

                Gratuluję, Jurij, zrobiłeś kawał dobrej roboty dla Szkopów, w ramach myślenia nadwartościowego między jednym urojeniem a drugim, co jest godne podziwu. Czy dla Kacapów też coś robiłeś?
                • j0rl.1 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 05.09.25, 21:59
                  boomerang napisał:

                  > > Tak wlasnie ja robilem tez.
                  >
                  > Gratuluję, Jurij, zrobiłeś kawał dobrej roboty dla Szkopów,

                  Podstawowa sprawa to te Szkopy ze swoim przymyslem umozliwili mi pracowac w tym co umiem i lubie. A ze to latwe nie jest to i sporo zarabialem.
                  Jakbym nie wyjechal z Polski to bym w swoim zawodzie nie pracowal. Napewno po 1989r juz. Zaden z moich kolegow, konstruktorow elektroniki albo i mechaniki bo razem pracowalismy nad urzadzeniami, a niektorzy tez byli dobrzy, juz w swoim zawodzie nie pracowal. Degeneracja
                  • boomerang Re: Czy z dlugami da sie zyc? 05.09.25, 22:21
                    Chorobliwie zabiegasz o uznanie, Jurij. Złoty krzyż zasługi z czerwoną gwiazdą trzeba ci będzie wystrugać.
                    • j0rl.1 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 05.09.25, 22:30
                      boomerang napisał:

                      > Chorobliwie zabiegasz o uznanie, Jurij. Złoty krzyż zasługi z czerwoną gwiazdą
                      > trzeba ci będzie wystrugać.


                      E tam. Mnie ale troche zadziwia jak to nedznie zawodowo wypadaja emigranci. Ale fakt ze w komunie latwo mozna bylo goowno robic a potem juz na emigracji pozostaja prace robola.
                      Dlatego mnie wqrwiala komuna bo i ona marnowala produktywnosc ludzka, sadzilem ze kapitalizm musi byc lepszy, duzo lepszy i sie nie pomylilem.
                      Dobre zycie mialem, dobre jak cholera.
                      • boomerang Re: Czy z dlugami da sie zyc? 05.09.25, 22:38

                        > Dobre zycie mialem, dobre jak cholera.

                        Nie bój nic, odpokutujesz w czyśćcu
    • felusiak1 Da się i to jak. 05.09.25, 20:57
      Czy z dlugami da się żyć?

      Przecież się żyje z długami to znaczy, że się da.
      Rząd jest zadłużony, obywatele są zadlużeni, gospodarka jest zadlużona i wszyscy żyją sobie na przyzwoitym poziomie. Dług jest nieustannie refinansowany i karuzela kreci się, muzyka gra. Wszyscy się cieszą.
      • j0rl.1 Re: Da się i to jak. 05.09.25, 21:55
        felusiak1 napisał:

        > Czy z dlugami da się żyć?
        >
        > Przecież się żyje z długami to znaczy, że się da.
        > Rząd jest zadłużony, obywatele są zadlużeni, gospodarka jest zadlużona i wszysc
        > y żyją sobie na przyzwoitym poziomie. Dług jest nieustannie refinansowany i kar
        > uzela kreci się, muzyka gra. Wszyscy się cieszą.


        A u kogo sa ci wszyscy zadluzeni? U Marsjan?
        Ja np. nie jestem zadluzony a odwrotnie. Jako ze mam w bankach pieniadze to poprzez banki inni pozyczali moje pieniadze.
        • boomerang Re: Da się i to jak. 05.09.25, 22:17
          Wszyscy jesteśmu zadłużeni u ciebie, a ty jako wierzyciel masz z nami ciężkie życie, frajerze.
          • j0rl.1 Re: Da się i to jak. 05.09.25, 22:23
            boomerang napisał:

            > Wszyscy jesteśmu zadłużeni u ciebie, a ty jako wierzyciel masz z nami ciężkie ż
            > ycie, frajerze.


            Jestem jednym z tych u ktorych tacy biedacy jak f1 sa zadluzeni. I jest nas dokladnie tyle, liczac sumie pieniadzy ile tych pozadluzanych f1 biedakow.

            I jakos wole byc z tymi co maja pieniadze i pozyczaja je a nie byc pozyczajacym
            • boomerang Re: Da się i to jak. 05.09.25, 22:41
              Źródłem twojego cierpienia, Jurij, jesteśmy my.
        • engine8t Re: Da się i to jak. 06.09.25, 00:26
          j0rl.1 napisał:

          > felusiak1 napisał:
          >
          > > Czy z dlugami da się żyć?
          > >
          > > Przecież się żyje z długami to znaczy, że się da.
          > > Rząd jest zadłużony, obywatele są zadlużeni, gospodarka jest zadlużona i
          > wszysc
          > > y żyją sobie na przyzwoitym poziomie. Dług jest nieustannie refinansowany
          > i kar
          > > uzela kreci się, muzyka gra. Wszyscy się cieszą.
          >
          >
          > A u kogo sa ci wszyscy zadluzeni? U Marsjan?
          > Ja np. nie jestem zadluzony a odwrotnie. Jako ze mam w bankach pieniadze to pop
          > rzez banki inni pozyczali moje pieniadze.

          No i wcale lepiej na tym nie wychodzisz niz ci zadluzeni?

          No bo zobacz. Ty masz kase w banku i jak dzies masz wydac 100 euro to wyciagsz to z banku, placisz i koniec kropka...Wydales 100 euro i stracile to z konta.
          A ja jak mam wydac $100 to biore kredyt - znaczy sie prosze bank aby za mnie " zalozyl" na jakis czas i nie dotykam swoich $100 przez 2 miesiace. W tym czasie te $100 zarobi $1 odsetek.
          Bank ktory za mnie zaplacil dal mi 2 miesiace aby mu te $100 zwrocic ale za to ze mogl za mnie zaplacic to daje mi $1 devidendow.
          A wiec 2 miesiace minelo , ja splacilem bankom te $100 i jednoczesnie zarobilem na tym $2.
          A wiec co sie bardziej oplaca?
          Ja pozyczajac od banku zarobilem na tym interessie $2
          Ty pozyczyles bankom swoja kase i co z tego masz? ZERO.
          A wiec lepiej pozyczac czy byc pozyczajacym?
          • engine8t Re: Da się i to jak. 06.09.25, 00:29
            Aha , zapmnialem zadac logicznego pytania
            - Skad banki wziely te $2 aby mi zaplacic za to ze pozyczalem?
            Odpowiedz prosta - od takich frajerow jak Ty ktorych kase uzyli i nic im za to nie dali?
            • senioryta13 Re: Da się i to jak. 06.09.25, 12:38
              engine8t napisał:

              > Aha , zapmnialem zadac logicznego pytania
              > - Skad banki wziely te $2 aby mi zaplacic za to ze pozyczalem?
              > Odpowiedz prosta - od takich frajerow jak Ty ktorych kase uzyli i nic im za to
              > nie dali?

              a jaki jest teraz % w banku?
              • boomerang Re: Da się i to jak. 06.09.25, 14:08
                Teraz jest około 2%, ale przez wiele lat XXI wieku był poniżej zera.
              • engine8t Re: Da się i to jak. 06.09.25, 23:23
                senioryta13 napisał:

                > engine8t napisał:
                >
                > > Aha , zapmnialem zadac logicznego pytania
                > > - Skad banki wziely te $2 aby mi zaplacic za to ze pozyczalem?
                > > Odpowiedz prosta - od takich frajerow jak Ty ktorych kase uzyli i nic im
                > za to
                > > nie dali?
                >
                > a jaki jest teraz % w banku?

                Ja wiedze ze mi placa 3.5% na zwyklym koncie oszczedosciowym.
                • felusiak1 Re: Da się i to jak. 06.09.25, 23:51
                  Dodatkowo płacą bonus za zakupy kartą kredytową. Ja wszystko kupuję płacąc kartą, rachunki płacę kartą i za każdą tranzakcję dają mi 1.5 punktu za wydanego dolara. Kazdy punkt to 1 cent.
                  Zwykle w styczniu spieniężam punkty.
                  • senioryta13 Re: Da się i to jak. 07.09.25, 00:46
                    felusiak1 napisał:

                    > Dodatkowo płacą bonus za zakupy kartą kredytową. Ja wszystko kupuję płacąc kart
                    > ą, rachunki płacę kartą i za każdą tranzakcję dają mi 1.5 punktu za wydanego do
                    > lara. Kazdy punkt to 1 cent.
                    > Zwykle w styczniu spieniężam punkty.

                    A nie lepiej uzywac karte i dostawac mile?

                    • engine8t Re: Da się i to jak. 07.09.25, 02:49
                      senioryta13 napisał:

                      > felusiak1 napisał:
                      >
                      > > Dodatkowo płacą bonus za zakupy kartą kredytową. Ja wszystko kupuję płacą
                      > c kart
                      > > ą, rachunki płacę kartą i za każdą tranzakcję dają mi 1.5 punktu za wydan
                      > ego do
                      > > lara. Kazdy punkt to 1 cent.
                      > > Zwykle w styczniu spieniężam punkty.
                      >
                      > A nie lepiej uzywac karte i dostawac mile?
                      >

                      Dla wileu byc moze ale mnie nie poniewaz wole gotowke i za nia kupowc co chce a nie byc ogranczonym do latania i to ograniczonego
                • senioryta13 Re: Da się i to jak. 07.09.25, 00:48
                  engine8t napisał:
                  > Ja wiedze ze mi placa 3.5% na zwyklym koncie oszczedosciowym.

                  Sprawdz jeszcze raz, bo nie wierze.
                  • engine8t Re: Da się i to jak. 07.09.25, 02:47
                    senioryta13 napisał:

                    > engine8t napisał:
                    > > Ja wiedze ze mi placa 3.5% na zwyklym koncie oszczedosciowym.
                    >
                    > Sprawdz jeszcze raz, bo nie wierze.
                    www.americanexpress.com/en-us/banking/online-savings/account/
                  • felusiak1 Re: Da się i to jak. 07.09.25, 05:34
                    Tutaj sama zobacz
      • boomerang Re: Da się i to jak. 05.09.25, 22:18
        As long as fat lady sings
        • felusiak1 Re: Da się i to jak. 05.09.25, 22:53
          She never stops.
          • boavista4 Re: chwilą odpoczynku na autostradzie aq 06.09.25, 00:09
            trzeba sie zatrzymac zeby cos zjesc. iscdo toalety. Jak to jest w Brazyli.

            youtu.be/TE0Xh-H-L6s?si=HcCBe1bMEF-tLGJf
    • j0rl.1 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 06.09.25, 10:15
      engine8t napisał:


      > No bo zobacz. Ty masz kase w banku i jak dzies masz wydac 100 euro to wyciagsz
      > to z banku, placisz i koniec kropka...Wydales 100 euro i stracile to z konta.
      > A ja jak mam wydac $100 to biore kredyt - znaczy sie prosze bank aby za mnie "
      > zalozyl" na jakis czas i nie dotykam swoich $100 przez 2 miesiace. W tym czasie
      > te $100 zarobi $1 odsetek.
      > Bank ktory za mnie zaplacil dal mi 2 miesiace aby mu te $100 zwrocic ale za to
      > ze mogl za mnie zaplacic to daje mi $1 devidendow.
      > A wiec 2 miesiace minelo , ja splacilem bankom te $100 i jednoczesnie zarobilem
      > na tym $2.


      Dobra drogi e8 to moze podstawowe wyjasnienie jak dzialaja banki. Aby to uzgodnic.

      A wiec banki pozyczaja pieniadze z wkladow tych ktorzy je w nich oszczedzaja. Nie konsumuja teraz, odkladaja do banku. Na jakis tam %. To sa ci Twoi frajerzy, jak ja wg Ciebie.

      I teraz z bankow biora kredyty ci nie frajerzy wg Ciebie ktorzy chca cos skonsumowac ale nie stac ich na zaplacenie pelnej ceny za to.
      Prawie tyle jest kredytow dawane ile wkladow. Prawie bo nawet rzady kaza aby jakis tam %, np kilka, zostaly w banku z tych depozytow.


      No jak drgi e8 zgadzasz sie z tym ze tak jest?
      • boomerang Re: Czy z dlugami da sie zyc? 06.09.25, 11:43
        Nie da się zaprzeczyć, Jurij, że jesteś pożytecznym frajerem, ale jednak frajerem.
      • engine8t Re: Czy z dlugami da sie zyc? 06.09.25, 23:56
        j0rl.1 napisał:

        >
        >
        > Dobra drogi e8 to moze podstawowe wyjasnienie jak dzialaja banki. Aby to uzgodn
        > ic.
        >
        > A wiec banki pozyczaja pieniadze z wkladow tych ktorzy je w nich oszczedzaja. N
        > ie konsumuja teraz, odkladaja do banku. Na jakis tam %. To sa ci Twoi frajerzy,
        > jak ja wg Ciebie.
        >

        Widac ze nie rozumiesz.
        Wklady pozytecznych fraajerow co trzymaj kase w banak na powiedzmy 3 czy 5% uzywaj aby ja pozyczaac innym na 7 czy 10 albo nawet 25% (bo takie jest procentowanie na pozyczanie z kart kredytowych).


        > I teraz z bankow biora kredyty ci nie frajerzy wg Ciebie ktorzy chca cos skons
        > umowac ale nie stac ich na zaplacenie pelnej ceny za to.

        I tu znow nie rozumiesz. Tacy co ich na cos nie stac powinni sie trzymac kredytow - zwlaszcza takich jakie oferuja KK, z daleka.
        Z kredytow oferowanych przez karty kredytowe korzyataj ci ktorych stac na wszystko. Ale karty nie zmuszaj cie do brania kredytu i oferuja ci opcje zerowego oprocentowania przez 2 miesiace. I cala sztuka aby to wykorzystac.
        Ja nawet $1 za parking place karta a wiec teoretycznie biore na to kredyt. Tu kaurat nie robie to dla korzysci ale wygody bo ta nic nie kosztuje.
        Caly trik jest w odpowiedzialnosci aby te kredyty splacac w terminie kiedy sa drmowe i wtedy ciebie to nic - absolutnie nic nie kosztuje.
        No ale nie ma precie rzeczy darmowych?
        Pytanie wiec kto za to placi?
        Placa dwie grupy:
        - Ci nieodopwiedzialni albo zmuszeni systacja, co uzywaja kart a wiece biora kredyt na 25% i go nie splacaja w calosci w darmowym okresie.
        - Ci co sprzedaja towary i serwisy i pozwalaja uzywac kart jako opcji platnosci - ci zwykle placa 2-3% prowizji wlascicielowi karty kredytowej od kazdej tranzakcji - za przyciagniecie klienta.

        No i o czywiscie sprzedajacy placa prowizje a ze to ich kszt wiec podnosza ceny produktow.
        Ale i ja i ty placimy za towar dokladnie tyle samo bez wzgledu jaka forme platnosci uzywamy a ze karty placa mi devidendy a Tobie nie to Ty de facto doplacasz do moich zakupow.

        Zaczynasz cos kapowac?
        Jak zyjesz wsrod zlodziei ktorzy kradna od wszystkich a sam nie kradniesz to tracisz bo ciebe okradaja a ty nikogo..


        > Prawie tyle jest kredytow dawane ile wkladow. Prawie bo nawet rzady kaza aby ja
        > kis tam %, np kilka, zostaly w banku z tych depozytow.
        >
        Generalnie tak nie jest
        Nie zapominaj ze trzymanie kasy na kontach szczednosciwych nie ma finansowego sensu jako ze sa opcje bardziej oplcalne. Tam sie trzyma tylko tyle ile to ma sens a wiec niewiele.
        Nie kazdy bank zajmujacy sie oszczednosciami ludzi oferuje karty kredytowe i nie kazda instytucja oferujaca karty zajmuje sie prywatnymi oszczednosciami. Moga sie zazebiac ale nie musza.
        Banki obsugujace konta oszczednosciwe indywidualnych ludzi i oferujace pozyczki to pionki w sektorze finansowym. Najwiecej kasy na kredytch robia Banki Komercyjne i Prywatne Fundusze Kredytowe.
        Ale najwiecej kasy banki robia wlasnie z obslugi kart kredytowych.

        > No jak drgi e8 zgadzasz sie z tym ze tak jest?
        • felusiak1 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 07.09.25, 00:18
          Uspokój się. jorelowi głowa od tego peknie.
    • monalisa2016 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 06.09.25, 11:50
      Nasz formuowy kolega napisal, cytuje:

      felusiak1
      Re: Dostepnosc danych
      26.08.25, 19:56
      Państwo musi mieć dług aby mogło prowadzić politykę monetarną.
      Długu się nie spłaca. Dług się obsluguje.



      Felus przyjrzyj sie tabelce, jak myslisz obligacje sa podarunkami dla Stanow czy US-dlugami?

      ticdata.treasury.gov/resource-center/data-chart-center/tic/Documents/slt_table5.html
      Skoro twierdzisz ze dlugu sie nie splaca tylko obsluguje, jak myslisz co by sie stalo z Stanami skoro by sie wszyscy, przynajmniej ta pierwsza dzwudziestka z tabelki (lista jest o wiele dluzsza) rzucili by wszystkie amerykanskie obligacje/bonds/dlug na rynek z protestu na nader agresywna polityke wobec swiata obecnej admistracji? Byloby ciekawie, co nie?:-)
      • felusiak1 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 06.09.25, 18:47
        Głęboka myśl.
        Rzuciliby na rynek i sprzedali za ile?

        A teraz włącz myślenie i powiedz nam co się dzieje z ceną akcji kiedy wszyscy udzialowcy chcą sprzedać?
        • monalisa2016 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 06.09.25, 20:34
          felusiak1 napisał:

          > Głęboka myśl.
          > Rzuciliby na rynek i sprzedali za ile?
          >
          > A teraz włącz myślenie i powiedz nam co się dzieje z ceną akcji kiedy wszyscy u
          > dzialowcy chcą sprzedać?
          >
          >

          Felus ja juz dawno znam twoje metody zatrudniania innych do wlaczenia myslenia. Sam wiesz dokladnie co wywoluje a dokladniej jaki zwrot w geopolityce swiatowej wywolywala zarowno jak i teraz wywoluje w panice agresywna polityka obecnej administracji. Masz przyklad Indii, masz przyklad Chin, masz przyklad Japonii, przyklad poludniowej Krei i wielu wielu innych krajow ktore mowia dosc tego, dosc dyktowania i zmuszania nas do tego co "mamy robic, jak mamy sie rzadzic by zaoceanicznego cara :-) zadowolic".
          • felusiak1 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 06.09.25, 21:49
            Bezładny słowotok.
            Powiedz mi (cytuję) "co by sie stalo z Stanami skoro by sie wszyscy, przynajmniej ta pierwsza dzwudziestka z tabelki (lista jest o wiele dluzsza) rzucili by wszystkie amerykanskie obligacje/bonds/dlug na rynek"
            Pomyśl i powiedz co by się stało?
            • boomerang Re: Czy z dlugami da sie zyc? 06.09.25, 22:49
              Pomogę jej. Stracili by na tym ci co sprzedali, a zyskali ci co kupili.
              • monalisa2016 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 06.09.25, 23:16
                boomerang napisał:

                > Pomogę jej. Stracili by na tym ci co sprzedali, a zyskali ci co kupili.

                Zyskali by na niewyplacalnosci i bankructwie Stanow? Byloby o jednego najgrozniejszego hegemona mniej.:-)
                • felusiak1 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 06.09.25, 23:40
                  Powinnaś dokształcić się zamiast wypisywać bzdury.
                  Długami handluje się codziennie na swiatowym rynku i to nie ma zadnego wplywu na niewypłacalność.
                  • monalisa2016 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 06.09.25, 23:48
                    felusiak1 napisał:

                    > Powinnaś dokształcić się zamiast wypisywać bzdury.
                    > Długami handluje się codziennie na swiatowym rynku i to nie ma zadnego wplywu n
                    > a niewypłacalność.
                    >

                    Felus sadzisz ze wszyscy sa tak naiwni i glupcy ze im polecasz doksztalcanie zamiast samemu sie doszkolic?
                    • felusiak1 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 06.09.25, 23:55
                      Upatra. Jesli nie rozumiesz to zapytaj.
                      Jak ja pożyczę od ciebie 1000 zlotych na rok i ty sprzedasz ten dlug boomerangowi to ja bankrutuję? Nic podobnego. Ja nie muszą natychmiast oddać boomerangowi bo przecież pożyczyłem na rok.
                      • monalisa2016 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 07.09.25, 00:09
                        Felus wlasnie tego zrozumienia sie po tobie spodziewalam, nic innego. Pisales ze dlugu sie nie splaca tylko obsluguje, wlasnie tu jest spirala ktora sciaga Stany do bankructwa, jedna obsluga nakreca obsluge tworzac nastepne dlugi czyli cudownego fokuspokus druku pustego pieniadza i tak bez konca. Jak myslisz jest jeszcze szansa dla Stanow wyjscia z diabelskiego kola? NIE, sprawy potoczyly sie za daleko i one tocza sie dalej.
                        • felusiak1 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 07.09.25, 00:15
                          Zupełnie nie rozumiesz jak dzialają finanse i emocjonujesz się niepotrzebnie.
                          • monalisa2016 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 07.09.25, 00:23
                            felusiak1 napisał:

                            > Zupełnie nie rozumiesz jak dzialają finanse i emocjonujesz się niepotrzebnie.
                            >

                            Felus jak nie rozumiesz zapytaj, poniewaz na bezproduktywnej bicie piany to na prawde szkoda mi czasu, bo widze dosc dokladnie ze obracasz znowu przyslowiowego kota ogonem prymitywna zagrywka.
                        • boomerang Re: Czy z dlugami da sie zyc? 07.09.25, 00:44
                          Mona napij się lepiej szaleju.
                  • monalisa2016 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 06.09.25, 23:52
                    felusiak1 napisał:

                    > Powinnaś dokształcić się zamiast wypisywać bzdury.
                    > Długami handluje się codziennie na swiatowym rynku i to nie ma zadnego wplywu n
                    > a niewypłacalność.
                    >

                    Skoro sie handluje jak twierdzisz to skad sa te amerykanskie dlugi, dlaczego nie wyzbyla sie ich Ameryka do tej pory tylko oferuje obligacje ktorych swiat nie chce juz ich kupowac? Przypomnij sobie ostatnie o9ferty sprzedazy amerykanskiego dlugu w formie obligacji, powiedz ile bylo chetnych na nie?
                    • felusiak1 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 07.09.25, 00:12
                      Każde państwo emituje obligacje na okreslony termin. 3 miesiace, 6 miesiecy, rok, 5 lat, 10 lat, 30 lat. To są tzw. marketable securities co oznacza, że mogą być sprzedawane i nabywane na wtornym rynku. Kiedy czytasz, że Chiny albo Rosja pozbyły sie amerykańskich obligacji to oznacza, ze sprzedaly na wtornym rynku a nie, ze zażadały natychmiastowej splaty dlugu gdyż taka mozliwość nie istnieje. Ktoś inny kupil ten dlug od Chin albo Rosji i teraz on otrzymuje odsetki.
                      Departament Skarbu prowadzi aukcje obligacji kilka razy w tygodniu.
                      • monalisa2016 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 07.09.25, 00:18
                        felusiak1 napisał:

                        > Każde państwo emituje obligacje na okreslony termin. 3 miesiace, 6 miesiecy, ro
                        > k, 5 lat, 10 lat, 30 lat. To są tzw. marketable securities co oznacza, że mogą
                        > być sprzedawane i nabywane na wtornym rynku. Kiedy czytasz, że Chiny albo Rosja
                        > pozbyły sie amerykańskich obligacji to oznacza, ze sprzedaly na wtornym rynku
                        > a nie, ze zażadały natychmiastowej splaty dlugu gdyż taka mozliwość nie istniej
                        > e. Ktoś inny kupil ten dlug od Chin albo Rosji i teraz on otrzymuje odsetki.
                        > Departament Skarbu prowadzi aukcje obligacji kilka razy w tygodniu.
                        >

                        Felus sadzisz ze wszyscy sa tak tepi jak ty to sobie przedstawiasz?
                        • boomerang Re: Czy z dlugami da sie zyc? 07.09.25, 00:47
                          Nikt tu nie jest tępy, z wyjątkiem ciebie, Mona.
                        • monalisa2016 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 07.09.25, 01:10
                          www.youtube.com/watch?v=y7TQFvz67bo

                          Felus lektura dla ciebie, akurat ja odsluchalam. Nie sa to ludzie z Rosji czy z Europy to sa ludzie z Stanow z wiadomymi bylymi pozycjami. Juz na samym poczatku naswietlaja sprawe jak ona w Stanach wyglada, spirala bedzie narastac az peknie.
                          Byla wersja z nowa wycena zlota a tym niwelacja amerykanskiego dlugu, mialbyc audit zlota i co? Zrbilo sie bardzo podejrzanie cicho, jest ono jeszcze w US-posiadaniu czy nie, jak myslisz?
                          Ci panowie naswietlaja sprawe tak jak ona na prawde wyglada w Stanach i Europie. Wiec czlowieku przestan innych pramitywnymi sposobami pouczac by wychodzisz to niezbyt dobrze, tak jak bylo zawsze z toba. :-)
                          • boomerang Re: Czy z dlugami da sie zyc? 07.09.25, 01:44
                            Tu się zdemaskowałaś, Mona. Ten amerykański emerytowany pułkownik jest tubą propagandową Putina.
                            • monalisa2016 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 07.09.25, 01:57
                              boomerang napisał:

                              > Tu się zdemaskowałaś, Mona. Ten amerykański emerytowany pułkownik jest tubą pro
                              > pagandową Putina.

                              Jak nie ma sie argumentow uzywa sie wyswiechtanych prostackich sloganow: rosyjskiej tuby, rosyjskich onuc, agentow i tak dalej. Jakos dziwnie wszyscy sa w Stanach w Norwegii, w Japonii, w Szwajcarii, w ...itd. rosyjskimi tubami ktorzy podzielaja pana pulkownika poglady. Ten Putin musi miec nadprzyrodzone moce ze wszystkich sprowadza do jednego punktu realnosci, do realnego spojrzenia na problemy swiata bez wzgledu na punkt siedzenia.
                              Dyskwalifikujecie sie waszym opetaniem przez propagande.
                              • boomerang Re: Czy z dlugami da sie zyc? 07.09.25, 02:07
                                Putin jest zamożny, więc ma coś do zaoferowania bidakom. Czy ty też czasem nie pobierasz u niego stypendium?
                                • monalisa2016 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 07.09.25, 02:14
                                  boomerang napisał:

                                  > Putin jest zamożny, więc ma coś do zaoferowania bidakom. Czy ty też czasem nie
                                  > pobierasz u niego stypendium?

                                  Sorry ze musze ci tete a tete powiedziec, prymitywie ile jeszcze durnot przed siebie wydasz?
                          • felusiak1 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 30.11.25, 00:29
                            Co ty mi tu o Ukrainie wklejasz kiedy mowimy o dlugach.
        • senioryta13 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 06.09.25, 23:10
          felusiak1 napisał:

          > powiedz nam co się dzieje z ceną akcji kiedy wszyscy u
          > dzialowcy chcą sprzedać?

          Czyli jest nadzieja.
          • monalisa2016 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 06.09.25, 23:47
            Hehe tak jak za czasow z przed II s-wojny, znowu istnieje mnisterstwo wojny a nie obrony.

            www.zerohedge.com/political/hegseth-department-war-will-fight-decisively-not-endless-conflicts

            upss ma to byc przyklad dla Europy? No nie tego sie po Stanach nie spodziewalam, czyja ideologie sie tu wdraza pod okiem pana T.?

            www.zerohedge.com/political/sharia-law-us-police-dept-introduces-arabic-patch
            • senioryta13 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 07.09.25, 01:05
              monalisa2016 napisał(a):
              > upss ma to byc przyklad dla Europy? No nie tego sie po Stanach nie spodziewalam
              > , czyja ideologie sie tu wdraza pod okiem pana T.?
              >
              > www.zerohedge.com/political/sharia-law-us-police-dept-introduces-arabic-patch

              To nie pod okiem pana T, tylko pod demokratycznym okiem gubernatorki/idiotki Pani Gretchen Whitmer, stan Michigen. Naszemu francuzowi sie podoba.
              .
              • monalisa2016 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 07.09.25, 01:22
                senioryta13 napisał:

                > monalisa2016 napisał(a):
                > > upss ma to byc przyklad dla Europy? No nie tego sie po Stanach nie spodzi
                > ewalam
                > > , czyja ideologie sie tu wdraza pod okiem pana T.?
                > >
                > > www.zerohedge.com/political/sharia-law-us-police-dept-introduces-arabic-patch
                >
                > To nie pod okiem pana T, tylko pod demokratycznym okiem gubernatorki/idiotki Pa
                > ni Gretchen Whitmer, stan Michigen. Naszemu francuzowi sie podoba.
                > .

                Ne, ne widzi sie wyraznie ze pan T. nie odcial sie od globalistow tylko brnie w te ideologie dalej. Najlepszy ostatni lakmusowy przyklad jak pan general Mike Flynn podniosl glos o tak zwany russia hugs dopiero smie twierdzic ze zagrozony pan T. w panice zlecil zainteresowanie sie tym problemem, dlaczego nie wczesniej? Bylo wiecej przykladow ale nie bede juz ich wymieniac, trzymalam kciuki za tym panem w listopadzie ubieglego roku, szybko sie zorientowalam ze ten pan na calej linni zawiodl.
    • monalisa2016 Re: Czy z dlugami da sie zyc? 07.09.25, 13:22
      Cytat:
      monalisa2016
      Re: Czy z dlugami da sie zyc?
      01.09.25, 23:09
      Przypomnijmy sobie jak Jose Manuel Barroso wraz z mediamy glownego nurtu okrzykneliy Grecje motorem wzrostu w strefie euro, gdy kraj ten rozsadzal PKB ogromnymi wydatkami rzadowymi i tworzyl miejsca pracy w sektorze publicznym (!). W latach 2005 i 2006 IWF wraz z komisja europejska naturalnie wtedy z panem Barroso okrzykneli Grecje za gwaranta wysokiego wzrostu gospodarczego i lidera ozywienia gospodarczego w unii. Przypomnijmy sobie jak gloszono wtedy zeby wszyscy brali przyklad z greckiego prymusa dogadujac Niemcom ze nic nie potrafia. Medialne tytuly i raporty powszechnie podkreslaly greckie sukcesy gospodarcze za wzor silnego przywodztwa w strefie euro. Sadze ze wielu z was przypomina sobie, co wydarzylo sie potem w roku 2008 i kto byl zmuszony ratowac grecki koszmar ktory do dzisiejszego dnia sie nie opamietal.

      A jak bylo tym razem z Francja, historia się nie powtarza, ale rymuje, tja.



      moje powyzsze spostrzezenia maja potwierdzenie, celowo przestawilam audiotrack w wideo na polskie tlumaczenie sztuczna inteligencja. Bedzie to koniec EURO spowodowanym francuskim kryzysem fiskalnym?

      www.youtube.com/watch?v=KpTeXhhcqEU

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka