astii 28.12.05, 19:53 Na co pozwalacie swoim dzieciom w tym wieku? Czy pozwalacie na imprezy? Oraz do ktorej godziny. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
acorns Re: 15latki 28.12.05, 23:38 Na imprezy to nawet moja 11sto latka ma zielone światło. Godzina nie jest istotna tylko najlepiej niech albo nocuje albo niech wraca przed 22gą. A jak impreza się kończy później to warunek jest taki, że ja po nią przyjeźdżam. Niec się nie pałęta po nocy bo to niezbyt bezpieczne. No i oczywiście chcę wiedzieć gdzie idzie i kto będzie. Towarzystwo znam, więc nie ma problemu. Jak będzie miała 15 lat to pewnie będzie tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
goha66 Re: 15latki 29.12.05, 10:11 To zależy od okoliczności (takich jak np. oceny, ogólna postawa i tego jak zachowała się podczas wczesniejszego przesunięcia linii pod nazwą "teraz możesz więcej"). Na przykład córka ma przyznane prawo do nie pójścia do szkoły dwa razy w ciągu roku szkolnego (mówi, że nie chce jej się, a ja pisze usprawiedliwienie) ... to działa - jest w III kl. gimnazjum i wagarów do tej pory nie było, a zaległości lekcyjne uzupełnia. Ostatnio pierwszy raz puściłam ją na koncert (pod opieką mojego smarkatego - 21 letniego brata) i odebrałam o północy. Czasami pozwalamy jej na pójście do klubu muzycznego (taka inna forma dyskoteki) żeby mogła troche potańczyć z koleżeństwem, które znamy (odbieramy ją wtedy samochodem o 23.30). Jutro wyjeżdża na 3 dni w góry na Sylwestra (ale też pod opieką 20kilku latków których znam i którym ufam) ...Odwracając Twoje pytanie nie pozwalamy na całonocne imprezy "ze spaniem", samodzielne piesze powroty po 21szej (któreś z nas jedzie po nią lub dostaje na taksówkę), palenie papierosów i picie alkoholu (ale może napić się karmi, a w wyjątkowych okolicznościachlampkę szampana lub wina ... najpierw pyta czy może), nie pozwoliłabym też na zorganizowanie sylwestra czy prywatki w domu (uważam, ze nie dorosła jeszcze do roli gospodyni, a jej potencjalni goście do roli gości), nie puściłabym też na prywatkę gdy nie znam zapraszajacego. Odpowiedz Link Zgłoś
matkatrojgadzieci Re: 15latki 29.12.05, 15:47 Mam 15letnie bliźniaki ( chłopcy) i starszą córkę. Imprezy - zgoda, nawet do północy, ale pod pewnymi warunkami - musi to być znany mi dom, muszą w jakiś sposób czuwać nad imprezą rodzice gospodarza. Zadnego wlóczenia się po nocy - telefon i podjeżdżamy po chłopaków. Na imprezach nie wolno pić ani palić ( a to, że picie czy palenie zostałoby w ciągu minuty zdemaskowane moje dzieci nie mają wątpliwości). W ub, roku byli na Sylwku ( chyba z 16 zaprzyjaźnionych ziomów płci obojga) i od ok. 4 zaczęły podjeżdżać samochody z rodzicami. Nikt nie uznał tego za obciach, wszyscy byli zadowoleni. Odpowiedz Link Zgłoś
dino22 Re: 15latki 29.12.05, 18:34 Czy "matkatrojgadzieci" czasem nie przesadza troszke? Doslownie jak w twierdzy. Jak te wasze 15 latki beda mialy po 20 lat to tez beda podjezdzac samochody ?? Wiecie co ubawilem sie jak nie wiem Ale byc moze dzisiaj taka psychoza strachu to norma. Jesli beda chcieli to i tak wypija i zapala, nie wiem czy wy naprawde nie potraficie tego pojac... "matkatrojgadzieci" jest taka pewna siebie i twierdzi ze od razu by wszystko wyszlo na jaw. Naprawde nie chce tutaj obrazic nikogo, bo nigdy nikogo nie obrazalem i nie mam tego zamiaru robic, bo to nie moj styl, ale jesli naprawde uwazasz ze masz racje to powiem ci ze bardzo malo jeszcze wiesz... Uswiadom sobie i dopusc mysl ze jest tysiace sposobow na to zeby twoja czujnosc towje dzieci mogly zmylic (a to idzie im najlepiej), no chyba ze masz takich aniolkow, ktore zawsze sluchaja mamy, jesli tak to gratuluje sukcesu wychowawczego, bo to naprawde zasluguje na medal, zwazajac jak zadko sie to udaje. Skad to wiem?? Bo niedawno sam mialem tyle lat i wiem jak to w praktyce wyglada, niekoniecznie na wlasnym przykladzie. nie moja rola jest cie przekonac do tego co mowie, tylko chcialbym abys troszke sie zastanowila nad ta pewnoscia siebie Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
matkatrojgadzieci Re: 15latki 29.12.05, 20:22 Tak się składa, że ze względów zawodowqych sporo wiem o psychice młodych ludzi. Z moimi dziećmi zawsze mieliśmy bardzo dobry kontakt, oparty na zaufaniu i szacunku. I moje dzieci wiedzą, co i kiedy mogą. Mam 19 letnią córkę, nie podjeżdżają po nią samochody, ale wsiada ona do własnego małego autka wracając późno do domu. Bo lepiej dmuchać na zimne niż znaleźć się ciężko pobitym na OIOM-ie. Takie są, niestety, dzisiejsze czasy. A skręta, papieroska czy alkohol w mig wyczuję- takie drobne skrzywienie zawodowe. Odpowiedz Link Zgłoś
thomaa Re: 15latki 29.12.05, 23:20 dino22 napisał: > Czy "matkatrojgadzieci" czasem nie przesadza troszke? Doslownie jak w twierdzy. do twierdzy, to jeszcze daleko... dino22 napisał: > Jak te wasze 15 latki beda mialy po 20 lat to tez beda podjezdzac samochody ?? 'gdyby babci miala wasy...' na razie maja po 15 lat... ale ze zbytnia pewnoscia siebie rodzicow, to masz troche racji... Sposoby, jakich uzywaja dzieciaki, by ukryc pewne fakty, nawet sie najstarszym filozofom nie snily. Odpowiedz Link Zgłoś
goha66 Re: 15latki 30.12.05, 06:17 thomaa napisała: Sposoby, > jakich uzywaja dzieciaki, by ukryc pewne fakty, nawet sie najstarszym filozofom > nie snily. Pytanie w poscie brzmiało: na co pozwalacie dzieciom, a nie na co sobie pozwalają wasze dzieci i jak starają się to przed wami ukryć Odpowiedz Link Zgłoś
thomaa Re: 15latki 30.12.05, 12:15 goha66 napisała: > thomaa napisała: > Sposoby, > > jakich uzywaja dzieciaki, by ukryc pewne fakty, nawet sie najstarszym > filozofom > > nie snily. > > Pytanie w poscie brzmiało: na co pozwalacie dzieciom, a nie na co sobie > pozwalają wasze dzieci i jak starają się to przed wami ukryć ale ja odpowiadalam akurat na tego posta: dino22 napisał: > Uswiadom sobie i dopusc mysl ze jest tysiace > sposobow na to zeby twoja czujnosc towje dzieci mogly zmylic (a to idzie im > najlepiej), no chyba ze masz takich aniolkow, ktore zawsze sluchaja mamy, jesli tak to gratuluje sukcesu wychowawczego, bo to naprawde zasluguje na medal, > zwazajac jak zadko sie to udaje. Skad to wiem?? Bo niedawno sam mialem tyle lat i wiem jak to w praktyce wyglada, niekoniecznie na wlasnym przykladzie. nie > moja rola jest cie przekonac do tego co mowie, tylko chcialbym abys troszke sie zastanowila nad ta pewnoscia siebie Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
filemonka21 Re: 15latki 07.01.06, 20:25 > Jak te wasze 15 latki beda mialy po 20 lat to tez beda podjezdzac > samochody ?? A ile ty masz lat , ze się tego wstydzisz ? Jak 15latki będą mieć 20 lat, to będą mądrzejsze, i albo ktoś po nich podjedzie, za co bardzo ciepło i wylewnie podziękują, albo wezwą taxówkę. > ....Jesli beda chcieli to i tak wypija i zapala.... Tak, ale nie będą mieć możliwości rozrabiania, czy padnięcia w krzaki, w drodze powrotnej. Człowiek "opity" i "napalony", "naćpany" jest dużo mniej sprawny również w ucieczce przed bandytami. A cały twój dalszy tekst swiadczy zwyczjnie o fruwjącej wprost głupocie. Odpowiedz Link Zgłoś
glanka15 Re: 15latki 07.01.06, 20:04 ja mam 11 lat i nie moge wracać do domu później niż 20:00 , i sie z tego ciesze... Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: 15latki 10.01.06, 13:12 Moje dzieci są jeszcze małe, i nie wiem jak to będzie wyglądało za 10-15 lat, ale już zaczynam się zastanawiać. Mnie rodzice nie puszczali na całonocne imprezy w wieku 15-16 lat. Do 23 to max, No chyba ze sylwester u znajomych im osób. Tata zawsze mnie odbierał, wystarczyło że zadzwoniłam. Miałam takie poczucie bezpieczeństwa, że jak impreza kiepska to mam jak wrócić. Tak było nawet jak miałam nawet dwadzieściakilka lat. Po prostu czułam się bezpieczniej wracając z Tatą niż sama taksówką.Moi rodzice zawsze wiedzieli gdzie i z kim jestem, a jak szłam z chłopakiem, to musiał mnie odprowadzić pod drzwi. I tu chyba działał szósty zmysł mojego taty, który nie wiadomo jak mocno już śpiąc budził się na parę minut przed moim przyjściem i otwierał mi drzwi. Co do palenia i picia to bywało różnie. Ale nigdy nie pozwoliłabym sobie wrócić do domu pijana. narkotyki w ogóle mnie nie obchodziły. Co do papierosów to nawet jak mówiłam, ze nie paliłam to nikt mi nie wierzył. W niepalącym domu to się zawsze wyczuje. Może moi rodzice nie byli zbyt liberalni, ale można powiedzieć z perspektywy czasu, że wyszło mi to na dobre. miałam koleżanki, które nawet w wieku 14 lat chodziły na całonocne imprezy, paliły oficjalnie i mogły wypić kilka piw, a rodzice się nie interesowali gdzie z kim i co robią ( Boże jak ja im wtedy zazdrościłam ), ale niestety ich opinia w towarzystwie nie była najlepsza. Mozna się było z nimi bawić, ale żaden kolega nie miałby ochoty na poważniejszy związek z nimi. Efekt jest taki że do tej pory mają kłopoty z założeniem rodziny, czy stabilnego związku. Opinia z liceum niestety się ciągnie za nimi. A w pewnym wieku ciężko jest już kogoś fajnego poznać. Tak wiec chyba warto uważać, na jakie imprezy i gdzie się puszcza dzieci, bo 15 lat to mimo wszystjko psychicznie jeszcze dzieci. Dotyczy to chyba głównie dziewczynek, bo to na nieszczęście one właśnie mogą sobie zniszczyć opinię jednym głupim wyskokiem. Z chłopcami jest troszkę inaczej. Ja to przerobię na pewno w obu przypadkach, i już się boję. Odpowiedz Link Zgłoś
zoska36 Re: 15latki 10.01.06, 22:04 ja mam 14 latka, ale póżniej niż o 20 nie pozwalam wracać do domu. na imprezy jeszcze nie chodzi - raz z dyskoteki pozwoliłam o 21. Odpowiedz Link Zgłoś
archi_joa Re: 15latki 03.02.06, 00:23 dzieciaki w wieku 14-15 lat zyja czesto jakby wdwoch swiatach..z jednej strony niby takie kochnane i ulozone...rodzicom wydaje sie, ze wiedza o nich wszystko...ale trzeba sie pogodzic z tym, ze jest to wiek probowania alkoholu, papierosow ... wiadomo - jedne dzieciaki beda balowaly bardziej, inne tylko czasem, ale wiem, ze prawie nie ma takich, ktore sa super grzeczne... to normalne, ze czasem wypija czy zapala..takie prawo mlodosci... wiekszosc moich kolezanek na poczatku liceum i w ósmej klasie popalala, popijala - teraz studiuja, zadna nie pali, nawet piwa nie pija....nie nalezy tak demonizowac sytuacji - kazde pokolenie zachowuje sie tak samo i kazde to mistrzowsko ukrywa przed rodzicami Odpowiedz Link Zgłoś