mateusz572
28.11.25, 20:29
Malutkie Węgry załapały się do sojuszu USA-Rosja.
Orban odwiedził swojego sojusznika w Moskwie.
Odbyli bardzo konstruktywne rozmowy w przyjacielskiej atmosferze.
Czyżby szykowali jakąś przykrą niespodziankę Ukrainie?
Orban jest gotowy na wszystko aby władzę na Węgrzech utrzymać.
Ma za dużo do stracenia fruktów legalnych i nielegalnych, w miarę uczciwych i nieuczciwych a z drugiej strony przechowuje też takich z innego niegdyś przyjaznego kraju, którzy połasili się na publiczny grosz w prywatnych celach.