borrrka
18.09.26, 07:31
18 września 1939 moja oficerska Rodzina, damska jej część, uciekła brodem przez Bug z Brześcia do Warszawy.
Do faszystów.
Zawsze fascynowała mnie ta opcja - dama z wyższych, aczkolwiek brzeskich sfer, przedzierająca się przez rzekę z walizką.
Pewnie nie słyszeli ostatniej wypowiedzi Ławrowa, że bohaterska armia czerwona z pomocą im idzie.
Temu zawdzięczam swoje istnienie w takiej, a nie innej postaci genetycznej, ale długo trwało zanim zrozumiałem tę ucieczkę przed Marusią:)
I sierżantem Jołki-Pałki.