14.12.04, 10:25
Odbyly sie wczoraj obchody Masakry w Nanjing

Od grudnia 1937 do stycznia 1938 wymordowali tam Japonczycy ponad 300000 ludzi
Dzis probuje sie podwazac wiarygodnosc swiadkow zdarzenia a nawet samo
zdarzenie.
W nowoczesnej, demokratycznej Japonii.
Co o tym myslec ?

Obserwuj wątek
    • dana33 Re: W Pekinie 14.12.04, 10:56
      oj jak dobrze cie znow tu widziec po takiej dluuuuuugiej przerwie... :)))

      co o tym sadzic? duzo o wojnach i przestepstwach wojennych to ja nie wiem, ale
      wiem, ze nie ma takiej armii na swiecie, ktora by kiedys tam nie popelnila
      przestepstw na ludnosci cywilnej. w czasach pokoju trudno to potem wytlumaczyc
      i jeszcze trudniej sie do tego przyznac. zaczyna sie wtedy podwazanie zeznan i
      sprawozdan. wojny, tym bardziej dlugotrwale, wywoluje te najgorsze strony u
      czlowieka, ktore kazdy z nas posiada, nie tak?
      • pro_wok Re: W Pekinie 14.12.04, 11:15
        dana33 napisała:

        > oj jak dobrze cie znow tu widziec po takiej dluuuuuugiej przerwie... :)))
        >
        > co o tym sadzic? duzo o wojnach i przestepstwach wojennych to ja nie wiem,
        ale
        > wiem, ze nie ma takiej armii na swiecie, ktora by kiedys tam nie popelnila
        > przestepstw na ludnosci cywilnej. w czasach pokoju trudno to potem
        wytlumaczyc
        > i jeszcze trudniej sie do tego przyznac. zaczyna sie wtedy podwazanie zeznan
        i
        > sprawozdan. wojny, tym bardziej dlugotrwale, wywoluje te najgorsze strony u
        > czlowieka, ktore kazdy z nas posiada, nie tak?


        Witaj Dano

        Slabosc dolara umozliwila mi wziac sobie dzisiaj dzien wolny.
        Kontrakty podpisujemy z Chinczykami w Euro a oni wciaz opieraja sie na dolarze.
        Gwarancje bankowe na sumy w dolarach nie wystarczaja na pokrycie naleznosci w
        Euro a proces uzyskania nowych nie pozwala na dotrzymanie przez Chinczykow
        terminow platnosci, z ktorymi powiazane sa terminy dostaw.
        Krotko mowiac. Nie zaplacili na czas roznicy w dolarach do euro i w zwiazku z
        tym przesunal sie termin dostawy i zrobilo sie luzniej dla mnie.
        Ciekawe jak dlugo jeszcze zechca trwac przy dolarze.

        Co do masakry to do licha, by moc tworzyc przyszlosc trzeba rozliczyc
        przeszlosc i to nie tylko w Europie.
        • Gość: you-know-who Re: W Pekinie IP: *.telia.com 14.12.04, 11:30
          > Ciekawe jak dlugo jeszcze zechca trwac przy dolarze.
          tak dlugo jak bardziej bedzie im zalezec na sprzedazy do USA i zapobiezeniu
          takich klopotow jak maja z twoja dostawa. czyli jeszcze troche...

          Co to Nanjing to wspomne ze to miasto wtedy nazywalo sie Nankin i pod taka
          nazwa wspominaja o masakrze niektore zrodla. Wowczas zwolna zamieniane w
          kolonie Angielska, miasto zostalo zgwalcone i zdziesiatkowane.
          Trwalo to cale tygodnie, systematycznie. Zwiedzilem tam mauzoleum, duze.
          Japonczycy byli wowczas gorszymi zwierzetami niz Niemcy, choc Polakom trudno to
          sobie wyobrazic.

          Czy obecnie Japonczycy stana sie znow grozni? Nie sadze, ale wiem zbyt malo.
          Bylem niedawno na otwarciu pewnego kongresu w Kioto, ktore swa obecnoscia
          zaszczycili cesarz i cesarzowa. Ku mojemu zdziwieniu czesc studentow nawet nie
          wstala z miejsca. Wytlumaczyli mi ze jest synem przestepcy wojennego i nie
          naleza mu sie zadne honory, powinien ustapic. Wydaje sie ze Japonczycy byli
          bardziej zatwardzialymi fanatykami niz Niemcy, w sumie dostali dupe mocno ale
          moze mniej to odczuli, bo gdy sie porowna poglady na sprawy wojny Niemcow i
          Japonczykow, to ja wole mlodych Niemcow.
          :-|

          • dana33 Re: W Pekinie 14.12.04, 11:47
            miedzy tym co narody powinny a co robia to dluga droga...
            japonczycy, wg mnie, to jeden z najbardziej okrutnych narodow swiata, tak samo
            jak i arabowie. i okrutni nie tylko dla "obcych" ale tak samo okrutni w
            stosunku do siebie. nie na darmo japonczycy nazywani byli "prusakami wschodu".
            to, ze dzisiaj uwazamy ich za narod kulturalny i dazacy do dobrego wspozycia z
            innymi narodami swiata, dlugo jeszcze nie znaczy, ze znajdujac sie znow w
            jakies wyjatkowej sytuacji jak wojna, ich brutalnosc nie wezmie gory
            nad "zachodnim rozsadkiem".
            fakt, ze mlodzi nie oddaja tradycyjego szacunku dla cesarza bo "byl synem
            przestepcy wojennego" tez mi troche idzie w znana mi jeszcze z mlodosci
            polityke komunistow: dzieci odpowiedzialne za czyny ojcow, ojcowie
            odpowiedzialni zaczyny dzieci.... kazdy jest odpowiedzialny tylko za siebie.
            to i tak ma duzo do przepraszania, bez dodatkowego balastu odpowiedzialnosci
            za czyny rodzicow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka