Dodaj do ulubionych

A co tam slychac u G.Sorosa-filantropa z licencją

06.01.05, 11:49
juz raz zafundowal temu regionowi swiata finansowe tsu-nami
Obserwuj wątek
    • Gość: gloubiboulga Jak bylo w Deux-Alpes? IP: *.proxy.aol.com 06.01.05, 19:55
      • krystian71 Re: Jak bylo w Deux-Alpes? 06.01.05, 21:02
        super,globulko,chyba jeszcze raz na wiosne sie wybiezemy.prawdziwy snieg,
        prawdziwe zarelko i sympatyczni wspolwyznawcy narciarskiej religii.Jestem w
        jednym kawalku, choc jeszcze po 4 dniach od powrotu bola mnie miesnie i
        gardelko od sylwestrowych spiewow.
        pozdrawiam
        • biedronka24 to jest bulgotek 06.01.05, 21:07
          to chyba lepsze tlumaczenie. Pozazdroscic nart. My sie rodzinnie przerzucilismy
          na biegowki ostatnio. No nie lubimy kolejek.
          Poza tym maz zjezdza lepiej ode mnie no i pewno chcialby wiecej poszalec a ja
          nie lubie robic za balast.
          • biedronka24 Gloubi 06.01.05, 21:11
            dites- quelles sont les origines de votre prenom?
            Serait ce- pour que les autres se cassent- ils la langue on essayant de le repeter?
            • krystian71 Re: Gloubi 06.01.05, 21:21
              Sorry Biedronko, potrzebuje tlumacza.Z francuskim ni w zab.
              Na biegowki jestem za leniwy, namawiam cie na sprobowanie , nawet gdybys cala
              trase pokonywala plugiem wrazenia , widoki i satysfakcja i tak jest wspaniala.
        • Gość: rachelka Re: Jak bylo w Deux-Alpes? IP: *.twcny.rr.com 06.01.05, 21:21
          krystian71 napisała:

          > super,globulko,chyba jeszcze raz na wiosne sie wybiezemy.prawdziwy snieg,
          > prawdziwe zarelko i sympatyczni wspolwyznawcy narciarskiej religii.Jestem w
          > jednym kawalku, choc jeszcze po 4 dniach od powrotu bola mnie miesnie i
          > gardelko od sylwestrowych spiewow.
          > pozdrawiam
          he,he krystian jedno co o nartach mozna powiedziec,to fakt,ze odkrywasz ile masz
          roznych,powiedzmy mniej uzywanych, grup miesni.pierwsze dni to
          zabojstwo,niezaleznie od tego co cholera robisz to i tak kolana trzeszcza a
          galarety drgaja. ja zawsze mowilam,ze powinnam sie byla wychowywac w gorach,bo
          jak snieg zobacze to jak bernardyn narty podpinam i juz mnie nie ma. nie wiem
          czy sprobowales zjechac na moguls,albo na half-pipe? mnie raz dziatwa w to
          wepchnela,tak goraco to ja sie w zyciu nie modlilam, oczywiscie dla tych
          "wesolkow' to chleb powszedni,bo oni to nigdy normalnie nie zjezdzaja,ale ja?
          jedno co moge powiedziec,ze jezdzimy teraz oddzielnie,nawet na wyciagu:))
          • krystian71 Re: Jak bylo w Deux-Alpes? 06.01.05, 21:30
            co to moguls i half pipe? rachelko
            Namowili mnie na parapet, czyli snow-board,ale chyba jestem za stary na takie
            experymenty:)) Akty strzeliste wznosilem rowniez uzywajac takich malutkich
            narciatek,cus podobnego jakbym z Gubalowki na butach zjezdzal.Tylko raz
            dalemsie namowic i starczy.Choc moje dzieciatko pokonywalo te trase od
            niechcenia pol drogi konwersujac przez komorke.Dla mnie jednak nie ma to jak
            wyprobowana i wyslizgana boazeria.
            • Gość: rachelka Re: Jak bylo w Deux-Alpes? IP: *.twcny.rr.com 06.01.05, 21:47
              krystian71 napisała:

              > co to moguls i half pipe? rachelko
              > Namowili mnie na parapet, czyli snow-board,ale chyba jestem za stary na takie
              > experymenty:)) Akty strzeliste wznosilem rowniez uzywajac takich malutkich
              > narciatek,cus podobnego jakbym z Gubalowki na butach zjezdzal.Tylko raz
              > dalemsie namowic i starczy.Choc moje dzieciatko pokonywalo te trase od
              > niechcenia pol drogi konwersujac przez komorke.Dla mnie jednak nie ma to jak
              > wyprobowana i wyslizgana boazeria.

              no widze problemy w konwersacji i rozumieniu slownictwa. my na nartach siedzimy
              ze 3 miesiace w roku,a wiec dla nas to jak jazda na rowerze:)) deske,czyli
              snowboard,to ja odrzucam,bo ciezko z wyciagu zejsc,a moguls to takie usypane
              gorki,,muldki,jak wydmy na plazy,trzeba co sekunda i szybko na nich skrecac,bo
              inaczej calujesz snieg,a hlaf-pipe, to gora lodu,zcieta w pol,gdzie mlodziez
              wskakuje robi obroty w powietrzu i wjezdza na przeciwna strone. me dziatki to
              tak szaleja na stokach,kiedys widzialam jak sie z wyciagu spychali i jechali
              tylem,przez cala gore. teraz ja jezdza swoimi trasami,stary swoimi, a dziatwa
              robiac 360 i moguls tylem,swoimi, i kazdy jest zadowolony.po skonczonych
              wariacjach na stoku jak na nich czekam to jeden podjezdza z jednej,drugi z
              drugiej strony i razem robia "hockey stop"-czyli obsypuja mnie od stop do glow
              sniegiem:)) bardzo chcialabym pojechac w alpy,ale to inna raza.
              • krystian71 Re: Jak bylo w Deux-Alpes? 06.01.05, 22:00
                no i tak do mnie mow.Zadne tam pipy nawet pol-pipy( przepraszam, za brzydkie
                slowa) ale muldki , to jest to co lubie,inaczej zycie byloby zbyt nudne.
                A gdzie sie u was jezdzi Rachelko?Ja do prawdziwych gor mam 600 km, wiec trudno
                mi przyznac,ze sezon u nas trwa 3 miesiace.
                • Gość: rachelka Re: Jak bylo w Deux-Alpes? IP: *.twcny.rr.com 06.01.05, 22:05
                  krystian71 napisała:

                  > no i tak do mnie mow.Zadne tam pipy nawet pol-pipy( przepraszam, za brzydkie
                  > slowa) ale muldki , to jest to co lubie,inaczej zycie byloby zbyt nudne.
                  > A gdzie sie u was jezdzi Rachelko?Ja do prawdziwych gor mam 600 km, wiec trudno
                  >
                  > mi przyznac,ze sezon u nas trwa 3 miesiace.
                  no wiesz,ze ny state ma sporo gor,nie sa zbyt wysokie,ale zawsze. lepsze sa w
                  vermont,czy kanadzie,ale tam czesto jest lod i strasznie zimno,a wiec ciezkie
                  warunki. te pipy mi sie podobaly,czuje,ze bys je polubil,jak lubisz muldki,ja
                  je omijam, a zycia nie mam nudnego:)))
                  • krystian71 Re: Jak bylo w Deux-Alpes? 06.01.05, 22:15
                    juz je lubie.Wszystkie pipy, nawet bez zakladania nart :)))
                    • Gość: rachelka Re: Jak bylo w Deux-Alpes? IP: *.twcny.rr.com 06.01.05, 22:28
                      krystian71 napisała:

                      > juz je lubie.Wszystkie pipy, nawet bez zakladania nart :)))
                      no,no i tak to z sorosa przeszlismy na pipki,czyli podazamy jego sladem,jako,ze
                      wszystko zaczyna i konczy sie na jednym-nartach:)))
                    • Gość: rachelka Re: Jak bylo w Deux-Alpes? IP: *.twcny.rr.com 06.01.05, 22:36
                      tu masz wizualne halfpipe,ja oczywiscie wjechalam jedna strona i wyjechalam
                      dolem,bez przezutow w powietrzu:)))
                      www.abc-of-snowboarding.com/snowboardinghalfpipe.asp
                      • biedronka24 Niezle, niezle 06.01.05, 22:57
                        tak przy okazji. Nie przyszloby mi to do glowy. No musialabym wyssac z tym
                        mlekiem ten dryl moderatorski ;) zeby wysylac w necie opisy techniczne np
                        zagalopowywania po jakims wypadzie zalozmy, hm. do okolicznej STADNINY hi, hi.
                        Milego wieczoru chlopcy.
                        Rachelko nie wspominalas nic wczesniej o potomstwie.
                        Musi byc dumne z mamy ktora notorycznie i calodniowo pyka w klawiature i wysyla
                        przepisy na calkiem niezle drinki a w przerwach dba o figurke na basenie i
                        cwiczy te pipe´y :)
                        Domyslam sie ze chlopak? A moze i jedno i drugie? No pozazdroscic.
                        to juz wiem dlaczego nie podobal ci sie tekst zespolu ktory podeslalam. Postaram
                        sie lepiej innym razem ;)
                        • krystian71 Re: Niezle, niezle 07.01.05, 09:48
                          Biedroneczko,mialas wczoraj zly dzien,mam nadzieje,ze juz ci przeszlo i z nowym
                          wlasciwym sobie optymizmem powitalas poranek.Jesli jeszcze nie,to wejdz w link
                          Rachelki i kliknij w pipe tricks , tam jest taka sympatyczna animacja czegos ,
                          czego nigdy w zyciu nie zrobie
                          pozdrawiam
                          • Gość: gloubiboulga Dla koksinelki i Christian IP: *.proxy.aol.com 08.01.05, 19:41
                            Bonsoir!
                            • krystian71 Re: Dla koksinelki i Christian 08.01.05, 22:43
                              Hello, hello, bulgotku , rowniez bonsoir i niech zyje goscinna Francja , dla
                              turystow, a szczegolnie dla wszystkich potrzebujacych azylu i bezpieczenstwa w
                              tym i poprzednich wiekach
                              • Gość: gloubiboulga Re: Dla koksinelki i Christian IP: *.proxy.aol.com 10.01.05, 11:37
                                Chce zadac panu bardzo powazne pytanie: czy spotkal pan, bedac w 2-Alpes,
                                przynajmniej jedno "psie gôwno"? Poprosze o szczera odpowiedz.....

                                Koksinelka: "gloubiboulga" ma wspôlne cechy z Casimir'em...Czy zna go pani?
                                (Prosze nie szukac w guglu......)
                                • krystian71 Re: Dla koksinelki i Christian 10.01.05, 12:20
                                  1/nie wiem, cze odpowiedz moja pania bulgotke zadowoli, w zadne psie gowno nie
                                  wdepnalem , D.Alpes pokrywal puszysty sniegu tren.
                                  ALE , to nie byla moja pierwsza wizyta w tym pieknym i przyjaznym kraju,
                                  przewojazowalem go od St.Michele-Lourde-Marsylie pare lat temu-latem-i w zadne
                                  psie gowno nie wdepnalem.
                                  Problem pewnie w tym, ze jak ktos chce takowe znalesc , to zawsze znajdzie ,
                                  nawet jakby mial za psem chodzic pol dnia i ciagle pod nogi patrzec.
                                  Ja mialem inne atrakcje.
                                  Pozdrawiam
                                • krystian71 Re: Dla koksinelki i Christian 10.01.05, 12:21
                                  Aha, PS - nie znam zadnego Casimira
    • Gość: rachelka Re: A co tam slychac u G.Sorosa-filantropa z lice IP: *.twcny.rr.com 06.01.05, 19:57
      krystian71 napisała:

      > juz raz zafundowal temu regionowi swiata finansowe tsu-nami

      jakto co nasz ekonomiczny guru MC go czyta i mnie tego zlodzieja poleca, he,he a
      ja wole Buffeta:))
    • Gość: zdziwieny Arab [...] IP: *.fastres.net 06.01.05, 21:23
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • Gość: rachelka Re: A co slychac o tego Spielberga, czy on juz IP: *.twcny.rr.com 06.01.05, 21:27
        jarus,idz prztzezwiej bo ostatnio chyba za duzo ciagniesz,albo na lekach
        oszczedzasz. te twoje g. wpisy juz kazdego nudza,bo sie powtarzasz jak zdarta
        plyta. zakladaj swoje watki i zobacz ile tam chetnych porozmawia z toba o arabach?
        • krystian71 Re: A co slychac o tego Spielberga, czy on juz 06.01.05, 21:34
          Jarusia tez trzeba przewietrzyc i w Dolomity wpuscic bo sie strasznie zatechly
          zrobil i jak temu kapralowi wszystko mu sie z arabstwem kojarzy.
          Nawet panie Boze wybacz Soros ze Spielbergiem
          • biedronka24 Spielberg wylozyl spora sume 06.01.05, 21:43
            to chcial Jarek powiedziec.
            Jak chcecie o nartach gadac to nie robcie tego pod ta wasza niezbyt elegancka
            licytacja. Jesli dla was to sport to warto byc moze o zasadach fair play sobie
            przypomniec. Ja sie zjezdzac naucze- nie ma problemu.
            Do Francji nie jezdze w Alpy bo za drogo. Czechy mi zupelnie wystarczaja. A i
            Polska Sniezka niezgorsza.
            Rzeczywiscie to sie robi denerwujace.
            • krystian71 Re: Spielberg wylozyl spora sume 06.01.05, 22:12
              czemu sie denerwujesz Biedroneczko,to chyba sympatyczny objaw zaczac o Sorosu a
              skonczyc na snieznym stoku.Gorzej odwrotnie.Nawet gdybym o nartach watek
              zalozyl Jarus by i tak na Arabow go zwekslowal.
              PS.Cale zycie na Slowacje jezdzilem, ale w tym roku kleska zywiolowa w postaci
              huraganu przez Slowacjw przeszla, wiec na Francji stanelo
              PS.Szwajcarskie Davos jeszcze drozsze.Zawsze sie tym mozna pocieszac:)))
          • Gość: Arab-przerazony Ale czym mnie moj wodz pieniadze na to posle.... IP: *.fastres.net 06.01.05, 21:49
            • biedronka24 Jarek co ty tam robisz? Sepuku czy o co chodzi? 06.01.05, 21:52
              wez sie w garsc.
              I sie uspokoj.
              • Gość: Botanik Posle albo nie posle, moze ty mi je podrzucisz. IP: *.fastres.net 06.01.05, 22:12
                Latac umiesz i aby 24 kropki miec musisz tez dosc duza byc.
          • Gość: rachelka Re: A co slychac o tego Spielberga, czy on juz IP: *.twcny.rr.com 06.01.05, 21:50
            krystian71 napisała:

            > Jarusia tez trzeba przewietrzyc i w Dolomity wpuscic bo sie strasznie zatechly
            > zrobil i jak temu kapralowi wszystko mu sie z arabstwem kojarzy.
            > Nawet panie Boze wybacz Soros ze Spielbergiem
            a to sie obsmialam,przypominajac sobie czasy wojska i rozmowy
            "wy tam we dwoch,coscie za jeden?"
            jarus to rzeczywiscie dolomit w wykopalisk,a jego skojarzenia nie do
            przebicia,kazdy temat konczy na arabie,co za polot:)))
            • Gość: Botanik Poczekajcie do jutra drodzy insekty, moze moja zon IP: *.fastres.net 06.01.05, 22:13
              na zoologi sie zna.
              • krystian71 Re: Poczekajcie do jutra drodzy insekty, moze moj 06.01.05, 22:18
                Dziwnymi sciezkami chodzi wyobraznia twych skojarzen,trudno za toba nadazyc
              • biedronka24 to dobrze ze zaliczasz insekty do zwierzat. 06.01.05, 22:28
                Ale nasz przyjaciel fizyk podpowiedzialby ci ze chodzi o entomologie...
        • Gość: Arab Robi albo jeszcze nie robi, i to mnie dziwi. IP: *.fastres.net 06.01.05, 21:48
      • biedronka24 Jarek Spielberga uwielbia moj malzonek 06.01.05, 21:48
        bo ci inzynierowie tak juz maja. Fizycy ponoc tez.
        A ze ekipa pomagajaca bezposrednio na miejsce przyjechala to tez bardzo wazne.
        Zreszta jakbyscie w Izraelu dobrych psow do pracy takiej wlasnie- ratowania
        ludzi i uniwersalnych, ktore sie da helikopterami przewozic to wam podpowiem,
        jakscie jeszcze nie wpadli. To te same ktorych Francuzi uzywaja w wojsku.
        Tylko w zyciu bym nie chciala by tych psow ktos uzywal do innych celow niz pomoc
        ludziom i tropienie materialow wybuchowych. Ale wierz mi sa lepsze od
        labradorow. Nie wiem czy wy tam w waszym Mossadzie je znacie.
        Tylko przestan blagam. Ja jakos tak nie moge do konca sie na ciebie zloscic- nie
        wiem dlaczego, choc czasem mam wrazenie ze jestes tez niewdziecznikiem Fredziem.
        • Gość: Botanik Ja sie twoja mauzonka, insekcie nie IP: *.fastres.net 06.01.05, 22:08
          zajmuje, bo jestem botanikiem, a nie zologiem.Od kiedy Insekty mauzonki maja, to
          cos nowego.....
          • Gość: rachelka Re: Ja sie twoja mauzonka, insekcie nie IP: *.twcny.rr.com 06.01.05, 22:09
            Gość portalu: Botanik napisał(a):

            > zajmuje, bo jestem botanikiem, a nie zologiem.Od kiedy Insekty mauzonki maja, t
            > o
            > cos nowego.....
            jarus ty sie zajmij swoja mauzonka,jak fredek by ja nazwal turcyca,a nie
            szwendaj sie tutaj,gdzie cie nikt nie chce.
            • Gość: Arab Ani twoi, czyzby tez insekcie. IP: *.fastres.net 06.01.05, 22:11
              • krystian71 Re: Ani twoi, czyzby tez insekcie. 06.01.05, 22:22
                Czy ona przy dziecku
                siada po turecku?
                • Gość: rachelka Re: Ani twoi, czyzby tez insekcie. IP: *.twcny.rr.com 06.01.05, 22:26
                  krystian71 napisała:

                  > Czy ona przy dziecku
                  > siada po turecku?
                  ona chyba w kucki
                  zaklada tureckie onucki
              • biedronka24 Jarek przepraszam Cie za nich 06.01.05, 22:36
                w zyciu bym tak o niczyjej zonie nie napisala.
                Ucaluj ja ode mnie.
                Uciekam stad bo niedobrze mi sie robi. Juz nic nie rozumiem.
                Jesli to zabawa lub zarty to obrzydliwe po prostu.
          • biedronka24 No prosze a podobno religia nie pozwala 06.01.05, 22:27
            oj Jareczku.
            Ja mam malzonka nie malzonke. Niestety ten drugi rodzaj milosci (homo) mnie nie
            pociaga. Na tyle kompletnie ze czasem mam problemy z pocalowaniem na pozegnanie
            osoby mojej plci. Francja od tej strony nie do konca mi pasuje chyba ze
            witalabym sie z samymi panami ;). No ale oziebla chyba tez nie jestem. Zreszta
            nie wiem. Zapytam malzonka.
            Naprawde jestes botanikiem? Mowiles ze emerytowanym.
            • Gość: jarek Widze ze chcesie uwage od faktu odwrocic, ze po IP: *.fastres.net 06.01.05, 23:02
              Schumacherze, ktory 10 milionow obieca, Spielberg juz 1,5 milion dal, jak tak
              dalej bedzie cedzil to insekcie daleko nie zalecisz.
              • biedronka24 Sluszna uwaga 06.01.05, 23:08
                wogole polatam sobie w moim lozku.
                A ty mozesz tylko zazdroscic.
                Jakby co to autor tekstu to Gugala oczywiscie. Zebyscie nie dali plamy.
                Poza tym na drugie mam Izabela i mam goraca krew- wiec strzez sie ;)
      • Gość: zdziwiony Arab A co slychac u szejka al Taraki...on juz IP: *.fastres.net 08.01.05, 19:52
        kilkasetkom tysiecy niewiernym w sudanie juz zaproszenie do islamskiego raju
        wyslal, i tez zaproszonych tam przewiozlm, a pomyslec ze jeszcze w roku 1996
        UNIA uwazala go za moderatnego musulmana, ile by tak zabil gdyby przypadkiem tak
        moderaty nie byl.
    • Gość: olo Re: A co tam slychac u G.Sorosa-filantropa IP: *.tpgi.com.au 06.01.05, 23:21
      Jeszcze oblicza ile na tej filantropi moze stracic
      • Gość: jarek Nie wiem czy dal czy tez nie, ale czy on ma jakis IP: *.fastres.net 07.01.05, 00:24
        obowiazek musulmanom pomagac? Bo jak sie nie myle on parszywym dla musulmanow
        Zydem jest, moze raczej Sultan Brunei cos da, w koncu nie tylko blisko mieszka,
        i nie tylko mu sie to udalo, to o czym musulmanie na Sumatrze od 50 lat maza (
        od Indonezji sie oderwac i dollarami sie tylko w swojej rodzinie dzielic), ale
        bylo nie bylo jest ich wspolwyznawca....i jeszcze nigdy on zadnemu w jakiejs
        katastrofie pokrzywdzonemu nie-wiernemu nie pomogl, nie mowiac juz o jemy
        wspolwyznawcom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka