Dodaj do ulubionych

Poprosze o konstruktywna interpretacje

06.02.05, 21:39
Jak Panstwo rozumiecie te wypowiedz C Rice? Dla mnie jest to przejaw aktywnej
kampanii dyplomatycznej przygotowujacej grunt (i koalicje) pod miliatrna
napasc na Iran. Choc z drugiej strony zastrzegala sie ta "ebony-girl", ze
niby wojny z Iranem nie planuja. No ale czym jest ta ingerencja w wewnetrzne
sprawy tego kraju:
""I don't think anybody thinks that the unelected mullahs who run that regime
are a good thing for the Iranian people or for the region. I think our
European allies agree that the Iranian regime's human rights behavior and its
behavior toward its own population is something to be loathed."
Szerzenie nienawisci jako sztuka dla sztuki? Watpie.
Zalozmy przez sekunde, ze mentalnosc Arabow (Persow) jest inna od naszej. Nam
to tu Maorysowie wkolko do glowy wbijaja. Zalozmy wiec, ze Arabowie/Persowie
preferuja system przywodztwa duchowego 'namaszczonego odgornie' od sytemu
wladz obieranych w populistycznych wyborach. Jakie prawo ma nasza Ebony Rice,
azeby nam suberowac nienawisc do systemu, ktory jest nam obcy i w ktorym to
nie nam przychodzi zyc?
Obserwuj wątek
    • zahedan nihil novi sub sole 06.02.05, 21:43
      jakiej to interpretacji oczekujesz?
      • abe_ltd Re: nihil novi sub sole 06.02.05, 21:50
        Czy jest ktos kto by mogl mi to nawolywanie do nienawisci wobec Iraku i jego
        systemu politycznego uzasadnic moralnie?
        Osobiscie nie widze w tym zdaniu nic ponad slepa propagande nienawisci wobec
        czegos co jest nam Europejczykom kulturowo obce, czyli wobec islamu. Czy cos mi
        sie wymknelo? O to pytam.
        • abe_ltd Sorry, mialo byc nawolywanie do nienawisci 06.02.05, 21:50
          wobec IRANU
          • yidele Re: Sorry, mialo byc nawolywanie do nienawisci 07.02.05, 04:05
            a jest o loathing, które oznacza bardziej odrazę, lecz co za różnica,
            nieprawdaz? To tak jakby czytac "Fear and Loathing In las vegas" jako "strach i
            nienawisc w las vegas".

            Tłumacząc zacytowany kawałek z natury

            "I don't think anybody thinks that the unelected mullahs who run that regime
            are a good thing for the Iranian people or for the region. I think our
            European allies agree that the Iranian regime's human rights behavior and its
            behavior toward its own population is something to be loathed."

            otrzymujemy:

            "Uwazam ze nikt nie mysli iz nie wybrabni mułłowie którzy kieruja ten reżym są
            czymś dobrym dla Iranczyków lub dla regionu. Myśle ze nasi europejscy sojusznicy
            zgadzaja sie ze stwierdzeniem iż względem praw ludzkich i własnej populacji
            Iranski rezym zachowuje się w sposób odrazający"

            Daleko tu od nawoływania do nienawisci, ale niewatpliwie jest to pierwsze salwo
            w wymianie ognia w której z pewnością nienawisci nie zbraknie.
        • zahedan Re: nihil novi sub sole 06.02.05, 21:52
          a bo to nie wiesz że dla amerykanie interpretują świat na własną modłe?
          • abe_ltd Re: nihil novi sub sole 06.02.05, 21:55
            Wiem, ale spodziewalabym sie wiecej wysilku intelektualnego z ich strony jak
            zwracaja sie do Europejczykow. Do swoich redneckow moga walic
            najprymitywniejszym miesem, i oni to zjedza, ale Europejczykow tak latwo nie
            zlapiesz na demagogie z czasow kamienia lupanego.
            No ale coz, bycmoze za duzo oczekuje od ekipy Busha.
            • zahedan Re: nihil novi sub sole 06.02.05, 22:02
              myślę,że ponowne "odzyskanie" wpływów w iranie przez usa to b.łakomy kąsek-tu są właśnie konfitury ;-)
              • abe_ltd Re: nihil novi sub sole 06.02.05, 22:09
                No, jak pani Rice chce "odzyskac" wplywy w Iranie droga zabiegow
                dyplomatycznych (raczej niz militarna) to nienajlepiej zaczela nawolujac
                potencjalnych sojusznikow do przylaczenia sie w emocjonalnej krytyce (Loathing)
                tego co iranskie status quo soba reprezentuje. Chyba ona jednak na ten deser
                sobie nie zasluzyla ;)
            • xyz61 Re: nihil novi sub sole 06.02.05, 22:03
              Zbyt masz wygorowane wymagania jak na ta malpeczke. Piekne face of USA!
              • abe_ltd Re: nihil novi sub sole 06.02.05, 22:10
                NO coz, mylilam sie myslac, ze proces ewolucji ma juz ona (i Bush) za soba ;-)
                • xyz61 Re: nihil novi sub sole 06.02.05, 22:27
                  Pewnie zapomnialas, ze idea narodowa USA jest zawrocenie ewolucji wstecz? Czy pamietasz moze deklaracje typu: "Wbombimy Serbie w sredniowiecze", czy "Irak w wiek kamienia lupanego"? W ustach tej nadkobiety beda brzmialy az nader przekonywujaco!
                  • ghotir do xyz61 06.02.05, 23:43
                    ta idea nie jest idea narodowa usa a tylko idea pasa biblijnego manipulowanego
                    przez dynastie krzaczka.
                    o jakim zawroceniu ewolucji mowisz? nasi obecni wladcy nie wierza w ewolucje,
                    propaguja 'creationism' i armageddon (nie jestem pewny pisowni).
                    • manny_ramirez Re: do xyz61 06.02.05, 23:47
                      a co Ty rybaku nie wierzysz ze To Bog stworzyl czlowieka? wiec myslisz dzieki
                      malpie???:)))
                      • ghotir do manny_ramirez 07.02.05, 19:31
                        'a co Ty rybaku nie wierzysz ze To Bog stworzyl czlowieka? wiec myslisz dzieki
                        malpie???:)))'.
                        mysle ze mysle dzieki ewolucji ale domyslam sie ze w obecnym religijnym klimacie
                        moja opinia jest odosobniona. jednak, uzurpuje sobie prawo do posiadania opinii.
                        dawno temu, ludzie sadzili, ze to co mysla to sa glosy bogow przemawiajacych do
                        nich... wracamy do dawnych czasow?
    • j-k Prosze bardzo, Abciu 06.02.05, 22:34
      Amerykanie operacji ladowej w Iranie nie planuja.
      Byc moze tylko naloty na instalacje atomowe, ale i o nie jest pewne.

      Ta wypowiedz oznacza, ni mniej ni wiecej, tylko zachete do obalenia rzadow
      mullow i obietnice, ze jak wybuchnie wojna domowa, to DOPIERO wteda Amerykanie
      wejda i popra jedna ze stron.

      CONDI dobrze wie, co mowi, gdyz mlodziez iranska chce obalenia rzadow mullow i
      demokracji.
      Prasa pisze o tym od wielu lat, tylko jak widac, Ty nie czytasz tego, co trzeba.
      • aaki jk -mistrzu i nauczycielu(od 20 lat) 06.02.05, 22:37
        a nie uważasz że studenci irańscy absolutnie nie mają ochoty na "wchodzenie" amerykańskich wojsk do ich kraju.
        • j-k nie uwazam... 06.02.05, 22:42
          jezeliby wojna domowa w Iranie wybuchla, studenci Iranscy, a nastawienie ich
          jest ostatnio mocno "wolnosciowe", chetnie z pomocy amerykanskiej skorzystaja,
          by po prostu przejac wladze i rozprawic sie z mullami.

          Amerykanie zas, Iran sami potem opuszcza i to z wielu powodow.
          po pierwsze - nie stac ich na jeszcze jedna okupacje.
          • krystian71 Re: nie uwazam... 06.02.05, 22:44
            a tu jeszcze Syria i Saudi Arabia w odwodzie
        • krystian71 Re: jk -mistrzu i nauczycielu(od 20 lat) 06.02.05, 22:42
          taka perspektywa moze wrecz opoznic demokratyzacje Iranu,cokolwiek to slowo
          oznacza.
          Na miejscu tych studentow zastanowil bym sie 2 razy przed wszczynaniem jakis
          powaznych protestow,jesliby to mialo dac USA pretekst do "bratniej pomocy"
          • j-k a niby dlaczego? 06.02.05, 22:48
            wladze (znienawidzona - a tacy sa mullowie w Iranie) obalac lubi kazdy.
            A brac wladze, tez kazdy lubi.

            Sugerujesz, ze studenci Iranscy powini sie bac, gdyz jak Amerykanie raz wejda,
            to beda sie szarogesic?

            Iran jest zbyt duzym i dosc jednolitym krajem, aby mozna bylo z nim tak
            bezceremonialnie, jak z Irakiem (podzielonym etnicznie i religijnie) postepowac
            • aaki a dlatego że 06.02.05, 22:52
              każda interwencja amerykańska skonsoliduje i pogodzi błyskawicznie zwolenników i przeciwników pańtwa teokratycznego
              • j-k pozwol, ze zachowam swoje zdanie na ten temat 06.02.05, 22:56
                znam Persow. Z Arabami laczy ich tylko Islam. zapewniam Cie,
                ze mlodzi ludzie w Iranie chca odstawic mullow raz na zawsze na boczny tor.
                Dla Arabow Islam jest ich WLASNA religia...

                Dla Persow islam jest religia im narzucona przez Arabow.
                Bardzo dawno to bylo, ale... swoja historie Persowie dobrze znaja...
                • aaki możliwe że to religia narzucona 06.02.05, 23:02
                  na tej samej zasadzie jak w polsce zostało narzucone chescijaństwo 1000 lat temu.aktualnie w iranie liczy sie szyityzm a nie zoroastrianizm czy wierzenia manichejskie
              • omnicorp [...] 07.02.05, 06:20
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • aaki Re: Sperda..j 07.02.05, 15:56
                  www.whisky-shopping-online.business.t-online.de/media/Vic_fuck_off_kr.jpg
            • krystian71 Re: a niby dlaczego? 06.02.05, 22:56
              nie sadzisz ,ze to glupie -pozbyc sie swoich wlasnych wrogow sciagajac sobie na
              glowe obcego,rownie znienawidzonego a za to po stokroc silniejszego.
              Nie ludz sie co do nastrojow tzw ulicy.
              Ktoz to ambasade amerykanska miesiacami oblegal, nie studenci aby?
              Co Pahlawiemu zarzucano-nie aby zbytnie zblizenie do Ameryki,odejscie od
              korzeni , zdrade interesow narodowych

              Pewnie,ze wszystko da sie sprowokowac,znalesc grupke towarzyszy , ktorzy
              zaniepokojeni sytuacja zaprosza do pomocy obce mocarstwo.
              Tylko po co sie tu czarowac,jotka,to nie wyklady z podrecznika mlodego agitatora
              • j-k razisz nieznajomoscia Iranu. 06.02.05, 22:59
                25 lat temu wszyscy byli za mullami...

                po dwudziestu kilk latach ich rzadow, ludzie maja ich dosc...
                A wiem to od ZNAJOMYCH Presow...

                ale darujmy sobie z tym przekonywaniem.
                i pozostanmy kazdy przy swoim zdaniu.
                • krolowa_bona Re: razisz nieznajomoscia Iranu. 06.02.05, 23:03
                  No wlasnie. Nie przypuszcza ze twoi znajomi persowie zyja w Iranie. Rozmawiasz,
                  z grupa malkontetow na emigracji, ktorzy reprezentuja opozycje do status quo w
                  Iranie. Pytanie jest czy reprezentuja oni wiekszosc narodu iranskiego. I dare
                  say NO!
                  • j-k Re: razisz nieznajomoscia Iranu. 06.02.05, 23:08
                    ABciu uciekam juz...

                    ale tylko pytanie: co robisz na forum tej Gazety do Wychodka?

                    lecze, Ty moje dziewcze ploche, na forum gazet Leppera, czy PSL-u (Zielony
                    Sztandar, bodajze) - to jedyne partie w Polsce opowiadajace sie przeciw
                    Amerykanom i Polkom w Iraku.

                    Tam Cie bedzie milej i nie bedziesz musiala w kibelku uzywac niemilej Ci gazety.

                    bye.
                  • ghotir do krolowa_bona 07.02.05, 00:02
                    masz racje co do iranskiej emigracji. to gl. ludzie regimu pahlawi i ich
                    amerykanskie dzieci. jednak nie powinnismy ignorowac sily mlodziezy w iranie. ta
                    mlodziez stracila wielu przyjaciol w wojnie z irakiem i ma dosc rzadow kleru.
                    oni moga posluchac rice.
                • woywoy Re: razisz nieznajomoscia Iranu. Jasiu!! 06.02.05, 23:41
                  j-k napisał:

                  > 25 lat temu wszyscy byli za mullami...
                  >
                  > po dwudziestu kilk latach ich rzadow, ludzie maja ich dosc...
                  > A wiem to od ZNAJOMYCH Presow...
                  >
                  Jasiu ma olbrzymie znajomosci od Teheranu do Wladywostoku w jedna strone i do
                  Alaski w druga wiec wydaje sie Jemu ze niby cos wie,a wie tyle ze dzwonia tylko
                  nie wie bidula w ktorym kosciele.

                  Amerykanie juz raz obiecywali Kurdom pomoc kiedy powstana przeciw Sadamowi.
                  Czym to sie skonczylo -wiemy.Doradzy amerykanscy z CIA zdarzyli w pore
                  uciec,pomocy zadnej nie bylo a Sadam zrobil bigos.
                  Podobny scenariusz pomocy amerykanskiej zapowiada Jasiu-strateg dla Iranu.
                  Indokrynacja ludnosci Iranu przez islam jest ogromna i o zadnej formie
                  demokracji nalezy zapomniec.Mozna jedynie zamienic jednego mulle na drugiego-w
                  wykonaniu CIA przwdopodobnie gorszego.
                  • abe_ltd Re: razisz nieznajomoscia Iranu. Jasiu!! 06.02.05, 23:54
                    he he, na Bliskim Wschodzie nie szybko zapomna masakre Kurdow, ktorzy powstali
                    przeciw 'domoroslym tyranom' polegajac na obietnicach USA, ze "we will stand by
                    you". No i staneli, ale Z DALEKA
                    • woywoy Re: razisz nieznajomoscia Iranu. Jasiu!! 07.02.05, 00:14
                      abe_ltd napisała:

                      > he he, na Bliskim Wschodzie nie szybko zapomna masakre Kurdow, ktorzy
                      powstali
                      > przeciw 'domoroslym tyranom' polegajac na obietnicach USA, ze "we will stand
                      by
                      >
                      > you". No i staneli, ale Z DALEKA

                      jasiu blazni sie coraz bardziej,sam sie dziwie co sie z nim dzieje.
                      Chce zeby pobudzic mlodziez!! iranska do powstania bo rozmawial ze znajomymi
                      Persami ktorzy az rwa sie zeby obalic obecny rzad mullow.Booooooooze co ten
                      facet wygaduje!!
                      Iran mial raz szanse stac sie panstwem w miare demokratycznym za Szaha i moze
                      by sie to udalo,zeby nie wlezli tam Amerykanie i wszystko jak zwykle spieprzyli.
                      • krystian71 Re: woy,woy i abe 07.02.05, 00:36
                        Pamietacie taka ksiazke Kalabinskiego -Iran nowe mocarstwo?
                      • ghotir do woywoy 07.02.05, 00:53
                        zarzucasz abe_ltd nieznajomosc realiow iranu piszac: "Iran mial raz szanse stac
                        sie panstwem w miare demokratycznym za Szaha i moze by sie to udalo,zeby nie
                        wlezli tam Amerykanie i wszystko jak zwykle spieprzyli'. slyszalem ten tekst od
                        wielu uciekinierow z iranu chomeini'ego.
                        Prostuje, iran byl panstwem demokratycznym za wybranego w powszechnych wyborach
                        mussadeq'a (nie pamietam pisowni), ktorego amerykanie zastapili nie wybranym
                        pahlawi'm. amerykanie nie weszli do iranu za rzadow pahlawi, ale zainstalowali
                        te rzady. tak naprawde to iran byl panstwem demokratycznym dopoki amerykanie nie
                        zainstalowali pahlawi. pod rzadami tej marionetki iranczykom nie pozwolono na
                        demokracje (savak) co zaowocowalo rzadami religijnymi.
                        jak juz zarzucamy innym nieznajomosc faktow, sami powinnismy sie ich trzymac.
                      • j-k Re: razisz nieznajomoscia Iranu. 08.02.05, 03:41
                        Nie smiesz, dobry czlowieku. 2. nie mam na imie jasio...

                        Do wybuchu zbrojnej rewolucji w Iranie wzywa zdaje sie CONDI, a nie ja?
                        Potwierdzam tylko, ze w/g znanych mi iranskich emigrantow, wiekszosc iranskich
                        studentow i inteligencji w TEHERANIE, chce obalenia rzadow mullow.
                        Nic wiecej nie napisalem.
                        Czytaj uwazniej , amigo, o.k.?

            • ghotir Re: a niby dlaczego? 06.02.05, 23:57
              masz racje piszac: 'Iran jest zbyt duzym i dosc jednolitym krajem, aby mozna
              bylo z nim tak bezceremonialnie, jak z Irakiem (podzielonym etnicznie i
              religijnie) postepowac'. problem jednak polega na tym, ze administracja krzaczka
              cierpi na 'information deficit' (steven krasner, chwilowy doradca administracji;
              takze r. clarke).
              z drugiej strony, mlodziez iranska naprawde ma dosc rzadow kleru (iranscy
              studenci w kanadzie) i moze wybrac 'mniejsze zlo'.
      • krolowa_bona Re: Prosze bardzo, Abciu 06.02.05, 22:59
        a jak uzasadnia naloty w ramach niesienia pomocy Iranczykom wojujacym o
        demokracje???? Jedno z drugim nie idzie w parze.
        Wiem doskonale co C Rice mowi, czyli regularne brednie o niesieniu pomocy dla
        opozycji w razie zbrojnej rebellii. Przeciez Bush juz to wczesniej powiedzial w
        bardziej ogolnych slowach (czym wywolal zaniepokojenie w Chinach i Rosji).
        Ale mnie chodzi o to na jakich podstawach P Rice twierdzi autorytatywnie, ze
        Iranczykom ich obecny system nie odpowiada - mowie o WIEKSZOSCI iranczykow, a
        nie paru pacynkach iranskiej opozycji na emigracji w US czy UK.
        Mnie sie wydaje, ze Iranczycy zyja w systemi ktory odpowiada ich mentalnosci,
        wartosciom i kulturze. Kto pania Rice prosil o uszczesliwianie ich naszymi
        wartosciami, i to poprzez poprzednie szerzenie nienawisci do tego co Iran soba
        reprezentuje?
        • manny_ramirez Re: Prosze bardzo, Abciu 06.02.05, 23:00
          No Abe blyskowliwa jestes socjaldemokratka
          marx sie w grobie przewraca
          a taka piekna rownosc kobiet, wrecz ideal dla socjaldemokraty, jest w tym
          iranie
          • krystian71 Re: Prosze bardzo, Abciu 06.02.05, 23:04
            z ta wasza rownoscia kobiet...
            Kogo postulujesz najechac w nastepnej kolejnosci?
            Tabor cyganski?
            • manny_ramirez Re: Prosze bardzo, Abciu 06.02.05, 23:12
              i jeszcze Polske tez by sie przydalo:)
              • krystian71 Re: Prosze bardzo, Abciu 06.02.05, 23:19
                jak jeszcze raz uslysze o tej rownosci to cie za feministke wezme:)
                Juz samo twoje maczowskie imie mi zaczelo podpadac:))
                • manny_ramirez Re: Prosze bardzo, Abciu 06.02.05, 23:22
                  a coz zlego w byciu pantoflarzem jak sie kocha wlasna zone?

                  moze jestem feminista, napewno za rownouprawnieniem, 18letnie dziewczyny do
                  woja!!!:)))
            • ghotir do krystian71 07.02.05, 00:20
              dlaczego najezdzac tabor cyganski? moze najpierw amerykanskie korporacje gdzie
              wynagrodzenie kobiet jest mniejsze od wynagrodzenia mezczyzn za te sama prace?
              masz racje postulat rownosci kobiet w wykonaniu krzaczka to taki sam chwyt
              propagandowy jak demokracja.
          • krolowa_bona Re: Prosze bardzo, Abciu 06.02.05, 23:06
            Dlatego JA tam nie zyje. Obca jest mi ich mentalnosc i kultura. Trzymam sie
            wlasnej i tez bym jej bronila gdyby mi jakis tam zmilitaryzowany Dalaj Lama
            nagle przyszedl mi ja zniszczyc i narzucic wlasny buddyzm bo on ponoc jest dla
            mnie lepszy. Ponial?
        • j-k Re: Prosze bardzo, Abciu 06.02.05, 23:02
          No tu mozna dyskutowac, ABE...
          Ja mam znajomych Persow. Twierdza oni, ze ludnosc Teheranu ich poprze
          w obaleniu mullow...
          A nawet jak na prowincji mullowie ciesza sie nadal powazaniem,
          to liczy sie stolica... Wladze przejmuje sie w STOLICY.

          bye.

          musze znikac.
          • krolowa_bona Re: Prosze bardzo, Abciu 06.02.05, 23:38
            Mylisz sie. W spoleczenstwach islamskich stolica niekoniecznie jest
            reprezentatywna dla nastrojow calego kraju. Wrecz przeciwnie - stolica jest
            widziana jako ekstrawagancka elita.
            Ja wciaz jednak nie rozumiem jak US uzasadni Iranczykom bombardowanie ich
            systemu obronnego (czy go nazwiesz arsenalem jadrowym czy nie to jest to jednak
            system obronny Iranu podyktowany warunkami w regionie, ie Izrael potencjal
            jadrowy) a jednoczesnie okazywanie im troski i pomocy w udemokratycznieniu i
            przyjeciu Iranu do spolecznosci miedzynarodowej na pozycji partnera a nie
            wroga. Kupy sie to nie trzyma.
            • ghotir Re: Prosze bardzo, Abciu 07.02.05, 00:28
              masz racje, 'W spoleczenstwach islamskich stolica niekoniecznie jest
              reprezentatywna dla nastrojow calego kraju. Wrecz przeciwnie - stolica jest
              widziana jako ekstrawagancka elita'. wiemy to najlepiej z afganistanu.
              z kolei, nie masz racji stosujac logike do ideologii. amerykanska propaganda
              wobec iranczykow moze sie kupy nie trzymac, ale to nie oznacza, ze ona nie
              oddzialuje na duza czesc mlodziezy iranu.
              • abe_ltd Skad znane Ci sa nastroje mlodziezy iranskiej? n/t 07.02.05, 00:41
                • ghotir Re: Skad znane Ci sa nastroje mlodziezy iranskiej 07.02.05, 19:39
                  nie znam nastrojow iranskich studentow w iranie, znam nastroje iranskich
                  studentow w kanadzie (rozmawiam z nimi). poza tym, stosuje analogie. wydano cala
                  mase ksiazek dotyczacych oddzialywania ideologii... mam tez wlasne doswiadczenia
                  z czasow solidarnosci (14.XII.81 - kwieciec 1989).
        • cock_zajaca Re: Prosze bardzo, Abciu 06.02.05, 23:05
          co ma byc to bedzie,za glupia jestes na wtracanie sie w zapalne sprawy polityki
          miedzynarodowej,na razie mr.Bush ma wszystko w nosie i bedzie walil
          wszystkich ,ktorzy mu okoniem stana .Wiesz dlaczego? Niczym nie
          ryzykuje,prezydentem USA mozna byc nie dluzej ,anizeli 2 kadencje,poniala pani
          niemilosierna krolowa z pamperem miedzy dupcia i krzeselkiem komputerowym?
          • krolowa_bona Jojo, ty prawde piszesz, w bawelne nie owijajac 06.02.05, 23:40
            i za to cie nie lubie
        • ghotir do krolowa_bona 07.02.05, 00:14
          piszesz: "a jak uzasadnia naloty w ramach niesienia pomocy Iranczykom wojujacym
          o demokracje???? Jedno z drugim nie idzie w parze". nie wiem o czym mowisz, ale
          domyslam sie, ze chodzi Ci o niespojnosc amerykanskich deklaracji i akcji. kilka
          wypowiedzi na tym forum nawiazalo do tej niespojnosci
          problem polega na tym, ze myslenie ideologiczne nie jest mysleniem logicznym,
          wrecz przeciwnie. stany daja ideologie i obiecuja wsparcie; to moze byc
          wystarczajace dla wielu mlodych ludzi w iranie, wnoszac z tego co mowia ich
          koledzy studiujacy w kanadzie...
          co do podstaw twierdzen rice, nie istnieja racjonalne podstawy poza jedna: sila.
          • abe_ltd Ghotir (to ja, krolowa) odpowiadam 07.02.05, 00:26
            Chyba nie doceniasz mlodziezy iranskiej (a mam na mysli, studentow i
            inteligencje). Naiwnosc jest wprawdze wyznacznikiem mlodosci, ale wydaje mi
            sie, ze caly Swiat (wlacznie z mlodzieza iranska) widzi motywy i skutki
            Amerykanskiej "pomocy" w przeroznych zakatkach tej planety. Ta mlodziez jest
            pomna efektow przyobiecanej ale nie dotrzymanej pomocy US dla Kurdow w Iraku
            pare lat temu. Ta mlodziez jest swiadoma pomocy US dla ludu sasiedniego Iraku,
            gdzie w celu pomocy temu ludowi w celu obalania 'tyrana' US nalozylo 10-letnie
            sankcje (ktore zaglodzily duzy ulamek tego ludu na smierc), po czym najechalo
            ich kraj niszczac infrastrukture, property, i cofajac ich rozwoj (tak jak w
            Afganistanie)do epoki kamienia lupanego. Mlodziez iranska chyba dobrze zdaje
            sobie sprawe ze zaproszenie US do Iranu w celu obalenia obecnego rzadu nie
            skonczy sie na krotkotrwalej wizycie, ale na przejeciu kontroli wojskowej,
            politycznej i zagarnieciu potencjalu ekonomicznego Iranu na pare dobrych lat.
            To byloby polityczne samobojstwo, i mlodziez iranska musi zdawac sobie z tego
            sprawe skore jeszcze nie odpowiedziala na apel Busha (ponowiony teraz przez
            Ebony Rice).
            Kto to 'zaprosil' Krzyzakow aby pomogli w nawracaniu pogan? Mam nadzieje, ze
            mlodziez iranska ma dojrzalych doradcow.
            • ghotir Re: Ghotir (to ja, krolowa) odpowiadam 07.02.05, 00:42
              zgadzam sie ze wszystkimi punktami Twojej wypowiedzi, poza wnioskiem.
              oczywiscie, ze wielu mlodych ludzi w iranie rozumuje logicznie, jednak wielu z
              nich rozumuje ideologicznie (przekonalem sie o tym rozmawiajac z iranskimi
              studentami w kanadzie). na dodatek, ja tez bylem mlody i glupi kiedy w polsce
              szalala solidarnosc. logiczne argumenty nie przemawiaja do wielu z iranskich
              studentow (tych z ktorymi ja mam do czynienia) i nie przemawialy do mnie kiedy
              pracowalem w polsce za amerykanskie pieniadze.
              na dodatek, jak powiedzialem wczesniej, wyglada na to ze pentagon wysyla swoich
              agentow do iranu. osobiste kontakty maja duze znaczenie, znowu, to jest moja
              osobista refleksja.
              w sumie, zgadzam sie z Twoimi argumentami ogolnie, ale nie w kwestii
              odzialywania amerykanskiej propagandy na wielu mlodych ludzi w iranie. jednak
              jestem optymista: mam nadzieje ze nie mam racji.
              ps. brak odpowiedzi mlodziezy na apel krzaczka moze wynikac ze slabosci jego
              apelu albo z sily rzadu iranskiego. przyszlosc pokaze...
      • ghotir do j-k 06.02.05, 23:50
        te wypowiedz ustawilbym w kontekscie tego co wiemy o tajnych operacjach
        pentagonu. otoz pentagon wysyla 'undercover' agentow do iranu aby wybadali gdzie
        znajduja sie iranskie instalacje militarne, wlacznie z atamowymi. jakkolwiek, na
        razie, zadaniem takich agentow jest wywiad, nie wyklucza sie ich udzialu w
        aktywnych akcjach przeciwko rzadowi iranu.
        jezeli to jest prawidlowa informacja, a dziennikarz ktory ja ujawnil jest starym
        wyjadaczem i ujawnil juz wiele skandali, poczynajac od wietnamu, to wypowiedz
        rice jest zacheta dla mlodziezy iranskiej aby udzielala aktywnego wsparcia
        agentom pentagonu.
    • ghotir Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 06.02.05, 23:37
      zgadzam sie ze rice, lub krzaczek, nie powinni mieszac sie w sprawy wewnetrzne
      iranu. mam jednak mieszany komentarz o tych sprawach wewnetrznych (nie tylko
      iranu). (1) jezeli przyjmiemy ze wladza pochodzi od obywateli (rewolucja
      amerykanska i francuska) a wiekszosc obywateli zyczy sobie rzadow religijnych,
      to powinnismy pogodzic sie z wola wiekszosci. Wtedy jednak pojawia sie problem
      (2) wolnosci religijnych obywateli (nie kazdy musi byc wyznawca tej samej
      religii) i zrodla wladzy (jezeli wladza pochodzi od boga, wiec nastepne wybory
      powszechne sa nie potrzebne). Moze mi tu ktos pomoc?
      • manny_ramirez Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 06.02.05, 23:38
        tak, odpowiedz jest latwiutka, USA musi obalic ten rezim i wprowadzi
        demokracje, wtedy wszyscy religijni obywatele beda mieli wolnosc, wiec moze
        jednak warto poprzec tego krzaczka?
        • ghotir do manny_ramirez 07.02.05, 03:08
          'wiec moze jednak warto poprzec tego krzaczka?' nie, usa wlasnie samo wyrzeka
          sie demokracji w imie wartosci religijnych dynastii krzaczka manipulujacej pasem
          biblijnym. probowalem sklonic do reflekcji, nie do popierania ortodoksji
          (domyslam sie ze zartowales).
          • manny_ramirez do ghotir 08.02.05, 15:08
            1.nie, usa wlasnie samo wyrzeka
            > sie demokracji w imie wartosci religijnych dynastii krzaczka manipulujacej
            pase
            > m
            > biblijnym. = przyznaje uczciwie ze jakos nie widze tego wyrzekania sie
            demokracji w imie wartosci religijnych. Chyba ze sam fakt bycia wedlug Pana to
            dowod anty-demokratyzmu

            2. Chcialem zareagowac tutaj tez na pewne wypowiedzi Pana o Iraku. Chodzi o te
            dyskusje w ktorej sugeruje Pan ze powinno sie zostawic rzad Husejna a krytykuje
            USA za imperializm i kwestionuje sukces wyborow w Iraku.
            Otoz ja moge zrozumiec opozycje do interwencji USA w Iraku, Jednak wydaje mi
            sie ze dla nas, ludzi pochodzacy z podobnego kregu kulturalnego chyba jest
            jasne, ze demokracja ze wszystkimi jej wadami, jest ciagle lepsza niz
            jakikolwiek system "zamordyzmu". Odsuwajac na bok kwestie legalnosci czy tez
            moralnosci amerykanskiej interwencji w Iraku chyba w sytuacji kiedy ten kraj
            moze miec szanse demokracji to chyba powinnysmy z tego sie cieszyc i popierac.
            A juz kompletnie nie rozumiem ludzi ktorzy krytykujac amerykanska interwencje w
            Iraku za imperializm w imie wlasnie humanitarianizmu, legalnosci,
            sprawiedliwosci jednoczesnie bronia zbrodniczego rezimu Sadama i probuja jak
            najbardziej zdeprecjonowac mozliwy sukces wyborczy w iraku. Dla mnie nie ma to
            sensu: w imie sprawiedliwosci bronic zamordyzmu a nie popierac demokracji. Dla
            mneie to sprowadza sie po prostu do barku logiki spowodowanej chorobliwym anty-
            amerykanizmem. A juz szczegolnie nie rozumiem takich slow z ust ludzi ktorzy
            wlasnie z demokratow sie uwazaja. ja uwazam ze dzis kazdy demokrata powienien
            sie cieszyc z tego co sie stalo w Iraku i wlasnie miec nadzieje ze to sukces
            prawdziwy.

            Przeczytalem cos na jednym blogu co mnie bardzo zastanowilo:
            W Palystynie wybory zostaly zbojkotowane przez Hamas i jego zwolennicy byli
            zastraszeni aby w wyborach udzialu nie brac. jednak zwyciestwo Abbasa przy 60
            procentowej frekwencji i zdobyciu 60% glosow jest przez nikogo nie kwestionowane

            W iraku tez jedna grupa ludnosci nie poszla do wyborow ale frekwencja takze
            wynosila 60 procent i zwyciezcy zdobeda porawdopodobnie miazdzaca ilosc glosow.
            W dodatku sa to ludzie uwazani za "niemilych" tak zwanym okupantom. Wiec
            dlaczego tu sie te wybory kwestionuje??

            Powtarzam sie ale dla mnie to ma nic wspolnego ze sprawiedliwoscia, anty-
            imperializmem czy jakimikolwiek pozytywnymi pobudkami tylko jest
            odzwierciedleniem skrajnego anty-amerykanizmu i anty-buszewizmu opartym
            bardziej na "religijnym" zacietrzewieniu niz jakiekolwiek logice
            • ghotir do manny_ramirez 08.02.05, 19:29
              (1) ja widze wyrzekanie sie demokracji w stanach. tak naprawde to tu nigdy nie
              bylo demokracji (system republikanski to rzady pewnej grupy ludzi, nie
              wszystkich obywateli). jednak do niedawna jakies pozory demokracji istnialy.
              teraz te nedzne resztki sa niszczone. to jest moja opinia, mozna sie z nia
              zgadzac lub nie.
              (2) pisze Pan: Chodzi o te dyskusje w ktorej sugeruje Pan ze powinno sie
              zostawic rzad Husejna a krytykuje USA za imperializm i kwestionuje sukces
              wyborow w Iraku'.
              nie sugeruje, ze nalezalo zostawic tego dyktatora przy wladzy. nie mam zadnych
              watpliwosci, ze byl to zbrodniczy system. jednak jestem moralnie oburzony
              glodzeniem obywateli iraku przy pomocy embarga ekonomicznego, celowym
              niszczeniem infrastruktury tego kraju a w koncu atakiem na rozbrojony irak w
              imie obrony stanow. kiedy okazalo sie ze ta obrona nie byla potrzebna (fantom
              bmr) powrocono do idei obrony irakijczykow od hussajna. przyczyny napasci stanow
              na irak sa co najmniej watpliwe moralnie i tylko to probowalem powiedziec na
              forum. probuje takze powiedziec, ze stany zastapily rodzimy zbrodniczy system
              wlasnym moralnie podejrzanym systemem (abu ghraib to tylko wierzcholek gory
              lodowej, dlaczego zniszczono felluja, dlaczego nie odbudowuje sie miejskiej
              infrastruktury, dlaczego iraccy naukowcy od bmr wciaz gnija w wiezieniach
              pomimo, ze bmr zostala oficjalnie ogloszona fantomem?).
              owszem, krytykuje stany za imperializm. imperializm jest faktem i nawet doradcy
              krzaczka to przyznaja w swoich publikacjach. mozemy to lubic lub nie. ja nie
              lubie i, znowu, to jest tylko moja opinia.
              trudno nie kwestionowac 'sukcesu wyborczego' w iraku; pisalem o przyczynach
              wczesniej. tutaj dodam, ze nie wiem czy Pan zdaje sobie sprawe z tego, ze
              amerykanie wykluczyli z prawa do udzialu w wyborach wiele ugrupowan
              politycznych. na dodatek sunnici sami sie wykluczyli. wyborcom pozostal wybor
              miedzy jednym a drugim bandyta (ten bandyta to z blogow mieszkancow bagdadu).
              gdzie tu sukces?
              nic nie wiem o moim anty-amerykanizmie. bardzo podobaja mi sie obie ameryki. z
              kolei nie lubie rzadow krzaczka. jezeli jestem anty to tylko anty-krzaczkowi,
              nie anty-ameryce. ta postawa wynika z moralnego oburzenia wobec polityki
              krzaczka w kraju tak samo jak na swiecie. mozna sie z moja postawa zgadzac lub
              nie. jednak nie mozna mi zarzucic braku logiki (moje podejscie jest wewnetrznie
              spojne) lub uczciwosci (uczciwie informuje o moich 'biases').
              • manny_ramirez do ghotir 08.02.05, 19:53
                Chcialem podziekowac za rzeczowy post bez osobistych atakow na ktore tutak
                czesto sie narazam. Wdalem sie niepotrzebnie w dyskusje na innym watku i zajela
                ona mi duzo wiecej czasu niz chcialem. Odpowiem Panu przez email raczej jutro w
                obu sprawach tej i lewicy/prawica
                Pozdrowienia
                • i-love-2-ski Re: do ghotir 08.02.05, 19:57
                  manny_ramirez napisał:

                  > Chcialem podziekowac za rzeczowy post bez osobistych atakow na ktore tutak
                  > czesto sie narazam. Wdalem sie niepotrzebnie w dyskusje na innym watku i zajela
                  >
                  > ona mi duzo wiecej czasu niz chcialem. Odpowiem Panu przez email raczej jutro w
                  >
                  > obu sprawach tej i lewicy/prawica
                  > Pozdrowienia
                  no poor baby, na drugi raz nie powtarzaj tego bledu, a jak powtorzysz to nie
                  narzekaj i nie opowiadaj swiatu jakis biedny, bo jeszcze na prawde pomyslimy zes
                  z becika nie wyrosl.
                  • manny_ramirez Re: do ghotir 08.02.05, 20:00
                    znaczy to ze jestem pro-Izrael to jest blad tak? Rachelko przepraszam ale masz
                    moralnosc Kalego. Znaczy jak ja napisze pro-Izrael to Ty masz prawo na mnie sie
                    wyzywac, ale jak ja smiem Ciebie skrytykowac za obrone terrorystow to jestem
                    egocentrykiem i nie znoszacym sprzeciwu tak?

                    A swoja droga jak amsz czas pisac do fredzia i teraz znow do mnie to moze
                    odpowiesz na me pytanie o USS Cole?
                    • i-love-2-ski Re: do ghotir 08.02.05, 20:04
                      manny_ramirez napisał:

                      > znaczy to ze jestem pro-Izrael to jest blad tak? Rachelko przepraszam ale masz
                      > moralnosc Kalego. Znaczy jak ja napisze pro-Izrael to Ty masz prawo na mnie sie
                      >
                      > wyzywac, ale jak ja smiem Ciebie skrytykowac za obrone terrorystow to jestem
                      > egocentrykiem i nie znoszacym sprzeciwu tak?
                      >
                      > A swoja droga jak amsz czas pisac do fredzia i teraz znow do mnie to moze
                      > odpowiesz na me pytanie o USS Cole?
                      nie wykrecaj kota ogonem chytrusku. najpierw trajkoczesz godzinami,potem nie
                      odpisujesz na zadane pytania przeinaczajac sens rozmowy,teraz sie skarzysz jakis
                      to bohater ,ze tyle rozmawiales niepotrzebnie a potem jeszcze ciemnote na temat
                      Izraela tutaj chcesz sprzedac.to nie na temat i bez jekow,a jak jeczysz to
                      bedziesz becikowcem.
                      • manny_ramirez Re: do ghotir 08.02.05, 20:06
                        Rachelko ja z Toba juz wiecej nie rozmawiam nie pisz na moje posty bo to juz
                        wstyd wszystkiego zebys Ty zarzucala mi to co sama caly dzien dzisiaj robisz
                        ADIOS!!!!!
                        • i-love-2-ski Re: do ghotir 08.02.05, 20:07
                          manny_ramirez napisał:

                          > Rachelko ja z Toba juz wiecej nie rozmawiam nie pisz na moje posty bo to juz
                          > wstyd wszystkiego zebys Ty zarzucala mi to co sama caly dzien dzisiaj robisz
                          > ADIOS!!!!!

                          ok bo bujac to my manius ale nie nas. adios
      • krolowa_bona Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 06.02.05, 23:47
        Mysle ze zalozenie ze "wladza pochodzi od obywateli" nie jest uzasadnione w
        warunkach cywilizacji islamskich na ich obecnym etapie. Zreszta niekoniecznie
        odnosi sie to do naszych wlasnych systemow politycznych bo jak wyjasnic ze
        zrodlem wladzy krolowej ANglii czy Papieza jest wola obywateli?
        Jesli wiec przestaniemy uznawac (1) za absolutnie podstawowy warunek
        zaistnienia akceptowalnego w spolecznosci miedzynarodowej panstwa, to kwestia
        uzsadniania wyborow powszechnych odpada, i uznanie panstw gdzie wladza pochodzi
        od Boga (przy 'tacit consensu' wiekszosci obywateli)nie rodzi dylematow.
        Popatrz na Tybet i zrodla wladzy Dalaj Lamy - czy ktos probuje narzucic im
        DEMOKRACJE na naszych zasadach?!
        • abe_ltd Przepraszam za tymczowe przejscie na krolowa_bone 06.02.05, 23:50
          (to bylo w celu sprawdzenia poczty). Teraz juz jestem na stale ABE_Ltd
        • manny_ramirez Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 06.02.05, 23:51
          uznanie panstw gdzie wladza pochodzi
          od Boga (przy 'tacit consensu' wiekszosci obywateli)nie rodzi dylematow. ==ABE
          przeciez sama sobie tutaj przeczysz, jak panstwa gdzie wladza pochodzi od boga
          Ci nie przeszkadzaja, to dlaczego przeszkadza Ci to ze Ameryka rzadzi prezydent
          obrany przez "religijna" wiekszosc?
          • abe_ltd Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 06.02.05, 23:57
            Wydawalo mi sie ze US sprzedaje sie jako panstwo swieckie dumne z jego wielo-
            narodowosci, wielo-rasowosci, wielo-religijnosci, no i wogole...
            Jak moze wiec jedna grupa religijna zadac konotroli na innymi?
            Natomiast Iran to homogeniczne religijne spoleczenstwo - tam mozna mowic o
            Bozych zrodlach wladzy przy consensusie znakomitej wiekszosci obywateli.
            • manny_ramirez Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 07.02.05, 00:01
              no tak ale jezeli dyskutujemy tutaj o systemach politycznych to w demokracji
              rzadzi wiekszosc. jak wiekszosc obiera ten kurs to czemu to krytykujesz? wielo-
              narodowosc i wielo-kulturowosc to nie sytem polityczny

              widzisz wlasnie o to mi chodzi, tak naprawde sama sobie przeczysz, tu nie
              chodzi Tobie o zadne uznawanie racji kazdego panstwa do samostanowienia tylko
              po prostu o zwykly anty-amerykanizm i to wsio

              • abe_ltd Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 07.02.05, 00:34
                WIekszosc obrala jaki kurs? Ja nie krytykuje prawa wiekszosci do obrania
                jakiegokolwiek kursu, natomiast zastanawiam sie, czy ci ktorzy te wiekszosc
                maja reprezentowac, tak naprawde trzymaja sie tego kursu.
                Swieckosc panstwa jest systemem politycznym, ba podstawa systemu politycznego
                nawet. Tak jak jest nia stawianie czy to Bibli, czy Koranu, czy Nauk Buddy jako
                podstaw panstwowosci. Panstwo to po prostu organizacja ludzi - na jakich
                podstawach sie ci ludzie ogranizuja to juz ich sprawa. Dlaczego ktos inny ma im
                narzucac co on uwaza za lepsze?
                Antyamerykanizm, antysemitizm - juz mi to uszami wychodzi. Ja krytykuje
                okreslone zachowania okreslonych panstw. W tej chwili Izrael and USA odbiegaja
                od moich standardow przyzwoitosci, wiec ich krytykuje, co nie oznacza ze mam
                cos przeciwko jakiemus tam Zydowi z telavivu czy Amerykaninowi z NOwego Yorku.
            • mia-hamm Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 07.02.05, 00:04
              abe_ltd napisała:

              > Wydawalo mi sie ze US sprzedaje sie jako panstwo swieckie dumne z jego wielo-
              > narodowosci, wielo-rasowosci, wielo-religijnosci, no i wogole...
              > Jak moze wiec jedna grupa religijna zadac konotroli na innymi?
              > Natomiast Iran to homogeniczne religijne spoleczenstwo - tam mozna mowic o
              > Bozych zrodlach wladzy przy consensusie znakomitej wiekszosci obywateli.
              tak na papierze to wygladamy wspaniale,dopoki ktos nie zaczyna kwestionowac tych co rzadza i ich
              pieskow.zaraz lece abe,ale to wstyd,ze mamy taka dwulicowosc w naszej polityce,typowe prawo
              kallego.pozdr.
              • abe_ltd Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 07.02.05, 00:37
                Oh rachelko! Gdyby tak kazdy po prostu powiedzial ze sa to typowe 'double
                standards' czyli jak mowisz prawo kallego! ALe nie! Skad! Zaraz mnie oskarza o
                antyamerykanizm i antysemitizm.
                Tez chyba pojde Shreka2 ogladac z dzieckiem.
                • yidele Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 07.02.05, 04:45
                  Double standard? Coz, spojzmy na Irackie wybory - okrzyczane przez cały prawie
                  swiat jako z góry sfałszowane, a okazuje się że jednak szyicka większosc jakos
                  wygrała....czyli ze jednak Nie oszukane. A teraz poszukaj sobie jakichkolwiek
                  "sprostowań" nt. Juz skonczyłes/las? I coż tedy było powodem apriori zalozenia
                  iz MUSZĄ byc sfałszowane? wizyta Św. Mikołaja? Po prostu uprzedzenie
                  anty-amerykanskie, czyli antyamerykanizm i paranoja.

                  Co do jednolitego poparcia Iranczyków dla bezwzględnej władzy Ayatollahów, tez
                  nie bądzmy tacy pewni, bo wielu Iranczyków których spotkalem na zachodzie nic z
                  patologią-teologią wspolnego miec nie chciało, a juz szczególnie kiedy
                  opowiadali o wojnie Iracko-Iranskiej czy normalnej swobodzie jaką ludzie
                  wyzwoleni z swiata cenzury, policji politycznej i policji religijnej czuli na
                  zachodzie.

                  W społeczeństwie okrutników i niewolników tortury i niewolnictwo są powszechne,
                  ale to nie znaczy ze swiat jako taki powinien to tolerować, i nie mówie tu o
                  jakiś arbitralnych standardach moralnych opartych o np. Koran, sunnę czy
                  halucynacje Alego ale o to ze jak kogos kopia czy gwałcą to boli, czyli ze kopac
                  ani gwałcić nie powinni. period, jak to amerykanie mówia.

                  W czasie swego panowania Hitler był niezmiernie popularnym przywódca, jak tez i
                  Stalin czy Mao - niezaleznie od tego ----powiedzmy sobie "relatywizmu
                  historycznego"---
    • yidele Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 07.02.05, 00:41
      Pierwsza konstruktywna interpretacja:

      W mej opinii jest to niewatpliwie preludium do kampanii na Iran. Iran i Syria są
      oczywistymi celami dla tych którzy chca opanować złoza ropy naftowej, ale w
      wypadku Iranu przynajmniej ( jak i wypadku Iraku czy syrii) nie trzeba się
      specjalnie wysilac z propagandą, bo ohyda i moralny upadek obydwu tych ustrojów
      woła o pomstę od wielu lat, ale nijak sie ma to do takich karkołomnych pseduo-
      argu-męntów jakie ty promulgujesz w swojej tendencyjnej pseudo-pytance.

      Czegóż tedy chcesz?

      >" Zalozmy przez sekunde, ze mentalnosc Arabow (Persow) jest inna od naszej. Nam
      > to tu Maorysowie wkolko do glowy wbijaja. Zalozmy wiec, ze Arabowie/Persowie
      > preferuja system przywodztwa duchowego 'namaszczonego odgornie' od sytemu
      > wladz obieranych w populistycznych wyborach."

      Ok. załozone. Przy okazji, załóżmy tez ze kobiety nie maja duszy ani zadnych
      praw a mordercy sa bezkarni jesli tylko powiedza iz zabili z honoru. Dodajmy
      jeszcze policje religijną która rozstrzeliwuje bez wyroku, setki tysięcy jesli
      nie miliony wymordowanych innowierców, cenzure prasy i ambicje nuklearne i nagle
      podstawowym pytaniem staje sie "dlaczego mamy im pozwolic na to" zamiast
      "dlaczego mamy cokolwiek robic". No i jeszcze możnaby zalozyc że Arabowie i
      Persowie to to samo, ze istnieje coś co mozna zwać "mentalnoscią" oraz że jakoś
      auto-magicznie ludzie lubią życ w strachu będąc co rusz terroryzowani i gwałceni
      przez swych przez allaha pomazanych władców. Taaak ---załozyc mozna wszystko,
      ja np. zakładam ze jesteś samolubnym idiotą który w dodatku do braku
      jakiejkolwiek znajomosci historii nie rozumie języka angielskiego ANI np. farsi
      czy arabskiego, bo gdybys je rozumiał to wiedziałbys iz w całej swej historii
      ani arabowie ani persowie ( zupełnie inne grupy etniczne, bęcwale)nie mieli
      okazji porównac tych systemów w domu, zas ci ktorzy mieli taką okazje zostaja
      tam gdzie szyickiego wariactwa nie ma...i oczywiscie nie pierd01iłbys jak pijany
      we mgle.

      >"Jakie prawo ma nasza Ebony Rice,
      > azeby nam suberowac nienawisc do systemu, ktory jest nam obcy i w ktorym to
      > nie nam przychodzi zyc?..."

      Jakie prawo ma Ebony Rice? W systemach populistycznych takie samo jak ty -
      czyli siłą swego argumentu może - lub ma prawo - usiłować cię przekonać o
      słuszności swoich racji. Jest to oczywiscie bardziej skoplikowane od np.
      ogłoszenia Jihadu w imię Boskie, deklaracji Fatwy, klątwy czy wyroku
      rozładowującej trójki i innych bardziej "bezposrednich" metod, i ma wszystkie
      przypadłosci systemów populistycznych - tzn. mozesz sie z nią nie zgadzać.

      Czy aby mrs Rice sugeruje nam nienawisc? Mrs Rice pisze o swoich
      przekonaniach nt. opinii euro aliantów co do karygodnego i haniebnego stosunku
      mułłów wobec swoich podopiecznych, łamania praw człowieka także wobec własnej
      populacji. Po krótce, Pani Rice pisze o tym co Ona mysli nt. tego co My myslimy
      nt. perskich teokratów. I w moim wypadku przynajmniej ma ona racje, choć
      uzywanie słowa loathing oznacza w tym konteksci bardziej odrazę niz nienawiśc,
      którą apropos sam szerzysz swoją tendencyjną interpretacją.


      "... systemu, ktory jest nam obcy i w ktorym to nie nam przychodzi zyc?"

      Czy aby jest nam ten system obcy? Ja mysle że nie, głónie dlatego ze teokracja w
      wydaniu marksistowsko-leninowskim jest nam jednak znana, a miliony jej ofiar do
      dzis czekają na rozliczenie sie z przeszłoscią. Tak. Polacy wiedzą co to jest
      zyc w systemie absolutnej władzy gdzie tylko jeden punjkt widzenia ma rację
      bytu, aczkolwiek na całe nasze szczęscie komunizm nigdy nie wykształcił
      odpowienika szariatu... Ale do zeczy. W chwili obecnej, jeszcze raz dzieki Bogu,
      w europie Islam nie panuje. Podobnie jak nie panuje w europie septucemia,
      czarna smierc czy trąd. Jezeli chcemy aby patologia teoktracji nie przerzuciła
      sie na nasze ziemie musimy z nią walczyc i usunać centra zakaźne lub conajmniej
      zamknąć je w kwarantannie, zaś walka z wahabickim Islamem czy szyicką manią
      samookaleczenia to jedyny sposób na powstrzymanie ich wpływów;

      Dodam jeszcze ze udawanie iz to co sie dzieje na b. wschodzie na nie obchodzi to
      głupota tak piramidalna ze pozwolę ci ją zrewidowac samemu nastepnym razem
      kiedy kupujesz paliwo.





      • abe_ltd Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 07.02.05, 00:54
        Czy ty kiedykolwiek zyles w krajach zamieszkalych przez ludzi o odmiennej od
        Ciebie religii, mentalnosci, etapie rozwoju swiadomosci politycznej,
        etnicznosci?
        Czy wiesz, ze w wiekszosc krajow afrykanskich i innych skolonizowanych obszarow
        tej planety, nasze (zachodnio-chrzescijanskie) wartosci nie sa akceptowane i
        zupelnie sie nie sprawdzaja?
        Czy wiesz, ze co dla ciebie jest niemoralne dla nich jest podstawa moralnosci i
        tylko ich naturalny, ewolucyjny rozwoj pozwoli im dotrzec kiedys (MOZE!!!) do
        jakiegos punkty stycznosci z twoja moralnoscia?
        Czy dogmatyka jest twoja profesja?
        Czy wierzysz w relatywizm - szczegolnie czegos takiego jako moralnosc?
        Czy wiesz, ze prawo jest relatywne z zalozenia?
        Za kogo sie masz, ze mozesz nie tyle oceniac (bo to kazdemu wolno) ale zmieniac
        cudzy system wartosci i praw?
        Roznicy miedzy Persami a Arabami nie musisz mi naswieltac inwektywami. Znam
        roznice historyczne bardzo dobrze. Znam "persow" ktore te roznice uporczywie
        podkreslaja. Znam tez realia, w ktorych w zwiazku ze wspolnota religijna i
        geograficzna, blizej Persowi do Araba niz do Ciebie.
        Przemawia przez ciebie (w koncowce twojego postu) kompleks po-komunistyczny. To
        jest dosyc czeste zjawisko. Sprobuj zrzucic z siebie "jarzmo komuny" i ujrzec
        swiat w swietle wolnoc tomku w swoim domku.
        • yidele Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 07.02.05, 02:18
          smieszny jesteś, smutny błaznie. Z inwektywami czy bez, blizej arabowi do mnie
          niż do persa bo ja semitą jestem a Pers nie, zas arabski i hebrajski sa blizsze
          niz farsi i dowolny semicki język. Co do tzw. "mentalności" to miałem okazje
          mieszkac w wielu miejscach gdzie tzw. Judeo-Chrzescijanska etyka znaczy tyle co
          o kant dupy potłuc i KAZDE moje obcowanie z kulturami innymi niz
          łacinsko-grecko-żydowsko-europe jska nieuchronnie potwierdza moje przekonanie o
          wyższosci tej ostatniej, co jednak nie zmienia faktu iz Arab, Pers czy Makumba
          to tacy sami ludzie posiadający te same podstawowe potrzeby i prawa naturalne co
          my. Co za tym idzie, twierdzenie iz powinnismy im pozwolić "wyewoluowac" do
          naszego "poziomu" jest moralnie ohydne i zasdniczo niezgodne z tezą iz ludzie to
          ludzie, niezaleznie od tego gdzie i kiedy się rodzili. Dlaczegóż to? ano
          dlatego ze twoja teoria robi z nich podludzi tylko dlatego ze są zmuszeni zyc
          pod innym systemem socjo-politycznym, a elityzm i rasizm jaki z twojego
          "oswieconego" pobłazania dla nich zionie jest przykładem ignorancji która juz
          zresztą się pochwaliłeś prawiąc duby smalone o tym czego pani Rice nie powiedziała.

          Relatywizm moralny - czyli tak naprawdę Marksistowsko-leninowski spadek po Heglu
          i jego dialektyce natury to nic innego tylko słodkie pierdzenie w ucho dla tych
          którzy nie pojmują że moralnosc, dowolna moralność, musi się odnosic do
          rzeczywistych potrzeb i natury ludzkiej, te zas są konstans od naszego
          pojawienia sie na tej ziemi, i żadna mgliscie zdefiniowana "mentalność" nic przy
          nich nie znaczy. Wiem iz to trudno tobie zrozumieć, ale morderstwo zawsze i
          wszedzie jest złem. niewola jest złem. okrucienstwo jest złem. umyslne zadawanie
          innym bólu jest zlem a przez to KAZDY system ktory te zeczy aprobuje czy nawet
          ignoruje jest w jakieś mierze zły.

          Mówiąc tedy o złych systemach, okrutni hiszpanie w swej bezprawnej konwiscie
          nowego swiata byli moralnie lepsi od "sprawiedliwych" indian którzy regularnie
          wycinali zywe serca z piersi ofiar czy głodzili dzieci na smierc aby kukurydza
          im obrodziła. Brytyjscy żołnierze wyrzynajac w pien kultystów Kali ( thugge)
          byli wymiernie lepsi od ludzi dla których morderstwo nieznajomego na drodze było
          religijnym obowiązkiem, bo dzieki własnie tym złym hiszpanom i złym
          brytyjczykom mord niewinych był powstrzymywany. Amerykanscy, Brytyjscy i Polscy
          żolnierze niosący smierc, równouprawnienie i prawa wyborcze są wymiernie lepsi
          od mujihadeen którzy walczą o to aby Irak był panstwem islamskim ( faktycznie w
          wiekszosci walcza o wladzę i bezkarnosc), bo panstwo islamskie z definicji jest
          miejscem gdzie wolnosc sumienia, prawa wyborcze, równouprawnienie czy prawo do
          egzystencji wolnej od strachu to koncepcje nie majace racji bytu.

          Otoż, wyobraz sobie, każda pojedyncza tylko z tych koncepcji jest warta zycia
          WSZYSTKICH mujihadeen i ich zjełczałych mułłów razem wziętych, nie mówiac juz o
          racjach politycznych które jak zwykle ubierają sie w szaty moralności.

          Co do relatywizmu prawnego, oczywiscie KAZDY system prawny - Rzymski,
          Saksonski,Mandaryński czy Islamski odnosi sie do tzw. Invocatio Dei, czyli tak
          naprawde do derywacji praw ludzkich z boskich, totez relatywizm prawny w wydaniu
          Islamskim znaczy tyle co roznica w interpretacji koranu i sunny, dokumetnów
          które dają przyzwolenie na morderstwo małżonki czy corki jedynie oskarzonej, zas
          z niewolnictwa robią obowiązkowy system społeczny, w którym to systemie Kaffir
          znaczy tyle co nie-muzulmanin a KAZDY nie-muzułmanin to potencjalny kaffir,
          którego mozna zabic, gwałcic czy zywym ogniem palic bez moralno-prawnych
          konsekwencji. Podsumowując, Islam w swej wahabickiej czy radykalnie szyickiej
          odmianie jest tak samo ohydny jak Nazizm czy Stalinism i tak samo sprawiedliwy
          czy godny tolerancji.

          Jesli przyznajemy iz w/w systemy są obiektywnie złe i okrutne, tedy mamy moralny
          obowiazek taki system usunać/zmienic aby ludzie w nim zyjacy mogli zazywac
          przynajmniej minimum tego co sie wszystkim nalezy, stad tez nie tylko PRAWO do
          zmiany ale i moralna imperatywa. Oczywiście mowic o imperatywach moralnych
          mozna tylko wtedy kiedy cuchnace truchło dialektyki spoczywa tam, gdzie dawno
          spocząć powinno - w wychodku historii.
        • mia-hamm Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 07.02.05, 02:40
          moim zdaniem abe po napasci na irak amerykanie stracili jakiekolwiek prawo do
          bycia liderem swiatowym. w koncu nikt nigdy nie wytlumaczyl przecietnemu
          joe,dlaczego to zrobilismy,a powod,ze saddam byl be,be, chyba nawet do twego
          dziecka by nie trafila. swiat jest pelen takich be,be wodzow i wykrecanie sie
          klamliwym stwierdzeniem nie robi z nas wzorcow do nasladowania. niewiele sie
          mowi co dzieje sie za kulisami tj wojny,jakie koszmarne straty ludzkie i
          materialne sa skutkiem ubocznym US inwazji. a co do islamu i ich wzorcow,to
          chyba dany narod ma prawo decydowac czy woli taka religie z jej rygorami,czy
          woli plastykowe McDonaldy z zabojczym cholesterolem. niech kazdy sobie wybiera
          to co ludzie chca, a nie to co pani Condi chce.swiat to nie ameryka i ameryka
          zrobi lepiej jak swoj opasly kraj zacznie ratowac od zguby.
          • yidele Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 07.02.05, 03:03
            No, widzisz jak sie ludzie różnią. Ja np. uwazam iz wojna z Terroryzmem
            islamskim to pierwsza prawdziwa kwalifikacja Ameryki do swiatowego przywodzctwa,
            zas wybor między Islamem a McDonalds ZAWSZE wygra McDonalds bo jest tani,
            smaczny i dostepny dla męszczyzn ORAZ kobiet czego o tej dzumie religijnej (
            Islamie) powiedziec nie mozna. Jest rzeczą oczywista ze wybór religii/wyznania
            to sprawa indywidualnego sumienia, przynajmniej dla spadkobierców kultury
            europejskiej. Szkoda jedynie ze muzułmanie z takim uporem obstają przy
            mordowaniu tych którzy się z tą koncepcją zgadzają, ale kiedy ( a jest to
            nieuchronne) mułłowie zostaną pozbawieni władzy temporalnej, zobaczysz czy Islam
            szyicki przetrwa i przeobrazi się w "religię pokoju" czy też zczeźnie jak każdy
            inny syf.

            Piszesz: " niech kazdy sobie wybiera to co ludzie chca, a nie to co pani Condi
            chce..." jakbys nie była swiadoma faktu iz wyznanie w Iraku ma tyle współnego z
            wyborem co kolor skóry oani Rice. Jesli w Iraku sie urodzisz muzulmanką, to
            szanse na bycie czymkolwiek innym oprócz muzułmanki lub martwej muzulmanki która
            chciala byc czyms innym są raczej znikome.

            Masz racje ze swiat to nie ameryka, bo w większosci wypadków swiat to ropiejąca
            rana cieknaca ludzką niedolą, a jak wiadomo nawet kiedy gangrena zyciu pacjenta
            zagraza, to czesto nie jest w stanie podjąc decyzji nt. odciecia zgiłych
            członków. IMNHO Ameryka to najbardziej chyba egalitarny kraj na swiecie, spójz
            na Michael'a Jacksona i powiedz mi gdzie indziej na swiecie mały biedny czarny
            chłopiec moze się stac bogatą białą kobietą?

            • mia-hamm Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 07.02.05, 03:11
              wiesz yidele duzo piszesz,ale sensu troche malo w tym wszystkim. nie powiem,zeby
              plastykowe big macki byly zdrowe,jak rowniez nie powiem,zeby narod ,ktory tak
              szafuje slowem religijnosc,prawo,demokracja mial prawo do rozpetania konfliktow
              typu wojny irackiej. w imie czego? teraz kazdy moze sobie najechac gdzie chce i
              kogo chce,a powod moze podac rownie bzdurny jak USA.swiat ma prawo do swojego
              wyboru systemu rzadzenia i religii,gdyz inaczej jak USA beda to za nich robic
              narzucajac im szmatlawosc typu Hollywood,to lepiej uciekajmy wszyscy gdzie
              pieprz rosnie. to jest absolutne niezgodne z tym,co zawsze ten kraj soba
              reprezentowal i jak byl widziany przez innych. a juz jezeli mamy taka polityke
              jak mamy to prosze nie nazywajmy tego demokracja.
              • yidele Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 07.02.05, 03:25
                Z całym szacunkiem, chyba ocipiałaś. Od kiedy to supermocarstwa potrzebuja się
                usprawiedliwiac? Kiedy to władza potrzebuje twojej aprobaty? Kto twierdzi ze
                McDonalds jest zdrowy? USA robi co im sie podoba tak jak kazde inne mocarstwo
                robiło, zas kojarzenie ameryki wyłacznie z McDonalds i produktami Hollywood jest
                tak durne jak kojarzenie Polski wyłacznie z Kiełbasą, Wódka i Brawurową jazdą
                konną.

                piszesz: "...teraz kazdy moze sobie najechac gdzie chce i kogo chce,a powod moze
                podac rownie bzdurny jak USA..." Owszem. I nie tylko teraz, ale zawsze mógł i
                zawsze bedzie mógł, jesli im siły starczy. Jak bzdurny był pretekst Hitlera? Jak
                rozsądne usprawiedliwienie Mołotowa? Inwazja i wojna to ZAWSZE walka o zasoby i
                władzę, a nijak sie to ma do demokracji której jak widzisz w europie przez
                Amerykan oswobodzonej nie brak. I jakos Amerykanie za francuzów, Niemców,
                Holendrów, Brytyjczyków, Włochów, Greków,Austriaków, Dunczyków czy Belgów nie
                decydują. Apropos, Cóż ty mozesz wiedziec CO ameryka reprezentowała? Jak się
                spytasz Rosjan, to dadzą ci inną odpowiedż niż np. filipinczycy czy tez meksykanie
                • mia-hamm Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 07.02.05, 03:32
                  yidele napisał:

                  > Z całym szacunkiem, chyba ocipiałaś. Od kiedy to supermocarstwa potrzebuja się
                  > usprawiedliwiac? Kiedy to władza potrzebuje twojej aprobaty? Kto twierdzi ze
                  > McDonalds jest zdrowy? USA robi co im sie podoba tak jak kazde inne mocarstwo
                  > robiło, zas kojarzenie ameryki wyłacznie z McDonalds i produktami Hollywood jes
                  > t
                  > tak durne jak kojarzenie Polski wyłacznie z Kiełbasą, Wódka i Brawurową jazdą
                  > konną.
                  niezbyt mi sie podoba ten styl dyskusji jak sie troche znizysz do poziomu
                  przecietnie grzecznych tu na forum to porozmawiamy. nie gustuje w tanich
                  inwektywach jako argumentacji w dyskusji. a co do tego kto i co robi to jesli
                  chcesz swiecic jako demokracja to lepiej respektuj prawa
                  miedzynarodowe,szczegolnie jesli co chwila sie nimi zaslaniasz, inaczej jestes
                  tanim lajdakiem,a nie kims kogo sie ma cytowac i wzorce zciagac.jesli mozesz to
                  pisz zwiezlej ale bardziej na temat,niz tasiemce okraszone jakimis
                  wyimaginowanymi wzorcami.
                  • yidele Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 07.02.05, 03:45
                    Uchyle ci rąbka tajemnicy: Wkladza to zawsze i wszedzie przedewszystkim tanie
                    łajdactwo zasłaniajace sie dobrem publicznym. Boli cie ze ameryka nie ta co ją w
                    Hollywood oglądałaś? To Obejrzyj sobie 07 zgłos sie z Bronkiem Cieślakiem -
                    mniej wiecej takie same pojęcie o MO i PRL'u generalnie mozesz zdobyc z jednego
                    odcinka jak z przecitnego amerykanskiego filmu made for tv o ameryce. Jest
                    takie fajne amerykanskie powiedzenie: "fool me once, shame on You. Fool me
                    twice, shame on ME". Szkoda tylko że nasze domowe roztropki tego nijak pojać nie
                    mogą.
                    • krystian71 Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 07.02.05, 18:22
                      poczytalem sobie twoje nocne wynurzenia,co za pseudonaukowy tani belkot.
                      Czy bez nowomowy jednej wlasnej mysli nie potrafisz wyartylulowac i uzasadnic.
                      Podziwiam Rachelke ,ze w srodku nocy przez to jej sie chcialo brnac.
                      Po zalewie tanich hasel demokracji ,rownosci kobiet i rownych szans dla
                      wszystkich , ktorych to koniecznosc zaprowadzenia na calym swiecie ma
                      usprawiedliwiac zbrojne interwencje po stwierdzenie w ostatnim poscie
                      "Inwazja i wojna to ZAWSZE walka o zasoby i
                      władzę, a nijak sie to ma do demokracji "
                      Co jest prawda z gatunku oczywistych tylko nie wspolgra z poprzednimi wpisami.
                      Takie sa skutki niedyspozycji zwanej slownym rozwolnieniem
                      • tirlipirli1 Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 07.02.05, 20:54
                        krystian71 napisała:

                        > poczytalem sobie twoje nocne wynurzenia,co za pseudonaukowy tani belkot.
                        > Czy bez nowomowy jednej wlasnej mysli nie potrafisz wyartylulowac i uzasadnic.
                        > Podziwiam Rachelke ,ze w srodku nocy przez to jej sie chcialo brnac.
                        > Po zalewie tanich hasel demokracji ,rownosci kobiet i rownych szans dla
                        > wszystkich , ktorych to koniecznosc zaprowadzenia na calym swiecie ma
                        > usprawiedliwiac zbrojne interwencje po stwierdzenie w ostatnim poscie
                        > "Inwazja i wojna to ZAWSZE walka o zasoby i

                        alez ja przez to nie brnelam to yidele to musi byc szalenie inteligentny
                        osobnik,ktorego nikt poza nim nie rozczyta. dla mnie nie byla to noc,jeszcze tak
                        nie zgupialam. to to czesto pisze na temat bakow,smrodkow i odpadkow,ze az sie
                        prosi o czestochowski wierszyk

                        przyszlo znowu to yidele
                        myslac malo,piszac wiele
                        co dzien baka to popusci
                        z madrej bardzo swej czelusci

                        co za postac tu przemyka
                        co nie lubi nam arika
                        znowu musze nos zatykac
                        aby baczek mogl przemykac

                        jak wiadomo baki zdrowe
                        jak chlopaki poborowe
                        a wieczorem po kolacji
                        bronic bede demokracji

                        mowa moja niczym kwiatek
                        upiekszona jak blawatek
                        wiec polaku dobranocka
                        i nie wstawaj mi na klocka.
                        • krystian71 Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 07.02.05, 21:05
                          ciii,bo nam tu jeszcze jakies licho wtracalskiego zesle
                          ps.ten klocek b. mi sie podoba :)
                          • tirlipirli1 Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 07.02.05, 21:08
                            krystian71 napisała:

                            > ciii,bo nam tu jeszcze jakies licho wtracalskiego zesle
                            > ps.ten klocek b. mi sie podoba :)
                            no to to bez przerwy o wychodku i bakach, to ja panienka szybka w mysleniu i
                            zawsze mialam te skonnosci do zlych rymow.
                            oj ja jo sie ciese........:))))
                        • abe_ltd :))) Cool wierszyk! n/t 07.02.05, 21:07
                          • krystian71 Re: a II tom Pejsatego Jarmarku,gdzie? 07.02.05, 21:08

                            • abe_ltd Re: a II tom Pejsatego Jarmarku,gdzie? 07.02.05, 21:10
                              O kim pisac jak mi zrodla natchnienia forum bojkotuja? :(
                              • tirlipirli1 Re: a II tom Pejsatego Jarmarku,gdzie? 07.02.05, 21:13
                                abe_ltd napisała:

                                > O kim pisac jak mi zrodla natchnienia forum bojkotuja? :(
                                o great white,whales,fokach i blue bottles,te cholery to rzna po nogach:)))
                                • abe_ltd Re: a II tom Pejsatego Jarmarku,gdzie? 07.02.05, 21:24
                                  O, to nie to samo. A poza tym jacys Greens by mnie zaraz po sadach zaczeli
                                  wloczyc.
                                  • tirlipirli1 Re: a II tom Pejsatego Jarmarku,gdzie? 07.02.05, 21:26
                                    przyslij na prywatne konta:)))z dedykacja
                                    ku pamieci:)))
                                    • abe_ltd Ide notke do yidele wystosowac. Tak sie chlopak 07.02.05, 21:31
                                      natrudzil tutaj, trzeba sie ustosunkowac.

                                      Z Pejsatego Jarmarku nawet strzepek nie zostal.
                              • krystian71 Re: :) pusc mi linka na ta strone pls,gdzies mi 07.02.05, 21:14
                                wcielo
                                • abe_ltd Sorry, to juz wszystko skasowane bez sladu :( n,t 07.02.05, 21:23
                                  • krystian71 Re: zartujesz,teraz,gdy do wartosci artystycznej 07.02.05, 21:47
                                    dolaczyla wartosc historyczno-wspomnieniowa!!!
                                    a pamietasz jak sie jojo cieszyl,ze ma
                                    poemat
                                    na swoj temat?
                                    • abe_ltd Re: zartujesz,teraz,gdy do wartosci artystycznej 07.02.05, 22:32
                                      He, he, he... pamietam. I ja sie cieszylam, ze tak moglam uszczesliwic Pana
                                      Joja.
                          • tirlipirli1 Re: :))) Cool wierszyk! n/t 07.02.05, 21:09
                            no nie chwalcie mnie tak bo moja polonistka mi zawsze lufy wstawiala,to moja
                            siostra jest ta madra i jenteligentna,ja zawsze bylam ta ladna,to mi wystarczalo:)))
                            • abe_ltd Ladna iiiii madra :))) n/t 07.02.05, 21:21
                              • tirlipirli1 Re: Ladna iiiii madra :))) n/t 07.02.05, 21:23
                                moj stary by sie z toba nie zgodzil ( w kwestii madrosci ma sie rozumiec):)))
                                co ty uzywasz tego oklepanego nicka ciagle,wez no rusz glowa troche:)))
                                ja sie strojem w nowe piora co dzien,drazniac wielu:)))
                                • abe_ltd Re: Ladna iiiii madra :))) n/t 07.02.05, 21:29
                                  Rozumiem twojego mezusia - nie chce zeby ci woda sodowa uderzyla do glowy, wiec
                                  komplementow ci szczedzi.
                                  Moj tez nie jest najromantyczniejszy. Nie pamietam kiedy ostatni raz komplement
                                  uslyszalam. Ostatnim razem jak sie zdenerwowalam za ten brak zainteresowania to
                                  go wystawilam na test i pytam
                                  "do you know at all what my eye colour is?'
                                  A on to
                                  "Yep. Vomit green, if I'm not mistaken...'
                                  How's that for romantic???? :/
                                  Co nickow to u mnie wyobraznia zaczyna szwankowac. Texanska dziwka mnie
                                  zupelnie zawiodla na manowce bardzo zlego zachowania. Te nicki maja cos do
                                  siebie, ze zaczynaja zyc wlasnym zyciem.
                                  • tirlipirli1 Re: Ladna iiiii madra :))) n/t 07.02.05, 21:32
                                    abe_ltd napisała:

                                    > Rozumiem twojego mezusia - nie chce zeby ci woda sodowa uderzyla do glowy, wiec
                                    >
                                    > komplementow ci szczedzi.
                                    > Moj tez nie jest najromantyczniejszy. Nie pamietam kiedy ostatni raz komplement
                                    >
                                    :))) duze brawa dla mezusia. widze abe,ze chociaz jedno mamy wspolne-kolor
                                    oczu,he,he.
                                    moj stary musi byc bardziej spostrzegawczy inaczej pieklo w domu:)))
                        • yidele Re: wierszyk 09.02.05, 07:03
                          czestochoskie twoje rymy
                          przeczytałem jednym ciurkiem
                          i choć troszkę monotonne
                          chichotałem za mym biurkiem

                          Tak to jest gdy umysł płochy
                          rymowaniem chcąc sie parać
                          tutaj pruknie, tam sie wypnie
                          zamiast sie rzetelnie starać...

                          • krystian71 Re: wierszyk 09.02.05, 12:05
                            parac
                            starac
                            cos zajarac
                            za jaranie
                            zas ukarac

                            tak mozna w nieskonczonosc jidele,kto cie nauczyl tak rymowac,juz to zauwazylem
                            wczesniej w twojej tworczosci ,ale nie chcialem cie peszyc

                            podobnie sprawa sie ma z tworzeniem rymow ze slow w tym samym przypadku a wiec
                            z natury rzeczy majacych te sama koncowke
                            :
                            w twoim wierszyku,przypadek 5,z kim z czym?
                            ciurkiem
                            biurkiem
                            zwiazany sznurkiem
                            krecacy kurkiem
                            i szczekajacym Burkiem itd,itp az do rana
                          • i-love-2-ski Re: wierszyk 09.02.05, 17:38
                            yidele napisał:

                            > czestochoskie twoje rymy
                            > przeczytałem jednym ciurkiem
                            > i choć troszkę monotonne
                            > chichotałem za mym biurkiem
                            >
                            > Tak to jest gdy umysł płochy
                            > rymowaniem chcąc sie parać
                            > tutaj pruknie, tam sie wypnie
                            > zamiast sie rzetelnie starać...
                            >

                            jam ci nie jest madry jidel
                            ktory pupe wsadza w zydel
                            jam ci prosta jest narciarka
                            a nie jakas tam rymarka

                            rymowanie na kolanie
                            to jak twoje trajkotanie
                            o nas gojach co sa be
                            wciaz te baki puszczasz swe

                            wiesz co yidel chlapnij zdrowo
                            moze jakas wyborowa
                            to przestaniesz smutas byc
                            i pierdolki tutaj wic
                            • abe_ltd Rachelko, ty jestes moim WIESZCZEM!!!! n/t 09.02.05, 21:06
                            • krystian71 Re: oj,oj, Rachelciu,dopiero teraz to zauwazylem 09.02.05, 21:09
                              ale mi sie wesolo zrobilo!!!!
                            • yidele Re: wierszyk 09.02.05, 21:49
                              to ze ani madra/y jestes,
                              ani jidel, to gwaranta
                              twe wierszyki słabo brzeczą,
                              rzekłbys"dupy potłuc kanta"

                              jesli narty twoja pasją,
                              wiersze płodzisz jako karę
                              bo choc z entuzjazmem klecisz,
                              to rytm masz jak słon z komarem

                              widzę ze dla ciebie rymy
                              nie sa zródłem utrzymania
                              lecz jak wszystkie twoje płody
                              rzadkim ciurkiem w banie srania

                              Narty warte są wysiłku,
                              lecz myslenia tam nie wiele
                              tyle aby słup minąwszy
                              zostac bez sinców na ciele

                              Totez trudno mi się dziwic
                              kiedy czytam twoje dzieła
                              ze choc szybka twoja jazda
                              cel twoj w pedzie omineła...

                              zycze tobie ładnych sciezek,
                              prostych tras, na wyciag karty
                              bo choc chyzo w dół posuwasz,
                              w górę nie pojadą narty.




                              • krystian71 Re: wierszyk 09.02.05, 22:10
                                no i znowu wierszem do bani
                                chca katowac nas grafomani
                                choc od ciebie yidele
                                nie zadamy za wiele
                                lecz talentu w tym ani-ani
                              • i-love-2-ski Re: wierszyk 09.02.05, 22:26
                                yidele napisał:

                                > to ze ani madra/y jestes,
                                > ani jidel, to gwaranta
                                > twe wierszyki słabo brzeczą,
                                > rzekłbys"dupy potłuc kanta"
                                >
                                > jesli narty twoja pasją,
                                > wiersze płodzisz jako karę
                                > bo choc z entuzjazmem klecisz,
                                > to rytm masz jak słon z komarem
                                >
                                > widzę ze dla ciebie rymy
                                > nie sa zródłem utrzymania
                                > lecz jak wszystkie twoje płody
                                > rzadkim ciurkiem w banie srania
                                >
                                > Narty warte są wysiłku,
                                > lecz myslenia tam nie wiele
                                > tyle aby słup minąwszy
                                > zostac bez sinców na ciele
                                >
                                > Totez trudno mi się dziwic
                                > kiedy czytam twoje dzieła
                                > ze choc szybka twoja jazda
                                > cel twoj w pedzie omineła...
                                >
                                > zycze tobie ładnych sciezek,
                                > prostych tras, na wyciag karty
                                > bo choc chyzo w dół posuwasz,
                                > w górę nie pojadą narty.


                                no jidelkus moja chrupko
                                wez no rusz twa wielka dupka
                                smaruj nartki swoje woskiem
                                abys nam nie wyryl noskiem

                                jesli ciagle twym jezorem
                                mielesz niczym duzym worem
                                to twe miesnie,co nie ruszasz
                                sprawia kiedys ci psikusa

                                ciagle mowie kotus maly
                                zejdz z tych bakow zakisialych
                                bo nam smrody tutaj walisz
                                ze ostroznie mijam Kalisz

                                jesli znasz te gre polslowek
                                to zalapiesz bez ogrodek
                                sens mojego rymowania
                                i zabierzesz sie do...


                                >
                                >
                                >
                                • krystian71 Re: :))) 09.02.05, 22:47
                                  gdy dorosly czlowiek chce sobie dac w gaz
                                  wtedy wlazi yidel i zabiera czas
                                  bo ten yidel to przechera
                                  robi sode z komputera
                                  i pewnie sprobuje blysnac jeszcze raz
    • gucio_itd Kazda rosadna interpretacja jedno ma imie: 07.02.05, 03:00
      > Oil!!!!


      > Tam gdzie jest ropa, tam musi byc demokracja tylko amerykanskiego stylu!!!


      > A poza tym Sharon kaze Bushowi zaatakowac Iran, choc ten nie ma za co i czym.
      • mia-hamm Re: Kazda rosadna interpretacja jedno ma imie: 07.02.05, 03:02
        gucio_itd napisał:

        > > Oil!!!!
        >
        >
        > > Tam gdzie jest ropa, tam musi byc demokracja tylko amerykanskiego stylu!!
        > !
        >
        >
        > > A poza tym Sharon kaze Bushowi zaatakowac Iran, choc ten nie ma za co i c
        > zym.
        a ja bym powiedziala,ze ropa nie smierdzi,ale chodzi o pacyfikacje bliskiego
        wschodu i to jest priorytet, wiadomo dlaczego. w koncu to jest zyc,albo nie zyc
        dla niektorych.
        • yidele Re: Antysemityzm wiecznie zywy 07.02.05, 03:11
          ...widzisz jak łatwo wszystko na jedno kopyto robic? Z dyskusji n.t pani Rice
          traflismy jakos cudem na Arika. To troche tak, jakby dyskusja o rozkładzie jazdy
          autobusów na lotnisko przerodziła się w kategoryzne twierdzenie ze kosmici
          laduja na ziemi. No bo i tu samoloty laduja, i ci laduja, i lotnisko na ziemi, i
          obcy ponoc lataja....
          • mia-hamm Re: Antysemityzm wiecznie zywy 07.02.05, 03:21
            no jesli ty wszystko kwitujesz antysemityzmem jako kwintesencje rozmowy to
            rzeczywiscie nie ma po co rozmawiac,bo to zamyka wszystko. chcialam tylko
            przypomniec,ze antysemityzm jest troche wyswiechtany jako slowo i zbyt czesto
            uzywany na tym forum,aby byl rzeczywiscie tym czym byc powinien. to latwa i tani
            chwyt do zamkniecia dyskusji jak argumenty sie koncza a zaczynaja odpowiedzi z
            tzw. sztancy.a na arika trafilismy gdyz ta wojna ma powiazania z bliskim
            wschodem, niestety nie z afryka,gdzie wyzwolenie z opresji tyranow byloby bardzo
            porzadane, nie mowiac juz o otwarciu paru MacDonalds.poczekamy yidele,moze i do
            tego dojdzie,jesli nam Iran znowu nie zagrozi obaleniem demokracji w USA.
            • dr_j_k Teraz zyd udaje ...Greka? 07.02.05, 03:27
              > Metody jednak tandetne, czy tez porcieta przykrotkie i kalectwo wychodzi
              nogawka....
            • pic-na-wode Re: Antysemityzm to choroba! 07.02.05, 03:30
              > zydow tylko!

              > Pierdo*leni symulanci!!!
            • yidele Re: Antysemityzm wiecznie zywy 07.02.05, 03:36
              Cienko, oj cieniutko. Jesli kto wszędzie żyda węszy to albo ss-doberman albo
              antysemita, a szczególnie jesli zaczynamy od dyskusji nt Ameryki i Iranu a jakos
              nagle na Ariku ladujemy ( nie z talerza kosmicznego). Otóz pzyjaciel pszczółki
              mai deklaruje ze za amerykanska checia najazdu na Iran Arik stoi, a ty dorzucasz
              cos nt. zyc lub nie zyc dla niektórych, jaby to co ów bzykacz twierdził było
              oczywiste. Antysemityzm to choroba, a najbardziej grozna ( jak kazda) wsród tych
              co twierdza ze jej nie mają. Wystarczy jakies paranoidalne bzykniecie ze strony
              chorej pszczółki a ty juz zaczynasz snuc jakies dywagacje nt. zyc albo niezyc.
              Coż, maniacy z Idee-fix tez często uwazaja sie za normalnych ludzi, lecz
              wystarczy sie ich zapytac o obiekt ich fobii i zaraz zaczynaja opowiadac jak to
              CIA steruje ich myslami przez satelity lub że są nastepna inkarnacja
              tutankhamona. Zyczę zdrowia i pokoju ducha.
              • mia-hamm Re: Antysemityzm wiecznie zywy 07.02.05, 03:39
                antysemityzm jest taka sama choroba jak antypolskosc,ktora z ciebie bije,jak
                rowniez rasizm wszelkiego rodzaju ,ktory na tym forum jest widoczny w stosunku
                do kazdej nacji. wloz sobie lepsze okulary a ja na razie ide,bo rozmowa schodzi
                na te utarte jak swiat frazesy. a to jest absolutnie nie do strzymania w
                twoim,czy innych wydaniu.a wiec milego bzykania solo lub a asyscie innych
                spragnionych tego typu bzdetow muszek.
                • yidele Re: Antypolskosć wiecznie zywa 07.02.05, 03:49
                  parafrazując:
                  "no jesli ty wszystko kwitujesz [antypolskością] jako kwintesencje rozmowy to
                  rzeczywiscie nie ma po co rozmawiac,bo to zamyka wszystko. chcial[em] tylko
                  przypomniec,ze antypolskość jest troche wyswiechtan[a] jako slowo i zbyt czesto
                  uzywan[a] na tym forum,aby byl[a] rzeczywiscie tym czym byc powinien. to latwy i
                  tani chwyt do zamkniecia dyskusji jak argumenty sie koncza a zaczynaja
                  odpowiedzi z tzw. sztancy"
                  • tirlipirli1 Re: Antypolskosć wiecznie zywa 07.02.05, 15:59
                    yidele napisał:

                    > parafrazując:
                    > "no jesli ty wszystko kwitujesz [antypolskością] jako kwintesencje rozmowy to
                    > rzeczywiscie nie ma po co rozmawiac,bo to zamyka wszystko. chcial[em] tylko
                    > przypomniec,ze antypolskość jest troche wyswiechtan[a] jako slowo i zbyt czesto
                    > uzywan[a] na tym forum,aby byl[a] rzeczywiscie tym czym byc powinien. to latwy
                    > i
                    > tani chwyt do zamkniecia dyskusji jak argumenty sie koncza a zaczynaja
                    > odpowiedzi z tzw. sztancy"

                    ta yidele znamy te chwyty,juz ci powiedzialam wczoraj to tanie i oklepane jak te
                    twoje opisywanie bakow i toaletek.
                    • yidele Re: Antypolskosć wiecznie zywa 09.02.05, 07:31
                      a teraz spojz SKĄD znasz te chwyty ---->
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=20311630&a=20318203
    • omnicorp Rozwalkowac Iran. Wprowadzic 'demokracyje' 07.02.05, 06:18
      i otworzyc obozy koncentracyjne dla niewiernych nie wolacych konwertowania na
      katolicyzm. Nich Zyje USA! Kopcie w dupe tych partaczy szmatlawych. Macie moje
      blogoslawienie.
      ''''''''''
      Dobrze jest stac po mniej groznej stronie lufy.
    • negevmc niekonstruktywne wątpliwości 07.02.05, 21:35
      abe_ltd napisała:

      > Jakie prawo ma nasza Ebony Rice,
      > azeby nam suberowac nienawisc do systemu, ktory jest nam obcy i w ktorym to
      > nie nam przychodzi zyc?

      Żandego. Ale czy Iranczycy lubią swoją władze ?
      Czy np w latach PRL-u nie chcielibyśmy żeby USA interweniowały w Polsce tzn.
      żeby nas wyzwoliły ? Analogia może daleka i doprawdy nie wiem czy Irańczycy
      czują się tak jak Polacy w PRL poza tym na pewno czują niechęć do USA jako
      muzułmanie no i pamiętają szacha Pachlawiego (źle).
      Może woleliby żeby kto inny ich wyzwalał jesli już a może im całkiem dobrze
      w swoim państwie (choć śmiem wątpić)...

      A może ich ładnie poprosić żeby nie finansowali muzułmańskiego terroru - jak
      tak na prawde ładnie świat poprosi to na pewno się zgodzą ;-)
      Albo jeszcze inny pomysł: zlikwidować Izrael. Mniej ludzi będzie cierpieć a
      Persom na pewno chodzi tylko o dobro Palestyńczyków no a jak już nie będzie IL
      to problem sam zniknie. A potem będziemy żyć długo i szczęśliwie w wielkiej
      miłości wszystki nardody na świecie ... śpicie już ? no to gasze światło -
      koniec bajki.




      • tirlipirli1 Re: niekonstruktywne wątpliwości 07.02.05, 21:40
        negevmc napisał:

        > abe_ltd napisała:
        >
        > > Jakie prawo ma nasza Ebony Rice,
        > > azeby nam suberowac nienawisc do systemu, ktory jest nam obcy i w ktorym
        > to
        > > nie nam przychodzi zyc?
        >
        > Żandego. Ale czy Iranczycy lubią swoją władze ?
        > Czy np w latach PRL-u nie chcielibyśmy żeby USA interweniowały w Polsce tzn.
        > żeby nas wyzwoliły ? Analogia może daleka i doprawdy nie wiem czy Irańczycy
        > czują się tak jak Polacy w PRL poza tym na pewno czują niechęć do USA jako
        > muzułmanie no i pamiętają szacha Pachlawiego (źle).
        > Może woleliby żeby kto inny ich wyzwalał jesli już a może im całkiem dobrze
        > w swoim państwie (choć śmiem wątpić)...
        >
        jest roznica miedzy pomoca w wyzwoleniu sie z kajdan oprawcy a okupacja
        prowadzona przez wyzwoliciela. nie sadze,ze polacy chceliby ,aby amerykanie
        przyszli do nich obalili komuchow i sami zajeli nasz kraj bombardujac
        domy,zabijajac ludnosc cywilna,wchodzac z butami do domow i wywalajac ich
        mieszkancow,lupiac dobra naturalne kraju. jest duuuuuuuuza roznica miedzy pomoca
        miejscowej ludnosci w zrzuceniu jazma,a pacyfikacja kraju dla dalszego jego
        okupowania pod nowym szyldem.zauwaz na poczatku amerykanie byli witani
        kwiatami,teraz kazdy sie od nich odwraca po skandalach,zniszczeniach
        materialnych i ludzkich, i naduzyciach tej wojny.
        • negevmc Re: niekonstruktywne wątpliwości 07.02.05, 21:47
          tirlipirli1 napisał:

          > jest roznica miedzy pomoca w wyzwoleniu sie z kajdan oprawcy a okupacja
          > prowadzona przez wyzwoliciela.

          Dlatego napisałem, że analogia jest daleka. Ale jeśli Irańczycy w wiekszości
          (nie dyskutuje czy tak jest czy nie) chcieliby obalić nazwijmy to obecny reżim
          to jak sobie wyobrażasz taką pomoc ? Tak jak napisałem ? ładnie poprosić ?
      • abe_ltd Re: niekonstruktywne wątpliwości 07.02.05, 21:46
        Ja nie mam problemu z tym:
        domino.un.org/unispal.nsf/f3059c4183c2cc2b85256d33006f5b4b/6129b9c832fe59ab85256d43004d87fa!OpenDocument
        Ty masz? Jesli nie, to zejdzmy z tematu Izreala_meczennika narodow, bo to stara
        para kaloszy.
        Co do wyzwalania Iranu - to nie wiem o czym mowisz. Uzywasz starej przezutej
        propagandy uzasadniajacej atak na suwerenne panstwo pod wymowka 'wyzwalania'.
        Kto ich okupuje???
        Nie przypominam sobie aby mi kiedykolwiek przez glowe przeszlo, zeby mnie USA
        wyzwalalo w moim domu w Polsce.
        Serdecznie pozdrawiam
        ABE
        • negevmc Re: niekonstruktywne wątpliwości 07.02.05, 21:55
          abe_ltd napisała:

          > Co do wyzwalania Iranu - to nie wiem o czym mowisz. Uzywasz starej przezutej
          > propagandy uzasadniajacej atak na suwerenne panstwo pod wymowka 'wyzwalania'.
          > Kto ich okupuje???

          napisłem tak:
          Analogia może daleka i doprawdy nie wiem czy Irańczycy
          czują się tak jak Polacy w PRL poza tym na pewno czują niechęć do USA jako
          muzułmanie no i pamiętają szacha Pachlawiego (źle).
          Może woleliby żeby kto inny ich wyzwalał jesli już a może im całkiem dobrze
          w swoim państwie (choć śmiem wątpić)...

          gdzie tu jest propaganda i namawianie do ataku ?
          To raczej wyrażenie wątpliwości czy jakakolwiek interwencja jest pożądana
          a może wyczytałaś coś między wierszami.

          Co do Izraela to chyba Ty twierdziłaś , że Bin Laden walczy o wolność
          Palestńczyków i ponieważ tak mówi to na pewno tak jest.
          Irańczycy też tak mówią wiec stosując Twoją logikę per analogia - też tak jest.

          Pozdrawiam

          > Nie przypominam sobie aby mi kiedykolwiek przez glowe przeszlo, zeby mnie USA
          > wyzwalalo w moim domu w Polsce.
          > Serdecznie pozdrawiam
          > ABE
          • krystian71 Re: niekonstruktywne wątpliwości 07.02.05, 22:25
            > Co do Izraela to chyba Ty twierdziłaś , że Bin Laden walczy o wolność
            > Palestńczyków i ponieważ tak mówi to na pewno tak jest

            a tak powaznie,co wobec tego o b.Ladenie sadzisz?O co on naprawde walczy
            zaslaniajac sie Palestynskim interesem?
            pozd
            • negevmc Re: niekonstruktywne wątpliwości 07.02.05, 22:58
              krystian71 napisała:

              > a tak powaznie,co wobec tego o b.Ladenie sadzisz?O co on naprawde walczy
              > zaslaniajac sie Palestynskim interesem?

              Krystian, świat jest pełen łotrów i szaleńców. Nie wiem co nim kieruje.
              Gdybym wiedział pewine siedziałbym w Pentagonie jako doradca.
              KRYTYKUJE stosunek IL do Palestyńczyków i zawsze to powtarzałem. Nie odbieram
              nikomu prawa o walkę o wolność ani prawa do samostanowienia.
              Bin Ladena g. obchodzą Palestyńczycy. Mało to na świecie ślepych fanatyków
              walczących ze wszystkim i wszystkimi? A USA i zachodnia kultura to doskonały
              wróg. Wszyskim "braciom" za skóre zachodzi, panoszy sie na Świecie i szarogęsi.
              Takimi aktami jak zamach w Indonezji udowodnił ten "obrońca" najpiekniejszych
              wartości moralnych Koranu, że nie liczy sie ani z krwią muzułmańską ani żadną
              inną. Koran wyraźnie zabrania zabijania co potwierdzaja wykładnie muzułmańskich
              duchownych.(miałem gdzieś linki. mogę poszukać jesli chcesz ale możesz mi
              wierzyć na słowo)
              Oczywiście, żadna ze znanych mi religii nie zabrania zabijania wrogów w
              samoobronie. Kwestia tego co nazywa się samoobroną. Niejaki Igal Amir twierdzi,
              że nie mógł nie zabić Rabina pownieważ ten zagrażał jego życiu
              Zarówno on jak i Bin Laden to fanatycy i szaleńcy.

              Miałeś nadzieje, że powiem coś odkrywczego?
              Niestety jestem zbyt naiwny na bycie odkrywczym - łatwo ulegam propagandzie
              jak większość z nas (uleganie propagandzie ma dwa oblicza: wiara w to co ona
              głosi lub w zupełnie coś przeciwnego , co także nie musi byc prawdą)
              • krystian71 Re: neg 07.02.05, 23:11
                pare rzeczy mi sie spodobalo,odpowiem rano
              • krystian71 Re: niekonstruktywne wątpliwości 08.02.05, 14:49
                czy jest naiwnoscia doszukiwanie sie we wszystkim sensu?
                Nie da sie przeciez powiedziec,ze dzialania ludzkie to ruch swobodnych
                elektronow ,a ich wypadkowa jest czysto przypadkowa.
                Zastanowilo mnie to co piszesz o dwoch odslonach propagandy.Tak rzeczywiscie
                jest.
                Ty jestes naiwny ,bo wierzysz we wszystko.
                Ja jestem naiwny , bo w nic i nikomu nie wierze.Najmniej w slowa.A przeciez
                calkiem przypadkowo ktos moze mowic prawde.
                Odnosi sie to do bin Ladena,na dlugo przed 9/11 ostrzezenia szly do USA,nie
                wiem czy slusznie uznal je za wiekszego szatana niz Israel z ktorym swieta
                wojne prowadzil.Atak byl spektakularny i zgodny z zapowiedziami.
                Uwazasz to za czyste szalenstwo,w ten sposob mozna wszystko wytlumaczyc nic nie
                tlumaczac.
                Przywodca moze byc wariatem,prawde mowiac pewna doza niepoczytalnosci jest
                niezbedna , aby uwazac sie do predystynowanego do staniecia na czele jakiegos
                ruchu czy panstwa,do wziecia odpowiedzialnosci za losy tysiecy czy milionow.
                To taki warunek sine qua non i kazdy z nich,nawet tych demokratycznie wybranych
                ma lekkiego bzika.
                Ale poparcie mu udzielone swiadczy o tym,ze jest wyrazicielem czyis
                interesow,idei,dazen.Zwlaszcza jak ludzie gotowi sa w imie tych idei oddac
                zycie.I tu mowa nie tylko o islamskich kamikadze.
                Wiec reasumujac , nie widze innego wyjscia,jak wziac za prawde slowa bin Ladena
                ( te w oredziu do narodu amerykanskiego np) gdzie wyraznie stwierdza,ze to
                bezkrytyczne poparcie udzielone Israelowi bylo przyczyna atakow,a ataki beda
                sie powtarzaly.
                Chyba,ze [ poniewaz nikomu nie ufam ] bin Laden wogole nie istnieje,ataki
                sprokurowal CIA a wieze odegraly role radiostacji w Gliwicach. :)))
                • negevmc Re: niekonstruktywne wątpliwości 08.02.05, 16:45
                  krystian71 napisała:

                  > Uwazasz to za czyste szalenstwo,w ten sposob mozna wszystko wytlumaczyc nic
                  > nie tlumaczac.
                  Chyba nie staralem sie niczego wytlumaczyc mowiac, ze wlasciwie nie mam pojecia
                  co kieruje Bin Ladenem.

                  > Przywodca moze byc wariatem,prawde mowiac pewna doza niepoczytalnosci jest
                  > niezbedna , aby uwazac sie do predystynowanego do staniecia na czele jakiegos
                  > ruchu czy panstwa,do wziecia odpowiedzialnosci za losy tysiecy czy milionow.
                  > To taki warunek sine qua non i kazdy z nich,nawet tych demokratycznie
                  > wybranych ma lekkiego bzika.
                  Tak ale Bin Laden wlasnie nie bierze odpowiedzialnosci. Nie za swoje ofiary ani
                  nie za tych w imie wg. swoich slow walczy.
                  Gdyby chcial wziac odpowiedzialnosc musial by przestac byc szalencem i pojsc na
                  jakis kompromis czyli sprzeniewierzyc sie idei bezwarunkowej walki az do
                  smierci.

                  > Wiec reasumujac , nie widze innego wyjscia,jak wziac za prawde slowa bin
                  > Ladena ( te w oredziu do narodu amerykanskiego np) gdzie wyraznie
                  > stwierdza,ze to bezkrytyczne poparcie udzielone Israelowi bylo przyczyna
                  > atakow,a ataki beda sie powtarzaly.
                  Umiesc w tej teorii zamach indonezyjski. Jesli nawet Ci sie uda
                  (przy pewnej dozie dobrej woli jest to mozliwe) to wg niej ataki powinny ustac
                  wraz z wszczeciem dzialan na rzecz Wolnej Palestyny.
                  Dzis Abu Mazen oglosil koniec intifady


                  > Chyba,ze [ poniewaz nikomu nie ufam ] bin Laden wogole nie istnieje,ataki
                  > sprokurowal CIA a wieze odegraly role radiostacji w Gliwicach. :)))

                  E tam CIA, to przeciez chlopcy z Mosadu. Latwiej jest przeciez zburzyc
                  WTC niz skombinowac lewe paszporty w NZ. :)))
                  • krystian71 Re: niekonstruktywne wątpliwości 08.02.05, 17:05
                    Napisales,ze nie masz pojecia a potem pisales o szalencach w jakich swiat
                    obfituje
                    • negevmc Re: niekonstruktywne wątpliwości 08.02.05, 17:31
                      krystian71 napisała:

                      > nie rozumiemy sie.Z natury rzeczy zaden z przywodcow nie bieze
                      > odpowiedzialnosci z tych sobie powierzonych i dlatego trzeba miec bzika,by
                      > pragnac by w tej roli byc obsadzonym.
                      > bin Laden nie jest tu wyjatkiem , ilosc jego ofiar na pewno jest mniejsza niz
                      > ilosc ofiar Szarona ,Busza,czy Putina w Czeczenii,to "zaledwie"pare tysiecy

                      Ok, rzeczywiscie nie zrozumialem Cie.
                      Przyjmijmy wiec Twoja teorie. Busz, Bin Laden, Putin, Abu Mazen, nikomu nie
                      wierze i wszyscy chca mnie wykiwac. Pozostaje na placu boju sam twarza w twarz
                      z usmiechnietym ale trzymajacym za plecami noz wrogiem.
                      Twoja teoria nie daje mi wyboru co do mojego nastepnego kroku! :(
                      • abe_ltd Re: niekonstruktywne wątpliwości 08.02.05, 22:30
                        A ja chcialabym powiedziec, ze w tej chwili wierze i Sharonwi i temu Abbasowi
                        czy jak mu tam.
                        Wierze Sharonowi bo on jest brutalny zoldak, ktory sie wcale z tym nie kryje i
                        jak chce mordowac to po prostu mowi, ze bedzie mordowac i skrawka ziemi nie
                        odda (oczywiscie nalezy olac jego 'przyczynki propagandowe') chodzi o
                        glowna 'mysl'. Ja powiedzial, ze wycofuje sie z Gazy to sie wycofa z Gazy. On
                        nawet tej Gazy za bardzo nie chce. Wiec tu mu wierze.
                        Abbasowi tez wierze, ze robi co moze. Choc nie sadza ze ma on 'charizma' aby
                        pociagnac wszystkich Arabow. Hamas juz powiedzial ze ich sie rozejm Abbasa nie
                        dotyczy. Wiec o ile mu wierze, to watpie, ze jego slowa maja dosc sily abym
                        mogla uwierzyc, ze wszyscy ktorych on reprezentuje beda honorowac jego
                        obietnice.
                        A jak ktos zlamie obietnice dane przez Abbasa, to w tym momencie przestane
                        wierzyc w dobra wole Sharona bo jako zoldak nie bedzie sie mogl powstrzymac od
                        nastepnego rozlewu krwi. I tu mamy catch 22, i dlatego trzeba usilnie dazyc do
                        odejscia Sharona od steru wladzy.
                        Czas pokaze.
                        • iloveisrael Re: niekonstruktywne wątpliwości 08.02.05, 22:37
                          Ale bzdury. ODsunac Szarona od wladzy, ha, ha! Pewnie. A nie powinno raczej
                          byc ; dlatego pokoj bedzie dopiero jak sie wybije terrorystow z Hamasu?!! To
                          chyba jasne!!!
                        • negevmc Re: niekonstruktywne wątpliwości 08.02.05, 23:11
                          abe_ltd napisała:

                          > A jak ktos zlamie obietnice dane przez Abbasa, to w tym momencie przestane
                          > wierzyc w dobra wole Sharona bo jako zoldak nie bedzie sie mogl powstrzymac
                          od
                          > nastepnego rozlewu krwi. I tu mamy catch 22, i dlatego trzeba usilnie dazyc
                          do
                          > odejscia Sharona od steru wladzy.
                          > Czas pokaze.

                          Masz racje i jej nie masz. Jak na Yossariana przystalo (catch 22) ;-)
                          Masz racje mowiac, ze caly ten interes na cienkiej nici wisi ale juz kilka razy
                          Szaron pokazal, ze potrafi sie powstrzymac. Nie moge teraz sobie przypomniec
                          konkretnej sytuacji ale pamietam, ze kilka razy nie zareagowal (czym sobie
                          wielu wrogow narobil). Ale nie dlatego, ze jest zdolny do powstrzymania
                          swoich "krwiozerczych instynktow" chce go przy wladzy tylko dlatego, ze nie ma
                          innego polityka w tej chwili z tak silna pozycja. Ponadto to musi byc czlowiek
                          prawicy. Tylko prawica moze wprowadzic w IL pokoj. Poza tym Arabowie wiedza, ze
                          to stary i twardy zolnierz a to do nich przemawia bardziej niz jakies tam
                          usmieszki i puszczane calusy tych impotentow z lewicy.
                          (o rany co ja wypisuje. zawsze glosowalem na partie pracy)
                          • iloveisrael Re: niekonstruktywne wątpliwości 08.02.05, 23:13
                            a ja myslalem ze jestes z tych go glosuje na Shinui?
                            • negevmc Szinuj 08.02.05, 23:25
                              iloveisrael napisał:

                              > a ja myslalem ze jestes z tych go glosuje na Shinui?
                              Nie.
                              Prawde mowiac nie glosowalem na Szinuj bo mieli kiepska kampanie.
                              Tzn nie tyle kiepska technicznie bo na tym sie nie znam ale ideologicznie.
                              Caly czas slyszalem przeciw czemu oni sa a nie za czym. Nie chcialem glosowac
                              na prtie, ktora w swoim programie ma tylko negacje a brak jakiegos
                              konstruktywnego planu.
                              To mloda partia i szybko sie zmienia i dojrzewa. Sa po drodze jakies skandale,
                              byc moze zniknie wraz z odejsciem Lapida choc chyba nie bo zdobywa coraz wiecej
                              zwolennikow a takze krystalizuje sie jej plan.
                              Przede wszystkim sa za odzieleniem religi od panstwa co mi bardzo odpowiada.
                              Robia to jednak w sposob dosc nieporadny - zbyt ostro atakuja relianctwo
                              a to nie przysparza im zwolennikow. Sa natomiast ponoc "czysci" tzn nieskazeni
                              polityczna korupcja i brudem.
                              W sumie gdyby nie Szaron to w dzisiejszych wyborach zastanwial bym sie nimi.
                              • iloveisrael Re: Szinuj 08.02.05, 23:29
                                dzieki za wytlumaczenie
                                a swoja droga to w sprawach religii Szaron przeciez moze smialo byc zaliczany
                                za wrecz lewaka. Nie mozna go podejrzewac o zbyt wielkie sympatie dla Szasu lub
                                ortodoksyjnych Zydow
                                • negevmc Re: Szinuj 08.02.05, 23:38
                                  iloveisrael napisał:

                                  > a swoja droga to w sprawach religii Szaron przeciez moze smialo byc zaliczany
                                  > za wrecz lewaka. Nie mozna go podejrzewac o zbyt wielkie sympatie dla Szasu
                                  > lub ortodoksyjnych Zydow

                                  Lewaka to mocno powiedziane. Brak symaptii pewnie tak. Chodzi jednak o to , ze
                                  jest on gotow w imie politycznych korzysci (zachowania wladzy) na wszelkie
                                  ideologiczne koalicje. Rozumiejac to na przykald w czasie ostatniego kryzysu
                                  miesiac temu partia pracy przylaczyla sie do Szarona twierdzac, ze to tylko po
                                  to zeby nie upadl jego plan wyjscia z Gazy. On oczywiscie przyjal to z ulga bo
                                  pali mu sie grunt pod nogami. Teraz jest gotow na rozmowy z Szasem
                                  (religijnymi) a Ci sie rowno sprzedaja kazdemu kto placi (na szkoly religijne i
                                  zapomogi dla wielodzietnych rodzin). Szas jest oczywiscie programowo przeciwko
                                  wyjsciu z Gazy ale pewnie sie nagnie za odpowiednim wynagrodzeniem.
                                  Szinuj w tym wszystkim wychodzi chyba z najlesza twarza. Odeszli z rzadu bez
                                  urazy i odgrazania sie i jednoznacznie twierdza, ze nie wejda razem z
                                  religijnymi. Po prostu trzymaja fason (ciekawe jak dlugo) - to mi sie w jakis
                                  sposob podoba choc generalnie jestem zwolennikiem kompromisu.

                                  Uff pozno sie zrobilo.
                                  Dobranoc.
                                • abe_ltd Protest 08.02.05, 23:59
                                  Jako szanujaca sie lewaczka protestuje przeciw zaliczaniu tego ultra-
                                  prawicowego autorytatywnego zboja Sharona do mojej LIGI!

                                  www.geocities.com/fedup4once/thecubicle1.html
                                  • i-love-2-ski Re: Protest 09.02.05, 00:02
                                    abe_ltd napisała:

                                    > Jako szanujaca sie lewaczka protestuje przeciw zaliczaniu tego ultra-
                                    > prawicowego autorytatywnego zboja Sharona do mojej LIGI!
                                    >
                                    > www.geocities.com/fedup4once/thecubicle1.html

                                    he,he abe ale zbulwersujesz tutaj naszego manny,ktory to uwielbia ariela i jego
                                    legacy, nie mowiac o postepowym wspanialym nicku jak kachane chai @ company.pozdr.
                                  • iloveisrael Re: Protest 09.02.05, 00:03
                                    ABE , SZARON przez cale zycie byl lewicowcem. nawet dzis na wiele spraw patrzy
                                    z lewicowego punktu widzenia, tylko nie na sprawe Palestynska. A zreszta
                                    Hitler. Stalin, lenin, Robespierre sa winni smierci milionow ludzi a to sa
                                    wszystko Lewackie Idealy
                                    • i-love-2-ski Re: Protest 09.02.05, 00:05
                                      iloveisrael napisał:

                                      > ABE , SZARON przez cale zycie byl lewicowcem. nawet dzis na wiele spraw patrzy
                                      > z lewicowego punktu widzenia, tylko nie na sprawe Palestynska. A zreszta
                                      > Hitler. Stalin, lenin, Robespierre sa winni smierci milionow ludzi a to sa
                                      > wszystko Lewackie Idealy
                                      a tos dobre nazwiska wymienial jako company dla ariela,podobne myslenia,dazenia
                                      i wizja swiata.
                                      • iloveisrael Re: Protest 09.02.05, 00:11
                                        ariel przy nich to bohater
                                        • i-love-2-ski Re: Protest 09.02.05, 01:02
                                          iloveisrael napisał:

                                          > ariel przy nich to bohater
                                          no oni tez mieli swoich zwolennikow i aparat propagandy chwalacy wodzow. sam ich
                                          podales,ja tylko gratuluje company.
                                          • abe_ltd Re: Protest 09.02.05, 01:32
                                            Takie godne towarzystwo dla Sharona samo sie na mysl narzuca. To tak jak
                                            myslisz o nartach i zaraz ci do glowy snieg przychodzi.
                                            • i-love-2-ski Re: Protest 09.02.05, 01:44
                                              abe_ltd napisała:

                                              > Takie godne towarzystwo dla Sharona samo sie na mysl narzuca. To tak jak
                                              > myslisz o nartach i zaraz ci do glowy snieg przychodzi.

                                              albo jak o grypie myslisz,bo ja masz ,to lepiej apiryny szukaj:)))
          • abe_ltd Re: niekonstruktywne wątpliwości 07.02.05, 22:28
            he, he, no to masz rzeczywiscie dwuznaczne sposoby wyrazania watpliwosci:
            "gdzie tu jest propaganda i namawianie do ataku ?
            > To raczej wyrażenie wątpliwości czy jakakolwiek interwencja jest pożądana
            > a może wyczytałaś coś między wierszami."
            No a gdzie ja mowie o namawianiu do ataku. Ja mowie o uzasadnianiu ataku. "Tak,
            tak, musimy ich 'wyzwolic' bo oni tam cierpia." Czyzby? Powiatpiewam w te gorne
            przeslanki. Zdecydujmy sie czy chodzi o niszczenie projektow atomowych
            wymierzonych przeciwko interesom Izraela w regionie, czy chodzi konotrole nad
            nafta, czy chodzi o unicestwianie sponsorow terroryzmu, czy tez chodzi o
            niesienie demokracji i nowej religii z nowymi wartosciami moralnymi dla
            uciemiezonych Iranczykow. Przestanmy bawic sie w hipokryzje i zmieniac tune w
            zaleznosci od tego w ktore strone wiatr powieje na barometrze amerykanskich
            interesow.
            • negevmc Tam do licha ! 07.02.05, 23:46
              sorki ABE, pisałem odpowiedź chyba ze 40 minut i wygasła mi sesja. Wszystko
              szlag trafił.

              Napiszę jeszcze raz jutro.

              W małym skrócie jedynie: przecież już Ci kiedyć klarowałem, że nie wierze
              w żadną obrone żadnych "wrtości" przez USA. Forsa=ropa i tylko to się liczy.
              Raczyłaś wtedy wyrazić watpliwości co do mojej tezy.

              Dobranoc.

            • negevmc To nie jst dokalednie to samo 08.02.05, 12:33
              co napisalem wczoraj a mi wcielo ale tez moze byc ;-)

              ABE napisala:

              > he, he, no to masz rzeczywiscie dwuznaczne sposoby wyrazania watpliwosci:
              >> "gdzie tu jest propaganda i namawianie do ataku ?
              >> To raczej wyrazenie watpliwosci czy jakakolwiek interwencja jest pozadana
              >> a moze wyczytalaa cos miedzy wierszami."

              Kurcze ABE, czepiasz sie. Nie widze zadnej dwuznacznosci w moich slowach.
              Moze chodzilo Ci o druga czesc wpisu te o "ladnym proszeniu" - oprocz watpliwej
              jakosci gorzkiego humoru nic w niej nie bylo.

              Gdybym ja sie chcial czepiac to Twoje slowa
              > Co do wyzwalania Iranu - to nie wiem o czym mowisz. Uzywasz starej przezutej
              > propagandy uzasadniajacej atak na suwerenne panstwo pod wymowka 'wyzwalania'.

              oczywiscie moglbym wziac za oskarzenia o namawianie do ataku
              i w konsekwencji wysmiac te (z kolejnego wpisu) :
              > No a gdzie ja mowie o namawianiu do ataku.


              Pozostawmy jednak spor o to kto co chcial powiedziec bo mozna go ciagnac bez
              konca.
              Konkrety:

              1.
              > Ja mowie o uzasadnianiu ataku. "Tak,
              > tak, musimy ich 'wyzwolic' bo oni tam cierpia." Czyzby? Powiatpiewam w te
              gorne
              > przeslanki.
              Czy ja to kiedykolwiek powiedzialem ? AAAABBBBEEEE !!! zwolnij troche prosze.
              To wlasnie ja probowalem Ci kiedys wmowic, ze dla Amerykanow liczy sie tylko
              forsa
              i jak sie skonczy ropa na Bliskim Wschodzie skonczy sie takze milosc do Izraela.
              Wyrazilas zreszta takze wtedy watpliwosci co do mojej teorii wiec jak to
              wlasciwie
              jest z tym Twoim zdaniem ? Czy to nie jest przypadkiem totalny antyamerykanizm,
              troche zaslepiajacy he ?

              2.
              > Zdecydujmy sie czy chodzi o niszczenie projektow atomowych
              > wymierzonych przeciwko interesom Izraela w regionie,
              ALEZ OCZYWISCIE, ZE O TO CHODZI !!!
              Nikt temu nie przeczy - przynajmniej tu w Izraelu.

              3.
              > czy chodzi konotrole nad nafta
              vide 1.


              4.
              > czy chodzi o unicestwianie sponsorow terroryzmu

              zapewne takze.

              5.
              > czy tez chodzi o
              > niesienie demokracji i nowej religii z nowymi wartosciami moralnymi dla
              > uciemiezonych Iranczykow.
              Nikt rozsadny przeciez nie wierzy w takie cele. Bo gdyby takie byly to 3/4
              swiata USA musialyby "wyzwalac".

              6.
              > Przestanmy bawic sie w hipokryzje i zmieniac tune w
              > zaleznosci od tego w ktore strone wiatr powieje na barometrze amerykanskich
              > interesow.

              ?????????????????????????
              Napisalas te slowa w poscie skierowanym do mnie. Doprawdy nie rozumiem ich w
              tym kontekscie.

              -----------
              Pamietasz te piosenke kultowego zespolu lat 60 Break out
              Kiedy bylem malym chlopcem ?
              Jak to lecialo ? nie pamietam juz dokladnie raczej pozostal mi sens tych slow
              bardziej niz one dokladnie. Bylo tam cos o tym, ze mlode (tzn glupie) drzewa
              silny wiatr lamie a stare (czy tez madre) drzewa silny wiatr tylko gnie.
              Kiedy bylem malym chlopcem ojciec do mnie rzekl: tylko honor w zyciu liczy sie
              Kiedy bylem duzym chlopcem ojciec do mnie rzekl: tylko forsa w zyciu liczy sie
              itd.
              Oczywiscie, ABE to tylko piosenka.
              Dobilem ABE do pieknego wieku lat 41 (w ta niedziele) i choc brzydze sie tym
              i choc ze wszystkich sil nie chce tego przyjac do wiadomosci,
              choc brzmi mi jeszcze glosno "Imagine" w sercu to widze to coraz wyrazniej
              Moja Droga: tylko forsa i to we wszystkich dziedzinach zycia (a juz napewno
              w polityce). Nie ludz sie, ze jest inaczej.

              ------------------

              To dobrze, ze Fenicjanie wymyslili pieniadze.
              Tylko szkoda, ze tak malo. ;-)
              • abe_ltd HAPPY BIRTHDAY NEGEVMC @@@@@ 08.02.05, 22:14
                He, he, he, ja myslalam, ze Ty taki madry bos stary a jak wiadomo madrosc
                przychodzi z wiekiem, ale Ty tylko pare lat starszy ode mnie (no ja jeszcze do
                40-tki nie dobilam, ale ojcem moim nie moglbys byc :DDDDD), z czego sie bardzo
                ciesze bo bede mogla Ci od czasu do czasu 'przywalic' jak rowny rownemu ;DDD

                Czytam Twoj i post i mysle sobie, ze chyba mi wczoraj ktos na odcisk nadepnal i
                zaczelam czepiac sie bog wie czego. Teraz juz nawet nie wiem co napiac (w
                ramach konstruktywnej debaty) bo z prawie wszystkim co napisales sie w sumie
                zgadzam ;o/
                Z czym sie nie zgadzam, to oczywiscie radosnie Ci tu wyluszcze:
                1. "To wlasnie ja probowalem Ci kiedys wmowic, ze dla Amerykanow liczy sie
                tylko forsa i jak sie skonczy ropa na Bliskim Wschodzie skonczy sie takze
                milosc do Izraela"
                Milosc USA dla Izraela skonczy sie tylko jak skonczy sie USA. Powod jest
                prosty: rzad i polityka USA zdominowala jedna silna grupa wplywow, czyli
                finansjera a ta jest glownie zydowskiego pochodzenia. Jak wiesz chyba, Zydzi
                maja szczegolnie przywiazanie do Ziemi Obiecanej (Eretz Israel) i zawsze beda
                lansowac polityke protektoratu wobec ich 'ojcowizny'. To grupy interesow
                decyduje o polityce USA, nie zas przedmioty martwe w rodzaju kasy czy zrodel
                naturalnych. Owszem maja one duzy udzial w ksztaltowaniu opinii grup interesow,
                ale grupy interesow to przede wszystkim ludzie - a ludzie maja ulomnosci w
                rodzaju 'umilowania ojczyzny' (nawet jesli ona nie jest ta sama gdzie sie
                rezyduje)czy 'niecheci rasowo-etnicznych'. Ludzie to ludzie.

                2. " Moja Droga: tylko forsa i to we wszystkich dziedzinach zycia (a juz napewno
                > w polityce). Nie ludz sie, ze jest inaczej."
                Tu tez sie myslisz. Narazajac sie (znowu!!!) na bycie nazwana antysemitka,
                powiem jednak, ze jest to umilowanie pieniadza ponad wszystko zakodowane
                glownie w Waszej mentalnosci. Inni, np Anglosasi uwielbiaja przede wszystkim
                WLADZE, narody germanskie kochaja WLASNOSC ZIEMI (terrytorium) i to dla nich
                najwazniejsze. Wiem, ze tu generalizuje jak diabli, ale robie to po to zebys
                zrozumial, ze naprawde nie wszyscy priorytoryzujemy nasze zycie z pieniadzem na
                szczycie piramidy.
                Ja osobiscie nie lubie pieniedzy... wydawac :o/
                Pozdrowionka i tszymaj siem chlopie bo po czterdziestce to wydaje mi sie,
                ludzie sie rozklejaja emocjonalnie ;o)))

                • negevmc pieniadze 08.02.05, 22:37
                  abe_ltd napisała:

                  > Milosc USA dla Izraela skonczy sie tylko jak skonczy sie USA. Powod jest
                  > prosty: rzad i polityka USA zdominowala jedna silna grupa wplywow, czyli
                  > finansjera a ta jest glownie zydowskiego pochodzenia.
                  >
                  > ale grupy interesow to przede wszystkim ludzie - a ludzie maja ulomnosci w
                  > rodzaju 'umilowania ojczyzny' (nawet jesli ona nie jest ta sama gdzie sie
                  > rezyduje)czy 'niecheci rasowo-etnicznych'. Ludzie to ludzie.
                  Tak, wiem (czy tez slyszalem) o tym. Jednak nie bylbym przekonany czy
                  slowo "zdominowana" jest na miejscu. Moze jest. Nie bardzo mnie to zajmuje.


                  > Tu tez sie myslisz. Narazajac sie (znowu!!!) na bycie nazwana antysemitka,
                  > powiem jednak, ze jest to umilowanie pieniadza ponad wszystko zakodowane
                  > glownie w Waszej mentalnosci. Inni, np Anglosasi uwielbiaja przede wszystkim
                  > WLADZE, narody germanskie kochaja WLASNOSC ZIEMI (terrytorium) i to dla nich
                  > najwazniejsze.
                  No rzeczywiscie mozesz sie narazic ;-).
                  Ale wladza czy tez wlasnosc ziemi to to samo co pieniadze. Jednym slowem
                  bogactwo.
                  Tak nawiasem mowiac to, ze Zydzi akurat w kierunku pieniadza sie zwrocili to
                  nie jest ich jakas genetyczna wlasciwosc jak sadze a raczej 2000 lat braku
                  mozliwosci posiadania ziemi czy mozliwosci uczestnictwa we wladzy.


                  > Wiem, ze tu generalizuje jak diabli, ale robie to po to zebys
                  > zrozumial, ze naprawde nie wszyscy priorytoryzujemy nasze zycie z pieniadzem
                  > na szczycie piramidy.

                  Och ja o tym wiem. Tez generalizuje. Forumowy jesyk stal by sie bardzo
                  niezrozumialy gdysmy chcieli wszytko w szczegolach pisac.
                  (tym bardziej, ze nie mozna tego dlugo robic bo "sesja" sie konczy - kurcze co
                  za pomysl z tym time out'em)

                  > Ja osobiscie nie lubie pieniedzy... wydawac :o/
                  Hahaha ja nawet ich nie widze. Wszystkim ale to wszystkim z nimi zwiaznym
                  zajmuje sie moja polowica.
                  O to jej najnowszy plan: poniewaz jej urodziny sa za 2 tygodnie to ona mi w
                  prezencie kupila stol a ja jej kupie krzesla :DDDD

                  > Pozdrowionka i tszymaj siem chlopie bo po czterdziestce to wydaje mi sie,
                  > ludzie sie rozklejaja emocjonalnie ;o)))
                  taaaa.... widzilem to na filmie (znanym z lat 70-tych) :)))))

                  • abe_ltd Re: pieniadze 08.02.05, 23:21
                    "Tak nawiasem mowiac to, ze Zydzi akurat w kierunku pieniadza sie zwrocili to
                    > nie jest ich jakas genetyczna wlasciwosc jak sadze a raczej 2000 lat braku
                    > mozliwosci posiadania ziemi czy mozliwosci uczestnictwa we wladzy. "
                    To napewno wiele wyjasnia. Uwarunkowania historyczne oczywiscie. Przeciez
                    milosc pienadza (abstraktu stworzonego dopiero w ostatnich dwoch tysiacach lat
                    istnienia czlowieka na tej planecie) nie moze byc uwarunkowane genetycznie ( i
                    etnicznie). I dlatego mam nadzieje, ze mimo wszystko nikt przy zdrowych
                    zmyslach nie nazwie mnie antysemita (ie nie mowie przeciez o cechach etnicznych
                    Zydow). Trzymam za siebie kciuki.

                    Ja osobiscie nie lubie pieniedzy... wydawac :o/
                    > Hahaha ja nawet ich nie widze. Wszystkim ale to wszystkim z nimi zwiaznym
                    > zajmuje sie moja polowica.
                    > O to jej najnowszy plan: poniewaz jej urodziny sa za 2 tygodnie to ona mi w
                    > prezencie kupila stol a ja jej kupie krzesla :DDDD
                    Ha, ha ha :DDDD W zupelnosci identyfikuje sie z pania Negevowa. I tak Ci
                    kobieta robi duza laske, bo zwroc uwage wkoncu Ty tez bedziesz na tych
                    krzeslach siedzial!


                    • iloveisrael Re: pieniadze 08.02.05, 23:23
                      ale glupota, abe, niestety jak najbardziej moze byc uwarunkowana genetycznie:(((
                      you get my drift
                      • abe_ltd Tego moge Ci tylko wspolczuc w takim razie ;o/ n.t 09.02.05, 00:01
    • abe_ltd Do yidele jak sie obudzi 07.02.05, 22:04
      Doceniam aktywnosc nocna Szanownego Kolegi na tym watku i przepraszam, ze nie
      bylam dostepna aby odpowiedziec na goraca na szereg zarzutow przez Sz. Kolege
      postawionych.
      Co do zarzutu antysemityzmu - watek toczyl sie przez dlugi czas (tj do Kolegi
      samodeklaracji jako Zyd) bez jednego slowa Zyd. Sz. Kolega pojawil sie z wielce
      nadgorliwym nawolywaniem do niesienia "konstant" (czyli zachodnio-
      chrzescijanskich?) wartosci moralnych dla Iranczykow i do wyrazenia odrazy dla
      ich wlasnych wartosci. Sz. Kolega podkreslil ze Jego JEDYNA motywacja jest
      potepienie dla lamania praw czlowieka w Iranie i potrzeba uszczesliwienia ich
      naszymi judo-chrzescijanskim kodeksem moralnym i 'demokracja' bo one sa
      absolutne i unwersalne.
      No i wtedy, Kolega dodal ze jest Zydem. Mnie bycie Zydem absolutnie nie
      przeszkadza. Lubie Zydow tych, ktorych znam a tu znam tylko paru, z ktorymi
      mialam przyjemnosc rozmawiac. I tych lubie. Innych nie znam, wiec sie nie
      wypowiadam.
      Jednakze, wspomniawszy ze jest sie Zydem, trzeba sie chyba liczyc z
      konsekwencjami interpretacji Twoich slow w kontekscie tej rewelacji. Nadgorliwa
      i prima facie bezinteresowna potrzeba niesienia 'konstant' wartosci moralnych
      dla Iranczykow zaczyna nabierac nowych odcieni bo zaczyna tu wchodzi w gre
      bardzo niewygodny uklad geopolityczny, i bezinteresownosc zamienia sie w usilna
      ochrone wlasnej dupy (czy dupy Izraela, czemu wcale sie nie dziwie, bo tez jako
      Zyd martwilabym sie o self-preservation first & foremost). Wiec nikt tu Cie nie
      krytykuje za instynkt samozachowawczy, ale za pretensjonalnosc w tym jak
      gorliwie, i rzekomo neutralnie chcesz interwencji w Iranie tylko i wylacznie
      aby niesc tam absolutne wartosci moralne naszej kutltury. Hmmm...
      A co do absolutnych wartosci moralnych - odraza Cie ich zabojstwo 'honorowe'
      ale nie razi Cie nasze zabojstwo w wojnie tzw 'pre-emptive strike'????? W
      ktorym momencie te nasze 'konstant i absolutne' wartosci moralne sie
      sprostutyzowaly?
      • yidele Re: Do 09.02.05, 06:28
        Wielce mi milo że ?kolezanka? tak bardzo przejela sie moją skromną bazgranina
        iż raczyla ją tu zreferowac, nawet jesli wspak.

        Odnosnie antysemityzmu juz pisalem, ale wyraznie jakos trudno kolezance
        zrozumiec to co chyba kazdy nie-paranojak pojmuje, tzn. jesli się za kazdym
        rogiem Szarona widzi, to chyba tylko dlatego ze sie go boi lub z nim mieszka.
        Jako ze kolezanka prawie napewno p. Sharonową nie jest, I w Izrealu tez nie
        mieszka, tedy wiele nam nie pozostaje oprocz sugesti leczenia sie z tej cięzkiej
        przypadłosci jaką jest Szarono fobia lub też, ogólnie mowiac Zydofobia.

        Dopatrywanie sie Żyda zawsze i wszedzie jest przeciez w naszej czesci europy
        przypadłościa nierzadką, ale domorosła ksenofobia powinna wedle logiki
        ustepować ( tak sie przynajmniej zdaje) zdrowemu rozsądkowi i edukacji a jednak
        u kolezanki tak nie jest. Jak to Hasek ustami Szwejka powiedzial: "Bardzo mnie
        bawi kiedy ludzie tak idiocieja do kwadratu". Mnie tez bawi niezmiernie
        koncepcja ackeptowana bez mrugnięcia oka ani zastanowiemia się przez sz.
        kolezanke, jakoby to Arik, przywódca jednego z najmniejszych krajów na swiecie,
        miał tak wielki wpływ na polityke USA. To troche tak, jaby twierdzic ze dywanik
        wymusza na kierowcy tira trasę ;) Pozostawie dalsze dywagacje na ten temat
        kolezance, z pewnoscia na forum znajdzie sie ktos kto potwierdzi kolezanke w jej
        podejzeniu ze międzynarodowy zwiazek akcesoriów samochodowych chce wszystkim
        kuku zrobic, a szczególnie irakijczykom;)

        Odnosnie nawoływania, gorliwego czy nie:

        W swiecie relatywizmu moralnego koleżanki (czyli tak naprawde ignorancji,
        moralnego tchórostwa i obludy) zapewne moze kolezanka akceptowac brutalnosc,
        gwałt i niewolnictwo jako przejawy odmiennych ( muzulmansko-plemiennych?)
        wartosci moralnych, ja jednak nie mam takiej opcji. W odróznieniu od kolezanki
        ja nie mam luksusu tchórzostwa ani obłudy( w tej przynajmniej kwestii;), bom na
        pierwszą ręke widział rezultaty tolerowania tych własnie
        (muzulmansko-plemiennych?) "wartosci". Spieszę tedy kolezance doniesc ze
        niezaleznie kogo biją, gwałca czy zniewalaja - Zyda, Chrzesijanina czy Buddyste
        - ból, upokorzenie i niewola sa takie same, i tak samo powinniśmy sie im
        przeciwstawic, czego w kraju Islamskim zrobic nie sposób bo prawo islamskie
        uswieca niewolnictwo jak i wiele innych praktyk polegających na przemocy,
        upokorzeniu i poniewieraniu tego, co my na zachodzie smiemy zwac ludzka godnością.

        wprawdzie kloazanka łze ( tfuj, referuje) jak pies twierdząc iz :
        "... Sz. Kolega podkreslil ze Jego JEDYNA motywacja jest potepienie dla lamania
        praw czlowieka w Iranie i potrzeba uszczesliwienia ich naszymi
        judo-chrzescijanskim kodeksem moralnym..." to nawet w tym łagrstwie jest ziarno
        prawdy, bo łamanie praw człowieka nakezy potepiac gdziekolwiek sie ono dzieje, a
        w Iranie jest tego niemało ( aczkolwiek pewnie mniej niz np. w Afganistanie czy
        Pakistanie)

        Odnosnie demokracji:

        Nie pamiętam abym gdziekolwiek deklarował iz "kodeks judeo-chrzescijanski" czy
        demokracja sa uniwersalne i absolutne, ale jak "referowac" to na całego ;)
        Pamietam raczej iz demokracja to cos unikalnego i ekskluzywnie europejskiego,
        pewnie tez dlatego własciwie wszystkie (nie europejskie) nacje swiata usilnie
        imitują jej formy jakos nie trafiajac do tresci. Szkoda tylko iz kolezanki
        rasizm ( tfuj, koncepcja grupowej "mentalnosci" ) nie pozwala jej zobaczyc
        innych ludzi jako ludzi, a nie jako stwory które musza "wyewoluowac" do punktu
        stycznosci z zachodnią moralnoscia, ale jesli zaczynalismy od szukania Arika za
        kazdym stogiem siana, to niezbyt mnie dziwią rewelacje kolezanki nt.
        "ewolucyjnej" moralnosci nawet jesli samo sformułowanie kolezanki
        Sugeruje iz faktycznie zachodnia, judeo-chrzescijanska koncepcja moralnosci jest
        bardziej zaawansowana, wyewoluowana, wartosciowa, lepsza :

        "...Czy wiesz, ze co dla ciebie jest niemoralne dla nich jest podstawa
        moralnosci i tylko ich naturalny, ewolucyjny rozwoj pozwoli im dotrzec kiedys
        (MOZE!!!) do jakiegos punkty stycznosci z twoja moralnoscia?"


        No bo gdyby nie była, to ani makumba ani abdullah nie ewoluował by w jej
        kierunku ale conajwyzej de-ewoluował....


        Odnosnie dalszego i bona fide nieswiadomego ze stony kolezanki rasizmu:

        Cytuje: "...Jednakze, wspomniawszy ze jest sie Zydem, trzeba sie chyba liczyc z
        konsekwencjami interpretacji Twoich slow w kontekscie tej rewelacji."

        A tu ja durny myslałem iz interpretacja moich słów odbedzie się na podstawie
        tresci mojej wypowiedzi a nie moich kalesonów! Ale jak widac myliłem sie, bo
        gdybym np. powiedział iz jestem marsjaninem, to z pewnoscią moja przynaleznosc
        etniczna nie mialaby tak wielkiego wpływu na "interpretacje" kolezanki, co
        chcac niechcąc wskazuje jednak na uprzedzenia natury rasowo-kulturowej ( jak i
        wzmianki o EBONY Rice) lub tez znowu tajemniczą "mentalnosć" grupową posiadaną
        przez Zydów....

        Odnosnie ochrony dupy:

        Nie jestem tak młody ani tak przystojny aby musiec się martwic o dupy ochronę.
        Dziękuje za troskę, lecz ani moja ani generalnie izraelska dupa nie jest
        specjalnie zagrozona. Jesli ostatnie kilkadziesiąt lat pokazały cokolwiek o
        Izraelskiej umiejetnosci ochrony dupy, to chyba tylko to ze ten mały naród jest
        w stanie skopac dowolną inną dupę na bliskim wschodzie, w wojnie defensywnej jak
        i ofensywnej. Słyszałem juz wiele pogrózek nt. mojej czy izraelskiej dupy
        skopania i do tej pory jakos cienko z realizacją tych zamierzeń. Od mufti
        Jerozolimy poczynając na Nasserze,Assadzie, Rantisim, Yassinie, Saddamie i
        Arafacie koncząc, wszelkie próby ( i nadzieje ksenofobów) spełazały na niczym,
        czasem obracajac sie przeciw organizatorom, bo jak wiadomo gdzie dupy kopią, tam
        kopniaki lecą, o czym Yassin i Rantissi ostatni się przekonali. Ale wystarczy o
        dupach. Nie wątpię że Izrael jest sie w stanie obronić, takze nie wątpie iz
        amerykanskie wojska skopia dokumentnie dupe(tfuj, pokonają) Iranskiej Gwardii
        rewolucji a moze nawet tej ostatniej ostoi parti baath, Syrii.


        Odnosnie niesienia absolutnych wartsci moralnych:

        Niezbyt obchodzi mnie niesienie Iranczykom czegokolwiek oprócz zamówien na halal
        takeout. Szkoda ze w swej P.C., wszechobejmujacej gorliwosci koleżanka nie
        przeczytała tego o co prosiła ( czyli tzw. konstruktywnej interpretacji):

        "...W chwili obecnej, jeszcze raz dzieki Bogu, w europie Islam nie panuje.
        Podobnie jak nie panuje w europie septucemia, czarna smierc czy trąd. Jezeli
        chcemy aby patologia teoktracji nie przerzuciła
        sie na nasze ziemie musimy z nią walczyc i usunać centra zakaźne lub conajmniej
        zamknąć je w kwarantannie, zaś walka z wahabickim Islamem czy szyicką manią
        samookaleczenia to jedyny sposób na powstrzymanie ich wpływów"

        Odnosnie kolezanki znajomosci jęz. angielskiego:

        --------
        wróc do szkoły, zapisz sie na dowolny kurs tego jezyka lub nawet poogladaj sobie
        dowolny angielskojezyczny program telewizyjny. Kazda z tych alternatyw da ci
        głębszą wiedzę jezyka ktory wyraźnie jest dla ciebie takim problemem.

        Odnosnie innych niebytów:

        Porównanie zabójstw honorowych z techniką "first strike" jest m/w tak trafne jak
        porównanie bezposredniego i brutalnego morderstwa siekierą z wypadkiem
        kolejowym. W jednym i w drugim wypadku wynikiem jest smierc ( zakładamy ze
        niewiennej osoby/osób). Oczywiscie w wypadku zabójstwa honorowego w którym
        ojciec, brat, wuj lub inny męski członek brutalnie morduje siostrę, ciotkę czy
        matkę na podstawie zaledwie oskarzen mamy kwestię morderstwa z przyzwoleniem
        społeczenstwa a w wypadku colateral damage mamy cos co jest przez społeczeństwo
        pietnowane, ale gdzież koleżance do takich esoterycznych dywagacji nt. etyki,
        intencji czy motywacji!

        Odnosnie wartosci sprostytuowanych:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=20311630&a=20318299
        " '...teraz kazdy moze sobie najechac gdzie chce i kogo chce,a
      • yidele Re: Do pt2 09.02.05, 06:39
        " '...teraz kazdy moze sobie najechac gdzie chce i kogo chce,a powod moze
        podac rownie bzdurny jak USA...' Owszem. I nie tylko teraz, ale zawsze mógł i
        zawsze bedzie mógł, jesli im siły starczy. Jak bzdurny był pretekst Hitlera? Jak
        rozsądne usprawiedliwienie Mołotowa? Inwazja i wojna to ZAWSZE walka o zasoby i
        władzę, a nijak sie to ma do demokracji której jak widzisz w europie przez
        Amerykan oswobodzonej nie brak."

        Posiadanie dowolnego standadu etycznego nie znaczy jego bezwzgledne stosowanie.
        Oczywiscie jesli wybieramy standard do ignorowania czy czesciowej implementacji,
        powinnismy wybrac najlepszy. Ja naprzykład wolę aspirowac do standardu etycznego
        ktory obejmuje takze kolezankę jako równouprawnioną, Szyiccy Islamisci zas
        uwazaja ze kolezanka powinna stulic buzie, załozyc czador i nigdy z domu sama
        nie wychodzic. Jak kto woli, lecz komentarz sam się nasuwa: W opinii człowieka
        zachodu traktowanie kobiet jak własność prywatna i bydło ktormu nie mozna zaufac
        nawet na tyle aby samo sie pasło sugeruje iz Islamscy meszczyzni hołdujacy tym
        obyczajom( czyli defacto twórcy systemu religijno-politycznego) są
        niedojrzałymi, wielce niedowartosciowanymi, pełnymi niepewnosci, starchu
        porzucenia i podejzliwosci chłopczykami. Ja moje malżonki zamykac w domu nie
        muszę, ani tez nie musze zakładac jej worka na glowę z obawy ze ktos inny ja
        zobaczy i zbałamuci. Ufam swojej zonie i nie wyobrazam sobie zwiazku ze kobetą
        która pozwoliłaby mi na takie siebie traktowanie jakie praktykują kobiety
        iranskie czy Afghanskie. Aby przyblizyć ci nieco tematyke polecam
        www.rawa.org/
        • krolowa_bona No to sie troche posmialam 09.02.05, 07:01
          Styl Szanownego Kolegi i dowcip mnie tak rozbawil. Co do tresci to bolesne
          naciaganie i przebarwianie moich (i nie moich!) slow troche mnie porechotalo po
          centralnym systemie rozdraznienia, ale coz, na tym wlasnie polega przerost
          formy nad trescia. Rezerwuje sobie prawo odpowiedzi na Szanownego Kolegi
          bezpodstawne zarzuty jutro z rana (bo u mnie wieczor pozny)
          Pozdrowienia
          ABE
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka