Gość: Nena
IP: 193.14.162.*
09.06.02, 02:41
Sprawa smierdzi duza sprawa sadowa. Oczywiscie
stary Levi jako rasowy zyd nie odpusci nowojorskiej
policji. Jak mogla nieodnalezc i dopuscic do tego
aby kosci wielkiej meczennicy i ofiary Chandry Levi
poniewieraly sie po parku. Pomijajac fakt , ze panienka
Chandra byla agentem Mossadu i namietna dupodajka
( o czym sie nie wspomina ) jako zydowce nalezy jej sie
szacunek i specjalne traktowanie ze strony policji.
Nic tylko czekac na sprawe w sadzie , gdzie New York
Police zostanie oskarzona o holocaust kosci panienki
Levi i odszkodowanie za straty moralne w wysokosci
10 mil. dolarow. Dla zyda kazda okazja zrobienia pieniedzy
jest dobra.