Dodaj do ulubionych

James Carroll's essey- podsumowanie JPII

09.04.05, 00:06
To jest specjalnie dla kotela i mannego, ktorzy byli laskawi odwolac mnie do
lektury Carroll's. Jest to rowniez dla tych zwolennikow wojen krzyzowych
Busha, ktorzy chwalac te wojny jednoczesnie nazywaja sie chrzescijanami, ba
nawet katolikami.
Ten essey przepisuje z hardcopy Time magazine commemorative issue posswiecone
JPII.
Zauwazy Pan, panie Kotel z tego essey'u autorstwa kogos komu Pan wydaje sie
ufac, ze to co zrobil JPII dla stosunkow katolicko-zydowskich nie bylo tylko
kosmetycznym zabiegiem bez wiekszego znaczenia w historii.
Szanowne lobby proamerykanskie zauwazy,ze z tego grzechu proclamacji wojny
jako sposobu na obrone prawdy trzeba wam sie bedzie wyspowiadac.
Milej lektury dla obu fracji zycze:
"The Pope's true revolution"
This may be what you think: HPII was the conservative Pope. His potificate
was marekd by a resurgent Roman Catholic traditionalis,, setting the church
against liberalizing forces of all kinds. JPII is remembered above all for
shoring up structures of the past.
This is wrong. JPII boldly presided over the maturing of political and
theological revolutions in Catholicism. Perhaps despite himself, he was a
Pope of change, accomplishing two radical shifts - one in the church's
attitude towards war and the other in its relationship to the Jewish people.
Taken together, those represent the mose significant change in church
history, and they lay the groundwork for future changes that could well go
beyond what this Pope foresaw or even wanted. In each case, JPII brought to
completion a movement that was begun by his predecessors John XXIII and Paul
IV, the Popels of the Second Vatical Council.
In 1965, the Second Vatica COuncil issued "Dignitatis Homanae", commonly
referred to as a declaration on religious liberty. But what made this
document revolutionary was its total renunciation of the use of coercion in
defense of the truth. It overturned a tradition of sanctined violence that
went back to Constantine and ST Augustine. Paul VI made its meaning explicit
by going before the UN General Assembly to declare,
"NO more war! War never again!" This was a reverse of Pople Urban II's 1095
call for the Crusaders: "GOd wills it!"
JPII made the renunciation of coercive force the politcal centre of his
pontificate. His stout opposition to Soviet communism was built around
nonviolence, and his dramatic support of the Polish resistance movement was
key to its firm committment to nonviolence too. Because the democratic
opposition behind the Iron Curtain remained peaceful, Mikhail Gorbachev, in
the climactic months of 1989, was able to respond to it peacefully. JPII is
often credited with a crucial role in the fall of communism, but his role,
against the expectations of all 'realistis' was defined by its nonviolence.
War never again!!!
No sonner had the Berlin Wall come down in November 1989 than the US launched
the first of its numerous post-cold war wars by invading Panama in December.
JPII denounced that invasion, a pisition he would repeat every time the US
sent bombers and troops abroad.
- to be continued
Obserwuj wątek
    • abe_ltd Re: James Carroll's essey- podsumowanie JPII 09.04.05, 00:24
      continued...
      The Vatican opposed teh Gulf War in 1991, the NATO air war against Serbia, the
      US campaign against Afghanistan, the invasion of Irag in 2003 - the entire
      spirit of 'Crusade" that animates the war on terrorism. The Roman Catholic
      church under JPII made its opposition to war as clear as a bell, even if in
      Washington this aspect of the Pope's legacy was steadfastly ignored.

      The second revolution brought to completion by JPII is in the church's
      relationship to the Jewish people. Again, the shift began with Vatica II/. The
      1965 declaration Nostra Aetate famously renounced the "Christ killer" slander,
      the Gospel charge that the Jews are guyilty of the murder of Jesus. This was
      the source of Christian contempt for the Jewish people, a tradition that the
      Nazis brought to the perverse conclusion of the Holocaust.
      As a joung Pole, JPII saw the Holocaust up close, and he grasped its radical
      significance for the church. Healing the ancient breach with Judaism became the
      most important project of his pontificate: rooting out anti-Semitic themes from
      Christian educational maeterials, visiting sunagogues; lifting up the Holocaust
      as a permanent point of moral reckoning; affirming the right of Jews to be at
      home in Israel, which he formally recognised in 1994. In reverencing the
      Western Wall in Jerusalem in 2000, the Pope reversed the ancient Christian
      deningration of the Temple of Israel, renouncing forever the idea that because
      Jesus is the "new Temple", Judaism is 'replaced' by Christianity. And through
      that, the Pople affirmed a new Catholic principle of religious pluralism, with
      future significance for its relationship with other faiths as well.
      At the millenium, JPII expressed sorrow for the two historic crimes of
      Christianity - the use of coercion in defence of the truth and the tradition of
      contempt for the Jewish people. But this Pope did more than say he was sorry.
      He put in place new structures of belief and practice, affirming peace and
      advancing tolerance, changing the Roman Catholic Church forever"
      James Carroll, a columnist for the Boston Globe, is the author
      of "Constantine's Sword".

      Proponuje teraz Kotelowi i Manniemu, aby wzorem Carroll przeniesli sie z
      odleglej sredniowiecznej przeszlosci, i rozponznali zmiany jakie JPII
      wprowadzil w terazniejszosci.
      • abe_ltd Tlumaczenia fragmentow dla nieangielsko-jezycznych 09.04.05, 00:42
        Po tym jak Sobor Watykanski II odrzucil uzycie sily w obronie prawdy i obalil
        tradycje sankjonowanej przemocy od czasow Konstantyna i Sw Augusta, JPII
        uczynil to odrzucenie przemocy politycznym sednem swojego pontyfikatu. Jego
        opozycja przeciw communizmowi opierala sie na odrzuceniu sily, jego dramatyczne
        poparcie dla Polskiego ruchu oporu rowniez wysuwalo na czolo jego oddanie sie
        sprawie nieuzycia w sily w rozwiazywaniu konfliktow. (...) Przypisuje sie JPII
        kluczowa role w obaleniu communizmu ale jego rola szla dalej niz spodziewaliby
        sie tego "realisci" bo jego kwintsencja wynikala z odrzucenia sily - NIGDY
        WIECEJ WOJNY!
        Ledwo co Mur Berlinski runal w Listopadzie 89 a juz US rozpoczelo jedna z wielu
        post-zimna wojna wojen atakujac Paname w Grudniu. JPII potepil ta wojne. To
        stanowisko potepienia zajal on za kazdym razem jak US wyslalo nastepna armie
        bombowcow i zolnierzy w swiat. Vatikan przeciwstawil sie Gulf War w 91, wojnie
        NATO w Serbii, campanii US w Afganistanie i inwazji Iraku w 2003 -
        przeciwstawil sie temu calemu duchowi "krzyzowych wypraw" ktory stoi za idea
        wojny z terrorem. KK pod JPII byl bardzo klarowny w podkreslaniu swego
        potepienia, chociac Washington zupelnie i uparcie ignorowal ten aspect
        papieskiego przeslania.
      • i-love-2-bike Re: James Carroll's essey- podsumowanie JPII 09.04.05, 00:43
        manny ma szanse jesli zacznie sam egzystowac na forum jako indywidualny
        rozmowca,a co do kotela to mam obiekcje,gdyz do tej pory jedynie w czym byl
        zainteresowany to dosc nieprzyjemnej wymianie inwektyw.
        • abe_ltd Re: James Carroll's essey- podsumowanie JPII 09.04.05, 00:47
          Z kotelem zetknelem sie po raz pierwszy dopiero na watku Haaretza. Nawet
          zacytowal miekczacy serce kawelek o stosunku Papieza do prawa Zydow do wlasnej
          religii, ktory zajal on jeszcze przed Soborem Watykanskim II. To byl ladny
          kawelek wiec milo mysle o kotelu, choc to nie byly jego wlasne slowa tylko
          cytat. Nie zetknelam sie jeszcze z inwektywami z jego strony - chyba za malo ze
          soba obcujemy.
          Manny jest ok moim zdaniem. Obiektywizm graniczacy z cynizmem, ale mozna z nim
          zyc lepiej niz z jakims tam fanatykiem, ktorych tu nie brak.
          Pzdrw
      • manny_ramirez Re: James Carroll's essey- podsumowanie JPII 09.04.05, 04:00
        czy mozesz prosze abe wytlumaczyc dokladniej jak to ja sie wedlug Ciebie
        umiejscowilem w sredniowieczu?
        • abe_ltd By association with katel + those clandestine talk 09.04.05, 04:43
          talks about the exchange of private emails in the matter. Reeks of medieval
          mystic ceremonies.
          Have something to say in public debate? Say it publicly. Don't go public only
          to tell others that you're not prepared to talk about publicly.
          • manny_ramirez Re: By association with katel + those clandestine 09.04.05, 04:51
            yes, ma'am. i apologize sincerely
            • meerkat1 HE, APE, NIE KLAM! 09.04.05, 06:59
              Jan Pawel Drugi zdecydowanie POPARL kampanie antyterrorystyczna USA w
              Afganistanie!!! (poszukaj se dziecino w dokumentach!).

              Potepil natomiast, rownie wyraznie, SOWIECKA inwazje na Afganistan.

              Moze to cie skonfundowalo, a moze po prostu...

              ty nie widzisz roznicy miedzy USA i ZSRS?! ;-)))
              • abe_ltd Powiedz to J Carroll. Ja go tylko cytuje. 09.04.05, 07:23
                Pewnie to on klamie, no nie? Glupaku
    • marcus_crassus i slusznie 09.04.05, 01:00
      Papiez ma sie stosowac do nauk Chrystusa ktory mowil ze trzeba nadstawic drugi policzek. To bardzo piekne idee. I godne przypomnienia. Dlatego dobrze ze papiez nigdy nie popieral rozwiazywania konfliktow sila.

      Ale gdybysmy sie do tych idei stosowali swiatem rzadzilby juz dawno hitler i stalin.Dlatego czasem trzeba czasem zebrac legion i powiedziec "God wills it!".

      I wziac pelna odpowiedzialnosc przed jak kto woli - Bogiem, swiatem lub historia za swoje postepowanie :)

      "God wills it!" :)
      • abe_ltd Latwo takie wypowiedzi przychodza ateistom 09.04.05, 01:14
        ktorym ponoc jestes. Ateisci nie maja rachunku sumienia do zrobienia ani
        Wyzszej Instancji, z ktora musza sie rozliczyc.
        I to by bylo ok gdyby ci ateisci nie narzucali innym swoich pogladow nazywajac
        ich 'wartosciami moralnymi' tak jak robi to Bush nazywajac sie chrzescijaninem,
        swoje chore poglady wartosciami moralnymi i interesem ludzkosci, a swoje wojny
        wyprawami krzyzowymi.
        Jedna pozyteczna rzecz z ciebie, ze zawsze (pewnie nieswiadomie) te swoje wojny
        porownywales raczej z Rzymem i legionami, a nie zastepami niebieskimi. Troche
        mnie hipokryzji.
        • marcus_crassus gdzie napisalem ze jestem ateista??? 09.04.05, 01:18
          twoj swiat to tylko katolicyzm albo ateizm??


          poza tym nie traktuj slow JP II instrumentalnie. Jestes tak jak on calkowicie przeciwko aborcji, uzywaniu srodkow antykoncepcyjnych oraz eutanazji??

          bo jak nie to wybierasz sobie element z calej ukladanki i probujesz cos demagogicznie udowadniac.
          • abe_ltd Re: gdzie napisalem ze jestem ateista??? 09.04.05, 01:30
            Buddysta to ty napewno nie jestes. A juz na 100% nie muzulmaninem. A poza
            chrzescijanstwem i tymi dwoma religiami, niewiele do wyboru pozostaje.
            Pewnie cie pomylilam z kims, kto zadeklarowal ateizm tu.

            poza tym nie traktuj slow JP II instrumentalnie. Jestes tak jak on calkowicie p
            > rzeciwko aborcji, uzywaniu srodkow antykoncepcyjnych oraz eutanazji??
            >
            > bo jak nie to wybierasz sobie element z calej ukladanki i probujesz cos
            demagog
            > icznie udowadniac.
            Moja demagogia nie porwnuje sie do busholomskiej jesli mowa o instrumentalnym
            (i manipulacyjnym) przeinaczaniu zasad chrzescijanstwa. Bycmoze nie jestem
            calkowicie przeciwko srodkom antykoncepcyjnym, aborcji a nawet eutanazji, ale
            przynajmniej nie staram sie ich glorifikowac. Bush natomiast nie tylko ze jako
            chrzescijanin (new born, ale niech mu bedzie) zaprzecza chrystusowj idei
            unikania przemocy, ale jej zaprzeczenie - wojne - podnosi do piedestalu
            pozytywu, czegos co jest dobre dla ludzkosci, czegos co ma przyniesc
            sprawiedliwosc i pokoj. To jest dopiero demagogia i zaklamanie.
            • marcus_crassus bush nie jest katolikiem 09.04.05, 01:44
              nie,zaklamaniem jest to co ty robisz.Bush nie jest katolikiem.Wiec papiez ma sie do niego tak samo jak do buddystow.

              jak zaczniesz wszystkie nauki JP II uznawac z rownym zapalem jak ta to wtedy bede mogl pogadac z toba o moralnosci.na razie to co robisz to totalna hipokryzja.wybierasz sobie z nauk JP II to co ci odpowiada a reszta cie nie interesuje.zaklamanie totalne
              • i-love-2-bike Re: bush nie jest katolikiem 09.04.05, 03:29
                marcus_crassus napisał:

                > nie,zaklamaniem jest to co ty robisz.Bush nie jest katolikiem.Wiec papiez ma si
                > e do niego tak samo jak do buddystow.
                >
                > jak zaczniesz wszystkie nauki JP II uznawac z rownym zapalem jak ta to wtedy be
                > de mogl pogadac z toba o moralnosci.na razie to co robisz to totalna hipokryzja
                > .wybierasz sobie z nauk JP II to co ci odpowiada a reszta cie nie interesuje.za
                > klamanie totalne

                ty o moralnosci,a to dobre krasy.a swoja droga ciekawe,ze zahaczasz abe o
                selektywne przytaczanie nauk JPII. o ile mi wiadomo kazdy czlowiek tu piszacy
                jest selektywny w przytaczaniu czekokolwiek,a ty jakos tego nie widzisz. nikt
                nie jest drugim JPII,stad kazdy z nas cos wybiera na przyklad,nie powod aby
                zarzucac mu brak moralnosci. to chyba zupelnie dzieciecy argument.
                • marcus_crassus nareszcie odezwalas sie do rzeczy 09.04.05, 04:22
                  nikt nie jest drugim JP II. To byl wyjatkowy czlowiek. Dlatego mierzi mnie jak ktos probuje uzywac go i jego nauk do swoich prywanych celow.

                  chyba ze sie stosuje do calosci jego nauk i nie mozna mu nic zarzucic.inaczej to obrzydliwe
                  • i-love-2-bike Re: nareszcie odezwalas sie do rzeczy 09.04.05, 04:28
                    marcus_crassus napisał:

                    > nikt nie jest drugim JP II. To byl wyjatkowy czlowiek. Dlatego mierzi mnie jak
                    > ktos probuje uzywac go i jego nauk do swoich prywanych celow.
                    >
                    > chyba ze sie stosuje do calosci jego nauk i nie mozna mu nic zarzucic.inaczej t
                    > o obrzydliwe

                    no to chyba raczej ty zle zrozumiales jego poslannictwo jak rowniez poslannictwo
                    religii. nie ma jednej osoby na ziemi,ktora wypelnia wszystkie nauki Boze
                    manius. dobrze jesli pare nam sie uda i nic w tym obrzydliwego nie ma,ze
                    czlowiek chce chociaz cos poprawic w swym zyciu.
                    • manny_ramirez Re: nareszcie odezwalas sie do rzeczy 09.04.05, 04:29
                      rachelko z Toba w porzadku. czeguz Ty marcusa maniusiem nazywasz?
                      • i-love-2-bike Re: nareszcie odezwalas sie do rzeczy 09.04.05, 04:30
                        manny_ramirez napisał:

                        > rachelko z Toba w porzadku. czeguz Ty marcusa maniusiem nazywasz?

                        pomylilo mi sie,ale widze,ze warte trzymasz.
                • abe_ltd Racja 09.04.05, 04:38
                  Smieszne jest to, ze zarzuca mi sie tu akurat wybiorczosc bo zacytowalam caly
                  artykul bez wycinek. Tak sie sklada ze artykul traktowal o dwoch zasadniczych
                  pylonach filozofii pontyfikatu JPII: odrzucenie sily i pojednanie z innymi
                  wiarami.
                  No ale co tam, zaraz mi sie zarzuca ze to ja (a nie Carroll) potraktowalam
                  nauki JPII selektywnie i ominelem celowa to co mi w nich nie odpowiadalo. Jak
                  ludzie zaczynaja rzucac takimi argumentami to ja umywam rece bo nie bede sie
                  przeciez na nowo denerwowac.
                  To o czym ten artykul jest dotyczy stosunkow globalnych. To o czym crassus
                  piszse to kwestie osobiste poszczegolnych osob. Nie o nich tu mowa, a i fakt,
                  ze ktos sie zgadza ze pewnymi elementami nauk JPII a z innymi nie, nie jest
                  rownoznaczne z zadnym zaklamaniem.
          • abe_ltd PS 'twoj swiat to tylko katolicyzm albo ateizm' 09.04.05, 01:33
            W moim stylu zycia bezdominacyjne chrzescijanstwo byloby najodpowiedniejsze. To
            ze funkcjonuje w ramach KK nie czyni ze mnie jeszcze dewotki.
            • marcus_crassus hehe-muzulmaninem to nie jestem na 100% :) 09.04.05, 01:45
              akuat tego nie da sie ukryc :DDDD
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka