Dodaj do ulubionych

Sielanka Saddamowskiego Iraku

27.04.05, 01:26
www.state.gov/www/global/human_rights/1997_hrp_report/iraq.html
During the year, the Special Rapporteur continued to receive reports of widespread disappearances. The Government continued to ignore the more than 15,000 cases conveyed to it in 1994 and 1995 by the U.N. Working Group on Enforcement on Involuntary Disappearances, as well as requests from the Governments of Kuwait and Saudi Arabia on the whereabouts of those missing from the 1990-1991 occupation of Kuwait and from Iran on the whereabouts of POW's Iraq captured in the 1980-1988 Iran-Iraq war.

The United Nations has documented over 16,000 cases of persons who had disappeared. According to the Special Rapporteur, most of these cases occurred during the Anfal Campaign. He estimates that the total number of Kurds who disappeared during Anfal could reach the tens of thousands. Human Rights Watch estimates that the total at between 70,000 and 150,000, and Amnesty International (AI) at more than 100,000. Many individuals who disappeared in the wake of the 1996 Government attack on Irbil may have been killed late in the year, in the alleged government campaign to "cleanse the prisons" (see Section 1.a.).

....

The Constitution prohibits torture, however, the security services routinely tortured detainees. According to former detainees, torture techniques included branding, electric shocks administered to the genitals and other areas, beating, burning with hot irons, suspension from rotating ceiling fans, dripping acid on the skin, rape, breaking of limbs, denial of food and water, and threats to rape or otherwise harm relatives. The security forces killed many of their torture victims and mutilated their bodies before returning them to the victims' families. There are persistent reports that the families are made to pay for the costs of the execution, before the bodies are returned to them. Iraqi refugees arriving in Europe often reported instances of torture to the receiving governments and--as was the case with a group of refugees arriving in Italy in June--displayed scars and mutilations to substantiate their claims.
Obserwuj wątek
    • felixx dragger zamiast te bzdury powielac powiedz ile 27.04.05, 01:53
      glowic atomowych Sadam posiadal - masz podobno dojscie do CIA oni tam maja
      dokladne dane,najlepszy wywiad na swiecie buahahahaha
      • dragger tam sa szacunki 27.04.05, 02:00
        amnesty international i human rights watch. Ze 100.000 ludzi i wiecej... Wiec o co ci chodzi czlowieku?
    • felixx zostaw szacunki dawaj fakty -ile tych glowic mial? 27.04.05, 02:08
      W ciagu dwoch lat Amerykanie wiecej zmordowali ludzi w Iraku niz Sadam i jego
      poprzednicy w ciagu poprzednich 50 lat.

      Wiec ile mial tych glowic atomowych??? o bron chemiczna nawet sie nie zapytam -
      to pryszcz w porownaniu z glowicami po 1-2 megaT
      • dragger to watek o zbrodniach rezimu, nie BMR 27.04.05, 02:10
        wiec nie wiem cos sie tak uczepil. Ale ok, odpowiem - prawdopodobnie Saddam nie mial zadnej glowicy atomowej.

        > W ciagu dwoch lat Amerykanie wiecej zmordowali ludzi w Iraku niz Sadam i jego
        > poprzednicy w ciagu poprzednich 50 lat.

        Na jakiej podstawie tak twierdzisz?? Raporcik lancetu? :>
    • dragger I jeszcze jedno 27.04.05, 02:08
      Tylko niech mi tu nikt ze 100 tysiacami z raportu Lancetu nie wyjezdza, jezeli tego raportu nie czytal... Nie chce mi sie powtarzac, dlaczego ten szacunek mozna o kant d rozbic...
    • felixx tym raportem i raportami CIA o WMD mozna 27.04.05, 02:19
      podetrzec sobie tylek dragger,dobrze o tym wiesz a upierasz sie publikowac te
      bzdury.
      • dragger to Amnesty International i Human Rights Watch 27.04.05, 02:36
        a takze ONZ - zrodlo lezy na stronach administracji, ale dane sa podane przez niezalezne organizacje. Organizacje, ktore z USA tez czasami wojuja.
    • ale-jajaja Re: Sielanka Saddamowskiego Iraku 27.04.05, 03:27
      dragger napisał:



      > The United Nations has documented over 16,000 cases of persons who had disappea
      > red. According to the Special Rapporteur, most of these cases occurred during t
      > he Anfal Campaign. He estimates that the total number of Kurds who disappeared
      > during Anfal could reach the tens of thousands. Human Rights Watch estimates th
      > at the total at between 70,000 and 150,000, and Amnesty International (AI) at m
      > ore than 100,000. Many individuals who disappeared in the wake of the 1996 Gove
      > rnment attack on Irbil may have been killed late in the year, in the alleged go
      > vernment campaign to "cleanse the prisons" (see Section 1.a.).
      >
      > ....
      >
      Tylko dlaczego tak duże rozpiętości w cyfrach od 16 000 (ONZ) do 150 000 (HRW) -
      wygląda na to, że ktoś tu kłamie albo bierze cyfry z powietrza.
    • abe_ltd Dla pelnego obrazu 27.04.05, 05:25
      podaj nam jeszcze dane statystyczne naruszenia praw czlowieka (tortury,
      morderstwo - individualne i/albo etniczne czystki) w HISTORII w takich
      panstwach jak Chile, Somalia, Sudan, Etiopia, Kongo i Zair, Wybrzeze Kosci
      SLoniowej, Jugoslawia, Chiny, ZSRR, Mozambique, Zimbabwe, Australia, USA....
      A potem jeszcze naswietlij w ilu jeszcze przypadkach takiego grupowego
      naruszania praw czlowieka w tych krajach, US uznal za stosowne inwazje
      militarna w celu ochrony interesow przesladowych obywateli.
      Czy twoj link mial jakikolwiek inny cel niz uzasadnienie invazji na Irak, czy
      tak obruszony jestes ze czulej te urge zeby sie z nami tymi danymi podzielic ot
      tak sobie?
      • meerkat1 Re: Dla pelnego obrazu 27.04.05, 08:05
        Jake interesujace, tow. <abe_itd.> ze nie wymieliscie w liczbie tych krajow ani
        Zwiazku Sowieckiego, ani Ukrainy, ani...Polski!

        NAPALM! NAPALM! NAPALM!
        • meerkat1 Co sie stalo z najwiekszym bogactwem Iraku! :-(((( 27.04.05, 08:07

          "Logika insurgents jest prosta lepiej zniszczyc
          > i spalic niz oddac darmo najezdcy to co lezy w ich ziemi."

          Nie w ich ziemi tylko w IRACKIEJ (bo terrorysci sa glownie z IraNu, Syrii,
          Arabii Saudyjskiej, Jordanii i Egiptu).

          A w ziemi leza setki tysiecy trupow Irakijczykow wymordowanych przez Saddama i
          mordowanych dalej przez "patriotow z irackiego ruchu narodowo-wyzwolenczego";-)

          Mahmuty i kozoluby DO PIACHU!!!!
          • borrek Re: Co sie stalo z najwiekszym bogactwem Iraku! : 27.04.05, 08:31
            www.conspiracyplanet.com/images/ACF4CF.jpg
        • abe_ltd Re: Dla pelnego obrazu 27.04.05, 08:27
          Jak nie wymienilam? Przeciez ZSRR jak wol stoi. Slepy jestes?
          • borrek Re: Dla pelnego obrazu 27.04.05, 08:34
            cagle.slate.msn.com/working/050311/zapiro.gif
            • abe_ltd Re: Dla pelnego obrazu 27.04.05, 08:54
              I to nawet Czarny z Soweto/Jhb wydaje sie ze mna zgadzac w tym temacie (ie
              autor tego obrazka)Mile :DDD
          • meerkat1 Dla pelnego obrazu dodaj RuandeAafganistan i Kongo 27.04.05, 09:06
            Abe, Zwracam honor! :-)))

            Chociaz, jakbys jeszcze Afganistan, Angole, Ruande, Ugande i Kongo dodala
            (w tych dwoch ostatnich masowych gwaltow na dzieciach dopuszczaja sie
            takze "niebieskie helmy" ONZ!- UN "Food for Sex" Program)- to mialbym
            PELNY ORGAZM! :-)))
            • abe_ltd Zacznij sie juz onanizowac bo Kongo wymienilam n.t 27.04.05, 09:08
              • meerkat1 Re: Zacznij sie juz onanizowac bo Kongo wymienila 27.04.05, 09:19
                Jak tak, to marszczenie Freda niepotrzebne-SPONTANICZNA EJAKULACJA! :-))))))))))
      • dragger Re: Dla pelnego obrazu 27.04.05, 14:21
        a powiedz ty mi, w jaki sposob istnienie innych potrzebujacych zaprzecza temu, ze pomoglem jednemu z nich???

        Jezeli na ulicy stoi 10 zebrakow a ja poratuje jednego z nich, to bedzie MOJA WINA, ZE NIE POMOGLEM WSZYSTKIM? Nawet jezeli ten, ktoremu dalem pieniadze NIE JEST NAJBIEDNIEJ z nich wygladajacym, to nie mozesz mowic ze moja WINA jest ze pomoglem najpierw jemu!
        • dragger zadnej celnej riposty, abe ? 28.04.05, 03:25


        • abe_ltd Re: Dla pelnego obrazu _ nie zauwazylam 28.04.05, 09:40
          ale juz spiesze z odpowiedzia.
          Ja tylko twierdze ze z tych 10 zebrakow ty 'pomogles' tylko temu ktory mial
          nieoszlifowany diamond w kieszeni nie bedac tego swiadomym, a twoja pomoc
          polegala na pozadnym obiciu zebraka po dupie, wytrzesieniu z niego tego
          diamentu, i wrzuceniu go do wiezienia za walesanie sie.
          • dragger Re: Dla pelnego obrazu _ nie zauwazylam 28.04.05, 16:42
            Wiesz - tutaj wchodzimy na POWAZNY wreszcie temat - czy Irak teraz jest lepszym czy gorszym miejscem niz za Saddama. Czy szansa, przed ktora stoi - a ktorej nie mialby pod saddamem przez nastepne dekady - jest warta poswiecen, ktore irakijczycy ponosza dzisiaj. W pelni odpowiedziec na to pytanie bedziemy mogli (a przede wszystkim beda mogli Irakijczycy) za jakies 5-10 lat...

            Wracajac do przykladu z zebrakami - wydaje mi sie ze bardziej pasujacy bylby taki przyklad: zebrak z diamentem (ropa) w kieszeni stoi z pistoletem bandyty (Saddam) przy glowie. I teraz pytanie - czy lepiej, zeby jakis napakowany egoista zabral pistolet, bandyte I diament, czy zeby nie stalo sie nic?

            To pierwsze - to przyklad interwencji USA (nie kwestionuje chwilowo tezy o okradaniu Iraku, zeby nie zaciemniac). To drugie - sytuacja, ktora mialaby miejsce przez kolejne 20 lat gdyby nie USA.
            • abe_ltd Re: Dla pelnego obrazu _ nie zauwazylam 03.05.05, 01:00
              Dragger, ty operujesz na poziomie, ktory swiadczy o zupelnym braku wrazliwosci
              i humanitaryzmu. Czy widziales chociaz zdjecia z Iraku pokazujace rozmiar
              cierpienia ludnosci cywilnej: ojciec niosacy zwloki swojej moze siedmioletniej
              corki, zalanej krwia, glowa zwisa bezladnie; dzieci bez nog bez ramion i bez
              rodzicow lezace samotnie w prowizorycznych szpitalach, zwloki ludzi lezace na
              ulicach jak worki kartofli, smierc, zniszczenie, bol, strata, cierpienie... A z
              drugiej strony pojawia sie Memo od pana Blair 8 miesiecy przed inwazja iracka,
              w ktorym rozwazal koniecznosc zmiany regimu w Iraku, i NIE rozwazal
              konsekwencji na ludnosci cywilnej.
              A ty mowisz o SZANSIE narodu irackiego? Ty sie pytasz czy warta byla
              POSWIECEN?????? Ty myslisz ze okaze sie za 5-10 lat???? Czlowieku, oprzytomniej
              i otrzasnij sie z propagandy wojny, przyjrzyj sie ludzkiemu cierpieniu TERAZ i
              powiedz mi ze jakakolwiek wojna agresywna jest warta poswiecenia ludzkiego
              zycia.
              A co do twojego zebraka przy ktorym stoi bandyta z pistoletem przy glowie, a ty
              to wykorzystujesz aby pozbyc sie bandyty i okrasc zebraka z diamentu, przy
              okazji i 'niechcacy' obcinajac mu obydwie nogi i reke do lokcia. I ty smiesz
              twierdzic ze mu jakas przysluge zrobiles????
              To dlatego nie umiem z toba dyskutowac i przestalam na twoim watku o USA - po
              prostu pewne argumenty nie trafiaja do twardoglowych, ktorzy operuja z zupelnie
              innego punktu wyjscia niz ja.
              • dragger Kochana Abe :-) 04.05.05, 15:20
                Po pierwsze - spokoooojnie :-)

                A co do meritum...
                > Dragger, ty operujesz na poziomie, ktory swiadczy o zupelnym braku wrazliwosci
                > i humanitaryzmu. Czy widziales chociaz zdjecia z Iraku pokazujace rozmiar
                > cierpienia ludnosci cywilnej: ojciec niosacy zwloki swojej moze siedmioletniej
                > corki, zalanej krwia, glowa zwisa bezladnie; dzieci bez nog bez ramion i bez
                > rodzicow lezace samotnie w prowizorycznych szpitalach, zwloki ludzi lezace na
                > ulicach jak worki kartofli, smierc, zniszczenie, bol, strata, cierpienie...

                A widzialas zdjecia zwlok zolnierzy ladujacych w Normandii? A widzialas tysiace krzyzy na cmentarzach wojskowych po II WS? Kazdy z nich symbolizujacy jedna smierc i rodzicow pozbawionych syna, zone - meza, dzieci - ojca? Tysiace ofiar cywilnych w miastach Europy obu stron, podczas II WS? Przeciez byla alternatywa - mozna bylo sie poddac Niemcom i takich strat by nie bylo....

                Ja nie neguje cierpien! Nie uwazam smierci ludzi za cos pomijalnego - dlatego na przyklad uwazam 'bojownikow' w Iraku za bandytow, nie partyzantow. Natomiast twierdze co innego - pewne procesy historyczne wymagaja ofiar. Niektore kraje maja okazje przejsc do wolnosci i demokracji bezkrawo (powstanie III RP na przyklad) inne - jak Irak czy Korea Pln - na taki proces nie mialy szans...

                > i otrzasnij sie z propagandy wojny, przyjrzyj sie ludzkiemu cierpieniu TERAZ i
                > powiedz mi ze jakakolwiek wojna agresywna jest warta poswiecenia ludzkiego
                > zycia.

                No widzisz... Sama napisalas, ze wycofalas sie z dyskusji na "moim" watku o anty-amerykanizmie. Nie odpowiedzialas na przyklad juz na to forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=20623376&a=20690051&s=1 chociaz nie wydaje mi sie, zeby to byla wypowiedz z mojej strony bardzo twardoglowa... To bylo pytanie do Ciebie bardziej...

                Piszesz o ofiarach procesu, ktory zachodzi teraz. Bede do bolu zimny i a-emocjonalny.... Postawmy na dwoch szalach historii dwie sytuacje:

                Szala A: kolejne 20 albo wiecej lat rzadow Saddama (albo przekazanie wladzy ktoremus z synkow-gwalcicieli i sadystow). Kolejne dziesiatki tysiecy zaginionych, setki tysiecy ofiar tortur w lochach bezpieki (na dzien dzisiejszy jest 1.5 miliona kalek po torturach czasow saddamowskich - to z wywiadu z ministrem d/s human rights w Iraku!). A to wszystko bez jakichkolwiek szans na zmiane tej sytuacji...

                Szala B: to, na co sa szanse za pare lat: za cene kilkunastu tysiecy ofiar (z czego WIEKSZOSC to sa ofiary bandytyzmu terrorystow, nie ofiary kul i bomb US-Army!) kraj wolny, demokratyczny, dostatni... Ludzie wolni od STRACHU ze przez czyjs donos znikna razem z cala rodzina...

                Zauwaz, ze nie mowie kategorycznie, ktora szala jest bezdyskusyjnie "ciezsza"... Stwierdzam, ze ocena tego nie jest juz taka trywialna... I ze ocene taka beda mogli przede wszystkim wystawic sami irakijczycy za 5 lat. Kiedy beda mogli ocenic to co maja Vs to co mieli.

                > A co do twojego zebraka przy ktorym stoi bandyta z pistoletem przy glowie

                To taka prowokacja ;-)

                > to wykorzystujesz aby pozbyc sie bandyty i okrasc zebraka z diamentu, przy
                > okazji i 'niechcacy' obcinajac mu obydwie nogi i reke do lokcia. I ty smiesz
                > twierdzic ze mu jakas przysluge zrobiles????

                Po pierwsze - to 'obciecie konczyn' moim zdaniem jest nieadekwatne do sytuacji w Iraku - tam nie ma az takich ofiar wsrod ludnosci cywilnej (moim zdaniem). Ale zeby sie nie rozdrabniac - przyjme takie 'rozwiniecie' tej hipotetycznej sytuacji...

                OK, jestem pazernym sadysta. Uratuje zebrakowi zycie tylko pod warunkiem, ze odda mi diament i pozwoli obciac to i owo. Alternatywa jest pewna smierc zebraka, bo nikt inny nie ma ochoty mu pomoc w jakis skuteczny sposob. No to teraz pytanie podchwytliwe - czy lepiej byloby dla zebraka, zebym ja - pazerny sadysta - w ogole nie istnial? Zeby mu nie zlozyl takiej propozycji?

                Albo inaczej - bede teraz brutalny, fragment dozwolony od 18 lat... Masz dzieci? Jezeli tak - widzisz bandyte z nozem przy gardle twojego dziecka. Ja mowie, ze ci pomoge, ale oddasz mi wszystko co masz materialnego, do tego dziecko twoje po wszystkim straci nogi... NIKT INNY nie sklada ci jakiejkolwiek alternatywnej propozycji - mozesz sie zgodzic na moja propozycje albo patrzec, jak twoje dziecko umiera...

                Mozesz na mnie klnac. Mozesz wyzywac od najgorszych. Ale jednoczesnie MUSISZ PRZYZNAC, ze dziekujesz bogu za to ze istnieje... Musisz przyznac, ze gdybym nie istnial, nie zlozyl takiej propozycji, to Twoje zycie byloby duzo gorsze. Klniesz na Boga, ze nie istnieje nikt lepszy, ale dziekujesz, ze istnieje choc taki... Nie?

                Nie bawie sie tymi sytuacjami dla jakiejs chorej 'radochy'... Pokazuje na nich jedno - ocena procesow w takiej skali i dotyczacych takich wartosci jak wolnosc, zycie, to nie jest trywialna sprawa... I chociaz wszyscy zgadzamy sie, ze smierc jest tragedia i zlem, musimy przyznac, ze czasami jest ona koniecznym poswieceniem...

                Wtedy zostaje juz jeden temat - czy dana walka jest WARTA takich poswiecen...
    • wojcd bylo jest i bedzie 27.04.05, 09:14
      W Iraku ludzie gineli, gina i beda ginac.
      Zmienil sie tylko adres odpowiedzialnosci.
    • ghotir Re: Sielanka Saddamowskiego Iraku 27.04.05, 09:19
      wszyscy wiemy, ze saddam byl zly. to jednak nie przeszkadzalo czlonkom obecnej
      administracji us we wspolpracy z nim tak dlugo jak prowadzil wojne z iranem.

      do czego pijesz (jaka jest TWOJA konkluzja z cytowanych materialow)?
      • wojcd Re: Sielanka Saddamowskiego Iraku 27.04.05, 09:24
        ghotir napisał:
        > wszyscy wiemy, ze saddam byl zly. to jednak nie przeszkadzalo czlonkom obecnej
        > administracji us we wspolpracy z nim tak dlugo jak prowadzil wojne z iranem.
        >
        > do czego pijesz (jaka jest TWOJA konkluzja z cytowanych materialow)?
        ________________________________________________________________
        Ciekaw jestem SKAD pochodzila bron chemiczna, ktorej uzywal Saddam?
        • dragger Re: Sielanka Saddamowskiego Iraku 27.04.05, 14:19
          no, skad? Amerykanie im sarin w beczkach przywiezli ??
          • wojcd Re: Sielanka Saddamowskiego Iraku 29.04.05, 14:22
            dragger napisał:
            > no, skad? Amerykanie im sarin w beczkach przywiezli ??
            _________________________________________________________
            Interesuje mnie to calkiem serio.
            Pamietasz Iran Gate i plk. Northa?
            • ghotir do wojcd 30.04.05, 18:18
              saddam mial dwa glowne zrodla w trakcie wojny z iranem: usa i europe zach.
              usa pomagaly gl z bronia biologiczna przesylajac szczepy bakterii. takze daly
              saddamowi instrukcje produkcji sarin, zdaje sie ze te sama ktora poslugiwaly sie
              niemcy hitlerowskie. europa zachodnia (niemcy, francja, anglia) sprzedaly
              saddamowi materialy do produkcji gazow bojowych.
              wiecej w: friedman, a. (1993), spider's web: the secret history of how the white
              house illegally armed iraq, bantam books, ny, toronto, ...
              jest masa nowszych pozycji ale ta zarysowuje glowne tredy i jest interesujaco
              napisana.
              • wojcd Re: do wojcd 30.04.05, 21:31
                Dziekuje za informacje.
                Wychodzi troche smiesznie.
                Moze Amerykanie szukali swojej broni
                chemicznej lub biologicznej.
      • dragger Re: Sielanka Saddamowskiego Iraku 27.04.05, 14:18
        > wszyscy wiemy, ze saddam byl zly. to jednak nie przeszkadzalo czlonkom obecnej
        > administracji us we wspolpracy z nim tak dlugo jak prowadzil wojne z iranem.

        Czasy sie zmieniaja. Realia zimnej wojny to inna sprawa, swiat wspolczesny to inna sprawa. A nawet gdyby zrezygnowac z analizy warunkow zimno-wojennych i usprawiedliwiania tego wsparcia dla Iraku - jezeli sie popelnilo blad, to juz nigdy nie nalezy go naprawiac???


        > do czego pijesz (jaka jest TWOJA konkluzja z cytowanych materialow)?

        Te materialy mialy byc rzucone w nos wszystkim idiotom, ktorzy bandytow w iraku nazywaja 'powstancami' albo 'bojownikami o wolnosc'. Wszystkim tyk idiotom, ktorzy pluja na amerykanskich zolnierzy, ginacych w iraku po to, zeby to co bylo za saddama sie juz skonczylo.
        • ghotir Re: Sielanka Saddamowskiego Iraku 28.04.05, 09:28
          dragger napisał: 'Czasy sie zmieniaja. Realia zimnej wojny to inna sprawa,
          swiat wspolczesny to inna sprawa. A nawet gdyby zrezygnowac z analizy warunkow
          zimno-wojennych i usprawiedliwiania tego wsparcia dla Iraku - jezeli sie
          popelnilo blad, to juz nigdy nie nalezy go naprawiac???
          ---------
          po to aby naprawic blad trzeba przyznac ze sie go popelnilo. usa nie uczynily
          tego wobec iraku. gorzej 'naprawiaja' swoj blad przez brniecie w nastepne.

          ***********
          'Te materialy mialy byc rzucone w nos wszystkim idiotom, ktorzy bandytow w iraku
          nazywaja 'powstancami' albo 'bojownikami o wolnosc'. Wszystkim tyk idiotom,
          ktorzy pluja na amerykanskich zolnierzy, ginacych w iraku po to, zeby to co bylo
          za saddama sie juz skonczylo.'
          -----------
          materialy ktore przytoczyles mialyby taka wymowe jaka Ty im nadajesz gdyby nie
          to ze amerykanscy zolnierze, ginacy 'w iraku po to, zeby to co bylo za saddama
          sie juz skonczylo' nie kontynuowali saddamowych praktyk. wiesz ze tak sie
          dzieje, wiesz takze ze us administracja nie zmieni tego podejscia w ciagu
          najblizszych trzech lat. przestan bronic przegranej sprawy przez odmawianie
          irakijczykom prawa do oporu przeciwko obcej okupacji. zastanow sie nad
          podobienstwami miedzy AK a irackimi powstancami.

          • dragger Re: Sielanka Saddamowskiego Iraku 28.04.05, 16:51
            Ghotir, nie przeciagaj struny...

            > materialy ktore przytoczyles mialyby taka wymowe jaka Ty im nadajesz gdyby nie
            > to ze amerykanscy zolnierze, ginacy 'w iraku po to, zeby to co bylo za saddama
            > sie juz skonczylo' nie kontynuowali saddamowych praktyk. wiesz ze tak sie
            > dzieje, wiesz takze ze us administracja nie zmieni tego podejscia w ciagu
            > najblizszych trzech lat. przestan bronic przegranej sprawy przez odmawianie
            > irakijczykom prawa do oporu przeciwko obcej okupacji. zastanow sie nad
            > podobienstwami miedzy AK a irackimi powstancami.

            CO ?! Mnie sie wydawalo, ze ty sensowny jestes czlowiek...

            Jakie do kur*y nedzy saddamowskie metody?? Jakby PRAWDZIWY powstaniec trafil do saddamowskiego abu gharib, to najpierw z akumulatorem na jajach i z polamanymi rekoma wyspiewalby co wie (i pewnie pare rzeczy ktorych nie wie) a potem ZNIKNAL W BEZIMIENNYM GROBIE. To po pierwsze.

            Po drugie - porownanie AK do terrorystow w IRaku jest DEBILNE. I - mam wrazenie - ZDAJESZ sobie z tego sprawe. Ty mi kazesz zastanowic sie nad podobienstwami - popatrz na ROZNICE:

            - czy hitlerowskie niemcy probowaly tworzyc na terenach okupowanych rdzennie polskie wladze? Rdzennie polskie sily bezpieczenstwa, ktorym daje sie bron, ktore sie szkoli, ktore patroluja ulice BEZ NADZORU niemieckich oficerow ??

            - czy hitlerowskie niemcy zobowiazaly sie wycofac na zadanie tych tworzonych polskich wladz?

            - czy te tworzone wladze otrzymaly MANDAT DEMOKRATYCZNY poprzez udzial w wyborach WIEKSZOSCI spoleczenstwa, ktore tym samym dalo znac, ze chce isc droga przemian pokojowych i demokratycznych, a nie 'the way of kalachnikov'?

            Wiec wez - z calym szacunkiem - nie pier**l... Tacy z tych terrorystow 'partyzanci' jak bylby z grupy wysadzajacej w powietrze poslow LPRu, bo kanciasta morda giertycha sie nie podoba. Jezeli uzywasz sily - brutalnie mordujac przy tym niewinnych ludzi - do uzyskania celu, ktory moglbys uzyskac na drodze pokojowej, to jestes zwyklym bandyta, nie powstancem. Zwlaszcza, jak twojej dzialalnosci jest przeciwna wiekszosc mieszkancow Iraku.

            Rozumiesz??
            • ghotir Re: Sielanka Saddamowskiego Iraku 28.04.05, 19:32
              roznice ktore tutaj wymieniasz bylyby wazne gdyby nie to ze one sa kosmetyczne.
              rozgadalismy sie o tym kilka razy i Ty sie z moja opinia o tym nie zgadzasz wiec
              zostawmy to.

              podobienstwa miedzy AK a bojowkami irackimi sa niewielkie, masz racje. istnieje
              jednak jedna podstawowa: i jedno i drugie powstalo w wyniku oporu spoleczenstwa
              wobec okupacji. jezeli przyznajemy prawo, ba dumni jestesmy z tego ze nasi
              przodkowie zbrojnie walczyli przeciwko okupacji rosji, austrii i niemiec to
              dlaczego nie przyznajemy tego samego prawa irakijczykom? argument ze nie wszyscy
              a nawet nie wiekszosc irakijczykow popiera te bojowki jest w tym ustawieniu nie
              wazny bo takze nie wszyscy a nawet nie wiekszosc polakow walczyla przeciwko
              roznym okupacjom.

              pozwole sobie zadac Ci pytanie troche w stylu (nie w sensie) read1: czy myslisz
              ze gdyby irak byl okupowany przez mniej bogate i wazne miedzynarodowo panstwo to
              tez popieralbys te okupacje?
              • dragger chyba zartujesz... 28.04.05, 23:41
                > roznice ktore tutaj wymieniasz bylyby wazne gdyby nie to ze one sa kosmetyczne.

                KOSMETYCZNE?! Te roznice konstytuuja roznice pomiedzy zbrojna walka przeciwko okupantowi kiedy nie ma innego wyjsca a torpedowaniem bandyckimi metodami odbudowania wlasnego (teoretycznie - patrz nizej) kraju!

                > jednak jedna podstawowa: i jedno i drugie powstalo w wyniku oporu spoleczenstwa
                > wobec okupacji. jezeli przyznajemy prawo, ba dumni jestesmy z tego ze nasi
                > przodkowie zbrojnie walczyli przeciwko okupacji rosji, austrii i niemiec to
                > dlaczego nie przyznajemy tego samego prawa irakijczykom? argument ze nie wszysc
                > y
                > a nawet nie wiekszosc irakijczykow popiera te bojowki jest w tym ustawieniu nie
                > wazny bo takze nie wszyscy a nawet nie wiekszosc polakow walczyla przeciwko
                > roznym okupacjom.

                Wiem ze nie wszyscy Polacy walczyli w AK. Ale dzialalnosc AK miala druzgocace poparcie wsrod spoleczenstwa, AK-owcy sa uwazani za narodowych bohaterow - terrorysci w Iraku przez Irakijczykow tak szanowani nie sa.

                Poparcie spoleczenstwa ktore 'bojownicy' 'wyzwalaja' jest krytyczne dla oceny tego, czy to walka o wolnosc, czy terroryzm. Popatrz tak - gdybym ja zalozyl bojowke i zaczal wysadzac w powietrze biura LPRu i Samoobrony (zabijajac dziesiatkami postronnych cywilow) bo uwazalbym je za zagrozenie dla kraju - uznalbys mnie za bojownika o lepsza przyszlosc, czy morderce?

                Z jeszcze innej strony - to O CO (i przeciw czemu) walcza 'bojownicy' iraccy. Inwazja i obalenie Saddama jest faktem - nic tego nie zmieni. Pytanie - co robic dalej. Czy - wg. Ciebie - dla Iraku dobre byloby, gdyby US-Army wycofala sie z tamtad 2 tygodnie po obaleniu tego slynnego pomnika? Nie sadze zebys powiedzial 'tak' - wiadomo, ze Irak zamienilby sie w dymiacy kociol wojny domowej, w ktory pewnie wlaczylaby sie Syria, Iran i Turcja...

                A teraz? Tez - Irak nie jest gotowy na dbanie o wlasne bezpieczenstwo, administracja jest za slaba (bo trzeba ja bylo zbudowac od podstaw po rozkurzenia aparatu Baas).

                Tak wiec NATYCHMIASTOWE wycofanie sie US-Army byloby fatalne dla Iraku - zdaja sobie z tego sprawe nawet najradykalniejsi iraccy politycy, nawolujac do OKRESLENIA TERMINU WYCOFANIA, nie do NATYCHMIASTOWEGO wycofania sie...

                Wiec - jezeli wiadomo, ze US-Army MUSI zostac w Iraku jeszcze jakis czas, to jak mozna nazwac wysilki bandytow zmierzajace do torpedowania krwawymi metodami odbudowywania kraju? Czy sciezka, ktora oni chca NARZUCIC WIEKSZOSCI swoich obywateli, to cos lepszego dla Iraku??

                Podsumowywujac: mozna dyskutowac na temat zasadnosci samej inwazji. Natomiast NIE MOZNA dyskutowac na temat koniczenosci obecnosci wojsk koalicji w Iraku przez najblizszy okres czasu (rok, moze dwa) w obecnej sytuacji. To sa ODREBNE tematy, jezeli mowimy o tym co dla Irakijczykow dobre a co zle. Sily koalicji sa NIEZBEDNE w Iraku - kropka. KAZDY kto mowi inaczej jest zaslepiony jakas ideologia...
                • ghotir Re: chyba zartujesz... 30.04.05, 01:49
                  dragger,
                  mowimy o dwoch powiazanych ze soba sprawach: zasadnosci amerykanskiej obecnosci
                  w iraku i naszej oceny akcji IRACKICH opponentow tej obecnosci. jak widac mocno
                  oddalamy sie od iraku saddama wiec jezeli masz dluzsza odpowiedz na to co
                  ponizej to proponuje albo przeniesc te dyskusje do forum watkow swiatowych albo
                  do jakiegos innego watku tutaj.

                  ja mysle ze nie tylko mozna ale takze trzeba 'dyskutowac na temat koniecznosci
                  obecnosci wojsk koalicji [amerykanskiej] w Iraku.' taka dyskusja na zachodzie
                  moze przyczynic sie do zmniejszenia przemocy w iraku poprzez naciski na usa do
                  wycofania sie stamtad. rozwiniecie ponizej.

                  masz racje co do roznic miedzy AK a irakijczykami. jednak trzymam sie mojej
                  pozycji ze i AK i irakijczycy odpowiadali/ja na okupacje ich kraju. tak zwana
                  demokratyzacja iraku polega na tym ze dziwnie wybrany rzad tego kraju ma mniej
                  wiecej tyle do powiedzenia wobec okupanta ile mial hr. wielopolski. pod zaborami
                  tez mielismy konstytucje, rzady i mniej lub bardziej wlasne administracje.
                  jednak traktujemy zabory jako okres obcych okupacji. nasi przodkowie walczyli i
                  z okupantami i polakami, ktory im pomagali, takze niszczac odbudowujaca sie
                  infrastrukture kraju. zrozumienie ze praca organiczna daje lepsze rezultaty
                  zabralo nam podad pol wieku. zauwaz ze to zrozumienie przyszlo w momencie
                  rozprzestrzeniania sie rewolucji przemyslowej na ziemiach polskich (wzrost
                  gospodarczy). a i tak niewiele z tego zapamietalismy zwazywszy na dosc
                  rozbudowany anty-sowiecki ruch oporu, ktory przeprowadzal do 1947 -8 akcje
                  podobne do irackich. irakijczycy tocza swoja walke dopiero dwa lata i w sytuacji
                  obnizajacego sie wzrostu gospodarczego na swiecie.

                  masz racje ze statystykami irackimi ale mysle ze Twoja konkluzja z tych
                  statystyk jest troche uproszczona. wydajesz sie rozumowac ze jezeli w zamachach
                  ginie niewspolmiernie wiecej irakijczykow niz amerykanow to przemoc iracka jest
                  skierowana glownie przeciwko samym irakijczykom. jednak moga tu wchodzic w
                  rachube dodatkowe sprawy. okupacja zawsze wiaze sie z kolaboracja z miejscowymi
                  silami. tak bylo w przypadku rozbiorow polski i drugiej wojny swiatowej. tak
                  bylo w wietnamie. jakkolwiek polskie akcje i akcje wietcongu byly wymierzone w
                  okupantow, kolaboranci byli takze celem atakow, czasami glownym celem. wietcong
                  walczyl z wojskami poludnia - kolaboranci w tej formulacji - a ak przeprowadzala
                  akcje przeciwko folksdojczom tak samo jak przeciwko niemcom i ich (i naszej)
                  infrastrukturze. owszem, czyms odrazajacym jest podlozenie bomby pod osrodek
                  rekrutacyjny lub medyczny irackiej policji w wyniku czego gina i rekruci
                  (potencjalni kolaboranci) i przechodnie. owszem, mozemy interpretowac te akcje
                  jako przejawy wewnetrznej walki o wladze ale mozemy tez widziec je jako okrutny
                  sposob walki panstwowo-wyzwolenczej: likwidowanie wspolpracownikow okupanta. w
                  ten drugi sposob wielu polakow (ale tez nie wiekszosc polskiego spoleczenstwa)
                  tlumaczylo akcje przeciwko chlopom bioracym udzial w reformie rolnej i polskiej
                  administracji podlegajacej zsrr. Twoje argumenty przeciwko irakijczykom do
                  zludzenia przypominaja argumenty sowieckiej/prl-owskiej propagandy przeciwko
                  niedobitkom win, ak i innym. czy gdyby to rosja a nie usa, okupowala irak to
                  myslalbys tak samo o ruchu oporu w tym kraju?

                  to co powyzej brzmi zle, tak jakbym popieral 'terroryzm'. nie popieram go w
                  zadnej postaci bo, masz racje, cierpi wielu ludzi a wiekszosc irakijczykow chce
                  po prostu normalnie zyc, pod okupacja czy suwerennie. jednak przyznaje tym mniej
                  lub bardziej licznym irakijczykom ktorzy przeciwstawiaja sie okupacji moralne
                  prawo do oporu. odebranie im tego rownaloby sie dla mnie z ich de-humanizacja a
                  stad juz niedluga droga do popierania ich exterminacji a wiec do eskalacji
                  przemocy w regionie. dlatego nie zadowalam sie stwierdzeniami ze ci ludzie
                  wysadzaja siebie i innych w powietrze bo nienawidza coca-coli i chrzescijan lub
                  chca przejac wladze w iraku, ale naprawde probuje zrozumiec o co IM chodzi.

                  takich wysilkow nie podejmuja wielkie media zadowalajace sie powtrzaniem
                  argumentow tylko jednej ze stron konfliktu. te media okroily cale zagadnienie do
                  dwoch opcji: obecnosc amerykanow w iraku lub kompletny chaos w tym kraju po ich
                  wycofaniu. jednak istnieja inne alternatywy ktore mozemy sobie otworzyc i
                  przemyslec przez dyskusje argumentow drugiej strony konfliktu i 'na temat
                  koniczenosci obecnosci wojsk koalicji [amerykanskiej] w Iraku'. podejrzewam ze
                  swiadomosc istnienia takich alternatyw uczynilaby zachodnia opinie publiczna
                  bardziej efektywna w przeciwstawianiu sie us okupacji a co za tym idzie
                  wycofania sie us z iraku wiec zmniejszenia tam przemocy.

                  Ja uwazam ze istnieja alternatywy do wojny domowej w iraku, na przyklad
                  zastapienie okupacji amerykanskiej misja pokojowa onz (bez amerykanow i czlonkow
                  obecnej koalicji) w iraku. jezeli onz jest na to za slaba to istnieja mozliwosci
                  stworzenia koalicji pokojowej na drodze umow wielostronnych. podstawowym
                  warunkiem rozwoju takiego scenariusza byloby jednak dobrowolne wycofanie sie usa
                  z iraku. to jednak wiazaloby sie z kleska jednego z celow wojny w iraku,
                  zastapienia tam niektorych zachodnio-europejskich i rosyjskich interesow
                  ekonomicznych amerykanskimi. nie mozna na to liczyc bo obie najwieksze partie w
                  usa sa przeciwne takiemu rozwiazaniu a ich wyborcy sa mocno zdezorientowani o co
                  w tym wszystkim chodzi. poprzez dyskutowanie zagadnienia iraku w bardziej
                  calosciowy sposob mozemy przyczynic sie do lepszego zrozumienia tych spraw przez
                  amerykanski elektorat znajdujacy sie w najlepszej pozycji do zakonczenia
                  przemocy w iraku.

                  • dragger Re: chyba zartujesz... 30.04.05, 17:54
                    Zanim odpowiem bardziej doglebnie (weekend mam ostro zakrecony i nie mam teraz czasu :-)) - zadam Ci proste chyba pytanie:

                    Czy wg Ciebie obecnosc obcych wojsk w kraju sankcjonuje ZAWSZE I BEZWARUNKOWO kazda przemoc skierowana wobec:
                    a. tym wojskom
                    b. 'naszym' obywatelom wspolpracujacym z tymi wojskami
                    c. postronnym obywatelom ginacym 'przy okazji'
                    ?

                    Czy jezeli moj kraj jest pod okupacja, to moge podkladac bomby na ulicy po to, zeby zabic jednego policjanta 'kolaboracyjnej' policji i smierc 20 postronnych cywilow nie zmienia faktu, ze jestem PARTYZANTEM, a nie BANDYTA?

                    Jezeli odpowiesz na to pytanie TAK, to nie mamy o czym rozmawiac. Jezeli nie - otwiera sie temat tego KIEDY (i wobec kogo) uzycie sily i zabijanie jest usprawiedliwione/usankcjonowane w kraju pod okupacja.
                    • dragger a propos... 30.04.05, 18:34
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=23371186&a=23374590
                    • ghotir Re: chyba zartujesz... 30.04.05, 18:46
                      wydawalo sie ze dalem Ci te odpowiedz w mojej przydlugiej wypowiedzi.

                      jedna sprawa jest przyznanie okupowanej ludnosci moralnego prawa do oporu, inna
                      cieszenie sie z jatek. trudno abym popieral przemoc irakijczykow kiedy jestem
                      krytyczny (i to chyba wynika z mojej wypowiedzi) wobec naszych ruchow oporu w
                      przeszlosci. ja jestem z ghandi i solidarnoscia w tej sprawie.

                      jednak pamietajmy ze to okupant wyznacza warunki okupacji; reszta to juz wymiana
                      ciosow w ktorej zazwyczaj i okupant i okupowany traca kontrole nad sytuacja.
                      wtedy okupowany ma niewiele opcji aby zakonczyc przemoc ale okupant wciaz ma
                      kilka (powazna amnestia, wycofanie sie z kraju, wprowadzenie pelnej
                      administracji wojskowej, itd).

                      nie probuj mnie lapac na kategoryczne odpowiedzi bo wiesz ze ich nie dostaniesz.
                      co mnie tutaj interesuje to wlaczenie waznych elementow w nasze dyskusje raczej
                      niz proste odpowiedzi 'tak' 'nie' wobec zlozonych zagadnien. wiesz ze zmierzanie
                      do uzyskania takich odpowiedzi eliminuje zagadnienia nie uwzglednione w
                      pytaniach a wiec sterylizuje dyskusje. na dodatek, ustawia pytajacego w pozycji
                      sily wobec pytanego (pytany moze poruszac sie tylko w sferze zdefiniowanej przez
                      pytajacego).

                      • dragger Re: chyba zartujesz... 04.05.05, 12:47
                        Witam po przerwie,

                        > wydawalo sie ze dalem Ci te odpowiedz w mojej przydlugiej wypowiedzi.

                        Wlasnie... dlaczego wszystko tak przydlugimi wypowiedziami usilujesz rozmydlic? Przeciez kazdy prawie problem mozna rozbic na 'problemy atomowe' i rozpracowac je po kolei...

                        nie probuj mnie lapac na kategoryczne odpowiedzi bo wiesz ze ich nie dostaniesz
                        > .
                        > co mnie tutaj interesuje to wlaczenie waznych elementow w nasze dyskusje raczej
                        > niz proste odpowiedzi 'tak' 'nie' wobec zlozonych zagadnien. wiesz ze zmierzani
                        > e
                        > do uzyskania takich odpowiedzi eliminuje zagadnienia nie uwzglednione w
                        > pytaniach a wiec sterylizuje dyskusje. na dodatek, ustawia pytajacego w pozycji
                        > sily wobec pytanego (pytany moze poruszac sie tylko w sferze zdefiniowanej prze
                        > z
                        > pytajacego).

                        E, Ghotir, krecisz... Pytania zadane w ten sposob maja jeden cel - USTALENIE ZALOZEN na ktorych mamy opierac dalsze dywagacje a co do ktorych albo sie obaj zgodzimy (i bedziemy z nich korzystac przy dalszych wnioskowaniach) albo sie nie zgodzimy i rozmawiac dalej nie bedzie o czym, bo okaze sie ze sie roznimy w kwestiach zasadniczych.

                        Nie probuj mi powiedziec, ze na tamto pytanie 'nie da sie odpowiedziec'. Specjalnie wzmocnilem je okresleniem 'ZAWSZE'. Pytania 'kategoryczne' - zawierajace stwierdzenie ze cos jest ZAWSZE, WSZEDZIE, DOTYCZY WSZYSTKICH jest silne. Przez to ZAWSZE mozesz odpowiedziec: TAK, NIE, NIE WIEM. Natomiast nieuprawniona jest juz odpowiedz 'ZALEZY'...
              • manny_ramirez do ghotir 29.04.05, 13:56
                widzisz dragger podal kilka przykladow dlaczego analogia AK i iraccy terrorysci
                nie jest uprawniona. Ma duzo racji ale akurat nie przekonuje i nie dlatego
                odmawiam irackim terrorystom innej nazwy. A robie to dlatego ze oni WIEKSZOSC
                swoich atakow wykonuja przeciw WLASNYM RODAKOM. To nie walka z okupacja. To
                uzywanie teroryzmu w celach prowadzenia wojny domowej i zdobycia wladzy po
                odejsciu Amerykanow.

                Widzisz gdyby oni atakowali tylko lub choc przede wszystkim Amerykanow to nawet
                bylbym sklonny sie z Toba zgodzic. Nie w analogii do AK ale wtedy przynajmneij
                uznawalbym ze walcza naprawde z okupacja. A nawet antiwar.com i inne
                antywojenne zrodla podaja statystki ktore NIEZBICIE swiadcza ze GLOWNYM CELEM
                terrorystow wcale nie sa Amerykanie
                • ghotir Re: do ghotir 30.04.05, 01:52
                  nie kwestionuje statystyk.
                  zdaje sie odpowiedzialem w mojej notce do dragger raczej Tobie niz jemu.
                  • manny_ramirez do ghotir i rattlera 02.05.05, 12:28
                    za jednym zamachem obu:)
                    Zgadzam sie rattler ze za balagan w Iraku ogolnie moralna odpowiedzielnosc
                    ponosimy My. Tu dyskusji nie ma . Jest jednak w ocenie dzialalnosci
                    terrorystow. Powtarzam sie ale nawet zajscia minionego wlasnie weekendu ukazuja
                    ze wiekszosc atakow w Iraku jest obliczone na wywolanie chaosu poprzez
                    zamordowanie jak najwiekszej ilosci ludzi w duzej mierze wogole nawet nie
                    zwiazanych w zaden sposob z okupantem. Wysadzenie bomb w meczetach, autobusow,
                    samochodow w zaludnionych miejscach to nie ataki na Amerykanow czy
                    tez "kolaborantow" ale mordowanie dla mordowania. Uprawianie rzezi dla
                    wzbudzenia chaosu i dezintegracji. Nie wiem ale nie moge sobie przypomniec aby
                    jakakolwiek walka narodowowyzwolencza lacza sie z tak szeroko zakrojonym
                    wybijaniem ludzi niewinnych. Ogromna wiekszosc atakow jest skierowana w ludzi
                    przypadkowycha to nie tylko morderstwo a i przejaw absolutnego tchorzostwa i
                    zaklamania. Przypominam ze to nic nowego bo w ataku na metro w Madrycie ponad
                    polowa ofiar to byli niczemu niewinni Arabowie pracujacy w Hiszpani. To jest po
                    prostu czyste szafowanie ludzkim zyciem. Wiec jesli sie tego nie potepi jako
                    absolutnie niemoralne to potepianie tylko amerykanskiej okupacji to w mojej
                    opinii nic ale po prostu moralna hipokryzja.
                    • diagnosta7 Re: do ghotir i rattlera 02.05.05, 22:01
                      manny_ramirez napisał:
                      > ze wiekszosc atakow w Iraku jest obliczone na wywolanie chaosu poprzez
                      > zamordowanie jak najwiekszej ilosci ludzi w duzej mierze wogole nawet nie
                      > zwiazanych w zaden sposob z okupantem. Wysadzenie bomb w meczetach,
                      autobusow,
                      > samochodow w zaludnionych miejscach to nie ataki na Amerykanow czy
                      > tez "kolaborantow" ale mordowanie dla mordowania. Uprawianie rzezi dla
                      > wzbudzenia chaosu i dezintegracji. Nie wiem ale nie moge sobie przypomniec
                      aby
                      > jakakolwiek walka narodowowyzwolencza lacza sie z tak szeroko zakrojonym
                      > wybijaniem ludzi niewinnych. Ogromna wiekszosc atakow jest skierowana w ludzi
                      > przypadkowycha to nie tylko morderstwo a i przejaw absolutnego tchorzostwa i
                      > zaklamania. Przypominam ze to nic nowego bo w ataku na metro w Madrycie ponad
                      > polowa ofiar to byli niczemu niewinni Arabowie pracujacy w Hiszpani. To jest
                      po
                      >
                      > prostu czyste szafowanie ludzkim zyciem. Wiec jesli sie tego nie potepi jako
                      > absolutnie niemoralne to potepianie tylko amerykanskiej okupacji to w mojej
                      > opinii nic ale po prostu moralna hipokryzja.

                      Atakow na "kolaborantow "jest wiecej niz na Amerykanow, poniewaz technicznie
                      latwiej je przeprowadzic.Poza tym jak swiat swiatem wspolpracownicy najezdzcy
                      zawsze byli na pierwszej linii ognia. Co do mordowania ludnosci cywilnej, jest
                      to niewyrafinowany nacisk psychologiczny, ktorego celem jest wzmaganie
                      nienawisci wobec okupanta.






                      --------------------------------------------------------------------------------
                      • ghotir Re: do ghotir i rattlera 02.05.05, 22:06
                        pozwol na przeniesienie Twojej wypowiedzi na watek I-love-to-bike, co robic z
                        okupantami. czekam na Twoja odpowiedz.
                        • diagnosta7 Re: do ghotir i rattlera 02.05.05, 22:52
                          Nie wiem czy to prosba do mnie, czy do Manny'ego. Dla mnie o.k.
                • rattler Re: do ghotir 30.04.05, 18:47
                  Bzdura , nanny , analogia ma tu miejsce , jak najbardzie . Celem podziemia sa
                  okupant i kolaboranci - My jako okupujacy w/g miedzynarodowego prawa jestesmy
                  odpowiedzialni za kazda cywilna ofiare , bez wyjatku, czy sa to ofiary naszych
                  bomb, ruchu oporu, insurgents czy terrorystow nie wazne jak ich nazwiesz -
                  Odpowiedzialnosc spoczywa na nas, od dnia kiedy przekroczylismy ich granice i
                  od kiedy okupujemy ich kraj . Period !!!

                  narazie

                  www.iraqbodycount.net/press/

                  ===============================

                  widzisz dragger podal kilka przykladow dlaczego analogia AK i iraccy terrorysci
                  nie jest uprawniona. Ma duzo racji ale akurat nie przekonuje i nie dlatego
                  odmawiam irackim terrorystom innej nazwy. A robie to dlatego ze oni WIEKSZOSC
                  swoich atakow wykonuja przeciw WLASNYM RODAKOM. To nie walka z okupacja. To
                  uzywanie teroryzmu w celach prowadzenia wojny domowej i zdobycia wladzy po
                  odejsciu Amerykanow.

                  Widzisz gdyby oni atakowali tylko lub choc przede wszystkim Amerykanow to nawet
                  bylbym sklonny sie z Toba zgodzic. Nie w analogii do AK ale wtedy przynajmneij
                  uznawalbym ze walcza naprawde z okupacja. A nawet antiwar.com i inne
                  antywojenne zrodla podaja statystki ktore NIEZBICIE swiadcza ze GLOWNYM CELEM
                  terrorystow wcale nie sa Amerykanie
    • mars_99 shoot first ask questions later 29.04.05, 00:42
      z takimi 'wyzwolicielami' maja do czynienia obecnie Iraqis.
      obchodzi ich tylko ropa dla Stanow,zeby plynela mozliwie wartkim strumieniem
      -los Iraqis ich obchodzi mniej niz znikajace sniegi Kilimandzaro.
    • bam_buko Rumsfeld: are we winning the war??? 29.04.05, 01:36
      z tym pytaniem zwrocil sie Donald do generala R.Meyera szefa sztabu USArmy
      ktory na konferencji prasowej w Waszyngtonie powiedzial : Iraqs insurgents have
      lost none of their ability to stage attacks....where they are right now is
      where they were almost a year ago.

      Ta konferencja prasowa to byl show pierwszej klasy,w wykonaniu ministra obrony
      i szefa sztabu armii ktorzy nie bardzo wiedza -co sie dzieje z armia ktora
      dowodza i przeciwko komu ona walczy.
      • woywoy Re: Rumsfeld: are we winning the war??? 29.04.05, 13:38
        beda wiali z Iraku jak 30 lat temu z Wietnamu

        hehe jelop minister obrony pyta sie swojego generala jelopa czy wygrywaja??-ten
        nie bardzo wie co jest grane
        to mozliwe jest tylko w Ameryce
    • schlaugbaum Dobrze ze o sielance napisales bo nam tu klamia 30.04.05, 22:08
      Patrz jak cala banda zaczela szczekac na ciebie , prawda ich boli.
      Tfu przydupasy islamskie
    • czarny.rycerz A teraz mamy lepszą sielanke pod okupacją USA 30.04.05, 23:42
      Miesiące temu liczba samych zabitych cywili była 100 tys.
      Używanie przez USA broni masowego razenia i skażenie radiokatywne to nastepna sprawa.
      • dragger raporcik lancetu? 04.05.05, 14:20
        Czytales go, baranie? :D
    • ghotir do dragger, manny_ramirez i rattler 02.05.05, 20:59
      moja odpowiedz jest na watku i-love-2-bike 'co robic z okupantem' lub cos w tym
      rodzaju.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka