krystian71
29.04.05, 12:13
brak tego instynktu jest zauwazalny u potomkow ludzi,ktorzy przez tysiace lat
obywali sie bez wlasnego panstwa.
Potrafia tworzyc przedsiebiorstwa,zakladac banki , stworzenie jednak panstwa
to zupelnie inna jakosc.
Inne narody maja to w krwi.Wiedza,ze dla egzystencji panstwa konieczne jest
WYSTEPOWANIE i wspoldzialanie roznych warstw spolecznych.Pracownikow i
zarzadzajacych.
Wykonujacych proste czynnosci,nie wymagajace wiedzy i tych rzadzacych.
A wszystcy,BEZ WYJATKU , musza sie z tym panstwem utozsamiac.
Nie moze tak byc,by na dluzsza mete,do prostych czynnosci sprowadzac obcych.
Taka sytuacja rozsadzi predzej czy pozniej panstwo od wewnatrz.
Ponadto, wszelkie podboje musza to miec na wzgledzie,aby w najkrotszym czasie
calkowicie inkorporowac podbite tereny,ludnosci podbitej nadac
obywatelstwo,traktowac ich na rowni z innymi obywatelami.
Wiedzial o tym Ludwik XIV podbijajacy Alzacje i Lotaryngie,ktora w okresie
jednego pokolenia stala sie francuska i mimo roznych kolejow losu jest nia
nadal.
Podobne byly losy podbijanych i wlaczanych do Imperium Romanum nastepnych
prowincji
Tak dziala atrakcyjnosc podbijajacego podmiotu.
I mozliwosc zapewnienia tubylczej i WLASNEJ ludnosci rozwoju i spokoju.
Zydzi tego najwyrazniej nie potrafia,przez wieki inne umiejetnosci im wpajano.