i-love-2-bike 30.04.05, 18:01 moim zdaniem to zalezy od nacji okupujacego,gdyz paru geniuszy piszacych na FS ma powazne dylematy na ten temat. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=23236637&wv.x=2&a=23374147 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ghotir Re: co powinno sie robic z okupantem 02.05.05, 20:44 dzieki za otwarcie tego watku. lepiej nas wrzucic tutaj niz zasmiecac dobrze zdefiniowany watek gdzie zaczelismy sie spierac. Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-bike Re: co powinno sie robic z okupantem 02.05.05, 20:46 ghotir napisał: > dzieki za otwarcie tego watku. lepiej nas wrzucic tutaj niz zasmiecac dobrze > zdefiniowany watek gdzie zaczelismy sie spierac. no mnie to naprawde zdumialo,ze ludzie maja tego typu dylematy,ale czemu nie ile ludzi tyle pomyslow no to moze zaczniemy dywagacje co robimy z okupantem;)) Odpowiedz Link Zgłoś
ghotir Re: co powinno sie robic z okupantem 02.05.05, 20:55 i-love-2-bike napisała: 'no to moze zaczniemy dywagacje co robimy z okupantem;))' --------- zalezy, ja mam kilka pomyslow ale wszystkie nie poprawne politycznie. pozostaje mi spieranie sie o teorie. pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-bike Re: co powinno sie robic z okupantem 02.05.05, 20:59 ghotir napisał: > i-love-2-bike napisała: 'no to moze zaczniemy dywagacje co robimy z okupantem; > ))' > --------- > zalezy, ja mam kilka pomyslow ale wszystkie nie poprawne politycznie. pozostaje > mi spieranie sie o teorie. > pozdrowienia. niepoprawne politycznie to brzmi jak znana mi melodia,nie boj sie ja nie dragger,ani manny nie wyzwe cie:)) Odpowiedz Link Zgłoś
ghotir Re: co powinno sie robic z okupantem 02.05.05, 21:39 tu nie chodzi o wyzwania na forum ale o odpowiedzialnosc za to co sie mowi. ja naprawde jestem z ghandi ale zdaje sobie sprawe z tego ze bierny opor ma sens tylko w pwenych sytuacjach historycznych. nie bylo sprawy z biernym oporem w polsce 1980-tych bo byl ktos kto bronil nas (europa zach i usa). wyobrazasz sobie bierny opor w iraku w 2004? mam sugerowac naszym bliskowschodnim studentom nadstawianie drugiego policzka w sytuacji kiedy wiem ze to bedzie prowadzic do ich smierci z rak jednej lub drugiej strony? nawolywac do przemocy kiedy wiem ze to bedzie prowadzic do liczniejszych smierci? czasami mam wrazenie ze jezeli pozostane poza wieza z kosci sloniowej to zwariuje. dlatego uciekam w teorie. masz lepszy pomysl? Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-bike Re: co powinno sie robic z okupantem 02.05.05, 21:43 ghotir napisał: > tu nie chodzi o wyzwania na forum ale o odpowiedzialnosc za to co sie mowi. ja > naprawde jestem z ghandi ale zdaje sobie sprawe z tego ze bierny opor ma sens > tylko w pwenych sytuacjach historycznych. nie bylo sprawy z biernym oporem w > polsce 1980-tych bo byl ktos kto bronil nas (europa zach i usa). wyobrazasz > sobie bierny opor w iraku w 2004? mam sugerowac naszym bliskowschodnim > studentom nadstawianie drugiego policzka w sytuacji kiedy wiem ze to bedzie > prowadzic do ich smierci z rak jednej lub drugiej strony? nawolywac do przemocy > kiedy wiem ze to bedzie prowadzic do liczniejszych smierci? czasami mam wrazeni > e > ze jezeli pozostane poza wieza z kosci sloniowej to zwariuje. dlatego uciekam w > teorie. masz lepszy pomysl? no nie taki znowu bierny byl ten opor w 1980 roku,bylo sporo zadymy,akcji policji,byli zabici i byli ranni i internowani. do Polski nie wkroczyly wtedy cudze wojska,gdyby tak sie stalo to na pewno nie mielibysmy pogladow manniego,zeby wlozyc biale rekawiczki i z ruskimi pertraktowac,tak,zeby bron boze im ani ich rodzinom sie krzywda w polsce nie stala. czy ktos kto twierdzi,ze z okupantem trzeba chodzic na kawe mialby szanse przezycia? Odpowiedz Link Zgłoś
dragger Wlasnie... 04.05.05, 13:11 Po pierwsze - sam sie przyznajesz do jednej rzeczy... Ze jezeli brutalnosc rzeczywistosci pokaze Ci sytuacje, z ktorej nie ma DOBREGO wyjscia, sa tylko te mniej i bardziej ZLE to 'zamykasz sie w wiezy'... I co? Gladko potepiasz oba rozwiazania 'zle' chociaz WIESZ, ze rzadzacy (na przyklad) MUSZA jedno z nich wybrac? Druga sprawa - a propos oceniania dzialalnosci 'bojownikow' w sytuacjach podobnych do Iraku jako 'terrorystow' czy 'partyzantow walczacych o wolnosc'. Czy nie jest uprawnionym podac analogie do PRLu ? Rzad i ustroj przyniesiony nam na bagnetach Armii Czerwonej, notorycznie falszowane wybory, sluzby specjalne i policyjne na pasku Moskwy... Czy gdybym w tamtym czasie prowadzil bojowke, robiaca jak w Iraku - wysadzam w powietrze koscioly, 20 ludzi na ulicy tylko dlatego, ze stali w poblizu radiowozu, mordowal jakichkolwiek przedstawicieli wladz ("kolaboracyjnych") niezaleznie od tego czy wpadnie mi w lapy minister, czy urzednik miejski. Czy to wszystko nazwalbys wtedy uprawniona walka z okupacja i kolaborantami? Czy zwyklym barbazynstwem i bandytyzmem? Odpowiedz Link Zgłoś
ghotir Re: Wlasnie... 04.05.05, 15:47 dragger napisał: 'Gladko potepiasz oba rozwiazania 'zle' chociaz WIESZ, ze rzadzacy (na przyklad) MUSZA jedno z nich wybrac' -------------- niedokladnie przeczytales moja wypowiedz. potepiam tylko jedno rozwiazanie (okupacje iraku przez usa) bo istnieje alternatywa i jej zastosowanie zalezy tylko i wylacznie od usa (miedzynarodowe sily stabilizacyjne). przeczytaj jeszcze raz moja, masz racje, dluga wypowiedz. to samo dotyczy analogii do prl. tez ja znajdziesz w mojej wypowiedzi. co do wiezy z kosci sloniowej to kazdy robi to co moze i potrafi. kiedys bralem udzial bezposrednio. teraz jestem za stary. posrednio uczestnicze caly czas ze srodka wiezy. nie podam ci przykladow bo moge stracic anonimowosc. Odpowiedz Link Zgłoś
dragger Re: Wlasnie... 04.05.05, 15:58 > niedokladnie przeczytales moja wypowiedz. potepiam tylko jedno rozwiazanie > (okupacje iraku przez usa) bo istnieje alternatywa i jej zastosowanie zalezy > tylko i wylacznie od usa (miedzynarodowe sily stabilizacyjne). przeczytaj > jeszcze raz moja, masz racje, dluga wypowiedz. Tylko ze taka alternatywa NIE ISTNIEJE! Niemcy, Francja - wypowiedzialy sie KATEGORYCZNIE ze nie chca miec niz z militarna obecnoscia w Iraku wspolnego. Nie ma sil na swiecie, ktore moglyby pociagnac taka operacje - musialaby byc ona oparta - tak czy siak - na sile US-Army. A to troche nienormalne byloby, zeby USA ponosilo najwieksze koszty (ofiary, kasa, sprzet) i nie mialo kontroli nad dowodzeniem, a 'credit' za sukces mialby spadac na zalozne ONZ... Ale nawet pomijajac to - z jakich krajow taka koalicja mialaby byc zlozona?? Odpowiedz Link Zgłoś
ghotir Re: Wlasnie... 04.05.05, 16:28 skad wiesz ze francja i niemcy kategorycznie odmawiaja? znasz powody, oczywiscie poza tymi ktore podaje nam jedna strona konfliktu? Odpowiedz Link Zgłoś
dragger jak to skad?? 04.05.05, 16:46 Przeciez na ostatnim zjezdzie NATO wyraznie o tym mowili! Odpowiedz Link Zgłoś
ghotir Re: co powinno sie robic z okupantem 02.05.05, 20:51 manny_ramirez, 02.05.2005 12:28, napisal: 'Zgadzam sie rattler ze za balagan w Iraku ogolnie moralna odpowiedzielnosc ponosimy My. Tu dyskusji nie ma . Jest jednak w ocenie dzialalnosci terrorystow. Powtarzam sie ale nawet zajscia minionego wlasnie weekendu ukazuja ze wiekszosc atakow w Iraku jest obliczone na wywolanie chaosu poprzez zamordowanie jak najwiekszej ilosci ludzi w duzej mierze wogole nawet nie zwiazanych w zaden sposob z okupantem. Wysadzenie bomb w meczetach, autobusow, samochodow w zaludnionych miejscach to nie ataki na Amerykanow czy tez "kolaborantow" ale mordowanie dla mordowania. Uprawianie rzezi dla wzbudzenia chaosu i dezintegracji. Nie wiem ale nie moge sobie przypomniec aby jakakolwiek walka narodowowyzwolencza lacza sie z tak szeroko zakrojonym wybijaniem ludzi niewinnych. Ogromna wiekszosc atakow jest skierowana w ludzi przypadkowycha to nie tylko morderstwo a i przejaw absolutnego tchorzostwa i zaklamania. Przypominam ze to nic nowego bo w ataku na metro w Madrycie ponad polowa ofiar to byli niczemu niewinni Arabowie pracujacy w Hiszpani. To jest po prostu czyste szafowanie ludzkim zyciem. Wiec jesli sie tego nie potepi jako absolutnie niemoralne to potepianie tylko amerykanskiej okupacji to w mojej opinii nic ale po prostu moralna hipokryzja. ----------- mozna myslec o obecnym balaganie w iraku w rozny sposob, ale sa dwa podstawowe: kategoryzacja ? to co robil weber i teraz z reguly robi zachod ? i dialektycyzm ? analiza procesu gdzie akcja jednej strony pociaga za soba reakcje drugiej. wynik obu stanowi nowy stan rzeczy, ktrory laczy rezultaty akcji i reacji i jest przedmiotem kolejnej akcji i reakcji. jakkowiek zimna wojna uczyla nas ze oba podejscia wykluczaja sie nawzajem, ja uwazam ze one sie uzupelniaja. wspominam tutaj to drugie bo jest stosunkowo nieznane na zachodzie (szczegolnie w usa), chociaz polacy nie maja z tym problemow po odrzuceniu balastu ideologicznego dialektycyzmu. rozpowszechnione na zachodzie podejscie pozwala odrzucic historie omawianych zjawisk i skoncentrowac sie na stanie obecnym. takie podejscie prowadzi czesto do fantastycznych odkryc, szczegolnie w naukach scislych, ale samo w sobie jest do bani w sprawach spolecznych bo ludzie zachowuja kulture a wiec zbiorowa pamiec historii grupy, narodu czy swiata. w pierwszym podejsciu, bojowki w iraku przeszkadzaja usa w ustanowieniu ladu w tym kraju, lad jest niezbedny a wiec bojowki powinno sie zniszczyc tak w interesie usa jak i irakijczykow. analiza tego co dzieje sie teraz pozwoli nam na znalezienie sposobow jak taka operacja powinna byc przeprowadzona. czesto takie analizy sa bardzo dobre ale akcje z nich wynikajace prowadza do wiekszych problemow. dlaczego? brakuje tutaj wymiaru dialektycznego. to co dzieje sie teraz ma korzenie w nieuwzglednionej przez nas przeszlosci (doktryna brzezinskiego w sprawie afganistanu ? jedna z niewielu spraw przejetych przez reagana od cartera ? ktora dala poczatek bojowkom islamskim; prowokacja kuwejcka, ktora wprowadzila bazy usa do arabi saudyjskiej ? zwrotny punkt w rozwoju bojowek islamskich; stosunki amerykansko-izraelsko-arabskie; embargo ekonomiczne iraku; i w koncu nielegalny atak usa na irak). kiedy usuwamy te aspekty z naszej analizy lub wlaczamy je niesystematycznie to konczymy z a-historycznym modelem stosunkow miedzy okupantem a okupowanym z ktorego znika sprawa relacji sily; troche tak jak t. parsons. to podejscie ma dwa plusy: odrzucenie aspektow moralnych i messy historii. akceptuje takie podejscie jako jedno z wielu. jednak manny okazuje sie tutaj niekonsekwenty: wrzuca aspekt moralny jednej ze stron. a co z moralnoscia drugiej strony? nie czuje sie hipokryta przyznajac irakijczykom moralne prawo do oporu bo moj schemat rozumienia spraw wlacza aspekty moralne. w analizie manny aspekt moralny nie ma miejsca. skad wiec ocena moralna mojej postawy? ubolewam nad metodami interakcji miedzy usa i bojowkami irackimi i islamskimi w ogole. mysle ze czas na ?subsuming grievances of both sides under something new?. jednak, aby to cos nowego wymyslic nie wystaczy obrzucanie sie nawzajem epitetami (mysle tutaj o amerykansko-arabskich, nie forumowych relacjach) lub mordowanie cywilnej ludnosci przez obie strony. konieczne jest zrozumienie dlaczego obecna sytuacja zaistniala a to wymaga wyjscia poza parsons i a-historyczne analizy spolecznej rzeczywistosci. wzajemne zarzuty hipokryzji niczego tutaj nie zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-bike Re: co powinno sie robic z okupantem 02.05.05, 20:58 my oczywiscie mozemy sobie snuc wici i snuc wizje co by bylo gdyzby, obwiniac tego czy tamtego ale wojna ma swoje nieublagane proste prawa:jest wrog i jest przyjaciel. w ten sposob sprawa robi sie mniej skomplikowana ale bardziej brutalna. wyobraz sobie irak,gdzie najpierw widziano nas amerykanow jako swojego rodzaju zbawicieli,ale ten image szybko zostal rozwiany jak spadly pierwsze bomby na wszystko co zyje. jak wiadomo, a jest pelno zdjec i materialow,byly spore ofiary wsrod ludnosci cywilnej,szalone zniszczenia infrastruktury i totalny chaos po naszym wkroczeniu do tego kraju. po pierwszej euforii nastapila zmaiana opinii,gdyz jak wiadomo mielismy sporo niechlubnych akcji,jak rowniez wojna to nie zabawa i albo ty giniesz,albo sam zabijasz wszystko co zywe. oczywiscie teraz w gre weszly inne elemnty walczace z naszymi zolniezami i naszym pro-amerykanskim ugrupowaniem w iraky i jak widac te sily sa dosc pokazne i nie przebieraja w srodkach,tak samo jak my. dla mnie kazdy okupant to wrog i niestety jako taki nigdy i przez nikogo dobrze traktowany nie bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
manny_ramirez Re: co powinno sie robic z okupantem 02.05.05, 21:35 teraz krotko bo zaraz musze leciec po corke, potem dluzej nie widze nie konsekwencji po mojej stronie, napisalem ze w ogolnym rozrachanku wine za rozpetanie wojny ponosimy hipokryzje zas widze w krytyce tylko USA a nie w krytyce bezmyslengo mordowanie kogo popadnie przez terrorystow. Nie uwazam ze wysadzanie niewinnych osob na pogrzebach, weselach w meczetach, autobusach i gdziekolwiek nalezalo do usprawidliwionej walki z okupantem Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-bike Re: co powinno sie robic z okupantem 02.05.05, 21:37 manny_ramirez napisał: > teraz krotko bo zaraz musze leciec po corke, potem dluzej > > nie widze nie konsekwencji po mojej stronie, napisalem ze w ogolnym rozrachanku > > wine za rozpetanie wojny ponosimy > > hipokryzje zas widze w krytyce tylko USA a nie w krytyce bezmyslengo mordowanie > > kogo popadnie przez terrorystow. Nie uwazam ze wysadzanie niewinnych osob na > pogrzebach, weselach w meczetach, autobusach i gdziekolwiek nalezalo do > usprawidliwionej walki z okupantem > hipokryzje to ty tutaj wnosisz przez niezauwazanie kogo,jak i w jaki sposob morduja amerykanie. znowu nadajesz oklepana demagogie i tanie agitacyjne slogany. Odpowiedz Link Zgłoś
ghotir Re: co powinno sie robic z okupantem 02.05.05, 21:54 bylbym wdzieczny za Twoje 'dluzej' na tej stronie (lub forum watkow swiatowych) i w odniesieniu, takze, do metod 'scientific inquiry'. dla mnie to sa bardzo wazne sprawy i wyglada na to ze kilku forumowiczow tez jest nimi zainteresowanych. owszem, i Ty i dragger nawiazaliscie do sprawy rozpetania wojny. pozostaje nam wszystkim zastanowienie sie jak te wojne skonczyc. najlepiej byloby gdybysmy potrafili odczepic sie od ocen moralnych i zabrac sie za rzeczowa analize sytuacji i czynnikow ktore do niej doprowadzily. mniej ogolny komentarz do manny. nie mam nic przeciwko krytykowaniu tego co robia bojowki irackie. co myslisz o rzeczowej krytyce tego co robia okupanci? Odpowiedz Link Zgłoś
genom3 [...] 02.05.05, 23:43 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd Re: co powinno sie robic z okupantem 02.05.05, 23:46 Jesli okupant to USA, to pokochac. No chyba, ze Michnik kaze inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
sempiasty Re: co powinno sie robic z okupantem 03.05.05, 00:03 Moja i-love-2-bike - czy to ty jesteś ta cyklistka - cudowne dziecko dwóch pedałów? Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd do padlinozercy 03.05.05, 00:19 sempiasty napisał: > Moja i-love-2-bike - czy to ty jesteś ta cyklistka - cudowne dziecko dwóch > pedałów? ______________________________________________________________ Hm polszczyzna. Mysl rzeczywiscie sempiasta, charakterystyczna dla nielota. Odpowiedz Link Zgłoś
ghotir diagnosta7 03.05.05, 01:14 diagnosta7 napisal: Re: do ghotir i rattlera diagnosta7 02.05.2005 22:01 + odpowiedz manny_ramirez napisał: ze wiekszosc atakow w Iraku jest obliczone na wywolanie chaosu poprzez zamordowanie jak najwiekszej ilosci ludzi w duzej mierze wogole nawet nie zwiazanych w zaden sposob z okupantem. Wysadzenie bomb w meczetach, autobusow, samochodow w zaludnionych miejscach to nie ataki na Amerykanow czy tez "kolaborantow" ale mordowanie dla mordowania. Uprawianie rzezi dla wzbudzenia chaosu i dezintegracji. Nie wiem ale nie moge sobie przypomniec aby jakakolwiek walka narodowowyzwolencza lacza sie z tak szeroko zakrojonym wybijaniem ludzi niewinnych. Ogromna wiekszosc atakow jest skierowana w ludzi przypadkowycha to nie tylko morderstwo a i przejaw absolutnego tchorzostwa i zaklamania. Przypominam ze to nic nowego bo w ataku na metro w Madrycie ponad polowa ofiar to byli niczemu niewinni Arabowie pracujacy w Hiszpani. To jest po prostu czyste szafowanie ludzkim zyciem. Wiec jesli sie tego nie potepi jako absolutnie niemoralne to potepianie tylko amerykanskiej okupacji to w mojej opinii nic ale po prostu moralna hipokryzja. -------------------- Atakow na "kolaborantow "jest wiecej niz na Amerykanow, poniewaz technicznie latwiej je przeprowadzic.Poza tym jak swiat swiatem wspolpracownicy najezdzcy zawsze byli na pierwszej linii ognia. Co do mordowania ludnosci cywilnej, jest to niewyrafinowany nacisk psychologiczny, ktorego celem jest wzmaganie nienawisci wobec okupanta. Odpowiedz Link Zgłoś
manny_ramirez "scientific inquiry" do ghotira i innych 03.05.05, 04:00 Mowilismy juz o tym ale jeszcze raz; Ja jestem naturalnie skeptyczny wobce szeroko zakrojonych teorii wyjasniacych takich jak marksizm, strukturalizm, lub mieszanki jak na przyklad Tilly. Dlatego odwoluje sie do Jeremy Black i jego teorii ktore wyglada mniej wiecej tak za powinno sie analizowac konkretne problemy , procesy zdarzenia. Wysnuwac podobieniestwa i przeciwienstwa ale zawsze rozumiec kontekst, akceptowac roznorodnosci kultur i kontekstow. Jest to mniej wiec tym co Quentin Skinner robi od lat w filozofii—konkretyzacja i kontekstualizacja wszelkich osob, prac, zdarzen. Odwoluje sie takze do Micheala Oakshotta , Isaiah Berlina i Johna Graya i ich rpac ktore kaza patrzec na swiat nie jako jakis proces telelogiczny— mityczny progress, ale raczej wielu roznych rownoleglych w czasie ale nie w rozwoju drog ktore czasami sa linearne ale czesto cyckliczne. I nigdy nie sprowadzac tych procesow do jakis wspolnych mianownikow a szczegolnie wyzaczonych rpzez definicje jednej kultury. Wiec co z Irakiem. Tu odwoluje sie do Balcka ktory w swoich pracach wskazuje ze jest wiele typow konfliktow czesto zachodzacych w tym samym czasie: Tak widze wlasnie dzisiejszy Irak== a. konflkt panstwowy USA-Saddam wygrany juz przez USA b. konflikt okupant-okupowani—glownie baathisci i szyici c. konflikt Amerykanie vs terrorysci—komorki Zarkawiego d. konflikt—„kolaborujace” lub demokratyczne, jak kto woli, wladze Iraku vs rebelianci e. konflikt – terrorysci vs miejscowa ludnosc Pytaniem jest tez na ile w konflikt zaangazowane sa Syria i Iran I dziwi mnie brak raczej potwierdzonego przynajmniej konfliktu Kurdowie vs Arabowie, czylo konfliktu etnicznego Wiec w moim pojeciu konflikt w iraku jest wielowarstwowy i skomplikowany a sprowadzanie do do czystej dychtomii okupant—okupowany bardzo bledny Otawrty jestem na dalsze pytania i wszelka krytyke Odpowiedz Link Zgłoś
diagnosta7 Re: "scientific inquiry" do ghotira i innych 03.05.05, 05:21 >Tak widze wlasnie dzisiejszy Irak== >a. konflkt panstwowy USA-Saddam wygrany juz przez USA >b. konflikt okupant-okupowani—glownie baathisci i szyici >c. konflikt Amerykanie vs terrorysci—komorki Zarkawiego >d. konflikt—„kolaborujace” lub demokratyczne, jak kto woli, wladze Iraku >vs rebelianci >e. konflikt – terrorysci vs miejscowa ludnosc >Wiec w moim pojeciu konflikt w iraku jest wielowarstwowy i skomplikowany a >sprowadzanie do do czystej dychtomii okupant—okupowany bardzo bledny A gdybysmy sprobowali usunac element „okupant”. Punkt a, b i c traca racje bytu. Punkty d i e sprowadzic mozna do jednego (policja, wojsko irackie=miejscowa ludnosc.)Ze skomplikowanego konfliktu mamy juz bardzo uproszczony. Wielowarstwowosc problemu wziela sie z obecnosci okupanta. Powaznie mowiac zsadniczym pytaniem jest dla mnie nie „co zrobic z okupantem”, ale skad on sie tam wzial. Jesli sie nie okresli porzadnie zrodel, to trudno dywagowac o rozwiazaniu finalnym. Nie wydaje mi sie takze, aby odseparowanie moralnych rozwazan(ktos to chyba postulowal)bylo w ogole mozliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
dragger Re: "scientific inquiry" do ghotira i innych 04.05.05, 14:01 Ku prawdopodobnemu obrzydzeniu ilove - wlacze sie do dyskusji :] ---------------- Przyjme ten watek jako swoja 'zasluge' - AFAIK to od moich postow zaczela sie dyskusja nt. statusu bojowek irackich. Ghotir pala wstretem, do prostego definiowania wstepnych zalozen ;-) wiec w gescie dobrej woli - podam swoje zalozenia ;-) WG MNIE, zeby moc uznac akcje silowe (przynoszace ofiary wsrod ludnosci cywilnej) za uprawniona walke z okupantem/walke o wolnosc kraju, spelnione musi byc kilka warunkow: 1. za dzialaniami bojowek musi istniec jakas alternatywna wizja porzadku w danym kraju. W dodatku wizja ta musi miec poparcie wiekszosci spoleczenstwa 'wyzwalanego' w ten sposob kraju. 2. Smierc niewinnego czlowieka to ogromna cena. I jako taka nie moze byc stawiana na szali z trywialnymi rzeczami. Przyklad - nie moge zamordowac czlowieka na ulicy jako oznaka protestu przeciwko wysokim cenom kawy. A rzad moze zestrzelic pasazerski samolot z 300 osobami na pokladzie, jezeli - po opanowaniu przez terrorystow - zmierza w kierunku gesto zabudowanych terenow. --------- Odpowiedz Link Zgłoś
ghotir Re: "scientific inquiry" do ghotira i innych 04.05.05, 16:22 dragger napisał: 'Ghotir pala wstretem, do prostego definiowania wstepnych zalozen ;-)' -------------- wlasnie dlatego ze zamieszczam takie zalozenia moje teksty sa przydlugawe. ______________ wrocmy do Twojego tekstu. ad 1) za dzialaniami przynajmniej niektorych bojowek irackich stoja alternatywne wizje porzadku. problemem jest to ze usa nie zgadza sie z nimi do tego stopnia ze ich nie publikuje. zamiast tego administracja kresli przed nami apokaliptyczne wizje iraku bez usa (wojna domowa). powtarzam po raz drugi, usa nie tylko nie jest niezbedne irakijczykom do zycia ale takze jest podstawowa, wszechogarniajaca przeszkoda w zyciu irakijczykow. ad 2) nie wiemy za co gina irakijczycy, nikt ich o zdanie nie pyta. rozmawia sie o nich nie z nimi. ad 1) za dzialaniami AK do 1944 stala wizja wolnej polski. zgoda. jednak za dzialaniami niedobitkow ak, win i innych po 1944 nie stala 'sound' alternatywna wizja polski. ot, nie chcieli komuny chociaz wiedzieli ze ani sami ani zachod ich od niej nie uwolnia. zdaje sie ze jedynie za mikolajczykiem stala jakas semi-sound wizja ale on raczej nie nawolywal do przemocy choc zwolennicy przemocy garneli sie do niego. ad 2) wiemy za co gineli zolnierze ak bo cele ak byly i sa szeroko publikowane i w polsce i na zachodzie. nie wiemy za co ginely niedobitki ak i win po 1944 bo ani zssr ani prl ich o to nie zapytaly. mamy tylko przypuszczenia wysnuwane przez ub i nkwd, troche tak jak teraz z irakijczykami, i nasze 'knee responses' do tych przypuszczen. ____________ nie odpowiedziales na moje pytanie czy gdyby rosja okupowala teraz irak to mialbys te sama postawe wobec bojowek irackich. Odpowiedz Link Zgłoś
dragger Re: "scientific inquiry" do ghotira i innych 04.05.05, 16:35 > wlasnie dlatego ze zamieszczam takie zalozenia moje teksty sa przydlugawe. Wydaje mi sie, ze moznaby to robic tresciwiej i krocej ;-) > ze ich nie publikuje. zamiast tego administracja kresli przed nami > apokaliptyczne wizje iraku bez usa (wojna domowa). JAKA ALTERNATYWA?? Sily stabilizacyjne BEZ USA? Zaden kraj nie posle tam swoich zolnierzy jak nie beda pod parasolem potegi US-Army! NIKT na swiecie nie ma takich mozliwosci logistycznych i sily militarnej, zeby zabezpieczyc taka akcje! Popatrz na pustynna burze - duza koalicja, ktora jednak bez USA gowno bylaby warta... ad 2) wiemy za co gineli zolnierze ak bo cele ak byly i sa szeroko publikowane > i > w polsce i na zachodzie. nie wiemy za co ginely niedobitki ak i win po 1944 bo za to wiemy jakie byly ich metody. BARDZO ODLEGLE od hurtowego mordowania kogo popadnie a kto tylko widziany byl w poblizu jakiegos osrodka nowo-budowanej administracji... > nie odpowiedziales na moje pytanie czy gdyby rosja okupowala teraz irak to > mialbys te sama postawe wobec bojowek irackich. Gdyby WSZYSTKO bylo tak samo, czyli: * budowanie irackich sil bezpieczenstwa i administracji * obietnica pelnego wycofania sie na zadanie irackiej administracji * walka z bojowkami takimi metodami jak US-Army, a nie jak ruscy w czeczenii to mialbym wobec bojowek taka sama postawe. Tylko ze to niemozliwe - rosjanie zrobiliby tam rozpierd*l... Paradoksalnie - tlumienie ruchow powstanczych metodami rosyjskimi mogloby sie okazac SKUTECZNIEJSZE (wiesz - znikajacy mezczyzni z calej wioski, albo granat w dol z kilkoma powstancami zlapanymi w danej wsi i polecenie ich matkom sprzatanie tego co zostalo). Oczywiscie - potepiam ruskie metody w calej rozciaglosci. Odpowiedz Link Zgłoś
ghotir Re: "scientific inquiry" do ghotira i innych 04.05.05, 17:46 dragger napisał: Gdyby WSZYSTKO bylo tak samo, czyli: * budowanie irackich sil bezpieczenstwa i administracji * obietnica pelnego wycofania sie na zadanie irackiej administracji * walka z bojowkami takimi metodami jak US-Army, a nie jak ruscy w czeczenii to mialbym wobec bojowek taka sama postawe. ---------- dzieki za odpowiedz. popatrz na pierwsze dwa punkty. przeciez zssr zrobil to w polsce a i tak uwazalismy ze bylismy pod okupacja. skad znasz metody us military? ja znam je od nie-embedded amerykanskich dziennikarzy. nie widac tu roznicy miedzy rosyjskim podejsciem do grozny a amerykanskim podejsciem do fellujah. ------------ hej, zdecyduj sie, mam alergie do zamieszczania moich zalozen (Twoja inna wypowiedz na tym watku) czy robie to wodniscie? ----------------- poslanie sil stabilizacyjnych do iraku zalezy tylko od usa, to jest od jego woli zastapienia wlasnych wojsk wojskami koalicji zorganizowanej pod auspicjami onz lub nato. us robi cos odwrotnego, oslabia obie organizacje tak ze w koncu rzeczywiscie przestaniemy miec alternatywe do tego 'swiatowego policjanta'. Na razie jednak bolton jeszcze nie rozwalil calkowicie onz wiec alternatywa istnieje. ------------ 'za to wiemy jakie byly ich [niedobitkow win i ak po 1944] metody. BARDZO ODLEGLE od hurtowego mordowania kogo popadnie a kto tylko widziany byl w poblizu jakiegos osrodka nowo-budowanej administracji...' na pewno wysadzanie w powietrze mostow, gorzelni, posterunkow milicji i rozstrzeliwanie chlopow jest bardzo odlegle od tego co dzieje sie w iraku (to ironia). ----------- wracajac do 'oficerek', czy nie wydaje Ci sie ze mozna lubic czyjas technologie i kulture ale nie lubic czyjejs doktryny wobec innych krajow? ------------ gdzies tam mowisz ze i-love-to-bike broni mnie. owszem jestem duzy i obronic sie potrafie, ale zawsze milo widziec pomoc. dzieki. _____________ watek sie wydluzyl, gratuluje i-love-to-bike, ona go zalozyla. niestety, mam klopoty z uczestnictwem w watkach ktore przekraczaja 100 wypowiedzi. zabieram stad moje zabawki. jak ktos chce to ze mna kontynuowac to albo niech zalozy nowy watek albo rozmawia przez poczte. pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
dragger Re: "scientific inquiry" do ghotira i innych 04.05.05, 18:02 > dzieki za odpowiedz. popatrz na pierwsze dwa punkty. przeciez zssr zrobil to w > polsce a i tak uwazalismy ze bylismy pod okupacja. Nieprawda. W polsce nie bylo demokracji, ruchy demokratyczne byly jawnie przez system TEPIONE. Bylismy pod okupacja, bo na rzad nie mielismy rzadnego wplywu, wybory byly falszowane. Widzisz roznice? > skad znasz metody us military? ja znam je od nie-embedded amerykanskich > dziennikarzy. nie widac tu roznicy miedzy rosyjskim podejsciem do grozny a > amerykanskim podejsciem do fellujah. Skad? Stad, ze populacja Czeczencow spadla o kilkadziesiat procent. Populacja Iraku - ponizej promila. Stad, ze metody US-Army nie zawieraja zakopania calej meskiej populacji wioski gdzies pod murem. Stad, ze w groznym podczas operacji ruskich bylo kilkaset tysiecy czeczencow, ktorym nie pozwolo wyjsc z miasta. > hej, zdecyduj sie, mam alergie do zamieszczania moich zalozen (Twoja inna > wypowiedz na tym watku) czy robie to wodniscie? Jedno i drugie ;-) > na pewno wysadzanie w powietrze mostow, gorzelni, posterunkow milicji i > rozstrzeliwanie chlopow jest bardzo odlegle od tego co dzieje sie w iraku (to > ironia). Mimo wszystko: a. sabotowanie infrastruktury to zupelnie inna broszka niz mordowanie hurtem cywilow b. natezenie tych zjawisk wtedy u nas i teraz w Iraku bylo zdecydowanie inne c. byla to walka przeciwko okupacji ktora nie rokowala zadnych szans na znikniecie samoistnie. Okupacje przez kraj, ktory wymordowal dziesiatki tysiecy naszych obywateli wczesniej. W iraku nikt nie strzela do manifestujacych niezadowolenie z wladzy. W Polsce mozna bylo latwo zginac ze niezgode z doktryna komunistyczna. Widzisz roznice? > wracajac do 'oficerek', czy nie wydaje Ci sie ze mozna lubic czyjas technologie > i kulture ale nie lubic czyjejs doktryny wobec innych krajow? No i wlasnie o to (kulture) mi chodzi mowiac o schizofrenii. O tym, ze przymiotnik 'amerykanskie' w swiecie arabskim obejmuje rzeczy najbardziej znienawidzone i najbardziej pozadane... Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd Re: "scientific inquiry" do ghotira i innych 03.05.05, 13:53 manny_ramirez napisał: > Pytaniem jest tez na ile w konflikt zaangazowane sa Syria i Iran > I dziwi mnie brak raczej potwierdzonego przynajmniej konfliktu Kurdowie vs > Arabowie, czylo konfliktu etnicznego > > Wiec w moim pojeciu konflikt w iraku jest wielowarstwowy i skomplikowany a > sprowadzanie do do czystej dychtomii okupant—okupowany bardzo bledny ___________________________________________________________ Trzeba pamietac, ze swiat arabski jest w bezustannym wewnetrznym konflikcie. Stad latwe zwyciestwa USA i Izraela. Wojna bedzie przegrana wtedy, gdy USA wycofa sie i swiat islamski zacznie solidaryzowc sie w walce antyamerykanskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Co robic z okupantem? 03.05.05, 14:28 chyba zartujesz, kochanie? A co z nim wyrabiasz kazdego wieczoru, i to po kilka razy? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-bike Re: "scientific inquiry" do ghotira i innych 03.05.05, 17:22 wojcd napisał: > ___________________________________________________________ > Trzeba pamietac, ze swiat arabski jest w bezustannym > wewnetrznym konflikcie. Stad latwe zwyciestwa USA i > Izraela. > Wojna bedzie przegrana wtedy, gdy USA wycofa sie > i swiat islamski zacznie solidaryzowc sie w walce > antyamerykanskiej. stara prawda,ze gdzie dwoch sie bije tam trzeci korzysta. arabowie aby stanowili sile musza sie zjednoczyc,ale to rownie ciezkie dla nich jak dla nas i wiadomo kto i dlaczego na tym wygrywa. Odpowiedz Link Zgłoś
ghotir Re: "scientific inquiry" do ghotira i innych 04.05.05, 00:16 nikt tu nie mowil o szeroko zakrojonych teoriach wyjasniajacych. mowilem o glownych sposobach rozumowania stosowanych i w duzych teoriach i w malych badaniach. dam Ci przyklad o czym mowilem w oparciu o Twoja liste problemow z irakiem. jakkolwiek ta lista wyglada 'neat' jest to tylko lista; jej skladniki moga byc ze soba powiazane lub nie. troche trudno ja uporzadkowac tak aby odpowiedziec na pytanie o to co robic z okupantem lub czym sa obecne ataki bojowek irackich na ludnosc cywilna. osobiscie zgadzam sie z diagnosta7 ale nie wiem jak on doszedl do swojej konkluzji. ja wyciagnalbym z Twojej listy najszersze zagadnienie: konflict miedzy usa i irakiem. tak wiec skonczylbym tutaj bardziej szczegolowa dychotomia irak ? usa. nastepna sprawa byloby wlaczenie spraw dotyczacych usa i iraku, znowu dychotomicznie: najszersze zagadnienia po obu stronach: relacje wewnatrz kraju, relacje z innymi krajami. wynikiem tego etapu bylyby dwa komplety opozycji, w iraku i w usa. w usa bylaby to glownie sprawa miedzynarodowej wspolpracy bo nie widac tutaj opozycji wewnetrznej, i przepychanki miedzy glownymi partiami politycznymi w sprawach nie-zwiazanych z irakiem ale oddzialujacych na akcje administracji. w iraku bylby to podzial na opcje hussajna i opozycje do niego; obie gleboko zagrzebane w swoich wlasnych kontradykcjach i w relacjach miedzynarodowych. krokiem nastepnym byloby obserwowanie jak aktywna frakcja w polityce amerykanskiej zmienila sytuacje w iraku pod wplywem opozycji w usa i swiecie. zwroc uwage ze tutaj juz sprawa zaczyna sie komplikowac. po jednej stronie mamy jedna frakcje usa ale musimy tu uwzglednic jej opozycje. po drugiej stronie mamy saddama i jego opozycje. naszym zadaniem teraz staje sie obserwacja zmian po obu stronach i wzajemne relacje stron. wymaga to wejscia w mniej wszechogarniajace sprawy niz te powyzej. dowcip polega na tym aby te mniejsze zagadnienia tez rozpatrywac pod katem ich dychotomii/kontradykcji i relacji tych dychotomii z druga strona dychotomii. taka obserwacja doprowadzila mnie do konkluzji diagnosta7 i wielu innych. Ciebie Twoje obserwacje doprowadzily do nierozwiazanych utarczek z forumowiczami majacymi inne niz Twoje poglady bo Twoj framework do obserwacji iraku nie uwzglednia dynamicznych aspektow spraw iraku i usa i nie uwzglednia historii (wnioskuje to z Twoich wypowiedzi i z listy ktora tutaj zamiesciles). wiem, jestes historykiem i moj zarzut brzmi smiesznie. jednak pamietajmy ze istnieje wiele podejsc do historii i tylko niektore z nich sa dynamiczne. pracujac w historii w usa jestes prawie skazany na statyczne podejscie: wylawianie kategorii i opowiadanie jak do nich doszlo w oderwaniu od innych kategorii. dlatego Twoja lista problemow z irakiem jest nieprzekonywujaca i mozna nia manipulowac tak jak jeden z forumowiczow to wlasnie zrobil. sprawy moralne sa uwzglednione w moim framework w dwoch punktach. (1) wyjsciowy opis stanu istniejacego gdzie biore pod uwage argumenty obu stron. poniewaz nie jestem w stanie wziac pod uwage wszystkich argumentow, moja selekcja zagadnien zalezy od wielu czynnikow, wlacznie z moja wlasna moralnoscia. ale, poniewaz wyniki moich obserwacji zaleza w duzej mierze od tej poczatkowej selekcji, czytaj uwaznie moje uzasadnienia wlaczenia poszczegolnych zagadnien w analize. czesto ludzie koncza czytanie raportow z badan w tym momencie bo selekcja zagadnien nie odpowiada ich podejsciu. (2) koncowe wnioski z obserwacji. wnioski nigdy nie sa jednoznaczne wiec moja interpretacja tych wnioskow takze zalezy od moich sadow moralnych. dopiero tutaj wchodzi sprawa 'wszechogarniajacych teorii'. pomiedzy tymi dwoma punktami sprawy moralne nie maja racji bytu lub jestesmy nieuczciwi w naszych badaniach. na marginesie, to jest jeden z glownych punktow mojego rozczarowania administracja krzaczka: ona wpiernicza sie w proces badawczy, ktory powinien byc ?czysty? w sensie ideologii. oczywiscie, gdyby ta administracja byla bardziej oswiecona wystarczylyby jej ingerencje tylko we wskazanych przeze mnie punktach. ale to juz inna sprawa. w sumie, zapytalem Cie o framework bo czegos mi brakowalo w Twoim podejsciu do iraku. wydaje mi sie ze teraz wiem co to bylo: brak systematycznego podejscia. kladziesz duzy nacisk na irak ale wybrales milczenie o drugiej stronie konfliktu (nie widze tu analizy przyczyn wejscia usa do iraku, teraz tak samo jak w 1991). to wskazuje na Twoj wybor moralny w odniesieniu do mojego punktu (1). nie ma w tym nic zlego, wszyscy mamy slepe punkty (blind spots). problem polega na tym jak do nich podchodzimy. klotnie tu nic nie zmienia, uzgodniania jak podchodzic do tych zagadnien moga nam pomoc. Stad moja upierdliwosc. Ps. Jeszcze raz dziekuje Ci za reklamowanie forum watkow swiatowych. sprobuje rozruszac to forum zaczynajac od przyszlego tygodnia. albo sie uda albo pozwole mu zdechnac (nie chcialbym bo wciaz uwazam to za dobry pomysl). zobaczmy co bedzie pod koniec maja. Odpowiedz Link Zgłoś
manny_ramirez Re: "scientific inquiry" do ghotira i innych 04.05.05, 01:53 wiesz to takie odbijanie pileczki tam i z powrotem ja pisze jedno a Ty drugie i w kolko. ty zawsze wlasnie wracasz do tego najszerszego i dialektyki a ja chce uwazam ze to ogromne uproszczenie bo konfliktow jest tam duzo, dzisiejszy Irak jesy problemem wieloplaszczyznowym i nie dajacym sie sprowadzic do dwubiegunowosci. W moim pojeciu takie staranie w celu uproszczenia sprawy jest wlasnie dokladnie tym, upraszczaniem sprawy ktora jest bardzo skomplikowana. chocby dlatego ze kazdy z konfilktow ktore wspomnialem wplywa na ten ktorym Ty sie interesujesz najbardziej czyli relacja okupant vs okupowany. Po prostu metodologicznie sie tutaj nawet nie zgadzamy co ogromnie utrudnia dyskusje. Dla mnie glownie, i powtarzam sie znowuz ale specjalnie dla efektu, dlatego ze uwazam ze po prostu splycenie tego problemu do relacji dwubiegunowej w duzej mierze znieksztalca analize Odpowiedz Link Zgłoś
ghotir Re: "scientific inquiry" do ghotira i innych 04.05.05, 04:04 ok, chcesz widziec irak tak jak jest Ci wygodnie; to Twoja sprawa. przestaje odbijac pileczke. Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-bike Re: "scientific inquiry" do ghotira i innych 04.05.05, 04:08 ghotir napisał: > ok, chcesz widziec irak tak jak jest Ci wygodnie; to Twoja sprawa. > przestaje odbijac pileczke. :))) najlatwiej walczyc witualnie. wiadomosci coraz bardziej ponure i niepomyslne. czas abysmy wylezli z tej matni, w ktora tak glupio busz i jego klka dali sie wciagnac. niczego nie osiagnieto,za nami tylko trupy po obu stronach,zgliszcza i zrujnowany kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
ghotir Re: "scientific inquiry" do ghotira i innych 04.05.05, 06:52 i-love-2-bike napisała: 'najlatwiej walczyc witualnie. wiadomosci coraz bardziej ponure i niepomyslne. czas abysmy wylezli z tej matni, w ktora tak glupio busz i jego klka dali sie wciagnac. niczego nie osiagnieto,za nami tylko trupy po obu stronach,zgliszcza i zrujnowany kraj. --------- mamy dwa wyjscia z tej matni: opor opinii publicznej w usa lub rozwalenie usa przez 'barbarzyncow'. tak dlugo jak nasi naukowcy stoja po stronie tej przegranej sprawy tak dlugo wystawiamy sie na akcje 'barbarzyncow' zmierzajace do upadku usa. to oznacza wiecej 'atrocities' i wiecej nienawisci wobec usa. miejmy nadzieje ze upadek usa bedzie mial tylko takie konsekwencje jak upadek rzymu (ignorancja intelektualna ale przetrwanie naszego gatunku). Odpowiedz Link Zgłoś
dragger ghotir: Ty serio o upadku USA? 04.05.05, 17:42 Bo ja jakos nie widze szans na to przez najblizsza dekade czy dwie conajmniej... Odpowiedz Link Zgłoś
ghotir Re: ghotir: Ty serio o upadku USA? 04.05.05, 17:50 jeszcze sie tutaj zalapuje. to Ty lubisz kategoryczne odpowiedzi, wynajdywanie mechanizmow ktore zawsze dzialaja. no wiec popatrz na takie mechanizmy przy upadku innych imperiow. te mechanizmy juz tu sa obecne choc watpie ze us upadnie w ciagu najblizszych kilku dekad. ja patrze troche do przodu (te cholerne wnuki) i zastanawiam sie czy ten upadek pociagnie za soba nas wszystkich czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
dragger Re: ghotir: Ty serio o upadku USA? 04.05.05, 18:04 wiesz, ale historia nie zawsze sie powtarza... Zwlaszcza jak pojawiaja sie zjawiska i procesy nie majace precedensu w historii wczesniej. Popatrz na Europe. Niecale 100 lat temu nikomu przez mysl by nie przyszlo ze kontynent od zawsze walczacy ze soba bedzie w stanie pokoju. I do tego sprawiajacego wrazenie trwalego w perspektywie wielu dekad... Dlatego nie mozna mowic ze skoro upadl Rzym, skoro upadlo imperium Aleksandra WIelkiego to USA tez musi upasc... Odpowiedz Link Zgłoś
dragger ilove... 04.05.05, 14:09 > :))) najlatwiej walczyc witualnie. wiadomosci coraz bardziej ponure i > niepomyslne. czas abysmy wylezli z tej matni, w ktora tak glupio busz i jego > klka dali sie wciagnac. niczego nie osiagnieto,za nami tylko trupy po obu > stronach,zgliszcza i zrujnowany kraj. Te zgliszcza i ofiary leza na jednej szali wagi historii. Na drugiej: * uwolnienie Irakijczykow od zbrodniczego rezimu (ilosc jego ofiar bedziemy znali lepiej jak iraccy historycy nad tym posiedza rok czy dwa) * szanse dla Iraku na stanie sie wolnym, demokratycznym i dostatnim krajem. Szanse, jakiej nie mieliby bez interwencji przez dekady. Tego nie da sie przeliczyc ani na pieniadze, ani na ofiary ludzkie - ile warte jest to, ze w Iraku MOZNA ZROBIC DEMONSTRACJE, nie ginac potem w lochach bezpieki? Ze mozna opowiedziec dowcip polityczny i nie stracic potem jezyka? * przyklad dla rezimow swiatowych, ze swiat zachodni nie ma nieskonczonych pokladow cierpliwosci dla zbrodni przez nie popelnianych. Do marchewki metod dyplomatycznego nacisku doszedl wiszacy gdzies w cieniu kij - efekty widac juz dzisiaj... Syria, Libia.... Ty oceniasz wszystko bardzo emocjonalnie. Niestety swiat tak jest urzadzony, ze niektore rzeczy wymagaja ofiar... W pelni te wydarzenia ocenic bedziemu mogli za pare lat - jak juz bedzie wiadomo, co Irakijczykom udalo sie zrobic ze swoja szansa, jak bedzie wiadomo ile ofiar pociagnely za soba rzady saddama. Jak bedzie wiadomo, jak przyklad Iracki wplynal na Bliskich Wschod... Odpowiedz Link Zgłoś
manny_ramirez Re: "scientific inquiry" do ghotira i innych 04.05.05, 15:14 nie bede juz udowadnial ze nie jestem wielbladem ale nie mam tez najmniejszego zamiaru usprawiedliwiac mordercow niewinnych ludzi amerykanska okupacja Odpowiedz Link Zgłoś
diagnosta7 Re: "scientific inquiry" do ghotira i innych 04.05.05, 15:25 > I dziwi mnie brak raczej potwierdzonego przynajmniej konfliktu Kurdowie vs > Arabowie, czylo konfliktu etnicznego Dzis sie niestety potwierdzil. Odpowiedz Link Zgłoś
abe_ltd Re: co powinno sie robic z okupantem 03.05.05, 01:39 Niestety dragger ma duze problemy z internalizacja wartosci moralnych, humanitaryzmu i zasad prawa. Stad te 'relatywizacje' u niego. Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-bike Re: co powinno sie robic z okupantem 03.05.05, 04:15 abe_ltd napisała: > Niestety dragger ma duze problemy z internalizacja wartosci moralnych, > humanitaryzmu i zasad prawa. Stad te 'relatywizacje' u niego. nie on jeden,tu ludzie chca widziec nas jako wybawicieli,ale gorzej jakbysmy sie pozamieniali rolami. nie wiem dlaczego komus trudno zrozumiec,ze jak zabija ci zone,matke,meza,dziecko,rozwala dom,torturuja przyjaciol i wlaza z kopytami w srodek twego domu bo maja do tego "prawo" to kochani byc przestana. nie znam przypadku w historii, w ktorym najezdzca bylby kochany,raczej slyszalo sie zawsze jak z najezdzca sie walczylo, a kolaboranci zawsze byli likwidowani. Odpowiedz Link Zgłoś
zirby Re: co powinno sie robic z okupantem 04.05.05, 00:23 i-love-2-bike napisała: > abe_ltd napisała: > > > Niestety dragger ma duze problemy z internalizacja wartosci moralnych, > > humanitaryzmu i zasad prawa. Stad te 'relatywizacje' u niego. > > nie on jeden,tu ludzie chca widziec nas jako wybawicieli,ale gorzej jakbysmy si > e > pozamieniali rolami. nie wiem dlaczego komus trudno zrozumiec,ze jak zabija ci > zone,matke,meza,dziecko,rozwala dom,torturuja przyjaciol i wlaza z kopytami w > srodek twego domu bo maja do tego "prawo" to kochani byc przestana. nie znam > przypadku w historii, w ktorym najezdzca bylby kochany,raczej slyszalo sie > zawsze jak z najezdzca sie walczylo, a kolaboranci zawsze byli likwidowani. A kto to jest kolaborant? Bo za takich wypada uznac np. tych, którzy w latach 1945 - 48 działali na rzecz polskości na polesiu i byli likwidowani przez UPA, ktorych z kolei należy uznać za dzielnych "bojowników" o wolność i wystawić im pomnik... Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-bike Re: co powinno sie robic z okupantem 04.05.05, 00:52 > A kto to jest kolaborant? Bo za takich wypada uznac np. tych, którzy w latach > 1945 - 48 działali na rzecz polskości na polesiu i byli likwidowani przez UPA, > ktorych z kolei należy uznać za dzielnych "bojowników" o wolność i wystawić im > pomnik... kazdy kto popiera wroga. Odpowiedz Link Zgłoś
krystian71 Re: co powinno sie robic z okupantem 04.05.05, 16:06 na serio masz problem z odroznieniem , kto jest a kto nie? Odpowiedz Link Zgłoś
dragger Re: co powinno sie robic z okupantem 04.05.05, 16:07 masz na mysli Irak czy Polske/Ukraine podczas WWII ? W Iraku - uwazasz mordowanie kazdego, kto probuje dzialac w NIEZBEDNYCH DLA ODZYSKANIA PELNI SUWERENNOSCI silach porzadkowych za kolaboranta zaslugujacego na smierc? I to smierc w towarzystwie kilkudziesieciu cywilow? Odpowiedz Link Zgłoś
diagnosta7 Re: co powinno sie robic z okupantem 04.05.05, 16:28 > masz na mysli Irak czy Polske/Ukraine podczas WWII ? > > W Iraku - uwazasz mordowanie kazdego, kto probuje dzialac w NIEZBEDNYCH DLA ODZ > YSKANIA PELNI SUWERENNOSCI silach porzadkowych za kolaboranta zaslugujacego na > smierc? I to smierc w towarzystwie kilkudziesieciu cywilow? Zgadzam sie, ze trudno porownywac wyroki wydawane na kolaborantow w czasie II wojny z akcjami Irakijczykow. Inna sprawa jest jednak zdefiniowanie pojecia kolaboranta. Dla Ciebie, czy wielu innych sa to sily stabilizujace, dzialajace dla dobra Iraku. Dla sporej ilosci Irakijczykow to sa wlasnie kolaboranci, bo z nadania USA. Wszystko zalezy wiec od punktu widzenia. Mordowanie cywilow przy okazji likwidowania "wspolpracownikow" latwo da sie w tej kulturze wytlumaczyc wyzsza racja. Odpowiedz Link Zgłoś
dragger przeslanki co do narodowosci zamachowcow... 04.05.05, 16:46 To tak troche a propos tego tematu - zastanawia mnie jedno... Irak jest krajem mocno zlaicyzowanym. Przez 50 lat rezim trzymal islam w ryzach, kraj jako taki byl w pelni swiecki, prawo rowniez. Skad wiec teraz taki wysyp terrorystow-samobojcow, charakterystycznych dla fundamentalizmu? Jak wytlumaczyc ze pojawili sie teraz, a nie bylo ich za saddama, ktory przeciez tez byl wrogiem islamu (represjonwowal mullow)? Nie mozna tego tlumaczyc brakiem 'news coverage' - co jak co, ale wybuchow w Bagdadzie nawet saddam nie moglby ukrywac, gdyby sie regularnie zdarzaly... Czy nie jest JEDYNYM sensownym wytlumaczeniem, ze ci samobojcy to importowani fanatycy ze szkolek religijnych Iranu czy Syrii? Bo jezeli tak, to szlag bierze WSZELKIE dywagacje dotyczace usprawiedliwiania ich akcji... Bo jak mozna usprawiedliwiac zabijaine irakijczykow przez nie-irakiczykow w imie wolnosci Iraku?? Odpowiedz Link Zgłoś
diagnosta7 Re: przeslanki co do narodowosci zamachowcow... 04.05.05, 17:06 >Irak jest krajem mocno zlaicyzowanym. Przez 50 lat rezim trzymal islam w ryzach, kraj jako taki byl w pelni >swiecki, prawo >rowniez. Nie tak latwo mozna kraj zlaicyzowac(patrz Polska).Po tysiacach lat trzy dekady... >Skad wiec teraz taki wysyp terrorystow-samobojcow, charakterystycznych dla fundamentalizmu? Jak >wytlumaczyc ze pojawili sie teraz, >a nie bylo ich za saddama, ktory przeciez tez byl wrogiem islamu (represjonwowal mullow)? Nie mozna >tego tlumaczyc brakiem 'news >coverage' - co jak co, ale wybuchow w Bagdadzie nawet saddam nie moglby ukrywac, gdyby sie regularnie >zdarzaly... A to już pytanie o funkcjonowanie kazdego systemu totalitarnego. Niekoniecznie widze to jako wysyp fundamentalistow (przez lata hamowana ekspresja :-)?), ale odpowiedz narodu, który czuje się okupowany. To latwo wytlumaczyc:nikt nie chce zamiany jednej niewoli na druga. >Czy nie jest JEDYNYM sensownym wytlumaczeniem, ze ci samobojcy to importowani >fanatycy ze szkolek >religijnych Iranu czy Syrii? To nie jest jedyne wytlumaczenie, aczkolwiek prawdziwe. >Bo jezeli tak, to szlag bierze WSZELKIE dywagacje dotyczace usprawiedliwiania ich >akcji... Bo jak mozna usprawiedliwiac zabijaine >irakijczykow przez nie-irakiczykow w imie wolnosci Iraku?? Mozna tez podywagowac o solidarnosci arabskiej oraz walce o wplywy w regionie. W zadnym wypadku nie usprawiedliwiam, tylko staram sie analizowac. Z irackiego punktu widzenia da sie to latwo wytlumaczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
dragger Re: przeslanki co do narodowosci zamachowcow... 04.05.05, 17:14 > Nie tak latwo mozna kraj zlaicyzowac(patrz Polska).Po tysiacach lat trzy > dekady... Ale i represje wobec kosciola (i opozycji w ogolnosci) od odwilzy postalinowskiej nie byly tak ostre. > Niekoniecznie widze to jako wysyp fundamentalistow (przez lata hamowana > ekspresja :-)?), ale odpowiedz narodu, który czuje się okupowany. To latwo > wytlumaczyc:nikt nie chce zamiany jednej niewoli na druga. Zamachy samobojcze to przejaw fundamentalizmu religijnego. Co mialo hamowac to za saddama? Strach przed smiercia??? Chyba nie bardzo w przypadku kamikaze... A skoro to akcja religijna, to dlaczego nie bylo tych akcji skierowanych wobec rezimu saddama, ktory miejscami ostro z islamem walczyl? > Mozna tez podywagowac o solidarnosci arabskiej oraz walce o wplywy w regionie. > W zadnym wypadku nie usprawiedliwiam, tylko staram sie analizowac. Z irackiego > punktu widzenia da sie to latwo wytlumaczyc. Z calym szacunkiem - gowno prawda... Masz na mysli, ze Irakijczyk wytlumaczy to sobie tak "Wspaniale, ze sa nasi bracia arabowie ktorzy chca nas mordowac w imie ich wizji naszej wolnosci. Bo nam nie starczylo odwagi i wybralibysmy - idac do wyborow - proces pokojowej drogi do suwerennosci wykorzystujac mozliwosci demokracji i wolnosci" ????? Odpowiedz Link Zgłoś
diagnosta7 Re: przeslanki co do narodowosci zamachowcow... 04.05.05, 17:53 >Ale i represje wobec kosciola (i opozycji w ogolnosci) od odwilzy postalinowskiej >nie byly tak ostre. Powtarzam wiec, ze laicyzowac w stosunkowo krotkim czasie naprawde trudno. Tym bardziej,ze religia przenika kulture. >Zamachy samobojcze to przejaw fundamentalizmu religijnego. Co mialo hamowac >to za >saddama? Strach przed smiercia??? Chyba nie >bardzo w przypadku kamikaze... >A skoro to akcja religijna, to dlaczego nie bylo tych akcji skierowanych wobec >rezimu saddama, >ktory miejscami ostro z islamem >walczyl? To jest Twoja opinia ,ze to wylacznie przejaw fundamentalizmu religijnego. Jak już pisalam, mam odmienne zdanie. Jak wiesz z historii totalitaryzmow, cienko proby buntow wychodzily i dlaczego tu mialoby byc inaczej. >Z calym szacunkiem - gowno prawda... Masz na mysli, ze Irakijczyk wytlumaczy to >sobie tak >"Wspaniale, ze sa nasi bracia arabowie >ktorzy chca nas mordowac w imie ich wizji naszej wolnosci. Bo nam nie starczylo >odwagi i >wybralibysmy - idac do wyborow - proces >pokojowej drogi do suwerennosci wykorzystujac mozliwosci demokracji i >wolnosci" ????? Zamierzasz dyskutowac, czy przerzucac sie ekskrementami? Nigdzie nie twierdzilam, ze caly narod popiera zamachy, ale (i tu sie powtorze)” Atakow na "kolaborantow "jest wiecej niz na Amerykanow, poniewaz technicznie latwiej je przeprowadzic. Co do mordowania ludnosci cywilnej, jest to niewyrafinowany nacisk psychologiczny, ktorego celem jest wzmaganie nienawisci wobec okupanta.” Odpowiedz Link Zgłoś
dragger Re: przeslanki co do narodowosci zamachowcow... 04.05.05, 18:10 > To jest Twoja opinia ,ze to wylacznie przejaw fundamentalizmu religijnego. Jak > już pisalam, mam odmienne zdanie. Jak wiesz z historii totalitaryzmow, cienko > proby buntow wychodzily i dlaczego tu mialoby byc inaczej. Instynkt samozachowawczy to cholernie silny wynalazek. Ataki samobojcze w kontekscie innym niz religijny fundamentalizm nie wystepuja w znanym nam swiecie. Poza jednym moze przypadkiem - czeczenskimi 'czarnymi wdowami', ktore nie maja juz po co zyc, bo ich dzieci i ojcowie zgineli z rak rosjan... > Zamierzasz dyskutowac, czy przerzucac sie ekskrementami? Ech, alez wy przewrazliwieni jestescie... O trzecim rodzaju prawdy nawet ks. Tischner pisal... Ale ok, postaram sie powstrzymac, zeby waszych arystokratycznych uszkow wiecej nie meczyc... > Nigdzie nie twierdzilam, ze caly narod popiera zamachy, ale (i tu sie > powtorze)” Atakow na "kolaborantow "jest wiecej niz na Amerykanow, poniew > az > technicznie > latwiej je przeprowadzic. Co do mordowania ludnosci cywilnej, jest > to niewyrafinowany nacisk psychologiczny, ktorego celem jest wzmaganie > nienawisci wobec okupanta.” I tu jest pies pogrzebany - celem jest 'wzmaganie nienawisci wobec okupanta'. Czyli celem jest manipulowanie irakiczykami z zewnatrz! Robienie im w kraju burdelu tylko po to, zeby mozna bylo pokazywac palcami US jako winnych! A gdyby ci popierdo*ency na rok zaprzestali zamachow, to US mogloby sie wyprowadzic za ten rok w cholere zostawiajac irak mlekiem i miodem plynacy... Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-bike Re: co powinno sie robic z okupantem 04.05.05, 16:11 krystian71 napisała: > na serio masz problem z odroznieniem , kto jest a kto nie? wojna zawsze upraszczala tego typu dylematy,to chyba oczywiste. jak sie slucha tych wszystkich zlotoustych co to definiuja proste slowo na 10 sposobow a potem jak porownujesz do do prostych ludzi ,ktorzy choc mniej wyksztalceni maja zdrowy tok myslenia to tak sie zastanawiasz,czy warto bylo tyle znac....:))) Odpowiedz Link Zgłoś
dragger rrrrrrany, ilove... 04.05.05, 14:18 Po pierwsze: irakijczycy maja schizofrenie. Charakterystyczna zreszta dla calego swiata arabskiego. Mianowicie: jednoczesnie kochaja USA i ich nienawidza. Kochaja - zdaja sobie doskonale sprawe, ze bez USA siedzieliby pod Saddamem albo ktoryms z jego synkow jeszcze przez 20 albo 30 lat. Nienawidza - bo obarczaja odpowiedzialnoscia za chaos teraz. Ale znowu - chca zeby zostali jeszcze (najradykalniejsi rzadaja TERMINU WYCOFANIA, a nie WYCOFANIA sie natychmiast), bo zdaja sobie sprawe, ze sami g*owno - pod wzgledem zapewnienia bezpieczenstwa - moga. Po drugie: ja nie twierdze, ze Irakijczycy powinni kochac USA. Ja twierdze, ze metody uzywane przez bojowki w iraku - biorac pod uwage calosciowy kontekst wydarzen i cele, jakie probuja swoimi dzialaniami osiagnac - stawia ich w pozycji bandytow, a nie bojownikow o lepsze jutro dla Irakijczykow. Kolaboranci byli likwidowani?? Gdzie? W Polsce? O ile mi wiadomo, to wyroki AK byly wydawane WYLACZNIE na ludzi, ktorzy BEZPOSREDNIO (donoszac gestapo na przyklad) przyczynili sie do smierci innych Polakow. W PIZDU DALEGO od tego, do mordowania kogo popadnie na ulicach... Czyli mamy sytuacje: w Iraku brutalnosci i barbazynstwo akcji 'partyzantow' jest duzo wieksze niz w Polsce, natomiast 'rezim okupacyjny' nie dosc ze o niebo bardziej cywilizowany to jeszcze usilujacy budowac rdzennie irackie wladze i sily bezpieczenstwa... Ja nie odbieram Irakijczykom prawa do walki o kraj, w ktorym beda rzadzic sie sami w 100% suwerennie! Ja tylko twierdze, ze srodki jakich uzywaja terrorysci w Iraku (jest do tego cala kwestia jakim prawem importowani bojownicy z Syrii czy Iranu poswiecaja Irakijczykow WBREW ICH WOLI) sa do nieusprawiedliwienia jako walka z okupacja... Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-bike Re: rrrrrrany, ilove... 04.05.05, 15:58 dragger napisał: > Po pierwsze: irakijczycy maja schizofrenie. no i jak tu cie nie kochac,co za stwierdzenie. pewnie polacy w czasie walk o niepodleglsc tez na nia cierpieli. > Po drugie: ja nie twierdze, ze Irakijczycy powinni kochac USA. Ja twierdze, ze > metody uzywane przez bojowki w iraku - biorac pod uwage calosciowy kontekst wyd > arzen i cele, jakie probuja swoimi dzialaniami osiagnac - stawia ich w pozycji > bandytow, a nie bojownikow o lepsze jutro dla Irakijczykow. a co jak walczy sie z okupantem,poprzez czestowanie ciasteczkami ze srodkami przeczyszczajacymi,bo to ma taka "humanistyczna twarz"? > > Kolaboranci byli likwidowani?? Gdzie? W Polsce? O ile mi wiadomo, to wyroki AK > byly wydawane WYLACZNIE na ludzi, ktorzy BEZPOSREDNIO (donoszac gestapo na przy > klad) przyczynili sie do smierci innych Polakow. W PIZDU DALEGO od tego, do mor > dowania kogo popadnie na ulicach... a co nie slyszales o rozwalaniu ludzi kolaborujacych z okupantem,bo tego to nawet i mnie w szkole uczono. jesli mozesz to zastopuj swoje kwieciste slowa,bo one akurat to kontekstu nie bardzo pasuja. jezyk polski ma wystarczajaco bogate slownictwo,aby jeden kwiat zastapic innym. jesli mozesz to badz piffy,bo te tasiemce trudno sie czyta. Odpowiedz Link Zgłoś
dragger Re: rrrrrrany, ilove... 04.05.05, 16:04 > > Po pierwsze: irakijczycy maja schizofrenie. > > no i jak tu cie nie kochac,co za stwierdzenie. pewnie polacy w czasie walk o > niepodleglsc tez na nia cierpieli. naprawde tego nie widzisz? Tego na przyklad, ze palacy amerykanskie flagi palestynczycy podczas manifestacji zasuwaja w NIKE'ach ?? > a co jak walczy sie z okupantem,poprzez czestowanie ciasteczkami ze srodkami > przeczyszczajacymi,bo to ma taka "humanistyczna twarz"? A gdzie ja cos takiego napisalem?? Czy ty uwazasz, ze sama obecnosc obcych wojsk w moim kraju powoduje AUTOMATYCZNIE, ze KAZDE zabojstwo jest usprawiedliwiona walka o wolnosc?? > a co nie slyszales o rozwalaniu ludzi kolaborujacych z okupantem,bo tego to > nawet i mnie w szkole uczono. Uczono. Tylko ze wez sobie poczytaj cos bardziej dokladnego, niz podrecznik historii z 8 klasy podstawowki... Dowiesz sie, ze na wyrok AK zasluzyc sobie nie bylo tak latwo - nie wystarczylo nawet pracowac w niemieckim urzedzie. Wyroki AK byly wydawane na ludzi winnych - poprzez wspolprace z gestapo na przyklad - bezposredniej smierci innych Polakow. > jesli mozesz to badz piffy,bo te tasiemce trudno sie czyta. doing my best ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-bike Re: rrrrrrany, ilove... 04.05.05, 16:09 dragger napisał: > > > Po pierwsze: irakijczycy maja schizofrenie. > > > > no i jak tu cie nie kochac,co za stwierdzenie. pewnie polacy w czasie wal > k o > > niepodleglsc tez na nia cierpieli. > > naprawde tego nie widzisz? Tego na przyklad, ze palacy amerykanskie flagi pales > tynczycy podczas manifestacji zasuwaja w NIKE'ach ?? a co ma NIKE do tego, to przeciez chinczycy w sweatshopach robia,nie rozsmieszaj mnie. > > > a co jak walczy sie z okupantem,poprzez czestowanie ciasteczkami ze srodk > ami > > przeczyszczajacymi,bo to ma taka "humanistyczna twarz"? > > A gdzie ja cos takiego napisalem?? Czy ty uwazasz, ze sama obecnosc obcych wojs > k w moim kraju powoduje AUTOMATYCZNIE, ze KAZDE zabojstwo jest usprawiedliwiona > walka o wolnosc?? a co robisz jak zabija ci rodzine,jak zniszcza twoje mienie,jak nie masz prawa do tego czy tamtego,jak wiezniow i innych ludzi traktuje sie jak psy-czekasz az im przejdzie? > > > a co nie slyszales o rozwalaniu ludzi kolaborujacych z okupantem,bo tego > to > > nawet i mnie w szkole uczono. > > Uczono. Tylko ze wez sobie poczytaj cos bardziej dokladnego, niz podrecznik his > torii z 8 klasy podstawowki... sugerujesz,ze dzieci uczy sie klamstwa? skad wiem,ze twoje "zrodla" historyczne lepsze,moze dlatego,ze sa z 9 klasy humanistyczno-biologicznej? > > jesli mozesz to badz piffy,bo te tasiemce trudno sie czyta. > doing my best ;-) > Odpowiedz Link Zgłoś
dragger Re: rrrrrrany, ilove... 04.05.05, 16:14 > a co ma NIKE do tego, to przeciez chinczycy w sweatshopach robia,nie rozsmiesza > j > mnie. Chodzi o KULTURE szeroko rozumiana. Te nike to symbol - chetnego przejmowania wzorcow kulturowych z USA przy jednoczesnym manifestowaniu nienawisci do nich. O ta schizofrenie mi chodzi... > a co robisz jak zabija ci rodzine,jak zniszcza twoje mienie,jak nie masz prawa > do tego czy tamtego,jak wiezniow i innych ludzi traktuje sie jak psy-czekasz az > im przejdzie? Ilove - nie odpowiedzialas mi... Czy wg Ciebie obecnosc wojsk USA w Iraku usprawiedliwia KAZDE zabojstwo dokonane w imie - teoretycznie przynajmniej - odzyskania wolnosci? To o czym Ty piszesz - nie bylo takich strat wsrod ludnosci cywilnej w Iraku, nie sciemniaj... OK, faludzy sie dostalo (pod materialnym wzgledem - zrownana z ziemia). Wiekszosc cywilow jacy zgineli w IRaku to ofiary zamachow, nie pociskow us-army! > sugerujesz,ze dzieci uczy sie klamstwa? skad wiem,ze twoje "zrodla" historyczne > lepsze,moze dlatego,ze sa z 9 klasy humanistyczno-biologicznej? Nie, nie sugeruje tego! Twierdze tylko, ze podrecznikach szkolnych pisze sie ogolnikami. Zdanie "AK zabijalo kolaborantow" nie oznacza, ze mordowano kazdego kto mial z niemcami cokolwiek wspolnego. A jak chcesz wiedziec kogo, za co i w jakich ilosciach zabijano - poczytaj jakas ksiazke o panstwie podziemnym w czasie II WS. Poszukac Ci tytulow? Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-bike Re: rrrrrrany, ilove... 04.05.05, 16:22 dragger napisał: > > a co ma NIKE do tego, to przeciez chinczycy w sweatshopach robia,nie rozs > miesza > > j > > mnie. > > Chodzi o KULTURE szeroko rozumiana. jaka kulture dragger na milosc Boga,jak jest wojna to nosisz co znajdziesz,jesli akurat to beda NIKE,to automatycznie nie robisz sie chyba fanem USA,bo akurat przez but do serca. wojna ma swoje okrutne ,proste prawa jest wrog i swoj,bez zadnych poddteksto i nieporozumien. kazdy kto nie jest swoim jest wrogiem,to chyba zrozumiale. > > a co robisz jak zabija ci rodzine,jak zniszcza twoje mienie,jak nie masz > prawa > > do tego czy tamtego,jak wiezniow i innych ludzi traktuje sie jak psy-czek > asz az > > im przejdzie? > > Ilove - nie odpowiedzialas mi... Czy wg Ciebie obecnosc wojsk USA w Iraku uspra > wiedliwia KAZDE zabojstwo dokonane w imie - teoretycznie przynajmniej - odzyska > nia wolnosci? To o czym Ty piszesz - nie bylo takich strat wsrod ludnosci cywil > nej w Iraku, nie sciemniaj... OK, nie sciemniam bylo bardzo duzo ofiar wojny,a co smierdzi to fakt niepodawania ich prawdziwej liczby. > > sugerujesz,ze dzieci uczy sie klamstwa? skad wiem,ze twoje "zrodla" histo > ryczne > > lepsze,moze dlatego,ze sa z 9 klasy humanistyczno-biologicznej? > > Nie, nie sugeruje tego! Twierdze tylko, ze podrecznikach szkolnych pisze sie og > olnikami. Zdanie "AK zabijalo kolaborantow" nie oznacza, ze mordowano kazdego k > to mial z niemcami cokolwiek wspolnego. A jak chcesz wiedziec kogo, za co i w j > akich ilosciach zabijano - poczytaj jakas ksiazke o panstwie podziemnym w czasi > e II WS. Poszukac Ci tytulow? > o ile wiem to nie tylko AK rozwalalo kolaborantow,robil to kazdy z kazdym. Odpowiedz Link Zgłoś
dragger Re: rrrrrrany, ilove... 04.05.05, 16:27 > jaka kulture dragger na milosc Boga,jak jest wojna to nosisz co > znajdziesz,jesli akurat to beda NIKE,to automatycznie nie robisz sie chyba fane > m > USA,bo akurat przez but do serca. Jaka wojna ?! Ja pisze o obrazkach z calego swiata arabskiego, od Iranu przez Palestyne po Irak. Przejmowania wzorcow z (pop)kultury (odziez, muzyka, filmy) made in USA przy jednoczesnym manifestowaniu nienawisci do USA... > nie sciemniam bylo bardzo duzo ofiar wojny,a co smierdzi to fakt niepodawania > ich prawdziwej liczby. A tym razem bede upierdliwy - skad wiesz ze bylo ich duzo, skoro nie podaje sie ich liczby? > o ile wiem to nie tylko AK rozwalalo kolaborantow,robil to kazdy z kazdym. Po pierwsze - mowilismy dotad w kontekscie porownywania bojowkarzy w iraku z armia podziemna w Polsce. To co sie dzialo miedzy zwyklymi ludzmi to co innego. Natomiast nie bylo czegos takiego jak w Iraku - codziennych morderstw na ludziach zwiazanych z administracja niemiecka. Chyba jednak ci jakies tytuly bede musial podrzucic, ide do szafy :] Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-bike Re: rrrrrrany, ilove... 04.05.05, 16:32 dragger napisał: > > jaka kulture dragger na milosc Boga,jak jest wojna to nosisz co > > znajdziesz,jesli akurat to beda NIKE,to automatycznie nie robisz sie chyb > a fane > > m > > USA,bo akurat przez but do serca. > > Jaka wojna ?! Ja pisze o obrazkach z calego swiata arabskiego, no soory mate,ale ty tez jezdzisz na arabskiej benzynie,chociaz sam ich nie znosisz. getting my drift? > > > nie sciemniam bylo bardzo duzo ofiar wojny,a co smierdzi to fakt niepodaw > ania > > ich prawdziwej liczby. > > A tym razem bede upierdliwy - skad wiesz ze bylo ich duzo, skoro nie podaje sie > ich liczby? nieoficjala licznb ponad 100,000, jak mowie oficjalnych nie ma ,nie wiesz czemu? > > > o ile wiem to nie tylko AK rozwalalo kolaborantow,robil to kazdy z kazdym > . > > Po pierwsze - mowilismy dotad w kontekscie porownywania bojowkarzy w iraku z ar > mia podziemna w Polsce. mowimy o stosunku:okupowany i okupant. > > Odpowiedz Link Zgłoś
dragger Re: rrrrrrany, ilove... 04.05.05, 16:54 > no soory mate,ale ty tez jezdzisz na arabskiej benzynie,chociaz sam ich nie > znosisz. getting my drift? Co innego jest produkt technicznie niezbedny, co innego elementy pop-kultury. Chodzenie w butach z kubanskiej gumy nie jest poparciem dla kubanskiej kultury. Chodzenie w kowbojskim kapeluszy - jest oznaka przyjmowania wzorcow amerykanskich. Getting my drift, babe? > nieoficjala licznb ponad 100,000, jak mowie oficjalnych nie ma ,nie wiesz czemu > ? Pamietasz watek o raporcie lancetu? Wiec nie podawaj liczby z tamtad bo bedziemy musieli wrocic do podania powodow dla ktorych tamten raport jest niewiarygodny. A inne szacunki juz sa duzo mniejsze: www.iraqbodycount.net www.guardian.co.uk/Iraq/Story/0,2763,976392,00.html > mowimy o stosunku:okupowany i okupant. No ale do czego Ty zmierzasz? Ze wobec okupanta ZAWSZE WSZYSTKO jest dozwolone? I wobec KAZDEGO, kto z nim JAKKOLWIEK wspolpracuje? Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-bike Re: rrrrrrany, ilove... 04.05.05, 17:00 dragger napisał: > > no soory mate,ale ty tez jezdzisz na arabskiej benzynie,chociaz sam ich n > ie > > znosisz. getting my drift? > > Co innego jest produkt technicznie niezbedny, co innego elementy pop-kultury. C > ch. Getting my drift, babe? nope jak sie jest patriota to alboo,albo . albo sam masz scisle definicje co pownienes uzywac i dlaczego,inaczej to brzmi jak usprawiedliwienie wlasnych zachcianek i przyjemnosci, z ostra krytyka drugich,ze robia to co ty sam robisz na co dzien,bo musisz i ci wygodnie. widzisz jak sie ma sztywne reguly,takie jak ty na wojne,to trzeba je samemu stosowac,bez usprawiedliwien. > > > nieoficjala licznb ponad 100,000, jak mowie oficjalnych nie ma ,nie wiesz > czemu > > ? > > Pamietasz watek o raporcie lancetu? Wiec nie podawaj liczby z tamtad bo bedziem > y musieli wrocic do podania powodow dla ktorych tamten raport jest niewiarygodn > y. A inne szacunki juz sa duzo mniejsze: jak mowilam nieoficjalne liczby sa takie,oficjalnych nikt nie zna,wiec ani twoje,ani moje okreslenie bledne nie jest. > a co do okupanta, to tu sentymentu nie ma. tak jak amerykanie weszli tam aby spacyfikowac kraj robiac to i tamto,tak samo robi druga strona. wojna to nie zabawa jest tylko jeden cel-zwyciezyc. Odpowiedz Link Zgłoś
dragger Re: rrrrrrany, ilove... 04.05.05, 17:08 czasami do ciebie jak do sciany... Chodzi o to, ze arabowie przyjmuja 'american style'. W ubiorze, muzyce... Wiesz - to tak, jakbym jechal BMW z 1937 roku, to nie jest poparcie dla faszyzmu. Natomiast gdybym mial swastyke na ramieniu - to byloby poparcie dla tamtej 'kultury' zbrodni... Ta schizofrenia wystepuje tez w ogolniejszej wersji - ryja sie arabowie do krajow zachodnich i probuja robic tam taki sam gnoj jak w krajach z ktorych przyjechali... Porabane, nie? > jak mowilam nieoficjalne liczby sa takie,oficjalnych nikt nie zna,wiec ani > twoje,ani moje okreslenie bledne nie jest. Pewnie ze nie. Ale mozna mowic o prawdopdobnych liczbach, opierac sie na sensownych badaniach. Jak rozumiem gorna granica szacunku ofiar jakie przyjelabys jako wiarygodne, to byloby jakies 24 miliony? Bo cos mniej wiecej tyle bylo Irakijczykow przed inwazja? > a co do okupanta, to tu sentymentu nie ma. tak jak amerykanie weszli tam aby > spacyfikowac kraj robiac to i tamto,tak samo robi druga strona. wojna to nie > zabawa jest tylko jeden cel-zwyciezyc. Heh... tylko na czym to zwyciestwo ma polegac? I dlaczego w takim razie kazde srodki sa usprawiedliwone tylko w walce z okupantem? Dlaczego z okupantem mozna walczyc mordujac WLASNYCH wspolobywateli, natomiast z inna opcja polityczna w kraju na przyklad juz nie? Dlaczego wysadzenie kilkudziesieciu mlodych ludzi chcacych sluzyc w policji uznajesz jako DOZWOLONE Z MORALNEGO PUNKTU WIDZENIA, natomiast wysadzenie w powietrze wiecu lesbijek i gejow uznalabys za zbrodnie?? Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-bike Re: rrrrrrany, ilove... 04.05.05, 17:17 dragger napisał: > czasami do ciebie jak do sciany... > inaczej myslisz i inaczej definiujesz sytuacje,stad nasza rozbieznosc zdan i watpie,ze jedno przekona drugie o czymkolwiek. jak widzisz obraz jest jeden,ale kazdy z nas przetwarza go na taka,czy inna wizje, i one to,czy interpretacje zdarzen sa diametralnie rozne i tak juz musi byc. dlatego ja tak lubie te prawdziwe nauki scisle,bo tam nie ma podtekstow i domyslow,sa fakty i dowiedzione prawdy. jak humanista zacznie ci snuc swoja wizje wydarzen to moze z tego powstac ciekawa ksiazka beletrystyczna,ale dla kogos kto mysli innymi kategoriami to poprostu jakas tam interpretacja czegos,nie majaca nic wspolnego z realiami . Odpowiedz Link Zgłoś
dragger Re: rrrrrrany, ilove... 04.05.05, 17:19 > tego powstac ciekawa ksiazka beletrystyczna,ale dla kogos kto mysli innymi > kategoriami to poprostu jakas tam interpretacja czegos,nie majaca nic wspolnego > z realiami . Niekoniecznie. Bo jezeli zgodzimy sie co do pewnych zalozen poczatkowych to potem wszystko jest juz kwestia logiki. A jezeli masz poglady takie, ze zgadzasz sie z zalozeniam a nie zgadzasz sie z wynikami logicznego wnioskowania opartego na tych zalozeniach, nie potrafiac przy tym podac dowodu obalajacego poprawnosc tego rozumowania - wtedy pokazujesz, ze Twoje poglady sa wyrazem typowo kobiecej emocjonalnej irracjonalnosci :] Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-bike Re: rrrrrrany, ilove... 04.05.05, 17:22 dragger napisał: > > tego powstac ciekawa ksiazka beletrystyczna,ale dla kogos kto mysli innym > i > > kategoriami to poprostu jakas tam interpretacja czegos,nie majaca nic wsp > olnego > > z realiami . > > Niekoniecznie. Bo jezeli zgodzimy sie co do pewnych zalozen poczatkowych to pot > em wszystko jest juz kwestia logiki. A jezeli masz poglady takie, ze zgadzasz s > ie z zalozeniam a nie zgadzasz sie z wynikami logicznego wnioskowania opartego > na tych zalozeniach, nie potrafiac przy tym podac dowodu obalajacego poprawnosc > tego rozumowania - wtedy pokazujesz, ze Twoje poglady sa wyrazem typowo kobiec > ej emocjonalnej irracjonalnosci :] > to,ze jestem kobieta nie ma tu akurat wiekszego czy mniejszego wplywu jak myslimy . mnie osobiscie nie przeszkadza,ze ty masz takie a nie inne zdanie,jedynie co widze,ze chyba prawie w niczym sie nie zgadzamy,ale dla mnie jest to OK. a jesli mozesz nie wtykac tu podtekstow co do plci,wieku,wyksztalcenia,religii,czy miejsca mego zamieszkania lub uprawianego sportu to pewnie czasem mozemy pare slow zamienic,jak rowny z rownym. Odpowiedz Link Zgłoś
dragger Re: rrrrrrany, ilove... 04.05.05, 17:27 > to,ze jestem kobieta nie ma tu akurat wiekszego czy mniejszego wplywu jak > myslimy . wszystkie kobiety tak sadza ;-) Co do reszty - pozyjemy, zobaczymy... Kto kogo pierwszy sprowokuje ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-bike Re: rrrrrrany, ilove... 04.05.05, 17:31 dragger napisał: > > to,ze jestem kobieta nie ma tu akurat wiekszego czy mniejszego wplywu jak > > myslimy . > > wszystkie kobiety tak sadza ;-) Co do reszty - pozyjemy, zobaczymy... Kto kogo > pierwszy sprowokuje ;-) > a co ty masz kompleksy,ze jestes mezczyzna,ze tak to tu obnosisz? mnie osoboiscie plec nie pszeszkadza,tylko jak kto mysli. jest tu wielu panow z ktorymi sie zgadzam w wielu kwestiach, a wiec to chyba jakies takie zaprzeszle:)),zeby od kobitek komus wytykac. c'mmon dragger przeciez ty podobno mlody chlopak jestes to tego typu argumenty nie sa dla ciebie.a co do prowokacji to znowu mowisz jakbys na nia czekal,jak wiesz kazdy to potrafi,ale forma musi byc zachowana,inaczej nie jedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
dragger Re: rrrrrrany, ilove... 04.05.05, 17:34 > a co ty masz kompleksy,ze jestes mezczyzna,ze tak to tu obnosisz? A zauwazasz wstawki w rodzaju ";-)" w wypowiedziach? Nie bede z Toba dyskutowal tutaj nt. roznic w dzialaniu mozgow kobiet i mezczyzn - nie to forum, nie ten watek. Odpowiedz Link Zgłoś
ghotir Re: rrrrrrany, ilove... 04.05.05, 16:46 dragger napisał: 'skad wiesz ze bylo ich [ofiar wojny] duzo, skoro nie podaje sie ich liczby? ------------ nie wiem jak osoba do ktorej sie zwracasz. ja wiem ze jest ich duzo ogladajac amerykanska telewizje. na komercyjnych kanalach: trudno przypuszczac ze ofiar wojny jest tam tylko kilka jezeli widzi sie trupy, ktorymi nikt sie nie interesuje, na poboczach szos. na niekomercyjnych kanalach: zdjecia z fellujah sa eye opener. _____________ 'Po pierwsze - mowilismy dotad w kontekscie porownywania bojowkarzy w iraku z armia podziemna w Polsce. ' --------------- znowu niedokladnie przeczytales moj tekst. wlaczylem tu takze zabory polski i vietcong. _____________ na marginesie, czy ubieranie sie przez zolnierzy ak w elementy hitlerowskich uniformow, zdartych z zabitych niemcow, szczegolnie 'oficerek' lub 'szklanek', oznaczalo ze ak przejmowalo elementy kultury hitlerowskiej? Odpowiedz Link Zgłoś
dragger Re: rrrrrrany, ilove... 04.05.05, 16:59 > na marginesie, czy ubieranie sie przez zolnierzy ak w elementy hitlerowskich > uniformow, zdartych z zabitych niemcow, szczegolnie 'oficerek' lub 'szklanek', > oznaczalo ze ak przejmowalo elementy kultury hitlerowskiej? Ghotir kur*a, badz powazny... Bo mama nadzieje ze to jest zart, a nie powazny Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-bike Re: rrrrrrany, ilove... 04.05.05, 17:03 dragger napisał: >. Bo mama nadzieje ze to jest zart, a nie powazny - > - w twoim rozumieniu - argument. Bo jakbys probowal porownywac ubieranie sie ar > > to musialbym radykalnie obnizyc moja ocene Twojej klasy jako dyskutanta > czas ci przytrzec nos. to co ty myslisz o ludzich nie jest istotne,nawet jesli w twych oczach jest. tu ma prawo kazdy powiedziec swoje zdanie (lacznie z toba) a ocena tego nie nalezy do ciebie,ani do mnie. prosze bez nadetych frazesow,one tu nie pasuja. Odpowiedz Link Zgłoś
dragger Re: rrrrrrany, ilove... 04.05.05, 17:16 nie zgodze sie. Moim swietym prawem jest miec swoje zdanie na temat kazdego. Z uczestnikami dyskusji wlacznie. I dlaczego bronisz ghotira? 1. nic zlego o nim nie napisalem 2. duzy jest, bronic sie sam potrafi, jezeli poczuje sie urazony A o nadetych frazesach mi nie pisz mloda kobieto :D bo nie chce mi sie wyszukiwarki meczyc, zeby co bardziej nadete przyklady z twojej tworczosci pokazac. Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-bike Re: rrrrrrany, ilove... 04.05.05, 17:19 dragger napisał: > nie zgodze sie. Moim swietym prawem jest miec swoje zdanie na temat kazdego. Z > uczestnikami dyskusji wlacznie. I dlaczego bronisz ghotira? > 1. nic zlego o nim nie napisalem > 2. duzy jest, bronic sie sam potrafi, jezeli poczuje sie urazony > > A o nadetych frazesach mi nie pisz mloda kobieto :D bo nie chce mi sie wyszukiw > arki meczyc, zeby co bardziej nadete przyklady z twojej tworczosci pokazac. > a naszym swietym prawem jest ci odpowiedziec,ze jak zaczynasz sie wywyzszac,patronizowac,czy stawiac takie,a nie inne warunki do rozmowy to automatycznie zmienia sie format dyskusji. bronie gothira,bo on jest 1.bardzo grzeczny 2.bardzo rzeczowy a co do mnie to nich cie mlody czlowieku glowa nie boli,bo jeszcze dostaniesz migrene i wszystko wroci do starego formatu. Odpowiedz Link Zgłoś
dragger a do tego sie odniesiesz? 04.05.05, 17:21 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=23374286&wv.x=2&a=23480776 Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-bike Re: a do tego sie odniesiesz? 04.05.05, 17:27 dragger napisał: > <a href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=23374286&wv.x=2&a=23480776" target="_blank">forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=23374286&wv.x=2&a=23480776</a> jak pisze mamy tu pare aspektow 1. sposcizna saddama 2.rozne grupy etniczne w iraku 3.toczace sie wojny i konflikty jak wiadomo ,ze rezim saddama nie byl spojny i jak to wszystko trzasnelo to nagle widzimy jakimi sztucznymi nicmi bylo to szyte. jak najbardziej mamy laickich przedstawicieli,ale mamy tez szyitow,kurdow i inne grupy,ktore teraz beda walczyc o wladze i ze soba. jak wiesz w czasie wojny ludzie zwykle sie jednocza aby zwalczyc jednego wroga (USA),ale poza plecami pewnie walcza i ze soba. osobiscie mysle,ze muzulmanie tam wezma gore,bo to jest dominujaca religia. co sie dalej stanie-Bog raczy wiedziec,ale jedno co jest pewnie,ze amerykanie nie rozwiazali niczego,tylko zmienili uklad sil,czy na lepsze-watpie. Odpowiedz Link Zgłoś
dragger Re: a do tego sie odniesiesz? 04.05.05, 17:32 nie o to chodzilo. Chodzilo o to, ze WYDAJE MI SIE, ze istnieja silne przeslanki pozwalajace sadzic, ze wiekszosc zamachow jest dzielem sil zewnetrznych dzialajacych 'w imieniu' irakijczykow. Chodzilo mi o to, ze wg. mnie takich dzialan nie mozna NICZYM usprawiedliwic. Bo to by bylo tak samo, gdybym ja pojechal do stanow i zaczal wysadzac posterunki policji i malle handlowe 'pomagajac' zrzucic amerykanom okowy rzadow korporacji.... Wiadomo, ze Irak bedzie muzulmanski. Ale moze byc muzulmanski tak jak Polska jest katolicka, a moze tez byc muzulmanski jak taliban czy Iran. W tym pierwszym nie ma nic zlego - to drugie to bylaby porazka. Dla wszystkich... Odpowiedz Link Zgłoś
dragger nie chodzi o RELATYWIZM. Chodzi o REALIZM... 04.05.05, 14:11 o jakie relatywizacje Ci chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
fredzio54 Re: co powinno sie robic z okupantem 04.05.05, 06:54 polacy sa okupanci odziskane ziemi nie legalnie anektowani do polski te ziemie byli niemieckie z polskich kroli do niemca oddane kontrakty podbisane Odpowiedz Link Zgłoś
ghotir Re: co powinno sie robic z okupantem 04.05.05, 07:04 fredzio54 napisał: ' polacy sa okupanci odziskane ziemi nie legalnie anektowani do polski te ziemie byli niemieckie z polskich kroli do niemca oddane kontrakty podbisane' ------------------- albo naucz sie jezyka polskiego albo uzywaj na forum jezyka ktory dobrze znasz. moze mniej ludzi Cie zrozumie ale przynajmniej ktos Cie zrozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-bike Re: co powinno sie robic z okupantem 04.05.05, 15:59 to na dzisiaj,jak widac definicja kto jest kim i z kim nalezy walczyc nie jest trudna dla wielu w iraku. www.cnn.com/2005/WORLD/meast/05/04/iraq.main/index.html Odpowiedz Link Zgłoś
dragger Re: co powinno sie robic z okupantem 04.05.05, 16:05 i jak Ty bys to skomentowala? Usprawiedliwona walka o niepodlegosc? Czy bandycki napad na ludzi chcacych ryzykowac zyciem, zeby wolny i spokojny Irak mial w ogole szanse powstac? Odpowiedz Link Zgłoś
diagnosta7 Re: co powinno sie robic z okupantem 04.05.05, 16:14 Gdyby zaczac od powodow wejscia: 1.USA weszly do Iraku, by szerzyc demokracje. Dlaczego akurat tu? Bylo i jest wiele krajow niedemokratycznych nie podlegajacych amerykanskiej interwencji. 2.Wspolczucie dla uciskanego(mordowanego) przez Saddama narodu. Dlaczego nie Rwanda(jeszcze bardziej oczywiste ludobojstwo)/Kambodza? 3.Zagrozenie BMR. Tenet jest sorry, ze wprowadzil Busha w maliny. 4.Zrodlo terroryzmu swiatowego. Raczej nie ten adres. 5.Zaspokojenie prywatnych ambicji rodziny B.(dokonczyc to, co zaczal ojciec=niepohamowana potrzeba domkniecia figury). 6.Zadbanie o interes USA(ropa). 7.Utworzenie satelity w regionie, w ktorym chce sie wywierac wplywy. W zaleznosci od powodu(ow) mozna myslec o warunkach wyjscia. Odpowiedz Link Zgłoś
dragger Re: co powinno sie robic z okupantem 04.05.05, 16:22 Warunki wyjscia niekoniecznie sa zalezne od warunkow wejscia... Odpowiedz Link Zgłoś
diagnosta7 Re: co powinno sie robic z okupantem 04.05.05, 16:33 > Warunki wyjscia niekoniecznie sa zalezne od warunkow wejscia... Rzecz w tym, ze pobyt moze byc bardziej lub mniej usprawiedliwiony... Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-bike Re: co powinno sie robic z okupantem 04.05.05, 16:38 diagnosta7 napisała: > > Warunki wyjscia niekoniecznie sa zalezne od warunkow wejscia... > > Rzecz w tym, ze pobyt moze byc bardziej lub mniej usprawiedliwiony... usprawiedliwienie jest rzecza wzgledna,tak jak i argumentacja,ktora mielismy aby rozpoczac ten konflikt. prawda jest jedna a interpretacja to konik humanistow,oni sie w tym lubuja,jak dorobic nowy ogon do starego kota. Odpowiedz Link Zgłoś
diagnosta7 Re: co powinno sie robic z okupantem 04.05.05, 16:47 > usprawiedliwienie jest rzecza wzgledna,tak jak i argumentacja,ktora mielismy ab > y > rozpoczac ten konflikt. prawda jest jedna a interpretacja to konik > humanistow,oni sie w tym lubuja,jak dorobic nowy ogon do starego kota. To byla ironia w zwiazku z tym, co napisalam o warunkach wejscia (wyglada na to,ze lubisz sie nie zgadzac). Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-bike Re: co powinno sie robic z okupantem 04.05.05, 16:56 diagnosta7 napisała: > > usprawiedliwienie jest rzecza wzgledna,tak jak i argumentacja,ktora mieli > smy > ab > > y > > rozpoczac ten konflikt. prawda jest jedna a interpretacja to konik > > humanistow,oni sie w tym lubuja,jak dorobic nowy ogon do starego kota. > > To byla ironia w zwiazku z tym, co napisalam o warunkach wejscia (wyglada na > to,ze lubisz sie nie zgadzac). ja niezgadzac,a to wolne zarty i to w dodatku z ta sama plcia:))) Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd Re: co powinno sie robic z okupantem 04.05.05, 16:24 Amerykanie szykuja niezly pasztet. Prezydent jest uciskanym Kurdem. Kurdowie to 15-20 % populacji. Dodatkowo Kurdowie sa w Turcji i Iranie. Szykuje sie jatka byc moze w calym regionie. Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-bike Re: co powinno sie robic z okupantem 04.05.05, 16:29 wojcd napisał: > Amerykanie szykuja niezly pasztet. > Prezydent jest uciskanym Kurdem. > Kurdowie to 15-20 % populacji. > Dodatkowo Kurdowie sa w Turcji i Iranie. > Szykuje sie jatka byc moze w calym regionie. wlasnie wejsc z hymnami i haslami latwo,ale chyba ze spacyfikujesz caly kraj to inaczej nic z tego nie bedzie. sentyment swiata muzulmanskiego jest zdecydowanie antyamerykanski i wiadomo czemu,definicja wroga bardzo prosta,tez wiadomo czemu,co do kurdow to jak wiadomo przygladalismy sie spokojnie podczas pierwszej wojny irackiej,jak saddam ich rznal na tysiace,a wiec tez nas nieznosza. obraz iscie czarny. jak otworzysz ten "pandora box", to jak wiadomo wszystko sie wylewa i tylko radykalne uzycie sily moze to powstrzymac,ale tego w obecnym czasie amerykanie nie zrobia,tez wiadomo czemu. Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-bike Re: Exterminowac.Kazdego 04.05.05, 16:29 krystian71 napisała: > tak jest mowimy jak komuchy,tu sie z nimi zgadzam:))) Odpowiedz Link Zgłoś
krystian71 Re: Exterminowac.Kazdego 04.05.05, 16:42 no wiesz, a co komuchy maja do tego.Mieli na pod oredziu wlasnego okupanta i wlazili mu do d... Dlatego komuchom to bym akurat nie ufal.To taka dziwna nacja, co sie za narod wybrany uwaza, a wtedy wszystko z ich strony jest mozliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-bike Re: Exterminowac.Kazdego 04.05.05, 16:43 krystian71 napisała: > no wiesz, a co komuchy maja do tego.Mieli na pod oredziu wlasnego okupanta i > wlazili mu do d... > Dlatego komuchom to bym akurat nie ufal.To taka dziwna nacja, co sie za narod > wybrany uwaza, a wtedy wszystko z ich strony jest mozliwe. jak to co komuchy mialy do tego, wtedy swiat byl prosty albo swoj,albo komuch. oj krystian jakis sie humanistycznie skomplikowany robisz:)) Odpowiedz Link Zgłoś
krystian71 Re: Exterminowac.Kazdego 04.05.05, 17:27 no chyba , po co tu jakac pseudoegzystencjalna filozofia i podzial na okupantow bezmyslnych i tych pelnych skrupulow. Okupant to okupant i kazda forma oporu wobec niego jest usprawiedliwiona Odpowiedz Link Zgłoś
dragger Re: Exterminowac.Kazdego 04.05.05, 17:28 > no chyba , po co tu jakac pseudoegzystencjalna filozofia i podzial na okupantow > > bezmyslnych i tych pelnych skrupulow. > Okupant to okupant i kazda forma oporu wobec niego jest usprawiedliwiona Tak? Kazda? Zdetonowanie nuke'a w Bagdadzie, zabijajac pare milionow irakijczykow po to, zeby przy okazji zdjac "zielona strefe", us-administracje i 'kolaboracyjny' rzad to tez byloby super? Nawet wtedy, gdyby zrobili to dla dobra irakijczykow terrorysci z Syrii?? Odpowiedz Link Zgłoś
diagnosta7 nie takie proste 04.05.05, 18:34 dragger napisal: >Instynkt samozachowawczy to cholernie silny wynalazek. Ataki samobojcze w kontekscie innym niz >religijny fundamentalizm nie >wystepuja w znanym nam swiecie. Poza jednym moze przypadkiem - czeczenskimi 'czarnymi wdowami', >ktore nie maja juz po co zyc, bo >ich dzieci i ojcowie zgineli z rak rosjan... A co z japonskimi kamikadze? A Rosjanie w WWII? >Ech, alez wy przewrazliwieni jestescie... O trzecim rodzaju prawdy nawet ks. Tischner pisal... Ale ok, >postaram sie powstrzymac, >zeby waszych arystokratycznych uszkow wiecej nie meczyc... Bedzie docenione, zapewniam. >I tu jest pies pogrzebany - celem jest 'wzmaganie nienawisci wobec okupanta'. Czyli celem jest >manipulowanie irakiczykami z >zewnatrz! Oczywiście, ze tak. Jednak nie wylacznie z zewnatrz i nie caly narod iracki popiera obecnosc Amerykanow, wiec nie wszyscy musz byc manipulowani. >Robienie im w kraju burdelu tylko po to, zeby mozna bylo pokazywac palcami US jako winnych! A >gdyby ci >popierdo*ency na >rok zaprzestali zamachow, to US mogloby sie wyprowadzic za ten rok w cholere zostawiajac irak >mlekiem i >miodem plynacy... Chce przypomniec,ze budowa demokracji w Ameryce trwala nieco dluzej niz rok. W naszej Ojczyznie tez nielekko to idzie, choc demokratycznymi tradycjami mozemy sie poszczycic. Wyobrazasz sobie, ze do kraju wchodzi obce wojsko i mowi,ze od dzis to tu bedzie demokracja? Proces ksztaltowania się mechanizmow demokratycznych jest dosc dlugi, a w Iraku na dodatek trzeba wziac poprawke na roznice kulturowe. Duzo szybciej wprowadza sie toalitaryzm. Odpowiedz Link Zgłoś
dragger Re: nie takie proste 04.05.05, 19:27 a o co my sie tak w ogole spieramy? Bo ja zaczalem ten temat jako zdecydowany protest przeciwko porownaniu bojowek z Iraku z AK w Polsce. Uwazam, ze iraccy bojowkarze to zwykli bandyci - o ile mi wiadomo to zgadza sie ze mna wiekszosc Irakijczykow. Tylko debile pokroju tornsona czy che.guevary pieja peany na temat bohaterskich mordercow w Iraku... Odpowiedz Link Zgłoś