naf-naf
09.05.05, 11:55
Moj niezrownany!Wprost nie odpowiedziales na zadne z moich pytan.Lecz posrednio podtwierdziles
najgorsze podejrzenia. Rosja nie jest potrzebna nikomu procz siebie.Jak ostatecznie wroca jej zmysly i
zdecyduje sie istniec dalej mimo ogolnego zgorszenia, nikt temu przeszkodzic nie potrafi!A i
ona ma sie przyzwyczaic do ogolnej dla siebie dezaprobaty! I odszukac w zlem dobre:to przeciez
zostawia wolne rece! Niczym nikomu nie jest winna procz wlasnej krzywdy.Dzisiejsza pozycja Rosji
jest gorsza od powersalskiej? Ktora juz byla ogolnie uznana za wielce dla Rosji krzywdzaca?!!! I
przy tak pomyslnej konstelacji Zachod nie poczuwa sie do potrzeby to jednak utrwalic prawnie,
zniechecajac Rosje do prob naprawienia krzywd przez gwarantowanie jej przynajmniej dzisiejszego stanu
posiadania, i przyznanie jednak jej roli poza,jak to pieknie ujales "zrownowazeniem", a wiec
objekta geopolitycznych manipulacji? To znaczy tylko, ze zdajac sobie sprawe z tego, ze Rosja jest
uprawniona poczywac sie skrzywdzona i nie wyklusczone, ze bedzie dazyla do naprawienia krzywd, a
wiec stanowi POTENCJALNE ZAGROZENIE DLA ISTNIEJACEGO STATUS QUO, zywi nadzieje na likwidacja tego
zagrozenia przez calkowite Rosji wyeliminowanie, eliminacje jej jak przedmiotu politycznego.Rosja,
przydatna do zrownowazenia?/pewnie mam to odebrac jak zaszczyt!/ Zgadnij, kogo?!Z tego robie jednak
wniosek, ze Zachod bedzie dazyl do ostatecznego podporzadkowania Rosji.T.j.jej zniszczenia.A pozniej
tez pewnie bada narzekac, ze brzydka Rosja gwalci konstytucje europejska, ktorej nie podpisywala i
ktora nie zauwaza jej istnienia.Jak teraz zarzucaja, Stalinowi, ze "zgwalcic traktat Wersalski"!