Dodaj do ulubionych

Kto wygra bitwę o historię

10.05.05, 16:49
Nie dziwię się że autor nie podpisał się swoim nazwiskiem pod tym knotem -
tekstem bez składu, ładu i tezy.
Obserwuj wątek
    • a_s_i_m_o Kto wygra bitwę o historię 10.05.05, 16:50
      Czyja to jest opinia? Jesli dziennikarza, to czemu tam sa (...). Co to za artykul?
    • juszczenko1 Faszystowska Rosja obchodzi 66 rocznicę zwyciestwa 10.05.05, 18:02
      RasPUTIN powinien zaprosic 28 wrzesnia na defilade zwyciestwa w Brzesciu.
      Niech gnije przyjazn rosyjsko-niemiecka
    • travel_wawa Gdyby nie lądowanie w Normandii... 10.05.05, 20:49
      Być może "żelazna kurtyna" byłaby nie na Łabie ale na Renie lub jeszcze dalej
      na zachód...

      Jednak, nawet gdyby sie Putin niewiadomo jak wściekał, historii i tak nie
      zmieni.
    • gru645 Jak to kto ? HISTORIA ! 14.05.05, 22:14
      A to co prezentuja Rosjanie to nie historia tylko historiografia, czyli
      komentowanie (także przeinaczanie) historii. W Rosji sa specjalne instytuty
      powołane do tego celu. A ich podreczniki, to jeszcze nasze lata pięćdziesiate.
      Np. Rokossowskij jest dla nich nadal Polakiem. I tak musi byc, bo czasem jakis
      myslacy uczeń zapytał sie na lekcji dlaczego dowódcą sił zbrojnych Polski -
      niezaleznego państwa - był Rosjanin. W tym swoim zapieraniu sie są bardzo
      konsekwentni, bo boja sie praktycznych skutków przyznania sie do nich, np.
      odszkodowań.
    • konrad.ludwik02 Re:".. przypomnieć światu, kto poniósł największe 15.05.05, 10:02
      ... brzemię pokonania Hitlera."???
      Czy nie nadszedł wreszcie czas, aby przypomnieć światu "kto poniósł największe
      brzemię" aby dopomóc Hitlerowi w rozpętaniu i prowadzeniu II Wojny
      Światowej"???
      Na pierwszym miejscu oczywiście Towarzysz Stalin, "co to usta słodsze miał od
      malin", no a potem? A potem długo, długo nikt, bo cały ten faszystowski
      Mussolini włączył się do wojny dopiero w czerwcu 1940 r., dołączając się do
      zaboru Francji, japoński Hiro-Hito dopiero w grudniu 1941 r., a okrzyczany
      przez Sowietów jako czarna owca gen. Franco - wogóle nigdy!
      Tak więc nikt nie odbierze Sowietom berła największego i najwierniejszego
      sojusznika nazistów w rozpętaniu tej grabieżczej i ludobójczej wojny, a że ten
      przyjaciel okazał się tak niewdzięczny i niewierny? To go i spotkała zasłużona
      kara, a przy okazji także naród Polski, czyli ten ten, który jako pierwszy miał
      odwagę Hitlerowi zbrojnie się przeciwstawić.
    • herr7 Redaktor Minc walczy o "historię" 15.05.05, 10:52
      To jest banał, ale "prawda" historyczna jest zwykle zależna od woli zwycięsców,
      a nie pokonanych. Paradoks Polski i Bałtów polega obecnie na tym, że w 60 lat
      po wojnie kraje te starają się pokazać historię tak jak widziałby to np. polski
      rząd w 39 r pośpiesznie się ewakuujący z kraju (przez słynne Zaleszczyki).
      Historia tamtego okresu była bardzie złożona, ale to wymaga czasu żeby ją
      zgłębić i pewnego dystanu żeby móc ocenić wydarzenia nie ulegając przy tym
      emocjom. Bitwa o "historię" jest w istocie zabiegiem propagandowym, tak jak
      kiedyś była to np. "bitwa o handel", i tak jak wtedy cele były doraźne i czysto
      polityczne. Nie chodzi tu o to żeby Polacy zrozumieli swoją historię, a raczej
      przeciwnie żeby jej nie rozumieli. Historię nalezy starac się zrozumieć, a nie
      toczyć o nią "bitwę".

      Na Froncie Wschodnim Niemcy stracili prawie 80% żołnierzy, jacy zginęli w
      trakcie drugiej wojny światowej. Front Wschodni wymuszał też stałe
      zaangażowanie od 2/3 do 75% sił Werhmachtu. Rosjanie w 60 lat po wojnie
      przypomnieli to swoim zachodnim sojusznikom, którzy o roli Rosji w zwycięstwie
      bardzo szybko zapomnieli. Amerykanie wolą pamiętać o "D-day", co jest
      zrozumiałe, ale nie chcą juz wiedzieć że "D-day" był możliwy
      dzięki "Stalingradowi i Kurskowi". W końcu zimna wojna miała swoją logikę i
      działania propagandowe z nią związane sprawiały że były to fakty niewygodne dla
      zachodnich elit.

      Dlatego nastały tak dobre czasy dla redaktora Minca, który może dzisiaj walczyć
      o "historię", tak jak kiedyś jego dziadek walczył "o handel".
    • hiperrealizm Re: Kto wygra bitwę o historię 21.05.05, 17:53
      dan3iger napisał:

      > Nie dziwię się że autor nie podpisał się swoim nazwiskiem pod tym knotem -
      > tekstem bez składu, ładu i tezy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka