Gość: Bryś
IP: *.bj.uj.edu.pl
18.07.02, 10:33
Jako człowieka całkowicie bezstronnego (i historyka) rozbawiła mnie dyskusja
na temat źródeł terroryzmu po 11 września. Wiele i słusznie mówiono o
dziedzictwie islamu w tym zakresie (asasyni itd..). Natomiast ani słowem nie
wspomniano o żydowskich organizacjach terrorystycznych (Irgun , Grupa Sterna)
które wysadzały w powietrze hotele(bardzo mnie rozbawił widok oficjalnego
przedstawiciela USA wychodząceco z hotelu King David w Jerozolimie
wysadzonego w 1946 roku przez IRgun), mordowały angielskich zakładników (m.
in. dwóch sierżantów angielskich), krótko mówiąc wsztsystko to co robią dziś
isalmiści. Można powiedzieć że Izrael jest państwem terrorystycznym gdyż
powstał TYLKO I WYŁĄcznie dzięki stosowaniu terroru. Po prostu Anglicy w
pewnym momencie mieli już dość i się wycofali. Żydzi zaś przy poparciu
Trumana i Stalina stworzyli własne państwo. Nawiasem mówiąc co najmniej dwóch
premierów Izraela to terroryści (Begin-szef Irgunu, Szamir) i Amerykan9ie
jakoś popierali tych okrutnych morderców i terrorystów.