sly2015
14.06.05, 00:34
Russel Crowe w kajdankach
Zdobywca Oscara - aktor Russel Crowe - został aresztowany w Nowym Jorku pod
zarzutem napaści na pracownika hotelu.
41-letni gwiazdor znany między innymi z 'Gladiatora' miał trafić w twarz
mężczyznę w twarz telefonem w czasie sprzeczki w hotelu Mercer.
Crowe został zwolniony po przesłuchaniu pod zarzutem napaści oraz posiadania
niebezpiecznego przedmiotu.
W czasie weekendu aktor przyglądał się w Manchesterze walce bokserskiej
pomiędzy Australijczykiem Kostya Tszyu a Brytyjczykiem Ricky'm Hattonem,
wygranej przez tego ostatniego.
On nigdy wcześniej nie miał w tym kraju kłopotów z prawem
Prawnik aktora, Gerald Lefcourt
'Porządny człowiek'
Z Wysp Crowe poleciał bezpośrednio do Nowego Jorku, by promować swój
najnowszy film, 'Człowiek ringu', opowiadający o życiu mistrza świata wagi
ciężkiej, Jima Braddocka.
W filmie występuje również znana z ekranizacji 'Pamiętników Bridget Jones',
Renee Zellweger.
Urodzony w Nowej Zelandii Crowe zdobył Oscara w 2001 roku, za rolę Maximusa w
obrazie 'Gladiator'.
Prawnik aktora, Gerald Lefcourt, powiedział, że zdenerwował się on, gdy nie
mógł uzyskać połączenia telefonicznego, po czym wdał się w kłótnię z
portierem.
"On nigdy wcześniej nie miał w tym kraju kłopotów z prawem. To bardzo dobry i
porządny człowiek, który nigdy nie przysparzał problemów" - powiedział
Lefcourt.
Crowe ma się ponownie stawić w sądzie na Manhattanie we wrześniu.