Dodaj do ulubionych

Serbia i Czarnogóra potępiają masakrę w Srebrenicy

15.06.05, 19:48
Coz, trzeba bedzie przeprowadzic denazyfikacje, jak w Niemczech. :-(((
Obserwuj wątek
    • jolkak11 Re: Serbia i Czarnogóra potępiają masakrę w Srebr 15.06.05, 20:49
      czytałam to oświadczenie w orginale i rozumiem dlaczego nie da sie wierzyć
      dziennikarzom. W rzeczywistości było one o wiele bardziej w tonie przeprosin i
      żalu za popełnione krzywdy, proszono w nim aby nie utozsamiać morderców z całym
      narodem i proszono o wybaczenie. To co napisano w GW to wprost nie do
      przyjęcia!!!
    • che.guevara A co do cholery Jugosławia Miloszewicza miała 15.06.05, 21:12
      wspólnego z państwem Serbów bośniackich? To były dwa odrębne państwa, równie
      dobrze Hiszpania mogłaby przepraszać za zbrodnie w hiszpańskojęzycznych
      Argentynie lub Chile w latach 70-ych.
    • samsone Re: Serbia i Czarnogóra potępiają masakrę w Srebr 15.06.05, 22:24
      A kiedy islasmcy mordercy jakos ich masakre potepia, Ormiani i nie tylko oni jak
      dlugo beda musieli czekac, a tak pozatym , to wlasnie musulmanie z Kosowa dwie
      dywizje Waffen SS wystawili( moze na pokaz) i sie czynnie do smierci 27 tys
      Serbskich rodzin w Kosowie w latach 1940-41 przyczynili.
      • bazyliszek_i_jego_pies co to za brednie??? 15.06.05, 23:57
        jak ci muzułmanie mogli mordować Serbów w latach 1940-41, skoro dopiero pod
        koniec czerwca 1941 Niemcy zajęli i rozparcerowali Jugosławię, dzieląc także
        Kosowo pomiędzy kontrolowaną przez Włochów Albanię, oraz w mniejszym stopniu
        zależną od Niemców Serbię i Bułgarię?

        a jeśli chodzi o Waffen-SS to lepiej tej formacji w kontekście serbskim nie
        przywoływać. zlożona w dużej mierze z Serbów 7 Ochotnicza Dywizja Górska
        SS "Prinz Eugen" zajmowała się tępieniem partyzantki serbskiej już od
        października 1942 roku. a jesli dodamy to tego Serbski Legion Ochotniczy to
        okaże się, że Serbów kolaborujących z Hitlerem było znacznie więcej niż
        Albańczyków-muzułmanów. ich jednostkę, 21 Dywizję Górską SS "Skanderbeg",
        sformowano dopiero w w kwietniu 1944. na dodatek z powodu niewielkiej liczby
        ochotników (6 tysięcy) i dezercji stanowiła ona marną konkurencję dla "Prinz
        Eugen" w zwalczaniu partyzantki (to wtedy dopuszczali się mordów na cywilach).
        w styczniu 1945 roku Niemcy rozwiazali "Skandenberga" a niedobitki żołnierzy
        przeszły do "Prinz Eugen"...
        • jolkak11 Re: co to za brednie??? 16.06.05, 15:06
          W Kosowie to Turcy od trzystu lat mordowali słowian - od kiedy zostali
          zaborcami, a uwierz - zabór muzułmański to piekło dla chrześcijan
        • radkomladic No właśnie co za brednie wypisujesz !!! 16.06.05, 23:09
          co za brednie !! serbowie do spółki z ustaszami i albańcami mordują własnych
          rodaków ;-) Co jeszcze ?? może eksterminowali jeszcze żydów i swych rodaków w
          Jasenovacu ?? Prawda jest taka, że sami Niemcy i Włosi byli przerażeni tym co
          wyprawiali Chorwaci i muzułmanie.
          • bazyliszek_i_jego_pies ech... 17.06.05, 00:00
            to ty nie wiesz, że najlepsi w zwalczaniu serbskiej partyzantki byli sami
            Serbowie? o kolaboranckim rządzie generała Milana Nedicia pewnie też nie
            słyszałeś?
            • radkomladic Re: ech... 17.06.05, 12:10
              w Polsce też komuniści zwalczali AK, podobnie było w Serbii. Po wojnie na
              rozkaz chorwackiego komucha Tity zamordowano przywódce czetników Draże
              Mihailovica. O Nediciu slyszalem, ale slyszalem też wiele bzdur na ten temat.
              Np. o antyżydowskich znaczkach które ponoć wypuścili Serbowie, miało to pokazać
              jakimi są antysemitami, a w rzeczywistoci znaczki te drukowali sami Niemcy.
              Prawdzie nie da się zaprzeczyć, to przedewszystkim Chorwaci zhańbili się
              kolaboracją z nazistami. To oni organizowali obozy zagłady m.in. w Jasenovacu,
              gdzie mordowali żydów i serbów.

              www.balkan-archive.org.yu/kosta/pisma/l-a.little.more.truth.html
              • bazyliszek_i_jego_pies Re: ech... 17.06.05, 13:07
                oczywiście, że Chorwaci najaktywniej współpracowali z Niemcami. zabrałem głos w
                tej dyskusji, bo samsone napisał jakieś wyssane z palca bzdury o dywizjach
                muzułmanów z Kosowa, które mordowały Serbów w latach 1940-1941...

                te formacje Waffen-SS, w których służyli Serbowie walczyły zarówno z czetnikami
                jak i partyzantką Tity. a chorwackie pochodzenie Tity nigdy nie miało wpływu na
                jego polityke narodowściowa w Jugosławii. Drażę Mihajlovicia też zabił nie z
                powodu opozycji Serb-Chorwat, lecz z racji polityczno-ideologicznych. nie mógł
                mu zapomnieć, że czetnicy zwalczali jego partyzantkę, zawierając zresztą wiele
                razy taktyczne porozumienia z wojskami niemieckimi. poza tym czetnicy byli
                monarchistami i zwolennikami przedwojennego układu, w którym Serbowie zajmowali
                dominująca pozycje w państwie. niestety, pomysł, by jeden naród, mimo, że nie
                liczy sobie nawet połowy ludności państwa, dominował kompletnie się nie
                sprawdził i wpędził Jugosławię w permanentny kryzys. wystarczy przypomnieć
                sobie co się działo wokół sprawy banowiny chorwackiej...

                a co do bzdur, to nic nie przebije legendy o misie pełnej ludzkich oczu, którą
                rzekomo trzymał na biurku Pavelic (sic!). w byłej Jugosławii nawet ludobójca
                musiał być diabłem wcielonym...

                a na koniec powiem jeszcze jedno. wybieranie sobie jako nicka imienia i
                nazwiska ludobójcy jest niesmaczne i chore. lojalnie uprzedzam, że zamierzam to
                zgłosić moderatorowi.
                • radkomladic Re: ech... 17.06.05, 15:16
                  Osobę która walczyła w SS u boku ustaszy i albańców nie można nazwać Serbem.
                  Pavelic i bez tej misy był wystarczająco ohydny, wystarczy poczytać co działo
                  sie w obozie zagłady którym zarządzał. Taki z Mladicia ludobójca jak z
                  Milosevica, do dziś ten mariontkowy trybunał nic mu nie może udowodnić.
                  Prawdziwymi ludobójcami są ci którzy wspierali separatyzmy w Jugosławii i przez
                  to wywołali całą tą rozrubę. Trąbią tylko naokoło o masowych grobach, masowych
                  gwałtach i ludobójstwie dokonanym przez Serbów, tylko jakoś do dziś tych
                  masowych grobów w Kosowie nie mogą znaleść.
                  • bazyliszek_i_jego_pies Re: ech... 17.06.05, 15:50
                    twoja znajomość historii najnowszej Jugosławii jest zatrważająca. ale czego sie
                    spodziewać po kimś kto używa nicka od imienia i nazwiska ludobójcy, oraz uzywa
                    okreslenia "albańce"? gdybyś trochę się orientował to byś napisał "sziptarzy"...

                    jeśli mowa o tym, kto rozpętał goraczkę nacjonalistyczna i doprowadził do
                    rozpadu Jugosławii, to kluczowa jest tu postać Milosevica. to on wykorzystał
                    serbski nacjopnalizm w Kosowie do zamachu stanu i obalenia Ivana Stambolica.
                    w latach 80. nacjonalizm był atrakcyjnym programem politycznym dla
                    wszystkich narodów, ale to wśród Serbów przybrał największe rozmiary, i w
                    efekcie przyczynił się do największych zbrodni. główną przyczyną wybuchu
                    nacjonalizmów w Jugosławii było bowiem dążenie Serbów, od poczatku lat 80.,
                    czyli od śmierci Tity, do zmiany konstytucji jugosłowiańskiej przyjętej w roku
                    1974, która dawała autonomię Kosowu i Wojwodinie. tymczasem Serbowie, na czele
                    z obsadzoną przez odsuniętych za Tity stalinistów Serbską Akademią Nauk,
                    domagali sie nie tylko likwidacji tej autonomii, ale przyłaczenia do Serbii
                    wszystkich ziem serbskich, niezależnie od tego, kto je obecnie zamieszkuje.
                    oczywiście Serbia miała w tym ujęciu stanowić "twarde jądro" Jugosławii i
                    dominować nad innymi republikami. w tym samym czasie serbski kościół
                    prawosławny snuł zresztą wizję chorwackich katolików przechodzących na
                    prawosławie...
                    prezydentem Serbii był w drugiej polowie lat 80. Ivan Stambolic. był on
                    politykiem ugodowym i nie chciał rozpętywać pomimo nacisków z wielu stron,
                    m.in. opanowanej przez Serbów armii jugosłowiańskiej, gorączki
                    nacjonalistycznej wśród Serbów. dla Slobodana Milosevica, młodego protegowanego
                    Ivana Stambolica, była to zaś świetna okazja do przejęcia władzy. w sierpniu
                    1987 Slobo po raz pierwszy odwiedził Kosowo i nawiązał kontakty z miejscową
                    partią komunistyczną (w której nie było notabene prawie w ogóle Albańczyków).
                    potem do akcji wkroczyli sojusznicy Slobo z armii i bezpieki - fereralnej,
                    republikańskiej serbskiej i wojskowej (KOS). to oni zorganizowali we wrześniu
                    1988 roku "spontaniczne manifestacje" kosowskich Serbów domagające się
                    przyłaczenia Kosowa z powrotem do Serbii. pod ich wpływem serbskie Politbiuro
                    zgodziło się łaskawie na te postulaty, a w 1989 odbyło się w Serbii referendum.
                    wynik był oczywisty i Serbia przyłaczyła Kosowo, co było złamaniem konstytucji
                    jugosłowiańskiej. i poczatkiem konca Jugosławii...
                    w czerwcu 1989 roku do Kosowa pojechał Stambolic. gdy próbował przemówić na
                    wiecu do miejscowych Serbów został obrzucony kamieniami. parę dni potem
                    pojechał do Kosowa Slobo i wygłosił, w rocznice bitwy, płomienną mowę, ktorą
                    przyjęto entuzjastycznie. wrócił do Belgradu w glorii obrońcy Serbów, wysadził
                    z prezydenckiego siodła Stambolica i wkrótce sam został prezydentem Serbii.
                    reszta jest już znana, od wojny "oczyszczonej" Jugosłowiańskiej Armii Ludowej
                    ze Słoweńcami poczynając...
                    mechanizm przejmowania władzy przez Slobo i wykorzystania przez niego
                    serbskiego nacjonalizmu w partii, wśród opozycji, w kościele i w ogóle w
                    społeczeństwie jest zresztą powszechnie znany. pewne szczegóły dopowiedział
                    natomiast w latach 90. generał Ljubicic, jeden z głównych puczystów przeciw
                    Stambolicowi. opisał on w wywiadzie udzielonym jednej z belgradzkich gazet
                    szczegóły puczu przeciw Stambolicovi oraz to, jak wraz z kolegami z bezpieki
                    organizowali "spontaniczne manifestacje" kosowskich Serbów czy obrzucanie
                    Stambolica kamieniami. najśmieszniejsze jest zwłaszcza to ostatnie. okazuje
                    się, że ta kompromitacja Stambolica była wyreżyserwoana od poczatku do końca.
                    pracownicy bezpieki zorganizowali na przykład transport kamienii ciężarówką
                    (sic!)...
                    • radkomladic Re: ech... 17.06.05, 17:25
                      O moją znajomość historii się nie martw. Znowu widze jakiś bzdury o rzekomym
                      wielko-serbizmie. Tito cały czas realizował politykę "słaba Serbia to silna
                      Jugosławia" dlatego dano Woiwodinie i Kosowie status automii. Przypominam, że
                      najbogatszymi republikami były Chorwacja i Słowenia. Serbowie nie byli wcale
                      przeciwni uniezależnieniu się republik, ale na zasadach zgodnych z prawem i
                      konstytucją. Milosevic byl za utrzymaniem Jugosławii ponieważ ponad 1/4 Serbów
                      mieszkała poza granicami republiki serbskiej. Wszyscy chcileli samostanowienia
                      ale jednoczesnie odmawiali tego Serbom w Bośni czy w Krajinie. W innych
                      republikach serbowie byli traktowani jak obywatele 2 kategorii. W Kosowie też
                      sytuacja Serbów nie była ciekawa. w czasie wojny niemcy i włosi przesiedlali
                      tam albańczyków jednocześnie zmuszając rdzenną serbską ludnośc do wyjazdu. To
                      samo robił Tito, przyjmując uchodźców z Albanii. Przyrost naturalny jest wśród
                      albańców wysoki co spowodowało odwrócenie proporcji narodowościowych.
                      Albańczyczy mieli wszystko co tylko chcieli, własne szkolnictwo, uniwersytet,
                      język w urzędach, a jak wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia i od lat 80
                      chcieli przekształcenia Kosowa w republikę a potem oderwania jej od Serbii, a
                      na to Serbowie nie mogli pozwolić. Już na początku lat 90 albańce organizowały
                      ataki terrorystyczne na Serbów, mordowano ludność cywilną, atakowano urzędy i
                      policję. To samo wyprawiali w Macedonii parę lat temu. A teraz dzięki pomocy
                      NATO mamy w Europie miejsce gdzie całkowitą władzę posiada mafia albańska.

                      • bazyliszek_i_jego_pies Re: ech... 17.06.05, 18:18
                        oczywiście, że Milosevic był za utrzymaniem Jugosławii. za utrzymaniem
                        serbskiej Jugosławii, właśnie z racji Serbów w innych republikach. inna ich nie
                        interesowała - wystarczy spojrzeć na to jak wyglądała polityka narodowściowa w
                        wojsku czy bezpiece. jak się komunizm wyczerpał, to powrócono do idei państwa
                        Duszana, kompletnie nie przejmując się, że już pare wieków minęło. wielko-
                        serbizm to nie jest bzdurą - to smutny fakt. wystarczy poczytać prace
                        stalinistów z Serbskiej Akademii Nauk, albo zapoznać się z działalnością
                        serbskiego kościoła prawosławnego, przy ktorym cerkiew rosyjska stanowi wzór
                        ekumenizmu... wtedy w każdej republice rządzili nacjonaliści, tylko, że
                        Serbowie byli najlepiej przygotowani ideologicznie i organizacyjnie - wystarczy
                        popatrzeć na metamorfozę partii...

                        zasada "słaba Serbia to silna Jugosławia" jest niestety prawdą. Serbia była
                        silna i zajmowała dominujacą pozycje w latach przedowjennych, co zakończyło się
                        ogromnym konfliktem z Chorwatami, którym Belgrad odmawiał autonomii. powtórzyło
                        się to w pod koniec lat 80. tylko inne były powody
                        Serbowie i konstytucja? przecież oni ją złamali. jako jedyni...

                        uchodźcy z Albanii skonczyli się w roku 1948. i już wtedy Albańczyków było 2 i
                        pół raza więcej niż Serbów. w Kosowie w latach 80. stanowili około 81%.
                        tymczasem zarówno władze lokalne, miejscowa partia komunistyczna, policja etc.
                        były prawie wyłącznie serbskie. Albańczykom trudniej było znaleźć pracę i w
                        latach 80. kilkadziesiąt tysięcy z nich wyjechało z Kosowa szukać roboty - dla
                        porównania Serbów wyjechało w latach 1983-1987 około 17 tysięcy. Albańczykom
                        trudniej było uzyskać dostęp do opieki medycznej (śmiertelność Albańczyków z
                        Kosowa była z tego co wiem wyższa niż we wciąż stalinowskiej Albanii). język
                        albański wprowadzono do szkół dopiero w roku 1968. od poczatku lat 80. według
                        danych jugosłowiańskiej opozycji antykomunistycznej, prawie każdy Albańczyk z
                        Kosowa był przynajmniej raz aresztowany lub pobity przez serbskich policjantów
                        (sic!), głownie po stłumieniu buntu studentów w roku 1981 przez wojsko i
                        terrorze kilku nastepnych lat. a mimo to Serbowie uważali się za
                        dyskryminowanych i otwarcie dązyli do przyłaczenia Kosowa do Serbii by tej
                        dyskryminacji "zaprzestać". w 1989 roku serbscy komuniści zlikwidowali
                        autonomię. następnie wszystkich Albańczyków usunięto z pracy na posadach
                        państwowych i z mieszkań służbowych, sprowadzając na ich miejsce Serbów,
                        zlikwidowano szkoły albańskie, zamknięto prasę albańską, wprowadzono serbski
                        jako jedyny język urzędowy itp. te represje miały "zachęcić" Albańczyków do
                        emigracji, ale próby rekolonizacji serbskiej nie powiodły się. odpowiedzią
                        Albańczyków było paralelne państwa, a nie terror, jak wmawiała to propaganda.
                        mimo że Serbia rozwiązała parlament i rząd Kosowa, posłowie nadal pracowali w
                        podziemiu w grupach i przyjęli Konstytucję. w 1991 roku, w czasie rozpadu
                        Jugosławii, Albańczycy w Kosowie przeprowadzili referendum, w którym
                        wypowiedzieli się za niepodległością. potem regularnie organizowali wybory
                        parlamentarne i prezydenckie, nie uznawane przez Belgrad oraz powołali własny
                        rząd i tworzyli przedstawicielstwa za granicą. wprowadzili własny system
                        podatkowy, obejmujący również półmilionową emigrację zarobkową w Europie
                        Zachodniej. udało im się w praktyce stworzyć niezależne szkolnictwo i opiekę
                        zdrowotną.
                        plany wysiedlenia Albańczyków z Kosowa i jego serbizacji powstały więc pod
                        koniec lat 80. w maju 1991 Milosevic i jego współpracownicy mówili w Prisztinie
                        otwarcie o wypedzeniu, w tym samym czasie prowadzili rozmowy o "rozwiązaniu
                        problemu Albańczyków" z Grecją. dopiero w pare lat potem zaczęła się UCK, która
                        była odpowiedzią, złą odpowiedzią, na politykę Belgradu...

                        ps. a co do mafii, to przypominam, że serbski "bohater" Żeljko "Arkan"
                        Raznatovic zginął przed dyskoteką zastrzelony w porachunkach narokotykowych...
                        • radkomladic Re: ech... 17.06.05, 19:48
                          Wypowiadasz się o kwestiach o których nawet nie masz pojecia. Podaj jakieś
                          źródła w których można przeczytać teksty tych stalinistów i o ekumenizmie
                          Cerkwi. W Macedonii to tych biednych albańców też prześladowali, biedactwa. W
                          te brednie co wypisujesz to chyba sam nie wierzysz. Własne struktury państwowe,
                          system podatkowy :-) Gdzieś ty to wyczytał ?? podatki to może sciągała ale
                          mafia albańska z burdeli. Spytaj Niemca albo Greka to ci powie co sądzi o tym
                          albańskim systemie podatkowym. UCk to zwykli zbrodniarze na garnuszku mafii,
                          ciekawi mnie tylko jak długo Europa będzie tolerowała rządy bandytów. Serbowie
                          wytrzymali kilkaset lat tureckiej okupacji wytrzymają i niszczenie ich
                          dziedzictwa kulturowego w Kosowie.
                          • bazyliszek_i_jego_pies Re: ech... 18.06.05, 00:19
                            chłopcze drogi, skoro zabierasz głos, wypadałoby się zapoznać z tekstami np.
                            Dobricy Cosica, albo z wynurzeniami metropolity Radovica. gdzie je znajdziesz -
                            nie wiem. ja to przerabiałem na uniwerku, w Studium Europy Wschodniej UW.
                            Europa-Środkowo Wschodnia od początku lat 80. - gospodarka, życie polityczne,
                            problemy narodowościowe, transformacja ustrojowa etc. plus historia, ze
                            szczególnym uwzględnieniem XX wieku. wystarczy, że otworzę notatki, albo sięgnę
                            do materiałów otrzymanych od wykładowców...
                            ale wiem, że dla kogoś kto jako nick wybiera sobie imię i nazwisko zbrodniarza
                            wsławionego mordowaniem kobiet i dzieci FAKTY NIE DOCIERAJĄ. dlatego adieu,
                            ignorancie...
                            • radkomladic Re: ech... 18.06.05, 11:51
                              Więc sięgnij i przypomnij mi co takiego stalinowskiego było w tekście SAN,
                              przmówieniu Milosevica w Kosowie, o wynurzeniach metropolity tez coś napisz.
                          • j-k Re: ech... no ladnie, jak cccp 18.06.05, 00:43
                            dyskutuje o sprawiedliwosci w bylej Jugoslawii...

                            generalnie to w koncu Serbowie bronili tam jezyka slowianskiego,
                            przed tureckimi okupantami...
                            szkoda, ze z Chorwatami nie potrafili sie dogadac...

                            korzystaja na tym NIEMCY.
                • samsone Re: ech... 17.06.05, 21:37
                  Bo ty niestety( moze twoj pies to widzi) nie widzisz roznicy miedzy partyzantami Tito, ktory z niemieckich represji na Serbach duzo klopotu sobie nie robil( przeciez on zawsze Serbom nieprzychylny byl, nawet po II WS wszystkie morderstwa przez musulmanow w Bosni i Kosowie na Serbach i Zydach uczynionych na samych Serbow wine z rzucil, nie widzisz tez roznicy miedzy Tito a przywodzca czetnikow, ktory jako pierwsze na sercu mial , przetwanie narodu serbskiego aby ten narod gotowy byl po wojnie czynny udzial w budowie Serbi udzial wzial, Niemcy za jednego zabitego Niemca( za kazdy sabotaz) zabijali sredniio 100 serbow.Tito sie tym nie przejmowal, bo przeciez w gorach Bosni i Hercegoviny duzo Niemcow nie bylo...
                  jak ci teoi Albanesi z Kosowa tacy brawi byli, to dlaczego ich oddzialy pomocnicze, wziely czynny udzial w deportacji Zydow z Thesaloniki.
                  jesli o daty chodzi, to 1941-42 moze cie szczesliwym uczyni, faktem jest ,ze w tych latach, ktos 27 tys rodzin serbskich w Kosowie zlikwidowal.
                  A tak pozatym, to nie Czecznicy zaczeli jego partyzanke zwalczac tylko odwrotnie i nawet Anglikow do tego przekonali,i ci zaczeli w roku 1943 tylko Tito popierac, bo przeciez Anglikom o zycie Serbow nie bardzo zalezalo bo Mihajlocic mogl tez polska opcje wybrac i dac sie tak jak powstancy w Warszawie do pnia wyciac, tylko moze przy ilosci Serbow bylo by to dla Serbow bardzo bolesne.
                  Drage Mihajlovica chcial Tito zmusic w roku 1944 do wstapienia pod swoje komando i co sie staremu
                  monarchiscie dziwic, ze ten sie na to nie zgodzil.
                  • bazyliszek_i_jego_pies Re: ech... 18.06.05, 00:35
                    mój drogi, ja doskonale dostrzegam róznicę pomiędzy monarchistą Mihajlovicem a
                    stalinistą Tito. na korzyść tego pierwszego oczywiście. nie zmienia to jednak
                    faktu, że pomysł Mihajlovica powrotu do sytuacji międzywojennej, czyli
                    dominacji Serbów (polecam zapoznać się np. z zagadnieniem Banowina Chorwacka)
                    był bezsensowny i nierealny.
                    co do aliantów, to dążyli oni, w miarę swoich nikłych możliwości, do
                    przynajmniej formalnego porozumienia Tity z rządem na emigracji. pierwszym
                    ustępstwem było już zresztą samo jego prawno-międzynarodowe uznanie, mimo
                    kolaboranckiego rzadu w Belgradzie. tylko, że Tito miał wszystkie karty w ręku
                    i z łatwością opanował sytuację polityczną. a czetnicy należeli do obozu
                    monarchistów (rojalistów), który reprezentowany był właśnie przez rząd na
                    emigracji...
                    co do likwidacji rodzin serbskich, byc może masz rację, szkoda tylko, że sam
                    nie masz pjęcia kto i kiedy to zrobił. w roku 1942 też nie było żadnych
                    kolaboranckich oddziałów muzułmanów z Kosowa. dopiero w roku 1943 stworzono z
                    dywizję na terenie NDH.
                    nie wiem skąd się w ludziach bierze ta jakaś przemożna chęć mnożenia zbrodni
                    jednych, a wybielania innych. Albańczycy wystarczająco gorliwie współpracowali
                    z Niemcami. a niektórzy miotają się jak pijany od ściany do sciany - od
                    titowskiej wersji historii do wielkoserbskiej...
                    • samsone Re: ech... 18.06.05, 23:05
                      Dominacja Serbow byla wynikiem zamachu stanu krala Serskiego ( chyba w roku
                      1928) i masz racje byl ten zamach przeciwko deklaracji z Lubjany z roku 1918 w
                      ktorej to ustalono zasady na ktorych mialy narody balkanskie w wspolnym panstwie
                      zyc.Ten zamach stanu i utworzenia Krolestwa Jugoslavi byl tez przyczyna tego
                      krolestwa szybkiego upadku w roku 1941.Co do Kosova, to moj tesc jako zolnierz
                      wloski, mial z tymi wypadkami jakos blizsze od nas spodkanie i zwsze az do
                      swojej smierci ( w wieku 94 lat ) wspominal dobrych serbow i musulmanskich
                      bandytow( wedlug jego darmozhjadow)
        • samsone Re: co to za brednie??? 17.06.05, 11:04
          Jak bardzo prosto, bo juz duzo wczesniej Wlosi Albanie zajeli i do Kosowa islamskich mordercow wysylali....dobrze jest tez troche historie poczytac.
          A co do serbow z Niemczami kollaborajacymi to bylo ich napewno w proporcji duzo mniej niz kosowarskich musulmanow.
          • bazyliszek_i_jego_pies Re: co to za brednie??? 17.06.05, 13:10
            samsone napisał:

            > Jak bardzo prosto, bo juz duzo wczesniej Wlosi Albanie zajeli i do Kosowa
            islam
            > skich mordercow wysylali....dobrze jest tez troche historie poczytac.

            tak, tak. pewnie cichociemnych nie? w końcu zdecyduj się - Włosi wysyłali
            Albańczyków z Albanii czy Niemcy muzułmanów z Kosowa?
            w jednym masz rację - dobrze jest trochę historię poczytać. a nawet dodam, że
            wypada też trochę z tego przeczytanego zrozumieć...
            • samsone Re: co to za brednie??? 17.06.05, 21:19
              A tak pozatym to juz od 1926 roku rzad wloski faszystow w kroacji finansowo popieral a w koncy krola Jugoslawi wiewiorki zabily.Lepiej pozwol twojemu psowi pisac, moze on bardziej poinformany jest.
              • bazyliszek_i_jego_pies Re: co to za brednie??? 18.06.05, 00:38
                samsone napisał:

                >Lepiej pozwol twojemu psowi pi
                > sac, moze on bardziej poinformany jest.

                nie chcę cię zawstydzać...
                • samsone Re: co to za brednie??? 18.06.05, 22:57
                  wlasnie pozwol mu cos napisac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka