Dodaj do ulubionych

Blair zwycięzca, Polska przegrana

19.06.05, 19:39
taaaa...
coz lepiej poklocic sie o czynsz i ustalic zdrowe warunki platnosci niz na
byle jakich warunkach, ustalic zasady, ktore pozniej nie zdadza egzaminu!!!
Takie zasady panuja np.we francji, kraj w ktorym strajk goni strajk,
komunistyczne zwiazki zawodowe maéja wplyw decydujacy na wszelkie decyzje
podejmowane przez chory rzad!!
Trudno stracimy co stracimy lecz w przyszlosci nam sie to lepiej oplaci.
Lepiej z madrym stracic niz z idiota zyskac!
Obserwuj wątek
    • dan3iger Blair może zreformować i odchudzić UE. 19.06.05, 20:58
      UE zaczyna zjadać samą siebie - jest za droga, zbyt socjalistyczna. Wielka
      Brytania ma świetne doświadczenia z likwidowaniem narośli socjalistycznych więc
      pewnie dzięki postawieniu weta na socjalistyczny budżet i swojemu przewodnictwu
      Blair będzie mógł zapoczątkować reformę finansów UE - na początek likwidację
      dopłat francuskim i innym farme tylko dlatego że nic nie robią.
      • piotr.kraczkowski UE za droga, zbyt socjalistyczna 20.06.05, 11:26
        dan3iger napisał:

        > UE zaczyna zjadać samą siebie - jest za droga, zbyt
        > socjalistyczna.

        Trzy brednie w jednym zdaniu - oczywiscie bez
        uzasadnienia, bo tych bredni nie da sie uzasadnic.
        Idealem pana sa pewnie USA i Izrael:
        Izrael egzystuje tylko dzieki temu, ze
        otrzymal od RFN blisko 200 mld. Euro.
        Socjalistyczni podatnicy USA (oczywiscie
        bez najmniejszej wiedzy o tym jak robi sie
        ich w konia) w ramach socjalistycznego
        finansowania Izraela przekazali mu ponad 140 mrd. $
        www.washington-report.org/us_aid_to_israel/index.htm
        Dlaczego socjalistyczne USA nie darowuja
        Polsce ani grosza? Po tym wszystkim co Polska
        uczynila dla USA w i po drugiej wojnie swiatowej?

        Socjalizm mirzyc mozna najlepiej subwencjonowaniem
        wlasnej gospodarki przez rzad - otoz nie ma na swiecie
        drugiej takiej gospodarki, ktora otrzymalaby od rzadu
        tyle pieniedzy co amerykanska. Deficyt budzetowy USA
        siega astronomicznych rozmiarow i jest niczym innym
        jak super socjalistycznym subwencjonowaniem
        gospodarki USA.
        Ale to nie wszystko: gospodarstwa domowe, firmy i rzad
        USA razem wziete zadluzyly sie w galaktycznej wysokosci
        na sume wieksza, niz to co USA wypracowuja w ciagu
        trzech lat - to juz nie socjalizm, lecz komunizm, bo
        USA nie sa wstanie tego splacic i stawiaja najwyrazniej na
        komunistyczne wywlaszczenie cudzoziemcow oraz na
        komunizm wojenny w postaci napasci na Irak.

        W UE jesli jakis kraj ma deficyt budzetowy wysokosci
        3%, to ma problemy z Komisjc UE. Amerykanscy komunisci
        moga sie tu tylko z niedowierzaniem smiac - w USA
        rzad zwieksza deficyt budzetowy bez zadnych ograniczen,
        a osoby prywatne zyja na kredyt tak, ze przecietny
        Europejczyk doznaje zawrotu glowy gdy czyta o tym w prasie.

        Nie inaczej komunistyczna W Brytania:
        Obok komunistycznej nomenklatury pod nazwa
        rodzina krolewska oraz kryjacej sie za systemem
        kastowym stawiajacym w cieniu slynace z kast Indie,
        wymyslili sobie Brytyjczycy, ze sfinansuja sobie
        prosperity zaciagajac kredyty pod zastaw
        nieruchomosci, ktorych ceny po prostu na papierze
        podniesli tak, ze sa warte kilkakrotnie wiecej niz
        faktycznie. Opinia komentatorow: "gdy peknie ta
        banka cen nieruchomosci, to gospodarka W Brytanii
        ulegnie zupelnemu zalamaniu"
        Biorac pod uwage, ze sektor publiczny W Brytanii
        i tak juz lezy, oczekiwac mozna prawdziwej tragedii.
        Z braku czasu przypomne tylko, ze niedawna katastrofa
        W Brytanii w postaci epidemii wsrod zwierzat
        hodowlanych kosztowala jakies 40 mrd. Euro i wynikla
        wlasnie z katastrofalnego niedorozwoju sektora
        publicznego: katastrofy komunikacji szynowej,
        umieralnosc w szpitalach tak duza, ze - w glosnej
        sprawie - posenkarka Madonna, po doswiadczeniach
        z brytyjskimi szpitalami, pojechala rodzic
        drugie dziecko do USA. Brytyjski sad odrzucil
        skarge rodzicow chorej na raka dziewczynki
        z uzasadnieniem, ze szanse sa zbyt male, by
        leczenie jej pomoglo - leczenie bylo mozliwe
        dopiero arabski milioner (ktorego syn mail poslubic
        ksiezniczke Diane, i ktory zginal z nia w wypadku)
        wylozyl kilkaset tysiecy, a reszte uzbierali czytelnicy
        gazet. Osoby starsze po prostu nie sa leczone. Itp. Itd.
        To juz nie komunizm, lecz czysta bolszewia W Brytanii
        prosze pana i prosze tu nie opowiadac brednii,
        albo potrudzic sie o uzasadnienie.

        > Wielka Brytania ma świetne doświadczenia z
        > likwidowaniem narośli socjalistycznych

        Ha, ha, ha !

        W Brytania bazuje na sektorze finansowo-bankowym,
        jest niedorozwinieta produkcyjnie, a do jej
        obywateli jeszcze nie dotarlo, ze nie sa juz
        imperium, lecz malym krajem. Brytyjczycy z zazdrosci
        patrza na Irlandczakow, ktorzy odlaczyli sie
        od W Brytanii jako biedacy, a obecnie przewyzszaja ja
        zamoznoscia. Proces odlaczanie sie Walijczykow i
        Szkotow juz sie zaczal - brytyjscy komentatorzy
        prognozuja, ze Blair, lub raczej, jak napisal The
        Economist, Bliar, jest ostatnim premierem W Brytanii.
        Niedlugo nie bedzie ani rodziny krolewskiej, ani
        W Brytanii - bedzie Anglia, Szkocja i Walia.

        Pan Bliar zostalby skazany przez Trybunal Norymberski
        na kare smierci za wojne zaczepna, za napasc na Irak.



        > więc
        > pewnie dzięki postawieniu weta na socjalistyczny budżet
        > i swojemu przewodnictwu Blair będzie mógł zapoczątkować
        > reformę finansów UE - na początek likwidację
        > dopłat francuskim i innym farme tylko dlatego że nic nie robią.

        Autor Artykulu Soltyk:

        "Rok później kryzys między Londynem a Berlinem i Paryżem pogłębił się na tle
        wojny w Iraku. Chirac zachował się jak zdrajca - stwarzał wrażenie, że poprze
        Wielką Brytanię i USA. Ale francuski szef MSZ Dominique de Villepin (dziś
        premier) upokorzył w Radzie Bezpieczeństwa ONZ szefa dyplomacji USA Colina
        Powella, a potem Chirac zapowiedział weto wobec rezolucji ONZ sankcjonującej wojnę.

        To sprawiło, że Blair musiał pójść z Bushem na wojnę wbrew opinii publicznej na
        Wyspach i bez poparcia głównych sojuszników w Europie (stanowisko Polski czy
        Hiszpanii nie miało aż takiego znaczenia)."

        Gdyby ktos chcial zarobic na stronach internetowych,
        to moglby calkiem niezle zyc z demaskowania
        syjnoistycznego robienia Polakom wody z mozgu
        przez Wyborcza.
        Blair musial isc na wojne (przypomnijmy, napasc na Irak)
        nie dlatego, ze W Brytania musi swoj bolszewizm ratowac
        komunizmem wojennym, czyli rabunkiem ropy, lecz dlatego,
        ze Chirac zmusil Blair´a... Choc ten sie bronil jak mogl,
        ze lzami w oczach, powlokl sie na wojne, biedaczyna...
        A taki brzydki The Economist, to on, prosze panstwa,
        pisze jego nazwisko jako "Bliar"... ot przykrosc czlowieka
        spotkala, tak niezasluzenie...
        Dobrze, ze mozna choc polgac na Soltyku...
        • otwarte-oko Re: Podziekowania dla Pana Kraczkowskiego 20.06.05, 13:20
          Podpisuje sie pod Panska wypowiedzia. Bardzo cenna, trafia w sedno sprawy.

          Pytanie: czy nasi kochani ziomkowie nareszcie zrozumieja co jest grane w Uni,
          jaka "role trojanskiego konia" gra Wielka Brytania?

          Artykul jest bardzo tendencyjny, jakiez to obludne ze strony autora
          stwierdzenie, ze "Blair musial pojsc z Bushem na wojne, wbrew opini publicznej
          na wyspach".

          Narod bym przeciwko wojnie, ale pudel Blair chcial podlizac sie cowboyowi
          Bushowi.
          Na tacy byla podana m.innymi EUROPA.

          Jest duzym nieporozumieniem, ze brytyjczycy sa w Europie - sa to zacieci
          wrogowie Europy i od lat robia wszystko aby zniszczyc Europe.

          I te bzdury autora artykulu : "Chirac jest zdrajca, Dominique de Vellepin
          upokorzyl Colina Powell'a".

          Zdrajca, b o byl przeciwko brudnej wojnie w Iraku, upokorzyl - bo przemowa de
          Villepina w ONZ zostala oceniona jako jedno z najswietniejszych wystapien od
          lat, na trybunie ONZ!

          "Wojna jest zlem, ktore odbiera honor, specymenowi ludzkiemu " (Fénelon, Dialog
          z umarlymi).

          Jeszcze raz dziekuje.

          Pozdrowienia
        • eurociota Kraczkowski broni świat przed syjonistami 20.06.05, 15:16
          Panie Kraczkowski mniej bełkotu o syjonistach a więcej faktów:

          "Dane statystyczne czarno na białym pokazują, który model gospodarczy sprawdza
          się w ostatnich latach lepiej - wcale nie model francuski. Dwa tygodnie temu
          dziennikarze największego hiszpańskiego dziennika "El Pais" porównali dane
          unijnego urzędu statystycznego Eurostat dotyczące najważniejszych wskaźników
          gospodarczych Wielkiej Brytanii i Francji w ostatnich ośmiu latach. Od 1996 r.
          dochody bardziej liberalnej gospodarki brytyjskiej są większe niż francuskiej.
          Licząc w jednostkach parytetu siły nabywczej, w 2004 r. Wielka Brytania
          wyprzedzała Francję o siedem punktów (118,8 wobec 111,6 pkt PPP), podczas gdy
          jeszcze w 1996 r. to Francja górowała nad Brytyjczykami o 4 pkt.

          Francuzi przegrywają też z Brytyjczykami w kwestii bezrobocia - w ub.r.
          wynosiło ono w Wielkiej Brytanii tylko 4,7 proc., podczas gdy we Francji - 9,7
          proc. (odpowiednio 8 i 11,6 proc. w 1996 r.). Jeszcze większe różnice ujawniają
          się w przypadku bezrobocia wśród osób do 25. roku życia. Dziś we Francji wynosi
          ono aż 22 proc. (sic!), w Zjednoczonym Królestwie - 12,1 proc. Tylko w jednym
          wskaźniku Francja nadal zachowuje przewagę nad Brytyjczykami: w wydajności
          mierzonej w euro na godzinę - w 2004 r. Francuzi wypracowywali 120,4 euro na
          godzinę, Brytyjczycy - 108,2 euro. Jednak różnica między obiema nacjami
          zmniejsza się szybko, a poza tym takie porównanie nie uwzględnia efektu płacy
          minimalnej. Im jest ona wyższa, tym częściej z rynku wypadają osoby mało
          wydajne. A we Francji jest ona o 100 euro większa (w 2004 r. wynosiła 1173
          euro, wobec brytyjskich 1083 euro).


        • akserm Bardzo celnie pisze p.Kraczkowski. Poziom jego 20.06.05, 16:57
          krytykantow jest godny pozalowania bo tylko ujadaja wobec oczywistych faktow.
          • czlowiek4 Re: Bardzo celnie pisze p.Kraczkowski. Poziom jeg 20.06.05, 23:26
            Atak zgorzknialych dyskutantow na p.Kraczkowskiego - nawet nie warto tego brac
            pod uwage.
            Strata czasu.
    • akserm Re: Blair zwycięzca, Polska przegrana 19.06.05, 21:02
      co bylo dla Polski lepszym rozwiazaniem, redukcja rabatu dla UK czy redukcja
      pomocy dla rolnictwa?. Dziwie sie tym , ktorzy wynosza Blaire pod niebiosa. Nie
      rozumieja, ze w koncepcji Blaire nie ma miejsca na europejska solidarnosc (vide
      fundusze strukturalne). Blair zastapilby najchetniej polityke pomocy
      biedniejszym krajom akcjami charytatywnymi (nie zobowiazuja). W jego koncepcji
      bogaci sie bogaca a biedni radza sobie jak moga przez tworzenie chinskiego
      modelu (koszary z dolara na dzien). Prosze odwiedzic Hiszpanie i zobaczy jak
      bardzo fundusze pomocowe pomogly temu krajowi.
      • skipper_ Re: Blair zwycięzca, Polska przegrana 20.06.05, 18:55
        nastepna ofiara dezinformacji i propagandy...


        akserm napisał:

        > co bylo dla Polski lepszym rozwiazaniem, redukcja rabatu dla UK czy redukcja

        tylko dla czego podatnicy w UK maja doplacac do francuskich
        rolnikow? bo to byla koncepcja czyraka...

        Blair wcale nie nawoluje do redukcji "pomocy" dla polskiego rolnictwa,
        postuluje ciecia w doplatach dla "rozwinietych"... powinno cieszyc
        to polskich rolnikow, bedzi im latwiej konkurowac z francuskimi
        i niemieckimi, ktorzy beda jechali na mniejszym "dopingu"...

        > pomocy dla rolnictwa?. Dziwie sie tym , ktorzy wynosza Blaire pod niebiosa. Nie
        > rozumieja, ze w koncepcji Blaire nie ma miejsca na europejska solidarnosc (vide
        > fundusze strukturalne). Blair zastapilby najchetniej polityke pomocy
        > biedniejszym krajom akcjami charytatywnymi (nie zobowiazuja). W jego koncepcji

        nastepne przeklamania... Blair nic nie mowil o redukcji funduszy
        strukturalnych...

        poza tym, jak na razie, to owi zwolennicy "europejskiej solidarnosci",
        solidarnie zamkneli swoje rynki pracy przed polakami, teraz staja
        na glowach, zeby zapronic polskim firmom swiadczenia uslug...

        wiec moze warto zastanowic sie, kto tutaj jest na prawde "solidarny",
        a kto ma tylko gebe pelna frazesow...


        > bogaci sie bogaca a biedni radza sobie jak moga przez tworzenie chinskiego
        > modelu (koszary z dolara na dzien). Prosze odwiedzic Hiszpanie i zobaczy jak
        > bardzo fundusze pomocowe pomogly temu krajowi.

        nie tylko fundusze strukturalne, ale i prawicowe rzady...
        polecam rowniez Irlandie... rozwiazania nawet bardziej
        radykalne, a zarazem skuteczniejsze...

    • polski_francuz Egoizm Anglii i Francji 19.06.05, 21:24
      zwyciezyl. Nikt nie wygral. Chirac chcial zawalic wine na kogos wine za swoja
      przegrana w referendum a Blair dal sie wymanewrowac nie dajac sie wymanewrowac.

      Obrzydzenie i wstret mozna tylko czuc do tych sytch gnoi, ktorzy nie maja
      zadnych hamulcow aby grac swoje male egoistyczne gierki.

      Belka i inni przywodcy nowej 10 postepili jak godni mezowie stanu, oferujac
      zmniejszenie dotacji dla swoich, tak przeciez biednych, narodow.

      Ach, rozkrecic gospodarke i stac sie niezaleznym od tego zachodniego gnojstwa,
      tak powinna byc strategia Polski na nastepnych 50 lat.

      PF
      • t324911 Re: Egoizm Anglii i Francji 19.06.05, 21:42
        Dlaczego od razu egoizm ??. Oni moga to skomentowac jako zachlannosc nowo
        przyjetych .
        • polski_francuz Re: Egoizm Anglii i Francji 19.06.05, 21:43
          Bo ich znam.

          Dlatego.

          PF
          • kropekuk Do you know Britons??? Really??? Buhahahahaha!!! 20.06.05, 15:10
            The next French know-all.;)
            • polski_francuz Znam 20.06.05, 15:38
              i wspolpracuje z nimi.

              Sa bardzo podobni do Francuzow pod wieloma wzgledami. A szczegolnosci pod
              wzgledem narodowego egoizmu.

              PF
              • kropekuk Za to ty jestes OSTATNI ALTRUISTA EU. 20.06.05, 15:43
                Za CUDZE PIENIADZE. Coz, tak najlatwiej...w Brukseli. ;)
                • polski_francuz Anglikom 20.06.05, 15:49
                  tez USA pomagalo. Za cudze pieniadze wygrali wojne i z wystartowali po niej.

                  Europejskie nie znaczy cudze!

                  PF
                  • kropekuk I UK do dzis US pozyczki wojenne splaca. Takze 20.06.05, 15:52
                    te, zaciagniete na samoloty waszych "polskich" dywizjonow RAF;) To chyba tylko
                    polski zwyczaj - pozyczyc i...uciec.
                    • polski_francuz Drogi 20.06.05, 15:55
                      kolego. Mnie bardzo malo stosunki brytyjsko-amerkanskie obchodza. I odbiegamy
                      od tematu watku.

                      A od obsmarowania Polakow to juz mamy innych specjalistow na forum.

                      Pozdr.

                      PF
                      • kropekuk Drogi...Brytyjskie autostrady powstaly PRZED 1992 20.06.05, 16:03
                        Potem to powstawaly autostrady w...Hiszpanii;)

                        PS: Typowa Polish arrogance: o GDZIE to ja niby w jakimkolwiek z moich postow w
                        tymze watkow "Polakow obsmarowalem"? Zacytuj to, prosze, bo sadze, ze
                        POWIEDZIALEM POD WASZYM ADRESEM KILKA KOMPLEMENTOW;
                        1) Ze media UK winia France, nie zas "nowych", bo ci zachowali sie i godnie, i
                        ofiarnie. Jest tez oczywiste w komentarzach, ze Polakom Brytania pueniedzy nie
                        zaluje i zalowac nie bedzie. Nb. poza traktatami Unijnymi istnieja ciagle
                        jeszcze i UMOWY BILATERALNE ;)
                        2) Ze Brytyjczycy swietnie zdaja sobie sprawe z faktu, ze to nie polskie
                        lenistwo zawazylo na polskiej biedzie, a NIEKOMPETENCJA WLADZ WSZELKIEGO
                        SZCZEBLA. I ze Polakom warto pomoc zmusic te wladze do KOMPETENCJI i
                        RACJONALNOSCI GOSPODAROWANIA. Nb. wiesz ILE juz Polska wydala z linii
                        pomocowych EU na drogi, ktorych...dalej nie ma?

                        Zaiste, "strasznie" Polakow tu "zniewazam". Jak jasna cholera!!!
                        • polski_francuz OK 20.06.05, 16:05
                          Britonie.

                          Do nastepnej potyczki.

                          Musze jeszcze troche popracowac.

                          PF
            • czlowiek4 Re: Do you know Britons??? Really??? Buhahahahaha 20.06.05, 23:28
              Intellect is not inherently important. It's our choices in how we use our
              abilities that count.

              • kropekuk A wiesz chociaz, KOGO CYTUJESZ? Watpie, Cepie;) 22.06.05, 12:56

        • maruda.r Re: Egoizm Anglii i Francji 19.06.05, 21:48
          t324911 napisał:

          > Dlaczego od razu egoizm ??. Oni moga to skomentowac jako zachlannosc nowo
          > przyjetych .

          ***************************

          Niekoniecznie. Za te pieniądze nowe kraje mogły kupować usługi i technologie od
          tych bogatszych. Więc to Blair robi sobie pod górę.

          • zigzaur Re: Egoizm Anglii i Francji 20.06.05, 00:29
            Za te pieniądze kupionoby usługi doradcze i szkoleniowe dla urzędasów.
            Przykładowo, za środki unijne polski urząd marszałkowski zorganizuje szkolenie
            swoich urzędasów w dziedzinie np. migania się od zapłaty za usługi świadczone
            przez prywatnych przedsiębiorców instytytucjom budżetowym.
            Znam parę przykładów takich szkoleń.
          • skipper_ Re: Egoizm Anglii i Francji 20.06.05, 12:14
            maruda.r napisał:


            >
            > Niekoniecznie. Za te pieniądze nowe kraje mogły kupować usługi i technologie od
            > tych bogatszych. Więc to Blair robi sobie pod górę.

            nie wiem jak chcialbys kupowac "nowe technologie" za doplaty
            do ziemi rolnej, bo na to przeznaczane sa w wypadku Polski
            srodki ze "wspolnej" polityki rolnej...

            poza tym czyrak nie proponowal zwiekszenia doplat dla Polski...
        • kropekuk Nie bredz: skomentowali jako ZACHLANNOSC FRANCY 20.06.05, 14:33
          "Nowych" nikt tu o nic nie wini, zachowaliscie sie wszyscy swietnie -
          najbiedniejsi w Unii, a chetni do redukcji wlasnych dotacji.
      • cziriklo Brawo Tony Blair! 19.06.05, 21:49
        Raczej egoizm Francji i zdrowy rozsadek Wielkiej Brytanii. Tony Blair nie ma
        pozwolenia spolecznego na rezygnacje z rabatu przy utrzymaniu wspolnej polityki
        rolnej w EU.
        Brytyjczyk placacy podatki wplaca do budzetu Uniii dokladnioe 14,5 razy wiecej
        niz Francuz, po to by w pierwszym rzedzie francuskim rolnikom zapewnic dostatni
        tryb zycia. Brytyjkczycy zgodziliby sie placic niewydolnym polskim rolnikom za
        piekne oczy (przez jakis czas), ale nie widza powodu dlaczego maja oplacac
        potezne gospodarstwa rolne Francuzow. Europa produkujac znacznie wiecej
        zywnosci niz jest rozsadne zalewa nia panstwa trzeciego swiata, ktorych rolnicy
        nie otrzymuja hojnych prezenbtow z kieszeni podatnika. Dlatego m.in.
        niesutannie trzeba pomnagac Afryce. A skoro mowa o Afryce, Francja popuiera
        skorumpowane rezimy na tym kontynencie, a tyrana i krwiopijce Mobutu przyjmnuje
        z honorami. Francja to straszna k.. na arenie miedzynarodowej (chocby ostatnie
        wyplacenie okupu terrorystom)
        • polski_francuz Drogi 19.06.05, 21:54
          kolego cziriklo, czy nie zastanowilo Cie choc troche, dlaczego ta dyskuja
          wybuchla wlasnie w tym a nie innym momencie?

          Po Non we Francji et Nee w Holandii?

          Przeciez rzeczowe argumenty Blaira juz zawszy byly sluszne. Ale wlasnie teraz
          trzeba je bylo wywlec.

          Przedyskutuj takze timing a nie tylko uzyte argumenty.

          PF
          • kropekuk Timing? To jedna z obietnic wyborczych Blaira - 20.06.05, 15:14
            NIE DOZYWIAC FRANCY KOSZTEM WLASNEGO NARODU. Wybory byly w pierwszych dniach
            maja br., a wiec KIEDY Blair mial niby obietnice wyborcze spelniac? Wykorzystal
            pierwsza nadarzajaca sie okazje. I dobrze!
            • polski_francuz Najwieksi patrioci angielscy 20.06.05, 15:48
              to ci z polskiej emigracji jak widac.

              Skomentuj jeszcze, skoro juz taki cug masz, dlaczego GB dostaje z powrotem
              kilka mld Euro zwrotu swojej wplaty.

              Zostalo to wynegocjowane przez Maggie Thatcher (I want my money back) w czasie
              jak GB szlo zle. Mieli 18 % bezrobocia itd.

              Dzisiaj idzie im lepiej, ale zwrotu nie chca dac.

              Nowa 10 potrzebuje na drogi, srodowisko itp.

              A Anglia ma to gdzies. Ten egaizm mnie wkurza i zadziwia mnie twoja reakcja
              (emigracyjnego Polaka jak sadze jak i ja). Wypinasz sie na kraj swego
              urodzenie? Udalo ci sie i jestes leszy? Takie sa twoje uczucia bo tryumfalizm
              przebija z twoich postow.

              Europa jest jesli jest solidarna a nie ma jej jak nie jest.

              A to co Francja i Anglia pokazaly w Brukseli to bylo zalosne widowisko.
              Starych, egoistycznych ciot w nieprzerwanym od 1000 lat pojedynku dawniej na
              wojska dzisiaj na slowa - tak to odebralem.

              PF

              • kropekuk Ja sie urodzilem w Heart of England. I moi starzy, 20.06.05, 15:50
                i dziadkowie, i dziadki dziadkow, tylko jedna babcia z Dublina. A wiec czekam,
                bys mnie oswiecil z laski swojej DOKAD TO I SKAD NIBY WYEMIGROWALEM? The next
                French know-all!
                • polski_francuz Re: Ja sie urodzilem w Heart of England. I moi st 20.06.05, 15:53
                  W porzadku reagujesz jak urodzony Anglik, polskojezyczny.

                  Nie jak urodzony Polak.

                  To nas rozni.

                  PF
                  • kropekuk Izwini, towariszcz,nie chatiel obidit'.... 20.06.05, 15:56

                    • polski_francuz No worries 20.06.05, 16:06
                      I have an elephant skin (of polish emigrant).

                      See you.

                      PF
                  • eva15 Re: Ja sie urodzilem w Heart of England. I moi st 20.06.05, 16:53
                    drogi Francuzie, za krotko jestes na forum, to nie wiesz. To dawna Gabi Casey,
                    Polka ktora ponoc wyyszla za Anglika, Gabi poniewaz jej mocno dokuczano,
                    przechrzcila sie na faceta i Anglika. Sama mi to w jedym z postow powiedziala.
                    Oczywiscie,teraz sie wyprze. Faktem natomiast jest, ze jej teraz mniej
                    dokuczaja.
                    • polski_francuz Ach to 20.06.05, 17:09
                      anonimowe forum. Dyskutujesz z facetem, okazuje sie ze to babka. Dyskutujesz z
                      emigrantem okazuje, ze to polskojezyczny. A w koncu, ze to jednak emigantka.

                      Problem polega na tym, ze z kazdym sie inaczej rozmawia.

                      A tu w koncu nie rozmawia z kims ale z jakas virtualna hybryda.

                      Chyba juz jestem za stary na te nowe wirtualne czasy.

                      übrigens:

                      Der Spiegel daje duze szanse Angeli Mekel. Myslisz, ze dotrwa to tak do
                      wrzesnia?

                      A ta histora z votum zaufania? Niezbyt rozumiem-Köhler moze powiedziec Nein na
                      przedwczesne wybory, jako ze Schröder ma wiekszosc w Bundestagu?

                      Wytlumacz mi prosze w prostych slowach jak widzisz te sytuacje.

                      PF
                      • eva15 Re: Ach to 20.06.05, 19:08

                        > übrigens:
                        >
                        > Der Spiegel daje duze szanse Angeli Mekel. Myslisz, ze dotrwa to tak do
                        > wrzesnia?

                        Nie chwal dnia przed zachodem slonca, Spieglu drogi. Angela M. ma rzeczywiscie
                        duze szanse, ale polega to glownie na tym, ze narod ma juz dosyc prorynkowej
                        polityki Schrödera, z czego ten sie teraz niezykle silnie wycofuje. Angela jest
                        w Niemczech Zach. malo popularna i raczej nikt nie wierzy w jej kompetencje
                        gospodarcze i miedzynarodowe). Jesli wiec Schröder dalej bedzie zrzucal z
                        siebie swoj image Genosse der Bosse i wstawial sie za tzw."zwyklym czlowiekiem"
                        to kto wie jak to wypadnie.
                        Sporo tez moga namieszac Lafontaine i Gisy - w sensie pokrasc glosy duzym
                        partiom.


                        > A ta histora z votum zaufania? Niezbyt rozumiem-Köhler moze powiedziec Nein
                        >na przedwczesne wybory, jako ze Schröder ma wiekszosc w Bundestagu?

                        Msialabym wolna chwila sie wczytac, to jest walka o przerozne niuanse prawne,
                        na szybko mogwe sie rabnac, bo sama juz sie w tym troche gubie..

                        • polski_francuz Re: Ach to 20.06.05, 19:16
                          Co do Angeli to tez tak widze. Ale moze tez tak byc, ze wszystkie männliche
                          Freunde von Angela (wpuszczajac ja na gleboka wode) sie grubo myla i ze ona
                          faktycznie zostanie kanclerzm.

                          Dlaczego tak mysle, ano bo podczas wakacji nic sie nie dzieje. I jesli Schröder
                          chce znow jakis sccop zrobic to ma malo czasu.

                          Chyba zeby powodz znow. Ale przy tym goracu, trzeba aby cale SPD zaczelo szczac
                          w gorny bieg Odry. Tzn u naszych braci Czechow. A i to by niewiele pomoglo bo
                          jest ich (czlonkow SPD)coraz mniej.

                          Nawiasem mowiac, masz racje co do zmeczenia kapitalizmem. Wladimir Iljicz bylby
                          szczesliwy, ze jest taka dobra sytuacja rewolucyjna w Niemczech.

                          mfG

                          PF

                          • czlowiek4 Przebrany polski francuz 20.06.05, 23:19
                            jak pan jest "polskim francuzem" to ja jestem chinskim mandarynem.
                            La seule différence entre un fou rire et un rire fou, c'est la camisole!
                            • polski_francuz Drogi mandarynie 21.06.05, 09:34
                              Wnosisz, jak sadze z zainteresowania niemiecka polityka? Zylem tam kilka lat i
                              mi to zostalo.

                              Il vaux mieux de ne pas se fixer sur le forum, les erreurs d'appreciation sont
                              très fréqentes. Comme la mienne avec Mme? M? Anglais de souche? émigré
                              polonais? - Kropekuk.

                              PF
                • czlowiek4 Re: Kropeluk wie wszystko 20.06.05, 23:29
                  • kropekuk Na temat Anglii i UK prawdopodobnie, a juz napewno 22.06.05, 12:55
                    o wiele wiecej nizli ty;)
      • zigzaur Re: Egoizm Anglii i Francji - kto przegrał 20.06.05, 00:26
        W Polsce przegrali ci, co liczyli, że kraj można rozwinąć cywilizacyjnie przez
        środki pomocowe z UE a nie przez krajową przedsiębiorczość.
        Czyli lewica.
        Jedynym sposobem na pokonanie dystansu cywilizacyjnego jest zaprzestanie
        zwalczania prywatnej przedsiębiorczości przez biurokrację.
      • efg Re: Egoizm Anglii i Francji 20.06.05, 09:13
        Widzę ze raz cie "poniosło". Cóż, taka jest od lat polityka czołowych krajów
        zachodu. Piekne słówka kryja trywialne treści. Licza sie tyylko rynki zbytu i
        ew. tani pracownicy w filiach Europy wschodniej. Nie wiem kiedy byłes ostatnio w
        Polsce, ale mamy zalew zachodnich hipermarketów które wyzykuja miejscowe firmy
        produkcyjne szczególnie branzy spozywczej płacac np. faktury po poł rocznej
        zwłoce, kasjerki przy kasach siedza w pampersach, a sprzedaja ostatni chłam
        (Auchan,Tesco, Real i inne).Oczywiscie zwolnienia podatkowe a zyski wypływaja do
        ich krajów.
        Korumpuja lokalnych urzedników którzy nie liczac sie z interesem innych daja
        zezwolenia na takie firmy.

        Jedyna nadzieja w zmianie warty po październiku, choc nie wiem czy nie złudna.
        • kecawy Re: Egoizm Anglii i Francji 20.06.05, 09:15
          tO NIE BAJKA TO GOSPODARKA w TEJ BAJCE SĄ WILKI I WILCZE ZAWSZE W NIEJ BYŁY
          PRAWA

          NIEZNAJĄCY SIĘ NA EKONOMI KECAW
        • kropekuk A DLACZEGO Polska nie otworzyla wlasnych 20.06.05, 15:20
          supermarketow? Kiedys Cohen (wlasciciel Tesco) mial tylko stragan na Londynskim
          rynku (po I WW - nie tak dawno) za swa odprawe z brytyjskiej armii,a Auchan to
          de facto SPOLKA BRETONSKICH DROBNYCH KUPCOW, ktorzy bodajze na poczatku lat 80-
          tych zaczeli sie zrzeszac, by dac odpor obcym hipermarketom (z zakupem od
          bretonskiego rolnictwa, z wykorzystanie zwiazkow drobnych transportowcow etc).
          Fakt "SKORUMPOWANIA LOKALNEGO URZEDNIKA" to tylko i wylacznie POLSKA WINA.
          Taki "narodowy polski charakter" - zostac miliarderem w jeden dzien i wszystko,
          nawet honor i Ojczyzna, na sprzedaz.

          Miales chamie zloty rog/Miales chamie czapke z pior...
      • kropekuk W CO sie Blair dal "wmanewrowac"? W niedoplacanie 20.06.05, 14:32
        do Unii? To de facto jedyny kraj w EU o zrownowazonym wlasnym budzecie, bez
        unijnych podporek (nie mowie o malenstwach, jak np.Luxemburg, bo nimi
        gospodarowac latwiej). To zrownowazenie budzetu kosztuje i rzad, i narod -
        kazdy, a zwlaszcza sfera budzetowa (szkolnictwo wszelkich szczebli, sluzba
        zdrowia, serwisy publiczne ze straza pozarna na czele, emeryci i rencisci etc)
        chcialby otrzymywac wiecej pieniazkow i zyc troche lepiej, ale cudow w
        gospodarce nie ma, a z pustego i Salomon nie naleje. W tej sutacji zwiekszenie
        brytyjskiej kontrybucji do pelnej wysokosci, tj. 15 krotnej wysokosci wplat
        Francuskich (sic!), byloby ze strony Blaira bardzo nie fair wobec wlasnego
        narodu: "Wy oszczedzajcie po to, by Francuzi mogli zyc od was lepiej, by mogli
        sobie pohulac na wasz rachunek." Podobnie jest z Holendrami - TEZ SA KARANI ZA
        WLASNA GOSPODARNOSC NAJWIEKSZYMI NA GLOWE KONTRYBUCJAMI NA RZECZ UNII. Toz to
        przeciez postawienie na glowie nie tylko ekonomii, ale i psychologii
        spolecznej!!! Oraz zlamanie wszelkich zasad sprawiedliwosci i Boskiej, i
        ludzkiej. Innymi slowy: ISTNA UNIJNA BOLSZEWIA, SPRZYJAJACA MARNOWANIU
        PIENIEDZY.
        Krotko mowiac: najwyzszy czas wiazania w Unii dotacji z reformami
        gospodarczymi - dostajesz szmal tylko jesli chcesz u siebie cos w jakiej
        dziedzinie zmienic na lepsze, ale nie po to by sobie lepiej pozyc (tj. w
        praktyce by zadowolic lud dotowana kielbasa i przetrwac do kolejnych wyborow).
        Najwyzszy czas, by z funduszy Unii pieniadze szly NA WEDKI, NIE ZAS NA RYBY!!!
        I mam ogromna nadzieje, ze Brytania wlasnie te sprawe zdola przeforsowac w
        czasie swego unijnego "dyzuru", bo inaczej UNIA SIE ROZLECI Z TYCH SAMYCH
        POWODOW, Z JAKICH ROZPADL SIE ZWIAZEK SOWIECKI.
        Nie oznacza to straty Polski - wrecz przeciwnie: Brytania nie ma zludzen, ze
        polska bieda nie wynika z polskiego lenistwa (bo przeciez pracuje tu tylko
        legalnie i na STALYCH KONTRAKTACH prawie 140.000 Polakow - ze o nielegalach i
        sezonowycj nie wspomne, wystarczajaco duzo, by wiedziec do czego sa zdolni),
        ale z NIEGOSPODARNOSCI WLADZ WSZELKIEGO SZCZEBLA. I...moze w koncu i w Polsce
        bedzie normalnie: wladze beda sie musialy zmienic na wladze KOMPETENTNE, bo
        inaczej lud te wladze zmiecie czy to rewolucyjnie, czy ewolucyjnie.
    • maruda.r Re: Blair zwycięzca, Polska przegrana 19.06.05, 21:46

      To sprawiło, że Blair musiał pójść z Bushem na wojnę wbrew opinii publicznej na
      Wyspach i bez poparcia głównych sojuszników w Europie (stanowisko Polski czy
      Hiszpanii nie miało aż takiego znaczenia).

      *****************************

      W jaki sposób Chirac i Schroeder urabiali opinię publiczna na Wyspach?

      Wprowadzili Blaira w błąd w sprawie BMR?

    • marcus_crassus owca syta i wilk caly ;))) a moze odwrotnie :) 19.06.05, 21:51
      upokorzono francje w zamian za co francja zablokuje przyjecie turcji :))))

      to bylo warte pare milionow :)

      wygrala europa :)))) i powinnismy w ramach europejskiej solidarnosci to zrozumiec :))
      • polski_francuz Mozg prozny 19.06.05, 21:56
        i posty niezrozumiale.

        Pisz na temat a nie glupoty z laski swojej;

        PG
        • marcus_crassus raczej nie mozg prozny ale czyrakowata glupota 19.06.05, 21:58
          wyrabala sie o europejska podloge :) przy gromkich oklaskach gapiow :)

          bylo siedziec cicho czyrak :)))

          piekne zakonczenie tej historii - najwieksza kompromitacja francji stetryczalego napoleonika :))

          a to-to sie ze stanami mierzylo do zawodow :)
          • polski_francuz I mozg 19.06.05, 22:02
            prozny i glupota Chiraka.

            Ale temu drugiemu moge dokopac dopiero w 2007 (wybory prezydencie we Francji) a
            glupoty tego pierwszego musze czytac regularnie na FS.

            PF
            • marcus_crassus i vice versa :) 19.06.05, 22:06
              ale nie wiem czemu sie katujesz. ja np cie nie czytuje i sie nie skarze :)
              • polski_francuz Re: i vice versa :) 19.06.05, 22:11
                No to przestan komentowac moje posty. I nie rozumiesz i cie to nieobchodzi.

                Zostan wierny glupim i pierwszym komentarzom kazdego artykulu w GW.

                Kazdy ma swoja specjalnosc.

                Zostan wierny Twojej.


                PF
                • marcus_crassus bzik? :) 19.06.05, 22:14
                  kto kogo skomentowal filucie?? ja ciebie filucie czy filut mnie??

                  ostatnio rowniez pajacyku to ty mnie komentowales.

                  otrzezwiej.chiracbusters baranku jak widze wyprowadzili cie z rownowagi :D
                  • polski_francuz Sluchaj 19.06.05, 22:17
                    kolego. Tu jest watek nt. budzetu Europy i dlacego nie zostal uchwalony.

                    A nie o Arabach.

                    Proponuje abys stad splynal.

                    Co Ty na to?

                    I sial Twoje modrosci na innych watkach.

                    A wiec albo pisz na temat albo won!

                    PF

                    • marcus_crassus jestes chory umyslowo??? 19.06.05, 22:22
                      jak dotad jedyna osoba piszaca o arabach jestes ty.

                      chiracbusters nie tylko rzucili Ci sie na mozg, ale calkowicie cie wyprowadzili z rownowagi psycholku :)

                      www.eurojihad.org/displayarticle707.html
                      uwielbiam tego pana.obserwuje jego degrengolade od jego poddrygow o irak..potem wybrzeze kosci sloniowej gdzie wojsko frqancuskie dalo totalnie ciala a teraz to :)))

                      uwielbiam czyraka - zatytulowal bym ten rodzial - czlowiek ktory upokorzyl francje...

                      i to-to sie z bushem do zawodow stawialo :D

                      • polski_francuz Bardzo dobrze 19.06.05, 22:29
                        zacznijmy od poczatku.

                        Jaki jest zwiazek miedzy przyjeciem Turcji (lub nie) do Europy a glosowanie na
                        budzetem. I pozycja Toni Blaira w tej sprawie

                        Taki byl bowiem twoj pierwszy wpis na tym forum.

                        PF

                        • marcus_crassus przeczytaj artykul pod ktorym sie produkujesz 19.06.05, 22:30
                          to zrozumiesz. a nie sie rzucasz jak francuska zaba po forum
                          • polski_francuz Alez 19.06.05, 22:38
                            kolego. Nie tylko ten artykul przeczytalem ale rowniez wysluchalem tego
                            wieczora wypowiedz p. Douste Blasy min. d/s Zagranicnych Francji.

                            I ponawiam putanie: jaki jest zwiazek miedzy dyskusja nad budzetem EU 2007-2013
                            a przystapieniem Turcji do Europy.

                            Ale bardzo prosze na temat.

                            PF
                            • marcus_crassus przeczytaj artykul. ten watek jest komentarzem 19.06.05, 22:59
                              do jego tresci. nie chce mi sie z toba gadasz.bredzisz od rzeczy
                              • polski_francuz Pierwszy 19.06.05, 23:10
                                wpis stachanowca (zawsze pierwszy!) forumowego brzmial:

                                "upokorzono francje w zamian za co francja zablokuje przyjecie turcji :))))

                                to bylo warte pare milionow :)"

                                No ciagle staramy sie zrozumiec jaki jest zwiazek miedzy przyjeciem Turcji do
                                EU a dyskusja nad jej budzetm. Taki jest temat watku.

                                A zamiast odpowiedzi mamy albo wyzwiska albo uniki.

                                Dlaczego?

                                PF




                                • schlagbaum Re: Pierwszy 20.06.05, 06:30
                                  polski_francuz napisał:

                                  > wpis stachanowca (zawsze pierwszy!) forumowego brzmial:
                                  >
                                  > "upokorzono francje w zamian za co francja zablokuje przyjecie turcji :))))
                                  >
                                  > to bylo warte pare milionow :)"
                                  >
                                  > No ciagle staramy sie zrozumiec jaki jest zwiazek miedzy przyjeciem Turcji do
                                  > EU a dyskusja nad jej budzetm. Taki jest temat watku.
                                  >
                                  > A zamiast odpowiedzi mamy albo wyzwiska albo uniki.
                                  >
                                  > Dlaczego?
                                  >
                                  > PF
                                  >
                                  >
                                  >
                                  >
                                  Dlatego, ze wybrales sobie takiego rozmowce.
                                  Jeszcze nie zauwazyles z kim masz do czynienia ?
                                • marcus_crassus Re: Pierwszy 20.06.05, 06:44
                                  a)przeczytaj artykul. jesli masz problemy z czytaniem twoj biznes. tam jest ten problem poruszony.

                                  b)ze ty chcesz sobie porozmawiac malo mnie interesuje. do statusu "rozmowcy" trzeba dorosnac. jak ktos napisze najpierw kilkanascie bzdur i bzdetow a potem raptem chce mu sie "dyskutowac" to jego sprawa. mnie to juz malo interesuje
                                  • manny_ramirez Marucs opanuj sie 20.06.05, 18:37
                                    zaczyna mi sie wydawac ze cos powaznie utrudnia Ci ostatnio proces myslowy.
                                    Czyzby sukces portalu poszedl do glowy???
                                    Bo takie ataki na francuza ani nie sa niczym podparte ani nie dodaja absolutnie
                                    nic do dyskusji
                                • piotr.kraczkowski To nie stachanowiec lecz syjonista 20.06.05, 12:03
                                  Pan nie rozumie:

                                  Izrael, USA i W Brytania napadly
                                  na Irak, min. po to, by iracka
                                  ropa po raz pierwszy polynella do
                                  Izraela.
                                  Francja odmowila wziecia udzialu
                                  w tej wojne zaczepnej i
                                  stad syjonisci w forach na calym swiecie,
                                  nie tylko w Polsce, atakuja Chirac´a,
                                  zaköladaj strony internetowe oczerniajace
                                  Arabow jednostronna propaganda itp. itd.

                                  Chirac chce niezaleznosci wojskowej
                                  i zywnosciowej Francji i wie, ze
                                  np. Polska dziala w UE jako agent USA
                                  choc na szkode narodu polskiego.
                                  Jednoczesnie wie, ze nie bedzie latwo
                                  obronic Euro przed atakami USA i W Brytanii,
                                  wiec jest w sytuacji, w ktorej obiektywnie
                                  rzecz biorac wzmacnianie Francji na koszt
                                  UE sluzy UE. Niestety tak jest, bo Polacy
                                  dopuscili, by paru karierowiczow z PZPR
                                  urzadzalo sie prywatnie na koszt setek
                                  miliardow strat dla Polski.
                                  Jak inna opcje ma w takiej sytuacji Francja?
                                  Tylko wzmacnianiem Francji jako podstawy UE
                                  mozna UE uratowac.
                                  Gdyby Polacy (i inni) jako narod nie dawali
                                  sie robic w konia, to mozna by rozkladac
                                  odpowiedzialnosc za UE na iwecej krajow
                                  i wowczas zachowanie Francji byloby egoizmem.

                                  Przypominam:
                                  Polacy biora nadal udzial w odrzuconej
                                  przez papieza Polaka hanibnej i zbrodniczej
                                  napasci na Irak (ktora zle sie skonczy),
                                  a W Brytnainia nie przytapila do strefy Euro,
                                  bo stawia na zycie na koszt swiata w ramach
                                  imperium dolara.

                                  Egoizm Francji jest niestety obiektywnie
                                  uzasadniony tym, ze projekt UE jest
                                  zagrozony przez glupote narodow czlonkowskich
                                  UE, takich jak Polacy, ktorzy np. daja sie do tego
                                  stopnia oglupiac, ze wierza np. Michnikowi, ze
                                  Poilska jest cos USA dluzna za druga wojne swiatowa
                                  i powojnie, podczas gdy jest zupelnie na odwrot.
                                  Dopoki Polacy daja sobie wmawiac takie brednie,
                                  dopoty Francja nie ma w Polakach rzeczywistych
                                  partnerow.
                                  Egoizm Francji sluzy samym Polakom, bo na dluzsza
                                  mete chroni ich przed sprowadzeniem przez prase
                                  w rodzaju Wyborczej czy Wprost na poziom
                                  utrzymywanych w niewiedzy i glupocie "obywateli"
                                  USA czy W Brytanii.
                                  Przeciez do Brytyjczykow (dzieki brytyjskim mediom)
                                  nie dotarlo jeszcze, ze ich imperium juz nie istnieje,
                                  i ze bylo zbrodnia, a nie blogoslawienstwem dla
                                  ludzkosci, jak utrzumuej np. brytyjski historyk
                                  Davis we Wprost.
                                  (Davis twierdzi, ze Brytyjczycy kolonizowali
                                  np. Afrykanow, bo ci nie potrafili sie
                                  sami rzadzic, a pomija, co sie dzialo, gdy
                                  jakas kolonia, np. pozniejsze USA, chciala sie rzadzic
                                  sama)

                                  polski_francuz napisał:

                                  > wpis stachanowca (zawsze pierwszy!) forumowego brzmial:
                                  >
                                  > "upokorzono francje w zamian za co francja zablokuje przyjecie turcji :))))
                                  >
                                  > to bylo warte pare milionow :)"
                                  >
                                  > No ciagle staramy sie zrozumiec jaki jest zwiazek miedzy przyjeciem Turcji do
                                  > EU a dyskusja nad jej budzetm. Taki jest temat watku.
                                  >
                                  > A zamiast odpowiedzi mamy albo wyzwiska albo uniki.
                                  >
                                  > Dlaczego?
                                  >
                                  > PF
                                  • skipper_ Re: To nie stachanowiec lecz syjonista 20.06.05, 12:37
                                    piotr.kraczkowski napisał:

                                    > Pan nie rozumie:
                                    >
                                    > Izrael, USA i W Brytania napadly
                                    > na Irak, min. po to, by iracka
                                    > ropa po raz pierwszy polynella do
                                    > Izraela.
                                    i ile tej ropy plynie teraz tam?
                                    i jakim rurociagiem?

                                    zastanow sie zanim zaczniesz swoje lewackie
                                    bzdury wypisywac...

                                    > Francja odmowila wziecia udzialu
                                    > w tej wojne zaczepnej i

                                    francja (niemcy zreszta tez) bronila
                                    saddama tylko i wylacznie dla tego,
                                    iz robila z nim interesy, sprzedajac mu bron,
                                    technologie chemiczne (do produkcji broni
                                    masowego razenia)
                                    czyrak wiedzial dokladnie, ze koniec saddama
                                    rowna sie koniec handelku...


                                    > Chirac chce niezaleznosci wojskowej
                                    > i zywnosciowej Francji i wie, ze

                                    hehehe i przez to zada zwiekszenia doplat
                                    dla swoich rolnikow? zastanow sie, o ile potrafisz...

                                    jak rolnicy, ktorzy bez 10 mld euro rocznie
                                    z budzetu UE maja byc niezalezni?

                                    > np. Polska dziala w UE jako agent USA
                                    > choc na szkode narodu polskiego.

                                    a co w/g ciebie jest dzialaniem w interesie
                                    Polski? przyjazn z francja i niemcami, ktorzy
                                    nawet nie chca wposcic do siebie Polakow?

                                    > Jednoczesnie wie, ze nie bedzie latwo
                                    > obronic Euro przed atakami USA i W Brytanii,

                                    o czym ty piszesz? zdaje sie sam juz nie wiesz...
                                    od kiedy czyrak broni euro?? jak na razie
                                    to zajmuje sie "psuciem" euro...
                                    francja (i niemcy tez) juz poraz kolejny
                                    z rzedu nie spelniaja wymogow odnosnie deficytu
                                    i powinny byc wyrzucone ze strefy euro...

                                    > wiec jest w sytuacji, w ktorej obiektywnie
                                    > rzecz biorac wzmacnianie Francji na koszt
                                    > UE sluzy UE. Niestety tak jest, bo Polacy

                                    ??? niby jak? wszyscy pracuja, a francuzi
                                    odpoczywaja, by byc silnymi??

                                    to zupelnie jak w rwpg, wszyscy robili,
                                    zsrr zjadal...

                                    > Jak inna opcje ma w takiej sytuacji Francja?
                                    > Tylko wzmacnianiem Francji jako podstawy UE
                                    > mozna UE uratowac.

                                    jestem chyba jakis inny, bo za cholere nie moge
                                    tego zrozumiec, moglbys mi to wyjasnic?

                                    > Gdyby Polacy (i inni) jako narod nie dawali
                                    > sie robic w konia, to mozna by rozkladac
                                    > odpowiedzialnosc za UE na iwecej krajow
                                    > i wowczas zachowanie Francji byloby egoizmem.

                                    chwileczke, za co odpowiedzialnosc?
                                    i jak rozkladac? o czym ty piszesz?


                                    > a W Brytnainia nie przytapila do strefy Euro,
                                    > bo stawia na zycie na koszt swiata w ramach
                                    > imperium dolara.

                                    mozesz wytlumaczyc jak niby to sie odbywa
                                    w/g ciebie?

                                    i niby czemu UK mialaby wprowadzac u siebie
                                    slaba walute, nad ktora nie mialaby zadnej
                                    kontroli? i imie milosci do francji moze?


                                    > Egoizm Francji jest niestety obiektywnie
                                    > uzasadniony tym, ze projekt UE jest
                                    > zagrozony przez glupote narodow czlonkowskich

                                    tak, bardzo glupie te narody, bo nie chca zgodzic sie
                                    na "swiatla role przewodnia" dueciku francja-niemcy,
                                    bo do tego eurokonstytucja sprowadzala sie...

                                    > UE, takich jak Polacy, ktorzy np. daja sie do tego
                                    > stopnia oglupiac, ze wierza np. Michnikowi, ze

                                    jak na razie to michnik i GW jest jednym z centrow
                                    "walki" o konstytucje...
                                    moze koles skonczysz z haselkami i zaczniesz cos
                                    opartego na faktach pisac?

                                    > Poilska jest cos USA dluzna za druga wojne swiatowa
                                    > i powojnie, podczas gdy jest zupelnie na odwrot.

                                    jak na razie nikt takicj bzdur nie propaguje,
                                    poza milosnikami putina, ktory uparcie twierdzi,
                                    ze powinnismy okazywac wdziecznosc zsrr za "wyzwolenie"...

                                    > Egoizm Francji sluzy samym Polakom, bo na dluzsza
                                    > mete chroni ich przed sprowadzeniem przez prase
                                    > w rodzaju Wyborczej czy Wprost na poziom
                                    > utrzymywanych w niewiedzy i glupocie "obywateli"
                                    > USA czy W Brytanii.

                                    tak tak... tylko, ze ci "utrzymywani" w glupocie
                                    obywatele zyja na duzo wyzszym poziomie, niz
                                    "oswieceni" francuzi, czy niemcy, nie musza obawiac sie
                                    o prace itd...

                                    poza tym ciebie nie trzeba "utrzymywac" w glupocie...
                                    wystarczy poczytac twoje brednie...

                                    > Przeciez do Brytyjczykow (dzieki brytyjskim mediom)
                                    > nie dotarlo jeszcze, ze ich imperium juz nie istnieje,

                                    u... skad takie wiadomosci? byles kiedys w UK?


                                    • piotr.kraczkowski Re: To nie stachanowiec lecz syjonista 20.06.05, 14:17
                                      skipper_ napisał:

                                      > piotr.kraczkowski napisał:
                                      >
                                      > > Pan nie rozumie:
                                      > >
                                      > > Izrael, USA i W Brytania napadly
                                      > > na Irak, min. po to, by iracka
                                      > > ropa po raz pierwszy polynella do
                                      > > Izraela.
                                      > i ile tej ropy plynie teraz tam?
                                      > i jakim rurociagiem?

                                      Czy Izrael juz okrada Irak z ropy, czy tez
                                      irackie AK jest w stanie temu zapobiedz,
                                      tego nie wiem.
                                      Faktem jest, ze od ok. 1947r. do 2003, a chyba
                                      nawet do dzis, Irak jest w stanie wojny z
                                      Izraelem i do 2003 rurociag Mossul-Kirkuk,
                                      ktory chca (moz juz sie to im udalo)
                                      uruchomic Izraelczycy, byl przez Irak
                                      zamkniety.

                                      > zastanow sie zanim zaczniesz swoje lewackie
                                      > bzdury wypisywac...

                                      pustoslowie...

                                      > > Francja odmowila wziecia udzialu
                                      > > w tej wojne zaczepnej i
                                      >
                                      > francja (niemcy zreszta tez) bronila
                                      > saddama tylko i wylacznie dla tego,
                                      > iz robila z nim interesy, sprzedajac mu bron,
                                      > technologie chemiczne (do produkcji broni
                                      > masowego razenia)

                                      Siwieta naiwnosci ! I aby to ukryc przed swiatem
                                      USA podzielily Rade Bezpieczenstwa ONZ na
                                      "doroslych" i na "dzieci" ocenzurowujac
                                      liste firm, ktore zaopatrywaly Husseina,
                                      liste ktorej zarzadal ONZ i ktora Hussein
                                      dostarczyl! Nie prosze pana, glownym zaopatrzeniowcem
                                      Husseina byly firmy USA. Tak samo jak Hitler
                                      nie moglby prowadzic swych wojen bez
                                      amerykanskiego zaopatrzenia.
                                      Dlaczego USA pozwolily, by liste Husseina
                                      mogli przeczytac tylko stali czlonkowie
                                      Rady Bezpieczenstwa ONZ, choc to tylko lista
                                      firm-zaopatrzeniowcow Iraku?
                                      • eurociota suche fakty kontra bełkot Kraczkowskiego 20.06.05, 15:17
                                        Dane statystyczne czarno na białym pokazują, który model gospodarczy sprawdza
                                        się w ostatnich latach lepiej - wcale nie model francuski. Dwa tygodnie temu
                                        dziennikarze największego hiszpańskiego dziennika "El Pais" porównali dane
                                        unijnego urzędu statystycznego Eurostat dotyczące najważniejszych wskaźników
                                        gospodarczych Wielkiej Brytanii i Francji w ostatnich ośmiu latach. Od 1996 r.
                                        dochody bardziej liberalnej gospodarki brytyjskiej są większe niż francuskiej.
                                        Licząc w jednostkach parytetu siły nabywczej, w 2004 r. Wielka Brytania
                                        wyprzedzała Francję o siedem punktów (118,8 wobec 111,6 pkt PPP), podczas gdy
                                        jeszcze w 1996 r. to Francja górowała nad Brytyjczykami o 4 pkt.

                                        Francuzi przegrywają też z Brytyjczykami w kwestii bezrobocia - w ub.r.
                                        wynosiło ono w Wielkiej Brytanii tylko 4,7 proc., podczas gdy we Francji - 9,7
                                        proc. (odpowiednio 8 i 11,6 proc. w 1996 r.). Jeszcze większe różnice ujawniają
                                        się w przypadku bezrobocia wśród osób do 25. roku życia. Dziś we Francji wynosi
                                        ono aż 22 proc. (sic!), w Zjednoczonym Królestwie - 12,1 proc. Tylko w jednym
                                        wskaźniku Francja nadal zachowuje przewagę nad Brytyjczykami: w wydajności
                                        mierzonej w euro na godzinę - w 2004 r. Francuzi wypracowywali 120,4 euro na
                                        godzinę, Brytyjczycy - 108,2 euro. Jednak różnica między obiema nacjami
                                        zmniejsza się szybko, a poza tym takie porównanie nie uwzględnia efektu płacy
                                        minimalnej. Im jest ona wyższa, tym częściej z rynku wypadają osoby mało
                                        wydajne. A we Francji jest ona o 100 euro większa (w 2004 r. wynosiła 1173
                                        euro, wobec brytyjskich 1083 euro).
                                        • piotr.kraczkowski Re: suche fakty kontra bełkot Kraczkowskiego 20.06.05, 15:54
                                          Zalozmy, ze panskie dane bylyby prawdziwe.
                                          Prosze zwrocic uwage, ze sa one bardzo
                                          ulotne, krotkookresowe. W Brytania doprowadzila
                                          do katastrofy swege sektora publicznego i
                                          pieniadze na jego utrzymanie wlozyla w sektor
                                          prywatny. Dodatkowo sztucznie podniosla ceny
                                          nieruchomosci i wyplacila kredyty bez pokrycia.
                                          Taki manewr moze dac krotkookresowo efekty,
                                          ktore na panu robia tak duze wrazenie.

                                          Analiza dlugookresowa powie panu, ze
                                          szanse maja tylko kraje opierajace swa gospodarke
                                          na wiedzy, a wiec min. na solidnym sektorze publicznym.
                                          Francja ma dwa razy wiecej robotow przemyslowych
                                          na zatrudnionego niz GB:
                                          www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm#rob
                                          I to jest wskaznik dlugookresowy, to wskaznik
                                          godpodarki opartej na wiedzy.
                                          GB ma dwa znakomite uniwersytety i katastrofe
                                          szkolnictwa dla calego narodu.
                                          Wynika to fatalnej ideologii elit GB,
                                          ktore kieruja sie swym egoizmem na koszt reszty
                                          narodu. To musi doprowadzic do przegranej
                                          w sytuacji, gdy o powodzeniu kraju decyduje
                                          poziom wyksztalcenia nie tylko elity, ale i calego
                                          narodu. W gospodarce opartej na wiedzy wygrywa
                                          dlugookresowo spoleczenstwo egalitarne, takie jak
                                          np. francuskie.
                                          USA i GB nie maja na dluzsza mete najmniejszej
                                          szansy - zakladajac, ze nie bedzie wojny.
                                          Nawet ich napasc na rope Iraku wyjdzie im bokiem, bo
                                          Islam sie obroni, a Fraancja, RFN i reszta UE
                                          uniezaleznia sie od ropy na tyle, ze sobie poradza.
                                          Francja wie to doskonale i dlatego ma energie
                                          atomowa, a RFN alternatywna. Za 20 lat gospodarki
                                          USA i GB w najlepszym przypadku beda energetycznie
                                          neutralne, tzn. to co zlupily w Iraku straca swa
                                          rozrzutnoscia i tkwieniem w ropie. Francja i RFN
                                          beda juz z ropy wychodzic, a proces wychodzenia
                                          przyspieszy ich rozwoj.
                                          Ale USA i GB sa same sobie winne.

                                          eurociota napisała:

                                          > Dane statystyczne czarno na białym pokazują, który model gospodarczy sprawdza
                                          > się w ostatnich latach lepiej - wcale nie model francuski. Dwa tygodnie temu
                                          > dziennikarze największego hiszpańskiego dziennika "El Pais" porównali dane
                                          > unijnego urzędu statystycznego Eurostat dotyczące najważniejszych wskaźników
                                          > gospodarczych Wielkiej Brytanii i Francji w ostatnich ośmiu latach. Od 1996 r.
                                          > dochody bardziej liberalnej gospodarki brytyjskiej są większe niż francuskiej.
                                          > Licząc w jednostkach parytetu siły nabywczej, w 2004 r. Wielka Brytania
                                          > wyprzedzała Francję o siedem punktów (118,8 wobec 111,6 pkt PPP), podczas gdy
                                          > jeszcze w 1996 r. to Francja górowała nad Brytyjczykami o 4 pkt.
                                          >
                                          > Francuzi przegrywają też z Brytyjczykami w kwestii bezrobocia - w ub.r.
                                          > wynosiło ono w Wielkiej Brytanii tylko 4,7 proc., podczas gdy we Francji - 9,7
                                          > proc. (odpowiednio 8 i 11,6 proc. w 1996 r.). Jeszcze większe różnice ujawniają
                                          >
                                          > się w przypadku bezrobocia wśród osób do 25. roku życia. Dziś we Francji wynosi
                                          >
                                          > ono aż 22 proc. (sic!), w Zjednoczonym Królestwie - 12,1 proc. Tylko w jednym
                                          > wskaźniku Francja nadal zachowuje przewagę nad Brytyjczykami: w wydajności
                                          > mierzonej w euro na godzinę - w 2004 r. Francuzi wypracowywali 120,4 euro na
                                          > godzinę, Brytyjczycy - 108,2 euro. Jednak różnica między obiema nacjami
                                          > zmniejsza się szybko, a poza tym takie porównanie nie uwzględnia efektu płacy
                                          > minimalnej. Im jest ona wyższa, tym częściej z rynku wypadają osoby mało
                                          > wydajne. A we Francji jest ona o 100 euro większa (w 2004 r. wynosiła 1173
                                          > euro, wobec brytyjskich 1083 euro).
                                          • eurociota Osiem bzdur Pana Kraczkowskiego 20.06.05, 17:14
                                            1."Zalozmy, ze panskie dane bylyby prawdziwe"

                                            ..a dlaczego miałyby być nieprawdziwe ? Ma Pan podane źródła - proszę sprawdzić,
                                            jesli się Panu nie chce to proszę poszukać w dzisiejszej gazecie to znich
                                            pochodzą te dane.

                                            2. Dlaczego nazywane Pan dane obejmujące ostatnie 9 lat danymi krótkookresowymi,
                                            czy to celowe przekłamanie czy po prostu brak podstawoej wiedzy.

                                            3. Dane te są wyznacznikiem pewnego trendu, który oznacza powiększanie przewagi
                                            Wlk. Brytanii w wyżej wymienionych dziedzinach więc Pana słowa o długookresowej
                                            przewadze gospodarki Francji sa bardzo nieprzekonujące.

                                            4."...szanse maja tylko kraje opierajace swa gospodarke na wiedzy" -

                                            Poziom wydatków we Francji na naukę od lat jest b ardzo niski a częśc naukowców
                                            emigruje do tak znienawidzonej przez Pana Ameryki aby tam robic karierę".
                                            Oto link do artykułu o tym:
                                            serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,1956271.html
                                            5. "roboty przemysłowe" - bardzo dziwny wyznacznik rozwoju danej gospodarki w
                                            dodatku namiętnie cytowany we wszystkich Pana wypowiedziach. Innych rzeczowych
                                            faktów brak ?

                                            6."USA i GB nie maja na dluzsza mete najmniejszej szansy...";

                                            jesli dobrze Pan poszuka to zobaczy Pan, że od końca lat 60-tych podobni Panu
                                            wizjonerzy wróżą upadek USA; jak na razie ten kraj upada więc od lat 35 i trzyma
                                            się zadziwiająco mocno.

                                            7."Francja wie to doskonale i dlatego ma energie atomowa, a RFN alternatywna.."

                                            A czy USA nie ma energii atomowej i cóż to za tajemniczą energie alternatywną ma
                                            RFN? Węgiel ?!

                                            8."Francja i RFN beda juz z ropy wychodzic"

                                            To znaczy kiedy mają zamiar z tej ropy wychodzić bo z tego co mi wiadomo to jak
                                            na razie w badaniach nad alternatywnymi źródłami energii prym wiedzie USA (vide
                                            napęd hybrydowy)
                                            • piotr.kraczkowski Re: Osiem bzdur Pana Kraczkowskiego 22.06.05, 11:34
                                              eurociota napisała:

                                              > 1."Zalozmy, ze panskie dane bylyby prawdziwe"
                                              >
                                              > ..a dlaczego miałyby być nieprawdziwe ? Ma Pan podane źródła - proszę
                                              > sprawdzić, jesli się Panu nie chce to proszę poszukać w dzisiejszej
                                              > gazecie to znich pochodzą te dane.

                                              He, he, he... dane z polskiej gazety uznaje pan za wiarygodne?
                                              z jakiej? moze z Wprost (stek neoliberalnych, proamerykanskich i
                                              syjonistycznych bredni) lub syjonistycznej Wyborczej?
                                              Grecja oszukala caly swiat falszujac dane statystyczne aby
                                              zostac przyjeta do strefy Euro - niby czemu W Brytania nie mialaby
                                              oszukac w innych statystykach? Nazwisko Blair brytyjski The Economist
                                              napisal jako "Bliar" (Bklamca) a oglupieni Brytyjczycy (finansuja kaste
                                              prozniakow o nazwie rodzina krolewska) wybrali ponownie Bliara pomimo ze
                                              ich oszukal, wpakowal w haniebna i zbrodnicza wojne, nie naprawil
                                              sektora publicznego i zamiast programu i jego realizacji ma tylko
                                              propagandowe tricki - dlaczegoz mialbym wierzyc brytyjskim statystykom
                                              wiecej niz brytyjskim danym, ze Hussein moze napasc na USA w 45 minut
                                              bronia masowego razenia? Pan wyraznie nie wie, na jakim swiecie pan zyje.

                                              > 2. Dlaczego nazywane Pan dane obejmujące ostatnie 9 lat danymi
                                              > krótkookresowymi czy to celowe przekłamanie czy po prostu
                                              > brak podstawoej wiedzy.

                                              Bo sa to dane "krotkookresowe" jesli porownuje sie walory
                                              dwoch modeli gospodarczych - szczegolnie w okresie przelomowym,
                                              gdy istnieje jeszcze gospodarka tradycyjna i rownolegle powstaje
                                              gospodarka oparta na wiedzy (na poczatku cyklu zyciowego udzial
                                              kosztow jest szczegolnie wysoki).

                                              > 3. Dane te są wyznacznikiem pewnego trendu, który oznacza
                                              > powiększanie przewagi Wlk. Brytanii w wyżej wymienionych
                                              > dziedzinach więc Pana słowa o długookresowej
                                              > przewadze gospodarki Francji sa bardzo nieprzekonujące.

                                              patrz wyzej

                                              > 4."...szanse maja tylko kraje opierajace swa gospodarke na wiedzy" -
                                              >
                                              > Poziom wydatków we Francji na naukę od lat jest bardzo niski a
                                              > częśc naukowców emigruje do tak znienawidzonej przez Pana Ameryki
                                              > aby tam robic karierę".

                                              Wskaznikiem obiektywnym jest tu ilosc naukowcow na 1000 zatrudnionych
                                              w produkcji:
                                              W Brytania ma ok. 5,54, a Francja 6,14 (patrz Abb. 9 pod
                                              ponizszym URL), wydatki na nauke Francja wydawala w 2000 roku
                                              na glowe 65 dolarow wiecej nig W Brytania (Abb 7) oraz liczba
                                              robotow na 100.000 zatrudnionych - Francja ma prawie dwa razy
                                              tyle co W Brytania:
                                              www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm#rob
                                              Jesli chodzi o nienawisc, to ocenia pan innych
                                              wg siebie. Jesli chodzi o mnie, to zywie niechec
                                              do politycznego i spolecznego lajdactwa - takze gdy
                                              widze je w USA.

                                              > Oto link do artykułu o tym:
                                              > serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,1956271.html

                                              > 5. "roboty przemysłowe" - bardzo dziwny wyznacznik rozwoju danej gospodarki w
                                              > dodatku namiętnie cytowany we wszystkich Pana wypowiedziach. Innych rzeczowych
                                              > faktów brak ?

                                              Wskaznik ten jest przed Polakami ukrywany przez syjonistyczna
                                              gazete Michnika i przez syjonistyczne Wprost, oraz przez
                                              armie agentow z czasow PRL, ktorych Michnik przeobrazil
                                              zrecznie w "swoich" agentow, w innych gazetach.
                                              W Polsce ukrywa sie katastrofalny stan gospodarki USA
                                              i WBrytanii aby uniknac zdemaskowania agenturalnego
                                              charakteru polskiej polityki panstwowej.

                                              Faktow rzeczowych jest oczywisci wiele, ale
                                              ten szczegolnie latwo rozbija w puch
                                              ta cala apologetyke bredni o USA, przy pomocy
                                              ktorych wyrywa sie Polakom wolnosc i demokracje.

                                              > 6."USA i GB nie maja na dluzsza mete najmniejszej szansy...";
                                              >
                                              > jesli dobrze Pan poszuka to zobaczy Pan, że od końca lat
                                              > 60-tych podobni Panu wizjonerzy wróżą upadek USA; jak na
                                              > razie ten kraj upada więc od lat 35 i trzyma się zadziwiająco
                                              > mocno.

                                              Ile mozna sie osmieszac? Przepowiednie byly bardzo mocno
                                              uzasadnione. Pomylka polegala na tym, ze nie przewidziano, ze
                                              USA (wszystkie podmioty gospodarcze lacznie) odwleka swoj
                                              upadek zadluzajac sie do wielkosc trzy razy wiekszej od tego
                                              co USA wypracowuja w ciagu roku.

                                              > 7."Francja wie to doskonale i dlatego ma energie atomowa, a RFN alternatywna.."
                                              >
                                              > A czy USA nie ma energii atomowej i cóż to za tajemniczą energie
                                              > alternatywną ma RFN? Węgiel ?!

                                              Najwieksza na swiecie elektornia sloneczna istnieje w RFN
                                              i masowo rozija sie nastepne plus elektrownie wodne, wiatr,
                                              bio masa itp. USA maja elektownie atomowe, ale maja tez
                                              klimat, ktory wymusza wieksze zuzycie energii na ogrzewanie
                                              i chlodzenie oraz masowe marnotrwastwo ropy w komunikacji.
                                              Oraz zacofane sieci przesylania energii - stad niedawne
                                              wylaczenie z sieci wielkich miast USA.

                                              > 8."Francja i RFN beda juz z ropy wychodzic"
                                              >
                                              > To znaczy kiedy mają zamiar z tej ropy wychodzić bo z
                                              > tego co mi wiadomo to jak na razie w badaniach nad
                                              > alternatywnymi źródłami energii prym wiedzie USA (vide
                                              > napęd hybrydowy)

                                              Liczy sie masa, a masa to oparcie aut USA o technologie
                                              zuzywajaca dwa razy tyle ropy co auta w UE. I do tego benzyne,
                                              a w UE diesel. Nie sie pan nie obawia, w UE na czas pojawia sie
                                              wszystkie technologie jaki trzeba. To nie USA...
                                              • piotr.kraczkowski Re: Osiem bzdur Pana Kraczkowskiego 22.06.05, 11:49
                                                Prosze sobie popatrzyc tez na wzrost plac
                                                brutto w USA za lata 1967-1997 w porownaiu
                                                do wzrostu zyskow wlascicieli kapitalu:
                                                www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm#18a
                                                place w USA wzrosly w 30 lat o ok. 3% !!!!! - wg
                                                amerykanskiego konserwatysty pana Kevina Pillips´a.
                                                Nic dziwnego, ze taki system podoba sie wlascicielowi
                                                Wprost, panu Krolowi, ktory wlasnie cos takiego zyczy
                                                swym czytelnikom - czy mozna wiecej pogardzac swym
                                                wlasnym czytelnikiem?

                                                W RFN place brutto wzrosyl w ostatnich 20 latach o 350%,
                                                a pomoc spoleczna o 450% !!!! I RFN eksportuje
                                                wiecej niz USA pomimo, ze jest ludnosciowo prawie 4 razy
                                                mniejsza. Na dodatek w USA rzad masowo, jak w bolszewizmie,
                                                dodtuje swa gospodarke poprzez sektor wojskowy i USA wyszly z
                                                wojny wzmocnione gospodarczo, a RFN byla wojna zniszczona.
                                                A pan gaworzy o przewadze modelu USA nad spoleczna
                                                gospodarka rynkowa... Ot sila propagandy robiacej ludziom
                                                wode z mozgu... I jeszcze sie pan rzuca... :-)
                                    • piotr.kraczkowski Re: To nie stachanowiec lecz syjonista 20.06.05, 15:33
                                      skipper_ napisał:

                                      > piotr.kraczkowski napisał:

                                      > > Chirac chce niezaleznosci wojskowej
                                      > > i zywnosciowej Francji i wie, ze
                                      >
                                      > hehehe i przez to zada zwiekszenia doplat
                                      > dla swoich rolnikow? zastanow sie, o ile potrafisz...

                                      Nie widzi pan zwiazku miedy doplatami dla rolnikow
                                      i niezaleznoscia zywnosciowa?

                                      > jak rolnicy, ktorzy bez 10 mld euro rocznie
                                      > z budzetu UE maja byc niezalezni?

                                      Sa mniej niezalezni, niz rolnictwo
                                      z 10 mrd. Euro dotacji.

                                      > > np. Polska dziala w UE jako agent USA
                                      > > choc na szkode narodu polskiego.
                                      >
                                      > a co w/g ciebie jest dzialaniem w interesie
                                      > Polski? przyjazn z francja i niemcami, ktorzy
                                      > nawet nie chca wposcic do siebie Polakow?

                                      Sprawa z Francja i RFN jest bardzo trudna,
                                      ale rozwiazywalna. Z USA i GB jest
                                      beznadziejna.
                                      Miliony Polakow zyly calymi latami w RFN
                                      z pomocy socjalnej RFN czekajac na
                                      dlasza emigracje do Kanady itd., na rozstrzygniecie
                                      ich lipnych wnioskow o uznanie za Niemcow lub
                                      za przsladowanych z przyczyn politycznych.
                                      Obecnie kazdy Polak jedzie do UE bez wizy.
                                      Zwiekszenie pomocy UE dla Polski jest sprawa do
                                      wywalczenia w ramach UE. Od USA nie otrzyma
                                      Polska nic - przeciwnie, Polacy finansuja USA, bo
                                      poprzez dolara USA opodatkowaly caly swiat,
                                      w tym Polakow.

                                      > > Jednoczesnie wie, ze nie bedzie latwo
                                      > > obronic Euro przed atakami USA i W Brytanii,
                                      >
                                      > o czym ty piszesz? zdaje sie sam juz nie wiesz...
                                      > od kiedy czyrak broni euro?? jak na razie
                                      > to zajmuje sie "psuciem" euro...
                                      > francja (i niemcy tez) juz poraz kolejny
                                      > z rzedu nie spelniaja wymogow odnosnie deficytu
                                      > i powinny byc wyrzucone ze strefy euro...

                                      To kwestia wykladni. Ekonomicznie jest tak, ze
                                      ta granica 3% jest przyjeta bez jakiegos specjalnego
                                      ekonomicznego uzasadnienia. Rownie dobrze mozna
                                      bylo przyjac 4% i nie byloby dzis problemu.

                                      > > wiec jest w sytuacji, w ktorej obiektywnie
                                      > > rzecz biorac wzmacnianie Francji na koszt
                                      > > UE sluzy UE. Niestety tak jest, bo Polacy
                                      >
                                      > ??? niby jak? wszyscy pracuja, a francuzi
                                      > odpoczywaja, by byc silnymi??
                                      > to zupelnie jak w rwpg, wszyscy robili,
                                      > zsrr zjadal...

                                      To wynik glupoty Polakow, ktorzy dopuscili
                                      rzady bylych karierowiczow z PZPR, dla ktorych
                                      ani w PRL, ani w teraz Polska sie nie liczyla:
                                      chcieli i chca tylko jednego: prywatnego
                                      wzbogacenia sie kosztem narodu.

                                      > > Jak inna opcje ma w takiej sytuacji Francja?
                                      > > Tylko wzmacnianiem Francji jako podstawy UE
                                      > > mozna UE uratowac.
                                      >
                                      > jestem chyba jakis inny, bo za cholere nie moge
                                      > tego zrozumiec, moglbys mi to wyjasnic?

                                      UE i Euro spoczywaja na barkach
                                      Francji i RFN - to oba kraje
                                      ponosza najwieksze ryzyko i najwiecej
                                      straca, jesli UE i Euro sie zalamia.
                                      W wypadku sytuacji jak swa glupota wytworzyli
                                      Polacy, interes Francji i RFN jest
                                      interesem UE, bo Polska UE szkodzi. Gdy UE
                                      nie moze polegac na panstwach czlonkowskich
                                      Musi polegac na jej glownych filarach:
                                      Francji i RFN. Odpowiednio do tego ksztaltuja
                                      sie finanse.

                                      > > Gdyby Polacy (i inni) jako narod nie dawali
                                      > > sie robic w konia, to mozna by rozkladac
                                      > > odpowiedzialnosc za UE na iwecej krajow
                                      > > i wowczas zachowanie Francji byloby egoizmem.
                                      >
                                      > chwileczke, za co odpowiedzialnosc?
                                      > i jak rozkladac? o czym ty piszesz?

                                      Odpowiedzialnosc za UE. Rozkladanie polega na
                                      masowym kupowaniu zbednej dla Polakow
                                      broni od USA i Izraela, oraz Boeingow -
                                      za pieniadze otrzymane od UE.
                                      Oraz udzial w haniebnej i zbrodniczej
                                      napasci na Irak. Oraz szpiegowanie przeciw
                                      UE a dla USA:
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=521&w=13943052&a=13957918
                                      > > a W Brytnainia nie przytapila do strefy Euro,
                                      > > bo stawia na zycie na koszt swiata w ramach
                                      > > imperium dolara.
                                      >
                                      > mozesz wytlumaczyc jak niby to sie odbywa
                                      > w/g ciebie?

                                      Poprzez rynki fiansowe, na ktorych W Brytania
                                      wyjatkowo mocno sie ustawila. Prosze poczytac
                                      o znaczeniu sektora bankowo-finansowego dla
                                      W Brytanii w porownaniu z reszta UE.

                                      > i niby czemu UK mialaby wprowadzac u siebie
                                      > slaba walute, nad ktora nie mialaby zadnej
                                      > kontroli? i imie milosci do francji moze?

                                      1 Euro jest wart 1,20 do 1,40 $. To wg pana
                                      slaba waluta? Waluta jest wystarczajaco
                                      silna. Niby dlaczego W Brytania mialby miec
                                      wiecej kontroli na Euro niz pozostale
                                      kraje UE? Euro jest kontrolowany przez
                                      Eur. Bank Centralny. UE przyjela Euro
                                      nie z milosci do Francji, ale by relizowac
                                      wspolny i solidarny projekt UE.

                                      > > Egoizm Francji jest niestety obiektywnie
                                      > > uzasadniony tym, ze projekt UE jest
                                      > > zagrozony przez glupote narodow czlonkowskich
                                      >
                                      > tak, bardzo glupie te narody, bo nie chca zgodzic sie
                                      > na "swiatla role przewodnia" dueciku francja-niemcy,
                                      > bo do tego eurokonstytucja sprowadzala sie...

                                      goloslowie rodem z Londynu i Waszyngtonu.

                                      > > UE, takich jak Polacy, ktorzy np. daja sie do tego
                                      > > stopnia oglupiac, ze wierza np. Michnikowi, ze

                                      > jak na razie to michnik i GW jest jednym z centrow
                                      > "walki" o konstytucje...
                                      > moze koles skonczysz z haselkami i zaczniesz cos
                                      > opartego na faktach pisac?

                                      Za UE sa w Polsce takze politycy, ktorzy ja jako
                                      agenci USA zwalczaja. GW i Michnik sa tak naprawde
                                      tylko za jednym: za syjonizmem. Zadna syjonisytczna
                                      gazeta nie powie wprost, ze ostatecznie liczy sie dla
                                      niej tylko syjonizm, a przy okazji USA. Przeciwnie
                                      - interesy syjonizmu i USA przedstawiaja jako
                                      interesy danego kraju, jako obiektywnie, strategicznie,
                                      dlugookresowo sluszne i dla danego narodu korzystne.

                                      Michnik nie powiedzial nigdy, ze nie nalezy otwierac
                                      teczek, bo ich niepublikowanie oddaje bylych agentow
                                      PRL´u w rece USA i Izraela, lecz jakies tam inne
                                      preteksty. Gdyby wystapil przeciw UE to jego
                                      propaganda na rzecz Izraela i USA bylaby mniej
                                      wiarygodna. Jesli jednak pan popatrzy dokladniej,
                                      to odkryje pan schemat z niemieckiej Die Zeit,
                                      ktorej syjonistyczny wydawca pan Joffe takze
                                      niby jest za UE, ale tak naprawde za Izraelem
                                      i USA. I Michnik i Joffe oczywiscie poparli
                                      napasc na Irak, bo niby szkodziloby to UE,
                                      gdyby nie podporzadkowala sie USA itp.
                                      Teraz Die Zeit przekonuje Niemcow, ze
                                      zdecydowanie lewicowy byly minister finansow
                                      w rzadzie kanclerza Schrödera lewicowcem nie
                                      jest...

                                      Michnik wmawia Polakom, ze maja dlug u USA
                                      za druga wojne swiatowa i powojnie, choc
                                      jest dokladnie na odwrot itp.

                                      > > Poilska jest cos USA dluzna za druga wojne swiatowa
                                      > > i powojnie, podczas gdy jest zupelnie na odwrot.
                                      >
                                      > jak na razie nikt takicj bzdur nie propaguje,
                                      > poza milosnikami putina, ktory uparcie twierdzi,
                                      > ze powinnismy okazywac wdziecznosc zsrr za "wyzwolenie"...

                                      pisze pan nieprawde. Prosze poczytac, co pisal
                                      Michnik jako uzasadnienie napasci na Irak:
                                      ze mamy dlug u USA. Wprost i GW sa odpowiedzialne
                                      za to, ze Polacy poszli na hanibna wojne wspolnie
                                      z USA a wbrew woli Papieza-Polaka.

                                      > > Egoizm Francji sluzy samym Polakom, bo na dluzsza
                                      > > mete chroni ich przed sprowadzeniem przez prase
                                      > > w rodzaju Wyborczej czy Wprost na poziom
                                      > > utrzymywanych w niewiedzy i glupocie "obywateli"
                                      > > USA czy W Brytanii.
                                      >
                                      > tak tak... tylko, ze ci "utrzymywani" w glupocie
                                      > obywatele zyja na duzo wyzszym poziomie, niz
                                      > "oswieceni" francuzi, czy niemcy, nie musza obawiac sie
                                      > o prace itd...

                                      Nominalnie Amerykanie zyja na tym samym poziomie
                                      co Niemcy. Realnie, to bogactwo w RFN jest dzielone
                                      o wiele bardziej rownomiernie niz w USA, a wiec
                                      przecietny Niemiec jest bogatszy od przecietnego
                                      Amerykanina.
                                  • otwarte-oko Re: Dziekuje Panie Kraczkowski 20.06.05, 13:28
                                    Podpisuje sie rekami i "nogami".
                                    Aby tylko nasi kochani dyskutancji zrozumieli, w jakim sa bledzie.

                                    Pozdrowienia
                                  • sebastian64 Żałosne wypociny 20.06.05, 14:06
                                    Nie da się tego czytać. Amerykani, syjoniści,Izrael, spisek republikanów, znowu
                                    syjoniści, kapitalistyczna Wlk. Brytania i znowu syjoniści, kryptokomuniści w
                                    USA itd.... Bzdura goni bzdurę, za całe zło na świecie odpowiedzialni są
                                    podstępnisyjoniści (i pewnie cykliści).

                                    Rozumiem, że można być trochę w lewo albo trochę w prawo natomiast Pan Panie
                                    Kraczkowski masz tak zwichrowany światopogląd, że sprawiasz wrażenie człowieka,
                                    który rano wstaje i sprawdza czy w szafie nie ma syjonistów.
                                    • piotr.kraczkowski Re: Żałosne wypociny 20.06.05, 16:02
                                      Pisze pan puste goloslowie, dlatego bez
                                      cytatu z mojej wypowiedzi.

                                      Ale przypomne panu:
                                      Syjonisci rozpoczeli swa agresje na
                                      Palestynczykow w ok. 1896 roku i do dzis,
                                      pomimo ich mordow i wypedzen i terroru,
                                      i wojen sie im nie udalo pokonac
                                      Palestynczykow.

                                      Praktycznie co dzien jest jakas wiadomosc
                                      z Izraela, malego kraju syjonistow.
                                      To nie rzuca sie panu w oczy, nieprawdaz?
                                      To stale okupowanie wiadomosci przez syjonistow,
                                      przez kraik wielkosci Wielkopolski i kilku
                                      milionach mieszkancow...

                                      sebastian64 napisał:

                                      > Nie da się tego czytać. Amerykani, syjoniści,Izrael, spisek republikanów, znowu
                                      >
                                      > syjoniści, kapitalistyczna Wlk. Brytania i znowu syjoniści, kryptokomuniści w
                                      > USA itd.... Bzdura goni bzdurę, za całe zło na świecie odpowiedzialni są
                                      > podstępnisyjoniści (i pewnie cykliści).
                                      >
                                      > Rozumiem, że można być trochę w lewo albo trochę w prawo natomiast Pan Panie
                                      > Kraczkowski masz tak zwichrowany światopogląd, że sprawiasz wrażenie człowieka,
                                      >
                                      > który rano wstaje i sprawdza czy w szafie nie ma syjonistów.
                                      • sebastian64 Re: Żałosne wypociny 20.06.05, 17:25
                                        "Praktycznie co dzien jest jakas wiadomosc z Izraela, malego kraju syjonistow"

                                        Oto kolejna wiadomość z dzisiaj o strasznym syjoniśćie i biednym Palestyńczyku:

                                        20.6.Jeroziloma (PAP/Reuters) - Jeden Izraelczyk zginął, a drugi został ranny w
                                        poniedziałek na Zachodnim Brzegu Jordanu, gdy napastnicy, najprawdopodobniej
                                        palestyńscy, ostrzelali ich samochód[...]

                                        Zadowolony żydofobie ?
                                        • piotr.kraczkowski Re: Żałosne wypociny 20.06.05, 20:32
                                          Co za brednie pan znowu wypisuje?
                                          Od kiedy Izraelczycy to Zydzi?
                                          Izralelczycy, ktorzy bija
                                          Zydow i traktuja ich pradem elektrycznym?
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=25406787&a=25446801
                                          sebastian64 napisał:

                                          > "Praktycznie co dzien jest jakas wiadomosc z Izraela, malego kraju syjonistow"
                                          >
                                          > Oto kolejna wiadomość z dzisiaj o strasznym syjoniśćie i biednym Palestyńczyku:
                                          >
                                          > 20.6.Jeroziloma (PAP/Reuters) - Jeden Izraelczyk zginął, a drugi został ranny w
                                          > poniedziałek na Zachodnim Brzegu Jordanu, gdy napastnicy, najprawdopodobniej
                                          > palestyńscy, ostrzelali ich samochód[...]
                                          >
                                          > Zadowolony żydofobie ?
                                          • sebastian64 nie odwracaj kota ogonem 20.06.05, 21:00
                                            Izraelczyk do którego się strzela to nie Żyd
                                            Natomiast Izraelczyk, który strzela to Żyd

                                            Pękna filozofia a jaka pokrętne

                                            I proszę mi tu nie dawać odnośników do swoich załosnych wypocin...nie mam
                                            zamiaru ich czytać
                                            • piotr.kraczkowski Re: nie odwracaj kota ogonem 22.06.05, 12:19
                                              sebastian64 napisał:

                                              > Izraelczyk do którego się strzela to nie Żyd
                                              > Natomiast Izraelczyk, który strzela to Żyd
                                              >
                                              > Pękna filozofia a jaka pokrętne
                                              >
                                              > I proszę mi tu nie dawać odnośników do swoich załosnych wypocin...nie mam
                                              > zamiaru ich czytać

                                              No, gdzie napisalem, ze jakikolwiek
                                              "Izraelczyk to Zyd" ??


                                              Sprawa jest prosta: Izraelczycy wiedza doskonale, ze
                                              nie mieli prawa zajmowac ziemi Palestynczykow, i ze
                                              mogli im ich ziemie zarabowac tylko terrorem, ktory
                                              wg Izraela jest moralny, gdy jest to terror izraelski,
                                              a nie moralny, gdy mikroskopijna czastka tego izraelskiego
                                              terroru wroci do Izraela jako terror palestynski.

                                              Agresor morduje, obronca zabija - Izrael jest agresorem
                                              od ok. 1896 roku, od zbrojnego naplywu syjonistow do Palestyny
                                              i od powstania syjonistycznego planu wymordowania i wypedzenia
                                              mieszkancow Palestyny, planu znanego ze zjazdow syjonistycznych
                                              w np. Bazylei, w Szajcarii. Palestynczycy sie bronia, tak jak
                                              Polacy bronili sie przed zaborcami.

                                              Kazdy cywil Izraela nosi bron i jest rezerwista armii Izraela.
                                              Na dodatek cywile Izraela sa glownodowodzacymi i rozkazodawcami
                                              armii Izraela. Palestynczycy maja prawo ich zabijac w samoobronie
                                              uciskanego narodu, ktory walczy o swa godnosc
                                              czlowieka i wolnosc. Za smierc izraeslkich dzieci i innych
                                              Izraleczykow niezdolnych do zrozumienia sytuacji odpowiadaja
                                              dorosli Izraelczycy.
        • schlagbaum Re: Mozg prozny 19.06.05, 22:14
          polski_francuz napisał:

          > i posty niezrozumiale.
          >
          > Pisz na temat a nie glupoty z laski swojej;
          >
          > PG

          To jeden z tych, ktorzy na zlosc mamie odmrazaja uszy.

          Boli Cie to ?

          Takich jest niestety w Polsce dosc duzo dlatego jest jak jest.
          • polski_francuz Re: Mozg prozny 19.06.05, 22:19
            Sa momenty, ze jestem spolegliwy i sa momenty, ze cos mnie wkurza. Egoizm
            Blaira i Chiraka mnie wkurzyl.

            I reszta to collateral losses.

            Voilà

            PF
    • naf-naf Re: Blair zwycięzca, Polska przegrana 19.06.05, 22:03
      Blair "narodowym egoista"? To bardzo brzydkie! Czy i kiedy zacznie sie wzorowac na altruizmie Belki? A i jakby chcial, to nie potrafi! Bo mialby rezygnowac ze SWOICH pieniedzy, Belka zas- z przydzielonych...
      • polski_francuz Nie sa to 19.06.05, 22:08
        pieniadze Blaira. A wygrac walke z dziadami z Europy wschodniej o to jest
        wielkie zwyciestwo wylenialego i zglupialego brytyjskiego lwa.

        Kiedys umieli wygrywac z Hitlerem.

        Zeszli na dziady.

        Egoistyczne dziady.

        PF
        • naf-naf Re: Nie sa to 19.06.05, 22:36
          To stary dylemat! Biednemu altruizm przychodzi latwiej, nieprawdaz? Bogactwo zas oburza!
          • polski_francuz Masz 19.06.05, 22:41
            racje. Ale to inny temat. Bardziej z Dostojewskiego.

            I Francja i Anglia korzystaly z planu Marshalla po wojnie i korzystaja i
            obecnie z rynkow zbytu w nowej Europie.

            Wierz mi bo tych egoistow znam. zasluguje aby im do d.. nakopac. I tyle.

            PF

        • skipper_ Re: Nie sa to 20.06.05, 12:52
          polski_francuz napisał:

          > pieniadze Blaira. A wygrac walke z dziadami z Europy wschodniej o to jest
          > wielkie zwyciestwo wylenialego i zglupialego brytyjskiego lwa.

          jak na razie to Blair sprzeciwial sie sponsorowaniu francuskich
          rolnikow za pieniadze brytyjskich podatnikow...

          pieprzeniem glupot jest pisanie, ze Polska mogla cos
          zyskac dzieki czyrakowi...

          zyskac moglaby, gdyby zajeto sie zreformowaniem
          "wpolnej" polityki rolnej i obcieciem czesci wsparcia
          dla juz dostatecznie "wspartych" francuskich i niemieckich
          rolnikow, a ropoczeciem wspierania, tych, ktorzy
          zaczynaja sie rozwijac...

          tyle, ze ten niby propolski czyrak upiera sie
          przy niezmienianiu wpr do 2013...

    • wasylzly Blair i WB to wielka przegrana w Unii 19.06.05, 22:38
      no coz tu dodac, WB nigdy nie miala znaczenia na kontynencie i nie bedzie miala, ze wzgedu na uwarunkowania histroryczne i zacofanie socjalno-gospodarcze. WB jest i byl obca idea Unii Europejskiej, korzystali z uprzywilejowanych rabatow, nigdy nie mieli udziali w wprowadzneiu unii monetarnej.

      Slabaosc WB objawia sie w totalnym osamotnienu w Europie, nie liczac innych drobnych panstw, ktore nigdy nie odgrywaly strategiczenj roli w Europie / Dania, Holandia, Szewcja /, a wiec i nie maja do zapronowania jakiej wizji, czy czegos co upowaznialoby ich do wiadacej roli w UE.

      A wiec o co chodzi Brytyjczykom? Chodzi o typowa, na wzor amerykanski zadyme, "mam przywileje, nie mam zamiaru ustapic ani na krok", tu pokazala sie butnosc i arogancja, ktora znamy z okresu kampani irackiej, jak falszowanie danych, falszowanie, faktow, oskarzanie innych o fiasko budzetu. Nawet kraje, ktore w koncu czesciowo poparly WB, to byli sojusznicy z kampani irackiej. Blair , okreslil swoja mglista wizje, jako Europe wolnego rynku, amerykanskie, pol-feudalne warunki pracy, Europe, gdzie nie ma miejsca dla slabych, chorych, bez kapitalu, dla krajowych firm. Ma to byc wolna gra sil gieldy i spekulantow, ktorzy nie produkuja, ale maja wplyw na gospodarke kazdego kraju.
      Jaka Europe chca Niemcy i Francja, solidarna, z pomoca dla krajow rozwijajacych sie, Europe rownych szans i wyrownaia poziomow dobrobytu.
      I ta Europa musi wygrac i wygra, czy sie to podoba, obycm duchowi europejskimu silom, czy nie. UE nie upadla i nie zginela, to jeszcze jeden sprawdzian solidarnosci w Unii, ktore zdaly wszystkie nowe kraje, popierajac budzet i Konstytucje. One maja wielka szanse zastapic WB i jej "sprzymierzencow" w nowej Unii, gdzie nie potrzeba egoistow i rozwalaczy. Ida na swiat ciezkie, kryzysowe czasy, tylko w zwartej, skonsolidowanej grupe "na dobre i na zle" mozemy je dla naszego dobra przetrwac. WB nam w tym nie pomogla i nie pomoze, sa nam winni 60 miliardow Euro.




      • skipper_ Re: Blair i WB to wielka przegrana w Unii 20.06.05, 13:40
        wasylzly napisał:

        > no coz tu dodac, WB nigdy nie miala znaczenia na kontynencie i nie bedzie miala
        > , ze wzgedu na uwarunkowania histroryczne i zacofanie socjalno-gospodarcze. WB

        hehehe nastepny, ktory zyje w swiecie urojen i iluzji, a jakakolwiek
        wiedza historyczna oraz ekonomiczna jest mu obca...
        o tym "braku znaczenia na kontynencie" nie bede nawet pisal,
        bo kazde dziecko po szkole podstawowej, jesli uwazalo na historii
        posiada wystarczajaca wiedze na ten temat...

        co do "zacofania socjalno-gospodarczego", pare danych ponizej:

        dochod "na glowe" w $:

        Countries 1999 2001 2003
        France 24,400.00 22,880.00 24,730.00
        Germany 25,730.00 23,670.00 25,270.00
        Poland 4,270.00 4,530.00 5,280.00
        United Kingdom 24,140.00 25,310.00 28,320.00
        United States 32,270.00 34,760.00 37,870.00


        wzrost gospodarczy w %:

        Countries 1999 2001 2003
        France 3.21 2.10 0.47
        Germany 2.05 0.85 -0.10
        Poland 4.10 1.02 3.75
        United Kingdom 2.80 2.13 2.22
        United States 4.49 0.52 3.10


        defityt budzetowy w %:

        Countries 1999 2001 2003
        France -1.96 -1.67 -4.25
        Germany -1.27 -1.52 -3.72
        Poland -2.40 -5.18 ..
        United Kingdom 1.15 0.81 ..
        United States .. 0.49 -3.74

        mam kontynuowac?

        > jest i byl obca idea Unii Europejskiej, korzystali z uprzywilejowanych rabatow,
        > nigdy nie mieli udziali w wprowadzneiu unii monetarnej.

        jakich przywilejow? maja tylko "rabat" odnosnie skaldki
        na polityke rolna...
        poza tym sa drugim po niemczech platnikiem netto
        do unijnego budzetu, wplacaja tam netto 2.5 raza wiecej
        niz francja...


        > Slabaosc WB objawia sie w totalnym osamotnienu w Europie, nie liczac innych dro
        > bnych panstw, ktore nigdy nie odgrywaly strategiczenj roli w Europie / Dania, H
        > olandia, Szewcja /, a wiec i nie maja do zapronowania jakiej wizji, czy czegos
        > co upowaznialoby ich do wiadacej roli w UE.

        proponuje jaknajszybsza wizyte u psychiatry celem podjecia
        natychmiastowego leczenia halucynacji oraz paranoi...


        > A wiec o co chodzi Brytyjczykom? Chodzi o typowa, na wzor amerykanski zadyme, "
        > mam przywileje, nie mam zamiaru ustapic ani na krok", tu pokazala sie butnosc i

        nastepny, ktory nie zna "historii" tego "konfliktu" a piane bije...
        zaczelo sie od akatku czyraka na "rabat", na koniec Blair
        zaproponowal redukcje "rabatu" pod warunkiem rozpoczecia
        rozmow w sprawie zmian we "wpolnej" polityce rolnej, tak aby
        byla ona faktycznie "wspolna", spotkalo sie to z "cieplym"
        przyjeciem ze strony czyraka krzyczacego "zadnych zmian do 2013,
        UK dawac kase na francuskich rolnikow"...


        > czesciowo poparly WB, to byli sojusznicy z kampani irackiej. Blair , okreslil
        > swoja mglista wizje, jako Europe wolnego rynku, amerykanskie, pol-feudalne waru
        > nki pracy, Europe, gdzie nie ma miejsca dla slabych, chorych, bez kapitalu, dla

        byles kiedys w UK? wiesz jakie tu panuja warunki pracy?

        nie, to zamknij sie i przestan pieprzyc glupoty...
        tak sie sklada, ze mieszkam i pracuje w UK i jedno co moge powiedziec,
        to poiom plac jest tu na znacznie wyzszym poziomie niz w Polsce,
        i to nie w "przeliczeniu" ale w tym ile sie zarabia w porownaniu
        z kosztami zycia... tu nie trzeba wszytskiego wydawac i czekac
        zaciskajac pasa "do 1szego"...


        > Jaka Europe chca Niemcy i Francja, solidarna, z pomoca dla krajow rozwijajacych

        hehehe ciekawe... ile to pomocy francja i niemcy udzielaja?
        i ladnie "pomogaja" szczelnie zamykajac swoje rynki przed
        produktami, uslugami oraz pracownikami z krajow swierzo przyjetych...

        poza tym przeanalizuj dane, kotre podalem wyzej... zeby pomagac,
        trzeba miec z czego... na razie francja i niemcy zwijaja sie...

        > sie, Europe rownych szans i wyrownaia poziomow dobrobytu.

        wlasnie Europa rownych szans - jak to ma sie do okresow
        przejsciowych, ktore nas obowiazuja wobec francji i niemiec???

        > I ta Europa musi wygrac i wygra, czy sie to podoba, obycm duchowi europejskimu
        > silom, czy nie. UE nie upadla i nie zginela, to jeszcze jeden sprawdzian solida
        > rnosci w Unii, ktore zdaly wszystkie nowe kraje, popierajac budzet i Konstytucj

        przeczytales ta konstytucje? zapewnia ona wladze duetowi
        francja-niemcy, zadnej solidarnosci tam nie ma...
        (po za sloganami) solidarnosci byloby na tyle, na ile
        niemcy z francja uznaliby za stosowne...
        a ile solidarnosci uwazaja za stosowne widac po tym jak
        zaciekle pronia sie przed konkurencja Polski np...

        > dobra przetrwac. WB nam w tym nie pomogla i nie pomoze, sa nam winni 60 miliar
        > dow Euro.

        niby na podstawie czego?
        • zygfryd.okrutny Re: Blair i WB to wielka przegrana w Unii 20.06.05, 14:22
          a co to za bajeczki z tymi danymi?? moge ci podac dane Mozambiku, tam zyja najlepiej oczywiscie na papierze, te deficyty dochody, ktore tu podajesz sa psu na bude i tak samo robili komunisci, ktorzy na papierze byli 10 potega swiata. Ale do rzeczy. Faktem jest ze BRD jest mistrzem swiata w eksporcie, faktem jest ze Francja jest switowym potentatem produkcji zywnosci, faktem jest ze Euro jest najpotezniejsza waluta switowa, faktem jest ze Unia ma 400 milionow mieszkancow, ktorzy chca budzetu, wposlnej przyszlosci, co wobec nich znacza jakies karly historii jak WB ?
          Co do swiatlej historii i znaczenia WB na swiecie, mozna tylko wspomniec jej brutalna i pelna ofiar poliytke niewolnictwa i kolonializmu, ktory odzywa na wyspie,
          co potwierdza agresja i w Iraku, bylej koloni angielskiej.
    • picard2 Re: UE a sprawa angielska-(bis) 19.06.05, 23:06
      Przed paru godzinami odpowiadalem na forum GW na podobny temat podkreslajac ze
      mimo oceanow bzdur mozna tu zawsze znalesc rozsadne i trafne wypowiedzi jak
      naprzyklad posty redagowane przez "ewa15".
      Do tych postow a szegolnie do artykulu p.Soltyka pozwalam sobie dodac kilka uwag
      historycznych:
      -Anglia w swoim imieniu i w imieniu Stanow Zjednoczonych zawsze sie opierala
      organizacji Europy w jakiejkolwiek formie ekonomicznej socjalnej czy
      politycznej.
      -W grupie pieciu panstw zalozycieli Europy nie bylo Anglji ktorej de Gaulle
      niepozwolil na zadne specjalne traktaty.
      -Wiedzac dobrze ze wpolnota "wegla i stali" Roberta Schumana miala prowadzic
      do Europy Federalnej Panstw-Narodow Brytyjczycy wymogli na nastepcy de Gauelle
      , to znaczy G.Pompidou ,w 1969 swoja przynaleznosc do Wspolnego Rynku.W tym
      samym czasie do Europy doszly Dania i Irlandia.
      -Znajac stare przyslowie ze "skuteczniej jest szczekac w karawanie niz za ka-
      rawana" zaraz po wejsciu do UE Anglicy sformulowali duzo roszczen w tym
      slynne "I want my money back".Zadosc uczynienie Anglikom bylo pierwszym bledem
      prowadzacym do dzisiejszego konca Unii Europejskiej.
      - Dla usprawiedliwienia owczesnych politykow nalezy dodac ze Anglia byla wtedy
      w trudnej sytuacji ekonomicznej i ze nikt nie myslal ze stan wyjatkowy
      bedzie trwal wiecznie i ze on podkopie podstawe Europy to znaczy SOLIDARNOSC.
      -Gdyby inne panstwa europejskie nasladowaly polityke Anglikow nie dajac do kasy
      europejskiej tylko to co moga z niej odebrac lub przeznaczyc wydatki na cel
      ktory im odpowiada standart zyciowy Hiszpani Portugali czy Irlandi zostalby
      bardzo niski.
      -Problem Rolnictwa Europejskiego nie zalezy tylko od pieniedzy gdyby chodzilo
      o kilkanascie miliardow euro ta suma napewno by sie znalazla , ale tutaj
      chodzi o zapewnienie Europie zrodel zaopatrzenia.Europa zalezna od
      innych panstw nie ma zadnej wspolnej przyszlosci(rolnictwo jest lepszym
      srodkiem szantazu od ropy naftowej).Przypomnijmy sobie problem colzy z lat
      osiemdziesiatych, gdy brak czasowy tego produktu, pozwolil glownemu dos-
      tawcy (Stanom Zjednoczonym) na potrojenie cen.
      -Anglikow rolnictwo nie interesuje (oni zreszta w ramach "wyjatku" zaopatruja
      sie taniej w Nowej Zelandji)jak nie interesuje ich Europa polityczna czy
      bron Boze socjalna oni chca Europy wolnych rynkow w dziedzinach ich kom-
      petencji nic wiecej ani nic mniej.
      -Rozumowanie w stylu: Franja placi Europie mniej niz Anglia jest nonsensem i
      pretekstem do zatrzymania rozwoju UE .Francja placi Europie proporcjonalnie
      tyle samo co inne kraje ale majac silne rolnictwo dostaje w tej dziedzinie
      wiecej niz Anglja.Gdyby naprzyklad Polska powiedziala: zwroccie z mojej
      skladki dotacje na przemysl drzewny w Finlandi, mnie drzewo nie interesuje
      mam swoje zapasy a jak co to kupie taniej w Ameryce Poluniowej, to rozumowala
      by tak samo jak Anglia teraz.
      Rezumujac:po 35-u latach Aglikom udalo sie polozyc UE na "lopatki" co jest
      moim zdaniem niedobre dla "starych" czlonkow Uni i bardzo niedodre dla Polski.
      • wasylzly Re: UE a sprawa angielska-(bis) 19.06.05, 23:18
        paoprawne stwierdzenia, nalezy juz tylko podkreslic, ze tzw. model wolnego rynku w wersji brytyjsko-amerykanskiej / ludzi bierzcie los we wlasne rece, ale z pusta kieszenia /, jako przyklad funkcjonuje juz od 15 lat w Polsce, jaki jest poziom bezrobocia, opieki spolecznej i socjalnej, nie trzba tu nikomu wspomnac. Oni WB maja, bo maja kapital, odstki za setki lat kolonizacji calego swiata. Teraz trzba zyc dalej, najlepiesj tak jak dawniej za krolowej Wiktorii, z niewolnictwia i poddanstwa innych. To oni umia, to jest Empire, ktore chce sie odrodzic, ale nie z nami te numery z monarchia i ksieciem Blairem
      • eva15 Re: UE a sprawa angielska-(bis) 20.06.05, 00:36
        picard2 napisał:

        > -Rozumowanie w stylu: Franja placi Europie mniej niz Anglia jest nonsensem i
        > pretekstem do zatrzymania rozwoju UE .Francja placi Europie proporcjonalnie
        > tyle samo co inne kraje ale majac silne rolnictwo dostaje w tej dziedzinie
        > wiecej niz Anglja.Gdyby naprzyklad Polska powiedziala: zwroccie z mojej
        > skladki dotacje na przemysl drzewny w Finlandi, mnie drzewo nie interesuje
        > mam swoje zapasy a jak co to kupie taniej w Ameryce Poluniowej, to rozumowala
        > by tak samo jak Anglia teraz.

        Sluszna uwaga. Poza tym trzeba dodac, ze gdy Tatcher wywalczala ten rabat, to
        wydatki na rolnictwo stanowily 70% wydatkow unijnych. W miedzyczasie zmalaly do
        40% a rabat brytyjski rosnie i rosnie, jak gdyby nigdy nic..

        > Rezumujac:po 35-u latach Aglikom udalo sie polozyc UE na "lopatki"

        Mysle, ze wynik koncowy jeszcze nie zapadl. Nie doceniasz Francuzow, a oni sa
        naprawde dobrzy w dyplomatyzcnym maceniu i nie doceniasz Niemiec, ktorym WB za
        mocno nacisnela na odcisk. To niezwykle rzadkie, zeby rzad niemiecki oskarzyl
        otwarcie jakis inny. Schröder to zrobil, powiedzial rownie wyraznie jak Juncker,
        ze WB dazy do zniszczenia idei solidarnej Europy.
        • sly2015 eva ! gdzie te obiecane 60 miliardow 20.06.05, 05:49
          Zachwalalas dwa dni temu junie-jewropejska i ze dostaniemy 60 miliardow za friko
          gDZIE ONE SA?????!!!!!!!!!! - JESTES MI WINNA 60 MILIARDOW

          Ale komedia , w tym burdelu jewropejskim !!!!!!!!1
        • sly2015 eva !!!! - mamo droga gdzie ty sie uczylas pisac 20.06.05, 05:52
          Mysle, ze wynik koncowy jeszcze nie zapadl. Nie doceniasz Francuzow, a oni sa
          naprawde dobrzy w dyplomatyzcnym maceniu i nie doceniasz Niemiec, ktorym WB za
          mocno nacisnela na odcisk. To niezwykle rzadkie, zeby rzad niemiecki oskarzyl
          otwarcie jakis inny. Schröder to zrobil, powiedzial rownie wyraznie jak Juncker,
          ze WB dazy do zniszczenia idei solidarnej Europy.
        • skipper_ Re: UE a sprawa angielska-(bis) 20.06.05, 12:11
          eva15 napisała:

          > Sluszna uwaga. Poza tym trzeba dodac, ze gdy Tatcher wywalczala ten rabat, to
          > wydatki na rolnictwo stanowily 70% wydatkow unijnych. W miedzyczasie zmalaly do
          > 40% a rabat brytyjski rosnie i rosnie, jak gdyby nigdy nic..

          coz... eva15 i jej jak zwykle nierzetelne informacje...

          UK placi netto 2.5 raza wiecej niz francja...
          rabat jest kwota stala...

          > Mysle, ze wynik koncowy jeszcze nie zapadl. Nie doceniasz Francuzow, a oni sa
          > naprawde dobrzy w dyplomatyzcnym maceniu i nie doceniasz Niemiec, ktorym WB za

          na szczecie rzady "solidarnych" w niemczech skoncza sie juz niedlugo...
          sami niemcy maja juz dosyc polityki "przyjaznej" ludziom pracy,
          ktora skurecznie pozbawia ich pracy...

          > mocno nacisnela na odcisk. To niezwykle rzadkie, zeby rzad niemiecki oskarzyl
          > otwarcie jakis inny. Schröder to zrobil, powiedzial rownie wyraznie jak Juncker
          > ,
          > ze WB dazy do zniszczenia idei solidarnej Europy.

          UK dazy do zlikwidowania "socialnego" skansenu w Europie...
          wystarczy porownac stope bezrobocia w UK, we francji
          i w niemczech... od razu widac, gdzie prowadzi "solidarna"
          Europa... (UK - 5%, niemcy i francja - po ponad 10%)

          poza tym jak "solidarni" sa niemcy i francuzi mozna
          zobaczyc po tym, jak radosnie witaja Polakow
          chcacych pracowac tam... jakos w UK nie ma zadnych ograniczen....
          • eva15 rabat nie jest zadna kwota. lecz % udzialem 20.06.05, 12:45
            w budzecie Unii i rosnie wraz z nim. To wlasnie dlatego wyjdzie na to, ze nowe,
            biedne kraje EU musza lozyc na GB.

            Nie plec glupstw o bezrobociu. Jak slusznie powiedzial Stalin(?) niewazne jakie
            sa liczby, wazne kto liczy. GB liczy swoich bezrobotnych TYLKO prze krociutki
            okres otrzymywania zasilku (zdaje sie 6 m-cy) pozniej wypadaja ze statystyki. To
            przeciez smieszne. W Nieemczech jestes tak dlugo bezrobotny, jak dlugo jestes
            ZAREJESTROWANY w urzedzie pracy.

            OECD liczy wg. jednolitych kryteriow - i wg. tego GB ma tylko o ca. 2 punkty
            procentowe nizsze bezrobocie niz Niemcy.
            • skipper_ Re: rabat nie jest zadna kwota. lecz % udzialem 20.06.05, 13:54
              i wlasnie to, ze cos jest okreslone jako kwota
              procentowa, a nie stala suma, zapewnia to,
              ze jest ona niezmienna w stosunku do podstawy
              obliczania... ale wyraznie przekracza zdolnosci
              percepcyje lewoskretnego mozgu...


              eva15 napisała:

              > w budzecie Unii i rosnie wraz z nim. To wlasnie dlatego wyjdzie na to, ze nowe,
              > biedne kraje EU musza lozyc na GB.

              kolejna bzdura - UK od poczatku istnienia UE jest
              platnikiem netto, to znaczy wiecej wplaca do budzetu
              Unii, niz z niego otrzymuje...
              i np. w ciagu ostatnich 7 lat wplacala tam
              NETTO, 2.5 raza wiecej niz francja...

              > Nie plec glupstw o bezrobociu. Jak slusznie powiedzial Stalin(?) niewazne jakie
              > sa liczby, wazne kto liczy. GB liczy swoich bezrobotnych TYLKO prze krociutki
              > okres otrzymywania zasilku (zdaje sie 6 m-cy) pozniej wypadaja ze statystyki. T

              tak tak... wypadaja ze statystyki i znikaja...
              glupota twoja jest porazajaca... nawet nie wiesz jak
              oblicza sie ilosc bezrobotnych...

              gdyby liczono to biorac tylko liczbe osob, ktorym wyplacany
              jest zasilek (w UK z reszta nie traci sie prawa do
              zasilku nigdy, spada tylko jego kwota) to w Polsce
              prawie nie byloby bezrobocia... a jakos jest... 20%...


              > o
              > przeciez smieszne. W Nieemczech jestes tak dlugo bezrobotny, jak dlugo jestes
              > ZAREJESTROWANY w urzedzie pracy.

              w UK jest tak samo... ale oczywiscie znana rozpowszechniaczka
              lewackich bzdur eva15 wie lepiej...

              > OECD liczy wg. jednolitych kryteriow - i wg. tego GB ma tylko o ca. 2 punkty
              > procentowe nizsze bezrobocie niz Niemcy.

              jak zwykle w twoim wypadku poprosze o zrodlo tych danych...

              i jak zwykle nie doczekam sie zapewne...
              • eva15 Re: rabat nie jest zadna kwota. lecz % udzialem 20.06.05, 14:10
                skipper_ napisał:

                > i wlasnie to, ze cos jest okreslone jako kwota procentowa, a nie stala suma,
                >zapewnia to,ze jest ona niezmienna w stosunku do podstawy obliczania...

                Chlopie to moja ostatnia uwaga, i na tym koncze, bo widze, ze umysl masz w
                stanie wykluczajacym sensowna dyskusje.

                Kwota procentowa (a prawidlowo mowiac udzial procentowy) sie nie zmienia, to
                OCZYWISTE, ale ZMIENIA sie podstawa (tu: rosnie) i DLATEGO rabat rosnie,
                nieszczesniku!

                5% od 100 zl to 5 zl, ale juz 5% od 200 zl to 10 zl. Wraz ze wzrostem budzetu EU
                rosnie GB rabat mimo, ze jego udzial % (czyli jak to ty mowisz kwota procentowa)
                jest staly (a).

                Biedaku idz do jakiejs szkoly wieczorowej zamiast tracic czas na necie, gdzie i
                tak nie jestes w stanie zrozumiec postow. Co do twoich obsesyjnych zadan zrodel,
                podaje jeszcze raz -statystyki OECD dostepne w necie nt. bezrobocia. Sam sobie
                poszukaj.

                • skipper_ Re: rabat nie jest zadna kwota. lecz % udzialem 20.06.05, 16:32
                  niby wyglada, ze wie o co chodzi, ale z uporem maniaka,
                  a raczej lewaka probuje wyciagac z tego bzdurne wnioski...
                  zasadniczo moglbym nie komentowac, bo wystarczy przeczytac
                  ten "wywod", ale jednak postaram sie sokonac analizy...



                  eva15 napisała:

                  > skipper_ napisał:
                  >
                  > > i wlasnie to, ze cos jest okreslone jako kwota procentowa, a nie stala su
                  > ma,
                  > >zapewnia to,ze jest ona niezmienna w stosunku do podstawy obliczania...
                  >
                  > Chlopie to moja ostatnia uwaga, i na tym koncze, bo widze, ze umysl masz w
                  > stanie wykluczajacym sensowna dyskusje.

                  tu mamy "probke" lewackiego sposobu prowadzenia dyskusji...
                  najlepiej zaczac od paru bluzg... by pozniej biadolic
                  jak to sie nie da dyskutowac, bo wredni przeciwnicy same
                  epitety i zniewagi... ale nic z tego, nie dam sie sprowokowac...


                  > Kwota procentowa (a prawidlowo mowiac udzial procentowy) sie nie zmienia, to
                  > OCZYWISTE, ale ZMIENIA sie podstawa (tu: rosnie) i DLATEGO rabat rosnie,
                  > nieszczesniku!

                  rosie tylko i wylacznie nominalna wartosc, ale jak sama nawet
                  zauwazylas, "udzial procentowy", nie rosnie, pozostaje STALY,
                  tak wiec rabat nie rosnie...

                  > 5% od 100 zl to 5 zl, ale juz 5% od 200 zl to 10 zl. Wraz ze wzrostem budzetu E
                  > U
                  przede wszytskim nie wraz ze wzrostem budrzetu EU (ktory tak przy okazji
                  sklada sie w sporej czesci z wplaty netto UK)
                  rabat stanowi % skladki UK, a skladke te wylicza sie jako % PKB UK

                  ale widze, ze takich podstawowych informacji to juz l-eva15
                  nie posiada...

                  > rosnie GB rabat mimo, ze jego udzial % (czyli jak to ty mowisz kwota procentowa
                  > )
                  > jest staly (a).

                  niestety - bdura - dla czego? patrz wyzej...

                  > Biedaku idz do jakiejs szkoly wieczorowej zamiast tracic czas na necie, gdzie i
                  > tak nie jestes w stanie zrozumiec postow. Co do twoich obsesyjnych zadan zrodel

                  a moze ty powinnas zajac sie uzupelnieniem swojej wiedzy...
                  bo jak na razie poza przeklamaniami oraz wypowiedziami
                  w stylu, ze jakis narod nie dorosl do wlasnej panstwowosci,
                  co zaserwowalas w innym watku, niczego sensownego nie jest
                  w stanie napiac...
                  a zapomnialem jeszcze o probach obrazania ludzi z innym zadniem,
                  tyle, ze mnie nie obrazisz... jestes na to za cienka...


                  > podaje jeszcze raz -statystyki OECD dostepne w necie nt. bezrobocia. Sam sobie
                  > poszukaj.

                  no i?

                  2002 2003 2004
                  United Kingdom 5.1 5.0 4.6

                  dane ze zrodla, ktore podalas...

                  www.oecd.org/dataoecd/41/13/18595359.pdf
                  dla porownania, z tego samego zrodla:

                  France 8.9 9.5 9.7
                  Gemany 8.2 9.1 9.6

                  i co teraz powiesz o tym "szalejacym" i ukrywanym
                  bezrobociu w UK?
            • sebastian64 Re: rabat nie jest zadna kwota. lecz % udzialem 20.06.05, 14:16
              eva15 napisała:

              "To wlasnie dlatego wyjdzie na to, ze nowe, biedne kraje EU musza lozyc na GB.


              "To wlasnie dlatego wyjdzie na to, ze nowe, biedne kraje EU musza lozyc na GB."



              Nie wiem co jest bardziej porażające - poziom twojej wiedzy czy przekonanie z
              jakim te idiotyzmy wypisujesz ?
            • eurociota Niedouczona Eva i jej "wizja ekonomii" 20.06.05, 15:19
              Jak zwykle eva ma swoją wizję co jest czarne a co białe; niestety fakty są
              miażdżące dla wyznawców eurosocjalizmu.

              Dane statystyczne czarno na białym pokazują, który model gospodarczy sprawdza
              się w ostatnich latach lepiej - wcale nie model francuski. Dwa tygodnie temu
              dziennikarze największego hiszpańskiego dziennika "El Pais" porównali dane
              unijnego urzędu statystycznego Eurostat dotyczące najważniejszych wskaźników
              gospodarczych Wielkiej Brytanii i Francji w ostatnich ośmiu latach. Od 1996 r.
              dochody bardziej liberalnej gospodarki brytyjskiej są większe niż francuskiej.
              Licząc w jednostkach parytetu siły nabywczej, w 2004 r. Wielka Brytania
              wyprzedzała Francję o siedem punktów (118,8 wobec 111,6 pkt PPP), podczas gdy
              jeszcze w 1996 r. to Francja górowała nad Brytyjczykami o 4 pkt.

              Francuzi przegrywają też z Brytyjczykami w kwestii bezrobocia - w ub.r.
              wynosiło ono w Wielkiej Brytanii tylko 4,7 proc., podczas gdy we Francji - 9,7
              proc. (odpowiednio 8 i 11,6 proc. w 1996 r.). Jeszcze większe różnice ujawniają
              się w przypadku bezrobocia wśród osób do 25. roku życia. Dziś we Francji wynosi
              ono aż 22 proc. (sic!), w Zjednoczonym Królestwie - 12,1 proc. Tylko w jednym
              wskaźniku Francja nadal zachowuje przewagę nad Brytyjczykami: w wydajności
              mierzonej w euro na godzinę - w 2004 r. Francuzi wypracowywali 120,4 euro na
              godzinę, Brytyjczycy - 108,2 euro. Jednak różnica między obiema nacjami
              zmniejsza się szybko, a poza tym takie porównanie nie uwzględnia efektu płacy
              minimalnej. Im jest ona wyższa, tym częściej z rynku wypadają osoby mało
              wydajne. A we Francji jest ona o 100 euro większa (w 2004 r. wynosiła 1173
              euro, wobec brytyjskich 1083 euro).
              • kropekuk Racja, toz to istne HOMO SOVIETICUSY. 20.06.05, 15:27
                W najlepszym NRD-owskim wydaniu.... Buhahahahaha!!!
    • colombina ...do pracy rodacy, do fabryk, do roli... 19.06.05, 23:21
      "Socjalny model Francji i Niemiec generuje tylko armię bezrobotnych, rosnący
      dług publiczny i frustrację klas średnich."

      ... to niby dobrobyt nie bierze sie z socjalu, ale z pracy??? Co za
      niespodzianka.

      • skipper_ Re: ...do pracy rodacy, do fabryk, do roli... 20.06.05, 12:46
        colombina napisała:

        > "Socjalny model Francji i Niemiec generuje tylko armię bezrobotnych, rosnący
        > dług publiczny i frustrację klas średnich."
        >
        > ... to niby dobrobyt nie bierze sie z socjalu, ale z pracy??? Co za
        > niespodzianka.

        no nie wiesz? w/g czesci uczestnikow tej "dyskusji" wraza liberalna
        gospodarke nalezy zastapic "sprawiedliwoscia", zapewnic wszystkim
        "bezpieczenstwo" socialne, jak ktos poczuje sie zmeczony praca,
        to bedzie mogl sie komfortowo poobijac, bo w ramach "sprawiedliwosci"
        inni beda pracowac za niego... zlikwiduje sie krwiopijcow kapitalistow
        i zapanuje "sprawiedliwy", "bezpieczny" raj...

        tylko kto to wszytsko bedzie utrzymywal....
    • eva15 Diwe koncepcje Europy 19.06.05, 23:45
      Ta iracka koalicja chetnych (GB, Holandia), jest chetna brac wojenne lupy (w
      koncu to b. mocarstwa kolonialne, ktore wiedza, jak milo jest grabic), ale nie
      jest chetna do dzielenia sie swoim dobrobytem.

      W EU zarysowuje sie, jak mowi Juncker (a on WIE,co mowi) fundamentalny problem
      dwoch roznych koncepcji Europy:

      1) anglosaska, silnie neoliberalna,
      2) niemiecko - francuska z elementami spolecznej gosp. rynkowej

      Jak slusznie zauwazyl Schröder, rynki nie moralizuja i nie sa z NUTURY RZECZY
      solidarne. Dajac im calkowity dyktat, grzebie sie solidarnosc. Polska polityka i
      dyplomacja cierpliwie pracowala nad zepsuciem sobie stosunkow z Francja i
      pogorszeniem sobie stos. z Niemcami. Rzad silnie postawil w Unii na Anglie,
      tymczasem w jej wizji malo jest miejsca na solidarnosc.

      Blair zrobil swiadoma blokade, bo gra na czas i liczy na to, ze nowe,
      najprawdopodobniej prawicowe rzady w N. i F beda bardziej przychylne jego
      koncepcji. Jego czepianie sie rolnictwa F, mimo, iz sam 2002 podpisal
      porozumienia odnosnie polit. rolnej EU. jest tylko listkiem figowym, za ktorym
      kryje sie zamiar duzo glebszego przeorania Unii.

      W oczach GB Unia ma byc czyms na ksztal amerykanskiej NAFTY - nieskrepowanej
      strefy wolnego handlu, bez cel i zadnych tam taryf pozaclowych. Wygrac moga na
      tym tylko silniejsi, opanuja oni rynki slabszych, nicprawie w zamian nie dajac.
      Trudno przniesc CALA brutalnosc NAFTY na warunki EU, jakies fundusze pomocowe
      pewnie wiec Blair przewiduje, tyle, ze MOCNO okrojone i skierowane na te
      dziedziny, ktore sa wazne dla wielkich inwestorow londynskiej CITY i Wall - Street.

      Polska postawila tak w sprawie Iraku jak i w Unii na "dzikiego", narowistego
      konia, na jego grzbiecie trudno bedzie slabszemu utrzymac sie w siodle.
      Tyle w W-wie wskutek zimnego kubla Blaira wreszcie zrozumiano, ale trudno teraz
      bedzie posklejac wszystka porcelane, ktora sie przez ostanie kilka lat wytluklo
      w kontaktach z F i N. Jeszcze trudniej bedzie zdobyc ich zaufanie.
      • eva15 Dwie koncepcje Europy 19.06.05, 23:46
        • eva15 Dwie koncepcje Europy cd. rolnictwo 20.06.05, 00:23
          GB ma odnosnie rolnictwa EU stanowisko calkowicie zgodne ze stanowiskiem USA.

          USA, same subwencjonujac swych farmerow, zadaja od EU likwidacji subwencji.
          Pokrywa sie to oczywiscie ze stanowskiem III Swiata (gl. Afryki), na ktorego
          krzywde USA sie powoluja. Z tym, ze III Swiat zada tego samego jeszcze bardziej
          od USA, bo dochodzi jeszcze subwencjonowanie prod. bawelny w Stanach.USA.

          Mowiac zlosliwie przyklad powinien isc zawsze z gory, a USA sa przeciez gora.
          Czarna rozpacz polega na tym, ze nie Czarny Kontynent tu chodzi.
          Wielkoprzemyslowa, tasmowo fabrykowana US-zywnosc jest kompletnie niestrawna
          JESLI ZNA sie cos INNEGO. Wiem to z autopsji. Do tego jest naszpikowana
          hormonami, srodkami ochrony roslin, wszystkim co w EU jest dzis ograniczone do
          min. Ponadto wiele roslin i pasz jest zmienionych genetycznie - czego w EU
          ludzie NIE chca.

          USA produkuja niesamowite ilosci tego food-trash, czyli w naszych oczach
          odpadow. Nawet ich utoczony do max. konsument nie jest w stanie wchlonac
          nadwyzek. Ponadto silne gen-lobby (np. Monsato, czy jak mu tam)naciska na rzad,
          by ten zawojowal im zamozne EU- rynki. GEN-firmy poniosly ogromne kodzty na
          takie zmodyfikowanie genetyczne nasion, by TYLKO RAZ mozlwe byly zbiory. W
          nastepnym roku znow trzeba zakupic nasiona u nich, jesli chce sie siac i
          zbierac. EU ROZUMIE co znaczy taka zaleznosc. Bez naciskow politycznych i takich
          NUMEROW, jakie teraz wyczynia US-pudel z Londynu, USA EU nie podbija. Po obu
          stronach, jak wspomnialam, EU jak i USA sa subwencje w podobnej wys. Czyli
          subwencje nawzajem sie ZNOSZA -powstaja rowne warunki walki o rynki. W rownych
          warunkach US produkty rolne (jesli tak to jeszcze mozna nazwac) NIE MAJA w EU
          SZANS..

          Zamiast wypisywac, jak na tym forum, glupoty o leniwym francuskim chlopie,
          wszyscy, zwlaszcza Polska ze swym rolnictwem, powinni sie zastanowic, czy warto
          poddac te rynki US-globalizacji. Po kilku latach nie bedzie juz czego
          subwencjonowac. Brak/likwidacja subwecji rowna jest prawie likwidacji rolnictwa
          i kompletnemu upadkowi jego jakosci w wykonaniu farm gigantow, czego najlepszym
          przykladem jest GB, ktora ostro sie wziela za wlasne rolnictwo jeszcze przed swa
          akcesja. Dzis jej rolnictwo produkuje, obok podlej zywnosci, choroby wscieklych
          krow, zarazy kurze i swinskie i Bog wie co jeszcze. Dopiero po fali
          niebotycznych skandali i reakcjach EU (przenoszenie zarazy na kontynet) troche
          poprawiono warunki zycia zwierzat i prod.zywnosci.

          Kiedys gdy wyjechalam na Zachod bylam zwolennikiem nowoczesnego, jak mowiono
          rolnictwa. Chlop polski byl (i jest po czesci, szczegolnie wlasnie w GB czy
          USA)symbolem zacofania. Dzis uwazam, ze dobrego niezbyt duzego rolnictwa
          indywidualnego nalezy bronic jak niepodleglosci.

          • wasylzly Re: Dwie koncepcje Europy cd. rolnictwo 20.06.05, 00:37
            znowu poruszylas bardzo wazny temat, mianowicie zywnosci, oczywiscie nie trzba sobie przedstawiac zgenowanego typowego konsumenta amerykasnkiego z waga 160 kg i numerem buta 52. To nie jest wina tych ludzi, sa wlasnie wynkiem genetycznej zarazy dazacej do welimninowania zdrowej zywnosci na swiecie. Kto byl w Stanch, wie jak smakuje pomidor o wadze 15 kg. Dlatego nie nadarmo sie mowi: Jesc jak Bog we Francji, gdzie producja rolnicza, jest niejako oaza zdrowej zywnosci. Podobna szansa stoi przed rolnictwem polskim, ktore ma wszystkie mozliwosci stac sie kolosalym producentem zdrowej zywnosci na rynki europejskie, pod waruniem, ze nie uwiaze sie licencjami na jednorazowe zbiory zywnosci genetycznej jak zrobili to chlopi w Indiach, ktorzy za jednorazowy zbior genetycznego ryzu musza placic licencje do USA. Oczywiscie zbory sa wieksze, ale jakosciowo przypomninaja pasze dla bydla.
            • eva15 Re: Dwie koncepcje Europy cd. rolnictwo 20.06.05, 00:44
              dokladnie. Kto spedzil troche czasu we Francji i tam zapoznal sie z ich kultura
              jedzenia i jego jakoscia, ten MUSI dostac torsji w USA.
              • 3m05 Re: Dwie koncepcje Europy cd. rolnictwo 20.06.05, 02:38
                Rolnictwo w USA nazywa sie popularnie "farming".
                Rolnictwo we Francji to "agri-CULTURE".

                I o te kulture tu chodzi.
              • skipper_ Re: Dwie koncepcje Europy cd. rolnictwo 20.06.05, 18:26
                eva15 napisała:

                > dokladnie. Kto spedzil troche czasu we Francji i tam zapoznal sie z ich kultura
                > jedzenia i jego jakoscia, ten MUSI dostac torsji w USA.

                o... rozumiem, ze we francji towarzyszka eva15 tez byla wiele razy,
                w USA pewnie tez... podobnie jak w Iranie oraz na Kaukazie...

                zeby poznac kulture jakiegos kraju, trzeba spedzic tam pare
                ladnych lat do tego intensywnie po danym kraju podrozujac...

                obawiam sie, ze kultura jedzenia przecietnego francuza
                obecnie malo ma wspolnego z tradycyjna kuchnia fancuska,
                a wiecej z "ready meals"...

                poza tym czemu to ma dowodzic? jak zwykle niczemu...
                eva15 musi bic piane...
          • nick.crestone Do Evy15 20.06.05, 02:49
          • sly2015 minuta nienawisci tzw evy 15 20.06.05, 06:19
            Artykul byl zupelnie oczym innym , ale ty oczywiscie musialas wtracic swoj
            anty-amerykanski paszkwil - na 100% masz jakas obsesje ...
            Lecz sie !!!!!1

            Oczywiscie ze my w USA mamy "straszna zywnosc" a ty we frycowie masz taka ze
            palce lizac "zdrowa " ze hey szczegolnie te tluste niemieckie golonki,
            hamburgery ( jak sama nazwa wskazuje) tudziez parowki robine z odpadow , rowniez
            pochodza przeciez z niemiec .
            "Kuchnia niemiecka" jest przeciez slynna na caly swiat , wszedzie sa "slynne"
            niemieckie restauracje przeciez ?!

            Tak, tak, evo mialas swoja minute nienawisci - musisz byc dumna z siebie ,
            odbilas karte i wykonalas swoj plan - propagandzistko !!!!!!!
            • akserm Brakuje ci jakiejsc klepki. Wlasnie wczoraj 20.06.05, 16:45
              wzialem sie za jedzenie amerykanskich jablek (mieszkam w USA). Na wierzchu
              polerowane woskiem a w srodku zgnilizna, doslownie zgnilizna. To co eva pisze o
              asmaku amerykanskiej zywnosci, przy wielu innych pozytywach tego kraju, to 100
              prawdy.
              • kropekuk Takie same jablka z US kupilem zima w UK. 22.06.05, 13:11
                Czerwone, sercowate, jakby lekko"w paski" - w srodku zas zgnily braz... Ale na
                ten sam gatunek nadzialem sie przed laty i w Polsce ;)
          • sly2015 baju baju 20.06.05, 06:25
            Kiedys gdy wyjechalam na Zachod bylam zwolennikiem nowoczesnego, jak mowiono
            rolnictwa. Chlop polski byl (i jest po czesci, szczegolnie wlasnie w GB czy
            USA)symbolem zacofania. Dzis uwazam, ze dobrego niezbyt duzego rolnictwa
            indywidualnego nalezy bronic jak niepodleglosci

            Jasne , jasne kiedys myslalas to,- dzisiaj myslisz tamto lub owo , a jutro
            bedziesz myslala i pisala tak , jak cie wycwiczy batem twoj turecki pan .
      • wasylzly Argetynizacja Europy 19.06.05, 23:59
        swietnie to ujelas z ta NAFTA, bo wlasnie ten model, jak zaden inny jest przykladem totalnego wyzysku i w konsekwencji upadku gospodarczego krajow. Nie bede juz wspominal tu o Meksyku, ale wlasnie czy Brazyllia, Argentyna,Wenezuela to najswiezsze przyklady neokolonialnego wyzysku, na ktory bazuje model gospodarczy WB, wyeksploatowac do granic egzystencj cale narody, doprowadzic do bankrutctwa, a potem pozostawic na pastwe wolonrynkowej nedzy. Jak juz wyzej wspomialem, wlasnie Polska, kraj o niesamowitym potencjale gospodarczym i ludzkim, w ciagu 15 lat doktryny amerykansko-brytyjskie zostal spauperyzowany do granic bankuctwa politycznego, moralnego i politycznego. Czy tak ma wygladac cala UE? Ta wizja pochodzi z wczesnych poczatkow postfeudalnego XIX w., jak widac filozofia kolonialna brytyjczykow nie posunela sie od tego czasu zbyt daleko.
        • zigzaur Re: Argetynizacja Europy 20.06.05, 00:31
          Takiego bełkotu to nawet nie słyszałem u Leppera!

          "na pastwę wolnorynkowej nędzy" - tego nawet nie wymyśliłaby Renatka Ku..k

          Takiego słownictwa nie używa się dziś nawet w Rosji.
          • wasylzly Re: Argetynizacja Europy 20.06.05, 00:52
            zigzaur napisał:

            > Takiego bełkotu to nawet nie słyszałem u Leppera!
            >
            > "na pastwę wolnorynkowej nędzy" - tego nawet nie wymyśliłaby Renatka Ku..k
            >
            > Takiego słownictwa nie używa się dziś nawet w Rosji.

            O nie slyszales? Masz pecha.
      • zigzaur Re: Diwe koncepcje Europy 20.06.05, 00:35
        "słabszemu trudniej" ???

        Na to jest rada. Trzeba przestać być słabszym.
        • eva15 Re: Diwe koncepcje Europy 20.06.05, 00:41
          zigzaur napisał:

          > "słabszemu trudniej" ???
          >
          > Na to jest rada. Trzeba przestać być słabszym.

          Rzeczywiscie niezwykle gleboka uwaga. Ale jesli juz, to - do tego wioda tylko
          dwie drogi:

          1. Trzeba sie starac, ale pomoc jest konieczna, bo samemu nie da sie rady, albo
          tez bedzie to trwac pokolenia -to model nowych czlonkow Unii

          2. Mozna napadac na innych, grabic, zagarniac ich majatki i zloza. Tak powstala
          potega WB. Polska probowal ta droge zmalpowac w Iraku, ale ja brutalnie
          odepchnieto od koryta z ropa. Wiec MUSI sie trzymac 1. drogi, jest to naprawde w
          jej interesie.


      • nick.crestone Do Evy15 20.06.05, 02:52
        "...choroby wscieklych krow..."
        Masz na mysle wscieklizne? To pisz tak od razu.
        MS
    • olewin Prezydencie Kwaśniewski .. 20.06.05, 02:07
      A z jakich narodowych egoizmów mamy jeszcze zrezygnować my .. dla dobra
      Europy ??
    • heraldek A ciemne polskie barany do Iraku mordowac szly.... 20.06.05, 02:08
      ....za Busha co ich do Ameryki bez wiz
      wpuscic nie chce i za Blaira, co ich
      unijnej kasy pozbawia...
      Czy jest ciemniejszy narod na swiecie....
      • skipper_ Re: A ciemne polskie barany do Iraku mordowac szl 20.06.05, 12:04
        heraldek napisał:

        > ....za Busha co ich do Ameryki bez wiz
        > wpuscic nie chce i za Blaira, co ich
        > unijnej kasy pozbawia...
        > Czy jest ciemniejszy narod na swiecie...

        sam baranem jestes i tyle...

        jakos rozmowy w sprawie zniesienia wiz do USA
        postepuja w miare sprawnie...

        a Blair jest za zreformowaniem chorej polityki
        marnotrastwa, dzieki temu Polska bedzie mogla
        tylko i wylacznie skorzystac, gdyz bedzie wiecej
        pieniedzy do podzialu... to czego czyrak
        rzada, to wiecej kasy na francuskich rolnikow...

      • kropekuk A powinni zostac w domu dla Sowietow i 20.06.05, 15:45
        francuskiego ELFa...;)
    • tentegopolubowny Re: Blair zwycięzca, Polska przegrana 20.06.05, 06:29
      "Chirac zachował się jak zdrajca ... a potem Chirac zapowiedział weto wobec
      rezolucji ONZ sankcjonującej wojnę"
      • bzik131 Re: Soltykskanadal 20.06.05, 08:41
        Kolejny gniot soltyka! nie do zniesienia sa te nedzne wypociny, trudno uwierzyc
        ze ten pan pisze do GW!!!Mamy juz dosyc arbitralnych opinii pana soltyka, braku
        rzetelnych analiz oraz manipulacji i nagminnej dezinformacji. Czy GW nie
        moglaby zastapic pana soltyka dziennikarzem z prawdziwego zdarzenia?!Ten pan
        bierze czytelnikow za niemyslaca mase, wciskajac jej swoje "widzi mi sie";
        wielu z nas czytelnikow mieszka za granica i dzieki internetowi ma dostep do
        gazety, czy pan soltyk zapomnial o tym, ze z ludzi nie nalezy robic idiotow?!
        MyPolacy z Niemiec, Francji i Anglii oburzeni jestesmy miernym poziomem
        artykulow p.Soltyka a jeszcze bardziej calkowitym brakiem poszanowania dla
        zawodu dziennikarza, ktorego obowiazkiem jest informowac, a nie jak robi to
        p.Soltyk, interpretowac w sposob zupelnie arbitralny. Od przyszlego tygodnia
        zaczn splywac glosy protestacyjne w sprawie pana Soltyka, mamay juz liste z 50
        podpisami, ktore dezaprobuja sposob w jaki p.Soltyk wykonuje swoja prace;
        Bardzo prosze o kierowanie podpisow na adres bzik131@NOSPAM.gazeta.pl
        Dziekuje z gory i niech zyje Demokracja i wolna prasa, bo jak pisal kiedys
        Camus,wolnosc prasy i czlowieka stanowi szanse bycia lepszym...
        • tentegopolubowny Re: Soltykskanadal 21.06.05, 00:45
          Zgadza się "wypociny". Sołtyk uwielbia polityczne szaraday, może w ten sposób
          popisać się znajomością układów europejskiego świata. Napiszą na:
          bzik131@NOSPAM.gazeta.pl w tej sprawie.
        • tentegopolubowny Re: Soltykskanadal 21.06.05, 05:50
          bzik131@NOSPAM.gazeta.pl
    • kecawy DZIADEK 20.06.05, 08:43
      faklapolis napisał:

      > taaaa...
      > coz lepiej poklocic sie o czynsz i ustalic zdrowe warunki platnosci niz na
      > byle jakich warunkach, ustalic zasady, ktore pozniej nie zdadza egzaminu!!!
      > Takie zasady panuja np.we francji, kraj w ktorym strajk goni strajk,
      > komunistyczne zwiazki zawodowe maéja wplyw decydujacy na wszelkie decyzje
      > podejmowane przez chory rzad!!


      ooooooooooooooooooooooooooooooooooooo

      A mój dziadek głosił taką maksymę Nie ma tego złego coby na dobre nie wyszło


      optymistycznie nastawiony kecaw
      > Trudno stracimy co stracimy lecz w przyszlosci nam sie to lepiej oplaci.
      > Lepiej z madrym stracic niz z idiota zyskac!
      • bzik131 SOLTYK SKANDAL a nie dziennikarz 20.06.05, 08:53
        Kolejny gniot soltyka! nie do zniesienia sa te nedzne wypociny, trudno uwierzyc
        ze ten pan pisze do GW!!!Mamy juz dosyc arbitralnych opinii pana soltyka, braku
        rzetelnych analiz oraz manipulacji i nagminnej dezinformacji. Czy GW nie
        moglaby zastapic pana soltyka dziennikarzem z prawdziwego zdarzenia?!Ten pan
        bierze czytelnikow za niemyslaca mase, wciskajac jej swoje "widzi mi sie";
        wielu z nas czytelnikow mieszka za granica i dzieki internetowi ma dostep do
        gazety, czy pan soltyk zapomnial o tym, ze z ludzi nie nalezy robic idiotow?!
        MyPolacy z Niemiec, Francji i Anglii oburzeni jestesmy miernym poziomem
        artykulow p.Soltyka a jeszcze bardziej calkowitym brakiem poszanowania dla
        zawodu dziennikarza, ktorego obowiazkiem jest informowac, a nie jak robi to
        p.Soltyk, interpretowac w sposob zupelnie arbitralny. Od przyszlego tygodnia
        zaczn splywac glosy protestacyjne w sprawie pana Soltyka, mamay juz liste z 50
        podpisami, ktore dezaprobuja sposob w jaki p.Soltyk wykonuje swoja prace;
        Bardzo prosze o kierowanie podpisow na adres bzik131@NOSPAM.gazeta.pl
        Dziekuje z gory i niech zyje Demokracja i wolna prasa, bo jak pisal kiedys
        Camus,wolnosc prasy i czlowieka stanowi szanse bycia lepszym...
      • bzik131 Re: DZIADEK do lamusa 20.06.05, 16:06
        kecawy napisał:

        > faklapolis napisał:
        >
        > > taaaa...
        > > coz lepiej poklocic sie o czynsz i ustalic zdrowe warunki platnosci niz n
        > a
        > > byle jakich warunkach, ustalic zasady, ktore pozniej nie zdadza egzaminu
        > !!!
        > > Takie zasady panuja np.we francji, kraj w ktorym strajk goni strajk,
        > > komunistyczne zwiazki zawodowe maéja wplyw decydujacy na wszelkie decyzje
        >
        > > podejmowane przez chory rzad!!
        >
        >
        > ooooooooooooooooooooooooooooooooooooo
        >
        > A mój dziadek głosił taką maksymę Nie ma tego złego coby na dobre nie wyszło
        >
        >
        > optymistycznie nastawiony kecaw
        > > Trudno stracimy co stracimy lecz w przyszlosci nam sie to lepiej oplaci.
        > > Lepiej z madrym stracic niz z idiota zyskac!
        No tak, bo w Anglii lepiej zapieprzac jak dzika swinia, by wyrobic na
        bezrobocie w wys.360€(tzn.za cene lepszych najkow, albo innych sportowych butow
        produkowanych raczkami malych Chinczykow)...
    • o.porfirion Nie zachwycac sie Blairem... 20.06.05, 09:46
      Co sie tak zachwycacie Blairem?

      Przeciez on ma gdzies Polske. No, najwyzej sie cieszy bo przyjedzie mu do
      Wielkiej Brytanii cala masa w miare wyksztalconej sily roboczej... przy okazji,
      to my placimy za ich edukacje... :)

      Inwestycje w nowe technologie i tak dalej spowoduja ze my bedziemy placic na
      rozwoj Wielkiej Brytanii, wiec zamiast zachwycac sie liberalnymi trickami
      zastanowmy sie co jest w interesie Polski.

      A jak ktos chce porownac Wielka Brytanie i Francje to niech sprobuje podrozy
      koleja po jednym i drugim kraju :).

      uklony
      • skipper_ Re: Nie zachwycac sie Blairem... 20.06.05, 11:57
        o.porfirion napisał:

        > Przeciez on ma gdzies Polske. No, najwyzej sie cieszy bo przyjedzie mu do
        > Wielkiej Brytanii cala masa w miare wyksztalconej sily roboczej... przy okazji,
        > to my placimy za ich edukacje... :)

        zastanow sie dla czego tak jest? czemu w Polsce nie ma widokow
        na dobra prace i kariere, a w UK sa?

        > Inwestycje w nowe technologie i tak dalej spowoduja ze my bedziemy placic na
        > rozwoj Wielkiej Brytanii, wiec zamiast zachwycac sie liberalnymi trickami
        > zastanowmy sie co jest w interesie Polski.

        moze wlasnie zastnowmy sie... i zacznijmy stosowac podobne
        "liberalne tricki"... jakos one, w przciwienstwie do "sprawiedliwosci
        spolecznej" przynosza poprawe jakosci zycia...

        > A jak ktos chce porownac Wielka Brytanie i Francje to niech sprobuje podrozy
        > koleja po jednym i drugim kraju :).

        polecam... wyraznie nie znasz sytuacji ani w UK, ani we francji,
        a zapene jedno co umiesz porownac, to ceny, przeliczyc je na zlotowki
        i stwierdzic, ze w UK jest bardzo drogo...
    • skipper_ Re: Blair zwycięzca, Polska przegrana 20.06.05, 11:52
      nie wiem, czy pan Robert Sołtyk, ktory jest autorem artykulu
      cierpi na wachania nastrojow, albo moze pala lewacka nienawiscia
      do Blaira, a tylko redakcyje zobowiazania nakazuja zamieszczenie
      w artykule troche prawdziwych informacji...

      tak sie sklada, ze cala sprawe brytyjskiego "rabatu", ktory
      zreszta byl czescia wspominanego "kompromisu" z 2002
      "wyciagnal" czyrak, ktoremu ostatnio wyraznie skonczyly sie
      inne tematy... mniej wiecej 3 tyg. temu czyrak zarzadal od
      Blair'a zlikwidowania owego "rabatu", Blair odmowil
      przypominajac czyrakowi, ze UK i tak placi 2.5 raza wiecej
      netto niz fracja, bez rabatu byloby to 15 razy wiecej,
      a "na rolnikow" otrzymuje 2 mld, a nie 10 mld jak francja...

      czyrak likwidacji "rabatu" nie domagal sie z milosci do Polski
      i polskich rolnikow, a z potrzeby ratowania sytuacji we francji...
      jawnie przyznal, ze srodki "wyciagniete" z UK nalezy przeznaczyc
      na zwiekszenie pomocy dla francuskich rolnikow...

      nastepne - kompromisu nie osiagnieto tylko i wylacznie
      przez upor czyraka, Blair zgodzil sie na czesiowa redukcja
      "rabatu" pod warunkiem, ze zaczna sie negocjacje w sprawie
      zmiany "wpolnej" polityki rolnej... (czyli jak mozna zaobserwowac,
      jak wygladaja negocjacje "na szczycie" w UE, nie wiadomo kiedy
      te negoscjacje skonczylyby sie jakimis konkretami)
      ale czyrak uparcie obstawal przy swoim - zadnych zmian do 2013
      (swoja droga, czy ten kretyn ma nadzieje jeszcze rzadzic wtedy??)

      tak wiec, nalezy zastanowic sie, kto tutaj maci i odpowiada
      za brak kompromisu... oraz pomyslec o tym, ze moze Blair'owi
      nie zalezy na osobistych "zwyciestwach" i "zemstach"
      (nie kocham Blair'a bo podnosi mi podatki, ale jedno jest
      pewne, intelektualnie przerasta pana Roberta Sołtyka,
      z jego infantylnym widzeniem swiata)

      moze Blair'owi codzi o interes UK? tutaj (w UK) wyborcy
      zwracaja na to uwage...

      a propos wojny w Iraku przeciw spoleczenstwu UK, to jakos
      Blair miesiac z kawalkiem temu znow wygral wybory,
      a Partia Konserwatywna, ktora tez popiera wojne w Iraku
      otrzymala 34% glosow, wiec prawie 70% wyborcow popiera
      interwencje w Iraku...

      ze stwierdzeniami dokad prowadzi "socialna" polityka
      czyraka i szredera zgadzam sie w pelni, trodno nie zgodzic sie
      z tym :-)
      • piotr.kraczkowski Bliar przegrany a Polska... ????? 20.06.05, 13:04
        Odpowiadasz na :
        skipper_ napisał:

        > nie wiem, czy pan Robert Sołtyk, ktory jest autorem artykulu
        > cierpi na wachania nastrojow, albo moze pala lewacka nienawiscia
        > do Blaira, a tylko redakcyje zobowiazania nakazuja zamieszczenie
        > w artykule troche prawdziwych informacji...

        Usiluje pan robic forumowiczom wode z mozgu -
        doskonale pan wie, ze artykul Soltyka
        jest na korzysc Blaira i modelu gospodarczego
        USA/GB. Juz sam tytul ustawia Bliara jako
        "zwyciezce", choc nim Bliar nie jest,
        a Polska - gdyby faktycznie porzucila swa role
        osla trojanskiego USA, Izraela i W Brytani -
        to nie bylaby "przegrana", lecz niewiarygodnie wrecz
        wygrana i mialaby szanse dogonic Hiszpanie, zamiast
        wegetowac i na dodatek finansowac USA, Izrael i
        W Brytanie.

        > tak sie sklada, ze cala sprawe brytyjskiego "rabatu", ktory
        > zreszta byl czescia wspominanego "kompromisu" z 2002
        > "wyciagnal" czyrak, ktoremu ostatnio wyraznie skonczyly sie
        > inne tematy...

        Acha, to wg. pana 5 mrd Euro, i to bez uzasadnienia,
        jesli zasada solidarnosci w UE cos mialaby znaczyc,
        ktore pobiera W Brytania bezczelnie co roku z kasy
        UE, to nic takiego, to taki temat zastepczy...

        > mniej wiecej 3 tyg. temu czyrak zarzadal od
        > Blair'a zlikwidowania owego "rabatu", Blair odmowil
        > przypominajac czyrakowi, ze UK i tak placi 2.5 raza wiecej
        > netto niz fracja, bez rabatu byloby to 15 razy wiecej,
        > a "na rolnikow" otrzymuje 2 mld, a nie 10 mld jak francja...

        UE musi byc samowystarczala zywnosciowo, albo bedzie
        musiala wydawac milardy na wojskowa ochrone importu zywnosci.
        Bez ropy mozna zyc, bez zywnosci nie...
        Wlasne rolnictwo jest i tansze i pewniejsze. Kraje, ktore
        maja wiecej rolnikow otrzymuja z kasy UE wiecej.
        Nikt nie broni W Brytani zalozyc nowoczesne rolnictwo.

        To, ze rolnictow UE nalezy zreformowac nie zmienia faktu,
        ze W Brytania bezprawnie wymusza na UE zapomoge w wysokosci
        5 mrd. Euro rocznie, ktora wydaje na utrzymywanie prozniaczej
        rodziny krolewskiej, utrzymywanie swych obywateli w niewiedzy
        i glupocie (min. w przekonaniu, ze nadal sa imperium) i napasc
        na Irak wbre ONZ, NATO, UE, wiekszosci obywateli UE i swiata
        i papiezowi.

        > czyrak likwidacji "rabatu" nie domagal sie z milosci do Polski
        > i polskich rolnikow, a z potrzeby ratowania sytuacji we francji...

        Od kiedy polityke ktokolwiek prowadzi "z milosci"?
        Faktem jest, ze polozenie kresu brytyjskiej
        bezczelnej chciwosci oznaczaloby 5 mrd Euro dla UE,
        w tym dla Polski.

        > jawnie przyznal, ze srodki "wyciagniete" z UK nalezy przeznaczyc
        > na zwiekszenie pomocy dla francuskich rolnikow...

        Klamie pan.

        > nastepne - kompromisu nie osiagnieto tylko i wylacznie
        > przez upor czyraka, Blair zgodzil sie na czesiowa redukcja
        > "rabatu" pod warunkiem, ze zaczna sie negocjacje w sprawie
        > zmiany "wpolnej" polityki rolnej...

        To oczywiscie chwyt Bliar´a. "Czesciowa", czyli
        o 1 Euro. Na dodatek brytyjskie wyciaganie z
        UE 5 mrd Euro rocznie nie jest uzasadnione
        niczym. Poniewaz zawsze w UE beda jakies problemy,
        to Bliar moze wg pana do konca swiata wskazywac na
        jakis tam problem i mowic, ze zrezygnuje z 1 Euro,
        jesli ten problem zostanie rozwiazany?

        > (czyli jak mozna zaobserwowac,
        > jak wygladaja negocjacje "na szczycie" w UE, nie wiadomo kiedy
        > te negoscjacje skonczylyby sie jakimis konkretami)

        Najpierw pudel USA (jak Bliara okreslila
        prasa brytyjska) sabotuje szczyt UE, a potem
        pan narzeka i obwinia UE...
        A moze by tak W Brytania wstapila do strefy Euro, co?

        > ale czyrak uparcie obstawal przy swoim - zadnych zmian do 2013
        > (swoja droga, czy ten kretyn ma nadzieje jeszcze rzadzic wtedy??)

        To inna sprawa.

        > tak wiec, nalezy zastanowic sie, kto tutaj maci i odpowiada
        > za brak kompromisu... oraz pomyslec o tym, ze moze Blair'owi
        > nie zalezy na osobistych "zwyciestwach" i "zemstach"
        > (nie kocham Blair'a bo podnosi mi podatki, ale jedno jest
        > pewne, intelektualnie przerasta pana Roberta Sołtyka,
        > z jego infantylnym widzeniem swiata)
        > moze Blair'owi codzi o interes UK? tutaj (w UK) wyborcy
        > zwracaja na to uwage...

        Pan Bliar jest chorym na wladze zbrodniarzem wojennym,
        ktoremu w gruncie rzeczy jest obojetnie w jakiej partii
        w ogole jest.

        > a propos wojny w Iraku przeciw spoleczenstwu UK, to jakos
        > Blair miesiac z kawalkiem temu znow wygral wybory,
        > a Partia Konserwatywna, ktora tez popiera wojne w Iraku
        > otrzymala 34% glosow, wiec prawie 70% wyborcow popiera
        > interwencje w Iraku...

        Brytyjczycy nie zrozumieli jeszcze, ze
        druga wojna swiatowa juz sie skonczuyla,
        British Empire nie istnieje...

        > ze stwierdzeniami dokad prowadzi "socialna" polityka
        > czyraka i szredera zgadzam sie w pelni, trodno nie zgodzic sie
        > z tym :-)

        RFN i Francja maja praktycznie w kazdej dziedzinie
        przewage nad W Brytania.
        Klopoty na rynku pracy sa przejsciowe i
        w niczym nie podwazaja przewagi niemieckiej
        spolecznej gospodarki rynkowej nad modelem
        USA/GB wystarczy tylko jeden wsakznik:
        Liczba robotow przemyslowych na jednego
        zatrudnionego - to mowi wszystko:
        www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm#rob
    • homopolacus Re: Blair zwycięzca, Polska przegrana 20.06.05, 12:37
      Anglia jest jednym z bardziej socjalnych krajow w Europie szczegolnie jesli
      chodzi o polityke prorodzinna. Nierzadkim zjawiskiem sa tu matki spodziewajace
      sie np.szostego dziecka . Juz z dwojki dzieci mozna niezle tutaj zyc . Blaire
      jest wiec zakladnikiem panstwa socjalnego ktore stworzyl i bedzie dbal o
      interesy swojego kraju. Rzyczylbym sobie aby polskie panstwo tak dbalo o swoja
      demografie , nie musialbym wtedy mieszkac w Angli bardzo brudnej i niedomytej
      jak Polak w latach osiemdziesiatych. Gratulacje dla Polskich "ekspertow"
      przedstawiajacych UK jako kraj o liberalnej ekonomi , stosuja chyba
      sredniowieczna metode komentowania nie rzeczywistosci lecz pogladow innych
      ekspertow i "Autorytetow"
      • de_oakville Re: minuta nienawisci tzw evy 15 20.06.05, 13:02
        sly2015 napisal:

        >Oczywiscie ze my w USA mamy "straszna zywnosc" a ty we frycowie masz taka ze
        >palce lizac "zdrowa " ze hey szczegolnie te tluste niemieckie golonki,

        Moim zdaniem, jesli chodzi o zywnosc, ktora mozna kupic w tzw. "shoppingach" to
        najlepsza jest we Francji (zgodnie z opinia evy15), natomiast na koncu plasuje
        sie Ameryka Pn (USA i Kanada), m.in "ser jak mydlo" (niektore gatunki), "chleb
        jak wata" (niektore gatunki). Niemcy sa pod wzgledem zywnosci gdzies posrodku
        (gorzej niz we Francji, lepiej niz w Ameryce). Ale dla mieszkancow USA i Kanady
        nie jest to wcale takim problemem. Sa restauracje ze wspanialym jedzeniem
        (chinskim, nowo-meksykanskim, m.in. wspaniale jedzenie w restauracjach miasta
        Alberquerque i innych). Poza tym slyszalem, ze najlepsi kucharze francuscy
        pracuja w Nowym Jorku. Kto chce jesc w Ameryce bardzo dobrze i zdrowo, ten moze
        - nikt nikogo nie prowadzi pod pistoletem do MacDonaldsa.
    • meerkat1 POMYLKA SZPIEGA! 20.06.05, 13:07
      Pan Soltyk pisze, ze Chirac bedzie urzedowal do roku 2007.

      W rzeczywistosci Chiracowi pozostaly niespelna 22 miesiace na urzedzie.

      I to jeszcze pod warunkiem, ze opozycja nie wystapi wczesniej w Zgromadzeniu
      Narodowym z wnioskiem o votum nieufnosci dla prezydenta.

      Schroder i koalicja SPD/Zieloni odejda juz na jesieni.

      Blair wlasnie wygral wybory, a co wiecej, wlasnie dzieki jego postawie w
      sprawie subsydiow dla francuskiego rolnictwa i budzetu UE jego popularnosc
      wsrod wyborcow brytyjskich, niewysoka, mimo wygranej- znacznie ostatnio wzrosla
      (vide badania opinii publicznej).

      Kondycja gospodarki brytyjskiej versus francuskiej i niemieckiej najlepiej
      wskazuje czyj model ekonomiczny jest skuteczniejszy.

      O wejsciu UK do strefy euro mozecie spokojnie zapomniec.
      Podobnie, jak o wejsciu Norwegii do UE.

      O tym co modelu niemiecko-francuskim mysla kraje skandynawskie (ktore rowniez
      znajduja sie w lepszej sytuacji gospodarczej mimo rozbudowanego socjalu) mozna
      sie bylo najlepiej przekonac z weekendowych wypowiedzi premierow Szwecji i
      Danii.
      Co mysla spoleczenstwa Niemiec i Holandii o odejsciu od DM i guldena - rowniez
      kazdy slyszy, bo mowia o tym coraz glosniej.

      A jaka poprawa gospodarcza w Unii nastapi do przyszlorocznego szczytu tez
      nietrudno zgadnac.

      • otwarte-oko Re: POMYLKA SZPIEGA! 20.06.05, 13:31
        "Czlowiek jest jedynym zwierzem, ktory buduje groby" (Pierre Doris)
        • skipper_ Re: POMYLKA SZPIEGA! 20.06.05, 16:44
          otwarte-oko napisał:

          > "Czlowiek jest jedynym zwierzem, ktory buduje groby" (Pierre Dori)

          nie do konca, slonie tez trorza cos w stylu cmentarzy ;-)
      • piotr.kraczkowski Re: POMYLKA SZPIEGA! 20.06.05, 13:44
        meerkat1 napisał:

        > Pan Soltyk pisze, ze Chirac bedzie urzedowal do roku 2007.
        >
        > W rzeczywistosci Chiracowi pozostaly niespelna 22 miesiace na urzedzie.
        >
        > I to jeszcze pod warunkiem, ze opozycja nie wystapi wczesniej w Zgromadzeniu
        > Narodowym z wnioskiem o votum nieufnosci dla prezydenta.

        Co kogo obchodzi Chirac? Za socjalna gospodarka
        rynkowa Francji, Niemiec, Danii, i calej reszty
        Europy Zachodniej poza GB stoja jej obywatele.
        "Nikt nie chce tu sytuacji jak w USA" - to wypowiedz,
        ktora powtarzaja w RFN wszyscy: i prawica i lewica.

        > Schroder i koalicja SPD/Zieloni odejda juz na jesieni.

        Jesli odejda, to dlatego, ze wyborcy biora im za zle,
        ze dali sie nabrac na neoliberalizm.

        > Blair wlasnie wygral wybory, a co wiecej, wlasnie dzieki jego postawie w
        > sprawie subsydiow dla francuskiego rolnictwa i budzetu UE jego popularnosc
        > wsrod wyborcow brytyjskich, niewysoka, mimo wygranej- znacznie
        > ostatnio wzrosla (vide badania opinii publicznej).

        Coz znaczy opinia ludzi, ktorzy - sami czesto biedni - placa
        podatki na innych ludzi, aby ci od urodzenia bez pracy
        zyli na poziomie milionerow?

        > Kondycja gospodarki brytyjskiej versus francuskiej
        > i niemieckiej najlepiej
        > wskazuje czyj model ekonomiczny jest skuteczniejszy.

        Tu ma pan doslownie racje. Tyle tylko, ze zywi pan iluzje,
        jakoby gospodarka brytyjska (dzieki przejsciowym, okupionym
        katastrofa sektora publicznego i szucznym, papierowym
        zwiekszeniem wartosci nieruchomosci, czyli typowa banka mydlana)
        byla w lepszej kondycji, niz np. Francji lub RFN.

        > O wejsciu UK do strefy euro mozecie spokojnie zapomniec.
        > Podobnie, jak o wejsciu Norwegii do UE.

        UK chce zyc na koszt ionnych narodow w ramach
        systemu opodatkowywania swiata dolarem.
        Norwegia znalazla rope i nie chce sie dzieli z innymi.
        To nie sa drogi ani dla Polski ani dla innych
        Europejczykow.

        > O tym co modelu niemiecko-francuskim mysla kraje
        > skandynawskie (ktore rowniez znajduja sie w lepszej
        > sytuacji gospodarczej mimo rozbudowanego socjalu) mozna
        > sie bylo najlepiej przekonac z weekendowych wypowiedzi
        > premierow Szwecji i Danii.

        Szwecji i Danii blizej do RFN i Francji niz do
        USA/UK. Cala Europa Zachodnia i Japonia to
        socjalna gospodarka rynkowa - przeciwienstwo
        katastrofy modelu USA/GB.
        Dlugookresowo rozstrzyga robotyzacja - kraje
        socjalnej gospodarkli rynkowej maja wiecej
        robotow przemyslowych na zatrudnionego:
        www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm#rob
        > Co mysla spoleczenstwa Niemiec i Holandii o odejsciu
        > od DM i guldena - rowniez kazdy slyszy, bo mowia o
        > tym coraz glosniej.

        Uprawia pan bezsensowna propagande:
        Ani prawica ani lewica w RFN nie chca powrotu
        do Euro. RFN jest mistrzem swiata w eksporcie i
        jako taka na Euro zyskuje o wiele wiecej niz
        traci. Glownym motorem wprowadznia Euro
        byly i sa niemieckie konzerny, banki, zwiazki
        przedsiebiorcow itp., czyli tzw. big business.

        >
        > A jaka poprawa gospodarcza w Unii nastapi do przyszlorocznego szczytu tez
        > nietrudno zgadnac.
        >
        • eurociota Pomyłka Kraczkowskiego 20.06.05, 15:19
          Dane statystyczne czarno na białym pokazują, który model gospodarczy sprawdza
          się w ostatnich latach lepiej - wcale nie model francuski. Dwa tygodnie temu
          dziennikarze największego hiszpańskiego dziennika "El Pais" porównali dane
          unijnego urzędu statystycznego Eurostat dotyczące najważniejszych wskaźników
          gospodarczych Wielkiej Brytanii i Francji w ostatnich ośmiu latach. Od 1996 r.
          dochody bardziej liberalnej gospodarki brytyjskiej są większe niż francuskiej.
          Licząc w jednostkach parytetu siły nabywczej, w 2004 r. Wielka Brytania
          wyprzedzała Francję o siedem punktów (118,8 wobec 111,6 pkt PPP), podczas gdy
          jeszcze w 1996 r. to Francja górowała nad Brytyjczykami o 4 pkt.

          Francuzi przegrywają też z Brytyjczykami w kwestii bezrobocia - w ub.r.
          wynosiło ono w Wielkiej Brytanii tylko 4,7 proc., podczas gdy we Francji - 9,7
          proc. (odpowiednio 8 i 11,6 proc. w 1996 r.). Jeszcze większe różnice ujawniają
          się w przypadku bezrobocia wśród osób do 25. roku życia. Dziś we Francji wynosi
          ono aż 22 proc. (sic!), w Zjednoczonym Królestwie - 12,1 proc. Tylko w jednym
          wskaźniku Francja nadal zachowuje przewagę nad Brytyjczykami: w wydajności
          mierzonej w euro na godzinę - w 2004 r. Francuzi wypracowywali 120,4 euro na
          godzinę, Brytyjczycy - 108,2 euro. Jednak różnica między obiema nacjami
          zmniejsza się szybko, a poza tym takie porównanie nie uwzględnia efektu płacy
          minimalnej. Im jest ona wyższa, tym częściej z rynku wypadają osoby mało
          wydajne. A we Francji jest ona o 100 euro większa (w 2004 r. wynosiła 1173
          euro, wobec brytyjskich 1083 euro).
          • bzik131 Re: Pomyłka cotyeuropejskiej 20.06.05, 16:22
            Bo taki francja ma prawicowy rzad, jesli bedzie tak dalej, francja zrobi sie
            tak nedzna jak feudalistyczna anglia, miejmy nadzieje,ze wybory 2007 rozloza
            prawice na lopatki, i wreszcie wejdzie lewica ( oczywiscie nie ta komuchowa,
            precyzuje, bo zaraz polskim zwyczjem ktos atakuje, jak slyszy lewica, ktora
            zaraz mu sie kojarzy ze stalinizmem)
            • kropekuk DO BZIKA: powidz mi, CO ty dzisiaj cpales? 20.06.05, 16:36
              Wyglada na dobry stuff;)))
        • kropekuk Nie klam: POZA UK i IRLANDIA. 20.06.05, 16:10
          Wyniki gospodarcze zblizone, stopa bezrobocia - takoz. ;) I sadze, ze Polska
          tez powinna pojsc ta droga. Bo STALIN IS DEAD. Komuna takoz (a przynajmniej
          powinna byc dead).
          Nb. Brytyjski socjal wcale nie jest taki zly; niemniej nie na tyle - Bogu
          niech beda dzieki - by ludziom SIE OPLACALO NIE PRACOWAC!
          • bzik131 Re: Nie klam: POZA UK i IRLANDIA. 20.06.05, 16:47
            No tak, bo w Anglii lepiej zapieprzac jak dzika swinia, by wyrobic na
            bezrobocie w wys.360€(tzn.za cene lepszych najkow, albo innych sportowych butow
            produkowanych raczkami malych Chinczykow)...


            • skipper_ Re: Nie klam: POZA UK i IRLANDIA. 20.06.05, 19:05
              bzik131 napisała:

              > No tak, bo w Anglii lepiej zapieprzac jak dzika swinia, by wyrobic na
              > bezrobocie w wys.360€(tzn.za cene lepszych najkow, albo innych sportowych
              > butow
              > produkowanych raczkami malych Chinczykow)...

              w UK mozna normalnie pracowac i nie bac sie o to,
              czy "starczy do 1szego", bezrobiociem tez mozna
              nie martwic sie, gdyz jest ono ponizej 5%, co oznacza,
              ze dla chcacych pracowac nie ma zagrozenia...

              na koniec garsc "pogladowych" informacji:
              - firmowe buty "adidasy" - ok. 9h pracy z minimalnym
              wynagrodzeniem,
              - puszka piwa - ok. 15 minut
              - kilogram miesa - 1-2h
              - spodnie w sklepie typu GAP - ok 7h
              - spodnie w H&M - 3h

              itd... a za minimalna place pracuja tylko
              bardzo leniwi, albo niezdolni do zadnej innej pracy...
            • kropekuk Placa minimalna daje 200 funtow, najdrozsze 22.06.05, 12:59
              buty sportowe to ok.100 funtow tygodniowo, nike'i zaczynaja sie od 25. Ale i w
              tej cenie sa dobre buty z Claeke'a.
        • kropekuk PS: Ceny nieruchomosci w UK NIE SA PAPIEROWE. 20.06.05, 16:16
          Oddaja relacje: popyt-podaz-stopy kredytowe (oplacalnosc mortgage). Nie
          sa "papierowe", bo "bricks and mortar" sa jednym z najkonkretniejszych
          gospodarczych konkretow. Nb. sam zarobilem 2,5 krotnie na domu pod wynajem
          kupionym w 2000. Ale kupilem go dlatego, ze CENY BYLY NIZSZE, NIZLI KOSZT TYCH
          BRICKS I MORTAR (ze o robociznie nie wspomne): wartosc nieruchomosci,
          bezsensownie niska, MUSIALA pojsc w gore. I mialem farta, ze poszla w gore juz
          w nastepnym roku.
    • smoku_wawelski Mózg się rusza i gotuje!!! 20.06.05, 13:14
      200 lat wynaradawiania przyniosło efekty. Jak się czyta posty rusofanów to mózg
      by tańczył gdyby mu miejsca starczyło. Współczuję wszystkim przechrztom, które
      się czują ruskami. Tacy są najgorsi, zrobia wszystko by udowodnic kim nie sa.
      Rusofani wasze posty to czysty przejaw kompleksow i wstydu bycia Polakami.
      Szczerze wam wspolczuje, bo nigdy nie odnajdziecie swojej tozsamosci. Bedziecie
      do konca waszego zycia psioczyc na czym swiat stoi, nienawidzac rodakow i
      kochajac wrogow. Przez takich jak wy trzeba sie wstydzic za granica, bo
      eksportowaliśmy przez szereg lat głównie naiwnych frustratów. Na szczescie jest
      juz nowe pokolenie, wykształcone w wolnej III RP i idą kolejne. Nie pozwolimy by
      przekabacone w komunie ludki i kontynuatorzy lini poddanczej polityki wobec
      Rosji (LPR lub jak kto woli LRR - liga ruskich rodzin) mieli szanse wplywac na
      losy kraju. Wasze popiskiwania beda wolaniem na puszczy.
      Komunistyczna propaganda zebrała spore żniwa. W końcu 43 % mojego narodu
      głosowało na SLD, logiczne ze jest was duzo. Z wiekiem bedzie was jednak coraz
      mniej i to jest pozytywne w tej calej historii. Lewactwo zostanie, ale bedzie
      wieksza jasnosc mysli nie zatruta przez zbrodniczy system.
    • zygfryd.okrutny Who is who 20.06.05, 13:30
      w ostatnich czasach dochodzi do gwaltowych przemian w UE, to dobrze, nastepuje samoczynny okres oczyszczania, ktory rozpoczol sie wraz z inwauzja na Irak, podzialy byly skwapliwie przemilczane, teraz dosszlo do eksplozji. Brytyjczycy przeniesli swoj amerykanski spsob chamskiej, nie reagujacej na argumenty retoryki, na forum UE, tylko UE to nie ONZ i nie USA, ten ostantni skok Wielkiej Brytanii na Europe jest fiaskiem, takim samym jak w Iraku i wszedzie tam gdzie anglo-amerykanie wsadza swoje zbrodnicze lapy. Europa moze bez Anglikow istniec w Unii, Anglicy bez Unii sa tylko mala wyspa.
      • skipper_ Re: Who is who 20.06.05, 18:47
        zygfryd.okrutny napisał:

        > zialy byly skwapliwie przemilczane, teraz dosszlo do eksplozji. Brytyjczycy prz
        > eniesli swoj amerykanski spsob chamskiej, nie reagujacej na argumenty retoryki,

        jak na razie to "pusta retoryke" prowadzi czyrak...
        z reszta to on zaczal cala "klotnie" o czym GW juz nie przypomina...
        Blair proponowal ustepstwa, czyrak krzyczal "wszytsko albo nic"...

        wiec moze ktos inny tutaj prowadzi "chamska retoryke"

        > na forum UE, tylko UE to nie ONZ i nie USA, ten ostantni skok Wielkiej Brytani
        > i na Europe jest fiaskiem, takim samym jak w Iraku i wszedzie tam gdzie

        jaki skok UK na Europe?

        poczytaj wiadomosci najpierw...


        > merykanie wsadza swoje zbrodnicze lapy. Europa moze bez Anglikow istniec w Unii
        > , Anglicy bez Unii sa tylko mala wyspa.

        hehehe.... fajnie... sa drugim pod wzgledem wielkosci
        wplacanej skladki netto sponsorem tej calej imprezy
        pod nazwa UE... placa 2.5 raza tyle co francja...

        wiec zastanow sie chwile, jesli potrafisz, zamin
        zaczniesz pisac bzdury...
    • 1ja Re: Blair zwycięzca, Polska przegrana+ 20.06.05, 15:42
      >>>>>>>>>>><Przeczytaj komentowany artykuł »
      piotr.kraczkowski 20.06.2005 11:26 + odpowiedz



      W UE jesli jakis kraj ma deficyt budzetowy wysokosci
      3%, to ma problemy z Komisjc UE. Amerykanscy komunisci
      moga sie tu tylko z niedowierzaniem smiac - w USA
      rzad zwieksza deficyt budzetowy bez zadnych ograniczen,
      a osoby prywatne zyja na kredyt tak, ze przecietny
      Europejczyk doznaje zawrotu glowy gdy czyta o tym w prasie.>>>>>>>>>>>>>>>

      Co za bzdura!
      Teoretycznie-tak,a w praktyce?
      Co zrobino Niemcom i Francji?

      O ile rozumiem.to po wojnie przede wszystkim "zyto" na kredyt-uruchomilo popyt.
      Amerykanie placiili.
      • bzik131 eurociota tez sie myli 20.06.05, 16:01
        Droga eurocioto, statystyki bezrobocia w UK sa bardzo zblizone do francuskich;
        bo w UK nie wlicza sie do nich osob, ktore pracuja 8h tygodniowo, poza tym
        wielu nie zapisuje sie do biura pracy, ktore proponuje bledne kolo drobnych
        job'ow, ktorych konca nie widac;badzmy realistami. W UK sytuacja wcale nie jest
        rozowa, wrecz przeciwnie, pochoruj sobie w UK, probuj sobie tam wyleczyc zeba,
        nie mowiac o powazniejszych zabiegach. Wielu pzryjezdza leczyc sie do Francji...
        • kropekuk Bez zapisania sie do job centre ZADEN BRITON 20.06.05, 16:35
          1) nie dostanie swojej "dole" i "child benefit", ktore tu sa dozywotnie; 2)nie
          dostanie domku kwaterunkowego (council house); 3) gmina nie zaplaci za niego
          czynszu za wynajem tego domku i nie zwolni go z podatkow gminnych; 4) zostanie
          pozbawiony bezplatnego dentysty i bezplatnych, refundowanych w 100% lekarstw
          dla siebie i calej rodziny; 5) nie dostanie szeregu innych "benefits" - na
          ogrzewanie, dalsze ksztalcenie dzieci etc.
          A wiec bezrobotni do Job Centres sie zapisuja, bo bez tego i tych benefits
          BRAK!!!
          A prace wcale nie sa takie zle - Job Centre ma info takze -przykladowo - i o
          pracach w samej gminie, w tym tych po 40-60.000 rocznie, FUNTOW, nie zas euro.
          Bo Job Centre PRACY NIKOMU NIE "DAJE" - on tylko o ofertach pracy INFORMUJE ;)
          PS: Zeby Britons lecza NA WEGRZECH. Ba, nawet daja stypendia wegierskim
          studentom stomatologii i wspomagaja tamtejsze uniwersytety. Zreszta, zalezy to
          od regionu - u mnie nie ma problemu z dentystami (ci na zasilku chodza do tego,
          co i ja - koszty ich leczenia pokrywa NHS czy budzet centralny; dla inych
          usluga jest odplatna)Francuzi rozladowali nam kolejki na pewne operacje (np.
          stawow biodrowych u starszych pan - Brytyjki i Brytyjczycy strasznie nam
          ostatnio tyja, a z wiekiem to obciazenie stawom nie pomaga). Ale przeciez nie
          uczynili tego za friko - BRYTYJSKI NHS POKRYL CALKOWICIE KOSZTY TEGO LECZENIA,
          a operacji dokonano na podstawie specjalnych umow dwustronnych.;)
          Nb. duza ilosc francuskich lekarzy nie wynika z ich ksztalcenia - po prostu nie
          wladaja angielskim na tyle dobrze, by dostac kontrakty w USA, z potrojeniem
          europejskiej placy - co merkat, jak sadze, potwierdzi (podobnie zreszta w
          szkolnictwie, poczawszy od wyzszego). A brytyjscy lekarze i pielegniarki tego
          problemu nie maja i...coraz wiecej z tych naszych pracuje w USA - stad i kryzys
          ludzi w NHS (z czego Polacy powinni sie cieszyc - miejsca pracy sie dla nich
          zwalniaja).
          • bzik131 Re: Bez zapisania sie do job centre ZADEN BRITON 20.06.05, 16:53
            Ale sie opisales: chyba nacisnalem na odcisk?!
            Wiesz, wstyd przyznac, ale niektore szpitale sa w znacznie gorszym stanie niz
            te za komuny u nas...Pielegniarze nie maja ani czasu, ani czasem produktow do
            dezynfekcji rak. A probowales juz sobie zeba wyleczyc?...nie radze...
            • skipper_ Re: Bez zapisania sie do job centre ZADEN BRITON 20.06.05, 20:58
              bzik131 napisała:

              > Ale sie opisales: chyba nacisnalem na odcisk?!
              > Wiesz, wstyd przyznac, ale niektore szpitale sa w znacznie gorszym stanie niz
              > te za komuny u nas...Pielegniarze nie maja ani czasu, ani czasem produktow do

              tak tak... wszyscy chodza w obdartych smatach, mieszkaja
              pod mostami i biegaja chmarami za powozami kapitalistow
              w nadzieji na niedopalek cygara...

              jestem w 100% pewien, ze w UK nigdy nie bylas
              ale bzdury o tym jak tam jest zle wipisywac
              potrafisz... tylko skad te informacje masz???

              • kropekuk Nie byla. Albo...klasyczny leniwy nadety LOSER! 22.06.05, 13:03
                I kopa dostala na "dzien dobry" za "Polish arrogance" ;)
            • kropekuk A W KTORYM szpitalu w UK lezales? Powiedz. 22.06.05, 13:01
              Nie wstydz sie ;)
          • bzik131 Re: Bez zapisania sie do job centre ZADEN BRITON 20.06.05, 17:33
            Tylko, ze jesli tego jobu nie zaakceptujesz, to wylatujesz na zbity pysk i nie
            masz nawet prawa do 370€ zasilku, ktory wystarcza zaledwie na zakup 1 pary
            najkow, na tyle dobrych jakosciowo, by lazic za praca przez kolejne kilka
            miesiecy... We wspanialych i wydajnych jobcentrach bardzo czesto proponuje ci
            sie cos, co nie ma absolutnie nic wspolnego z twoim zawodem;poza tym, nie wiem
            czy zdajesz sobie sprawe z tego, ze jak juz wejdziesz w to bledne kolo drobnych
            job'ow, ktore zmuszony jestes przyjac, twoje szanse na znalezienie i otrzym
            pracy we wlasnym zawodzie zmniejszaja sie-bo kto przyjmie informatyka, ktory
            przez od jakiegos czasu pozostaje poza adekwatnym rynkiem pracy? Pisalem o
            osobach, ktore wlasnie z tych powodow, nie zapisuja sie do jobcentrum, albo nie
            ponawiaja zapisow.
            • kropekuk ZNOW KLAMIESZ: w UK nie istnieje euro;) 22.06.05, 13:09
              A akceptacji pracy niezgodnej z kwalifikacjami nikt od ciebie nie wymaga; nikt
              cie tez nie karze, gdy boss cie nie zaakceptuje. POWTARZAM, KOMUSZKU: prace
              daje BOSS, pracodawca, nie zas Job Centre... Tobie UK chyba nadal z PRL sie
              myli???
              PS: kadra wyksztalcona, tzw. professionals (tj. np. i informatycy) SZUKAJA
              PRACY PRZEZ WYSPECJALIZOWANE AGENCJE PRYWATNE. I zwykle dlugo bez pracy nie
              pozostaja, choc UK ma w tej chwili nadprodukcje IT (ale wchlania ich Irlandia,
              wystarczy chciec tylek ruszyc). JOB CENTRES TO GLOWNIE PRACA DLA
              NIEWYKWALIFIKOWANYCH PRACOWNIKOW FIZYCZNYCH, CZESTO Z NAUKA ZAWODU (SEKTOR
              OPIEKI SPOLECZNEJ ITP).
        • skipper_ Re: eurociota tez sie myli 20.06.05, 16:54
          bzik131 napisała:

          > Droga eurocioto, statystyki bezrobocia w UK sa bardzo zblizone do francuskich;

          nastepna, ktora wierzy w news'y z klewek...

          > bo w UK nie wlicza sie do nich osob, ktore pracuja 8h tygodniowo, poza tym
          > wielu nie zapisuje sie do biura pracy, ktore proponuje bledne kolo drobnych
          > job'ow, ktorych konca nie widac;badzmy realistami. W UK sytuacja wcale nie jest

          po 1. jesli nie wierzysz statystykom prowadzonym przez rzad UK
          spojz na dane OECD - tak lubiane przez eva15, choc jak okazuje sie
          wcale ich ona nie zna, albo dane Banku Swiatowego, badz jakiej
          kolwiek innej powaznej instytucji zajmujacej sie takimi badaniami...

          i wychodzi, ze bezrobocie jest takie, jak podaje UK
          i o ponad pole nizsze niz we francji...

          ciekawi mnie twoja znajomosc "sytuacji" na tutejszym (UK)
          rynku pracy, skad masz takie info? mieszkasz tu?

          > rozowa, wrecz przeciwnie, pochoruj sobie w UK, probuj sobie tam wyleczyc zeba,
          > nie mowiac o powazniejszych zabiegach. Wielu pzryjezdza leczyc sie do Francji..

          sytuacja z opieka zdrowotna w UK nie jest wesola - to fakt
          istnieje NHS, cos na ksztalt polskiego NFS i dziala kiepsko,
          co nie jest niczym dziwnym, dowodzi tylko starej prawdzie,
          ze nic co panstwowe nie dziala sprawnie...

          nie mniej jednak, sktutecznosc dzialania NHS jest wrecz
          idealem w porownaniu z polskimi realiami...

          w UK zeby mozna leczyc "za darmo" - faktycznie usluga
          jest kieska, badz udac sie "prywatnie"

          w polsce pozostala juz tylko ta 2ga opcja..

          • bzik131 Re: eurociota tez sie myli 20.06.05, 17:04
            No tak, jesli kryterium porownawczym ma byc sytuacja polskiej sluzby zdrowia...
            • skipper_ Re: eurociota tez sie myli 20.06.05, 18:28
              bzik131 napisała:

              > No tak, jesli kryterium porownawczym ma byc sytuacja polskiej sluzby zdrowia...

              zaproponuj inne kryterium porownawcze...

              i moze ustosunkuj sie do mojego komentarza na temat
              twoich "rewelacji" o bezrobociu w UK i we francji...
        • sebastian64 Re: eurociota tez sie myli 20.06.05, 17:29
          Gdyby według twojej filozofii policzyć w ten sposób bezrobocie we Francji to
          wyniosłoby one około 20%
          • bzik131 Re: eurociota tez sie myli 20.06.05, 17:37
            Wedlug jakich kryteriow?
      • piotr.kraczkowski Re: Blair zwycięzca, Polska przegrana+ 20.06.05, 16:11
        1ja napisał:

        > >>>>>>>>>>><Przeczytaj komentow
        > any artykuł »
        > piotr.kraczkowski 20.06.2005 11:26 + odpowiedz
        >
        >
        >
        > W UE jesli jakis kraj ma deficyt budzetowy wysokosci
        > 3%, to ma problemy z Komisjc UE. Amerykanscy komunisci
        > moga sie tu tylko z niedowierzaniem smiac - w USA
        > rzad zwieksza deficyt budzetowy bez zadnych ograniczen,
        > a osoby prywatne zyja na kredyt tak, ze przecietny
        > Europejczyk doznaje zawrotu glowy gdy czyta o tym w prasie.>>>>
        > >>>>>>>>>>>
        >
        > Co za bzdura!
        > Teoretycznie-tak,a w praktyce?
        > Co zrobino Niemcom i Francji?

        Co pan sie tak czepia tych 3%?
        Te 3% wyssano sobie z palca.
        Napisano by od poczatku 4%, to nie
        byloby dzis sprawy.
        Ekonomicznie jest dla calej UE lepiej,
        jesli RFN nieco te 3% przekroczy, a przekracza
        przez koszty zjednoczenia, a wiec ma dobre
        uzasadnienie. Rownie dobrze RFN mogloby
        powiedziec:
        Albo 4% albo nie dajemy pieniedzy na UE bo
        mamy koszty zjednoczenia.

        Jedyny problem, to bardzo wazna kwestia formy:
        zlamanie litery prawa. Ale USA, GB i Polska
        nasiusialy na wlasne konstytucje wyraznie
        zabraniajace wojen zaczepnych i co?
        Jakies rozruchy w Polsce? Co innego
        byly podwyzki miesa w 1970r. - to byl
        powod do püowstania. Al jaks tam polska
        konstytucja? Jakies tam polskie prawo?
        Coz to Polakow obchodzi?

        > O ile rozumiem.to po wojnie przede wszystkim
        > "zyto" na kredyt-uruchomilo popyt.
        > Amerykanie placiili.

        Amerykanie na wojnie niesamowicie sie wzbogacili.
        • bzik131 Re: Blair zwycięzca, Polska przegrana+ 20.06.05, 16:25
          Panie Kraczkowski,
          Popieram Pana poglady w 99,9%, szkoda tylko ze Pan cierpi na izraelofobie!
          • piotr.kraczkowski Re: Blair zwycięzca, Polska przegrana+ 20.06.05, 20:40
            bzik131 napisała:

            > Panie Kraczkowski,
            > Popieram Pana poglady w 99,9%, szkoda tylko ze Pan cierpi na izraelofobie!

            Zapomina pan cierpienia Palestynczykow.
            Poniewaz tylko jedna ze stron moze miec w
            tym sporze racje, a druga jest zbrodniarzem,
            pozostaje pytanie: ktora. Otoz fakty mowia,
            ze izraelska.
            Jesli nie potepi pan Izraela, to wyraza pan
            zgode na mordowanie i wypedzanie Palestynczykow.

            I wierzy, jak Niemcy 1939-1945, ze oanu ta
            krzywda Palestynczykow nie zaszkodzi.
            A ja panu mowie, ze uzycie virusow
            przeciw USA i smierc milionow Amerykanow
            to tylko kwestia czasu.
            Co bedzie potem - niewiadomo, moze i wojna
            swiatowa.

            Pan sobie przpomni, pozniej...
            jak obojetny byl pan na krzywde wyrzadzona
            Palestynczykom, ludziom, ktorzy byli
            dobroczyncami Zydow.
            • akserm Re: Blair zwycięzca, Polska przegrana+ 20.06.05, 22:30
              Tez zgadzam sie w duzej czesci z Pana opiniami, ale jezeli chodzi o knflikt
              izraelsko-palestynski to wydaje mi sie, ze jest on bardziej zlozony.
              Ostatecznie, Zydzi w Izrealu bronia kraju, ktory szczerze uwazaja za swoja
              ojczyzne, przed obcym totalnie zywiolem, ktorzy ten kawalek ziemi tez uwazaja
              za swoj.Nie wchodzi tu w gra interes czy logika , ale emocje.
              • piotr.kraczkowski Re: Blair zwycięzca, Polska przegrana+ 27.06.05, 15:17
                akserm napisał:

                > Tez zgadzam sie w duzej czesci z Pana opiniami, ale jezeli chodzi o knflikt
                > izraelsko-palestynski to wydaje mi sie, ze jest on bardziej zlozony.
                > Ostatecznie, Zydzi w Izrealu bronia kraju, ktory szczerze uwazaja za swoja
                > ojczyzne, przed obcym totalnie zywiolem, ktorzy ten kawalek ziemi tez uwazaja
                > za swoj.Nie wchodzi tu w gra interes czy logika , ale emocje.

                To argument zlodzieja, ktory nie chce oddac
                zarabowanej rzeczy, bo uwaza ja za swoja.
                Uczucia rabusia nie maja znaczenia,
                bo sa obiektywnie rzecz biorac bezpodstawne.
                W przeciwnym wypadku ludzie nabywaliby prawo
                do roznych rzeczy tylko na podstawie subiektywnego
                poczucia, ze do nich naleza - po co kupowac w
                sklepie, jesli mozna powiedziec, ze ma sie subiektywne
                poczucie, ze np. jakis telewizor nalezy do
                danego czlowieka uwazajacego go za swoj?

                Jak podaje znawca Izraelczykow, polski Zyd
                Henryk Broder, wiedza oni doskonale,
                ze nie maja zadnego prawa do Palestyny:

                "[Izraelczycy - PK] wiedza oczywiscie, ze Palestynczykom wyrzadzono,
                nie dajaca sie wynagrodzic krzywde, i ze panstwo zydowskie powinno bylo
                po 1945 r. zostac zalozone w Niemczech, a nie na Bliskim Wschodzie, na
                koszt Niemcow, a nie Palestynczykow."
                Oryginal:
                "Sie [Israelis - PK] wissen natürlich, dass den Palästinensern
                nicht wieder gutzumachendes Unrecht geschehen ist, dass ein jüdischer
                Staat nach 1945 in Deutschland und nicht im Nahen Osten hätte
                errichtet werden müssen, auf Kosten der Deutschen, nicht der
                Palästinenser."
                Z: "Alles oder nichts", H. Broder, Der Spiegel, 52/2000, str. 132-133
            • bzik131 Re: Blair zwycięzca, Polska przegrana+ 20.06.05, 23:12
              Panie Kraczkowski,
              Akurat tak sie sklada, ze jestem absolutnie za stworzeniem Palestyny z
              prawdziwego zdarzenia.Jednoczesnie mysle, jak zreszta wielu Zydow z Izraela i
              nie tylko, ze nie w nienawisci droga...Proze nie przesadzac z ta
              dobroczynnoscia Palestyny (chyba ze Pan to uzasadni).
              • piotr.kraczkowski Re: Blair zwycięzca, Polska przegrana+ 27.06.05, 15:15
                bzik131 napisała:

                > Panie Kraczkowski,
                > Akurat tak sie sklada, ze jestem absolutnie za stworzeniem Palestyny z
                > prawdziwego zdarzenia.Jednoczesnie mysle, jak zreszta wielu Zydow z Izraela i
                > nie tylko, ze nie w nienawisci droga...

                Nienawisc jest zlym uczuciem, ale niekiedy
                pomaga pokonac poteznego, brutalnego
                ciemiezyciela. Wowczas, jako instrument
                walki o wolnosci i ludzka godnosc,
                moze pomoc w osiagnieciu sprawiedliwego
                zwyciestwa.
                Polskim lotnikom bombardujacym niemieckich
                cywilow w czasie 2 wojny sw. nienawisc,
                uczucia zemsty, odwetu zapisywane na bombach
                lotniczych jako: "za Warszawe", "za moja
                coreczke" itp. pomagala pokonac strach
                przed zestrzeleniem. Maja wiec prawo do
                nienawisci takze i Palestynczycy.
                Izraelczycy sobie na ta nienawisc zasluzyli.

                > Proze nie przesadzac z ta
                > dobroczynnoscia Palestyny (chyba ze Pan to uzasadni).

                Porownujac stosunek Arabow do Zydow i antysemityzm
                Zachodu mozna jak najbardziej mowic, ze Arabowie byli
                w porownaniu do ludzi Zachodu dobroczyncami Zydow.
                Nigdy nie bylo miedzy Arabami a Zydami ekscesow w
                rodzaju holocaustu, pogromow, rzezi, palenia na
                stosach itp.

                Poprzednik napisal dodatkowo, ze
                dla Izraelczykow Palestyna nalezy do nich.
                To argument zlodzieja, ktory nie chce oddac
                zarabowanej rzeczy, bo uwaza ja za swoja.
                Uczucia rabusia nie maja wowczas znaczenia,
                bo sa obiektywnie rzecz biorac bezpodstawne.
                W przeciwnym wypadku ludzie nabywali by prawo
                do roznych rzeczy tylko na podstawie subiektywnego
                poczucia, ze do nich naleza - po co kupowac w
                sklepie, jesli mozna powiedziec, ze ma sie subiektywne
                poczucie, ze np. jakis telewizor nalezy do
                danego czlowieka uwazajacego go za swoj?

                Jak podaje znawca Izraelczykow, polski Zyd
                Henryk Broder, wiedza oni doskonale,
                ze nie maja zadnego prawa do Palestyny:

                "[Izraelczycy - PK] wiedza oczywiscie, ze Palestynczykom wyrzadzono,
                nie dajaca sie wynagrodzic krzywde, i ze panstwo zydowskie powinno bylo
                po 1945 r. zostac zalozone w Niemczech, a nie na Bliskim Wschodzie, na
                koszt Niemcow, a nie Palestynczykow."
                Oryginal:
                "Sie [Israelis - PK] wissen natürlich, dass den Palästinensern
                nicht wieder gutzumachendes Unrecht geschehen ist, dass ein jüdischer
                Staat nach 1945 in Deutschland und nicht im Nahen Osten hätte
                errichtet werden müssen, auf Kosten der Deutschen, nicht der
                Palästinenser."
                Z: "Alles oder nichts", H. Broder, Der Spiegel, 52/2000, str. 132-133
    • nieomylny1 duzo watkow... 20.06.05, 16:55
      ja chcialem tylko odradzic zbytnie emocjonowanie sie-z zadnej ze stron nie
      spodziewalbym sie solidaryzmu wobec nas, najlatwiej mozna to ocenic po
      blokowaniu przez glownie niemcy i francje dyrektywy uscislajacej
      ("liberalizujacej" wg ich terminologii) zasady swiadczenia uslug przez
      przedsiebiorstwa na wspolnym rynku, podobnie jak w przypadku okresow
      przejsciowych w zakresie swobody podjecia pracy-dziwnym trafem te panstwa
      staraly sie najszczelniej zabezpieczyc przed naszymi pracownikami...czego nie
      uczynila WB

      powiedzialbym ze ta klotnia opisywana w artykule tocze sie nieco z boku naszych
      interesow, a motywuje to watpliowscia czy faktycznie akurat przez rolnictwo
      jestesmy w stanie nadrobic dystans cywilizacyjny do europy

      moim zdaniem jestesmy w sytuacji dosyc niewygodnej-z jednej strony popieranie
      propozycji tandemu niem-fr bo daqje nam, to wymierne korzysci ale z drugiej
      strony chyba panujace przekonanie ze blizej nam do podejscia bardziej
      • nieomylny1 Re: duzo watkow... 20.06.05, 16:58
        ...wolnorynkowego. I nie zapominajmy ze kazda pomoc publiczna/subwencja na
        rzecz przedsiebiorstw starej UE idzie na nasza niekorzysc

        ja wierze ze uda si eeuropie spotkac gdzies w srodku w kazdym razie blöizej
        wolnego rynku niz socjalizmu
        • bzik131 Re: duzo watkow... 20.06.05, 17:17
          ale kto tu mowi o socjalizmie?Czy naprawde tak trudno zrozumiec jest to, ze
          demokratyczna polityka rynkowa, ma na celu jedynie troche lepsze zabezpieczenie
          praw obywatelskich?Przeciez nikt nie ma na mysli, mowiac "lewica" czy
          tez "socjalizm" doswiadczen europy centralnej i wschodniej, chodzi tu o pewien
          punkt widzenia, bardziej socjalny, ale to tez nie w sensie "opieki spolecznej",
          ale przde wszystkim zapewnienia podatnikom i tym ktorzy nimi nie sa, bo
          zarabiaja za malo minimum godnosci ludzkiej, w postaci podstawowych serwisow.
          Gdyby "swiezo upieczonym krajom unijnym dano tylt, ile Hiszpanii kiedy
          przystepowala do Unii, nie byloby problemow, z targowaniam sie, i lazaniem
          tylka raz UK, raz USA...Dlatego tez, bardzo dobrze sie stalo, ze traktat zostal
          odrzucony (czegokolwiek by nie powiedziec, dzieki Francuzom i Holendrom)-jest
          troche czasu, zeby ci na szczytach powalczyli troche, i sytuacja przynajmniej
          sie oczysci, bo od wojny w Iraku, Europa jest podzielona, i tak naprawde nie
          wiadomo who is who...
          • skipper_ Re: duzo watkow... 20.06.05, 18:36
            bzik131 napisała:

            > ale kto tu mowi o socjalizmie?Czy naprawde tak trudno zrozumiec jest to, ze
            > demokratyczna polityka rynkowa, ma na celu jedynie troche lepsze zabezpieczenie

            boze swiety!!!!! "demokratyczna polityka rynkowa" a to co takiego?

            moze urzadza sie "wybory" i wyborcy ceny ustalaja?


            > praw obywatelskich?Przeciez nikt nie ma na mysli, mowiac "lewica" czy
            > tez "socjalizm" doswiadczen europy centralnej i wschodniej, chodzi tu o pewien

            dla wyjasnienia, to co dzialo sie przez 45 lat po II WS
            w krajach "bloku socialistyczno-demokratycznego" nie mialo
            nic wspolnego z socializmem...
            jak wyglada "prawdziwy" socializm mozesz obejzec np. obecnie
            w niemczech...

            > punkt widzenia, bardziej socjalny, ale to tez nie w sensie "opieki spolecznej",
            >
            > ale przde wszystkim zapewnienia podatnikom i tym ktorzy nimi nie sa, bo
            > zarabiaja za malo minimum godnosci ludzkiej, w postaci podstawowych serwisow.

            co to sa te "podstawowe serwisy"?
            • bzik131 Re: duzo watkow... 20.06.05, 19:04
              a takie np., ze kiedy szukasz pracy, zeby ci proponowano cos zgodnego z twoim
              zawodem, albo wyksztalceniem, a nie, jak pisze wyzej,informowano cie,ze jest do
              wziecia jakis mierny job, ktore musisz zaakceptowac, bo jesli nie to wylatujesz
              na zbity pysk i nie masz nawet prawa do 370€ zasilku, ktory wystarcza zaledwie
              na zakup 1 pary najkow, na tyle dobrych jakosciowo, by lazic za praca przez
              kolejne kilka
              miesiecy... We wspanialych i wydajnych jobcentrach bardzo czesto proponuje ci
              sie cos, co nie ma absolutnie nic wspolnego z twoim zawodem;poza tym, nie wiem
              czy zdajesz sobie sprawe z tego, ze jak juz wejdziesz w to bledne kolo drobnych
              job'ow, ktore zmuszony jestes przyjac, twoje szanse na znalezienie i otrzym
              pracy we wlasnym zawodzie zmniejszaja sie-bo kto przyjmie informatyka, ktory
              przez od jakiegos czasu pozostaje poza adekwatnym rynkiem pracy? Pisalem o
              osobach, ktore wlasnie z tych powodow, nie zapisuja sie do jobcentrum, albo nie
              ponawiaja zapisow.
              wystarczy czyscic buty i nie byc uwazanym za bezrobotnego...bo przeciez sie
              pracuje, ale juz nikogo nie obchodzi za ile, i ile tych tafow sie wykonuje
              • skipper_ Re: duzo watkow... 20.06.05, 20:51
                bzik131 napisała:

                > a takie np., ze kiedy szukasz pracy, zeby ci proponowano cos zgodnego z twoim
                > zawodem, albo wyksztalceniem, a nie, jak pisze wyzej,informowano cie,ze jest do

                coz... w krajach, ktore sie nie prowadza polityki "solidarnosci"
                jakos ludzie z wyksztalceniem i kwalifikacjami znajduja
                prace bez problemu... a jak sa naprawde dobrzy, to pracodawcy
                "walcza" o nich...

                a jak ktos nic nie umie i ma dwie lewe rece - sorry, ale nie widze
                pododu, dla ktorego reszta spoleczenstwa mialaby utrzymywac
                takie osobniki...

                > wziecia jakis mierny job, ktore musisz zaakceptowac, bo jesli nie to wylatujesz
                >
                > na zbity pysk i nie masz nawet prawa do 370€ zasilku, ktory wystarcza zal
                > edwie
                cos ty sie tak uparl tych 370 euro...
                jesli chodzi o UK, to kazdy tubylec, jesli leni sie,
                bedzie do konca zucycia dostawal 50L tygodniowo...

                co moim zdaniem jest marnotrastwem pieniedzy podatnikow...


                > miesiecy... We wspanialych i wydajnych jobcentrach bardzo czesto proponuje ci
                > sie cos, co nie ma absolutnie nic wspolnego z twoim zawodem;poza tym, nie wiem

                cos mi sie wydaje, ze nawet na oczy nie widziales jobcenter,
                a dokladnie wiesz co i jak...

                tyle, ze ma to bardzo malo wspolnego z rzeczywistoscia...

                poza tym oferty pracy dla ludzi z wyksztalceniem
                i kwalifikacjami - faktycznie w jobcenter nie ma...
                tam sa glownie oferty prac fizycznych i pomocniczych
                (biurowe nizszego szczebla)

                tyle, ze ci powyzsi nie maja najmniejszych problemow
                ze znaleziemiem pracy... chyba, ze ktos wyksztalcil sie
                w wyjatkowo egzotycznym zawodzie, to coz... trzeba bylo myslec
                jak zaczynalo sie studia...

                > czy zdajesz sobie sprawe z tego, ze jak juz wejdziesz w to bledne kolo drobnych
                >
                > job'ow, ktore zmuszony jestes przyjac, twoje szanse na znalezienie i otrzym
                o czym ty bredzisz... nikt nigogo nie zmusza tutaj do niczego,
                to nie prl...

                > pracy we wlasnym zawodzie zmniejszaja sie-bo kto przyjmie informatyka, ktory

                hehehe infromatyk w UK, ktory nie moze znalesc pracy, to dupa
                a nie informatyk...
                tak sie sklada, ze pracuje w tym zawodzie... znalezienie
                pracy zajelo mi ok. 6 tyg, z czego 2 ostatnie to byly negocjacje
                warunkow z obecnym pracodawca... zarabiam nawet powyzej rynkowej
                sredniej, pracuje w normalnych godzinach, 25 dni platnego urlopu,
                czyli 5 dni wiecej niz "nalezy sie" w/g prawa, pracodawca funduje
                mi "pelen pakiet socialny" + premie od zyskow...

                > przez od jakiegos czasu pozostaje poza adekwatnym rynkiem pracy? Pisalem o
                > osobach, ktore wlasnie z tych powodow, nie zapisuja sie do jobcentrum, albo nie
                >
                > ponawiaja zapisow.

                jak wyzej - zerowa znajomosc realiow UK, ale piane bic mozna...

                zastanawiam sie juz zupelnie powaznie, kto takie bzdury
                o UK ropowszechnia... jestes niestety kolejna osoba
                powtarzajaca te brednie...
                • bzik131 Re: duzo watkow... 20.06.05, 23:03
                  I co skip, do kiedy bedziesz mial te posadke? Zycze ci, zeby udalo ci sie
                  zatrzymac ja jak najdluzej. Kiedy, nie daj boze, ja stracisz i nie dostaniesz
                  zadnej odprawy, kiedy nie bedzie ci latwo znalezc inny job w informatyce,
                  wyladujesz wlasnie w jobcentrum, bo takich swietnych fachowcow od info, jak ty
                  jest w UK na kopy...a konkurencja wyjatkowo mocna, pracodawcy moga
                  przebierac, "walczyc" (hi, hi, hi) o najlepszych, jak piszesz(?!)A kiedy ci juz
                  zatrudnia i popracujesz ciezko, zaczniesz sie na dobre czuc u siebie - moga
                  cie spokojnie zwolnic bez jakiejkolwiek eksplikacji, nic w zamian ci nie dajac
                  (lepiej byc wowczas jeszcze w miare mlodym)I co wtedy?Bedziesz musial chwytac
                  sie byle robotki, jak tonacy brzytwy...Czego oczywiscie ci nie zycze, wrecz
                  przeciwnie: powodzenia!
                  • skipper_ Re: duzo watkow... 21.06.05, 13:02
                    bzik131 napisała:

                    > I co skip, do kiedy bedziesz mial te posadke? Zycze ci, zeby udalo ci sie
                    mam juz od dluzszego czasu... i nie "posadke" tylko normalnie
                    "zdobyta" w/g zdrowych, czytelnych zasad prace...
                    moze pora skonczyc z prlowskim mysleniem o "posadkach"...

                    > zatrzymac ja jak najdluzej. Kiedy, nie daj boze, ja stracisz i nie dostaniesz
                    > zadnej odprawy, kiedy nie bedzie ci latwo znalezc inny job w informatyce,

                    warunki rozwiazania umowy mam zapisane w tejze umowie, jedyny
                    przypadek, gdy "nalezec bedzie sie" odprawa, to gdy firma bedzie
                    musiala rozwiazac umowe z "wlasnych" powodow - co uwazam za sluszne,
                    bo nie widze zadnego uzasadnienia dla wyplacania "odprawy", komus,
                    kogo trzeba bylo zwolnic, bo sie nie nadawal, albo komus, kto
                    sam sie zwalnia...


                    > wyladujesz wlasnie w jobcentrum, bo takich swietnych fachowcow od info, jak ty
                    > jest w UK na kopy...a konkurencja wyjatkowo mocna, pracodawcy moga

                    wtedy nie "wyladuje" w jobcenter tylko "umieszcze" moje CV w odpowiednich
                    miejscach w sieci i po 4-6 tyg. znow bede mial prace...

                    > przebierac, "walczyc" (hi, hi, hi) o najlepszych, jak piszesz(?!)A kiedy ci juz
                    >
                    > zatrudnia i popracujesz ciezko, zaczniesz sie na dobre czuc u siebie - moga
                    > cie spokojnie zwolnic bez jakiejkolwiek eksplikacji, nic w zamian ci nie dajac

                    hehehee niby skad takie info? czlowieku, czy ty kiedykolwiek
                    widzialas tutejsza umowe o prace? tu, zeby kogos zwolnic "natychmiast"
                    trzeba miec naprawde dobre powody... tu nie sa USA, choc i tam
                    ludzie pracujacy na stanowiskach wyzszych niz fizyczne badz pomocnicze
                    maja kontrakty dobrze zabezpieczajace ich prawa...


                    > (lepiej byc wowczas jeszcze w miare mlodym)I co wtedy?Bedziesz musial chwytac
                    > sie byle robotki, jak tonacy brzytwy...Czego oczywiscie ci nie zycze, wrecz
                    > przeciwnie: powodzenia!

                    coz... najlepiej siedziec na dupie w Polsce, kiepsko zarabiac,
                    albo w ogole nie pracowac i tylko narzekac jak to na swiecie
                    jest zle...

                    powiem jedno - twoja wiedza na temat rynku pracy oraz
                    regulacji prawnych panujacych w UK jest ZADNA,
                    a co to wypisujesz to sa BZDURY!!!

                    przyjedz i sprobuj tutaj, o ile posiadasz jakikolwiek
                    uzyteczny zawod (i przynajmniej srednia znajomosc jezyka)
                    • bzik131 Drogi skipie 21.06.05, 14:42
                      Alez przeciez ja wcale nie namawiam nikogo, zeby cytuje (...)siedziec na dupie
                      w Polsce, kiepsko zarabiac,albo w ogole nie pracowac i tylko narzekac jak to na
                      swiecie jest zle... Staram sie tylko obiektywnie i racjonalnie spojrzec na
                      sytuacje i wyciagac pewne wnioski. A co do moich informacji, wcale nie sa
                      bledne, czy tez celowo deformowane. Wydaje mi sie, ze nie nalezy ani
                      demonizowac ani idealizowac aktualnej sytuacji na rynku pracy w Anglii (we
                      Francji, czy tez innych krajach "starej Europy"). A propos UK wiadomo
                      powszechnie, ze jest krajem doskonalym dla wyzszych kadr z dobrym
                      wyksztalceniem, gorzej jest z kadrami srednimi, nie mowiac o nizszych, czy
                      osobach pracujacych fizycznie.Oczywiste jest, ze jesli ktos sklada dymisje nie
                      dostaje zadnej odprawy, natomiast w momencie kiedy sie go zwalnia ( pomijam
                      masowe zwalniania z powodow ekonomicznych, bo takich oczywiscie w Anglii nie
                      ma!Chociaz...ostatnio po zamknieciu Rovera, troche bezrobotnych przybedzie)
                      powinien cos otrzymac! Podczas gdy trzeba przepracowac minimum dwa lata, zeby
                      moc na cokolwiek liczyc, bo sa to nieciekawe sumy. Poza tym kiedy jobcenter
                      zapraproponuje ci jakos prace i jej nie podejmiesz w ciagu 6 miesiecy, po
                      prostu jestes wywalony, i prosze sie nie oburzac i nie pisac, ze nikt nikogo do
                      niczego nie zmusza, bo przeciez jest to wlasnie doskonaly przyklad obligacji.
                      Jest jak jest, jesli zwolnia cie z pracy i wyladujesz w jobcenter, ktore
                      proponowac ci bedzie cos miernego, niekoniecznie w harmonii z twoim zawodem-
                      bedziesz musial zaakceptowac, bo po pol roku do widzenia. Konkretny plan
                      kariery w tym kontekscie nie jest taki ewidentny: popracujesz 6miesiecy,
                      jobcenter, kolejne kilka miesiecy, jobcenter,itd. A zycie przeciez nie polega
                      wylacznie na ustawicznym poszukiwaniu pracy...A gdzie cala reszta, kultura,
                      rozrywka, podroze, dobre zarcie, restauracje,ot, wypoczynek? Jestem jak
                      najbardziej za liberalizmem, ale raczej takim, w ktorym uwzglednia sie
                      czlowieka takze jako istote majaca prawo do budowania koherentnej kariery
                      opartej na doswiadczeniu i pozanowaniu praw, a nie wylacznie na wskaznikach
                      ekonomicznych. Co do mojego zawodu jestem badaczem w dziedzinie sociologii
                      jezyka, pracuje w PAN-ie, w Paryzu. Moj brat mieszka w Londynie od czterch lat
                      i pracuje tez w "swoim" zawodzie, jest inzynierem geodezji, no i oczywiscie
                      sila rzeczy jest tez informatykiem. Co do moich obserwacji, sa one rezultatem
                      rozmow i rozwazan z angielskimi i polskimi przyjaciolmi, ale takze znajomymi
                      Francuzami, na stale mieszkajacymi w UK (to wlasnie m.in; oni przyjezdzaja
                      leczyc sie do Francji, bo uwazaja ze system opieki lekarskiej jest tu po prostu
                      lepszy).
                      Zycze powodzenia, bonne chance-bzik
                      • skipper_ Re: Drogi skipie 21.06.05, 18:20
                        czy ty w ogole czytasz to co ja pisze??


                        bzik131 napisała:

                        > swiecie jest zle... Staram sie tylko obiektywnie i racjonalnie spojrzec na
                        > sytuacje i wyciagac pewne wnioski. A co do moich informacji, wcale nie sa

                        niestety odbiegaja znacznie od stanu faktycznego...

                        > Francji, czy tez innych krajach "starej Europy"). A propos UK wiadomo
                        > powszechnie, ze jest krajem doskonalym dla wyzszych kadr z dobrym
                        > wyksztalceniem, gorzej jest z kadrami srednimi, nie mowiac o nizszych, czy
                        > osobach pracujacych fizycznie.Oczywiste jest, ze jesli ktos sklada dymisje nie

                        hm... nie wiem jak klasyfikujesz "kadry", ale z samego przejzenia
                        ofert pracy (tak, UK to cywilizowany kraj, wiec w ofercie podana
                        jest oferowana kwota zarobkow) mozna zauwazyc:
                        - wyzsze wyksztalcenie - min 16 tys. rocznie w gore...
                        - srednie - 13-18 tys.
                        - prace fizyczne - 10-16 tys.

                        to, ze osoby z wyksztalceniem maja szanse na duzo wyzsze
                        zarobki, niz osoby bez wyksztalcenia uwazam za zupelnie sluszne...

                        10 tys. brutto to jest ok. 8 tys. netto (tutaj w ramach wspierania
                        slabo zarabiajacych jest wysoka kwota wolna od podatku,
                        4770 L) w zupelnosci wystarcza na zycie, nie jest to zycie
                        w "luksusie", ale tez nie "ledwie wiazanie konca z koncem"
                        natomiast za to, ze ktos nie ma kwalifikacji do lepszej
                        pracy odpowiedzialny jest sam i nie widze najmniejszego
                        powodu, zeby panstwo pomagala takim ludziom wydajac
                        na to podatki lepiej zarabiajacych...

                        > dostaje zadnej odprawy, natomiast w momencie kiedy sie go zwalnia ( pomijam
                        > masowe zwalniania z powodow ekonomicznych, bo takich oczywiscie w Anglii nie
                        > ma!Chociaz...ostatnio po zamknieciu Rovera, troche bezrobotnych przybedzie)
                        > powinien cos otrzymac! Podczas gdy trzeba przepracowac minimum dwa lata, zeby
                        i moge zapenic cie, ze jesli nie jestes "lopatowym", a "normalnie"
                        pracujaca osoba - dosteniesz odprawe, minimum, to 1x miesieczne
                        wynagrodzenie, przysluguje juz po 3 miesiacach pracy...
                        jesli chcesz miec lepiej - musisz sobie wynegocjowac :-)


                        > moc na cokolwiek liczyc, bo sa to nieciekawe sumy. Poza tym kiedy jobcenter
                        > zapraproponuje ci jakos prace i jej nie podejmiesz w ciagu 6 miesiecy, po
                        > prostu jestes wywalony, i prosze sie nie oburzac i nie pisac, ze nikt nikogo

                        nikt, nikogo, z niczego nie wywala... ciekawe ile razy trzeba
                        to napisac, zeby dotarlo... jesli jestes leniem i nie chcesz
                        pracowac, dostajesz po 50L tygodniowo...

                        natomiast jesli chcesz pracowac i masz kwalifikacje powyzej
                        "prac prostych" znajdziesz sobie cos bez najmniejszego problemu...

                        > Jest jak jest, jesli zwolnia cie z pracy i wyladujesz w jobcenter, ktore
                        > proponowac ci bedzie cos miernego, niekoniecznie w harmonii z twoim zawodem-
                        > bedziesz musial zaakceptowac, bo po pol roku do widzenia. Konkretny plan

                        jak wyzej, to jest BZDURA!!!

                        > wylacznie na ustawicznym poszukiwaniu pracy...A gdzie cala reszta, kultura,
                        > rozrywka, podroze, dobre zarcie, restauracje,ot, wypoczynek? Jestem jak

                        zgadzam sie z toba, ale nie ma nic za darmo...
                        jesli ktos byl zbyt leniwy, zeby zdobyc odpowiedni zawod,
                        to juz jego problem... i prosze nie mowic, ze edukacja
                        jest tu kosztowana, bo panstwowe uniwerki sa za ok. 100-120L
                        miesiecznie - to znaczy dla obywateli UE, z tego co slyszalem,
                        to obywatele UK nie placa, a na utrzymanie sie w trakcie studiow
                        otrzymuja kredyt dofinasowany z budzetu (z reszta dla studenta
                        spoza UK wziecie takiego kredytu nie jest problemem), jak dokladnie
                        jest moge sprawdzic... natomiast duzym problemem tutaj jest,
                        fakt iz miejscowa mlodziez nie garnie sie do nauki...


                        > najbardziej za liberalizmem, ale raczej takim, w ktorym uwzglednia sie
                        > czlowieka takze jako istote majaca prawo do budowania koherentnej kariery
                        > opartej na doswiadczeniu i pozanowaniu praw, a nie wylacznie na wskaznikach

                        to znaczy? jak sobie to wyobrazasz?

                        > ekonomicznych. Co do mojego zawodu jestem badaczem w dziedzinie sociologii
                        > jezyka, pracuje w PAN-ie, w Paryzu. Moj brat mieszka w Londynie od czterch lat
                        > i pracuje tez w "swoim" zawodzie, jest inzynierem geodezji, no i oczywiscie

                        czyli powinien zarabiac conajmniej dobrze, jesli nie bardzo dobrze...

                        > sila rzeczy jest tez informatykiem. Co do moich obserwacji, sa one rezultatem

                        to znaczy? tego juz nie rozumiem...

                        > rozmow i rozwazan z angielskimi i polskimi przyjaciolmi, ale takze znajomymi

                        po 1. Polacy zamin nie przepracuja tutaj roku (a nie 2lat jak
                        kiedys informowala GW i TVP) nie maja prawa do korzystania
                        z pomocy jobceter, ani innych form pomocy socialnej...
                        (to, ze mozna sobie wejsc do jobcenter i "pomoc sobie samemu"
                        to tylko plus tutejszych zwyczajow opartych na zaufaniu)

                        po 2. ilu z tych angielskich przyjaciol korzystalo z jobcenter?

                        > Francuzami, na stale mieszkajacymi w UK (to wlasnie m.in; oni przyjezdzaja

                        tez znam spora grupe Francuzow, ktorzy mieszkaja w UK...
                        wszyscy dla tego, ze we francji nie ma dla nich pracy,
                        czesc do tego udaje, ze studiuje, dzieki czemu dostaje
                        co miesiac niemaly czek od czyraka... tylko, ze ja uwazam
                        to za okradanie reszty francuzow, ktorzy placa na to podatki...

                        > Zycze powodzenia, bonne chance-bzik
                        dziekuje i na wzajem
                        • kropekuk Skipper, benefit jest juz wyzszy, to chyba ok, 70 22.06.05, 13:25
                          Cos pod koniec ub. roku bylo w mediach o podwyzkach.
                          • meerkat1 Zapomnijcie o statystykach, itd. 22.06.05, 13:37
                            Newt Gingrich nauwazyl lata temu, ze gdyby jakis kosmita obserwowal ziemie z
                            orbity, to nawet nie wiedzac nic o ludziach, ich cywilizacji, kulturze, naturze
                            itp.- nie mialby zadnych trudnosci z ustaleniem, gdzie sa dla tego gatunku
                            najgorsze warunki, a gdzie najlepsze.

                            Ludzie, podobnie, jak zwierzeta, majac swobode poruszania sie, zawsze
                            przemieszczaja sie bowiem z obszarow na ktorych jest im gorzej, na te, na
                            ktorych jest im lepiej. Innymi slowy GLOSUJA NOGAMI!!!

                            W jakim kierunku ruch ten odbywa sie na naszej planecie i czy ma on charakter
                            dlugofalowy nie trudno zauwazyc :-)))
                            • skipper_ Re: Zapomnijcie o statystykach, itd. 22.06.05, 16:03
                              meerkat1 napisał:


                              > W jakim kierunku ruch ten odbywa sie na naszej planecie i czy ma on charakter
                              > dlugofalowy nie trudno zauwazyc :-)))

                              no co ty... przeciez w/g lewakow ludzie to "masy"
                              i sa "oglupieni" przez wraza propagande...

                              tylko lewactwo wie co dla nich dobre...

                          • skipper_ Re: Skipper, benefit jest juz wyzszy, to chyba ok 22.06.05, 16:00
                            kropekuk napisał:

                            > Cos pod koniec ub. roku bylo w mediach o podwyzkach.

                            w sumie to dokladnie nie interesuje mnie to...
                            nie planuje korzystac ;-)
                  • kropekuk BZIKU!! Tys w zyciu NIE WIDZIAL brytyjskiej umowy 22.06.05, 13:21
                    pracy!!! A zwolnic pracownika tu prawie tak trudno jak w komunie... Chyba, ze
                    ewidentnie prace spieprzy lub pracodawce okradnie ;)
          • kropekuk Ty NAPRAWDE masz bzika - KOGO tu Irak 22.06.05, 13:14
            obchodzi???!!!
      • skipper_ Re: duzo watkow... 20.06.05, 18:42
        nieomylny1 napisał:

        > powiedzialbym ze ta klotnia opisywana w artykule tocze sie nieco z boku naszych

        bardzo sluszna uwaga...

        > interesow, a motywuje to watpliowscia czy faktycznie akurat przez rolnictwo
        > jestesmy w stanie nadrobic dystans cywilizacyjny do europy

        jak wyzej :-)


        > moim zdaniem jestesmy w sytuacji dosyc niewygodnej-z jednej strony popieranie
        > propozycji tandemu niem-fr bo daqje nam, to wymierne korzysci ale z drugiej
        chwilowo nie daje nam niczego, zauwaz, ze czyrak mowil tylko
        o zwiekszeniu wplaty przez UK, slowem nie wspomnial o zwiekszeniu
        doplat dla Polski, za to sporo gadal o francuskich rolnikach...

        > strony chyba panujace przekonanie ze blizej nam do podejscia bardziej
        moim zdaniem oczywiste jest, ze nalezy popierac "blok" reformatorski,
        czyli UK, Holandie etc. a nie duet "socialny", ktory tak na prawde
        walczy tylko i wylacznie o zastrzyk pieniedzy dla siebie,
        co mam im przedluzyc agonie...

        ciekawy jestem z czym nastepnym czyrak "wyskoczy"...
        • de_oakville Re: duzo watkow... 21.06.05, 00:52
          Zwolennicy "Europy" (tj. Francji i Niemiec) i zwolennicy "malej wyspy" (Wielkiej
          Brytanii) i USA. Wszyscy maja swoje racje. Przeczytalem tu bardzo oryginalny
          poglad, ze prezydent Chirac prowadzi Europe w dobrym kierunku, jego polityka
          jest bardzo dobra dla Polski, ale sami Polacy nie potrafia tego docenic i
          ocenic. Byc moze. Zalozmy, ze tak jest. Gdyby europejscy madrzy byli jednak
          bardziej uprzejmi mogliby przynajmniej nazwac Polske "koniem trojanskim", gdyz
          okreslenie "osiol trojanski" zawiera odcien pogardy. UK i USA ze swoimi wadami,
          w tego typu okresleniach sie raczej nie specjalizuja, nawet jezeli ktos nie
          "tanczy" w rytm ich melodii.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka