2yoo4yoocorne2
07.07.05, 18:01
Redaktorzy Dzienniczka konfabuluja.Tez mam legitymacje prasowa i mieszkam w
Londynie wiele lat.Policja nigdzie nie wpuszczala dzisiaj dziennikarzy.Na
stacje mogly wejsc tylko ekipy ratownicze.Bylem minute po wybuchu na
Algate,gdzie nie bylo jeszcze policji,ale byli juz strazacy-gdyz od strazy
stacja jest oddalona o 100 metrow.Za pol godziny bylem na Liverpool
Station.Prasy juz bylo ze sto ludzikow.Wszyscy na ulicy,bo oficer prasowy
Transport for London mial tylko rutynowe odpowiedzi,zero szczegolow.