szczypiorkowski
08.07.05, 09:52
www.haaretz.com/hasen/spages/597650.html
Okazuje się że w czasie kiedy w Londynie jeszcze przez 2-3 godziny od
wybuchów władze sądziły że to awaria elektryczności, w odległym Izraelu
premier Sharon juz wiedział że to zamach terrorystyczny.
Zadziwiające i dające do myślenia....