Dodaj do ulubionych

Premier Iraku z historyczna wizyta w Iranie

16.07.05, 20:05
Zaiste, trudno zinterpretować zbliżenie polityczne Bagdad-Teheran. Ale spróbuję:

1. Irak tłumaczy Iranowi: Nie warto stawiać się Amerykanom. Z Ameryką się nie
wygra. Pod amerykańską okupacją da się wprawdzie żyć i można wyjść na ludzi
(Niemcy, Japonia), ale po co się narażać?
2. Dwa duże kraje islamskie zareagowały na wspólne rosyjsko-chińskie
deklaracje o "wygonieniu Amerykanów z Azji". Nieuchronnie oznaczałoby to
starcie między Chinami a Rosją. Przypomina się rosyjsko-niemiecki sojusz z
1939 w celu "wygonienia Anglików z Europy" oraz późniejsze krwawe starcie
między partnerami.
3. Działania w kierunku odnowienia paktu CENTO: USA, Wielka Brytania, Turcja,
Irak, Iran, Pakistan. Trzeba reaktywować. Zero komunizmu, zero terroryzmu.

Proszę o inne interpretacje.
Obserwuj wątek
    • baby1 Kiepska interpretacja. Premier Iraku pojechał po 16.07.05, 21:33
      wytyczne do swoich braci szyitów co ma zrobic jak się Amerykanie wyprowadzą.
      • ddddd9 Re: Kiepska interpretacja. Premier Iraku pojechał 16.07.05, 21:43
        a ja mam nadzieję że te dwa kraje wreszcie dojdą do porozumienia i wykopią
        amerykanów z Bliskiego Wschodu, a następnie dobiorą się do d...y Izraelowi
      • zigzaur Re: Kiepska interpretacja. Premier Iraku pojechał 16.07.05, 22:52
        Nie należy oczekiwać wyprowadzenia się Amerykanów z tego rejonu świata.
        Ani też uich wyparcia.
        • kropekuk A przynajmniej nie w ciagu jakis 50 lat 18.07.05, 01:07

    • dronk komentarz do analizy strategicznej: 16.07.05, 21:42
      Ad 3. Działania w kierunku odnowienia paktu CENTO: USA, Wielka Brytania, Turcja,
      Irak, Iran, Pakistan. Trzeba reaktywować. Zero komunizmu, zero terroryzmu.

      Dwoch kurdupli ustala jak dzialac beda goliaci... chyba troche nadinterpretajca...
      • kropekuk Moze troche - wczoraj Teheran przeciez 16.07.05, 21:52
        Al Kaide lapal ku slusznemu zdziwieniu tu zebranych.
    • bezportek Premier Iraku w Iranie: interpretacja lewatywna 16.07.05, 22:31
      Bush jest dziki, Bush jest zly, Bush ma bardzo ostre kly! My - jedynie sluszna
      opozycja do cywilizacji, my - lewacizna i antyglobusy, my zawsze mamy racje
      i zawsze miec bedziemy, poki starczy marychy, denaturatu i poklasku meneli.
      A ze premier Iraku pojechal do Iranu to nam nie pasuje do aktualnego zabobonu,
      wiec fakt musi byc wymyslony. Zreszta, kto sie przejmuje faktami, kiedy mozna
      zafajczyc peta.
    • adas313 Re: Premier Iraku z historyczna wizyta w Iranie 16.07.05, 22:35
      Interpretacja 1. wydaje mi się najbliższa prawdy.

      Podejrzewam że Amerykanie - poprzez iracki rząd - chcą próbować się dogadać z
      Iranem.

      Zwróć uwagę jakie kraje otaczają Iran: m.in. Azerbejdżan, Turcja, Pakistan, Irak
      i Afganistan. Niewiele dalej (tzn. nie graniczą z Iranem bezpośrednio) są
      Gruzja, Kuwejt i Arabia Saudyjska.
      Albo są to kraje bardziej lub mniej skumplowane z USA, albo kraje w którym USA
      próbują zaprowadzić porządek po swojemu. W tej sytuacji do jako takiego
      "opanowania" okolic Zatoki Perskiej Amerykanom brakuje tylko dobrych stosunków z
      Iranem - pomijając rzecz jasna ustabilizowanie Iraku i Afganistanu. Akcja
      militarna a'la Irak nie ma sensu - za trudny teren, za duży kraj i zbyt
      islamskie społeczeństwo. Pozostaje droga dyplomatyczna, do której można
      wykorzystać sąsiadów Iranu. Tu możesz mieć rację z tym CENTO.

      Pewną dodatkową wskazówką może być irański program atomowy, albowiem:
      1. Wiadomo że Iran ma rakiety KH-55 kupione od Kuczmy.
      2. Chce zbudować broń A.
      3. Najprawdopodobniej współpracuje na tym polu z Koreą.

      Jeśli Iran uzyska broń atomową to mocno skomplikuje w ten sposób Amerykanom
      zarówno bliskowschodnią układankę. Jeśli rzeczywiście Teheran współpracuje z
      Koreą to USA będą jeszcze mieli problemy na Dalekim Wschodzie.

      Jest jeszcze pewien podktekst całej sprawy: pomoc w irańskim programie jądrowym
      głośno deklaruje Rosja - czyżby próba osłabienia rosnących wpływów Amerykanów i
      odbudowy własnych?

      Biorąc pod uwagę podejrzenia o współpracy Teheranu z Phenianem teza ta brzmi co
      najmniej logicznie i może mieć coś wspólnego z "gambitem kubańskim" Nikity
      Chruszczowa.
      • zigzaur Re: Premier Iraku z historyczna wizyta w Iranie 16.07.05, 22:50
        Ponieważ adas313 jest człowiekiem inteligentnym, to pozwolę sobię na parę słów
        komentarza:

        1. Indoeuropejczycy zamieszkujący Iran są etnicznie obcy Arabom z Iraku. Za to
        są pobratymcami i sąsiadami mieszkańców Afganistanu. Widzieli, jak ów kraj
        spływał krwią pod sowiecką okupacją. Nawet antyamerykańsko zacietrzewieni
        ajatollahowie zaczynają zdawać sobie sprawę, jaki los czekać może Azję, jeśli
        chińsko-rosyjski sojusz najpierw "wypędzi z Azji Amerykanów" (zakładając
        oczywiście, że USA na to się zgodzi). Oczywistym skutkiem takiego sojuszu będzie
        śmiertelne starcie chińsko-rosyjskie. O Syberię, czyli być albo nie być zarówno
        Rosji jak i Chin.
        2. Irańskie rakiety nie muszą być koniecznie wycofane w Izrael czy też w Europę.
        W zasięgu irańskich rakiet jest także inne państwo, które przez setki lat
        toczyło wojny ze światem islamu. Z różnych pobudek. I znowu przypomniał mi się
        Afganistan.
        3. Co do dostarczania przez Rosję Iranowi technologii nuklearnej, to
        przypomniały mi się czasy, jak to Rosja (pod szyldem CCCP) szkoliła niemieckich
        generałów w prowadzeniu błyskawicznych operacji kolumnami pancernymi. Działo się
        to w latach 1930-32, kiedy to Hitler był zupełnie niedocenianym błaznem.
        Informacje o szkoleniach w Rosji można znaleźć w biografiach Guderiana,
        Schweppenburga, Speidla, Schörnera, Hotha i wielu innych. Skutki tych szkoleń
        znane są powszechnie. Owszem, z jednej strony można powiedzieć, że Rosja jednak
        pokonała Niemcy, z drugiej jednak strony 30 milionów trupów i kompletna
        dewastacja terenów zamieszkałych przez połowę ludności CCCP każą zastanawiać się
        nad ową "wielikoj pobiedoj". Czyli Putin idzie śladem Tuchaczewskiego. I
        prawdopodobnie będzie szedł dalej. Do końca. Takiego samego, jak koniec
        Tuchaczewskiego, być może.
        • adas313 Re: Premier Iraku z historyczna wizyta w Iranie 16.07.05, 23:14
          Ad. 1 - nie znam aż tak tych realiów więc świadomie ominąłem ten temat (tj.
          Twoja interpretacja 2.) w mojej wypowiedzi, ale to co piszesz brzmi dość
          spójnie. Pytanie tylko czy mułłowie postawią na pragmatyzm ("byle z dala od
          Rosji") czy ideologię ("USA = Wielki Szatan").

          > 2. Irańskie rakiety nie muszą być koniecznie wycofane w Izrael czy też w
          > Europę. [ciach]

          Oczywiście że nie. Ale fakt obecności broni A w kraju otoczonym przez kraje
          jakoś związane z USA na pewno nie przysłuży się polityce Waszyngtonu, więc
          sądzę, że Amerykanie będą dążyć do jakiegoś "oswojenia" Teheranu.

          > 3. Co do dostarczania przez Rosję Iranowi technologii nuklearnej [ciach]

          O ile pamiętam, już kiedyś wymienialiśmy na ten temat poglądy i zasadniczo
          zgadzam się z Tobą. Teza, że Putin próbuje głaskać irański antyamerykanizm
          programem atomowym brzmi dla mnie jednak dość sensownie.

          To czy summa summarum Rosja na tym wyjdzie dobrze czy źle to już inna zupełnie
          sprawa.

          Cała sprawa zapewne rozbije się o to "kogo Iran bardziej nie lubi", chyba że
          Teheran wymyśli jakąś "trzecią drogę", Ruch Państw Niezaangażowanych czy jakiś
          inny twór. Ale w to nie wierzę, bo na Bliskim Wschodzie raczej nie da się być
          neutralnym.
          • zigzaur Re: Premier Iraku z historyczna wizyta w Iranie 16.07.05, 23:19
            Pozostaje jeszcze zapytać, czy jakiekolwiek państwo, islamskie czy nieislamskie,
            azjatyckie czy nieazjatyckie, będzie widzieć w Iranie przywódcę.

            Jeszcze jest inny czynnik: irańska młodzież i irańskie kobiety. Czy tak miło im
            w teokracji?
            • adas313 Re: Premier Iraku z historyczna wizyta w Iranie 16.07.05, 23:22
              > Pozostaje jeszcze zapytać, czy jakiekolwiek państwo, islamskie czy
              > nieislamskie , azjatyckie czy nieazjatyckie, będzie widzieć w Iranie
              > przywódcę.

              No właśnie.

              > Jeszcze jest inny czynnik: irańska młodzież i irańskie kobiety. Czy tak miło
              > im w teokracji?

              Z tego co wiem to niezbyt. Ale jednak wybory prezydenckie wygrał ultrakonserwatysta.
          • eva15 przegapiacie w tej dyskusji najwazniejszy szczegol 17.07.05, 13:14
            i przez to schodzicie na dyskusyjne manowce. Iran podpisal pare m-cy temu b.
            OGROMNY 25-letni kontrakt z Chinami na dostawy ropy i gazu. Chiny zyskaly
            trwale dostawy dla blyskawicznie rosnacej gospodarki a Iran zyskal wielkiego
            OPIEKUNA i zmienil mocno uklad sil w regionie.

            serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34217,2381111.html

            Iran ani sankcji ONZ (sprzeciw Chin) ani ataku USA obawiac sie NIE musi. Jedyne
            co pozostaje to co najwyzej samotne rajdy samolotow izraelskich - co mocno z
            kilku wzgl. watpliwe.

            Tak wiec skoro strategia kija wobe´c Iranu zyje co najwyzej w wyobrazni marcusa-
            crasusa lub innego galaxy, USA biora sie za strategie marchewki.
            • zigzaur Re: przegapiacie w tej dyskusji najwazniejszy szc 17.07.05, 15:15
              Sojusze to jedno. Dotrzymywanie to drugie.

              Poza tym, skąd domysł, że sojusz z Chinami absolutnie i nieodwołalnie chroni
              przed amerykańskim atakiem. Czyż Saddam Hussajn nie miał przyjaciół? Czy inne
              kraje, z którymi USA toczyły wojnę, nie miały sojuszników?
              USA prowadziły nawet wojnę na 2 frontach: z Niemcami i Japonią, a w perspektywie
              było starcie z Rosją stalinowską.

              Strategia marchewki? Ja bym raczej użył słowa "taktyka marchewki"
              Bo strategicznym celem jest demokratyzacja Iranu.
              Chin, zresztą też.
              • eva15 Re: przegapiacie w tej dyskusji najwazniejszy szc 17.07.05, 15:29
                zigzaur napisał:

                > Poza tym, skąd domysł, że sojusz z Chinami absolutnie i nieodwołalnie chroni
                > przed amerykańskim atakiem. Czyż Saddam Hussajn nie miał przyjaciół?

                Tak poteznych przyjaciol Saddam NIE mial. Chiny NIE dadza sie odciac od zrodel
                surowcow, a o to wlasnie w duzym stopniu (choc nie tylko) toczy sie walka,
                ktora dla naiwnych nazwano walka o demokracje.

                > Ja bym raczej użył słowa "taktyka marchewki" Bo strategicznym celem jest
                >demokratyzacja Iranu. Chin, zresztą też.

                Po amerykansku: demokracja=demokracja walczaca=zajecie danego kraju. Jak USA
                walcza o "demokracje" na swiecie tak kiedys ZSRR walczyla o "pokoj". Tez
                mozliwie na calym swiecie.

                USA nie napadna ani na Iran ani tym bardziej na Chiny. Czyli demokracji zdiejst
                nie budiet. Wot wsio..
                • zigzaur Re: przegapiacie w tej dyskusji najwazniejszy szc 17.07.05, 15:49
                  Patrzysz zbyt egocentrycznie.

                  To, że w Niemczech USA wprowadziły demokrację metodą zbrojną, wcale nie oznacza,
                  że tak musi być na całym świecie. Są narody starsze i mądrzejsze od Niemców.
                  Chińczycy i Persowie są dobrym przykładem.

                  W Iraku nie ma wojny o ropę. USA kupują ropę z innych źródeł, po prostu.
                  No, chyba że chodzi o walkę o ropę DLA EUROPEJCZYKÓW... O to, aby nie powtórzył
                  się rok 1973.

                  Zgodzę się z poglądem, że Chiny troszczą się o surowce. Ale mają obiekt
                  ekspansji znacznie bliższy i znacznie łatwiejszy. Tuż za Amurem.
                  • eva15 Re: przegapiacie w tej dyskusji najwazniejszy szc 18.07.05, 01:08
                    zigzaur napisał:

                    > To, że w Niemczech USA wprowadziły demokrację metodą zbrojną, wcale nie
                    >oznacza, że tak musi być na całym świecie. Są narody starsze i mądrzejsze od
                    Niemców.

                    Oczywiscie i starsze i madrzejsze i bardziej odporne na demokracje.

                    > Chińczycy i Persowie są dobrym przykładem.

                    Otoz to.

                    > W Iraku nie ma wojny o ropę. USA kupują ropę z innych źródeł, po prostu.
                    > No, chyba że chodzi o walkę o ropę DLA EUROPEJCZYKÓW... O to, aby nie
                    >powtórzył się rok 1973.

                    To juz wiemy, nie o rope, nie o wode, nie o bezpieczne granice dla przyjaciol
                    tu chodzi, lecz o demokracje.. Wymysl cos nowego.

                    > Zgodzę się z poglądem, że Chiny troszczą się o surowce. Ale mają obiekt
                    > ekspansji znacznie bliższy i znacznie łatwiejszy. Tuż za Amurem.

                    Obiekt siedzi na bombie, ale co to dla takich jak ty strategow...

                    • zigzaur Re: przegapiacie w tej dyskusji najwazniejszy szc 18.07.05, 11:06
                      Chińczycy i Persowie mądrzejsi od Niemców?
                      Z pewnością tak.
                      Takiego zbrodniczego idiotyzmu, jak w 1933 i 1939 żaden naród, oprócz Niemców,
                      by nie popełnił.

                      Zadaj sobie trud sprawdzenia, skąd USA importują ropę. Dowiedz się o istnieniu
                      Wenezueli, Gabonu czy Nigerii. Zdaj sobie sprawę, że odcięcie Europy od ropy
                      naftowej być może wprowadzi USA w zakłopotanie ale dla Europejczyków nie jest
                      warte schadenfreude.
                • polski_francuz Re: przegapiacie w tej dyskusji najwazniejszy szc 17.07.05, 16:11
                  Uwazasz, ze Irak zostal uzyty jako posrednik Stanow do Iranu?

                  Ciekawe.

                  PF
                  • zigzaur Re: przegapiacie w tej dyskusji najwazniejszy szc 17.07.05, 21:04
                    To mogła być własna inicjatywa Iraku. Dlaczego nie?
                    I Iran rozmowy podjął.
                    Jest to także dowód fiaska taktyki destabilizacji Iraku metodą terroryzmu.

                    Ajatollahowie bardzo chętnie "wykurzyliby" Amerykanów z Iraku metodą zamachów
                    terrorystycznych. Jednakże podjęcie przez Iran rozmów z przyjaznym Ameryce
                    rządem Iraku oznacza, że Iran zaczyna się z taką sytuacją godzić.
                • j-k Oj, Evcia, ale bajurzysz... USA zrobia, co zechca 17.07.05, 16:21
                  1. Hussein tez mial moznych przyjaciol - ZSRR. cale uzbrojenie i szkolenie
                  irackie armi bylo radzieckie przeciez.

                  2. ZSRR mial INTERES w zajeciu kuwejtu przez Irak. Ceny ropy by wzrosly,a ZSRR
                  byl przeciez takze jej eksporterem.

                  - A mimo to, gdy Amerykanie tupneli noga, ZSRR schowal ogon pod siebie

                  3. Podobnie, gdy amerykani ZBOMBARDUJA iranskie isntalacje atomowe, chiny
                  ogranicza sie do dyplomatycznych protestow
                  • kropekuk Eva Braun ciagle wierzy w III Reich. Nie zauwazyli 17.07.05, 21:05

                  • eva15 nalotJanuszka na Teheran 18.07.05, 01:01
                    1. Rosjanie maja wlasna rope
                    2.teraz dopiero ceny wzrosly, widac "Ruskie" pchnely glupich ASmi do
                    wykrwiawania sie w Iraku. Madry ty jestes Januszku...
                    §.Amerykanie zbombarduja Iran, jak ty im Januszku rozkarzesz i ani minuty
                    wczesniej..Oj madry ty, madry ty...
                    Snij cos milego...
                    • eva15 Re: nalotJanuszka na Teheran 18.07.05, 01:02
                      eva15 napisała:

                      > 2.teraz dopiero ceny wzrosly, widac "Ruskie" pchnely glupich Amis do
                      > wykrwiawania sie w Iraku. Madry ty jestes Januszku...

                      > 3.Amerykanie ....
                      • kropekuk Strasznie sie zdenerwowalas. Zazyj kropelki... 18.07.05, 01:03
                        A w nalotach dywanowych Amerykanie maja niezly trening. Nie musisz sie az tak o
                        nich martwic:))))))))))
                        • eva15 Re: Strasznie sie zdenerwowalas. Zazyj kropelki.. 18.07.05, 01:20
                          kropekuk napisał:

                          > A w nalotach dywanowych Amerykanie maja niezly trening. Nie musisz sie az tak
                          >o nich martwic:))))))))))
                          JOj, Gabi, Gabi. Zajmij ty sie lepiej wynajmem bialych murzynow. jak to pisal
                          tu wczoraj na forum "miecz1" podajac twoj telefon i adres oglaszasz sie jako
                          handlarz tanimi polskimi robotnikami na roli, przy opiece nad dziecmi i
                          prowadzeniu domu. Tanio i niezobowiazujaco. Nasza droga Gabi Augustynowicz -
                          Casey vel prof. z Oxford.
                          • kropekuk Skad ty to wzielas? I ty w to wierzysz? 18.07.05, 01:25
                            A tak poza tym - powiedz mi, gdzie ja mam znalezc tych bialych murzynow? Tu
                            firmy placa krocie, od lebka, oby im tylko takich znalezc: od chirurga po
                            sprzataczke.Tak, tak eva - to nie galopujace bezrobocie w Niemczech, gdzie boss
                            w bialych murzynach moze sobie przebierac:)))))))
        • samsone Re: Premier Iraku z historyczna wizyta w Iranie 17.07.05, 14:22
          tylko male sproszczenie - w Iraqu Arabowie stanowia od 17%- do 23 % ludnosci i
          juz ich z Iraqu dwa razy wygoniono.

          cytat:Indoeuropejczycy zamieszkujący Iran są etnicznie obcy Arabom z Iraku
    • s4321r Suwerenny rząd w okupowanym kraju ha ha ! 16.07.05, 22:36
      Suwerenny rząd w okupowanym kraju ha ha !
      • kropekuk Nie jestes prawem miedzynarodowym: ten rzad jest, 16.07.05, 22:50
        a wiec kraj nie jest okupowany. I KTO by sie tekstami jakiegos zbisurmanionego
        Polaka przejmowal?
    • polski_francuz Z sasiadami 16.07.05, 22:40
      mociumpanie trzeba dobrze zyc.

      To az takie proste.

      Zigzaur: czy ty masz sasiadow?

      PF

      P.S. Ja juz chyba z 10 mialem. Polakow, Zydow, Francuzow, Australijki,
      Niemcow... i ciagle staram sie dobrze wspolzyc.

      Pozdr.

      PF
      • adas313 Re: Z sasiadami 16.07.05, 22:44
        > mociumpanie trzeba dobrze zyc.

        No, to jest oczywiste.

        > To az takie proste.

        Niestety nawet pobieżna znajomość historii uczy że to jest _za_ proste,
        przynajmniej dla niektórych. A szkoda.
        • polski_francuz Re: Z sasiadami 16.07.05, 22:48
          Rozwin kolego zanim wydasz ocene.

          Go ahead!

          PF
          • adas313 Re: Z sasiadami 16.07.05, 22:54
            Niestety nie do wszystkich rządzących krajami dociera to proste - i trafne -
            spostrzeżenie, które nam przedstawiłeś.

            Człowiek tak ma że broni się przed rzeczami prostymi i w konsekwencji nieraz
            okazywało się, że łatwiej jest rozpętać wojnę (nieomal "o miedzę") niż żyć w
            zgodzie z sąsiadami.

            Tak ja to postrzegam.
            • zigzaur Re: Z sasiadami 16.07.05, 22:55
              Wojna z lat osiemdziesiątych była klasyczną wojną o miedzę!
            • polski_francuz Adasiu 16.07.05, 22:57
              OK, nic dodac nic ujac.

              Mnie juz od dziecinstwa truli wszyscy: sasiadow sie nie wybiera.

              Jak widac, nie wszyscy mieli szczesliwe dziecinstwo...

              PF

              • zigzaur Re: Adasiu 16.07.05, 23:23
                Sąsiadów się nie wybiera.

                Ale można, chociaż częściowo, na nich wpływać.

                Kwestia środków i umiejętności. Ale głównie woli.
                • polski_francuz Re: Adasiu 16.07.05, 23:26
                  To tak lubisz, jak Niemcy mowia jak trzeba robic?

                  I pewnie myslisz, ze Ruscy tez uwielbiaja nasze dobre rady?

                  PF
                  • zigzaur Re: Adasiu 17.07.05, 09:49
                    Pod pewnymi względami warto brać przykład z Niemców. Choćby budować autostrady.

                    Natomiast Rosjanie nie są sąsiadem Polski. Na wschód od Polski mieszkają
                    Litwini, Białorusini i Ukraińcy. Nazywanie ich Rosjanami to obraza tych narodów.
                    • polski_francuz Re: Adasiu 17.07.05, 09:52
                      Rozumiesz jednak co mam na mysli.

                      Rosja to sila sprawcza na wschod od nas. Nie smialbym obrazac Litwinow czy
                      Bialorusinow, bo moje korzenie wlasnie stamtad:)

                      PF
                      • zigzaur Re: Adasiu 17.07.05, 10:28
                        Czy rzeczywiście to Rosja musi być siłą sprawczą w tej części Europy?
                        Taka federacja państw: grupa wyszehradzka, 3 państwa bałtyckie, Ukraina i wolna
                        Białoruś więcej znaczy niż Rosja. Demograficznie, gospodarczo i - daj Bóg -
                        militarnie.
                        • polski_francuz Re: Adasiu 17.07.05, 10:31
                          Dobre pytanie.

                          Od Polski i Polakow m.in. zalezy odpowiedz.

                          Oby byla taka, jak bysmy to obydwoje chcieli.

                          PF
                        • naf-naf Re: Tobie, mily Zigzaurze bardziej by wypadalo 17.07.05, 15:23
                          zastanowic sie nad losem Sikorskiego czy tegoz Becka,niz Tuchaczewskiego! Wciaz fruwasz w oblokach.Jakie bedzie ladowanie?
                          • zigzaur Re: Tobie, mily Zigzaurze bardziej by wypadalo 17.07.05, 16:02
                            Los Władysława Sikorskiego to skutek ujawnienia sprawy Katynia.

                            A którego Becka masz na myśli i dlaczego?
                    • historyk12 Re: Adasiu 17.07.05, 12:38
                      zigzaur spójrz na mapę. I co Rosjanie nie są sąsiadami Polski? A okręg
                      kaliningradzki?
                      • zigzaur Re: Adasiu 17.07.05, 15:10
                        Niewielki obszar, tymczasowo i bezprawnie okupowany przez Moskali.
                        Tego nikt nie będzie długo tolerował.
      • kropekuk Wspolzycie z Australijka mozna zrozumiec..Ale, tfu 16.07.05, 22:51
        z NIEMCEM?
        • polski_francuz Re: Wspolzycie z Australijka mozna zrozumiec..Ale 16.07.05, 22:53
          Hm, hm, too much personal, I would say...

          PF
        • tppiotr Re: Wspolzycie z Australijka mozna zrozumiec..Ale 17.07.05, 04:42
          Albo z takim żydem jak Ty? Tfu, kara boża.
          • kropekuk [...] 18.07.05, 01:05
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • kropekuk Cenzura - do wykropkowania to bylo wyzej! 18.07.05, 11:08

      • zigzaur Re: Z sasiadami 16.07.05, 22:54
        Sąsiadów, oczywiście, mam.

        Zawsze jednak jest pytanie:
        "A kim jest mój sąsiad?"
        • polski_francuz Allez 16.07.05, 23:02
          zigzaur.

          Sasiadow masz jakich masz.

          Czy mam ci przypomniec nasze polskie przeboje z sasiadami?

          Niech spokojnie Irak z Iranem pogada. Nic zlego w tym naprawde nie widze.

          Z 20 lat temu sie mordowali. Czy nie uwazasz, ze lepiej rozmawiac niz wojowac?

          PF
          • zigzaur Re: Allez 16.07.05, 23:21
            Kto się czubi, ten się lubi.
            I vice versa.
    • spacerowicz Nie zauwazylem tu istotnej informacji 16.07.05, 22:56
      Czyzbym tylko przeoczyl na stronach Gazety istotna informacje z dnia 12.07 a
      mianowicie wiadomosc, ze premier Iraku w rozmowie z wiceministrem Robertem
      Zoellickiem wezwal USA do rozpoczecia wycofania wojska, poczawszy od wiekszych
      miast, gdzie sily irackie przejma odpowiedzialnosc, oraz spokojniejszych
      prowincji, gdzie zredukowane maja byc sily USA?
      Wobec tej informacji staje sie bardziej zrozumialym, czego szuka premier Iraku
      w Iranie. Beda juz za niedlugo dwa sprzymierzone panstwa islamskie.
    • xapur Premier Iraku z historyczna wizyta w Iranie 17.07.05, 10:32
      Raczej pojechał wysondować osobiście, co chłopaki zza miedzy planują. Zwłaszcza
      wobec wuja Sama. Wspólnych problemów mają bez liku, więc jest o czym spiskować.
      Np. jak się pozbyć wujka i utrzymać władzę? Iran może pomóc (nie za darmo), ale
      może też przeszkodzić.
    • j-k pol na pol... 17.07.05, 16:15
      zigzaur napisał:

      > Zaiste, trudno zinterpretować zbliżenie polityczne Bagdad-Teheran. Ale
      spróbuję
      > :
      >
      > 1. Irak tłumaczy Iranowi: Nie warto stawiać się Amerykanom. Z Ameryką się nie
      > wygra. Pod amerykańską okupacją da się wprawdzie żyć i można wyjść na ludzi
      > (Niemcy, Japonia), ale po co się narażać?
      > 2. Dwa duże kraje islamskie zareagowały na wspólne rosyjsko-chińskie
      > deklaracje o "wygonieniu Amerykanów z Azji". Nieuchronnie oznaczałoby to
      > starcie między Chinami a Rosją. Przypomina się rosyjsko-niemiecki sojusz z
      > 1939 w celu "wygonienia Anglików z Europy" oraz późniejsze krwawe starcie
      > między partnerami.
      > 3. Działania w kierunku odnowienia paktu CENTO: USA, Wielka Brytania, Turcja,
      > Irak, Iran, Pakistan. Trzeba reaktywować. Zero komunizmu, zero terroryzmu.
      >
      > Proszę o inne interpretacje.

      ad. 1. Slusznie. Irak chce ustabilizowac swoja pozycje i przekonac Iran, ze
      moze spokojnie zyc, jesli tylko przestanieprzeciwstawiac sie Amerykanom
      (rezygnacja z broni A...)

      ad. 2. Wojny miedzy Chinami, a Rosja w dajacej sie przewidziec przyszlosci, nie
      bedzie. O co i poco? Oba kraje sa zainteresowane wygonieniem USA z Azji - to
      chyba oczywiste i tak zawsze bylo.
      Ten aspekt ow kontekscie Iranu nie ma znaczenia.

      ad. 3. tu ponownie masz racje. Tylko watpie, czy obecnie Iran na to pojdzie...
      • zigzaur Re: pol na pol... 17.07.05, 21:02
        Jednemu z nielicznych mądrych dyskutantów odpowiadam:

        ad 1. W dodatku te rozmowy mogą się toczyć NA ZAPROSZENIE Teheranu.

        ad 2. Rosja i Chiny chciałyby pozbyć się amerykańskich wpływów w Azji. Ale to
        będzie oznaczać preludium do starcia Chin z Rosją, niekoniecznie militarnego
        wszystkimi siłami. W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, w okresie
        gnuśności USA, byliśmy świadkami starć Chiny-Rosja, także na terenie Indochin w
        1979. Poza tym, nie odmawiam irańskiemu kierownictwu politycznego umiejętności
        patrzenia dalekowzrocznego.

        ad 3. Obecnie być może nie. Ale reżim ajatollahów nie musi trwać wiecznie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka