Dodaj do ulubionych

Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony przez...

24.07.05, 14:58
To ewidentny objaw paniki,jakiej ulegają policjanci.Zapewnienia o nieuleganiu
panice i chłodnym podejściu do wydarzeń to zwykla propaganda dla pokrzepienia
serc.fakty mowia o skrajnej panice,ktora prowadzi niestety to zabijania ludzi
niewinnych.
Obserwuj wątek
    • minimum1 kto tu wpadł w panikę? wydaje się,że ofiara... 24.07.05, 15:11
      • gazeciarz68 WIEDZIELI, że NIE MA przy sobie żadnej bomby 25.07.05, 08:01
        Najpierw cytat z gazety lepszej niż GW (przetłumaczony
        >Alex Pereira, kuzyn ofiary musiał udać sie do kostnicy w Greenwich, by
        zidentyfikowac krewnego. "To było straszne, gdy zobaczyłem wlotowe dziury od
        kul w jego plecach i na szyi."- powiedział. Wypowiedź ta sprzeczna jest z
        wersją podaną przez policję, która uważała de Mezenesa za terrorystę-
        samobójcę. Gdyby faktycznie miał on ładunek wybuchowy na ciele, kula w plecy
        mogła wywołać eksplozję.<
        I tu leży pies pogrzebany, droga Redakcjo i szanowni Forumowicze: skoro
        zaszlachtowali go w wagonie strzelając w plecy i szyję z bezpśredniej
        odległości, to WIEDZIELI, że NIE MA on przy sobie żadnego ładunku wybuchowego.
        • cie778 Re: WIEDZIELI, że NIE MA przy sobie żadnej bomby 25.07.05, 09:44
          > Gdyby faktycznie miał on ładunek wybuchowy na ciele, kula w plecy
          > mogła wywołać eksplozję.

          Bzdura, za dużo amerykańskich kryminałów oglądasz. Materiały wybuchowe dlatego
          potrzebują detonatorów, że _same_ nie wybuchają. A kula z pistoletu detonatorem
          nijak być nie może.
          • gmsaxz Kompletna paranoja 25.07.05, 10:25
            W sumie mogliby wykonczyc w ten sposob przynajmniej jednego terroryste. Na
            razie zabijaja kolorowych londynczykow. Ani w lewo ani w prawo.
            • aaaaaby Policja zrobiła to co należało wtedy zrobić. 25.07.05, 14:58
              Przynajmniej przy ówczesnym stanie ich wiedzy.
              A gdyby okazało się że miał bombkę a policja nie strzelała wtedy kloaczni
              pseudointelektualiści zapewne też mieliby usta pełne krytyki.
              • crp5 ich opinia jest g-warta - oni zawsze krytykują 25.07.05, 17:55
                poza w tym UK nie jest "w szoku" - ja tego nie widzę - 'business as usual" -
                szkoda chłopaka, ale inni bedą mieć nauczkę i lekcję, że w sytuacjach rozkazów
                policjanta należy słuchać,
                kolejna rzecz - jakoś nie zacząłem bać się policji ... i na dodatek uważam, że
                nie powinni stawiać przed sądem terorystów ..szkoda pieniędzy ...
              • loppe nie było pomyłki 25.07.05, 19:31
                on rzeczywiście uciekał przed policją
                reszta jest bez znaczenia - kim był, co niósł
                w obecnych realiach nie ucieka sie przed policją w metrze
                chyba że na własna odpowiedzialnosć - jesli więc pomyłka, to Brazylijczyka!
                • loppe Re: nie było pomyłki 25.07.05, 21:27
                  przy okazji, jesli nie podawali: 7 kul w głowę i 1 w ramię - może ta ostatnią
                  od biedy można by uznać za pomyłkę
          • lungompa Re: WIEDZIELI, że NIE MA przy sobie żadnej bomby 25.07.05, 15:18
            A ty za malo wiesz o materialach wybuchowych. Widac ze kapiszonami nie bawiles
            sie w mlodosci :))) Nawet powszechnie stosowany proch bezdymny exploduje
            uderzony np: mlotkiem. Jesli mi nie wierzysz to proponuje ci taki experyment:
            Postaw w kuchni na stole kieliszek z nitrogliceryna, laske dynamitu czy zwykly
            piorunian rteci - cokolwiek uda ci sie zdobyc :))) A potem strzel do tego nawet
            z niewinnej wiatrowki. Zapewniam Cie ze efekt Cie zaskoczy :))) A poza tym
            jesli ow domniemany terrorysta mial by ladunek wybuchowy to mial by tez
            detonator a te sa wrazliwe na uderzenie, tarcie itd...
            • crp5 masz rację ... w obawie przed wybuchem policja 25.07.05, 17:58
              powinna eskortować terrorystę do miejsca gdzie zaplonował wybuch ... i broń boże
              nie próbować go powstrzymać (szczególnie strzelając do niego), bo wybuch mógłby
              nastąpić nie tam gdzie trzeba - a to byłby szok
        • borsuuk plecy to i okolice pasa, gdzie zwykle założone są, 25.07.05, 10:21
          ale też barki i łopatki, gdzie stosunkowo łatwo trafić mężczyznę, bo to suży
          cel.
        • uchachany Nie za pochopny wniosek? Nie wiesz przecież, jak 25.07.05, 11:20
          dokładnie jest sformułowana obowiązująca w antyterrorystycznej "Operacji
          Kratos" według której postępują teraz angielskie siły antyterrorystyczne
          reguła "shoot-to-kill"; logicznie wydaje się, że chodziłoby o strzał w głowę,
          natychmiast paraliżujący możliwość zdetonowania ładunku wybuchowego przez
          zamachowcę-samobójcę.
          Być może zabrakło im precyzji, i - również być może - nie tylko w tym , ale
          przede wszystkim w podjęciu decyzji o uznaniu pechowego Brazylijczyka za
          gotującego sie do odpalenia bomby zamachowca.
          Ale i tu można sobie co najwyżej gdybać, nie znając dokładnie treści
          obowiązującej antyterrorystów procedury: jakie to mianowicie przesłanki
          uprawniają policję do zastosowania reguły "shoot-to-kill".
          Może w tym przypadku zachowanie poszkodowanego wypełniało te przesłanki, a może
          i nie.
          Miejmy nadzieję, że szczegółowe śledztwo to wyjaśni, ale pewności mieć nie
          możemy, bo wszystkie służby policyjne i specjalne w nawet najbardziej
          tradycyjnych demokracjach mają tendenję do "krycia swoich", szczególnie w
          obliczu terrorystycznego zagrożenia.
          • dragger Re: Nie za pochopny wniosek? Nie wiesz przecież, 25.07.05, 11:29
            > dokładnie jest sformułowana obowiązująca w antyterrorystycznej "Operacji
            > Kratos" według której postępują teraz angielskie siły antyterrorystyczne
            > reguła "shoot-to-kill";

            Zasada jest prosta: jezeli podejrzany na wezwanie przez oficera nie zareaguje natychmiastowym pelnym posluszenstwem - uznany jest za zagrozenie. Jezeli do tego sa przeslanki dodatkowe, ze jest zagrozeniem terrorystycznym (wyszedl z mieszkania powiazanego z terrorystami, ma na sobie ubranie niewspolmiernie grube do temperatury na zewnatrz) - wchodzi zasada shoot-to-kill.

            Podobne zasady maja sluzby bezpieczenstwa w Izraelu - tam takze niepodporzadkowanie sie poleceniu oficera konczy sie zwykle smiertelnie, jezeli masz poludniowe rysy twarzy. I Izraelczycy to akceptuja pomimo faktu, ze wielu Zydow latwo byloby wziasc za palestynczykow i na odwrot.

            > możemy, bo wszystkie służby policyjne i specjalne w nawet najbardziej
            > tradycyjnych demokracjach mają tendenję do "krycia swoich", szczególnie w
            > obliczu terrorystycznego zagrożenia.

            Bo tak musi byc. Gdyby bylo inaczej policjanci byliby zbyt ostrozni, musieliby kryc sie przed odpowiedzialnoscia - najlatwiej byloby to zrobic nie robiac nic w krytycznej sytuacji, nie?

            Szkoda brazylijczyka jezeli na prawde nie mial z terroryzmem nic wspolnego. Ale jezeli mial cos wspolnego z terrorystami albo nawet zwykla przestepczoscia - nie zal wcale. Bo na wezwanie "stoj, policja" nalezy stac i grzecznie czekac na dalsze polecenia. ZWLASZCZA gdy wiadomo, ze policja po zamachach jest wyczulona i ustawiona "na ostro".
            • uchachany No właśnie, mnie też się wydaje, że podejrzany 25.07.05, 11:45
              wypełnił przesłanki zastosowania zasady "shoot-to-kill", ale, co podkreślam -
              wydaje się, bowiem opierając się wyłącznie na doniesieniach mediów, zawsze
              skłonnych do uproszczeń i obarczonych niekiedy grzechem niechlujstwa wskutek
              dążności do wyeksponowania elementu sensacyjnego i kontrowersyjnego w relacjach
              trudno sobie na 100% jednoznacznie zdanie wyrobić.
              Media nie drążą sprawy w nadrobniejszych szczegółach (co jest domeną rzetelnie
              i dogłębnie przeprowadzonego śledztwa), a jak wiadomo - "diabeł tkwi w
              szczegółach".
              Pozdrawiam jeden z nielicznych trzeźwych głosów omawiających ten tragiczny
              incydent :-)).
              • gazeciarz68 to nie INCYDENT, to NORMA 25.07.05, 12:51
                Co najmniej od zaszlachtowania JFK ten styl to norma. Zawsze potrzebują
                jakiegoś "patsy" - niezależnie czy chodzi o pojedyncze osoby, czy o całe narody
                (vide Afganistan lub Irak)
                ktoś przedtem napisał(jeżeli to polski fachowiec zatrudniony w polsko-
                amerykańskim "Gromie" to niech nas Matka Boża ma w opiece!):
                >Zasada jest prosta: jeżeli podejrzany na wezwanie przez oficera nie zareaguje
                natychmiastowym pelnym posluszenstwem - uznany jest
                za zagrozenie. Jezeli do tego sa przeslanki dodatkowe, ze jest zagrozeniem
                terrorystycznym (wyszedl z mieszkania powiazanego z
                terrorystami, ma na sobie ubranie niewspolmiernie grube do temperatury na
                zewnatrz) - wchodzi zasada shoot-to-kill.<
                A skąd ja mam wiedzieć, że facet który za mną biegnie to oficer? Na czole ma
                wypisane?! To samo przecież stało się w Poznaniu, w Lublinie i jeszcze gdzieś.
                W paryskim metrze w sierpniu ub. roku, gdy temperatura na ulicy sięgała prawie
                40 stopni i asfalt się topił, a ludzie umierali w mieszkaniach z gorąca,
                spotkałem dziewczynę w zakopiańskim kożuszku. Szpanówa z Warszawy. Słabo się
                robiło na jej widok. Znakomity obiekt do odstrzału! A ja sam chodzę w wełnianej
                czapce przez okrągły rok. Niechybnie mnie zastrzelą, tym bardziej, że z
                kieszeni wystają mi kable od telefonu i od MP3....

                • umghhh Re: to nie INCYDENT, to NORMA 25.07.05, 13:03
                  Skad wiedzial? Pewno po Londynie biegaja hordy uzbrojonych osobnikow wzywajacych
                  w bialy dzien do zatrzymania. Ofiara jest godna pozalowania. Inna sprawa ze to
                  czy sluzby sie kryja czy nie jest zalezne od systemu. W cywilizowanych krajach
                  taki wypadek jest analizowany pod katem czy policja (czy tez inne sluzby) nie
                  popelnily bledu. Karanie za niefachowowc i niechlujstwo nie powstrzymuja
                  policjantow przed uzyciem sily no chyba ze wymiar sprawiedliwosci tez jest
                  niechlujny i skorumpowany a wiec nie dajacy sie przewiedziec.
                  A co do wypadkow w Poznaniu czy tez w Lodzi - sa one o tyle rozne od wypadkow w
                  Londynie ze ani zabici w Lodzi (podczas juwenaliow) ani postrzelony kierowca
                  w Poznaniu nie doczekali sie chyba zadoscuczynienia (w przypadku zabitych
                  oczywiscie chodzi o ich rodziny). Jezeli chodzi o Lodz to jeszcze dochodzi
                  pytanie co robili policjanci z srutowkami tam gdzie potrzeba bylo armatek
                  wodnych. Facet w Poznaniu to niebyl tez zaden terorysta samobojca nie byl tez o
                  to podejzany.
                  Policja w ANglii nie dzialala w jakiejs abstrakcyjnej sytuacji. Pare tygodni
                  wczesniej zginelo ponad 50 osob. To wiedza wszyscy ktorzy mieszkaja w Londynie
                  przeciez.
                  • weteran.konspiry Szkoda słów,gazeciarz wie lepiej-zabili go dla jaj 25.07.05, 13:29
                    Nie dyskutuj z wersją gazeciarza, bo wszystko już jest wyjaśnione: psychopatom
                    nudziło się od rana na szychcie, to se postrzelali w metrze. Teraz płaczą, że
                    tylko jednego udało im się odstrzelić. Bo przecież tak fajowo było.
                    Tako rzecze gazeciarz.
                    Amen

                  • mgt-22 Re: to nie INCYDENT, to NORMA 25.07.05, 14:31
                    śrutówki są doskonałe na boiskową hołotę ale nie w tym problem. Problem jest w
                    tym, że tym palantom ktoś wydał breneki
                • dragger Re: to nie INCYDENT, to NORMA 25.07.05, 13:25
                  > ktoś przedtem napisał(jeżeli to polski fachowiec zatrudniony w polsko-
                  > amerykańskim "Gromie" to niech nas Matka Boża ma w opiece!):

                  to jest norma wsrod grup antyterrotystycznych na swiecie (GROM nie jest grupa AT - to speckomando wojskowe, a to zupelnie inna sprawa...). A w chwili obecnej zasady obowiazujace grupy AT dotycza teraz specgrup policji na ulicach Londynu czy NY. Nieposluszenstwo wobec polecenia policjanta jest zoltym swiatlem ostrzegawczym. W zaleznosci od okolicznosci - moze sie skonczyc ponowieniem polecenia albo uzciem srodkow non-leathal (gumowe kule, tasery, gaz) lub kulka w glowe, jezeli oficer uzna sytuacje za niebezpieczna.

                  > A skąd ja mam wiedzieć, że facet który za mną biegnie to oficer? Na czole ma
                  > wypisane?!

                  Correct me if I'm wrong: jezeli gosc pokazuje odznake, krzyczy "stoj policja" w zatloczonym metrze, to wypadaloby stanac. ZWLASZCZA dlatego, ze jezeli byliby to bandyci to mieliby zdecydowanie mniej oporow niz policja zeby strzelic ci w plecy... Czlowieku - zasada jest taka, ze jezeli ktos celuje do ciebie z broni palnej z odleglosci mniejszej niz 10m to stoisz grzecznie i robisz co ci kaze. Inne zachowanie to kandydowanie do nagrody darwina spowodowane prawdopodobnie zbyt duza iloscia filmow na ktorych bohater ucieka wsrod kanonady nie drasniety...

                  Patrz na inny przyklad - pokazywali na BBC jak rozbrajali w Londynie goscia z plecaka na muszkach MP5ek. Obie otwarte dlonie na widoku i BAAAARDZO powoli sciagal co mial na plecach, lezac na brzuchu na chodniku. Sluchal - przezyl. Zaczalby sie szarpac - zginalby. Moral? Nie chojrakuj do uzbrojonych ludzi na ulicy.
        • mgt-22 Re: WIEDZIELI, że NIE MA przy sobie żadnej bomby 25.07.05, 14:25
          niewykluczone, że zabiligo dla przykładu i przestrogi. Teraz nawet terroryści
          będą wiedzieli, że to nie przelewki. To dobrze, że stało się to tak szybko. To
          może wywrzeć odpowiedni skutek
          • mgt-22 Re: WIEDZIELI, że NIE MA przy sobie żadnej bomby 25.07.05, 14:37
            Dodam jeszcze, że wojna z terroryzmem jest jak najbardziej na rękę
            demokratycznym reżimom w schylowym okresie, przy końcu historii w trzymaniu
            tzw. społeczeństwa za pysk. Przecież każdy może być terrorystą. Nie
            podskakiwać, głosować grzecznie co kilka lat na lewicowe partie i udawać
            szczęśliwych bo jak nie to "shot to kil"
          • uchachany Powiadasz, że w procedurach policyjnych istnieje 25.07.05, 16:49
            też i taka, jak "zabijanie dla przykładu i przestrogi"? Znawca...
          • siekiera77 Re: WIEDZIELI, że NIE MA przy sobie żadnej bomby 25.07.05, 22:47
            mgt-22 napisał:

            > niewykluczone, że zabiligo dla przykładu i przestrogi. Teraz nawet terroryści
            > będą wiedzieli, że to nie przelewki. To dobrze, że stało się to tak szybko.
            To
            > może wywrzeć odpowiedni skutek

            dobrze,dobrze...
            szkoda tylko że na ciebie nie trafiło?
            szkoda, skutek gwarantowany...
        • kropekuk Linka nie podasz? Swiadkowie z metro mowia zgodnie 25.07.05, 16:57
          o kulach w leb!!!
      • kemizo51 Polacy pracujacy na czarno w Londynie nie biegac! 25.07.05, 13:39
        • osiolekporfirion I nie ubierać sę za ciepło oraz nie śmierdzieć ! 25.07.05, 18:44
          I-haa-aa-a!
    • eva15 zginal to fakt, ale w slusznej sprawie 24.07.05, 15:18
      wiec rodzina mimo tragedii moze byc dumna - zginal w walce z terroryzmen.
      • karbat Re: zginal to fakt, ale w slusznej sprawie 24.07.05, 18:54
        eva15 napisała:

        > wiec rodzina mimo tragedii moze byc dumna - zginal w walce z terroryzmen.


        twoja wypowiedz tak , ........... taka polaczkowata

        • davidmors Tylko w rozmowie dwóch pejsów jest polaczkowata... 24.07.05, 20:22
          Tylko wtedy gdy pejs mówi do pejsa, wypowiedź jest polaczkowata.
      • synziemi Re: zginal to fakt, ale w slusznej sprawie 24.07.05, 20:49
        eva15 napisała:

        > wiec rodzina mimo tragedii moze byc dumna - zginal w walce z terroryzmen.

        Czy jestes swiadoma swojej ignorancji?
        • eva15 Re: zginal to fakt, ale w slusznej sprawie 25.07.05, 00:00
          synziemi napisał:

          > Czy jestes swiadoma swojej ignorancji?

          Czy jestes swiadom czym jest sarkazm?

          A poza tym - jak myslisz, co powiedza rodzinie zabitego? Niechybnie cos w
          rodzaju: "stala sie tragedia, smierc waszego syna (brata, etc) jest okrutna
          ofiara jaka ponieslismy w naszej slusznej walce z terroryzmem.."

          • edek47 To ubolewac tez w Ojropie nie wolno? 25.07.05, 05:02
          • fawad Nie rozumiem o co ci chodzi. 25.07.05, 06:54
            Czy o to, ze w przeciwienstwie do nas wszytskich ty jedyna uwazasz, ze policja
            nie powinna sie mylic? Czy tak wlasnie ci sie wydaje i dlatego postanowilas nas
            oswiecic? Jesli nick eva15 niesie w sobie info o twoim wieku to mnie to nie
            dziwi, gdy sie ma 15 lat to latwo o ciete slowka i wydaje sie czlowiekowi, ze
            jak przywali sarkazmem to tak jakby pochodnie Prometeusz przyniosl. Nas
            starszych to jednak irytuje bo zakladamy, ze chcesz cos powiedziec i szukamy
            tresci. A tu tresci niet, jedynie swada w rodzaju "a nowy chlopak Zoski to ma
            taki smieszny kucyk". Do tego tematu nie pasuje. Ani troche.

            TomiK
            • osiolekporfirion Akt terrorystyczny w 10 łatwych krokach 25.07.05, 18:45
              www.propagandamatrix.com/articles/july2005/130705teneasysteps.htm
          • eva15 Re: zginal to fakt, ale w slusznej sprawie 25.07.05, 13:56
            jest nawet gorzej. Jak podaje Spiegel oficjalna wypowiedz policji sugeruje, ze
            za smierc tego mezczyzny wine ponosi nie angielska policja lecz terrorysci.

            Pewnie dlatego, ze nie bylo ich na miejscu, gdy policja musiala strzelac.
      • tricky2 Re: zginal to fakt, ale w slusznej sprawie 24.07.05, 22:57
        Jak się nie ma nic do powiedzenia lepiej jest nic nie mówić.
        • eva15 Re: zginal to fakt, ale w slusznej sprawie 25.07.05, 00:43
          tricky2 napisał:

          > Jak się nie ma nic do powiedzenia lepiej jest nic nie mówić.

          A juz najlepiej - nie dawac wowczas dobrych rad.
          • tricky2 Re: zginal to fakt, ale w slusznej sprawie 25.07.05, 08:38
            > A juz najlepiej - nie dawac wowczas dobrych rad.

            No właśnie. Powoli załapujesz.
            • eva15 Re: zginal to fakt, ale w slusznej sprawie 25.07.05, 11:28
              tricky2 napisał:

              > No właśnie. Powoli załapujesz.

              Nie moge ci niestety odplacic podobnym komplementem.
              • tricky2 Re: zginal to fakt, ale w slusznej sprawie 25.07.05, 13:19
                Skup się raczej na wyrazie "powoli", a potem wróć do mojego poprzedniego postu,
                może uslyszysz dźwięk klaśnięcia jednej dłoni.
                • eva15 Re: zginal to fakt, ale w slusznej sprawie 25.07.05, 13:49
                  tricky2 napisał:

                  > Skup się raczej na wyrazie "powoli", a potem wróć do mojego poprzedniego
                  >postu,

                  Alez to wlasnie w stosownym czasie zrobilam. I MIMO to z zalem musialam
                  przyznac, ze nawet taki (w domysle) komplement nie jest w twoim przypadku
                  mozliwy. Co nota bene swym aktualnym postem jeszcze potwierdziles.

                  Moja zlosliwa nieco wypowiedz do ciebie wynikala wlasnie z tego, ze twoja
                  riposta nie miala sensu. To nie ja dawalam rady piszac o terroryscie, to ty
                  dawales mi rady, na co napisales bez sensu odpowiedz, sugerujac, ze ja rad nie
                  powinnam dawac. To wszystko jest bez sensu, nie ma zadnego poziomu, wiec
                  wybacz, ale znow zrezygnuj ez dalszej "pyskowki" , baw sie sam, ja cie
                  pozdrawiam i z gory przyznaje racje.
                  • tricky2 Re: zginal to fakt, ale w slusznej sprawie 25.07.05, 18:55
                    Sorry, ale osoba która czyni sobie sarkastyczne dowcipy ze śmierci niewinnych
                    nie będzie dla mnie arbitrem elegancji.
                    • eva15 Re: zginal to fakt, ale w slusznej sprawie 26.07.05, 01:24
                      tricky2 napisał:

                      > Sorry, ale osoba która czyni sobie sarkastyczne dowcipy ze śmierci niewinnych
                      > nie będzie dla mnie arbitrem elegancji.

                      Ani ja ze smierci kpie, ani o elegancje tu chodzi.. Masz jakas trudna
                      intelektualnie faze??
    • lonely_road Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 24.07.05, 15:21
      Niewinny? Policjanci do niego nie strzelali bez powodu. Normalny człowiek, gdy widzi uzbrojonych policjantów, którzy wołają do niego, aby się zatrzymał, położył na ziemi, czy też podniósł ręce do góry nie ucieka! Jeszcze w dzień po zamachach, gdy każdy jest zdenerwowany, podminowany, itd. Te zachowanie policjantów jest w pełni usprawiedliwione.

      O policyjnej zbrodni można by było mówić, gdyby ów człowiek od razu położył się na ziemi, a następnie dostał kilka kul w ciało.
      • maruda.r Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 24.07.05, 16:34
        lonely_road napisał:

        > Niewinny? Policjanci do niego nie strzelali bez powodu. Normalny człowiek, gdy
        > widzi uzbrojonych policjantów, którzy wołają do niego, aby się zatrzymał, położ
        > ył na ziemi, czy też podniósł ręce do góry nie ucieka!

        *****************************

        Kolejny analfabeta. Jesteś tak bezdennie głupi czy tylko świrujesz? Policja była
        po cywilnemu.

        • tyta.nic1 Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 24.07.05, 20:19
          maruda.r napisał:

          > Kolejny analfabeta. Jesteś tak bezdennie głupi czy tylko świrujesz? Policja
          > była po cywilnemu.

          To tym bardziej - na zdrowy rozsądek rzecz biorąc - powinien się zatrzymać i
          poddać kontroli.
          Gdybym to był np. ja, to przed policją, która ma jakieś ograniczone prawo użycia
          broni, mógłbym ewentualnie próbować uciec; ale w przypadku gdyby gonili mnie
          uzbrojeni cywile, co do których miałbym pewność, że policjantami nie są, na
          pweno bym się zatrzymał. Oni - w domyśle bandyci - takiego ograniczenia w użyciu
          broni nie mają!
          • maruda.r Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 24.07.05, 22:50
            tyta.nic1 napisał:


            Oni - w domyśle bandyci - takiego ograniczenia w użyci
            > u
            > broni nie mają!

            ************************************

            Jeżeli bandyci Cie gonią i Ty się zatrzymasz, to sądzisz, że Ci podarują?

    • tkuprian Zwroćcie uwagę, na to co powiedział sekretarz rady 24.07.05, 15:21
      muzełmanów: "Trzeba jednak dołożyć wszelkich starań, by niewinni ludzie nie
      ginęli z powodu nadgorliwości policji - oświadczył w sobotę sekretarz generalny
      Muzułmańskiej Rady Wielkiej Brytanii Sir Iqbal Sacranie."

      I teraz się rodzi pytanie: Czy rada muzełmanów dołożyła wszelkich starań, aby w
      meczetach nie nawoływona do dżihadu? Aby nie sprzedawano w nich nawołujących do
      wojny gazetek i ulotek?

      Nie wiem, czy rada podjęła jakieś zdecydowane kroki w tym kierunku. Nadgorliwa
      z pewnośćią nie była. A szkoda, bo może gdyby przytemperowała swoich
      muzełmańskich Rydzyków, do zamachów by nie doszło. Być może policja teraz musi
      być nadgorliwa aby nie dopuścić do powtórki 7.7. , tym razem na pełną skalę.
    • marekmarek44 Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 24.07.05, 16:33
      Co tu dużo gadać ,policja U.K. po prostu dała ciała i już.
    • yanuss Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 24.07.05, 16:53
      Nie wiadomo jak go wzywano do zatrzymania. Wyobrazic sobie mozna sytuacje gdy
      wzywany krzykiem jest np. gluchoniemy. To co, strzelac ? Stanowczo powinny byc
      inne sposoby obezwladniania takich osob.
      • maruda.r Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 24.07.05, 17:41
        yanuss napisał:

        > Nie wiadomo jak go wzywano do zatrzymania. Wyobrazic sobie mozna sytuacje gdy
        > wzywany krzykiem jest np. gluchoniemy. To co, strzelac ?

        ***************************

        Nie musi być głuchy, wystarczy, że przez słuchawki raczy się głośną muzyką ze
        swojego mp3-playera. Tylko czy Scotland Yard już wyszedł z epoki węgla i pary?

        • eva15 Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 24.07.05, 18:50
          maruda.r napisał:

          > Nie musi być głuchy, wystarczy, że przez słuchawki raczy się głośną muzyką ze
          > swojego mp3-playera. Tylko czy Scotland Yard już wyszedł z epoki węgla i pary?

          Skoro jadac autem i sluchajac muzyki ma sie obowiazek slyszec karetke, czy
          straz jadace na sygnale, to mozna wprowadzic obowiazek slyszenia krzykow S.Y.
          Jesli nie, to zabity moze zostac ukarany mandatem. Wyjatek mozna zrobic co
          najwyzej dla gluchoniemych, o ile w chwili smierci mieli przy sobie wazna
          legitymacje dla kalek.
          • davidmors Re: eva15 - bezmyślny gość, ale umie pisać litery 24.07.05, 20:27
        • jankbh Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 24.07.05, 19:58
          maruda.r napisał:
          "Tylko czy Scotland Yard już wyszedł z epoki węgla i pary?"

          To nie brytyjska policja nawoluje do jihadu, to islamisci wydali wojne
          spoleczenstwu. Ta wojna trwa naprawde i ma prawdziwe ofiary, i nie jest to dla
          jaj, choc twoje prawo jest nasmiewac sie. Dlaczego policjanci otrzymali prawo
          do strzelania do podejrzanych w glowe, tak by zabic - to moze dowiesz sie jak
          dziennikarze Gazety wróca z weekendu i przetlumacza cos z tego, co juz od
          dluzszego czasu ogladac mozna w telewizji na swiecie.
          Nie czepialbym sie zbytnio Scotland Yardu, sadze, ze te setki dzieci z
          bieslanskiej szkoly czy widzowie teatru moskiewskiego bez wahania wybraliby
          brytyjska policje a nie rosyjskie sluzby specjalne do obrony przed terrorystami.
          • maruda.r Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 24.07.05, 22:56
            jankbh napisał:

            > maruda.r napisał:
            > "Tylko czy Scotland Yard już wyszedł z epoki węgla i pary?"
            >
            > To nie brytyjska policja nawoluje do jihadu, to islamisci wydali wojne
            > spoleczenstwu.

            ********************************

            I brytyjska policja zabijając tych, których ma chronic ustawiła się przeciw
            społeczeństwu (podobnie jak terroryści). Jak ma jej społeczeństwo pomagac, skoro
            może zostac zabite?

            Historia lubi sie powtarzać. Brytyjska policja brnie w ślepy zaułek, w którym
            znalazła się kiedyś tzw. Milicja Obywatelska - trudno było jednoznacznie
            stwierdzić czy lepiej się dostać w ręce przestępcy czy milicjanta.

            • pio1024 Demonizujesz 25.07.05, 10:17
              Brytyjska policja popełniła błąd. Mam nadzieję, że śledztwo wykaże, czy nie
              można było użyć innego sposobu na zatrzymanie uciekającego człowieka
              podejrzewanego o posiadanie bomby.
              Jednak Twoje uogólnienie, że policja ustawiła się przeciew społeczeństwu. Jeżeli
              wyliczysz błędy policji, lekarzy, nauczycieli, prokuratorów, itd., to okaże się
              - według Twojego toku myślenia - że wszyscy są przeciwko społeczeństwu. Nie
              demonizuj.
              • pio1024 Re: Demonizujesz 25.07.05, 10:20
                errata:
                "Jednak Twoje uogólnienie, że policja ustawiła się przeciw społeczeństwu jest
                nadużyciem."
    • edek47 A kto by tam jakiejs pannicy ulegal... 24.07.05, 17:24
      i to na brudnym peronie londonskiego metra ?...Maja ci mlodzi ludzie dzis
      ptaszki w glowie, oj maja...nie da sie tego ukryc.
    • aiki-7 Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 24.07.05, 19:28
      Dlaczego nie czytacie uważnie artykułu. Napisane jest wyraźnie, że dopadli do
      niego, powalili na ziemię i dopiero wtedy strzelali. Strzelali do
      obezwładnionego człowieka!!!To morderstwo!
      • synziemi Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 24.07.05, 20:53
        Zgadzam sie. Rodzi sie tylko pytanie czy osoby odpowiedzialne za to zabojstwo zostana pociagniete do odpowiedzialnosci.
      • fawad Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 25.07.05, 07:01
        No chyba, ze powalony czlowiek ma na sobie pas z bomba wiec lepiej go zabic a
        nie szarpac sie ryzykujac, ze pociagnie za zawleczke w rekawie i rozwali siebie,
        tych co go trzymaja i tych co czekaja na peronie na metro.

        TomiK
      • motyl_nocny Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 25.07.05, 09:18
        A Ty czekalbys pewnie az zdetonuje ladunek, co?
        Stala sie tragedia, ktorej winni sa terrorysci- gdyby nie zamachy takich
        sytuacji by nie było.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 25.07.05, 09:32
        > powalili na ziemię i dopiero wtedy strzelali. Strzelali do
        > obezwładnionego człowieka!!!To morderstwo!

        I to ohydne. Strzelać w tył głowy leżącemu. Pięć razy.

        Przypominają mi się różne sytuacje, gdy leżącym strzelali w tył głowy: w
        Katyniu, w czasie okupacji hitlerowskiej, podczas wojny w Jugosławii... Kto
        czuje się lepszy od tamtych zbrodniarzy? Zobaczcie, jak łatwo to zrobić. Nie
        myślcie, że z XX wiekiem skończyła się era strzelanie w tył głowy leżącym.
        • skun2 Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 25.07.05, 13:33
          a czy to jest możliwe - mająć wykręcone ręce zdetonować ładunek?
      • afiag Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 25.07.05, 13:56
        może się szarpał i krzyczał coś po portugalsku. a oni mieli go rozebrać i
        poprosić o instrukcję rozbrojenia bomby? szkoda człowieka ale to nie wina SY
    • bubi12 idiota 24.07.05, 19:38
      Znajac Brazylijczykow - byl to kolejny megalomanski imbecyl, ktory postanowil
      sprawdzic, czy rzeczywiscie uda sie policji go zatrzymac.
      Uprzejmosc europejskich policji ich rozzuchwala, bo w Brazylii policja zabija
      BEZ ostrzezenia, i nikt sie nie przejmuje przeprosinami.
      • davidmors Re: Spanikowany policjant jest jak terrorysta ! 24.07.05, 20:25
        Policjant działający w strachu jest równie niebezpieczny jak terrorysta.
      • synziemi Milo, ze sie przedstawiles! 24.07.05, 21:04
        bubi12 napisał:

        > Znajac Brazylijczykow - byl to kolejny megalomanski imbecyl, ktory postanowil
        > sprawdzic, czy rzeczywiscie uda sie policji go zatrzymac.
        > Uprzejmosc europejskich policji ich rozzuchwala, bo w Brazylii policja zabija
        > BEZ ostrzezenia, i nikt sie nie przejmuje przeprosinami.

        O o! Mamy specjaliste od Brazylii i Brazylijczykow!
      • kerebron ciekawe.... 24.07.05, 21:05
        ... czy rodzina tego Brazylijczyka wie, że ich chłopak nie dość, że niewinnie
        życia stracił w Londynie, to jest jezcze wytrwale lżony na pewnym popularnym
        forum polskiego internetu?
        • bubi12 Re: ciekawe.... 24.07.05, 22:13
          To prosze przyjechac do Rio albo Sao Paulo, tez bedziecie specjalistami, i
          zobaczycie jak dziala brazylijska policja.
          "Szpanowanie na terroryste" i figle z policja, gdy nerwy londynczykow (i
          policji tez) sa napiete do ostatnich granic - jest idiotyzmem, i nie mozna tego
          inaczej nazwac.
          A rodzina wystepuje duzo w TV...
      • edek47 Idyjota idyjota... ale dla Angliszczykow to ... 25.07.05, 04:17
        mizeria straszna!!!!!!!
    • m.bekier W polsce też kowboje zpolicji zastrzelili chłopaka 24.07.05, 20:34
      Wielu oszołomów na tym forum popiera wyczyn policji w Londynie, zapominając o
      tym,że sami mogą się znaleźć w sytuacji podobnej np. jak tych 2. chłopaków z
      Poznania do których kowboje z policji pruli jak do kaczek.Już zapomnieliście?
      Teraz kowboje boleśnie się przekonali,że nie wszystko można.Staną przed sądem.W
      Londynie na razie szefostwo kryje swych podwładnych jak może ale niech tylko
      tzw. opinia publiczna odwróci się od polityków to bardzo łatwo zrobi się ztych
      policjantów kozłów ofiarnych.Jak nie wiesz jak się zachować,zachowaj się
      przyzwoicie.
      • kropekuk Mowisz o tych nacpanych, co tez uciekali przed 25.07.05, 02:19
        policja? Zawsze twierdilem, ze w koncu ktos w waszym poplatanym kraju zadzialal
        jak..w USA.
    • synziemi Przestroga! 24.07.05, 20:42
      Nie ubierajcie sie za cieplo kiedy jedziecie do Londynu! Paru "bobbies" moze was "wyeliminowac" bo stwierdza, ze jest za goraco na pewne rodzaje ubran. Mam nadzieje, ze "policjanci" odpowiedzialni za to zabojstwo znajda sie w wiezieniu.
      • davidmors Re: Mordercy, a poza tym policjanci 24.07.05, 20:49
        Powalili go na ziemię i zabili leżącego strzałami w głowę.
        • henat Re: Mordercy, a poza tym policjanci 24.07.05, 22:09
          namawiam przynajmniej kilku uczestników dyskusji (chociazby davidsroma) do próby
          pomyślenia - to jakie widzicie rozwiązanie?
          To był wypadek w sytuacji skrajnej. Zamiast czarnoskórego niewinnego
          Brazylijczyka, który nie zatrzymał się na wezwanie, mógł byc islamski czub z
          bombą pod kurtką. W obecnej sytuacji wszyscy muszą bardziej uważać. Również
          postronni elektrycy z Brazylii. Takie czasy. Policjantom sie nie dziwię. Musieli
          decydowac w ułamkach sekundy. Pomylili się. Ale również w nastepnej - tego typu
          sytuacji - nie powinni się wahać. To jest wojna z bandytami i wszyscy muszą być
          ostrożni. Mam nadzieje, że nas nie spotka takie doświadczenie
          • maruda.r Re: Mordercy, a poza tym policjanci 24.07.05, 23:01
            henat napisał:

            > namawiam przynajmniej kilku uczestników dyskusji (chociazby davidsroma) do prób
            > y
            > pomyślenia - to jakie widzicie rozwiązanie?
            > To był wypadek w sytuacji skrajnej. Zamiast czarnoskórego niewinnego
            > Brazylijczyka, który nie zatrzymał się na wezwanie, mógł byc islamski czub z
            > bombą pod kurtką.

            *********************************


            Owo "mógł być" ma zwalniać policję od myślenia? Przecież w ten sposób mogą
            potraktować Ciebie czy Twoja rodzinę.

            W tego typu okolicznościach zawsze cierpi zwykły człowiek, bo bandyci i
            policjanci swoje frustracje i nieudacznictwo wyładowują na niewinnych.

            Brytyjska policja ma od dłuższego czasu specjalne przywileje. I nic z tego nie
            wynika. Dwie serie zamachów bombowych i zabójstwo niewinnego człowieka.

            • posterunkowy Re: Mordercy, a poza tym policjanci 25.07.05, 08:47
              > Owo "mógł być" ma zwalniać policję od myślenia?

              stary, jak z Ciebie taki bystrzak, to przedstaw swoje alternatywne opcje
              postępowania policjantów.
              • siekiera77 Re: Mordercy, a poza tym policjanci 25.07.05, 23:01
                posterunkowy napisał:

                > > Owo "mógł być" ma zwalniać policję od myślenia?
                >
                > stary, jak z Ciebie taki bystrzak, to przedstaw swoje alternatywne opcje
                > postępowania policjantów.

                1.facet był śledzony od momentu wyjścia z domu.
                2.policja zatrzymuje go na sasiedniej ulicy nie ryzykując życia ludzi w metrze.
                3.swoim życiem ryzykuje, BO BIERZE ZA TO KASĘ!!!

                posterunkowy to już twój najwyższy pułap.nie?
            • pies333 Re: Mordercy, a poza tym policjanci 26.07.05, 06:24
              maruda.r ty co pedaly popierasz ..
              od gumna pchanego do odbytnicy we lbie ci sie pomieszalo?
              Jest tak na calym swiecie , stajesz na wezwanie albo ponosisz konsekwencje
          • mgt-22 Re: Mordercy, a poza tym policjanci 25.07.05, 14:48
            stawiam orzechy przeciwko dolarom, że doczekamy się w naszym kraju zamachów i
            to już niedługo. Wybory się zbliżają milowymi krokami. To dopiero będzie cyrk
      • kropekuk Zastrzelono go nie za ubranie (za to go tylko 25.07.05, 02:21
        sledzono), ale za ZIGNOROWANIE POLECENIA POLICJI ZATRZYMANIA SIE, PRZESKOCZENIE
        PRZEZ BARIERKE W METRO (tego sa swiadkowie od samego poczatku) I WZIECIE NOG ZA
        PAS. Innymi slowy; zastrzelono nieszczesnego idiote za ucieczke przed
        policja :))))
      • cpunowicz Po co palant uciekal? 25.07.05, 02:29
    • 11111 Wychodzisz z pracy, wsiadasz do metra i 25.07.05, 02:17
      nagle goni cie rozdarta grupa ludzi wymachujac pistoletami, powalaja na ziemie,
      dostajesz 5 strzalow w plecy i w tyl glowy.

      Zyleś w kraju terroryzmu państwowego, ktory krzewi demokracje.
      • kropekuk CZEMU BREDZISZ - SPRAWY NIE ZNASZ!!! 25.07.05, 02:27
        Bo bylo to tak: wychodzisz do roboty z domu, widzisz za soba policyjne "ogony"
        (dom jest obserwowany od dnia poprzedniego), probujesz je zmylisz bo masz cos
        na sumieniu (np. niewazna wiza lub praca na czarno - na zlodzieju czapka gore),
        wskakujesz do autobusu, "ogony" za toba, wyskakujesz przy metro, "ogony" chca
        cie zatrzymac, a wiec postanawiasz im zwiac, przeskakujac przez barierke
        biletowa (tego sa swiadkowie, wielu) i ignorujac okrzyki "stac, stac". I
        wowczas policjant zgodnie z REGULAMINEM NA OKOLICZNOSC ( sledzono nie robola na
        czarno, ale podejrzanych o terrorym) strzela ci w leb.
        Tu mozesz sobie doczytac o tym regulaminie:
        news.bbc.co.uk/1/hi/uk/4708373.stm
        • edek47 Ponoc za ruda kita juz w Angliji gonic .... 25.07.05, 04:32
          nie przystoi, wiec zbrojne harcowniki uganiaja sie po peronach za odmiencami.
          • kropekuk POLICJA Z REGULY JAST ZBYT NISKA KLASOWO 25.07.05, 14:30
            by sie kiedykolwiek uganiala za lise. Zreszta ten zakaz cala Anglia olewa.
            • edek47 Ja nie mowie o tych nierobach , ktorzy na kobylach 25.07.05, 15:10
              porzadnie siedziec nie potrafia,ale o ich sluzcych:psiarzach , naganiaczach i
              stajennych.
              • skun2 Re: Ja nie mowie o tych nierobach , ktorzy na kob 25.07.05, 15:46
                cóż to za kraj, co za pracę na czarno zabija, dobrze gadam?
        • cetriolo Re: CZEMU BREDZISZ - SPRAWY NIE ZNASZ!!! 25.07.05, 11:42
          > probujesz je zmylisz bo masz cos na sumieniu (np. niewazna wiza lub praca na
          > czarno - na zlodzieju czapka gore)

          Co Ty bredzisz??? Przeciez wyraznie jest napisane ze ten gosc pracowal LEGALNIE.
          Problem polega na tym, ze gosc ktory pochodzi z Brazylii, kraju z bardzo wysoka
          przestepczoscia, prawdopodobnie kazdego cywila wezmie za bandyte, a nie za
          policjanta bez munduru... Dojdzie do tego, ze policja zabije wicej niewinnych
          ludzi niz terrorysci.
          • kropekuk 5 min. temu ogloszono w BBC1, ze WIZA UTRACILA 25.07.05, 14:31
            WAZNOSC. A to nie dziennikarz mowi o "legalnej pracy", ani policja - mowia
            kolesie Brazylijczyka. :))))))))))))
    • bladatwarz Koledzy z 25.07.05, 04:11

    • bladatwarz Koledzy z Mosadu przeszkolili po swojemu! 25.07.05, 04:12
      W sposob azjatycki a nie europejski.
      • edek47 A Wasc,postuluje, to nie bardzo lubi ... 25.07.05, 04:47
        pospolstwo mojzeszowe i po sadach z nimi chce sie obnosic.
    • ubu_roy Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 25.07.05, 04:34
      Jezeli ktos spanikowal to ten kolo z Brazyli. Jezeli nic nie mial na sumieniu i
      papiery w porzadku to po co uciekal ? Musieli mu strzelic w leb zeby nie
      odpalil ladunkow ktore mogl i zachowywal sie ze takie posiada pod kurtka. To
      byla obrona konieczna tym bardziej ze rzecz dziala sie w metrze i mogli zginac
      znajdujcy sie tam ludzie. Zreszta, dla policji to zadna nowosc nie takie rzeczy
      robili z IRA wiec wszyscy mieszkancy Londynu moga spac spokojnie. Wiecej aktow
      terroru tam nie bedzie.
      • edek47 A NIECHZE JEGOMOSC TAKICH RZECZY NIE GADA!!! 25.07.05, 05:28
        Od kiedy to ROZBOJNICY WALCZA ZA NASZA WOLNOSC I WASZA ?...PERFUMY I OCET Z
        CALEJ ANGLIJI WYKUPILI, BIALOGLOWE w przykrym zaduchu sie nosza,na salatki
        brak vinigeru,a Wasc mi tu w lafontena sie zabawia i postuluje, ze bombek nie
        bedzie juz nigdy wiecej.
    • teufel Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 25.07.05, 08:41
      Po co uciekał??
      • skun2 Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 25.07.05, 13:36
        teufel napisał:

        > Po co uciekał??
        >
        najprościej: bo go gonili.
        a skąd wiesz jak życie płynie w Brazylii, może tam na peronach pojawiają się
        jacyś mafiosi z pistoletami?
        Odruch, skąd wiesz, czy ty byś nie dał nogi w takiej sytuacji.
    • zhd1 Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 25.07.05, 08:49
      Nie ma zadnego usprawiedliwienia dla londynskich policjantow. Winni smierci
      niewinnego czlowieka musza zostac ukarani. Policja musi zaplacic rodzinie
      zastrzelonego pelne odszkodowanie. Slawek
    • zygfryd.okrutny Panika i bezradnosc 25.07.05, 09:09
      lepszego dowodu na to nie potrzeba, jak strzelanie w glowy wlasnym obywatelom. Panaika i histeria ogarnela, najbardziej znakomity wywiad i suzby bezpieczenstwa WB. Bezsilnosc i brak najmniejszego koncepptu jak obronic wlasnych obywateli przed terrorystami z jednej i drugiej strony. Wiekszosc anglikow rzada wycofania wojsk z Iraku, gdzie mordy sa na porzadku dziennym, niestety slepota polityczna jest placona krwia i strachem wlasnych obywateli, na to nie pomoga sfingowane przez sluzby bezpieczenstwa powody agresji irackiej. Saddam mial podobno zagrozic calemu swiatu i WB, te zagrozenie na wlasny narod sprowadzil przetepca miedzynarodowy z rzadu WB.
    • r306 Przerazacie mnie.... 25.07.05, 09:19
      Przeczytalem kilkadziesiat opinii ZADAJACYCH... Zadajacych bezpieczenstwa, ale
      bez dzialan, zadajacych sprawiedliwosci, gdy normy sprawiedliwosci upadly w
      wybuchajacych srodkach transportu publicznego.

      Najsmieszniejsze sa wypowiedzi kompletnych laikow dotyczace technik
      unieszkodliwiania potencjalnych zagrozen (tu: ludzi).
      Jakim prawem ostakrzacie tych policjantow? Co mieli robic? Jak sobie
      wyobrazacie te dzialania - zarowno prewencyjne jak i bezposrednie?
      Inwigilacja? NIEEEEE - bo to narusza nasza prywatnosc. Rekacja? NIEEEEEEE - bo
      przeciez jak sie nie zatrzymam, gdy goni mnie stado policjantow (tu wymieniacie
      gluchoniemych, zasluchanych rockmenow itd), to moge dostac kule w lepetyne.

      To ja sie pytam - CZEGO WY CHCECIE????
      • mkopek Re: Przerazacie mnie.... 25.07.05, 09:37
        Zgadzam sie z Toba. Nawet jesli byl Brazylijczykiem, powinien wiedziec, ze w
        Londynie dopiero co byly zamachy, ze spodziewane sa nastepne, ze policja ma
        rozszerzone uprawnienia, ze policja podejmuje specjalne srodki. W takim wypadku
        na wezwanie policji nalezy sie natychmiast zatrzymac, nie zas uciekac. I ktos
        kto na wezwanie policji do zatrzymania zaczyna uciekac, na pewno nie jest ani
        zasluchany w odtwarzacz mp3, ani gluchoniemy. Zreszta chyba nie nam oceniac
        policje brytyjska, bo nie znamy sytuacji w Londynie ani dokladnych faktow.
        • dona.a Re: Przerazacie mnie.... 25.07.05, 10:10
          Czytajmy, słuchajmy i uczmy się.Oby te nauki nie były nam nigdy potrzebne.U nas
          też spanikowani/?/ policjanci zabijają/np. niwinnego chłopaka w samochodzie/. A
          jak ludzie reagują na wezwania stosownych służb widziałam przy okazji ewakuacji
          w centrum Warszawy, gdy ludzie wdawali się w dyskusje z policjantami bo musieli
          koniecznie: przejść na drugą stronę, wypłacić jeszcze pieniądze z bankomatu
          itp.Takie wypadki jak ten z Brazylijczykiem są nie do uniknięcia.
          • r306 Obawiam sie 25.07.05, 10:27
            Ze u nas, dopoki nie dojdzie do tragedii, a nawet po niej, ludzie wyciagac
            wnioskow nie beda - to widac i po tym forum. W tej slynnej juz strzelaninie, w
            ktorej zginal jeden z chlopakow, a drugi jest kaleka, calkowicie zawiodl np.
            monitoring - zadna z kamer w okolicy nie byla:
            1. wlasciwie ustawiona
            2. nie archiwizowano w sposob wlasciwy naran
            3. nagrania byly slabej jakosci

            Juz teraz tajemnica "sluzbowa" jest, ze monitoring w warszawskim metrze jest
            tak na dobra sprawe "do....". Analogicznie spierniczono nieco specyfikacje
            systemu command&control w wojewodzkich sztabach policji - monitoring, owszem,
            dziala nie najgorzej, ale juz jest szalony problem z identyfikacja sprawcow, bo
            kamery nie sa przystosowane do zblizen i daja zbyt slabej jakosc obraz.

            • chateau Re: Obawiam sie 25.07.05, 11:36
              I to jest przerażające. Że w mnogości zabezpieczeń gros z nich
              daje bezpieczeństwo pozorne. Bo jakiś palant wydał kupę (nie swojej)
              kasy na system monitoringu po czym drugi palant obciął ze trzy etaty
              i koszty konserwacji. Że "teren monitorowany", ale po tęgiej chryi
              sprawca zdarzenia grzecznie prosi pracownika stacji benzynowej
              o kasetę, bo żadnemu durniowi nie przyszło do głowy odseparować
              urządzeń rejestrujących.

            • listek86 Re: Obawiam sie 25.07.05, 13:20
              r306 napisał:

              > Ze u nas, dopoki nie dojdzie do tragedii, a nawet po niej, ludzie wyciagac
              > wnioskow nie beda - to widac i po tym forum. W tej slynnej juz strzelaninie, w
              > ktorej zginal jeden z chlopakow, a drugi jest kaleka, calkowicie zawiodl np.
              > monitoring - zadna z kamer w okolicy nie byla:
              > 1. wlasciwie ustawiona
              > 2. nie archiwizowano w sposob wlasciwy naran
              > 3. nagrania byly slabej jakosci
              >
              > Juz teraz tajemnica "sluzbowa" jest, ze monitoring w warszawskim metrze jest
              > tak na dobra sprawe "do....". Analogicznie spierniczono nieco specyfikacje
              > systemu command&control w wojewodzkich sztabach policji - monitoring, owszem,
              > dziala nie najgorzej, ale juz jest szalony problem z identyfikacja sprawcow, bo
              >
              > kamery nie sa przystosowane do zblizen i daja zbyt slabej jakosc obraz.
              >

              O jakim zdazeniu mowisz?
              • r306 O... 25.07.05, 13:35
                Zdarzeniu poznanskim. W okolicy bylo kilka kamer sytemow security. Zapis z
                zadnej nie nadawal sie do analizy w sledztwie. Albo byly zle ustawione, albo
                tasmy, ktore powinny byc przechowywane kilka dni, byly zagrane nowym materialem
                z juz nastepnego dnia itd.
                Byly to wszystko systemy prywatnych firm i mozna z nimi robic co sie chce -
                owszem. Nie zmienia to jednak faktu, ze gdyby dzialaly zgodnie z pewnymi
                przyjetymi normami dalyby cenne dowody w dochodzeniu i naswietleniu przebiegu
                zdarzen.
                • listek86 Re: O... 25.07.05, 13:42
                  Rozumiem. Pisales cos o metrze i Tych nieszczesnikach w roverze...i sie zaczalem
                  zastanawiac czy kogos w metrze zastrzelili i o tym nie slyszalem )
        • listek86 Re: Przerazacie mnie.... 25.07.05, 13:18
          adzam sie z Toba. Nawet jesli byl Brazylijczykiem, powinien wiedziec, ze w
          > Londynie dopiero co byly zamachy, ze spodziewane sa nastepne, ze policja ma
          > rozszerzone uprawnienia, ze policja podejmuje specjalne srodki. W takim wypadku
          >
          > na wezwanie policji nalezy sie natychmiast zatrzymac, nie zas uciekac. I ktos
          > kto na wezwanie policji do zatrzymania zaczyna uciekac, na pewno nie jest ani
          > zasluchany w odtwarzacz mp3, ani gluchoniemy. Zreszta chyba nie nam oceniac
          > policje brytyjska, bo nie znamy sytuacji w Londynie ani dokladnych faktow.

          A nam oceniac brazylijczyka ???
          Jakis jednobarwny jestes. Skad wiesz jak Ty bys sie zachowal w takiej sytuacji.
          Gonilo Cie dwoch facetow z pistoletami w rekach?

          p/s nie oceniam zachowania policji.
          • r306 Re: Przerazacie mnie.... 25.07.05, 13:28
            Odpowiem terez na komentarz nie do swojego postu, ale mam nadziej, ze bedzie mi
            to wybaczone ;)
            "na tyle sie znamy na ile nas sprawdzono" - to fakt bezprzeczny. Ale na milosc
            boska - jakie jest prawdopodobienstwo, ze w zwyklej dzielnicy europejskiego
            miasta zacznie, bogu ducha winnego czlowieka, gonic dwoch BANDZIOROW (nie
            policjantow!!!) z pistoletami i krzyczec "Stac! Policja!". To jest tak
            absrakcyjne, ze kazdy kogo w tlumie innych ludzi by cos takiego spotkalo, to by
            nawet nie drgnal, bo nawet by NIE PRZYPUSZCZAL, ze to dotyczy jego osoby!!!
            Przeciez, jesli Twoje przypuszczenie byloby prawdziwe (to, ze Brazylijczyk
            sadzil, ze sa to bandyci), to przynajmniej jeszcez kilka osob wokol niego
            musialoby tak to odberac i zaczac tak jak ten Brazylijczyk uciekac!!!

            Moim zdaniem facet w pelni swiadomie chcial poigrac z policja. Pytanie jest
            takie - czy zrobil to z wlasnej inicjatywy, czy tez za namowa.
            Owszem teraz policja wycofala sie z oskarzenia, ze byl on powiazany z
            terrorystami, ale byc moze uczynila tak dlatego, ze nie miala niepodwazalnych
            na to dowodow. Ale byc moze facet odegral role pionka i za namowa zrobil ten
            cyrk.
            • listek86 Re: Przerazacie mnie.... 25.07.05, 13:56
              Pisze, ze nie nam to oceniac. Przypuszczamy jedynie na podstawie czesto
              sprzecznych ze soba doniesien prasy. Nie wiem jak bylo, jedyne co moge
              powiedziec to to, ze policja z danych jakie mam, slusznie zrobila zabijajac go
              na miejscu. Ale danych przybywa, zmieniaja sie i nagle okaze sie, ze
              Brazylijczyk jechal do dziewczyny...mial wrocic noca i zalozyl kurtke. Moze sie
              zorientowal, ze ktos za nim idzie, przestraszyl sie, wszedl do metra w celu
              ucieczki, skrycia sie czy znalezienia pomocy u tube staff. Kiedy zobaczyl z
              daleka, ze ci ludzie maja bron odruchowo zaczal uciekac, ze strachu. Moze nie
              slyszal w panice jak krzycza stoj, policja! tylko stoj!. A druty wystajace z
              kurtki to zwykly kabel od i-poda. Usprawiedliwilbym policjantow na podstawie
              danych prasowych, ale moze byc jeszcze inaczej. Policjanci mogliby rowniez wpasc
              w panike, zwlaszcza w ostatnich momentach i wbic 5 kul.
            • biedronka24 nie znasz realiow londynskich 25.07.05, 14:03
              w Londynie bieganie na ulicy jednych ludzi za drugimi to normalka. Strzelanie do
              ludzi to nie jest jednak to - czego sie ludzie spodziewaja. To nie sa realia
              amerykanskie. Facet uciekal bo nie mial pojecia ze cos takiego jak zabicie
              obezwladnionego czlowieka i strzelanie w plecy wogole moze miec miejsce.
              Londyn byl bardzo dlugo wzglednie bezpiecznym miastem, w ktorym mozna sie bylo
              swobodnie przechadzac po 2 giej w nocy nawet w metrze. Dlatego ludzie do
              amerykanskich zachowan policyjnych NIE SA PRZYZWYCZAJENI.
              Nie sa tez wycwiczeni i wytresowani tak - ze im ktos sie babrze w biustonoszach
              i w majtkach a oni sa szczesliwi ze dzieki temu ´chronia ich przed terrorystami´.

              Terrorysci nie maja racji bytu bez poparcia spolecznego.
              Jesli istnieja to znaczy ze w jakichs panstwach- niekoniecznie naszych - ale
              jednak ktos cos bardzo powaznie popsul. A system amerykanski dawno juz przestal
              byc wolnoscia. Tylko zaslepione szybka slawa homocorporatusy tego nie rozumieja...
              • listek86 Re: nie znasz realiow londynskich 25.07.05, 14:09
                Slyszalem informacje, ze chlopak byl nielegalnie w Anglii. Wiza turystyczna mu
                sie skonczyla i dlatego uciekal. Jego blad :(
                • biedronka24 Mnie nie obchodzi czy on byl w porzadku 25.07.05, 14:13
                  czy nie w porzadku. Ani aktualne doniesienia prasowe.
                  Ja tylko mowie ze wczesniej nie bylo sytuacji w Londynie zeby bobiki strzelaly
                  ludziom w plecy.
                  Tego chca terrorysci ale to nie jest dobrze dla wszystkich, bo tylko zaognia
                  sytuacje. Nie we wszystkim warto nasladowac kolegow zza morza i z Azji.
                  • biedronka24 jest cos czym Europa rozni sie od Afryki i Azji 25.07.05, 14:18
                    i oby tak pozostalo. Jeszcze sie rozni.
                    W Stanach sa miasta i dzielnice, przez ktore niebezpiecznie sie jest przeprawiac.
                    Zupelnie tak samo jak w dzikiej Afryce.
                    To nie zalezy od liczebnosci policji i broni ale od kultury spoleczenstwa.
                • skaflok naucz sie czytac 25.07.05, 15:38
                  w artykule bardzo wyraznie napisane bylo ze zabity od 3ch lat LEGALNIE mieszkal i pracowal w UK.
                  a ze spanikowal widzac policjantow w cywilu coz jego blad, ale to nie powod zeby zostac zabitym. pozatym policjanci go nie zastrzelili (sic!) podczas ucieczki tylko dopiero po tym jak go dognali i obezwladnili. normalnie przed oczami staje mi scena z jakiegos filmu powojennego, tylko ze tam bylo gestapo, reszta : poscig, obezwladnienie, zamordowanie bezbronnego bez zmian. moze motyw sie roznil, ale nie jestem pewien.



                  --
                  "Co za syf, co za katastrofa
                  To kara za grzechy nasze, Bóg nas już nie kocha
                  Teraz Bóg kocha Niemców mają więcej pieniędzy
                  Chociaż wojnę przegrali a my żyjemy w nędzy
                  Kazik 'Polska plonie'
              • r306 Re: nie znasz realiow londynskich 25.07.05, 14:37
                Z Marsa spadlas????
                Londyn to arena zamachow terrorystycznych IRA! Ludzie tam mieszkajacy doskonale
                wiedza, jak sie zachowac w sytuacjach zagrozenia i rodowici londynczycy nie
                maja zadnych pretensji do policji za to zajscie.

                Pytanie kontrolne, bo tak sie chwalisz znajomoscia realiow zycia w Londynie:
                wiesz dlaczego na placach w Londynie NIE MA KOSZY NA SMIECI?
                • biedronka24 bo Londyn jest brudny 25.07.05, 15:41
                  zawsze byl- a zwlaszcza metro londynskie.
                  To ze znasz jeden szczegol nie oznacza ze znasz charakter miasta. Dobrze wiesz,
                  ze policja londynska do ludzi nie strzelala a ataki IRA byly wiecej niz
                  pozornymi juz od dawna.
                  Poza tym nie wiem o jakich placach mowisz. Chyba nie o tej ciasnocie. Londyn ma
                  przede wszystkim skwerki.
                  A na skwerkach kosze sa.
                  Ja osobiscie nie mialam zbyt wiele czasu na ogladanie koszy, a stoiska z
                  gazetami darmowymi - takimi jak w Stanach wlasnie niewiele sie od nich roznia.
                  • r306 Re: bo Londyn jest brudny 25.07.05, 16:55
                    No i widzi panna - panna niewie wie i myli przyczyny ze skutakami. Nie ma koszy
                    na duzych placach, bo bylo to ulubione miejsce w ktorym IRA zostawiala bomby.
                    Smieci sa dopiero wynikiem likwidacji koszy, a nie ich skutkiem (panna nie
                    miala widac przedmiotu "logika" na studiach...).
                    Swoja droga, trzeba byc zdrowo niewyspanym aby pomyslec "sa smieci, wiec
                    zlikwidujemy kosze" hehehehe.

                    Slynny juz brak uzbrojenia zwyklych stojkowych, ktory jest mitem, ktorym sie
                    tak chetnie pani zywi, wynikal z faktu, ze ktos dobrze pomyslal i wyszedl z
                    zalozenia, ze slabo przeszkolonym, bo z masowego naboru, stojkowym,
                    bezpieczniej broni nie dawac. Natomias angielska policja od zawsze slynna jest
                    z tego, ze ma dostateczne sily i srodki do reakcji silowych - tlumienie
                    strajkow za Thatcher, rozruby z kibolami w latach 80tych i poczatku 90tych,
                    bezpardonowe akcje policji i wojska (sic!) w czasie nasilonych atakow IRA.

                    Myli sie pannie zycie i fakty z milymi wycieczkami w gronie znajomych.
                    • biedronka24 a propos logika 25.07.05, 17:36
                      r306 napisał:


                      >
                      > Slynny juz brak uzbrojenia zwyklych stojkowych, ktory jest mitem, ktorym sie
                      > tak chetnie pani zywi, wynikal z faktu, ze ktos dobrze pomyslal i wyszedl z
                      > zalozenia, ze slabo przeszkolonym, bo z masowego naboru, stojkowym,
                      > bezpieczniej broni nie dawac.

                      Krotkie pytanie- czy te slynny mit byl jednak pana skromnym zdaniem faktem? :)
                      Coz za niefart.

                      Akcje- akcjami. Najsilniejsze w walce z terroryzmem byly nie akcje policyjne a
                      spoleczenstwo. Owszem to jednak - moge z cala stanowczoscia poswiadczyc - bo z
                      tym spoleczenstwem pare lat mialam do czynienia.
                      • biedronka24 a ostatni zamach IRA o ile pamietam 25.07.05, 18:17
                        byl w sklepie. Tak twierdzil przynajmniej moj przyjaciel rodowity Szkot- z
                        wyboru Londynczyk.
                        • gazeciarz68 A ile zamachów IRA zorganizowała MI5 ? 25.07.05, 18:37
                          To wie tylko IRA oraz MI5.
                          • gazeciarz68 11/3 w Madrycie to była robota tajnej policji 25.07.05, 18:40
                            O tym napisał nawet dziennik "El Mundo" i wiele innych mediów hiszpańskich.
                            Oczywiście GW czegoś takiego nawet nie zacytuje. O "Rzepie" nie wspominając.
                            Polskie media są sprzedajne... Kundle.
                            • biedronka24 dobra dobra 25.07.05, 18:42
                              nie mieszaj tego co ja mowie, z tym co ty mowisz kochasiu.
                              Jak wiesz jestesmy tym szczesliwym narodem ktory swoim jezykiem juz niejednego
                              teoretyka od spraw logiki w zaklopotanie wprowadzil.
                              Nie podskakuj kolezko.
                      • r306 Re: a propos logika 26.07.05, 08:33
                        Logika, logika - gdziez tu mowic o logice jak panna ma problem ze zrozumieniem
                        tekstu?
                        Mit nieuzbrojonego policjanta, jest mitem. Nieuzbrojeni sa tylko stojkowi, a
                        poniewaz to z nimi najczesciej kontakt maja turysci, to wytworzyl sie wsrod
                        nich mit, ze policja na Wyspach jest nieuzbrojona. Takie mity jak widac szkodza
                        zdroworozsadkowemu mysleniu - panna na przyklad myli bobika z oficerami odzialu
                        antyterrorystycznego.
              • asiaasia1 Re: nie znasz realiow londynskich 25.07.05, 16:35
                Masz 100 procent racji Biedronka !
      • pio1024 Re: Przerazacie mnie.... 25.07.05, 10:40
        Policjanci popełnili błąd. To jest własnie tragizm całej sytuacji. Policjant
        strzelił - będzie ukarany, gdyż zabił niewinnego. Nie strzeliłby - to będzie
        ukarany, jeżeli podejrzewany wysadzi siebie i innych. Jest jeszcze trzecia opcja
        "nie strzeliłby i podejrzewany nie miałby bomby". Na tym polega błąd policji.
        Jeżeli podejrzewali, że ktoś posiada bombę, to mogli go zrewidować wcześniej.
        Choć to też prosto się mówi.
        Inne metody skutecznego powstrzymywania samobójców? Nie znam. Broń palna -
        niestety. Paralizator nie daje gwarancji. Strzałem z broni można spowodować
        zarówno ścisk dłoni, jak i niemożność jej zaciśnięcia. Zależnie od sytuacji.
        • r306 No wlasnie - latwo sie mowi 25.07.05, 11:29
          Facet wychodzi z obserwowanego domu, jest dziwnie ubrany - policjanci biora go
          pod baczniejszy nadzor. Aresztowac od razu - bez sensu - nie po to obserwuja
          dom, aby o tym poinformowac jego "mieszkancow". Podjeta jest akcja sledzenia.
          Wszystko idzie dobrze, dopoki facet nie skreca do metra. Wowczas pierwszy cel -
          inwigilacja (bez niej nie da sie dotrzec do zrodel i sprawcow - vide przykad
          Hiszpanii), zostaje zastapiony celen nadrzednym w TAKIEJ SYTUACJI. Trzeba go
          zatrzymac nawet jesli to oznacza dekonspiracje. Policjanci ubrani po cywilnemu
          (a jak maja byc ubrani policjanci ktorzy inwigiluja???) daja rozkazy do
          zatrzymania sie, facet w rekacji na to zaczyna uciekac i to nie w glupi sposob
          krzyczac "ludzie, ratunku" ale biegnie, o zgrozo, do pociagu metra,
          PRZESKAKUJAC przy tym bariery biletowe. CO W TYM MOMENCIE MYSLA TACY
          POLICJANCI???????? Kurcze, ludzie, przeciez odrobina wyobrazni wystarczy, aby
          zrozumiec, ze INNEJ reakcji byc nie moglo!!!!
          Jesli prawda jest, ze facet mieszkal w domu z ludzmi z kregow podejrzanych
          (ponoc w mieszkaniu ponizej), to kto wie jakie z nimi mial kontakty? Byc moze
          wlasnie zostal NAMOWIONY do odstawienia tej szopki!!! Byc moze faktyczny
          terrorysta chcial na nim wyprobowac zachowanie policji?? Sprawdzic, czy jest
          obserwowany itd. Przy czym mogl mowic temu chlopakowi, ze to tylko zart i
          zakpia sobie z policji, a realizowal przez tego chlopaka dwa cele - sprawdzenie
          policji, a jesli ta zareaguje, tak jak zareagowala - przysporzenie jej klopotow
          i wymuszenie wahania przy kolejnych akcjach.
          Zachowanie tego Brazylijczyka bylo tak irracjonalne, ze inne wytlumacznie nie
          przychodzi mi wlasnie do glowy!
          Facet w cieplej, dlugiej kurtce, ucieka przed policja i to uciaka do metra!
          W przeddzien, wszystkie stacje TV pokazywaly jak zdecydowanie policjanci
          zatrzymuje ludzi tylko dlatego, ze maja plecak i znajduja sie
          w "strategicznych" miejscach. On NIE MOGL o tym NIE WIEDZIEC!!!!!
          • biedronka24 Brytyjskie bobiki dotad ludziom w plecy 25.07.05, 15:48
            nie strzelaly. I to tez jest fakt. Brytyjczycy nie beda za to Blaira lubic.
            Zalozymy sie?
            Zadne tlumaczenie o wizach tego nie zmieni. To chodzi o odpowiedzialnosc i inna
            mentalnosc niz hamerykanska.
            • r306 Re: Brytyjskie bobiki dotad ludziom w plecy 25.07.05, 16:58
              Bobiki???? Kobieto! To nie byli stojkowi tylko operacyjni policjanci z
              dochodzeniowki i to wydzialu antyterrorystycznego!!!!

              Panna jedziesz na extasy czy co???
              • biedronka24 Jeszcze raz- NIKT na ulicy w Londynie 25.07.05, 18:22
                do ludzi nie strzelal. I nikt oplacany przez panstwo. Juz?

                To tylko w Stanach rozklada sie ludzi na maskach ich samochodow i mierzy do nich
                z lufy i to jest ta wymarzona wolnosc i ´wyzsze´ jelity....

                Bo jelity jezdza (musza) dlugimi samochodami (bo tak nakazuje system) w
                przerwach miedzy bieganiem w majtkach wsrod stojacych w korkach i dymiacych
                autek nieco krotszych ale nie mniej krowiastych ;)
            • uchachany <Biedronko> - to nie były "zwykłe londyńskie 25.07.05, 17:26
              bobiki", tylko bardzo bezwzględnie wyszkoleni antyterroryści. Poczytaj sobie na
              forach o "Operacji Kratos".
              • biedronka24 Ja mieszkalam w Londynie 25.07.05, 17:40
                i wiem z cala pewnoscia ze ludzie sie tam strzalow w plecy na ulicy od
                urzednikow panstwowych (nawet super wyszkolonych brygad) nie spodziewaja. To
                JEST fakt.
        • uchachany A nie uważasz, <pio>, że ludzie odpowiedzialni 25.07.05, 17:00
          za zwalczanie terroryzmu i tworzący stosowne procedury w oparciu o wieloletnie
          doświadczenia różnych krajów na tym polu - jednak się TROCHĘ lepiej znają na
          rzeczy OD CIEBIE, i w związku z tym Twoje dywagacje są nieco jałowe...?
      • loppe Re: Przerazacie mnie.... 25.07.05, 21:46
        to są osoby najczęsciej bardzo niedoskonałe, wychowywane przez rodziców
        żądających od nich doskonałości no i z reguły oczekuja one dosc agresywnie
        doskonałości od Policji (ktora z racji autorytetu kojarzy im się z ich
        nielubianymi rodzicami)
    • indymedia BANDA WYROSTKOW Z PISOLETAMI ZACZYNA GONIC 25.07.05, 10:37
      BANDA WYROSTKOW Z PISOLETAMI ZACZYNA GONIC czlowieka... szczerze powiedziawszy
      tez bym uciekal :(

      • pio1024 Re: BANDA WYROSTKOW Z PISOLETAMI ZACZYNA GONIC 25.07.05, 10:44
        Możesz mieć rację. Pytanie, czy banda wyrostków krzyczała "Stać policja"? Można
        oczywiście nie ufać im, że są z policji, tylko dlaczego w takim razie nie szukał
        pomocy u służby ochrony na stacji metra? Był spanikowany?
      • dragger g... prawda. 25.07.05, 11:08
        Przeciez gdyby gonili cie bandyci to masz zdecydowanie wieksze szanse ze strzelac beda z mniejszymi skrupulami niz policja. Zareczam Ci, ze gdyby 5 metrow od ciebie ktos w cywilu wyciagnal klamke, wycelowal i zawolal "stoj" to bys nie drgnal... A jakbys drgnal albo zaczal uciekac to znaczyloby ze masz niedorozwiniety instynkt samozachowawczy albos naogladal sie za duzo filmow gdzie posrod kanonandy bohater ucieka niedrasniety
      • kropekuk Te "wyrostki" mialy KOLO CZTERDZIESTKI, ofiaro:))) 25.07.05, 14:32

    • mariuszgna Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 25.07.05, 10:42
      DZiennik POlski KLAMIE
    • jerry.uk to sa metody polskiej policji! 25.07.05, 10:59
      Nasi policjanci rozumuja: "Jak facet ucieka to znaczy winny. Znaczy mozna
      strzelac". Angielska policja ma teraz przesrane.
      • dragger bo tak byc powinno. 25.07.05, 11:06
        Jak policjant wola "stoj" to stoisz i nie drgniesz, zeby nie dostac kulki. Jak w USA, gdzie mozesz dostac za gwaltowne ruchy przy kontroli drogowej. Uciekasz - ryzykujesz zycie.
    • observwator Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 25.07.05, 11:10
      To jest przykre ale nieuniknione, powinien się zatrzymać po wezwaniu policji,
      ponieważ człowiek nierozumiejący języka czuje, że coś jest nie tak, że ktoś go
      goni. Londyńskiej policji należą się gratulacje za czujność i odpowiedzialność
      w stosunku do rodaków. Policję londyńską należy podziwiać, że profesjonalnie
      podeszła do zagadnienia. Terrorystom nie ma co pobłażać.
      A Iqbel Sacranie też niech dołóży wszelkich starań by nie ginęli niewinni ludzi
      spieszący do pracy z powodu nadgorliwości islamu.
    • dolby2 A jakiś polski dziennikarzyna dawał głowę... 25.07.05, 12:04
      że policja zastrzeliła terrorystę. Chciałbym teraz usłyszeć tego cymbała, jak
      odzszczekuje swoje brednie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka