Dodaj do ulubionych

Jak ocalić wieżę Babel - gdzie Kaszubi?

IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.02, 21:58
Jestem oburzony pominięciem Kaszubów w artykule Dominiki Pszczółkowskiej „Jak
ocalić wieżę Babel?”. Jeśli mówimy o 150 językach używanych w Europie, to nie
zauważenie największej w Polsce mniejszości językowej (tak mi się wydaje:
liczbę Kaszubów szacuje się na kilkaset tysięcy, Ukraińców, Niemców i
pozostałych mniejszości jest chyba mniej) jest w moim odczuciu przejawem albo
ignorancji, albo tępego bronienia „spójności narodu polskiego”. Wątku
narodowego rozwijać nie będę – jeśli ktoś uważa, że warunkiem istnienia
Polski i Polaków jest likwidacja wszelkiej różnorodności naszego
społeczeństwa, to polemikę z tym nurtem myślenia uważam za bezprzedmiotową.
Jeśli natomiast nie zauważenie języka kaszubskiego wśród języków europejskich
było niezamierzone, to źle to świadczy o kompetencji autorki artykułu. Być
może dokument, na który powołuje się zamieszczona przy tekście mapa – Unesco
Red Book of Endangered Languages – nie wymienia języka kaszubskiego, nie
zwalnia to jednak autorki od zdobycia rozeznania większego niż tylko
przepisanie tekstu firmowanego przez międzynarodowy autorytet. Jeśli świat
czegoś o nas nie wie, to tym bardziej powinniśmy prezentować to, co mamy
wartościowe i ciekawe. Jest to szczególnie ważne w kontekście naszego
wchodzenia do Unii Europejskiej i związanych z tym zarzutów o utratę
tożsamości. Niestety ten artykuł do tej utraty tożsamości przyczynia się –
poprzez przemilczenie bardzo charakterystycznego elementu kultury Polski.
Groteskowo w tej sytuacji wygląda opisywanie polskich Karaimów, których żyje
w Polsce 200 i większość swojego języka nie zna (tak jest powiedziane w
artykule).

Wypełniając w kilku zdaniach brak artykułu: języka kaszubskiego używa znaczna
liczba Kaszubów, których żyje na Pomorzu Gdańskim, wg różnych szacunków, od
100 do 500 tysięcy. Kaszubi stanowią pozostałość dawnych Pomorzan, a ich
język należy wraz z językiem polskim i wymarłym połabskim, do tzw. grupy
lechickiej języków zachodniosłowiańskich. Język kaszubski charakteryzuje się
znaczną innowacyjnością, a równocześnie zawiera wiele cech archaicznych czy
reliktowych, które stanowią cenny wkład do badań slawistycznych, w
szczególności nad językiem polskim. Więcej informacji o języku i kulturze
Kaszub można znaleźć np. w Zasobach Kaszubsko-Pomorskich www.zk-p.pl czy
stronie www.kaszubia.com.

Pozdrawiam
Kaper
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomk Re: Jak ocalić wieżę Babel - gdzie Kaszubi? IP: *.dip.t-dialin.net 22.08.02, 22:43
      Gość portalu: Kaper napisał(a):

      > Być
      > może dokument, na który powołuje się zamieszczona przy tekście mapa – Une
      > sco
      > Red Book of Endangered Languages – nie wymienia języka kaszubskiego, nie
      > zwalnia to jednak autorki od zdobycia rozeznania większego niż tylko
      > przepisanie tekstu firmowanego przez międzynarodowy autorytet.

      Czerwona Ksiega Unesco jak najbardziej wspomina o jezyku kaszubskim - zostal
      tam uznany za "seriously endangered".

      > Groteskowo w tej sytuacji wygląda opisywanie polskich Karaimów, których żyje
      > w Polsce 200 i większość swojego języka nie zna (tak jest powiedziane w
      > artykule).

      Wiekszosc Kaszubow tez juz nie zna wlasnego jezyka.

      > Wypełniając w kilku zdaniach brak artykułu: języka kaszubskiego używa znaczna
      > liczba Kaszubów, których żyje na Pomorzu Gdańskim, wg różnych szacunków, od
      > 100 do 500 tysięcy.

      Te liczby sa wyssane z palca przez co niektorych profesorow.

      Pozdrówczi,

      Tomk


      • Gość: mark Re: Jak ocalić wieżę Babel - gdzie Kaszubi? IP: *.ipt.aol.com 22.08.02, 22:56
        Gość portalu: Tomk napisał(a):

        > Gość portalu: Kaper napisał(a):
        >
        > > Być
        > > może dokument, na który powołuje się zamieszczona
        przy tekście mapa ?
        > ; Une
        > > sco
        > > Red Book of Endangered Languages ? nie wymienia
        języka kaszubskiego,
        > nie
        > > zwalnia to jednak autorki od zdobycia rozeznania
        większego niż tylko
        > > przepisanie tekstu firmowanego przez międzynarodowy
        autorytet.
        >
        > Czerwona Ksiega Unesco jak najbardziej wspomina o
        jezyku kaszubskim - zostal
        > tam uznany za "seriously endangered".

        patrz:
        www.helsinki.fi/~tasalmin/europe_report.html#Kashubian

        > > Groteskowo w tej sytuacji wygląda opisywanie polskich
        Karaimów, których ży
        > je
        > > w Polsce 200 i większość swojego języka nie zna (tak
        jest powiedziane w
        > > artykule).
        >
        > Wiekszosc Kaszubow tez juz nie zna wlasnego jezyka.

        Niestety, spora czesc Kaszubow nie chce mowic w jezyku
        kaszubskim.
        Dlaczego?
        Na to pytanie powinni sobie - doinformowani - sami
        odpowiedziec.
        Tepienie jezyka kaszubskiego bylo czyms oczywistym i to
        jeszcze w latach 80-tych.
        Prosze nie mowic, ze to nieprawda - calkiem inne
        doswiadczenia zebralem w szkole sredniej w Kaszubach.

        > > Wypełniając w kilku zdaniach brak artykułu: języka
        kaszubskiego używa znac
        > zna
        > > liczba Kaszubów, których żyje na Pomorzu Gdańskim, wg
        różnych szacunków, o
        > d
        > > 100 do 500 tysięcy.
        >
        > Te liczby sa wyssane z palca przez co niektorych
        profesorow.

        Tu nalezy rozroznic liczbe osob poslugujacych sie
        jezykiem kaszubskim, od tych, ktorzy sie do takowych
        (Kaszubow) poczuwaja.

        Pozdrówczi.

        Mark


        PS.Latosi jo sa dosc nagodol po kaszebsku w kreze
        pucczim. Me sedzele raze e godole w najim rodnym jazeku.
        Jidze jesz nalezc orte, gdze ledze ni maja swojego
        rodnego jazeka zabeti.
    • Gość: Leszek Re: Jak ocalić wieżę Babel - gdzie Kaszubi? IP: 153.19.102.* 23.08.02, 08:14
      Podejrzewam, ze pani Dominika zbyt mocno zasugerowala sie opracowaniem na ktore
      sie powoluje. Coz zdarza sie to poczatkujacym dziennikarzom, ktorzy
      zafascynowani tematem nie zauwazaja, ze pod bokiem maja podobne zjawiska a moze
      i ciekawsze - od razu zaznaczam, ze kategoria poczatkujacy dziennikarz nie jest
      zwiazana z dlugoscia pracy, ale wlasnie z podchodzeniem do tematu. No a poza
      tym przeciez Kaszubi to temat malo atrakcyjny dla Gazety Wyborczej (poza
      jednostokowym przypadkiem Lidii Ostalowskiej kilka lat temu). Ktos kto chce
      pisac o tym problemie w Europie nie moze nie zauwazac tego zjawiska w kraju.
      Zastanawiam sie czy pani Pszczolkowska zauwazyla ewidentnego byka w swej
      tworczosci i w przyszlosci przyniesie to pozytywny efekt. Przypomne, ze w
      Polsce mamy prawie 20 mniejszosci narodowych i etnicznych - zdaje sie, ze nawet
      MSWiA nie ma w swoim spisie wszystkich, nie ma tam np. Kaszubow. Oczywiscie, ze
      jezyk kaszubski jest jezykiem zagrozonym, trudno nawet powiedziec ilu Kaszubow
      sposrod liczacej od 300 do 500 tys. spolecznosci (to sa szacunki socjologow -
      jednyne jakie mamy - i nigdzie poza "Naszym Dziennikiem" nie spotkalem sie z
      liczba 100 tys.) Podejmowane do tej pory dzialania niestety nie daja gwarancji
      uratowania tego jezyka.Inne mniejszosci nie majace oparcia w panstwie poza
      granicami Polski sa w podobnej sytuacji i co ciekawe panstwo (bo czyj to jest w
      koncu obowiazek?) nie wykazuje najmniejszego zainteresowania ratowaniem
      ratowaniem tego bogactwa.
      • Gość: D.Pszczółkowska odpowiedz autorki IP: *.stacje.agora.pl 03.09.02, 20:11
        Przepraszam wszystkich, którzy poczuli się urażeni nieobecnością Kaszubów w
        moim tekście „Jak ocalić wieżę Babel”. Nie wynikło to bynajmniej z mojej lub
        Gazety niechęci do nich. W tekście nie mogłam oczywiście wymienić wszystkich
        zagrożonych języków Europy. Wydawało mi się - być może niesłusznie - że w
        Polsce o Kaszubach wszyscy słyszeli. Na mapie towrzyszącej tekstowi nie
        pojawili się poniewaz, zgodnie ze źródłem - Red Book on Endangered Languages
        UNESCO, po kaszubsku mowi mniej niz 50 tys. osób. (Podkreślam, że to nie moja
        ocena, lecz UNESCO).
        Pozdrawiam i dziękuję za zaintersowanie tekstem,
        Dominika Pszczółkowska
        „Gazeta Wyborcza”
        • Gość: CCCP Re: odpowiedz autorki IP: *.acn.waw.pl 04.09.02, 09:38
          Gość portalu: D.Pszczółkowska napisał(a):

          > Przepraszam wszystkich, którzy poczuli się urażeni nieobecnością Kaszubów w
          > moim tekście ?Jak ocalić wieżę Babel?. Nie wynikło to bynajmniej z
          > mojej lub
          > Gazety niechęci do nich. W tekście nie mogłam oczywiście wymienić wszystkich
          > zagrożonych języków Europy. Wydawało mi się - być może niesłusznie - że w
          > Polsce o Kaszubach wszyscy słyszeli. Na mapie towrzyszącej tekstowi nie
          > pojawili się poniewaz, zgodnie ze źródłem - Red Book on Endangered Languages
          > UNESCO, po kaszubsku mowi mniej niz 50 tys. osób. (Podkreślam, że to nie moja
          > ocena, lecz UNESCO).
          > Pozdrawiam i dziękuję za zaintersowanie tekstem,
          > Dominika Pszczółkowska
          > ?Gazeta Wyborcza?


          Szanowna Pani,

          W zestawieniu z polskimi Karaimami Kaszubi są bardzo liczną grupą, nawet jeśli po kaszubsku mówiłoby mniej niż 50 tys. osób. Tak naprawdę jednak solidnych badań nad liczebnością osób posługujących się na codzień kaszubszczyzną dotąd nie przeprowadzono. Liczba podana w "Red Book" opiera się na bardzo zgrubnych szacunkach, których źródła nie są wcale pewne (Jadwiga Majowa jako jedyny ekspert? [Poza opracowaniem UNESCO nie znalazłem w Internecie żadnej wzmianki o pracach tej osoby]). Liczba realna jest z pewnością mniejsza od liczby osób identyfikujących się z kaszubskością z racji pochodzenia, ale też z pewnością znacznie większa od owych 50 tysięcy.

          Pozwolę sobie przypomnieć, że do dobrej praktyki dziennikarskiej należy sprawdzanie faktów, nawet tych podawanych przez szacowne instytucje. W ujęciu "Red Book" właściwie nie ma już dzieci posługujacych się kaszubszczyzną ("few if any"). Tymczasem na Kaszubach funkcjonuje spora liczba szkół podstawowych z językiem kaszubskim. Do Pani, jako Autorki tekstu, należało sprawdzenie ile tych szkół jest, jaka liczba dzieci uczęszcza do nich, na jakich zasadach są te szkoły (czy klasy) powoływane i jakie umocowania prawne ma ich funkcjonowanie w RP. Żeby uzyskać te informacje wystarczyło skontaktować się z władzami oświatowymi woj. pomorskiego. Dowiedziałaby się Pani wtedy również o istnieniu syllabusu egzaminu maturalnego z języka kaszubskiego, przygotowanego przez Okręgową Komisję Egzaminacyjną w Gdańsku przy współpracy z Centralną Komisja Egzaminacyjną.
          Na stronie 17 tego dokumentu, dostępnego w WWW pod adresem:

          www.oke.gda.pl/syllabusy/pliki/kaszubski.zip
          cele egzaminu definiuje się w sposób następujący:

          <<Egzamin maturalny z języka kaszubskiego i kultury regionu ma na celu:

          1.Określenie poziomu osiągnięć absolwenta, czyli stopnia opanowania wymagań egzaminacyjnych z języka kaszubskiego i kultury regionu w zakresie ustalonym przez Standardy wymagań egzaminacyjnych:
          sprawdzenie rozumienia i umiejętności prezentowania wiedzy o literaturze, języku i kulturze kaszubskiej w powiązaniu z kulturowym dorobkiem polskim, europejskim i światowym, sprawdzenie umiejętności wypowiadania się w mowie i w piśmie z uwzględnieniem sytuacji komunikacyjnej, sprawdzenie umiejętności pracy na podstawie informacji pochodzących z różnych źródeł, krytycznej oceny, porządkowania i prezentowania informacji w sposób logiczny, przejrzysty i zgodny z obowiązującymi normami językowymi i kulturą języka.

          2.Poinformowanie rodziców, nauczycieli, władz oświatowych i samorządowych, wyższych uczelni i pracodawców o poziomie osiągnięć absolwentów, aby umożliwić: prognozowanie przygotowania absolwentów do dalszego kształcenia, diagnozowanie pracy szkół i określanie czynników sprzyjających podnoszeniu poziomu kształcenia z tego przedmiotu, motywowanie nauczycieli, władz oświatowych i samorządowych do sprawdzania jakości nauczania języka kaszubskiego i kultury regionalnej w szkołach.>>

          Cokolwiek napiszą autorzy opracowań agend ONZ, kaszubszczyzna ma obecnie (i wreszcie!) szansę sięgnąć po należny jej status drugiego RODZIMEGO słowiańskiego języka Polski. Sądzę, że właśnie rozumiejąc potrzebę lepszej komunikacji z wiernymi regionalne władze kościelne sprzyjają od dłuższego już czasu wprowadzaniu kaszubszczyzny do liturgii Słowa.

          W tej sytuacji brak Kaszubów w Pani tekście jest szczególnie rażący. Ale nie stoi w sprzeczności z tym, jak czynniki oficjalne (projekt ustawy o mniejszościach) odnoszą się do tej kwestii. Ustawa rozumie pod pojęciem mniejszość narodowa grupy polskich obywateli o odrębnym pochodzeniu, tradycyjnie już zamieszkałych na obszarze Rzeczypospolitej, a więc Białorusinów, Ukraińców, Niemców, Słowaków, Żydów, Ormian, Litwinów (objęte ustawą mniejszości etniczne to: Tatarzy, Łemkowie, Romowie). Za S. Podemskim: ("Obywatel choć nie-Polak"):

          www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_020409/publicystyka/publicystyka_a_6.html
          Kaszubów brak. Czy ktoś nadal usiłuje zdecydować za nich, kim są i kim powinni się czuć?

          Pisze Pani:

          > Wydawało mi się - być może niesłusznie - że w Polsce o Kaszubach wszyscy słyszeli.>

          Pewnie że słyszeli
        • Gość: Leszek Re: odpowiedz autorki IP: 153.19.102.* 04.09.02, 12:11

          Pani Dominiko to naprawdę nie jest problem urażenia tej czy innej osoby. Jeżeli
          opisuje pani zjawisko mające miejsce w Europie to chyba Polska jest krajem
          europejskim. W tym kraju europejskim jest kilkanaście (prawie 20)mniejszości
          narodowych i etnicznych. Ta ostatnia kategoria podchodzi pod temat artykułu.
          Wśród nich największą i najciekawszą grupą są właśnie Kaszubi. Z treści
          artykułu (a tym bardziej mapki)wynika, że w Polsce ten problem nie
          istnieje.Czyli co język kaszubski nie jest zagrożony? przecież jest! a może
          Kasszubów nie ma? przecież są! tak samo jak Karaimowie, Wilamowiczanie,
          Łemkowie, Bojkowie, itp. Razy które pani dostała są właśnie za to. Inna sprawa,
          że poleganie na jednym tylko źródłe jest błędem warsztatowym (podstawowym !!!),
          a nie jest przecież to pani pierwszy artykuł.
          wyrazy szacunku
          Leszek Szmidtke
          • Gość: ''' Czekam na cdn IP: *.acn.waw.pl 06.09.02, 08:47
            Gość portalu: Leszek napisał(a):

            >
            > Pani Dominiko to naprawdę nie jest problem urażenia tej czy innej osoby. Jeżeli
            >
            > opisuje pani zjawisko mające miejsce w Europie to chyba Polska jest krajem
            > europejskim. W tym kraju europejskim jest kilkanaście (prawie 20)mniejszości
            > narodowych i etnicznych. Ta ostatnia kategoria podchodzi pod temat artykułu.
            > Wśród nich największą i najciekawszą grupą są właśnie Kaszubi. Z treści
            > artykułu (a tym bardziej mapki)wynika, że w Polsce ten problem nie
            > istnieje.Czyli co język kaszubski nie jest zagrożony? przecież jest! a może
            > Kasszubów nie ma? przecież są! tak samo jak Karaimowie, Wilamowiczanie,
            > Łemkowie, Bojkowie, itp. Razy które pani dostała są właśnie za to. Inna sprawa,
            >
            > że poleganie na jednym tylko źródłe jest błędem warsztatowym (podstawowym !!!),
            >
            > a nie jest przecież to pani pierwszy artykuł.
            > wyrazy szacunku
            > Leszek Szmidtke

            Ciekawe, co na to Autorka? bo tu w tym wątku dowiaduję się o czymś, co jest dla mnie czymś zupełnie nieznanym.

            • Gość: Purtk Re: Czekam na cdn IP: *.ipt.aol.com 06.09.02, 17:48
              Witóm waji!!

              > Ciekawe, co na to Autorka? bo tu w tym wątku dowiaduję
              się o czymś, co jest dla
              > mnie czymś zupełnie nieznanym.

              Jo, jô jëm tëż baro cëkawi, co na białka do naji jesz
              nôpisze.

              Articzël beł baro cëkawi - le blós dlô tëch chterni chcą
              wejachac zez Polsczi, bë s? o jinszich j?zëkach w
              niebezpieku jako wëdowiedzô dobëc.
              A u naji doma?
              Je doch wszetko jakno przódë.
              O Kaszëbach ë jejich j?zëku" wszëtce wszëtko wiedzą" ë
              nie trza o tim pisac.
              Cziej tak po prôwdze je, tej moga gwës terô spokójno dali
              spac ë cziej s? obudza, tej uczeja j?zëk kaszëbsczi na
              dargach w trójgardze ë nicht s? nie mdzë na mie wzirół
              jak na jaczëgo zwierza w ZOO, cziej jô - w Kaszëbach -
              do swojich drëchów po kaszëbsku bada gôdół.

              Wieldzi Bóg zapłac wastnô Pszczółkowsko


              Kaszëbsczi Purtk
              • Gość: ''' Re: Czekam na cdn IP: *.acn.waw.pl 06.09.02, 18:53
                Gość portalu: Purtk napisał(a):

                > Witóm waji!!
                >
                > > Ciekawe, co na to Autorka? bo tu w tym wątku dowiaduję
                > się o czymś, co jest dla
                > > mnie czymś zupełnie nieznanym.
                >
                > Jo, jô jëm tëż baro cëkawi, co na białka do naji jesz
                > nôpisze.
                >
                > Articzël beł baro cëkawi - le blós dlô tëch chterni chcą
                > wejachac zez Polsczi, bë s? o jinszich j?zëkach w
                > niebezpieku jako wëdowiedzô dobëc.
                > A u naji doma?
                > Je doch wszetko jakno przódë.
                > O Kaszëbach ë jejich j?zëku" wszëtce wszëtko wiedzą" ë
                > nie trza o tim pisac.
                > Cziej tak po prôwdze je, tej moga gwës terô spokójno dali
                > spac ë cziej s? obudza, tej uczeja j?zëk kaszëbsczi na
                > dargach w trójgardze ë nicht s? nie mdzë na mie wzirół
                > jak na jaczëgo zwierza w ZOO, cziej jô - w Kaszëbach -
                > do swojich drëchów po kaszëbsku bada gôdół.
                >
                > Wieldzi Bóg zapłac wastnô Pszczółkowsko
                >
                >
                > Kaszëbsczi Purtk

                Witaj Purtku,


                Jakoś się Pani Redaktor nie odzywa, może uznała, że już nic więcej nie trzeba robić.

                A swoją drogą - może byś coś napisał o tym Purtku? Miano znam, ale nie bardzo wiem, o kogo chodzi.



                • Gość: Purtk Re: Czekam na cdn IP: *.ipt.aol.com 06.09.02, 20:21
                  Gość portalu: ''' napisał(a):

                  Witój


                  "Jakoś się Pani Redaktor nie odzywa, może uznała, że już
                  nic więcej nie trzeba robić."

                  Nego nie wim, je gwës białka zrobiałi ë nie chce ju sa
                  wicy pisac. Takno czasa ju je.
                  Wisz doch sóm, cziej te sa narobisz, tej te be gwës
                  nôlepi sa lëgnal. Takno je gwes zez ta białka.
                  Mô sa zrobiały ë to fest !!!
                  Przeprôszô wszestczich, le nick nie robi, be sa je
                  articziel jinaczi miól w naji spoleznie odbiti

                  "A swoją drogą - może byś coś napisał o tym Purtku? Miano
                  znam, ale nie bardzo wiem, o kogo chodzi."

                  Ni mô co gôdac, pu(')rtk to je diachôł. W Kaszëbach dô
                  wiele mionów dióchła:
                  Buszk, Kopëtnik, Nikolaj, Smatk, Diôbeł, Czart, Diôbelc.
                  Purtk je zez tich dobrich diôchłów - je wjesołi ë nie
                  żëczë lëdza nick lëchego - taczi naji rojber.

                  Wastka Pszczołkowsko to gwës wie - jinaczi be co napisa o
                  naji.

                  Pozdrówczi

                  Waji Kaszëbsczi Purtk
                • Gość: Kaper O purtku IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.02, 21:49
                  > A swoją drogą - może byś coś napisał o tym Purtku? Miano znam, ale nie bardzo
                  w iem, o kogo chodzi.

                  Purtac 'puszczać wiatry'. Jeśli pominąć typowe ludowe bajania o głupim diable,
                  to nie ma co za wiele pisać. Co nieco widziałem na www.zk-
                  p.pl/leksykon/demonologia.htm.

                  K.
                  • Gość: CCCP Re: O purtku IP: *.acn.waw.pl 07.09.02, 10:07
                    Gość portalu: Kaper napisał(a):

                    > > A swoją drogą - może byś coś napisał o tym Purtku? Miano znam, ale nie bar
                    > dzo
                    > w iem, o kogo chodzi.
                    >
                    > Purtac 'puszczać wiatry'. Jeśli pominąć typowe ludowe bajania o głupim diable,
                    > to nie ma co za wiele pisać. Co nieco widziałem na <a href="www.zk-"targ
                    > et="_blank">www.zk-</a>
                    > p.pl/leksykon/demonologia.htm.
                    >
                    > K.

                    Wiesz co, Kaper, chyba typowy Kaszub z Ciebie, jak to - nie ma co pisać? Jak mawia mój stary przyjaciel "crank up that ole machine of yourn"... i przytocz bajanie jedno czy dwa. Już z samej nazwy tego diabła wynika, że może się dziać w takiej historyjce pieprznie i wesoło.

                    Inaczej niż na tym nudno-pieprzniętym Forum.

                    Więc czekając nadal na reakcję Pani Pszczółkowskiej czekam na Purtka. Przynajmniej nie będę się nudzić. Mam nadzieję, że nie tylko ja.

                    Pod warunkiem, że wszystko zrozumie.

                    Pozdrówczi i

                    hasło dnia: Ziemia dla Ziemniaków!!!


                    • Gość: Putrk Re: O purtku IP: *.ipt.aol.com 07.09.02, 15:05
                      Gość portalu: CCCP napisał(a):

                      > [...]Już z samej nazwy tego diabła wynika, że może się
                      dziać w t
                      > akiej historyjce pieprznie i wesoło.

                      O sómym diôchle, chtrërnego nazëwają Purtk, nie wim za
                      wiele.

                      Chëczą Purtka mô bëc stôrô wierzba.
                      Gôda sa~ o chcëwech: "Niech mu purtk w gąba nasrô" :-)
                      To dô tëż morsczëgo purtka zwónëgo - diôchła morsczim. On
                      mô wezdrzëc jakno człowiek ë mieszkac na nordowim dżibie
                      wew zómku na spódku morza.
                      Lëdzë w Kaszëbach nazëwają môłich dzëci(knôpów ë
                      dzëwusów) , chternë nie słëchają sa starszich czë tëż
                      starków, Purtkama.

                      Ps. Ta całô obgôdka o jazëku kaszëbsczim trza be beło
                      gwës naczac wëjimka zez "Kaszëbi do Polôchów" dra
                      F.Cenôwe (1817 - 1881)

                      "..Më prôwdzëwi Kaszëbi nie rozmiejemë dobrze po polsku;
                      a wiac më sa muszimë przód waszi pëszny mowë nauczëc....A
                      wiac më tak gôdómë, jak naszi przodkowie gôdalë, to je po
                      kaszëbsku. Ale wë, bracô Polôsze, ni muszice mëslëc, że
                      më - wëjąwszë niechtërëch smitonków - sa ti naszëgo
                      jazëka wstëdzymë. Oj brón Boże! Czejbë te chto chcôl
                      dzeje naszëch przodków spisac, jak oni z dôwnemi
                      Prësôkama, Dunczekama, Szwedama, Miemcama wojowalë tej bë
                      to bëła decht pësznô ksążka; abo jaczi to bë beł pëszny
                      krajobrôzk naszi całi niegdësz zemi od Wisłë do Odrë a od
                      morza jaż po Noteca ë Warta"

                      > hasło dnia: Ziemia dla Ziemniaków!!!
                      A bulwë dlô "buraków" ;-)

                      Pozdrówczi

                      Waji Purtk
                      • Gość: CCCP Kaszebi do Polochów IP: *.acn.waw.pl 08.09.02, 11:54
                        Gość portalu: Putrk napisał(a):

                        > Ps. Ta całô obgôdka o jazëku kaszëbsczim trza be beło
                        > gwës naczac wëjimka zez "Kaszëbi do Polôchów" dra
                        > F.Cenôwe (1817 - 1881)
                        >
                        > "..Më prôwdzëwi Kaszëbi nie rozmiejemë dobrze po polsku;
                        > a wiac më sa muszimë przód waszi pëszny mowë nauczëc.... A
                        > wiac më tak gôdómë, jak naszi przodkowie gôdalë, to je po
                        > kaszëbsku. Ale wë, bracô Polôsze, ni muszice mëslëc, że
                        > më - wëjąwszë niechtërëch smitonków - sa ti naszëgo
                        > jazëka wstëdzymë.

                        Czy są współczesne Ce(y)nowie świadectwa co do tego, w jakim stopniu ówczesna kaszubszczyzna była zrozumiała dla nieprzygotowanego lingwistycznie "Polocha"?

                        Czytając tekst Cenowy odnoszę wrażenie - proszę mnie poprawić, jeśli mylne - że język tego manifestu został celowo "spolaszony" (to jest dostosowany do wymogów ucha i oka polskiego czytelnika) - głównie przez dobór takich kaszubskich słów, których fonetyczna i wizualna postać odbiega w niewielkim stopniu od normy polskiej.

                        Czy nie jest tak, że właśnie owo "polaszenie", stosowane przez Kaszubów jako efektywna strategia komunikacyjna, sprawia, że tak łatwo odbiera się kaszubszczyźnie status odrębnego języka, drugiego RODZIMEGO słowiańskiego języka Polski?

                        Jeszcze jeden pozdrówk,

                        Hasło dnia: Ziemia dla Ziemniaków!!!

                        (Jeśli to kogoś interesuje: To hasło widziałem w 1993 na ścianie domu w Olsztynie; uderzyło mnie swoim przyziemnym realizmem w kraju pokrytym napisami typu Polska dla Polaków).

                        PS: co to znaczy smitonk?
                        A w informacji o Purtku: chcewa, dżiba?
                        • Gość: Purtk Re: Kaszebi do Polochów IP: *.ipt.aol.com 08.09.02, 21:20
                          Gość portalu: CCCP napisał(a):

                          > Czytając tekst Cenowy odnoszę wrażenie - proszę mnie
                          poprawić, jeśli mylne - że
                          > język tego manifestu został celowo "spolaszony" (to
                          jest dostosowany do wymogó
                          > w ucha i oka polskiego czytelnika) - głównie przez
                          dobór takich kaszubskich słó
                          > w, których fonetyczna i wizualna postać odbiega w
                          niewielkim stopniu od normy p
                          > olskiej.

                          Titel je ko ?Kaszëbi do Polôchów?, cziejbe dr Cenowa
                          napisôł nen ogłos wew swoji nordowi gôdce jazëka
                          kaszëbsczëgo (na zôczątku XX wieku dało 76 gôdk jazëka
                          kaszëbsczëgo), meszla, że be sa mało chto z Polôchów
                          nalôz, chtëren be to zrozmiôł.
                          Môsz gwës prôwda wew tim co żes miół napisôł, le jô zôs
                          nie jëm znajôrza le blós Purtka J.

                          Jak jidze czëtac kaszëbsczi lëtre najdzësz na starnie:
                          cogito.univ.gda.pl/~woitiki/kaszebe/abecadlo.html
                          kask o jazëku kaszëbsczim
                          www.zk-p.pl/leksykon/jezyk.htmhttp://www.zk-p.pl/studia/pierslowa1.htm
                          www.zk-p.pl/studia/pierslowa2.htm
                          > Czy nie jest tak, że właśnie owo "polaszenie",
                          stosowane przez Kaszubów jako ef
                          > ektywna strategia komunikacyjna, sprawia, że tak łatwo
                          odbiera się kaszubszczyź
                          > nie status odrębnego języka, drugiego RODZIMEGO
                          słowiańskiego języka Polski?

                          Gwës jo, jesz trocha ë nańdzëme jazëk kaszëbsczi ni w
                          ?czerwoni? le w ?czórni? knidze.
                          Narô jesz je w niebezpieku, pożdame jesz trocha te go
                          gwës ju nie bądze szło uczec w Polsce.
                          Ostaną le muzeja ë ksążczi o naji ë te nôpisze gwës jaczi
                          redaktora o naji baro snôżi articziel.


                          > PS: co to znaczy smitonk?
                          > A w informacji o Purtku: chcewa, dżiba?

                          :-)

                          chcëwi - chciwy
                          dżiba - biegun
                          smiotana-śmietana

                          Pozdówczi

                          Waji Purtk
                          • Gość: CCCP Re: Kaszebi do Polochów IP: *.acn.waw.pl 08.09.02, 22:07
                            Gość portalu: Purtk napisał(a):

                            > Gość portalu: CCCP napisał(a):
                            >
                            > > Czytając tekst Cenowy odnoszę wrażenie - proszę mnie
                            > poprawić, jeśli mylne - że
                            > > język tego manifestu został celowo "spolaszony" (to
                            > jest dostosowany do wymogó
                            > > w ucha i oka polskiego czytelnika) - głównie przez
                            > dobór takich kaszubskich słó
                            > > w, których fonetyczna i wizualna postać odbiega w
                            > niewielkim stopniu od normy p
                            > > olskiej.
                            >
                            > Titel je ko ?Kaszëbi do Polôchów?, cziejbe dr Cenowa
                            > napisôł nen ogłos wew swoji nordowi gôdce jazëka
                            > kaszëbsczëgo (na zôczątku XX wieku dało 76 gôdk jazëka
                            > kaszëbsczëgo), meszla, że be sa mało chto z Polôchów
                            > nalôz, chtëren be to zrozmiôł.
                            > Môsz gwës prôwda wew tim co żes miół napisôł, le jô zôs
                            > nie jëm znajôrza le blós Purtka J.
                            >
                            > Jak jidze czëtac kaszëbsczi lëtre najdzësz na starnie:
                            > <a href="cogito.univ.gda.pl/~woitiki/kaszebe/abecadlo.html"target="_blan
                            > k">cogito.univ.gda.pl/~woitiki/kaszebe/abecadlo.html</a>
                            > kask o jazëku kaszëbsczim
                            > <a href="www.zk-p.pl/leksykon/jezyk.htmhttp://www.zk-p.pl/studia/pierslo
                            > wa1.htm"target="_blank">www.zk-p.pl/leksykon/jezyk.htmwww.zk-p.pl/studia
                            > /pierslowa1.htm</a>
                            > <a href="http://www.zk-p.pl/studia/pierslowa2.htm"target="_blank">www.zk-p.pl/s
                            > tudia/pierslowa2.htm</a>
                            > > Czy nie jest tak, że właśnie owo "polaszenie",
                            > stosowane przez Kaszubów jako ef
                            > > ektywna strategia komunikacyjna, sprawia, że tak łatwo
                            > odbiera się kaszubszczyź
                            > > nie status odrębnego języka, drugiego RODZIMEGO
                            > słowiańskiego języka Polski?
                            >
                            > Gwës jo, jesz trocha ë nańdzëme jazëk kaszëbsczi ni w
                            > ?czerwoni? le w ?czórni? knidze.
                            > Narô jesz je w niebezpieku, pożdame jesz trocha te go
                            > gwës ju nie bądze szło uczec w Polsce.
                            > Ostaną le muzeja ë ksążczi o naji ë te nôpisze gwës jaczi
                            > redaktora o naji baro snôżi articziel.
                            >
                            >
                            > > PS: co to znaczy smitonk?
                            > > A w informacji o Purtku: chcewa, dżiba?
                            >
                            > :-)
                            >
                            > chcëwi - chciwy
                            > dżiba - biegun
                            > smiotana-śmietana
                            >
                            > Pozdówczi
                            >
                            > Waji Purtk

                            Wołałbym, Purtku, żebyś był raczej wesoły. Perspektywa Czarnej Księgi jest przerażająca i mam szczerą nadzieję, że do tego nie dojdzie.

                            Pod jednym z adresów

                            www.zk-p.pl/leksykon/jezyk.htmhttp://www.zk-p.pl/studia/index.htm
                            strony nie ma, znalazłem tylko komunikat:

                            Feluje starnë. Zazdrzë na głëwną starn?. Roczimë!


                            Roczime = zapraszamy?

                            Pozdrówk
                            • Gość: Purtk Re: Kaszebi do Polochów IP: *.ipt.aol.com 09.09.02, 17:10
                              Gość portalu: CCCP napisał(a):

                              > Wołałbym, Purtku, żebyś był raczej wesoły.

                              Czasa sa Purtk znjinaczô w Smatka.

                              > Perspektywa Czarnej Księgi jest prze
                              > rażająca i mam szczerą nadzieję, że do tego nie dojdzie.

                              Jô tëż takno na no zdrza, le tak dołgo cziej uczałi
                              lëdzë, jakno wastaka D.Pszczółkowskô, nie badą chcëlë
                              uzdrzec j?zëka kaszëbsczëgo ë o nim nie badą pisôle,
                              wëdowiedzô o naji badze żôdnô, a od nego nie je dalek do
                              zabëcô o słowiónsczim j?zëku jaczi (jesz) jidze uczëc w
                              Polsce. To je podle mie nôwikszi jiwer najich czasów, a
                              szło bë doch co zrobic bë bëło lëpi.
                              Përzna żôl żë takno jë - nie uwôżôsz?

                              Jô bë baro chatno czôpka z głowe przed wastka
                              Pszczółkowska zdijmnął (ë gwës nie jô sóm) cziejbë sa
                              terô na wastka odważa cos o najim "zabëtim jazëku" ë
                              kulturze nôpisac. No bë mogła bec prôwdzëwô belnô udba -
                              lepszi jakno na prosti przeprosba.

                              Nôgorszi je dlô mie jesz no, żë trzëmóm jesz doma pierszi
                              numrë "GW" - widza mie sa ona(GW) wiedno, le cziej tak no
                              dali badzë wëzdrzec, te badze gwës mia jednego czëtnika mni.

                              > Pod jednym z adresów [...]
                              > strony nie ma, znalazłem tylko komunikat:
                              >
                              > Feluje starnë. Zazdrzë na głëwną starn?. Roczimë!


                              Môłô zmiłka - jesz rôz:

                              www.zk-p.pl/leksykon/jezyk.htm
                              www.zk-p.pl/studia/pierslowa1.htm
                              > Roczime = zapraszamy?

                              Jo

                              Pozdrówczi

                              Waji Putrk (a czasa tëż Smatk)
                              • Gość: kaper Autorka nie odpowie! IP: 212.160.158.* 11.09.02, 15:53
                                > Jô bë baro chatno czôpka z głowe przed wastka
                                > Pszczółkowska zdijmnął (ë gwës nie jô sóm) cziejbë sa
                                > terô na wastka odważa cos o najim "zabëtim jazëku" ë
                                > kulturze nôpisac. No bë mogła bec prôwdzëwô belnô udba -
                                > lepszi jakno na prosti przeprosba.

                                Słëchôjta, wastnô Pszczółkòwskô samô ze se wama nié òdpòwié – temù, że jem
                                gwes, że òna ti diskùsëji nié czëtô. Jak chtos chce, żebë òna sã doznała ò tim
                                co tu sã pisze, niech napisze do ni (adresu jô nié znajã), abò do ji szefa,
                                Adres jaczi jô znajã to je do dzélu – swiat@gazeta.pl.

                                Pòzdrawióm
                                K.
                                • Gość: CCCP Re: Autorka nie odpowie! IP: *.acn.waw.pl 11.09.02, 22:57
                                  Gość portalu: kaper napisał(a):

                                  > > Jô bë baro chatno czôpka z głowe przed wastka
                                  > > Pszczółkowska zdijmnął (ë gwës nie jô sóm) cziejbë sa
                                  > > terô na wastka odważa cos o najim "zabëtim jazëku" ë
                                  > > kulturze nôpisac. No bë mogła bec prôwdzëwô belnô udba -
                                  > > lepszi jakno na prosti przeprosba.
                                  >
                                  > Słëchôjta, wastnô Pszczółk?wskô samô ze se wama nié ?dp?wi
                                  > é ? tem?, że jem
                                  > gwes, że ?na ti disk?sëji nié czëtô. Jak chtos chce, żebë ?
                                  > ;na s? doznała ? tim
                                  > co tu s? pisze, niech napisze do ni (adresu jô nié znaj?), ab&ogr
                                  > ave; do ji szefa,
                                  > Adres jaczi jô znaj? to je do dzélu ? swiat@gazeta.pl.
                                  >
                                  > P?zdrawióm
                                  > K.

                                  I niech nie odpowiada. Życie było szybsze. Oto co donosi wczorajsza GW:

                                  W sejmie trwają prace nad nową ustawą o mniejszościach, ale w projekcie nie było ani słowa o Kaszubach.

                                  - A przecież spełniamy wszystkie warunki i chcemy być traktowani jako mniejszość etniczna - powiedział "Gazecie" Artur Jabłoński, starosta pucki i wiceprzewodniczący Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, który uczestniczył we wczorajszych obradach komisji.

                                  Kaszubi narzekają, że tylko Ministerstwo Edukacji traktuje ich serio - subwencjonuje szkoły, w których prowadzone są lekcje języka kaszubskiego. Inne instytucje rządowe również dotują działalność kulturalną Kaszubów (np. wydawanie miesięcznika "Pomerania"), ale wszystko zależy od dobrej woli urzędnika.

                                  Wciągnięcie Kaszubów na listę mniejszości uznawanych przez rząd RP oznacza, że urzędnicy będą musieli respektować ich prawa do pielęgnowania kaszubskiej tożsamości. Ujęcie Kaszubów w ustawie sprawi, że po wejściu do Unii Europejskiej staną się - jako mniejszość etniczna - podmiotem prawa międzynarodowego. To powinno ułatwić im starania o dotacje UE.

                                  - Nasz postulat został przychylnie przyjęty przez członków komisji - opowiada Jabłoński. - Czy zostaniemy uznani za mniejszość etniczną? To zależy od starań i siły przebicia samych Kaszubów. Sojuszników w tych staraniach będziemy szukać wśród innych mniejszości narodowych i etnicznych.

                                  Formalny wniosek o opinię komisji w sprawie uznania Kaszubów za mniejszość etniczną postawił wczoraj poseł SLD Eugeniusz Czykwin - przedstawiciel mniejszości białoruskiej. Z wnioskiem tym szczegółowo zapozna się sejmowa podkomisja ds. mniejszości narodowych i etnicznych oraz rząd.

                                  Wg badań ankietowych przeprowadzonych przez Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie za Kaszubów uważa się ok. 600 tys. osób. Połowa posługuje się językiem kaszubskim, choć tylko nieliczni biegle. Po reformie administracyjnej wszyscy Kaszubi znaleźli się w obrębie województwa Pomorskiego.

                                  Pozdrówczi,

                                  Hasło dnia: Ziemia dla Ziemniaków!!!
                                  • Gość: CCCP Re: Autorka nie odpowie! IP: *.acn.waw.pl 12.09.02, 05:54
                                    Gość portalu: CCCP napisał(a):

                                    > Gość portalu: kaper napisał(a):
                                    >
                                    > > > Jô bë baro chatno czôpka z głowe przed wastka
                                    > > > Pszczółkowska zdijmnął (ë gwës nie jô sóm) cziejbë sa
                                    > > > terô na wastka odważa cos o najim "zabëtim jazëku" ë
                                    > > > kulturze nôpisac. No bë mogła bec prôwdzëwô belnô udba -
                                    > > > lepszi jakno na prosti przeprosba.
                                    > >
                                    > > Słëchôjta, wastnô Pszczółk?wskô samô ze se wama nié ?dp?wi
                                    > > é ? tem?, że jem
                                    > > gwes, że ?na ti disk?sëji nié czëtô. Jak chtos chce, żebë ?
                                    > > ;na s? doznała ? tim
                                    > > co tu s? pisze, niech napisze do ni (adresu jô nié znaj?), ab&ogr
                                    > > ave; do ji szefa,
                                    > > Adres jaczi jô znaj? to je do dzélu ? swiat@gazeta.pl.
                                    > >
                                    > > P?zdrawióm
                                    > > K.
                                    >
                                    > I niech nie odpowiada. Życie było szybsze. Oto co donosi wczorajsza GW:
                                    >
                                    > W sejmie trwają prace nad nową ustawą o mniejszościach, ale w projekcie nie był
                                    > o ani słowa o Kaszubach.
                                    >
                                    > - A przecież spełniamy wszystkie warunki i chcemy być traktowani jako mniejszoś
                                    > ć etniczna - powiedział "Gazecie" Artur Jabłoński, starosta pucki i wiceprzewod
                                    > niczący Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, który uczestniczył we wczorajszych ob
                                    > radach komisji.
                                    >
                                    > Kaszubi narzekają, że tylko Ministerstwo Edukacji traktuje ich serio - subwencj
                                    > onuje szkoły, w których prowadzone są lekcje języka kaszubskiego. Inne instytuc
                                    > je rządowe również dotują działalność kulturalną Kaszubów (np. wydawanie miesię
                                    > cznika "Pomerania"), ale wszystko zależy od dobrej woli urzędnika.
                                    >
                                    > Wciągnięcie Kaszubów na listę mniejszości uznawanych przez rząd RP oznacza, że
                                    > urzędnicy będą musieli respektować ich prawa do pielęgnowania kaszubskiej tożsa
                                    > mości. Ujęcie Kaszubów w ustawie sprawi, że po wejściu do Unii Europejskiej sta
                                    > ną się - jako mniejszość etniczna - podmiotem prawa międzynarodowego. To powinn
                                    > o ułatwić im starania o dotacje UE.
                                    >
                                    > - Nasz postulat został przychylnie przyjęty przez członków komisji - opowiada J
                                    > abłoński. - Czy zostaniemy uznani za mniejszość etniczną? To zależy od starań i
                                    > siły przebicia samych Kaszubów. Sojuszników w tych staraniach będziemy szukać
                                    > wśród innych mniejszości narodowych i etnicznych.
                                    >
                                    > Formalny wniosek o opinię komisji w sprawie uznania Kaszubów za mniejszość etni
                                    > czną postawił wczoraj poseł SLD Eugeniusz Czykwin - przedstawiciel mniejszości
                                    > białoruskiej. Z wnioskiem tym szczegółowo zapozna się sejmowa podkomisja ds. mn
                                    > iejszości narodowych i etnicznych oraz rząd.
                                    >
                                    > Wg badań ankietowych przeprowadzonych przez Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie za K
                                    > aszubów uważa się ok. 600 tys. osób. Połowa posługuje się językiem kaszubskim,
                                    > choć tylko nieliczni biegle. Po reformie administracyjnej wszyscy Kaszubi znale
                                    > źli się w obrębie województwa Pomorskiego.
                                    >
                                    > Pozdrówczi,
                                    >
                                    > Hasło dnia: Ziemia dla Ziemniaków!!!

                                    Ciekawy ten zbieg okoliczności - artykuł w GW, wg którego nie ma Kaszubów jako mniejszości, i w kilka dni później posiedzenie Komisji Sejmowej. Czy to próba wpłyniecia na poglądy członków Komisji przez stworzenie tzw. faktu medialnego?


                                    • Gość: Leszek Re: Autorka nie odpowie! IP: 153.19.102.* 12.09.02, 10:46
                                      > Ciekawy ten zbieg okoliczności - artykuł w GW, wg którego nie ma Kaszubów
                                      jako
                                      > mniejszości, i w kilka dni później posiedzenie Komisji Sejmowej. Czy to próba
                                      w
                                      > płyniecia na poglądy członków Komisji przez stworzenie tzw. faktu medialnego?

                                      To nie zbieg, a tym bardziej okolicznosci. Spotkanie sejmowej Komisji odbyło
                                      sie dwa dni temu (wtorek), prasa napisala o tym w srode (nie tylko "Wyborcza").
                                      Jeszcze tego samego dnia (wtorek) pojawila sie depesza PAP, ktora spowodowala
                                      zainteresowanie innych mediow. Z tego co wiem na posiedzeniu Komisji byla tylka
                                      dziennikarka PAP. Nie przypisujmy "Gazecie" az takich mozliwosci :))). Za to
                                      dzisiaj (czwartek) mamy piekny kwiatek w "Glosie Wybrzeza" rozmowa z Tadeuszem
                                      Bolduanem - kto moze to zachecam do lektury (ma tez strone internetowa
                                      www.glos.gda.pl )... ocenę pozostawiam czytelnikom.
                                      Pozdrowk
                                      Leszek
                                      • Gość: CCCP Re: Autorka nie odpowie! IP: *.acn.waw.pl 22.09.02, 13:48
                                        Gość portalu: Leszek napisał(a):

                                        > > Ciekawy ten zbieg okoliczności - artykuł w GW, wg którego nie ma Kaszubów
                                        > jako
                                        > > mniejszości, i w kilka dni później posiedzenie Komisji Sejmowej. Czy to pr
                                        > óba
                                        > w
                                        > > płyniecia na poglądy członków Komisji przez stworzenie tzw. faktu medialne
                                        > go?
                                        >
                                        > To nie zbieg, a tym bardziej okolicznosci. Spotkanie sejmowej Komisji odbyło
                                        > sie dwa dni temu (wtorek), prasa napisala o tym w srode (nie tylko "Wyborcza").
                                        >
                                        > Jeszcze tego samego dnia (wtorek) pojawila sie depesza PAP, ktora spowodowala
                                        > zainteresowanie innych mediow. Z tego co wiem na posiedzeniu Komisji byla tylka
                                        >
                                        > dziennikarka PAP. Nie przypisujmy "Gazecie" az takich mozliwosci :))). Za to
                                        > dzisiaj (czwartek) mamy piekny kwiatek w "Glosie Wybrzeza" rozmowa z Tadeuszem
                                        > Bolduanem - kto moze to zachecam do lektury (ma tez strone internetowa
                                        > www.glos.gda.pl )... ocenę pozostawiam czytelnikom.
                                        > Pozdrowk
                                        > Leszek


                                        Byłem ostatnio na Kaszubach; była okazja rozmawiania z różnymi ludźmi.
                                        Wygląda na to, że Kaszubi jako lud uparty i trzymający się swego i tak będą robić swoje, niezależnie od nieświadomych zasad rzemiosła Pań Redaktorek Pszczółkowskich i facetów-działaczy typu Bolduana (przeczytałem tekst, stereotypy juz nie do kwadratu, wręcz do sześcianu!).

                                        Pozdrawiam
        • Gość: M.K. Re: odpowiedz autorki IP: *.ipt.aol.com 06.09.02, 21:36
          Gość portalu: D.Pszczółkowska napisał(a):

          > Przepraszam wszystkich, którzy poczuli się urażeni
          nieobecnością Kaszubów w
          > moim tekście ?Jak ocalić wieżę Babel?. Nie wynikło to
          bynajmniej z
          > mojej lub
          > Gazety niechęci do nich. W tekście nie mogłam
          oczywiście wymienić wszystkich
          > zagrożonych języków Europy. Wydawało mi się - być może
          niesłusznie - że w
          > Polsce o Kaszubach wszyscy słyszeli. Na mapie
          towrzyszącej tekstowi nie
          > pojawili się poniewaz, zgodnie ze źródłem - Red Book on
          Endangered Languages
          > UNESCO, po kaszubsku mowi mniej niz 50 tys. osób.
          (Podkreślam, że to nie moja
          > ocena, lecz UNESCO).
          > Pozdrawiam i dziękuję za zaintersowanie tekstem,
          > Dominika Pszczółkowska
          > ?Gazeta Wyborcza?


          Szanowna Pani,

          chciałbym Pani zwrócić uwagę na strony internetowe, na
          których pojawia się tematyka kaszubska. One to, wydają
          się oddawać naszą polską - czyli przecież europejską
          (może jednak powinienem cytować Łysiaka, odnośnie naszego
          geopolitycznego położenia?) - rzeczywistość lepiej niż
          zestawienie na które się Pani powołuje: Red Book -
          UNESCO. (Pomijam sam fakt, że biurokracja takich
          "molochów" pochłania więcej niż połowe ich środków. Tu
          masuwa się pytanie - jak, przez kogo przeprowadzane są
          badania do których się pani odwołuje i w jakim stopniu są
          one wiarygodne)

          Katalog polskojęzycznych stron internetowych, z którego
          korzysta również katalog GW

          dmoz.org/World/Polska/Spoleczenstwo/Grupy_Etniczne/Kaszubi/
          jak i kaszubskojęzycznych:

          dmoz.org/Test/World/Kasz%ebbsczi/
          Chciałbym Pani również zwrócić uwage na artykuł "Głód
          rodnej mowy" nauczyciela języka kaszubskiego
          W.Bobrowskiego (dostępny również w internecie - jak Pani
          zauważy nie samą "Czerwoną kasiążką" świat żyje)

          republika.pl/hwb/glodn.htm
          Zadziwia mnie, że przeoczyła pani tak istotnte źródła
          informacji.

          Pytanie, które sobie stawiam:

          Dlaczego katalog GW korzysta z zasobów otwartego projektu
          Mozilla, a redaktorzy tejże gazety nie chcą go zauważyć,
          lub nie zdają sobie sprawy z jego istnienia, a on to
          przecież stawia sobie za cel udostępnienie zestawu
          rzetelnych informacji o danej tematyce.

          Szanowna Pani - wystarczyło wpisanie w jakiejkolwiek
          wyszukiwarce hasło "kaszubi", by do nich dotrzeć.
          Korzystanie z wyszukiwarki GW byłoby wręcz wskazane.

          Wystarczyło - tak. Trzeba było jednak chcieć.
          "Cudze chwalicie...."

          Z wyrazami szacunku

          Marek Kwidzński

        • Gość: Staszk Kwiatki IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.02, 10:51
          > Na mapie towrzyszącej tekstowi nie
          > pojawili się poniewaz, zgodnie ze źródłem - Red Book on Endangered Languages
          > UNESCO, po kaszubsku mowi mniej niz 50 tys. osób. (Podkreślam, że to nie moja
          > ocena, lecz UNESCO).

          W moim mailu do działu Świat, na który p. Pszczółkowska odpowiedziała powyżej
          napisałem, że moje zaufanie do „Gazety Wyborczej” jest podważane przez
          znajdowane co jakiś czas nierzetelności: jeśli łapię „Gazetę” na niefrasobliwym
          podejściu do znanego mi zagadnienia, skąd mam wiedzieć, że wiedza z innych
          dziedzin, którą przyjmuję będąc laikiem, nie jest obarczona równą
          niefrasobliwością?

          Podaję dwa „kwiatki”, które utkwiły mi w pamięci:

          Jakiś czas temu był obszerny (na ponad dwie strony) artykuł o Kaliningradzie. W
          środku zdjęcie, którego podpis mówił, że przedstawia radzieckie kobiety
          wchodzące do zrujnowanego Kaliningradu. Tymczasem zdjęcie przedstawiało Stągwie
          Mleczne (Milchkannentor) w Gdańsku! Bałagan w archiwum foto czy niefrasobliwość
          redaktora?

          Kilka dni temu była rozmowa na temat pochodzenia Słowian. Obok zdjęcie
          grodziska i kolegiaty w Tumie pod Łęczycą. Podpis – grodzisko z X wieku i
          starszy o 200 lat kościół w Tumie. Gdybym nie czytał książek a tylko
          ufał „Gazetowemu” słowu pisanemu, to uwierzyłbym, że historia architektury
          polskiej zaczyna się w VIII wieku, a kościoły budowano na długo przed chrztem
          Mieszka.

          Można by powiedzieć, że przy tonach informacji, jakie „Gazeta” codziennie
          przetwarza są to drobne wpadki, których nie da się uniknąć. Jednak nie wiem,
          czy nie jest to przejaw nonszalancji największego polskiego dziennika, który
          uważa, że ludzie i tak przyjmą wszystko co się tam pojawi uważając to za
          najczystszą prawdę (a w przekonaniu tym utwierdzi ich uruchomiona właśnie
          kampania reklamowa).

          Jeśli wpadnie mi w oko kolejny „kwiatek”, to uruchomię wątek w innym miejscu
          forum, o czym tu poinformuję.

          Staszk
          • Gość: CCCP Re: Kwiatki - i jeszcze jedno pytanie IP: *.acn.waw.pl 08.09.02, 10:46
            Gość portalu: Staszk napisał(a):

            > > Na mapie towrzyszącej tekstowi nie
            > > pojawili się poniewaz, zgodnie ze źródłem - Red Book on Endangered Languag
            > es
            > > UNESCO, po kaszubsku mowi mniej niz 50 tys. osób. (Podkreślam, że to nie m
            > oja
            > > ocena, lecz UNESCO).
            >
            > W moim mailu do działu Świat, na który p. Pszczółkowska odpowiedziała powyżej
            > napisałem, że moje zaufanie do ?Gazety Wyborczej? jest podważane pr
            > zez
            > znajdowane co jakiś czas nierzetelności: jeśli łapię ?Gazetę? na ni
            > efrasobliwym
            > podejściu do znanego mi zagadnienia, skąd mam wiedzieć, że wiedza z innych
            > dziedzin, którą przyjmuję będąc laikiem, nie jest obarczona równą
            > niefrasobliwością?
            >
            > Podaję dwa ?kwiatki?, które utkwiły mi w pamięci:
            >
            > Jakiś czas temu był obszerny (na ponad dwie strony) artykuł o Kaliningradzie. W
            >
            > środku zdjęcie, którego podpis mówił, że przedstawia radzieckie kobiety
            > wchodzące do zrujnowanego Kaliningradu. Tymczasem zdjęcie przedstawiało Stągwie
            >
            > Mleczne (Milchkannentor) w Gdańsku! Bałagan w archiwum foto czy niefrasobliwość
            >
            > redaktora?
            >
            > Kilka dni temu była rozmowa na temat pochodzenia Słowian. Obok zdjęcie
            > grodziska i kolegiaty w Tumie pod Łęczycą. Podpis ? grodzisko z X wieku i
            >
            > starszy o 200 lat kościół w Tumie. Gdybym nie czytał książek a tylko
            > ufał ?Gazetowemu? słowu pisanemu, to uwierzyłbym, że historia archi
            > tektury
            > polskiej zaczyna się w VIII wieku, a kościoły budowano na długo przed chrztem
            > Mieszka.
            >
            > Można by powiedzieć, że przy tonach informacji, jakie ?Gazeta? codz
            > iennie
            > przetwarza są to drobne wpadki, których nie da się uniknąć. Jednak nie wiem,
            > czy nie jest to przejaw nonszalancji największego polskiego dziennika, który
            > uważa, że ludzie i tak przyjmą wszystko co się tam pojawi uważając to za
            > najczystszą prawdę (a w przekonaniu tym utwierdzi ich uruchomiona właśnie
            > kampania reklamowa).
            >
            > Jeśli wpadnie mi w oko kolejny ?kwiatek?, to uruchomię wątek w inny
            > m miejscu
            > forum, o czym tu poinformuję.
            >
            > Staszk

            Witaj Staszku,

            podoba mi się Twój pomysł - zwłaszcza gdybyś zaczął pisać po kaszubsku. W końcu - jeśli to tylko taka tam sobie gwara czy inny etnolekt, nikt nie będzie musiał sięgać po słownik...

            Tymczasem jednak zaciekawia mnie, dlaczego GW, tak dbała o interesy wszelkich mniejszości (nawet tych "kochających inaczej" - na szczęście jeszcze nie tych "uczących się inaczej"), nie zauważa aspiracji Kaszubów. To, co jest do znalezienia w publicznie dostępnych zasobach archiwalnych GW, jest więcej niż skromne. Powiem otwarcie - żenująco ubogie.

            Powstaje pytanie
    • robertpk Re: Jak ocalić wieżę Babel - gdzie Kaszubi? 23.08.02, 08:40
      ..może Pani Dominiki po prostu nie interesują Kaszubi, nie miała ochoty o nich
      pisać, wie o nich za mało by coś napisać...

      twoje "oburzenie" i domaganie się czyjegoś zainteresowania dla swojej kultury
      wydaje mi się śmieszne - jeśli chcesz aby ktoś interesował się Kaszubami może
      niech oni sami z tobą włącznie popracują nad tym.

      a nie oburzaj się gdy ktoś nie uzna za konieczne zrobić tego za nich
      - ma takie prawo.


      masz jej do zarzucenia coś oprócz tego tragicznego niedopatrzenia ??
      • Gość: Kaper Re: Jak ocalić wieżę Babel - gdzie Kaszubi? IP: 212.160.158.* 23.08.02, 11:01
        robertpk napisał:

        > ..może Pani Dominiki po prostu nie interesują Kaszubi, nie miała ochoty o
        nich
        > pisać, wie o nich za mało by coś napisać...
        > twoje "oburzenie" i domaganie się czyjegoś zainteresowania dla swojej kultury
        > wydaje mi się śmieszne - jeśli chcesz aby ktoś interesował się Kaszubami może
        > niech oni sami z tobą włącznie popracują nad tym.

        Jeśli ktoś zabiera się za temat zagrożonych czy mniejszościowych języków w
        Europie, to nie może pominąć języka kaszubskiego, szczególnie będąc autorem
        polskim. Znaczenie kaszubszczyzny jest faktem które kompetentny autor
        uwzględnia niezależnie od tego, czy lubi Kaszubów czy nie.

        Jak ktoś zabiera się za jakiś temat, to nie ma prawa nie interesować się
        przedmiotem tego tematu. Zgadzamy się?

        Chcę żeby jak najwięcej osób interesowało się Kaszubami, a przynajmniej
        posiadało o nich podstawową wiedzę. Pracuję nad tym m.in. biorąc udział w tej
        dyskusji.

        Pozdrawiam
        Kaper


      • Gość: mark Re: Jak ocalić wieżę Babel - gdzie Kaszubi? IP: *.ipt.aol.com 23.08.02, 19:19
        robertpk napisał:

        > ..może Pani Dominiki po prostu nie interesują Kaszubi,
        nie miała ochoty o nich
        > pisać, wie o nich za mało by coś napisać...

        Musisz jednak przyznac, ze jesli tak naprawde mialoby
        byc, to jest to smutne. Chyba, ze piszac rzeczowy
        artykul, zapominam, o dosc znacznej mniejszosci
        jezykowej, jaka sa Kaszubi, a rozczulam sie nad nad
        jezykami, ktorymi wladaja jednostki.
        Wzmianka o Kaszubach, wydaje mi sie konieczna.
        Dlaczego?
        Oni to, sa rowniez czytelnikami GW.
        Sa obywatelami III RP.
        Dzieki nim to, II RP, otrzymala dostep do morza,dzieki
        temu znowu mogla powstac Gdynia , a nich samych
        zapomniano i zaszufladkowano jako "rewizjonistow".
        Piszesz, ze pania Dominika Pszczolkowsaka nie musi byc
        zainteresowana jezykiem kaszubskim, jako jednym z tych"
        zagrozonych" (patrz:
        www.helsinki.fi/~tasalmin/europe_report.html#Kashubian) i
        masz zapewne racje, lecz dlaczego zabrakla sie do
        opisywania "europejskiej wiezy babel" ? - a Polska,
        czyli tez Kaszuby , to nie Europa?

        > twoje "oburzenie" i domaganie się czyjegoś
        zainteresowania dla swojej kultury
        > wydaje mi się śmieszne - jeśli chcesz aby ktoś
        interesował się Kaszubami może
        > niech oni sami z tobą włącznie popracują nad tym.
        >
        > a nie oburzaj się gdy ktoś nie uzna za konieczne zrobić
        tego za nich
        > - ma takie prawo.

        :-).
        Czlowieku, w jakim kraju ty mieszkasz?
        Prosty przyklad:
        Moj pradziadek byl wieziony za to, ze "przykladal sie
        czynnie w realizacji strajkow szkolnych w Kaszubach".
        Byly to lata 1906-07.
        Prosta historia, ktora jak przypuszczam znasz.
        O tym, ze one mialy miejsce wie przeciez kazdy szanujacy
        sie obywatel III RP. ;-)
        Ci ludzie, w tym czasie, byli w stanie zaprotestowac,
        przeciwko zakazowi nauczania religii w jezyku polskim.
        Za to ich dzieci (tu m.in. moja babcia), byly w pruskiej
        szkole bite.
        Wg twojego rozumowania, nie powinni oni tego wcale
        czynic. Powinni byc dalej z tego zadowoleni, ze Prusacy
        pozwalaja im na porozumiewanie sie w jezyku kaszubskim, a
        o polskim jako jezyku im coprawda blzszym niz niemiecki -
        zapomniec.
        NIECH ZYJA SAMOLUBY!!!!!!!!!!!!
        Oni to zrobili cos "za was", albo waszych przodkow, a
        taki czlowiek jak ty, smie twierdzic, ze teraz dalej
        powinni robic wszystko za siebie.
        Tak, masz racje - to ma jednak i mialo miejsce, choc brak
        szacunku dla Kaszubow, jak i ich jezyka, byl i jest nadal
        widoczny, czego twoja wypowiedz jest kolejnym przykladem.

        Pozdrawiam

        Mark
    • Gość: Romk Re: Jak ocalić wieżę Babel - gdzie Kaszubi? IP: *.softel.elblag.pl 23.08.02, 09:56
      Znam całe mnóstwo Kaszubów, którzy na co dzień posługują sie językiem
      kaszubskim.
      • goral11 Re: Jak ocalić wieżę Babel - gdzie Kaszubi? 23.08.02, 23:30
        Gość portalu: Romk napisał(a):

        > Znam całe mnóstwo Kaszubów, którzy na co dzień posługują sie językiem
        > kaszubskim.

        a ja nie znam ani jednego
        • Gość: Kaszeba Re: Jak ocalić wieżę Babel - gdzie Kaszubi? IP: *.proxy.aol.com 23.08.02, 23:51
          goral11 napisał:

          > Gość portalu: Romk napisał(a):
          >
          > > Znam całe mnóstwo Kaszubów, którzy na co dzień posługują sie językiem
          > > kaszubskim.
          >
          > a ja nie znam ani jednego
          Jo muwiem,nie ma Kaszeb bez Poloni a bez Kaszeb Polsci,no nie?
        • Gość: CCCP Re: Jak ocalić wieżę Babel - gdzie Kaszubi? IP: *.acn.waw.pl 04.09.02, 16:58
          goral11 napisał:

          > Gość portalu: Romk napisał(a):
          >
          > > Znam całe mnóstwo Kaszubów, którzy na co dzień posługują sie językiem
          > > kaszubskim.
          >
          > a ja nie znam ani jednego


          Tyz piyknie
    • werw Re: Jak ocalić wieżę Babel - gdzie Kaszubi? 24.08.02, 10:25
      Nie bardzo rozumiem, Panowie, nad czym biadolicie. Dialekt czy też jezyk
      kaszubski (językoznawcy nie są tu zgodni) zanika ponieważ jest językiem,
      (jakkolwiek niewłaściwie by to brzmiało) nizin społecznych: mieszkańców wsi i
      terenów słabo zurbanizowanych, w przeważającej części drobnych rolników i
      robotników. Czy chcecie czy nie, wśród trójmiejskiej młodzieży określenie kogoś
      mianem Kaszuba jest uważane za obelżywe, a wtrącanie "jo" to tzw. wiocha
      • Gość: Leszek Re: Jak ocalić wieżę Babel - gdzie Kaszubi? IP: 153.19.102.* 24.08.02, 11:04
        > Nie bardzo rozumiem, Panowie, nad czym biadolicie.
        no i własnie na tym problem caly polega, ze nie rozumiesz. Po takim wstepie
        nawet nie musisz dalej pokazywac jak bardzo nie rozumiesz.

        > Dialekt czy też jezyk kaszubski (językoznawcy nie są tu zgodni)
        Polscy jezykoznawcy nie sa zgodni, chociaz coraz rzadziej slychac tych co
        uwazaja, ze to gwara lub dialekt. Pozostalo jeszcze pare takich dinozaurow ...

        > zanika ponieważ jest językiem, (jakkolwiek niewłaściwie by to brzmiało) nizin
        społecznych: mieszkańców wsi i terenów słabo zurbanizowanych, w przeważającej
        części drobnych rolników i robotników.

        Podejrzewam, ze spora czesc goruje nad Toba wyksztalceniem i tzw. poziomem
        intelektualnym (nie trzeba byc zbyt wnikliwym by ocenic to na podstawie sposobu
        formulowania zdan przez Ciebie). Pozwolisz, ze zapytam skad jestes??? gdyz
        Twoja postawa sugeruje, ze masz kompleks pochodzenia - pewnie rodzicow(pewnie
        tez ze wsi).

        > Czy chcecie czy nie, wśród trójmiejskiej młodzieży określenie kogoś
        > mianem Kaszuba jest uważane za obelżywe, a wtrącanie "jo" to tzw. wiocha

        zgoda, tylko ze zapomnialas dodac, ze mlodziezy w wiekszosci zdobywajacych
        swoje wyksztalcenie w szkolach zawodowych, mlodziezy bezrefleksyjnie
        podchodzacej do swej przeszlosci. To jest ich forma obrony, uznania ze jest sie
        kims lepszym. A skoro nie ma innych argumentow (liczba okradzionych samochodow
        i wyrwanych torebek po pierwszej setce przestaje imponowac) to znajduje sie
        takie. W czym Ty mieszkaniec miasta jestes lepsza od czlowieka zyjacego w
        najmniejszej wiosce (nawet jezeli bedzie to wies kaszubska)? Czy to, ze znasz
        tylko jeden jezyk (polski) czyni Cie lepszym? przeciez wiesz doskonale, ze nie.
        Jednak dla owej mlodziezy, na ktora sie powolujesz tym argumentem nie
        przekonasz. By rozmawiac na takim poziomie wrazliwosci trzeba czegos wiecej.
        Wiec skarbie nie gardz czlowiekiem, ktorego nie rozumiesz (bo np. mowi po
        kaszubsku), nie wyrazaj sie tez z lekcewazeniem o sprawach ktorych nie rozumiesz
        (patrz pierwsze Twoje zdanie).
        • werw Re: Jak ocalić wieżę Babel - gdzie Kaszubi? 24.08.02, 11:46
          Gość portalu: Leszek napisał(a):

          > > Nie bardzo rozumiem, Panowie, nad czym biadolicie.
          > no i własnie na tym problem caly polega, ze nie rozumiesz. Po takim wstepie
          > nawet nie musisz dalej pokazywac jak bardzo nie rozumiesz.

          Leszku drogi, generalna uwaga do Ciebie: mniej emocji a więcej dystansu pozwoli
          ci, być może, dostrzec, że argumentacja jakiej używam nie ma charakteru
          wartościującego a opisujący, (choć może rzeczywiście nie dość wyraźnie to
          zaznaczyłem), w przeciwieństwie do Twojego postu.



          > > Dialekt czy też jezyk kaszubski (językoznawcy nie są tu zgodni)
          > Polscy jezykoznawcy nie sa zgodni, chociaz coraz rzadziej slychac tych co
          > uwazaja, ze to gwara lub dialekt. Pozostalo jeszcze pare takich dinozaurow ...

          Bąź więc uczciwy przynajmniej przed samym sobą i nie roztrzygaj definitywnie
          tej kwestii, skoro do tej pory nie udało sie to naukowcom. Nie jest też prawdą,
          że opcja "język" przeważa.


          > > zanika ponieważ jest językiem, (jakkolwiek niewłaściwie by to brzmiało) ni
          > zin
          > społecznych: mieszkańców wsi i terenów słabo zurbanizowanych, w przeważającej
          > części drobnych rolników i robotników.
          >
          > Podejrzewam, ze spora czesc goruje nad Toba wyksztalceniem i tzw. poziomem
          > intelektualnym (nie trzeba byc zbyt wnikliwym by ocenic to na podstawie
          sposobu

          Twoja ocena mojego poziomu intelektualnego to twoja sprawa i prawdę mówiąc
          niwiele mnie obchodzi. Co do wykształcenia: większość mieszkańców wsi ma
          wykształcenie podstawowe lub zawodowe a wielu nie ma go wcale. Trudno więc sie
          dziwić że to nie oni są awangardą współczesnego społeczeństwa. Wykształcenie
          nie jest w żadnym razie patentem na mądrość (znam wielu dobrze wykształconych
          debili), ale w skali warstwy społecznej, jak wiesz, jest jednym z podstawowych
          wyróżników.



          > formulowania zdan przez Ciebie). Pozwolisz, ze zapytam skad jestes??? gdyz
          > Twoja postawa sugeruje, ze masz kompleks pochodzenia - pewnie rodzicow(pewnie
          > tez ze wsi).

          Jestem z 3Miasta, skąd pochodzą moi Rodzice nie ma znaczenia a ja nie zamierzam
          zasopokajać Twojej ciekawości. Uwierz mi jednak na słowo, że kompleksy i
          szerzej psychologia to coś więcej niż poradniki w Geancie na wagę.
          I gdzie ja napisałem że ludzie ze wsi są w czymś gorsi? To że nie są nie
          zmienia postaci rzeczy, że nie są grupą która kreuje wzorce i stanowi punkt
          odniesienia(^) dla innych warstw, a wręcz przeciwnie. Wiesz dobrze o tym i nie
          ma potrzeby się nad tym rozwodzić, a jeśli chcesz obrażać się na rzeczywistośc
          to twoja sprawa. Możesz też oceniać odzywki i zachowanie młodzieży jak chcesz,
          ale takie jej postawy są faktem, a to właśnie (postępowanie ludzi a nie chęci
          pasjonatów) decyduje o istnieniu bądź nieistnieniu języka/dialektu




          > > Czy chcecie czy nie, wśród trójmiejskiej młodzieży określenie kogoś
          > > mianem Kaszuba jest uważane za obelżywe, a wtrącanie "jo" to tzw. wiocha
          >
          > zgoda, tylko ze zapomnialas dodac, ze mlodziezy w wiekszosci zdobywajacych
          > swoje wyksztalcenie w szkolach zawodowych, mlodziezy bezrefleksyjnie
          > podchodzacej do swej przeszlosci. To jest ich forma obrony, uznania ze jest
          sie
          >
          > kims lepszym. A skoro nie ma innych argumentow (liczba okradzionych
          samochodow
          > i wyrwanych torebek po pierwszej setce przestaje imponowac) to znajduje sie
          > takie. W czym Ty mieszkaniec miasta jestes lepsza od czlowieka zyjacego w
          > najmniejszej wiosce (nawet jezeli bedzie to wies kaszubska)? Czy to, ze znasz
          > tylko jeden jezyk (polski) czyni Cie lepszym? przeciez wiesz doskonale, ze
          nie.
          >
          > Jednak dla owej mlodziezy, na ktora sie powolujesz tym argumentem nie
          > przekonasz. By rozmawiac na takim poziomie wrazliwosci trzeba czegos wiecej.
          > Wiec skarbie nie gardz czlowiekiem, ktorego nie rozumiesz (bo np. mowi po
          > kaszubsku), nie wyrazaj sie tez z lekcewazeniem o sprawach ktorych nie
          rozumies
          > z
          > (patrz pierwsze Twoje zdanie).


          Nie wmawiaj mi proszę że kimś gardzę
          • Gość: Leszek Re: Jak ocalić wieżę Babel - gdzie Kaszubi? IP: 153.19.102.* 26.08.02, 08:51
            >mniej emocji a więcej dystansu pozwoli
            > ci, być może, dostrzec, że argumentacja jakiej używam nie ma charakteru
            > wartościującego a opisujący, (choć może rzeczywiście nie dość wyraźnie to
            > zaznaczyłem), w przeciwieństwie do Twojego postu.

            może inaczej: generalna uwaga jeżeli o czymś chcesz pisać to chociaż sprawiaj
            wrażenie, że masz o danym temacie pojęcie. Może trochę emocje mnie poniosły,
            ale jestem już trochę znudzony prostowaniem i wyjaśnianiem różnym ignorantom
            (bez obrazy!) czym są Kaszubi, język kaszubski, itp.

            > Bąź więc uczciwy przynajmniej przed samym sobą i nie roztrzygaj definitywnie
            > tej kwestii, skoro do tej pory nie udało sie to naukowcom. Nie jest też
            prawdą, że opcja "język" przeważa.

            jestem ciekaw na jakiej podstawie wyciągasz taki wniosek skoro na samym
            początku określiłeś stan swojej wiedzy ??? tym się różnimy, że ja mam wiedzę na
            omawiany teamat a Twoja wiedza (z całym szacunkiem) jest co najwyżej potoczna
            lub z boisk (o czym świadczy dalszy ciąg Twego nie najdłuższego listu).

            > > > zanika ponieważ jest językiem, (jakkolwiek niewłaściwie by to brzmiał
            > o) ni
            > > zin
            > > społecznych: mieszkańców wsi i terenów słabo zurbanizowanych, w przeważają
            > cej
            > > części drobnych rolników i robotników.
            > >
            > Twoja ocena mojego poziomu intelektualnego to twoja sprawa i prawdę mówiąc
            > niwiele mnie obchodzi. Co do wykształcenia: większość mieszkańców wsi ma
            > wykształcenie podstawowe lub zawodowe a wielu nie ma go wcale. Trudno więc
            sie
            > dziwić że to nie oni są awangardą współczesnego społeczeństwa. Wykształcenie
            > nie jest w żadnym razie patentem na mądrość (znam wielu dobrze wykształconych
            > debili), ale w skali warstwy społecznej, jak wiesz, jest jednym z
            podstawowych
            > wyróżników.

            celowo zostawiłem fragment tego co napisałeś w pierwszym poście żeby nie było
            wątpliwości. Tego typu wymiany zdań mają do do siebie, że zachowują się
            wcześniejsze wypowiedzi i nie staraj się potem pisać, że czegoś nie napisałeś
            (skoro napisałeś). O ile zgadzam się z Twoją (dogłębną) analizą relacji między
            wykształceniem a mądrością (cokolwiek rozumiesz pod tym słowem) to zdaje się,
            że masz niewielkie pojęcie o ilości Kaszubów mieszkających np. w Gdańsku czy
            Gdyni. Co więcej ta część tego społeczeństwa jest dużo bardziej świadoma swego
            pochodzenia i wartości, które niesie za sobą niż mieszkańcy wsi. Bez kompleksów
            posługują się swoim językiem w miejscach publicznych, itp. Kaszubi są
            społeczeństwem jak każde inne, jest w nim taki sam odsetek ludzi
            przedsiębiorczych, wykształconych, mądrych, głupich jak w wielu
            innych. To, że o tym nie wiesz niczego nie zmienia. Wybacz, że się powtarzam
            ale Twoja wiedza na ten temat (nie jesteś w tym niestety odosobniony) pochodzi
            sprzed bloku na Zaspie czy Żabiance. Jest obiegowa (a taka jest dlatego, że
            nawet nauczyciele w trójmiejskich szkołach do niedawna nie mieli pojęcia co tam
            poza granicami Gdańska się dzieje i większość z nich nadal nie wie) i póki sam
            nie zaczniesz czytać, nie zaczniesz rozmawiać, nie zaczniesz jeździć na Kaszuby
            i ich odkrywać będziesz pisał takie bzdury.

            > Jestem z 3Miasta, skąd pochodzą moi Rodzice nie ma znaczenia a ja nie
            zamierzam zasopokajać Twojej ciekawości. Uwierz mi jednak na słowo, że
            > kompleksy i szerzej psychologia to coś więcej niż poradniki w Geancie na
            > wagę.

            po tym co napisałeś podejrzewam, że właśnie stąd czerpiesz swoją wiedzę pełnymi
            garściami i stąd ta przenikliwa analiza ...., a jednak zdaję się że trafiłem.
            Żebym nie był źle zrozumiany! nie mam nic przeciwko przybyszom z białostockiej,
            czy kieleckiej wsi. Jednak znam wiele historii jak przyjeżdżali na Kaszuby jako
            nauczyciele "uczyć cywilizacji ciemny lud" a stawali bezradni wobec kranu z
            wodą bo u nich to były wyłącznie studnie z żurawiem. Powojenna dewastacja np.
            Mazur (bywasz tam czasami, ruszasz się poza brzeg jeziora ???) jest tego
            efektem. Nie podejrzewam o to Twoich rodziców, ale warto byś o takim zjawisku
            wiedział.

            > Możesz też oceniać odzywki i zachowanie młodzieży jak chcesz,
            > ale takie jej postawy są faktem, a to właśnie (postępowanie ludzi a nie chęci
            > pasjonatów) decyduje o istnieniu bądź nieistnieniu języka/dialektu

            No i kolejny raz się mylisz, a wynika to oczywiście z niewiedzy. Dotychczasowa
            praktyka (ta poza granicami naszego kraju, gdyż nasza rodzima jest mizerna)
            dowodzi, że to właśnie pasjonaci, zdeterminowana mniejszość doprowadza do
            uratowania języka lub też nie kiedy takich ludzi brakuje. Z artykułu p.
            Pszczółkowskiej tego się nie dowiesz bo zostało to zaledwie zaznaczone ale
            przykład Fryzji i Walii jest tego potwierdzeniem. W tych społecznościach
            właśnie zdeterminowane grupki zapaleńców spowodowały, że mimo wielu problemów
            rośnie tam liczba osób mówiących w tych językach. Wybacz ale nikt nie będzie
            Cię pytał czy język Kaszubski ma być w szkołach (na Kaszubach), czy w mediach,
            Kościele, itp. Jeżeli sami Kaszubi będą tego chcieli to po prostu będzie i to
            ich działalnośc (literatura, media, samorząd, itp.) już doprowadziła, że
            kaszubski w coraz powszechniejszym przeświadczeniu jest językiem. Wbrew temu co
            napisałeś nie jest to problem językoznawców (poza naszym krajem). W pojęciu
            językoznawstwa ogólnego kaszubski jest językiem (ciekawe, że podczas kilku
            kongresów - także światowych, które były w Gdańsku w ostatnich latach - wiesz o
            tym??? obcokrajowcy nie mieli wątpliwości). Gdybyś znał historię to byś
            wiedział, jak jeszcze w pierwszej połowie XX w. Czesi traktowali j.słowacki,
            Polacy j.litewski, białoruski, czy ukraiński.

            > Nie wmawiaj mi proszę że kimś gardzę
            Niestety forma Twoje postu pozostawia wiele do życzenia pod tym względem i mam
            nadzieję, że nie było to Twoją intencją.
            Pozdrawiam
          • Gość: Kaper Re: Jak ocalić wieżę Babel - gdzie Kaszubi? IP: 212.160.158.* 26.08.02, 14:07
            > Jestem z 3Miasta, skąd pochodzą moi Rodzice

            Skoro Twoi rodzice pochodzą z Trójmiasta, to widzę następujące możliwości:

            1. Twoi rodzice przybyli do Trójmiasta przed wojną (Gdynia) lub po wojnie
            (przede wszystkim Gdańsk). Wśród ludności napływowej występowało traktowanie
            ludności rodzimej (Kaszubów, gdańskich Polaków) z wyższością i pewną pogardą.
            To nastawienie przetrwało do dzisiaj choćby w głoszonych przez Ciebie poglądach
            o społecznym statusie Kaszubów.

            2. Twoja rodzina pochodzi z Trójmiasta od dawna. Przyjęcie przez Ciebie
            prezentowanych opinii o Kaszubach jest efektem wyparcia się własnego
            pochodzenia - pewnie pod wpływem klimatu panującego za PRL i nieco wcześniej.

            3. Twoi rodzice byli gdańskimi Niemcami. Nie wydaje mi się to prawdopodobne,
            ale dla porządku trzeba o tym wspomnieć. W takim razie Twoje opinie mogłyby być
            również przejawem wypierania się pochodzenia, udowadniania że stało się
            prawdziwym Polakiem.

            Oczywiście mogłem nie trafić, ale stwierdzenie "moi rodzice pochodzą z
            Trójmiasta" niewiele mówi o Twoim pochodzeniu. Na tych terenach walec historii
            solidnie pracował.

            Kaper

            PS. Przypomniała mi się jeszcze jedna możliwość - ciekawe ile w Trójmieście
            pojawiło się krwi azjatyckiej - a to dzięki żołnierzom bohaterskiej Armii
            Czerwonej. Wg danych Czerwonego Krzyża, po "wyzwoleniu" Gdańska 50 procent
            kobiet było zgwałconych.
      • Gość: mark Re: Jak ocalić wieżę Babel - gdzie Kaszubi? IP: *.ipt.aol.com 24.08.02, 11:27
        werw napisal:

        >Nie bardzo rozumiem, Panowie, nad czym biadolicie.

        Zwracanie uwagi, na ewidentne braki w omowieniu jezykow
        europejskich, nie jest napewno biadoleniem.

        >Dialekt czy też jezyk kaszubski (językoznawcy nie są tu
        zgodni) zanika ponieważ jest
        >językiem,
        >(jakkolwiek niewłaściwie by to brzmiało) nizin
        społecznych: mieszkańców wsi i
        >terenów słabo zurbanizowanych, w przeważającej części
        drobnych rolników i
        >robotników.

        Nie tylko, a ludzie o ktorych piszesz mowia na
        ?wiochach" do siebie w jezyku kaszubskim,
        bo sa wsrod swoich, a ci nie beda dowodzili ?wyzszosci"
        polskiego nad kaszubskim, co
        niestety ma i mialo miejsce w ?zurbanizowanej" czesci Kaszub.

        >Czy chcecie czy nie, wśród trójmiejskiej młodzieży
        określenie kogoś
        >mianem Kaszuba jest uważane za obelżywe, a wtrącanie
        "jo" to tzw. Wiocha

        Zastanow sie dlaczego tak jest.
        Dlaczego, pojecie Kaszuba zostalo zdegradowane do
        ?niedouczonego wiesniaka" ?
        Dlatego, ze tacy jestesmy?
        Ja sie za takiego nie uwazam i nie jestem w tym osamotniny.
        Zauwaz, ze czesc ludnosci, ktora osiedlila sie w
        Kaszubach po roku 1920, nie miala i nie ma
        zielonego pojecia o tym, kim jestesmy.
        Przyjeli ogolniki, ktore wspominasz, nie zastanawiajac
        sie nad ich sensem.
        Z tego - poczucie wyzszosci nad Kaszubami ? tak widoczne
        w Trojmiescie.
        I to ma byc argument?
        Tak, masz racje piszac: ?czy chcemcie, czy nie, wsrod
        trojmiejskiej mlodziezy okreslenie
        kogos mianem Kaszuba jest uwazane za obelzywe..."
        I co z tego.
        Sporo Niemcow mowi o nas-obywatelach III RP- , ze
        jestesmy zlodziejami .
        Mamy w to wszyscy uwierzyc?

        Podrawiam

        mark
    • Gość: wikul Re: Jak ocalić wieżę Babel - gdzie Kaszubi? IP: *.acn.waw.pl 06.09.02, 19:03
      Gość portalu: Kaper napisał(a):

      > Jestem oburzony pominięciem Kaszubów w artykule Dominiki Pszczółkowskiej „
      > ;Jak
      > ocalić wieżę Babel?”. Jeśli mówimy o 150 językach używanych w Europie, to
      > nie
      > zauważenie największej w Polsce mniejszości językowej (tak mi się wydaje:
      > liczbę Kaszubów szacuje się na kilkaset tysięcy, Ukraińców, Niemców i
      > pozostałych mniejszości jest chyba mniej) jest w moim odczuciu przejawem albo
      > ignorancji, albo tępego bronienia „spójności narodu polskiego”. Wąt
      > ku
      > narodowego rozwijać nie będę – jeśli ktoś uważa, że warunkiem istnienia
      > Polski i Polaków jest likwidacja wszelkiej różnorodności naszego
      > społeczeństwa, to polemikę z tym nurtem myślenia uważam za bezprzedmiotową.
      > Jeśli natomiast nie zauważenie języka kaszubskiego wśród języków europejskich
      > było niezamierzone, to źle to świadczy o kompetencji autorki artykułu. Być
      > może dokument, na który powołuje się zamieszczona przy tekście mapa – Une
      > sco
      > Red Book of Endangered Languages – nie wymienia języka kaszubskiego, nie
      > zwalnia to jednak autorki od zdobycia rozeznania większego niż tylko
      > przepisanie tekstu firmowanego przez międzynarodowy autorytet. Jeśli świat
      > czegoś o nas nie wie, to tym bardziej powinniśmy prezentować to, co mamy
      > wartościowe i ciekawe. Jest to szczególnie ważne w kontekście naszego
      > wchodzenia do Unii Europejskiej i związanych z tym zarzutów o utratę
      > tożsamości. Niestety ten artykuł do tej utraty tożsamości przyczynia się –
      > ;
      > poprzez przemilczenie bardzo charakterystycznego elementu kultury Polski.
      > Groteskowo w tej sytuacji wygląda opisywanie polskich Karaimów, których żyje
      > w Polsce 200 i większość swojego języka nie zna (tak jest powiedziane w
      > artykule).
      >
      > Wypełniając w kilku zdaniach brak artykułu: języka kaszubskiego używa znaczna
      > liczba Kaszubów, których żyje na Pomorzu Gdańskim, wg różnych szacunków, od
      > 100 do 500 tysięcy. Kaszubi stanowią pozostałość dawnych Pomorzan, a ich
      > język należy wraz z językiem polskim i wymarłym połabskim, do tzw. grupy
      > lechickiej języków zachodniosłowiańskich. Język kaszubski charakteryzuje się
      > znaczną innowacyjnością, a równocześnie zawiera wiele cech archaicznych czy
      > reliktowych, które stanowią cenny wkład do badań slawistycznych, w
      > szczególności nad językiem polskim. Więcej informacji o języku i kulturze
      > Kaszub można znaleźć np. w Zasobach Kaszubsko-Pomorskich www.zk-p.pl czy
      > stronie www.kaszubia.com.
      >
      > Pozdrawiam
      > Kaper


      Mniejszość kaszubska a gdzie wiekszość ?
      • Gość: mark Re: Jak ocalić wieżę Babel - gdzie Kaszubi? IP: *.ipt.aol.com 06.09.02, 19:43
        Gość portalu: wikul napisał(a):


        > Mniejszość kaszubska a gdzie wiekszość ?

        :-)

        mniejszość:

        "grupa ludności danego państwa różniąca się od większości
        jego obywateli przynależnościa narodową, rasową,
        wyznaniową, mówiąca innym językiem itp"


        Napewno zastanawiałeś sie długo nad tym co masz napisać.
        Głowa cię od tego boli co?
        Daj sobie spokuj, tematy które cię przerastają pozostaw
        innym.
        Wzruszyłeś mnie - naprawdę.

        Miłych snów.

        mark


        • Gość: +++IGNOR Kocham Hasiupów, ale oni mówią dialektem polskim.. IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 08.09.02, 13:54
          • Gość: CCCP Re: Kocham Hasiupów, ale oni mówią dialektem pols IP: *.acn.waw.pl 08.09.02, 18:10
            Możesz wyjasnić, co miałeś na myśli? Jeśli pisząc to myślałeś?

            • Gość: Kaper Re: Kocham Hasiupów, ale oni mówią dialektem pols IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.02, 22:04

              > Możesz wyjasnić, co miałeś na myśli? Jeśli pisząc to myślałeś?
              >

              Daj spokój, nie podejmuj głupawych dyskusyjek.

              Jeśli on tylko po małpiemu powtarza głupią gadkę to i tak go nie przekonasz (bo
              on nie pisze po to żeby poszerzyć swoją wiedzę). Jeśli zaś on jednak chce się
              czegoś dowiedzieć, to pozostaw jemu sformułowanie inteligentnego postu, nie
              wyręczaj go.

              K.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka