Dodaj do ulubionych

Jakim kolarzem jest George Bush

21.08.05, 15:41
George W. Bush zajął zaszczytne drugie miejsce. Wyścig dookoła rancza.
Obserwuj wątek
    • forresty Jakim kolarzem jest George Bush 21.08.05, 15:42
      wszystko ładnie, tylko nijak nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem że
      Armstrong to najlepszy kolarz w historii. nie przesadzajmy bo nawet sławy
      tego sportu twierdzą że Armstrong jest wielki, ale nie największy w historii.
      • der.die.das Kwachowi też by się zdało między nogi rower włożyć 22.08.05, 09:46
        Bo znowu mu krawcy w marynarki kliny powszywali! A jape ma taką jakby łeb do ula
        wsadził. :)
        Nic by się mu nie stało jakby popedałował trochę np. z Michnikiem.
        • tekameka Kwach raz jeździł i goleń potem długo bolała 23.08.05, 07:33
      • zyta17 Re: Jakim kolarzem jest George Bush 22.08.05, 19:11
        no i znow wyglada jak "Village Idiot" ah ten bush, powinien siedziec w buszu
        • mis22 Gdyby jeszcze Bush byl dobrym prezydentem! 22.08.05, 22:06
          Osiagniecia Busha jr w jezdzie na rowerze mi autentycznie imponuja. Rowniez
          biega on bardzo dobrze. Gdyby jeszcze byl tak dobrym prezydentem jak
          sportowcem! A jest chyba najgorszym prezydentem od 70 lat. Wygrane dwukrotnie
          wybory sa zsluga ludzi, ktorym jest on potrzebne, takich jak Carl Rove i inni,
          ktorym powieksza on majatki. A przecietny podatnik amerykanski bedzie splacal
          przez dziesiatki lat dlugi zaciagniete przez Busha. Ludziom zabitym w Iraku
          nikt zycia juz nie przywroci.
    • cynik78 A u nas kwas kulturalnie hoduje sadelko :D 21.08.05, 15:46
      A ze sie czasem zachwieje i flaga poowija... To tylko wiatr :D
    • eva15 Re: Jakim kolarzem jest George Bush 21.08.05, 15:48
      "Czy Bush nie umie jeździć, czy też jeździ jak pijany?"

      A może bez "jak" i stąd te upadki?
      • semper_fi Re: Jakim kolarzem jest George Bush 21.08.05, 16:10
        Goebbels znow szczytuje w swoich fantazjach...
        bylaby chora, gdyby nie dopisala czegos pod wiadomoscia dotyczaca USA...
        to taki fetysz...
        mam nadzieje, ze nie zastapil prawdziwego pozycia :-))
        • eva15 pozdrowienia od Cz. Miłosza 21.08.05, 16:28
          "W ogóle Polaczki w Ameryce to widowisko raczej przykre. Pośród studentów ci,
          co są polskiego pochodzenia, są na najniższym poziomie. Nie umiem rozwiązać tej
          socjologicznej zagadki, tej jakiejś przepaści umysłowej między Polakami z
          Polski i stąd."

          Z listów Miłosza do Giedroycia
          cytat za:
          "Czuję się jak krowa, która wstąpiła do baletu"

          Rzeczpospolita, dodatek Plus_minus, Nr. 189, sobota 13.08.2005
          www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_050813/plus_minus_a_3.html


          • karbat Re: pozdrowienia od Cz. Miłosza 21.08.05, 16:39
            eva15 napisała:

            > "W ogóle Polaczki w Ameryce to widowisko raczej przykre. Pośród studentów ci,
            > co są polskiego pochodzenia, są na najniższym poziomie. >


            przykro mi ,ze nie udalo ci sie skonczyc studiow w ameryce :-(
            • semper_fi Re: pozdrowienia od Cz. Miłosza 21.08.05, 17:07
              Goebbelsem nie ma sie co przejmowac...
              probuje kasac podpierajac sie wypowiedzia Milosza sprzed 40 lat...
              ktora notabene nijak sie ma do obecnej sytuacji Polakow w USA... ale to temat na
              oddzielna dyskusje...
              Goebbels o studiach to moze pomazyc, a o studiach w USA, to juz w ogole...
              aby dostac Kenkarte poszla w jasyr do niemieckiego Turka... a wiadomym jest jak
              oni traktuja kobiety...
              wiec i frustracja u niej jest jak najbardziej usprawiedliwiona :-))
          • skipper_ Re: pozdrowienia od Cz. Miłosza 21.08.05, 17:31
            eva15 napisała:

            > "W ogóle Polaczki w Ameryce to widowisko raczej przykre. Pośród studentów ci,
            > co są polskiego pochodzenia, są na najniższym poziomie. Nie umiem rozwiązać tej
            >
            > socjologicznej zagadki, tej jakiejś przepaści umysłowej między Polakami z
            > Polski i stąd."
            >
            > Z listów Miłosza do Giedroycia

            znow l-eva z uporem godnym lachudry cytuje fragment tego
            listu...

            tylko czemu l-eva nie poda przy tym daty tego listu...

            1960 rok...
            • eva15 Re: pozdrowienia od Cz. Miłosza 21.08.05, 23:49
              skipper_ napisał:
              > znow l-eva z uporem godnym lachudry cytuje fragment tego
              > listu...
              > tylko czemu l-eva nie poda przy tym daty tego listu...

              Spojrzałeś na metrykę i się pocieszasz?? Sądzisz, że równo od 1960 głupi
              wymarli???

              Czytałeś listy Miłosza z USA z lat 80.?????
              • skipper_ Re: pozdrowienia od Cz. Miłosza 22.08.05, 14:56
                eva15 napisała:


                > Spojrzałeś na metrykę i się pocieszasz?? Sądzisz, że równo od 1960 głupi
                > wymarli???

                patrzac na twoje "wypociny" widze, ze niestety durnie
                ciagle zyja...

                > Czytałeś listy Miłosza z USA z lat 80.?????

                owszem, a ty?

          • oswiecony2005 Re: pozdrowienia od Cz. Miłosza 22.08.05, 02:46
            eva15: Fuck off from Poles you jerk and bitch !!!
          • colombina Re: pozdrowienia od Cz. Miłosza 22.08.05, 20:38
            Opinions are like ass-holes, everybody has one.
      • panatha Re: Jakim kolarzem jest George Bush 21.08.05, 18:17
        eva15 napisała:

        > "Czy Bush nie umie jeździć, czy też jeździ jak pijany?"
        >
        > A może bez "jak" i stąd te upadki?

        nie martw sie alkoholizmu Jelcyna nikt nie przebije
    • maruda.r Re: Jakim kolarzem jest George Bush 21.08.05, 16:35

      - Jazda Busha na rowerze przypomina jego politykę zagraniczną - mówi "Gazecie"
      Ken Herman, waszyngtoński korespondent teksaskiego dziennika "Austin American
      Statesman". - Gdy prezydent podejmie decyzję i wyznaczy już kierunek, to potem
      agresywnie prze do przodu, nie zważając na nic. Nie ma czasu na wątpliwości, nie
      czeka na maruderów, cokolwiek by się działo realizuje cel.

      ***********************************

      Nawet wtedy, gdy natrafi na ściane. Wtedy inni spokojnie ja objeżdżają, a Bush
      wali o nią łbem. Stąd prawdopodobnie podano jedynie wyniki testów sprawności
      fizycznej Busha, który okazuje sie najbardziej wysportowanym i najgłupszym
      prezydentem w historii USA.

      Z przywiązania do rowerów Bush jest podobny do Fidela Castro.



      • yann17 Re: Jakim kolarzem jest George Bush 21.08.05, 16:42
        maruda.r napisał:

        >
        > - Jazda Busha na rowerze przypomina jego politykę zagraniczną - mówi "Gazecie"
        > Ken Herman, waszyngtoński korespondent teksaskiego dziennika "Austin American
        > Statesman". - Gdy prezydent podejmie decyzję i wyznaczy już kierunek, to potem
        > agresywnie prze do przodu, nie zważając na nic. Nie ma czasu na wątpliwości,
        ni
        > e
        > czeka na maruderów, cokolwiek by się działo realizuje cel.
        >
        > ***********************************
        >
        > Nawet wtedy, gdy natrafi na ściane. Wtedy inni spokojnie ja objeżdżają, a Bush
        > wali o nią łbem. Stąd prawdopodobnie podano jedynie wyniki testów sprawności
        > fizycznej Busha, który okazuje sie najbardziej wysportowanym i najgłupszym
        > prezydentem w historii USA.
        >
        > Z przywiązania do rowerów Bush jest podobny do Fidela Castro.
        >
        >
        ------------------------------------------------
        Koniecznie powinien posłuchać sobie piosenki Lecha janerki ROWER, a najlepiej
        obejrzeć cały teledysk
      • task2 Re: Jakim kolarzem jest George Bush 21.08.05, 16:47
        > Z przywiązania do rowerów Bush jest podobny do Fidela Castro.

        Co, jeden i drugi jest zakochany w pedałach?
    • dusha Re: Jakim kolarzem jest George Bush 21.08.05, 17:08
      Skoro cały czas się zachwycają, że Człowiek Krzak jest takim świetnym rowerzystą
      to czemu po łąkach i parkach osiąga tylko średnio prędkość 12,5km/h?!
      • skipper_ Re: Jakim kolarzem jest George Bush 21.08.05, 17:35
        dusha napisał:

        > Skoro cały czas się zachwycają, że Człowiek Krzak jest takim świetnym rowerzyst
        > ą
        > to czemu po łąkach i parkach osiąga tylko średnio prędkość 12,5km/h?!

        bo oczywiscie ani razu nie zatrzymali sie....
      • bezportek Jakim kolarzem jest George Bush 21.08.05, 17:39
        Kanapowe lewusy, nalane sadlem jak kwach i olin do kupy, nie maja za chiny
        pojecia, jak sie jezdzi na rowerze, ani po co. Ja tam nie lubie ciezkiego
        terenu i orania w murawie - wole asfaltowe drogi i troche serpentyn w gorach.
        Ale doceniam klase facetow (i coraz liczniejszych dam) zdolnych zasuwac po
        piargu, piachu i niekoszonej trawie. Jak sie ktoremu z antyglobusow i
        niezdarnych bezroboli wydaje, ze to spacerek, radze sprobowac. Wiecej taki z
        siebie nie zrobi idioty. A moze i zrobi, proletariat zawsze wariat.
        • meerkat1 Co jest istotne.:-)))))))))))))))))))))))))))))))) 21.08.05, 17:46
          Istotne jest to, ze licznych niezdarnych upadkow Kerry'ego ze snowboardu i
          deski surfingowej ( za ktore winil zreszta agenow ochrony) nikt juz od dawna
          nie relacjonuje i nie pokazuje.

          Bo stal sie nikim dzieki....nieudolnemu cykliscie , co po pijaku... :-)))))))))
          • eva15 Co jest istotne - no właśnie! 21.08.05, 23:53
            meerkat1 napisał:

            > Bo stal sie nikim dzieki....nieudolnemu cykliscie , co po pijaku

            Nie, kotku. Sęk w tym, że NIKT stał się KIMś. I w tym problem.


            • skipper_ Re: Co jest istotne - no właśnie! 22.08.05, 14:58
              eva15 napisała:


              > Nie, kotku. Sęk w tym, że NIKT stał się KIMś. I w tym problem.

              och l-eva... bez przesady... ciagle jestes NIKIM...

              niezaleznie od tego jak glosno i dlugo bedziesz
              ujadac...
        • maruda.r Re: Jakim kolarzem jest George Bush 21.08.05, 23:33
          bezportek napisał:

          > Kanapowe lewusy, nalane sadlem jak kwach i olin do kupy, nie maja za chiny
          > pojecia, jak sie jezdzi na rowerze, ani po co. Ja tam nie lubie ciezkiego
          > terenu i orania w murawie - wole asfaltowe drogi i troche serpentyn w gorach.
          > Ale doceniam klase facetow (i coraz liczniejszych dam) zdolnych zasuwac po
          > piargu, piachu i niekoszonej trawie. Jak sie ktoremu z antyglobusow i
          > niezdarnych bezroboli wydaje, ze to spacerek, radze sprobowac. Wiecej taki z
          > siebie nie zrobi idioty. A moze i zrobi, proletariat zawsze wariat.

          *********************************

          To może Lance Armstrong powinien zostać prezydentem USA.
          Albo Mike Tyson - duży, silny i głupi. Idealny następca Busha.



          • eva15 Dzisiejsi zwyciezcy 22.08.05, 00:13
            maruda.r napisał:

            > To może Lance Armstrong powinien zostać prezydentem USA.
            > Albo Mike Tyson - duży, silny i głupi. Idealny następca Busha.

            To bardzo być może. Na Zachodzie pojawia się ostatnio dyskusja/podejrzenie, że
            Armstrog, świetujący prawie ponadludzie zwycięstwa, wymyślił wraz z
            marketingowcami swego raka (niczym Bush BMR).To umożliwiło (by) mu leczenie tej
            napastliwej choroby wszelkimi możliwymi sposobami, przy podziwie całego
            cywilizowanego świata. Nikt nie ośmielił(by) się zapytać ciężko zaatakowanego
            choroba (niczym Busha zaatakowanego 9/11),czy jego metody leczenia są zgodne z
            normami przyjętymi w sporcie. Złe wyniki laboratoryjne mogły wszak wynikać z
            walki ze śmiercią. Skąd brać materiał porównawczy?? W końcu ilu śmiertelnie
            chorych na raka bierze bohatersko udział w olimpiadach?

            Nie mam zdania. Pewne jest tylko jedno - w świecie obliczonym coraz brutalniej
            na kasę,nic nie jest niemożliwe.

            • bazyliszek4 Re: Dzisiejsi zwyciezcy 22.08.05, 01:00
              boże święty... weź ty lepiej nie zabieraj głosu o sprawach których nie masz
              bladego pojęcia, tzn. o Armstrongu i sporcie w ogóle...
              • maruda.r Re: Dzisiejsi zwyciezcy 22.08.05, 01:21
                bazyliszek4 napisał:

                > boże święty... weź ty lepiej nie zabieraj głosu o sprawach których nie masz
                > bladego pojęcia, tzn. o Armstrongu i sporcie w ogóle...

                ***************************************

                Eva przeprowadziła paralelę o podtekście politycznym, a Ty się wcinasz ze
                znajomością sportu i kolarstwa. Nie w tym rzecz.

                • bazyliszek4 Re: Dzisiejsi zwyciezcy 22.08.05, 01:29
                  otóż w tym rzecz, bo przez to "paralela" jest do d...
                  jeśli eva pisze "Na Zachodzie pojawia się ostatnio dyskusja/podejrzenie, że
                  Armstrog, świetujący prawie ponadludzie zwycięstwa, wymyślił wraz z
                  marketingowcami swego raka", to równie dobrze mogłaby wymyśleć paralelę o Bushu
                  z wykorzystaniem "Protokołów mędrców Syjonu"...
                  • eva15 Re: Dzisiejsi zwyciezcy 22.08.05, 01:36
                    Jeśli szanujesz świete krowy przenieś się do Indii. Tam nikt twoich uczuć nie
                    urazi.
                    • bazyliszek4 Re: Dzisiejsi zwyciezcy 22.08.05, 01:52
                      chyba nie zrozumiałaś prostego tekstu, więc powtórzę: trzeba być totalnym
                      kretynem/kretynką by powtarzać takie teorie. nie wiem skąd czerpiesz informacje
                      o "teoriach krążacych na Zachodzie" i co dla ciebie oznacza "Zachód", ale to
                      nawet nie jest na poziomie "Faktu". interesuję się sportem i kolarstwem od lat
                      i różne fantastyczne domysły na temat Armstronga (i nie tylko jego) słyszałem,
                      ale tak piramidalnej bzdury jeszcze nigdy...
                  • eva15 Re: Dzisiejsi zwyciezcy 22.08.05, 01:54
                    bazyliszek4 napisał:

                    > jeśli eva pisze "Na Zachodzie pojawia się ostatnio dyskusja/podejrzenie, że
                    > Armstrog, świetujący prawie ponadludzie zwycięstwa, wymyślił wraz z
                    > marketingowcami swego raka", to równie dobrze mogłaby wymyśleć paralelę o
                    >Bushu z wykorzystaniem "Protokołów mędrców Syjonu"...

                    Powiem dla ułatwienia bardzo jasno, niczym (nieświętej) krowie na granicy:

                    Rzecz w tym, że skutkiem najnowszych terapi przeciwrakowych i tego ogromnego
                    hałasu medialnego trudno dociec u Armstronga co jest/może być dopingiem a co
                    nie. Leczono go najnowszymi ponoć tak bardzo lekami, że brak jest badań
                    klinicznych, krzyczano tak głośno o jego heroiźmie, że każdy, kto to podważy,
                    jest bardziej winien niż podpalacz mitów greckich z bajkami braci Grimm do
                    kupy..

                    Powtarzam te "plotki" za prasą zachodnią oraz kilku znanymi mi osobiście
                    lekarzami i działaczami sportowymi.

                    Oczywiście możesz ty mieć rację. To kwestia optyki - jeśli ma się manię
                    prześladowczą, wróg czai się wszędzie i z każdego rogu patrzy krzywo antysemita
                    z nosem jak haczyk (dla niepoznaki).

                    • bazyliszek4 Re: Dzisiejsi zwyciezcy 22.08.05, 02:29
                      napisze w paru punktach, to może pojmiesz:
                      1. Armstrong miał raka ładnych parę lat temu. jeździł wtedy we francuskiej
                      grupie Cofidis. to lekarze tej ekipy stwierdzili pierwsze niepokojące objawy.
                      wysłano go wówczas na badania, na podstawie których dyrektorzy ekipy rozwiązali
                      z nim kontrakt. co zresztą do dziś uchodzi za jedną najgłupszych decyzji w
                      historii zawodowego kolarstwa...
                      2. doping w sporcie stwierdza się na podstawie obecności w organizmie sportowca
                      pewnego poziomu określonych niedozwolonych środków. wszystkie środki, które nie
                      znajdują się na oficjalnie liście danej federacji, w przypadku kolarstwa UCI,
                      nie sa dopingiem. wszystkie pozostałe środki SĄ DOZWOLONE i każdy sportowiec
                      przyjmuje ogrom dziwnych substancji, które w życiu normalnego człowieka są
                      nieprzydatne...
                      3. istnieje mnóstwo przykładów sportowców, którzy opsiągali sukcesy po ciężkiej
                      chorobie, będąc na granicy śmierci. Greg Lemond miał trzyletnią przerwę w
                      startach i zwycięstwach w TdF po tym jak został postrzelony na polowaniu i o
                      mało nie zginął. zresztą po co sięgać tak daleko: Paweł Januszewski pobił
                      rekord Polski i został mistrzem Europy niedługo po powrocie do treningu po
                      pobycie w śpiączce - efekt wypadku samochodowego.
                      jest również parę przypadków powrotu do sportu na najwyższym poziomie po
                      chorobie nowotworowej - ostatni przykład to Jose Molina...

                      na temat samej kariery Armstronga i jego przewag nad Ullrichem i spółką
                      dyskutowac już nie będę. wystraczy prześledzić skład grupy Armstronga na
                      przestrzeni lat, porównać jej charakterystykę z Telekomem, zastanowić się nad
                      kalendarzem każdego sezonu Armstronga by zobaczyć w jaki sposób budował
                      każdorazowo swoją przewagę. tylko po co dyskutowac ze ślepym o kolorach?!
                      porażające jak osoby nie mające o czymś pojęcia popisują się swoją elokwencją
                      na różne tematy...
                    • eva15 Re: Dzisiejsi zwyciezcy 22.08.05, 13:02
                      bazyliszek4 napisał:

                      >wszystkie środki, które nie znajdują się na oficjalnie liście danej federacji,
                      >w przypadku kolarstwa UCI, nie sa dopingiem.

                      No właśnie, w tym sęk. Jeśli z powodu raka leczono Armstronga najnowszymi
                      metodami i lekami, które jeszcze nie są w powszechnym obiegu, to środki te
                      jeśli by miały dziłanie "uboczne" w postaci dopingu NIE są oczywiście na
                      liście. Tym właśnie torem przebiegała dyskusja.

                      Wierzę ci, że Armstrog ma przewagę nad Urlichem, kolarstwo mało mnie
                      interesuje, nie znam się na tym. Kwestia nadludzkiej kondycji Armstronga była
                      jednak tak obszernie dyskutowana, że trudno byłoby jej nie zauważyć. Sama nie
                      mam na ten temat zdania.
                      • skipper_ Re: Dzisiejsi zwyciezcy 22.08.05, 15:23
                        eva15 napisała:

                        > No właśnie, w tym sęk. Jeśli z powodu raka leczono Armstronga najnowszymi
                        > metodami i lekami, które jeszcze nie są w powszechnym obiegu, to środki te

                        skad te informacje??? z palca? czy moze l-evie "tak sie wydaje"...

                        > jeśli by miały dziłanie "uboczne" w postaci dopingu NIE są oczywiście na
                        > liście. Tym właśnie torem przebiegała dyskusja.

                        > Wierzę ci, że Armstrog ma przewagę nad Urlichem, kolarstwo mało mnie
                        > interesuje, nie znam się na tym. Kwestia nadludzkiej kondycji Armstronga była
                        > jednak tak obszernie dyskutowana, że trudno byłoby jej nie zauważyć. Sama nie
                        > mam na ten temat zdania.

                        l-eva sama przyznaje sie, iz nie zna sie na kolarstwie,
                        co jednak nie przeszkadza jej rzucac oszczerstwa, iz z Armstrong'iem
                        i jego wynikami badan antydopingowych jest "cos nie tak"...

                        "Nikt nie ośmielił(by) się zapytać ciężko zaatakowanego
                        choroba (niczym Busha zaatakowanego 9/11),czy jego metody leczenia są zgodne z
                        normami przyjętymi w sporcie. Złe wyniki laboratoryjne mogły wszak wynikać z
                        walki ze śmiercią."

                        coz... nie po raz pierwszy l-eva klapie o czyms o czym pojecia nie ma...
                        najczesciej zdarza sie jej o ekonomii...

                      • lupus71 skoro się na czyms nie znasz 22.08.05, 17:15
                        nie wygłaszaj opinii o których nie masz pojęcia. Na razie nie widać byś na
                        czymkolwiek się znała. Więc lepiej się zamknij bo zaśmiecasz forum lamerskimi
                        postami
                    • jan_r_k eva15 podczas wizyty w USA 22.08.05, 18:11
                      Zdjęcie 4 od góry...
                      Jan K.
                      • jan_r_k the missing link 23.08.05, 02:10
                        eva15 na gościnnych wystepach w USA - zdjęcie 4 od góry:

                        www.zombietime.com/hall_of_shame/
                        Jan K.
            • skipper_ Re: Dzisiejsi zwyciezcy 22.08.05, 15:08
              dyzurny opluwacz l-eva w akcji... tym razem na celowniku
              Bogu ducha winny kolaz... no moze nie taki "niewinny",
              wszak nie opluwa Bush'a...



              eva15 napisała:


              > To bardzo być może. Na Zachodzie pojawia się ostatnio dyskusja/podejrzenie, że
              > Armstrog, świetujący prawie ponadludzie zwycięstwa, wymyślił wraz z
              > marketingowcami swego raka (niczym Bush BMR).To umożliwiło (by) mu leczenie tej
              >

              nie "na Zachodzie", tylko we francji, gdzie rodzimi pedalujacy
              koksiarze nie sa w stanie dorownac Armstrong'owi...
              wiec "kulturalna" francuska medota, zamiast zastanawiac sie
              nad przyczynami porazek wlasnych kolazy, marketingowcy rzucili sie
              do szkalowania przeciwnika... zupelnie jak l-eva...

              > napastliwej choroby wszelkimi możliwymi sposobami, przy podziwie całego
              > cywilizowanego świata. Nikt nie ośmielił(by) się zapytać ciężko zaatakowanego
              > choroba (niczym Busha zaatakowanego 9/11),czy jego metody leczenia są zgodne z
              > normami przyjętymi w sporcie. Złe wyniki laboratoryjne mogły wszak wynikać z
              > walki ze śmiercią. Skąd brać materiał porównawczy?? W końcu ilu śmiertelnie
              > chorych na raka bierze bohatersko udział w olimpiadach?

              i znow stek klamst, nic dziwnego, wszak to l-eva pisze...

              jesli ktos bylby zainteresowany, to Armstrong zawsze byl
              poddawany TAKIM SAMYM KONTROLOM jak inni kolarze...


              > Nie mam zdania. Pewne jest tylko jedno - w świecie obliczonym coraz brutalniej
              > na kasę,nic nie jest niemożliwe.

              coz... takie zycie, ze nieudacznikom, ktorzy maja dwie lewe rece
              i malpi rozum latwo nie jest... najwyzszy czas by l-eva sie
              z tym pogodzila...
            • lupus71 ty jesteś tak durna 22.08.05, 17:13
              ze nawet na kasę nie "jesteś obliczona".
    • heraldek George Bush to cudowne dziecko dwóch pedalów.... 21.08.05, 17:36
      ...jakby powiedzial Bogdan Tomaszewski....
    • kn82 Re: Jakim kolarzem jest George Bush 21.08.05, 18:14
      widac po tym ze nawet tak ograniczony czlowiek jak bush dal sobie rade z
      rowerem i nie wkrecilo go w lancuch
      • panatha Re: Jakim kolarzem jest George Bush 21.08.05, 18:20
        inteligent od siedmiu bolesci sie odezwał
    • turszmit Re: Jakim kolarzem jest George Bush 21.08.05, 20:21
      Baardzo lubię czytać te wypowiedzi, jaki to Bush jest głupi. W końcu zostawanie
      prezydentem supermocarstwa to typowe zajęcie kretynów, podobnie jak umiejętność
      nawiązywania kontaktu z milionami wyborców itd.
      No, chyba że uważacie, że jedynym wyznacznikiem mądrości są testy na
      inteligencję, ale to chyba dotyczy tych, którym nawet tej zabrakło, by
      przeczytać "Inteligencję emocjonalną".
      • maruda.r Re: Jakim kolarzem jest George Bush 22.08.05, 01:30
        turszmit napisał:

        > Baardzo lubię czytać te wypowiedzi, jaki to Bush jest głupi. W końcu zostawanie
        >
        > prezydentem supermocarstwa to typowe zajęcie kretynów, podobnie jak umiejętność
        >
        > nawiązywania kontaktu z milionami wyborców itd.
        > No, chyba że uważacie, że jedynym wyznacznikiem mądrości są testy na
        > inteligencję, ale to chyba dotyczy tych, którym nawet tej zabrakło, by
        > przeczytać "Inteligencję emocjonalną".

        ********************************

        Podchodzisz do tego zbyt emocjonalnie, twierdząc, że inteligencja Busha musi być
        proporcjonalna do stołka, na który ktos go wepchnął.

    • aaki a dlaczego busha nie wolno wyprzedzać ? 21.08.05, 20:39
      Podczas takich przejażdżek jest tylko jedna zasada - prezydenta nie można wyprzedzać.
      -------------------------------------------------------------------------
      buahhhahahaha
      • p.e.d.r.o Re: a dlaczego busha nie wolno wyprzedzać ? 22.08.05, 22:20
        aaki napisała:

        > Podczas takich przejażdżek jest tylko jedna zasada - prezydenta nie można
        wyprz
        > edzać.
        > -------------------------------------------------------------------------
        > buahhhahahaha
        zupelnie, jak zakaz wygrania w hokeja z Lukaszenka :)
    • frantica Kto da wiecej? Wiek 35 lat - facet - 110kg 21.08.05, 20:41
      No to cos z dzis - Srednio mi dzis szlo bo zmeczone miesnie
      tetno srednie - 138
      tetno spoczynkowe 46
      tetno maksymalne 169 (zazwyczaj jest od 176 do 186 - zdarzylo sie i 202)
      spalonych kcal dzis 2938 (moim zdaniem wiecej ale tak pokazuje pulsometr)
      dystans 52km
      miejsce 70% las (ok polowy drogi w piachu), kilka podjazdow, temperatura ok 27
      stopni
      czas laczny (uwzglednione wszytkie zatrzymania + czas martwy na przygotowania i
      po przyjezdzie) 3H:11M - szacuje ze aktywny przejazd zajal ok 2H:15M - 2H30M
      • jackk3 Re: Kto da wiecej? Wiek 35 lat - facet - 110kg 22.08.05, 16:46
        Spaliles 1305 kcalc/godz przy tak niskim tetnie przecietnym. To jest niemozliwe.
        Pzdr
    • alx Re: Jakim kolarzem jest George Bush 21.08.05, 21:30
      Napisaliby na jakim sprzęcie jeździ. A z tym zakazem wyprzedzania, to pewnie z przyczyn bezpieczeństwa.
    • panie_p0sle Re: Jakim kolarzem jest George Bush 21.08.05, 22:28
      O tak, jak Pan Bush wyznaczy kierunek to juz agresywnie prze do przodu :)
      Agresywnie??? 25km w 2 godziny?! LOL.

      UWAGA, dowcip :P

      Jada Bush i Armstrong 5km/h po parku.
      W pewnej chwili Bush mowi do Armstronga:
      - Moze przyspieszymy do 10km/h i zajrzymy smierci w oczy?
      • chaynik Re: Jakim kolarzem jest George Bush 21.08.05, 22:34
        On nie jest kolarzem tylko rowerzysta a to duza roznica.
    • sz.marchewka PODCZAS PRZEJAZDZKI ROZJECHALI CZTERECH ARABOW 21.08.05, 22:32
      Rozjechali czterech Arabow, zapewne terrorystow (mieli brody!!) oraz wypili po
      flaszce wodki - swietne lekarstwo na bolaca golen (rada od wielkiego przyjaciela
      Kwasniewskiego z Polski).
    • yann17 Re: Jakim kolarzem jest George Bush 21.08.05, 23:11
      ano takim!!!

      www.nobeliefs.com/politics/tikeonabike.jpg
      • kijwlogingw Re: Jakim kolarzem jest George Bush 22.08.05, 00:50
        wolno, bo George z Lanckiem cały czas pod górę, o kampanii też trzeba było
        porozmawiać,
        a gdzie nasze zakłamane grubasy, pewnie chleją wódę, zagryzając kiełbachą w
        leśniczówce WC
    • miko_why czy to tłumaczenie? 22.08.05, 02:00
      Gazeto, czy to tłumaczenie jakiejś oficjałki prosto z Białego Domu?
      • spike20 I kolarstwem powinien sie zajac 22.08.05, 06:08
        a nie prezydentura.
      • lupus71 Re: czy to tłumaczenie? 22.08.05, 17:18
        a ty zwisły fajfusie jechałeś kiedyś rowerem w terenie? Czy jedyny sport to
        czytanie GW?
    • barteksulechow Ochraniacze na zeby?????? 22.08.05, 10:41

      "Przed jazdą zakłada kask, a nawet ochraniacz na zęby."
      Poco ochraniacz na zeby - bokserzy zakladaja ochraniacze na zeby.
      To jest niepowazne , czy jak jezdicie rowerem zakladacie ochraniacz na zeby?
      Cos tu jest nie tak.
      • maruda.r Re: Ochraniacze na zeby?????? 22.08.05, 13:20
        barteksulechow napisała:

        >
        > "Przed jazdą zakłada kask, a nawet ochraniacz na zęby."
        > Poco ochraniacz na zeby - bokserzy zakladaja ochraniacze na zeby.
        > To jest niepowazne , czy jak jezdicie rowerem zakladacie ochraniacz na zeby?
        > Cos tu jest nie tak.

        **********************************

        Wszystko jest w porządku. Ten typ tak ma.


    • jollka2 hahaha 22.08.05, 14:28
      Tez mi wielki kolarz z Busha. Zdaje się, że to w Szkocji wsiadł na rower i
      wjechał w policjanta.
      • yann17 Re: hahaha 22.08.05, 16:16
        bo nie wiedział, że tam się jeździ lewą stroną.
    • mujahedin Re: Jakim kolarzem jest George Bush 22.08.05, 18:09
      prosze, prosze to buszek nawet na rowerze jezdzic potrafi :)
      jakiez to piekne i pasjonujace. dobrze sobie odpoczywa. lans napewno nauczy go
      dobrze jezdzic na rowerze. szkoda tylko, ze buszek nie potrafi niczego wiecej
      robic.a moze by tak znalazl chwile i spotkal sie z ludzimi - ktorzy tam kolo jego
      rancha juz od 2 tygodnii czekaja by z nim porozmawiac o ....iraku?
      idz do www.truthout.org/ by wiecej sie dowiedziec o tym co slychas w
      "jankeskim raju"...
      • zyta17 Re: Jakim kolarzem jest George Bush 22.08.05, 19:14
        On powinien juz od dawna byc w zakladzie zamknietym wraz z Channey i
        Rumsfeld (Rumsfeld) czy to nie jakies imie diabla ? o to byl rumcajs czy cos
        takiego ?
        • jan_r_k Re: Jakim kolarzem jest George Bush 22.08.05, 19:42
          "Mądra" zyta17 napisała:
          > On powinien juz od dawna byc w zakladzie zamknietym wraz z Channey i
          > Rumsfeld (Rumsfeld) czy to nie jakies imie diabla ? o to byl rumcajs czy cos
          > takiego ?

          No tak, Bush do zakładu zamkniętego a Fidelowi Castro, Ayatollahom z Iranu,
          wodzom Korei Północnej, Wietnamu, Laosu, Zimbabwe i Birmy dać nagrodę Nobla.
          Tak samo na Nobla z ekonomii zasługują Joschka i Gerhard, którzy w Niemczech
          doprowadzili do wzrostu bezrobocia i stagnacji gospodarki.

          Mądra ta Zyta, mądra...

          Jan K.
          • mujahedin Re: Jakim kolarzem jest George Bush 22.08.05, 19:55
            jesli nie wiesz co sie k*rwa dzieje na swiece to nie zabieraj glosu.
            idz do cnn i tam pisz swoje "madre" komentarze.
            • skipper_ Re: Jakim kolarzem jest George Bush 22.08.05, 21:28
              mujahedin napisała:

              > jesli nie wiesz co sie k*rwa dzieje na swiece to nie zabieraj glosu.

              a ty wiesz? wyraznie malo...

              i w ogole czemu jeszcze nie jestes w Afganistanie
              z takim nick'iem...
    • bestia81 na jakim rowerze jezdzi Bush? 22.08.05, 21:36
      o firme pytam ;-)
      • p.e.d.r.o Re: na jakim rowerze jezdzi Bush? 22.08.05, 22:17
        bestia81 napisał:

        > o firme pytam ;-)
        Ukraina.
    • p.e.d.r.o Re: Jakim kolarzem jest George Bush 22.08.05, 22:13
      Takim samym, jakim prezydentem, czyli: "Gdy prezydent podejmie decyzję i
      wyznaczy już kierunek, to potem agresywnie prze do przodu, nie zważając na nic"
      ani na ludzi, ktorzy dostaja ataku serca, probujac wytrzymac jego tempo, ani na
      policjantow, ktorzy mu stana na drodze. Czyli po trupach do celu, nic dodac nic
      ujac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka