Dodaj do ulubionych

55% Amerykanow nie wini Busha za brak pomocy

05.09.05, 20:38
ofiarom Katriny, wiec pocalujcie mnie w doopsko lewaki - znowu nie udalo wam
sie ubabrac mojego prezydenta w gnoju lewackich klamstw:

abcnews.go.com/US/HurricaneKatrina/story?id=1094262&page=1
Obserwuj wątek
    • meerkat1 75% Amerykanow wini wladze miejskie i stanowe. 05.09.05, 21:08
      Tylko 46% wini za nia prezydenta USA.

      Wedlug najanowszej ankiety dziennika Washington Post 75% Amerykanow wini
      wladze miejskie i stanowe za brak nalezytych przygotowan do huraganu i
      nieudolna ewakuacje, np. niewykorzystanie przez burmistrza NO setek dostepnych
      autobusow do ewakuacji osob nie posiadaajych wlasnego transportu.

      Tylko 46% wini za nia prezydenta USA.

      NB. Burmistrz zaczyna juz zwalac wine na pania gubernator, i odwrotnie.

      A przeciez to wszystko ta sama skorumpowana Demokratyczna banda od dziesiatkow
      lat sprzeniewierzajaca i marnujaca pieniadze podatnikow, w tym "zaoczkowane"
      konkretnie na umocnienia walow i tam.

      P.S.W poniedzialek slyszalem w BBC wypowiedz znanego urbanisty i autora glosnej
      ksiazki o czolowych miastach swiata,(m. in. opisujacej jak odbudowywano ze
      zniszczen Londyn, San Francisco, Tokio) wg. ktorego znaczna czesc pieniedzy
      jakie naplyna do Big Easy (no wlasnie!) i Luizjany z roznych zrodel rowniez
      zostanie sprzeniewierzona przez te sama mafie. :-(((
      • jennifer5 Re: 75% Amerykanow wini wladze miejskie i stano 05.09.05, 22:17
        meerkat1 napisał:

        > Tylko 46% wini za nia prezydenta USA.

        tylko...? ty masz problem i to duzy koles.
        • kapitalizm Re: 75% Amerykanow wini wladze miejskie i stano 06.09.05, 18:33
          ....wielu, rowniez tu w USA, nie rozumie roli jaka spelnia FED
          (rzad federalny),

          od poczatku zalozyciele USA spierali sie nad potrzeba/nie potrzeba takiego
          molocha, majacego wladze nadrzedna nad wszystkimi mieszkancami,

          slusznie ostrzegali przed niebezpieczenstwem i konstytucyjnie ograniczyli role
          tego organu do:

          - ochrony integralnosci terytorialnej USA przed zagrozeniami zewnetrznymi
          - organizacji wymiaru sprawiedliwosci (sad, prokuratura, policja) - jako wyraz
          ochrony integralnosci osobistej i majatkowej kazdego obywatela przed
          zagrozeniem wewnetrznym - czyli sciganie przestepcow,

          pozostawiajac wszelkie decyzje dotyczace wszystkich innych decyzji zyciowych w
          rekach wolnych obywateli,

          a wiec we wszystkich sprawach zyciowych (nie tylko kryzysowych) czlowiek ma
          prawo
          polegac przede wszystkim na samym sobie, w nastepnej kolejnosci na liscie
          pomocy sa:

          - najblizsza rodzina
          - dalsza rodzina
          - przyjaciele, znajomi
          - najblizsi sasiedzi
          - dalsi sasiedzi
          - lokalnie wybrane wladze
          - wladze danego powiatu
          - wladze stanowe,

          ostatnim ogniwem w pomocy obywatelowi jest FED, i to nie w celu zrzucania mu
          butelek z woda, uczenia dzieci pisania czy kopania rowow melioracyjnych, ale
          ochrony
          zycia i wlasnosci obywateli
          przed wandalami,

          niestety wzorem europejskiej infatylizacji spoleczenstw, niektorzy Demokraci
          odwrocili ten naturalny porzadek rzeczy i wmowili ludziom (szczegolnie nie
          wyksztalconym), ze za ich zycie odpowiedzialny jest przede wszystkim rzad
          federalny,

          takie byly poczatki rzadowej przymusowej edukacji, emerytur i np. akcji
          ratunkowych, a
          ostatnio coraz glosniej ci sami lewacy nawoluja do sfederalizowania
          wszystkich lekarzy,

          tak sie narodzily tu cale grupy ludzi uzaleznionych od wladz stanowych i
          federalnych - zreszta ze wzajemnoscia, gdyz tylko te masy na nich (Demokratow)
          glosuja,

          ta ludzka bezradnosc zawsze byla cicha radoscia w sercu zadnych wladzy
          Demokratow -
          im nigdy nie chodzilo oczywiscie o zmniejszenie liczby biednych - kto by
          dobrowolnie
          staral sie zmniejszyc liczbe swoich klientow, no nie?

          czego ja sie obawiam najbardziej to dalszej infantylizacji i odchodzenia od
          idealow na jakich
          powstalo USA oraz coraz wiekszych tu wplywow europejskiego kolektywnego
          myslenia i zbiorowej odpowiedzialnosci,

          czesto mam tu okazje, szczegolnie w ostatnich 10-15-tu latach, na obserwacje
          slynnego powiedzenia "polaka mozna wziasc z prowincji Polski do kapitalizmu
          Ameryki,
          ale nie mozna wyjac prowincji z polaka" - z mala poprawka na powojenna
          emigracje - zamiast prowincji wstaw 'socjalizmu',


          dotyczy to rowniez wielu tutejszych forumowiczow.
          • jennifer5 Re: 75% Amerykanow wini wladze miejskie i stano 06.09.05, 20:08
            kapitalizm napisał:

            > ....wielu, rowniez tu w USA, nie rozumie roli jaka spelnia FED
            > (rzad federalny),.....

            plyta sie zaciela czy masz jakies przcmienie na poddaszu?
            • kapitalizm Re: 75% Amerykanow wini wladze miejskie i stano 06.09.05, 21:10
              ...jesli nie masz odpowiedzi to nie czytaj po raz nie wiadomo ktory,

              oszczedz sobie wstydu,

              a moze jednak znajdziesz jakas odpowiedz?? hmmmmm
    • you-know-who 65% Amerykanow wierzy w kreacjonizm 05.09.05, 21:14
      50-pare % wybralo szympansa na wodza,
      75% wierzylo do niedawna ze saddam = 9/11
      i tak dalej, wiec % nie dowodza niczego, daja
      tylko obrazek niewiedzy
      • dragger za to ty wiesz lepiej, co? 06.09.05, 21:53
        :]
        • meerkat1 Re: za to ty wiesz lepiej, co? 07.09.05, 07:20
          " Zamiast komentarza"

          Przeczytaj komentowany artykuł »
          meerkat1 07.09.05, 07:15 + odpowiedz


          Najdotkliwiej dotnieta huraganem zostala nie Luizjana, tylko Mississippi.
          Z powierzni ziemi zniknely tam cale miasteczka.
          A przeciez o nieudolnej ewakuacji, gwaltach, rabunkach i masowej dezercji
          policjantow jakos stamtad nie donosza.
          Ciekawe dlaczego? ;-)))



          • I jeszcze- z Florydy...

          Przeczytaj komentowany artykuł »
          meerkat1 07.09.05, 07:09 + odpowiedz


          We have learned that emergency and disaster management must start at local and
          state levels. We have also seen how difficult it is to lead and organise, how
          easy it is to criticise.
          Jack Hardy, Miami, USA




          • Kolejny list- z Georgii- do BBC

          Przeczytaj komentowany artykuł »
          meerkat1 07.09.05, 07:06 + odpowiedz


          As an American, I would like to take this opportunity to tell all the 'USA and
          Bush Bashers' that I am appalled at the number of 'allies' that are using this
          disaster as their podium to spread their useless opinions. What you see in New
          Orleans is a perfect example of the downfalls of the welfare system, a form of
          socialism that many in this country know is the true problem. You have seen the
          pictures. You people think it is race, but it is not. It is the welfare society
          that was New Orleans.
          Paul, Atlanta, USA




          • Wymowny list mieszkanca Luizjany do BBC

          Przeczytaj komentowany artykuł »
          meerkat1 07.09.05, 07:00 + odpowiedz


          As a Louisianan, I must say that I wish the world could see what the rest of
          the state and country is doing to help out. As soon as this happened, we came
          together to start helping those in need. What many people outside the US (and
          many inside) do not understand is that it is not the Federal government's duty
          to provide initial relief, but rather the local and state government. Quite
          frankly, the reason this looked so unorganised is that no-one at local and
          state level followed the disaster plan. Regardless of what is said by the mayor
          of New Orleans, the fact remains that the he could have ordered school buses to
          go into the housing projects and assist those without cars in getting out of
          town. Yes, there was a breakdown at many levels, but it was a breakdown at the
          lowest levels that kept even the basics from happening.
          Kenny Bain, Vivian, LA, USA
    • aaki nie pocałuję cię w dupsko 05.09.05, 21:31
      bo jest smierdzące i włochate i tłuste-sam rozumiesz...
      • dziadek_piaskowy Re: nie ma znaczenia kto zawinil 07.09.05, 07:31
        Busz czy ksiadz z orleanskiej parafii,chaos i anarchia jaki sie wytworzyl
        swiadczy o totalnej deprawacji systemu prawno-spolecznego w USA,trudno od ludzi
        ktorzy nie przeczytali w zyciu jednej ksiazki wymagac cudow,policjanci rabujacy
        sklepy to tez nie najbardziej chwalebny przyklad.System zawiodl,zezwierzecony
        tlum zdeprawowany poprzez materializm pokazal swoje oblicze.Ameryka to
        aktualnie kolos na glinianych nogach,jest tylko kwestia czasu kiedy runie.
        • meerkat1 Re: nie ma znaczenia kto zawinil 07.09.05, 07:41
          "System zawiodl,zezwierzecony
          tlum zdeprawowany poprzez materializm pokazal swoje oblicze"

          OPrzeczytaj jeszcz raqz, ale uwaznie ponizsze listy.

          System Welfare zawiodl. tlum zezwierzecony przez....WELFARE :-(((

          "Ameryka to aktualnie kolos na glinianych nogach,jest tylko kwestia czasu
          kiedy runie."

          USA pada juz od dwustu lat i za kolejne dwiescie padnie pewnie zupelnie.
          Szkoda, ze ty tego, dziadku, juz nie dozyjesz! ;-(((
          • you-know-who moje przewidywania czyli o wyzszosci nalesnika nad 07.09.05, 08:20
            wierze w teorie wielkiego nalesnika (to taka stara juz analogia, usa jako wielki
            nalesnik plynacy po wzburzonych wodach oceanu swiatowego i przez swa gietkosc
            absorbujacy fale i przeszkody)

            nalesnik da sobie rade i sie nie rozpadnie na kawalki (jak, bardzo nieladnie,
            chcieliby niektorzy)

            nalesnik nieco przemoknie i nie bedzie tak smakowity jak kiedys, ale da sobie
            niezle rade. tylko ci, co teraz siedza na jego czubku i machaja lassem zeslizgna
            sie w dol pod wode, gdzie juz bywali.

            w koncu ludzie przestana go czule nazywac nalesniczkiem lub supernalesnikiem, no
            coz! ale mamy jeszcze co najmniej 1 pokolenie, moze 2, do momentu gdy zostanie
            przescigniety przez twarde ciasteczko chinskie, wiec nie ma co biadolic za wczesnie.

            A gdyby kiedys nalesnik zezarly od srodka mikroby, albo od zewnatrz sepy?

            Powiem jak John Wayne (w "7 wspanialych"(?)):
            - I'm not gonna mourn him. He's had a good life. And there's no good way to die.
            • meerkat1 Nice try, but no cigar! :-)))))))))))))))))))))))) 07.09.05, 08:49
              ZANIM GRUBY SCHUDNIE, TO CHUDY ZDECHNIE!

              P.S. Nie, John Wayne nie gral w "Siedmiu Wspanialych".

              A co o o krytykach i wrogach USA mowil Johne Wayne mozesz sprawdzic ogladajac
              film w ktorym istotnie wystepowal- "Green Berets":-)))
              [w zyciu prywatnym mowil zreszta to samo ]
              -------------------------------------------------------------------------------
              "I LOVE SMELL OF NAPALM IN THE MORNING!" [nie, tez nie John Wayne! :-)))]
    • bloczek4 9 mln amerykanów wierzy, że porwało ich UFO 07.09.05, 08:50
    • babariba-babariba jeśli traktor nie ma JEDNEGO koła... 07.09.05, 08:55
      ...to, czy to znaczy, że ten traktor nie ma TYLKO 25 proc. kół, czy ma AŻ 75 proc. tychże???
    • bloczek4 Intymne pocałunki: propozycje erotyczne na forum? 07.09.05, 13:13
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka