i-love-china
09.09.05, 19:01
Otoz piszesz ze chcesz ataku na Iran i ze lubisz Indie.
A zatem mam dla Ciebie niespodzianke:
Iran i Indusi to ludy bardzo blisko spokrewnione etnicznie i jezykowo.
Iranczycy bardzo latwo integruja sie ze spoleczenstwem indyjskim i vice versa
( tzn. chodzi mi o muzulmanow indyjskich w Iranie ).
Poza tym Indiom zalezy na ropie i gazie z Iranu, a USA chca byc sojusznikiem
Indii.
Wniosek jest oczywisty, jezeli USA zaatakuja Iran zaszkodza Indiom ( i
posrednio swojemu sojusznikowi Pakistanowi, ktory tez mial czerpac benefity z
tych rurociagow i gazociagow )
Czyli jezeli promujesz Indie na przeciwwage dla Chin to powinienes raczej
myslec o wspolpracy Indie-Pakistan-Afganistan-Iran ( mimo iz wyglada ona
egzotycznie to w dluzszej perspektywie nie jest nierealne ).
Iranczycy sa jednym z najbardziej proamerykanskich spoleczenstw Bliskiego
Wschodu, a transport ropy i gazu z Iranu do Indii poprzez Pakistan moze
przyczynic sie do poprawy stosunkow indyjsko-pakistanskich.
Wiecej, Indie i Pakistan uwazaja Afganistan za kulturowych braci.
A zatem USA nie powinno atakowac Iranu, lecz wspierac ruchy demokratyczne w
Iranie ( ale potajemnie bo jezeli sie to wyda to te ruchy beda spalone ),
wspierac wspolprace Indii i Pakistanu i dorzcic do tego Afganistan.
CZYLI przeciwwaga dla Chin moze byc sojusz Indii, Pakistanu, Iranu i
Afganistanu ale pod warunkiem ze USA uznaja Iran za przyjaciela a Pakistan (
obecny sojusznik Chin ) stanie sie przyjacielem Indii.