polski_francuz
01.10.05, 22:47
do Polski i krociutkiego pobytu.
Kilka mi utkwilo. Droga ze Zgorzelca do Wroclawia. Autostrada sie odnawia
bardzo wolno chociaz praca trwa do poznego wieczora. Jakis wypadek i caly
ruch zamiera. Jakis wariatuncio w czerwonych samochodzie mija po pasie
bezpieczestwa. Wlasciwie to nie wariatuncio ale wariat i potencjalny morderca.
Jeszcze troche o ruchu drogowym. Ponoc sie drogi odnawiaja ale zostaja takie
jakie byly: przez srodek miejscowosci. Dlaczego nikt sie nie zastanawia nad
przeszlosci, zatruwaniem spalinami...Brak wyobrazni? durna biurokracja?
comiwisizm? Po nas chocby potop?
Konferencja naukowa w bardzo ladnym budynku we Wroclawiu. Ale tlumaczenia
tylko na niemiecki. Obecni sa jako zagranicznicy (oprocz polskiego Francuza)
przedstawiciele nauki niemieckiej, tez Austriacy... Kolega mowi, ze stajemy
sie powoli kolonia niemiecka w technologii? Prawda? Dlaczego? Brak konceptu
rozwoju?
Co mysla inni koledzy-forumowcy naukowcy?
PF