Dodaj do ulubionych

stypendysci Polityki

15.10.05, 20:53
wybrana piatka wyrozniajacych sie polskich naukowcow zostala wytypowana przez
"Polityke" do otrzymania stypediow naukowych. brawa dla zdolnych
Polakow,jakich pelno w kraju i za granica i brawo dla "Polityki" za cenna
inicjatywe.
www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead06&news_cat_id=255&news_id=164747&layout=1&forum_id=1585&fpage=Threads&page=text
Obserwuj wątek
    • cywia_l Re: stypendysci Polityki 15.10.05, 22:30
      i-love-2-bike napisała:

      > wybrana piatka wyrozniajacych sie polskich naukowcow zostala wytypowana przez
      > "Polityke" do otrzymania stypediow naukowych. brawa dla zdolnych
      Polakow,jakich pelno w kraju i za granica i brawo dla "Polityki" za cenna
      > inicjatywe.

      Po raz piąty. A stypendystów jest więcej niż pięciu. Ilu? Można przeczytać lub
      policzyć, używając dwóch rąk. Stypendium "Polityki" ponadto otrzymali, a nie
      tylko zostali do niego wytypowani.
      Inicjatywa cenna, młodych talentów mnóstwo.
      c_l
      • i-love-2-bike Re: stypendysci Polityki 15.10.05, 22:45
        cywia_l napisała:

        > i-love-2-bike napisała:
        >
        > > wybrana piatka wyrozniajacych sie polskich naukowcow zostala wytypowana p
        > rzez
        > > "Polityke" do otrzymania stypediow naukowych. brawa dla zdolnych
        > Polakow,jakich pelno w kraju i za granica i brawo dla "Polityki" za cenna
        > > inicjatywe.
        >
        > Po raz piąty. A stypendystów jest więcej niż pięciu. Ilu? Można przeczytać lub
        > policzyć, używając dwóch rąk. Stypendium "Polityki" ponadto otrzymali, a nie
        > tylko zostali do niego wytypowani.
        > Inicjatywa cenna, młodych talentów mnóstwo.
        > c_l

        masz racje,jest ich wiecej,a zostali oni wytypowani i otrzymali,pani
        nauczycielko wiec dziekuje za info. czekam na twoje wspaniale wpisy,zawsze
        informujace czytelnikow co popelnili zlego,zawsze pelne humoru i wigoru,zawsze
        czatujace na blad ortograficzno-interpunkcyjny, no slowem zawsze cywiowo antosio
        gleboki.
        ps.skoros taka madra felicjo to dlaczego nie zaczniesz jakiegos watku,boisz sie
        byc liderem forum,czy skoromnas poprostu?
        • cywia_l Re: stypendysci Polityki 15.10.05, 22:53
          Wywiad działa? Telepatia jako metoda naukowa czy raczej węszenie?
          Taki masz kompleks szkolny, że w każdym kto zwraca uwagę na głupstwa, które
          wypisujesz doszukujesz się nauczyciela?
          Naucz się czytać ze zrozumieniem, gdy już jakieś informacje chcesz słać w świat.
          Twoja ortografia wraz interpunkcją mnie nie interesują:)
          c_l
          • i-love-2-bike Re: stypendysci Polityki 15.10.05, 22:57
            cywia_l napisała:

            > Wywiad działa? Telepatia jako metoda naukowa czy raczej węszenie?
            > Taki masz kompleks szkolny, że w każdym kto zwraca uwagę na głupstwa, które
            > wypisujesz doszukujesz się nauczyciela?
            > Naucz się czytać ze zrozumieniem, gdy już jakieś informacje chcesz słać w świat
            > .
            > Twoja ortografia wraz interpunkcją mnie nie interesują:)
            > c_l

            a ty naucz sie byc oryginalna,bo tracisz myszka. jesli masz cos do dodania poza
            paroma smutasami,zawsze na ten sam temat,zawsze w tym samym stylu ,to zrob
            to,inaczej nikt cie nie bedzie czytal,bo i po co. zaloz sama watek zamiast
            wymadrzac sie ciagle w tym samym jezyku belfra szkolnego,mysmy juz z tego
            wyrosli szanowna pani. a pomysl fundacji dla naukowcow polskich,ktorych jak
            widac nie brakuje,jest godny rozmowy,a chociazby wzmianki.
            protea
            community.webshots.com/photo/80498043/80498390iLrWzn
            • cywia_l Re: stypendysci Polityki 15.10.05, 23:13
              Dziękuję za recenzję godną twojej błyskotliwej osobowości, niebywałego poczucia
              humoru i postmodernistycznej zmienności. Stylu zwłaszcza.
              Za przestrogę dziękuję, choć chybiona. Nie bardzo mnie zmartwi, jeśli "nikt"
              nie będzie mnie czytał. Przynajmniej nie stanę się krępującym dziwolągiem i
              oryginałem forum, jak na przykład ty. Ja np. nieraz cię czytam dla zabawy. A,
              może wolę już być "smutas"?...

              Pomysł fundacji dla młodych polskich uczonych jest świetny. Podpisuję się pod
              nim obiema rękami. Ale opisując go, warto nie popełniać żenujących błędów.

              Co do meritum: na pewno dykusja o powstaniu takich fundacji interesuje i tych,
              którzy mogą zostać obdarowani, i tych, którzy chcą obdarowywać. Jak myślisz,
              których jest więcej?
              A komu, twoim zdaniem, lepiej przyznawać takie stypendium: najzdolniejszemu,
              najbłyskotliwszemu czy najbardziej pracowitemu, a może znasz jeszcze jakieś
              inne kryterium wyróżniające młodych uczonych?
              c_l
              • i-love-2-bike Re: stypendysci Polityki 15.10.05, 23:20
                cywia_l napisała:

                > Dziękuję za recenzję godną twojej błyskotliwej osobowości, niebywałego poczucia
                >
                > humoru i postmodernistycznej zmienności

                niestety postmodernizm mnie nie interesuje,romantyzm to bylo toto,przynajmniej
                ludzie mieli fantazje i uczucia szanowna cywio.

                nę się krępującym dziwolągiem i
                > oryginałem forum, jak na przykład ty.

                a ty jestes rozumiem miss polonia,wiec chyle czola,ale no coz nie kazdemu dano
                byc cywia,stety lub niestety,zalezy na ktorym stolku sie siedzi.


                >
                > Pomysł fundacji dla młodych polskich uczonych jest świetny. Podpisuję się pod
                > nim obiema rękami. Ale opisując go, warto nie popełniać żenujących błędów.
                >
                od tego jest krektorka cywia,zeby uwaznie czytac i poprawiac.



                > Co do meritum: na pewno dykusja o powstaniu takich fundacji interesuje i tych,
                > którzy mogą zostać obdarowani, i tych, którzy chcą obdarowywać. Jak myślisz,
                > których jest więcej?

                pytanie szkolne i raczej retoryczne,jak rowniez zupelnie niepotrzebne.


                > A komu, twoim zdaniem, lepiej przyznawać takie stypendium: najzdolniejszemu,
                > najbłyskotliwszemu czy najbardziej pracowitemu, a może znasz jeszcze jakieś
                > inne kryterium wyróżniające młodych uczonych?

                > c_l


                kryteria zawsze beda subiektywne,ale lepiej by ktos kto na cos zasluguje dostal
                fundusze,niz mielibysmy czekac w nieskonczonosc na wlasciwe kryterium. na pewno
                wiele ludzi zasluguje na wsparcie,a niestety tego wsparcia nie dostaja,bo nie
                maja sily przebicia,dobrych sponsorow,dobrej reklamy czy odpowiednich referencji
                tym niemniej im wiecej dotuje sie nauke,tym bardziej zyskuje na tym spoleczenstwo.
                • dana33 Re: stypendysci Polityki 15.10.05, 23:27
                  nie ma co gadac, odpowiedz warta pustemy, dokladna i na temat.
                  • i-love-2-bike Re: stypendysci Polityki 15.10.05, 23:30
                    dana33 napisała:

                    > nie ma co gadac, odpowiedz warta pustemy, dokladna i na temat.

                    szanowna dano,czy wiesz o czym my tu rozmawiamy,nie o mnie,nie o zydach,nie o
                    twojej kulturze 5000 tysiecznej,nie o zupie z marchwi,ani o twojej tuszy, a wiec
                    chyba repertuar nie dla ciebie skarbie,moze gnoma przed lustrem bedziesz
                    pocieszac,co dwie glowy to nie jedna,chlopak potrzebuje wsparcia,a ty zdaje sie
                    jestes dosyc solidna.
                    • dana33 Re: stypendysci Polityki 16.10.05, 00:55
                      nu, nie wiem dokladnie pustemo, bo do tego trzeba twojej inteligencji, zeby sie
                      zorientowac, o czym mowa. a o co ci biega, pustemo? masz przeciez pretensje, ze
                      o niczym innym nie pisze tylko o zydach, wiec chcialam na temat stypendii,
                      oczywiscie po tym, jak mi dokladnie wyjasnisz co to jest stypendium, na jakich
                      warunkach mozna dostac, i potem bede sie mogla zastanowic, czy nie polecic
                      ciebie jako ewentualnego kandydata... wiec nie piszcz duzo tylko badz wdzieczna,
                      ze tak o tobie mysle...
                      becwalka....
                • cywia_l Re: stypendysci Polityki 15.10.05, 23:39
                  Banałem jest, I-love-2-bike (czemu masz taki nick???), twoje stwierdzenie, że
                  im więcej państwo dotuje, tym więcej korszyści ma społeczeństwo. Jak i to, by
                  lepiej dostał ktoś, komu się należy. Właśnie o to pytam: komu, wg ciebie, się
                  należy? Czy uważasz, że to zależy od siły przebicia i innych czynników, które
                  wymieniasz? Ja je pominęłam świadomie. Zapytałam o te inne (wymieniłam je). Ale
                  moje pytanie zignorowałaś.

                  Czym zaś, wg ciebie, jest pytanie retoryczne????
                  Moje pytanie nie jest retoryczne (to, które za takie uważasz): czy więcej jest
                  potencjalnych stypednystów, czy więcej chętnych do dawania stypednium. Możesz
                  spokojnie wysilić się na jakąś konkretną odpowiedź, jeśli ją znasz. Lub
                  napisać: nie wiem. Jeśli nie znasz:)))
                  Nie wiem czemu to pytanie uważasz za niepotrzebne. A tym bardziej szkolne; to
                  już prawdziwa zagadka.
                  c_l
                  • i-love-2-bike Re: stypendysci Polityki 15.10.05, 23:46
                    szanowna cywio,jesli mamy juz rozmawiac to prosze nie zageszczaj wpisow,gdyz
                    troche przypominasz mi dziecko biegnace z lizakiem za mama z 50 problemami w
                    ciagu minuty.
                    moj nick jest moim wymyslem,co wiaze sie z moim zamilowaniem do sportu,o tym juz
                    pisalismy,a dotacja nauki powinna byc robiona tak,aby ludzie ktorzy sie nia
                    zajmuja i sa dobrzy,nie musieli byc businessmenami tylko naukowcami,tak nie
                    jest. zasada dawania stypendium powinna byc taka,ze najzdolniejsi i najlepsi (co
                    nie jest chyba trudne do zobaczenia) je dostana. jesli cos studiowalas,to
                    wiesz,ze z grupy studentow moze 10% zawsze bylo tych swietnych,30% bylo srednich
                    a reszta byla taka sobie.
                    • cywia_l nauka 16.10.05, 00:00
                      Pomijam, szanowna i-love-2-bike, twoje skargi na to, że nie jesteś w stanie
                      ogarnąć więcej wątków niż 2. Nawet to rozumiem:)
                      Nie wiem czemu posądzasz mnie, że studiowałam i to na takim kierunku, gdzie
                      było tylko 10 procent zdolnych studentow. U mnie było ich więcej. Średnich też.
                      To zależy od roku. Serio. Ale znam takie kierunki, gdzie jest jeden na
                      kilkunastu i to wybitny. Czy opłaca się go utrzymywać, czy nie?

                      Z wybitnych studentów z mojego kierunku NIKT nie został naukowcem. Aczkolwiek
                      wielu robi pożyteczne rzeczy. Czy coś z tego wynika? Natomiast ten jeden z tego
                      drugiego kierunku, który wspomniałam, uczy innych, sam pracując naukowo.
                      No, takich opowieści jest wiele. W różnych konfiguracjach.

                      Poruszyłaś natomiast ciekawą kwestię: czy młody uczony powinien umieć się
                      sprzedać. To znaczy sprzedać swoją wiedzę, czyli ją zaoferować jakiemuś
                      chętnemu. Ja uważam, że tak. Może naukowiec nie musi umieć robić biznesplanu,
                      ale na pewno powinien wyjść poza hermetyczny świat uczelni. Aczkolwiek są
                      specjalności, mało efektowne, niedobrze się sprzedające, które wymagają
                      mrówczej pracy na uczelni, nigdzie indziej. Tworzą jednak podstawę do działań
                      bardziej efektownych, lepiej się sprzedających na zewnątrz. Moim zdaniem, o nie
                      właśnie powinno zadbać państwo.
                      c_l
                      • i-love-2-bike Re: nauka 16.10.05, 00:05
                        cywia_l napisała:

                        > Pomijam, szanowna i-love-2-bike, twoje skargi na to, że nie jesteś w stanie
                        > ogarnąć więcej wątków niż 2. Nawet to rozumiem:)


                        nie rozumiesz mnie cywio,zwykle jak masz 10 mysli na sekunde,to nie skupiasz sie
                        na waznym temacie,tylko skaczesz na boki. ze sportu wiem,ze nalezy skupic sie na
                        pilce,albo ja zgubisz.moge zaczac nadawac na 20 tematow,ale watpie,ze ludzi to
                        interesuje.

                        > Nie wiem czemu posądzasz mnie, że studiowałam i to na takim kierunku, gdzie
                        > było tylko 10 procent zdolnych studentow. U mnie było ich więcej. Średnich też.
                        >
                        > To zależy od roku. Serio. Ale znam takie kierunki, gdzie jest jeden na
                        > kilkunastu i to wybitny. Czy opłaca się go utrzymywać, czy nie?

                        wybitnych z kazdego kierunku nalezy utrzymywac,skoro utrzymujemy
                        biednych,chorych,kaleki,wojsko etc...
                        >
                        > Z wybitnych studentów z mojego kierunku NIKT nie został naukowcem. Aczkolwiek
                        > wielu robi pożyteczne rzeczy. Czy coś z tego wynika? Natomiast ten jeden z tego
                        >
                        > drugiego kierunku, który wspomniałam, uczy innych, sam pracując naukowo.
                        > No, takich opowieści jest wiele. W różnych konfiguracjach.
                        >
                        > Poruszyłaś natomiast ciekawą kwestię: czy młody uczony powinien umieć się
                        > sprzedać. To znaczy sprzedać swoją wiedzę, czyli ją zaoferować jakiemuś
                        > chętnemu. Ja uważam, że tak. Może naukowiec nie musi umieć robić biznesplanu,
                        > ale na pewno powinien wyjść poza hermetyczny świat uczelni. Aczkolwiek są
                        > specjalności, mało efektowne, niedobrze się sprzedające, które wymagają
                        > mrówczej pracy na uczelni, nigdzie indziej. Tworzą jednak podstawę do działań
                        > bardziej efektownych, lepiej się sprzedających na zewnątrz. Moim zdaniem, o nie
                        >
                        > właśnie powinno zadbać państwo.
                        > c_l

                        zgadzam sie naukowiec powinien zajmowac sie nauka,a nie byc komiwojazerem. na
                        pewno jest jakies tam zapotrzebowanie rynku na specyficznych ludzi i specyficzne
                        kierunki,ale uwazam,ze ludzi wybitnych powinno sie dotowac,bo to procentuje.
                        • cywia_l Re: nauka 16.10.05, 00:19
                          No cóż, sportu wprawdzie wyczynowo nie uprawiałam, ale w koszykówkę,
                          siatkówę,nawet piłkę ręczną owszem, grałam (tej ostatniej nie lubiłam, brutalna
                          gra, tę pierwszą, owszem, bardziej męcząca, ale finezyjna). Zaręczam ci, że na
                          boisku koszykówki nieźle jest mieć 10 myśli (spostrzeżeń raczej) na sekundę.
                          W ogóle w sporcie inteligencja procentuje. Wiesz, że znam np. inteligentnego
                          zapaśnika? Ale to na marginesie.
                          Piszesz:
                          "> zgadzam sie naukowiec powinien zajmowac sie nauka,a nie byc komiwojazerem. na
                          > pewno jest jakies tam zapotrzebowanie rynku na specyficznych ludzi i
                          specyficzne
                          > kierunki,ale uwazam,ze ludzi wybitnych powinno sie dotowac,bo to procentuje"

                          no właśnie nieco inaczej niż ja. Ale pewnie marnie napisałam i się nie
                          doczytałaś. Otóż naukowiec musi umieć propagować swoją wiedzę. Musi też
                          wiedzieć, do kogo ma dotrzeć. Są jednak takie rodzaje specjalizacji, które nie
                          są "rynkowe", tworzą jednak fundament dla innych działań. Dlatego właśnie o nie
                          powinno dbać państwo. Inni, owszem, niech też liczą na opiekę państwa (pewnie:
                          im więcej, tym lepiej; uważam jak i ty, że wydatki na naukę sie zrwcają!!!),
                          ale by mieć więcej funduszy na badania, by lepiej zarabiać, niech szukają
                          sponsorów, którzy z kolei ich potrzebują. Czy są przez to komiwożerami? Chyba
                          jednak nie.
                          c_l

                      • hummer Re: nauka 16.10.05, 00:20
                        cywia_l napisała:
                        > Poruszyłaś natomiast ciekawą kwestię: czy młody uczony powinien umieć się
                        > sprzedać.

                        Ależ tak.
                        "Prowadzi aktualnie badania dotyczące nanokryształów o nieliniowych właściwościach optycznych"
                        Ciekawe jak te właściwości nieliniowe się objawiją w jego badaniach? Tu ważna jest również orientacja oraz grubuść. Jak można mierzyć w nano i orientację i grubość (jawne naciąganie faktów, nano jest modne ale to co chce badać, manifestuje się się dopiero w skali makro). Jeśli chodzi o nieliniowość.
                        "Nasz laureat jest przekonany, że w ramach programów badawczych UE uda się zrealizować większość oryginalnych pomysłów związanych z wykorzystaniem nanoceramik ? przezroczystych ceramik zbudowanych z nanokryształów"
                        Czy laureat powiedział, że przezroczyste ceramiki otrzymuje się z ze struktór, które nie wykazuja "nieliniowości"
                        • cywia_l Re: nauka 16.10.05, 00:29
                          hummer napisał:

                          > cywia_l napisała:
                          > > Poruszyłaś natomiast ciekawą kwestię: czy młody uczony powinien umieć się
                          >
                          > > sprzedać.
                          >
                          > Ależ tak.

                          Też tak uważam. Może i w sensie, który opisałeś? Bo go nie ogarniam:)))
                          c_l
                          • hummer Re: nauka 16.10.05, 00:43
                            cywia_l napisała:

                            > Też tak uważam. Może i w sensie, który opisałeś? Bo go nie ogarniam:)))
                            > c_l

                            Ceramiki z nano krystalitów "robi" się z krystalitów regularnych, czyli w kształcie kostek Rubika. Jak ktoś chce na tym otrzymać nieliniowoe zjawiska, to drobnymi słowy mija się z oczywistą prawdą. Pytania do specjalisty od budownictwa śródlądowego - Minister Michał Kleiber jest absolwentem budownictwa lądowego.

                            On oceniał merytorycznie podania. Może powinien się podać do dymisji? Właściwości nieliniowe na kryształach o symetrii regularnej :-)
                          • i-love-2-bike Re: nauka 16.10.05, 00:54
                            pare rzeczy cywio,jesli uwazasz,ze mozesz w czasie gry w koszykowke oderwac
                            wzrok od pilki to gratulacje,gdyz z moich doswiadczen wynika,ze musisz sie
                            raczej na niej skupic i to dobrze.
                            a co do naukowcow,oczywiscie,ze powinni byc dotowani jesli sa dobrzy,ja nie
                            uwazam,ze np.fizyk,czy chemik,czy biolog ,ktory nie zawsze umie sie sprzedac
                            powinien to robic,aby przezyc. co innego ze zlotoustymi,ci potrafia lac wode na
                            kazdy temat i swiat to kupuje,ale dla rownosci naukowcy powinni byc tym,kim byc
                            chcieli,czyli reprezentowac nauke,a nie stac za lada i sprzedawac baloniki,aby
                            dostac pare groszy na przezycie. z tego powodu moim zdaniem traci nauka i traci
                            spoleczenstwo,a pieniadze jak widac co dzien wydawane sa na rzeczy zupelnie
                            abstrakcyjne.
                            • cywia_l Re: nauka 16.10.05, 07:28
                              Droga i-love-2-bike, grając w koszykówkę patrzysz na piłkę, ale jeśli ją tylko
                              widzisz to szybko ci ją zabierają! Spróbuj lub spytaj dziecka. W rozmowie jest
                              do pewnego stopnia podobnie. Koncentrujesz się na temacie głównym, ale zarazem
                              kreujesz, za pomocą swojej inteligencji, nowe obszary:-) A nie tylko dążysz do
                              wykazania, że twój rozmówca jest anty-Polakiem (lub filosemitą, lub Żydem), a
                              następnie kierujesz w jego stronę oceniające go epitety.

                              Oczywiście mogę odpowiadać ci zdanie po zdaniu komentując, ale sądziłam, że
                              jeśli już o nauce piszemy, dajmy sobie spokój z tą dość jednak prymitywną
                              metodą.

                              Naukowiec nie sprzedaje baloników, lecz swoją wiedzę oraz pomysłowość. Nie
                              wiem, ilu i jakiej rangi młodych naukowców znasz, ale powiem ci, że ci, których
                              znam ja, potrafią się bardzo ładnie "sprzedać". A są z różnych dziedzin. (Nie
                              wiem kogo pogardliwie nazywasz złotoustym...).
                              Dlaczego? Bo są naprawdę wybitni i nie muszą nikogo "czarować". Stoi za nimi
                              ich dorobek: własne publikacje, udział w ważnych programach badawczych,
                              kongresach, praca dla uczelni lub nawet popularyzacja swej gałęzi wiedzy.
                              Inną sprawą są oczywiście płace na uczelniach i w innych jednostkach naukowych.
                              Tak niskie!
                              Dobrze, gdy są programy stypendialne wspierające tych młodych doktorantów,
                              takie jak ten "Polityki". Stypendiów nie dostaje się za stanie za ladą i
                              sprzedaż baloników, lecz z drugiej strony nie dostanie go ten, kto o nie nie
                              wystąpi! Musi więc umieć "sprzedać" siebie (nie zrozum tego jako zaprzedania
                              się:).
                              c_l
          • hummer I-love-2-bike agentką USA 15.10.05, 23:29
            cywia_l napisała:

            > Wywiad działa? Telepatia jako metoda naukowa czy raczej węszenie?

            Znając jej twórczość na forum. Niby podpuszcza, coś kontra Meerkat ale czuć to samo.
            • i-love-2-bike Re: I-love-2-bike agentką USA 15.10.05, 23:31
              hummer napisał:

              > cywia_l napisała:
              >
              > > Wywiad działa? Telepatia jako metoda naukowa czy raczej węszenie?
              >
              > Znając jej twórczość na forum. Niby podpuszcza, coś kontra Meerkat ale czuć to
              > samo.

              ho,ho hummer chyba z wozu wysiadles,mnie z meerkatem polaczyc to jak ciebie z
              bondem.widze,ze bede miala nastepnego sympatyka ala dana.
              • hummer Re: I-love-2-bike agentką USA 15.10.05, 23:32
                i-love-2-bike napisała:
                > ho,ho hummer chyba z wozu wysiadles,mnie z meerkatem polaczyc to jak ciebie z
                > bondem.widze,ze bede miala nastepnego sympatyka ala dana.

                Zwisaja mi i dany, i inne merkaty :-)
                • i-love-2-bike Re: I-love-2-bike agentką USA 15.10.05, 23:35
                  hummer napisał:

                  >
                  > Zwisaja mi i dany, i inne merkaty :-)
                  mnie tez dlatego zdziwil mnie twoj wpis.
                  • hummer Re: I-love-2-bike agentką USA 15.10.05, 23:38
                    i-love-2-bike napisała:

                    > hummer napisał:
                    >
                    > >
                    > > Zwisaja mi i dany, i inne merkaty :-)
                    > mnie tez dlatego zdziwil mnie twoj wpis.
                    >
                    >
                    • i-love-2-bike Re: I-love-2-bike agentką USA 15.10.05, 23:40
                      hummer napisał:

                      > i-love-2-bike napisała:
                      >
                      > > hummer napisał:
                      > >
                      > > >
                      > > >
                      > >

                      widze,ze tobie tez cos przygrzalo,szkoda,bo od czasu do czasu lubilam z toba
                      porozmawiac.
                      • hummer Trudno z tym polemizować :-) 15.10.05, 23:48
                        i-love-2-bike napisała:

                        > hummer napisał:
                        >
                        > > i-love-2-bike napisała:
                        > >
                        > > > hummer napisał:
                        > > >
                        > > > >
                        > > > >
                        > > >
                        >
                        > widze,ze tobie tez cos przygrzalo,szkoda,bo od czasu do czasu lubilam z toba
                        > porozmawiac.
                        • i-love-2-bike Re: Trudno z tym polemizować :-) 15.10.05, 23:50
                          trudno raczej z twoim idiotycznym komentarzem polemizowac. ja ciebie nigdy nie
                          obrazalam,wiec skoro ty wybrales styl meerkata,to raczej sobie z nim
                          rozmawiaj,bo mnie tego typu idiotyzmy nie podniecaja.sorry.
                  • hummer OK, merytorycznie 15.10.05, 23:44
                    i-love-2-bike napisała:

                    > > Zwisaja mi i dany, i inne merkaty :-)
                    > mnie tez dlatego zdziwil mnie twoj wpis.

                    Stypendium Polityki uważam za jak najbardziej trafione, jeszcze jakby dodać merytoryczną oceną fachowców na całym świecie i to nie tylko polsko języcznych.
                    Szkoda tylko, że w "naukach twórczych' a więc takich, które są w stanie coś ruszyć w Polsce, laureatów jest tak mało. Co Polsce po nagordzonym znawcy np. literatury? Czy naprawdę chcemy go tu zatrzymać, czy lepiej będzie, jak gdzieś
                    indziej, będzię to krzewił?
                    • cywia_l Re: OK, merytorycznie 15.10.05, 23:48
                      hummer napisał:
                      Szkoda tylko, że w "naukach twórczych' a więc takich, które są w stanie coś rus
                      > zyć w Polsce, laureatów jest tak mało.

                      Co uważasz za "nauki twórcze"? Czy uważasz, że nauki zwane tradycyjnie
                      humanistycznymi (bo zdaje się te traktujesz jako "nietwórcze") nie mają wpływu
                      na ogólny poziom umysłowy? Że nie z niego wynika to kim jesteśmy, jak myślimy,
                      do czego dążymy?
                      c_l

                      • hummer Spójrz na Sejm 15.10.05, 23:53
                        cywia_l napisała:
                        > Co uważasz za "nauki twórcze"? Czy uważasz, że nauki zwane tradycyjnie
                        > humanistycznymi (bo zdaje się te traktujesz jako "nietwórcze") nie mają wpływu
                        > na ogólny poziom umysłowy? Że nie z niego wynika to kim jesteśmy, jak myślimy,
                        > do czego dążymy?

                        Większośc to "humaniści".

                        PS
                        Polsce już zaczyna brakować ludzi wykształconych technicznie. Co z tego, że "1000" osób kończy prawo. Zatrudnij ich np. w LG-Philips :-)
    • mmkkll Re: stypendysci Polityki 15.10.05, 22:59
      Także gratuluję.
      Zauważam jednak, że hasło programu stypendialnego Polityki jest w ostatnich
      czasach szczególnie wymowne.
      • i-love-2-bike Re: stypendysci Polityki 15.10.05, 23:01
        mmkkll napisał:

        > Także gratuluję.
        > Zauważam jednak, że hasło programu stypendialnego Polityki jest w ostatnich
        > czasach szczególnie wymowne.

        no coz lepszy rydz niz nic,zwazywszy na to,ze w wielu wypadkach mlodzi,zdolni
        naukowcy potrzebuja sponsora aby pojsc dalej,gdyz nauka polska nigdy dobrze
        finansowana nie byla,wiadomo dlaczego.
        • cywia_l Re: stypendysci Polityki 15.10.05, 23:13
          i-love-2-bike napisała:

          > no coz lepszy rydz niz nic,zwazywszy na to,ze w wielu wypadkach mlodzi,zdolni
          > naukowcy potrzebuja sponsora aby pojsc dalej,gdyz nauka polska nigdy dobrze
          > finansowana nie byla,wiadomo dlaczego

          Dlaczego?
          c_l
        • mmkkll Re: stypendysci Polityki 15.10.05, 23:20
          Idzie nie tylko o finansowanie(choć też jest ono b. ważne), ale i o system
          edukacji wyższej, który młodym naukowcom raczej nie sprzyja.
          • i-love-2-bike Re: stypendysci Polityki 15.10.05, 23:23
            mmkkll napisał:

            > Idzie nie tylko o finansowanie(choć też jest ono b. ważne), ale i o system
            > edukacji wyższej, który młodym naukowcom raczej nie sprzyja.

            o ile pamietam tak zawsze bylo. no coz niestety dzisiaj wszystko ma swoja cene,a
            wiele badan naukowych nie ruszy z miejsca dopoki nie bedzie odpowiednich
            pieniedzy, i to sporych, na finansowanie dobrej kadry naukowej,sprzetu i
            propagowanie nauki. to na krotka mete daje minimalne rezultaty,ale na dluzsza
            jest zawsze oplacalne dla narodu. problem z tym,ze sponsorzy chca
            natychmiastowego zwrotu swoich wkladow,a tego sie w nauce zrobic nie da.
            • mmkkll Re: stypendysci Polityki 15.10.05, 23:31
              Także i to, ale niekoniecznie, gdyż Polska jest już przecież w UE, co daje
              dodatkowe możliwości w zakresie pozyskiwania środków finansowych na badania naukowe.
              Może raczej chodzi o to, że pieniądze trafiają nie tam gdzie trzeba(właśnie
              idzie o niesprawny i premiujący bardziej układy, a nie pracę system)?
              Kwestia sponsorów bardziej chyba liczy się w USA. Tak mi się przynajmniej wydaje.
              • i-love-2-bike Re: stypendysci Polityki 15.10.05, 23:34
                mmkkll napisał:

                > Także i to, ale niekoniecznie, gdyż Polska jest już przecież w UE, co daje
                > dodatkowe możliwości w zakresie pozyskiwania środków finansowych na badania nau
                > kowe.
                > Może raczej chodzi o to, że pieniądze trafiają nie tam gdzie trzeba(właśnie
                > idzie o niesprawny i premiujący bardziej układy, a nie pracę system)?
                > Kwestia sponsorów bardziej chyba liczy się w USA. Tak mi się przynajmniej wydaj
                > e.

                problem pieniedzy to problem chyba swiatowy,ale jak wiadomo,ze oplaca sie dawac
                tym,ktorzy sa madrzy to zawsze procentuje,nawet jak musisz na produkt poczekac.
                zwazywszy na to jak i gdzie wydaje sie obecnie fundusze,to az dziw bierze,ze tak
                malo ich idzie na nauke,a tak duzo na wyniszczajace wojny,bezkresna pomoc
                biedzie,ktora tylko sie powieksza etc.wszedzie panuje nepotyzm i kumoterstwo,bo
                wiadomo kto dzisiaj ma pieniadze.
                • hummer Gdybyś była sczera 15.10.05, 23:36
                  i-love-2-bike napisała:
                  > problem pieniedzy to problem chyba swiatowy,ale jak wiadomo,ze oplaca sie dawac
                  > tym,ktorzy sa madrzy to zawsze procentuje,nawet jak musisz na produkt poczekac.
                  > zwazywszy na to jak i gdzie wydaje sie obecnie fundusze,to az dziw bierze,ze ta
                  > k
                  > malo ich idzie na nauke,a tak duzo na wyniszczajace wojny

                  Przyklasnąłbym Ci.
                  • i-love-2-bike Re: Gdybyś była sczera 15.10.05, 23:38
                    hummer napisał:


                    >
                    > Przyklasnąłbym Ci.
                    znowu nie rozumiem,ale na poklasku mi nie zalezy.
                    • hummer Re: Gdybyś była sczera 16.10.05, 00:46
                      i-love-2-bike napisała:

                      > hummer napisał:
                      > > Przyklasnąłbym Ci.
                      > znowu nie rozumiem,ale na poklasku mi nie zalezy.

                      Twoje podejście do tematu.

                      • i-love-2-bike Re: Gdybyś była sczera 16.10.05, 00:49
                        hummer napisał:

                        > i-love-2-bike napisała:
                        >
                        > > hummer napisał:
                        > > > Przyklasnąłbym Ci.
                        > > znowu nie rozumiem,ale na poklasku mi nie zalezy.
                        >
                        > Twoje podejście do tematu.
                        >
                        wiesz co nie udawaj glupiego,najpierw mnie oskarzasz,obrazasz i masz jakies
                        bdurune opinie na moj temat,a potem sie dziwisz ,ze ja pisze co pisze. wroc do
                        swoich niegrzecznych,nie na miejscu komentarzy a nie czepiej sie moich reakcji
                        na nie.
                        • hummer Kocham Cię 16.10.05, 00:53
                          • i-love-2-bike Re: Kocham Cię 16.10.05, 00:55
                            to widac,dziekuje.
                            • hummer Re: Kocham Cię 16.10.05, 01:07
                              i-love-2-bike napisała:

                              > to widac,dziekuje.

                              Ale bez wzajeności :-)
    • t0g W kwestii formalnej: inne fundacje dla mlodych 16.10.05, 01:18
      Fundacje takie juz istnieja, chociazby "Fundacja Nauki Polskiej". Do nas akurat
      zjechal trzy tygodnie temu jeden stypendysta tej fundacji, moge go zapytac o to,
      ilu oni stypendiow udzelaja rocznie i jakie istnieja inne fundacje (na pewno
      bedzie wiedzial). Co do kwalifikacji tego mlodzienca - widzialem jego CV,
      czlowiek az dostaje zawrotu glowy! Zwyciezca Olimpiady Fizycznej, najwyzsza
      mozliwa krajowa nagroda za doktorat (mimo sukcesow w Olimpiadzie Fizycznej w
      liceum, ten pan studiowal pozniej zupelnie inny kierunek - zeby nie bylo, ze ja
      tu robie reklame fizykom!), kupa publikacji w czasopismach z Listy
      Filadelfijskiej. Nie ma wiec watpliwosci, ze stypendium uzyskal ze wzgledu na
      swoje zdolnosci, a nie "dojscia". O ile sie zreszta orientuje, w czasie selekcji
      kandydatow w Fundacji Nauki Polskiej ich dorobek naukowy jest bardzo drobiazgowo
      analizowany.
      • puls.usa Re: W kwestii formalnej: inne fundacje dla mlodyc 16.10.05, 01:57
        t0g napisał:

        > Fundacje takie juz istnieja, chociazby "Fundacja Nauki Polskiej". Do nas
        akurat
        > zjechal trzy tygodnie temu jeden stypendysta tej fundacji, moge go zapytac o
        to
        > ,
        > ilu oni stypendiow udzelaja rocznie i jakie istnieja inne fundacje (na pewno
        > bedzie wiedzial). Co do kwalifikacji tego mlodzienca - widzialem jego CV,
        > czlowiek az dostaje zawrotu glowy! Zwyciezca Olimpiady Fizycznej, najwyzsza
        > mozliwa krajowa nagroda za doktorat (mimo sukcesow w Olimpiadzie Fizycznej w
        > liceum, ten pan studiowal pozniej zupelnie inny kierunek - zeby nie bylo, ze
        ja
        > tu robie reklame fizykom!), kupa publikacji w czasopismach z Listy
        > Filadelfijskiej. Nie ma wiec watpliwosci, ze stypendium uzyskal ze wzgledu na
        > swoje zdolnosci, a nie "dojscia". O ile sie zreszta orientuje, w czasie
        selekcj
        > i
        > kandydatow w Fundacji Nauki Polskiej ich dorobek naukowy jest bardzo
        drobiazgow
        > o
        > analizowany.

        najwyzszy!!! mniej chlopaka w opiece
        chron go przed spotkaniem z tomciem
        ktory z 24 karatowego zlota
        tylko tombak potrafi zrobic
        • i-love-2-bike Re: W kwestii formalnej: inne fundacje dla mlodyc 16.10.05, 02:14
          puls.usa napisał:

          >
          >
          > najwyzszy!!! mniej chlopaka w opiece
          > chron go przed spotkaniem z tomciem
          > ktory z 24 karatowego zlota
          > tylko tombak potrafi zrobic

          no moze mu nie poczyta swoich komentarzy z forum,bo chlopakowi chyba uszy by
          zwiedly,a szkoda naukowca skoro dobry.
          >
          • t0g Re: Rozumiem, Rachelka, że Cię nie interesuje 16.10.05, 08:12
            informacja o innych fundacjach. Dobrze, na siłe nie będę niczego tu pisał.
    • krystian71 luzna uwaga, dzis obchodzimy Dzien Papieski 16.10.05, 09:39
      i zgodnie z wola Ojca Swietego,od paru lat,pieniazki zebrane na tace lub do
      puszki w tych dniach skladaja sie na fundusz stypendialny mldziezy zdolnej a
      niezamoznej z malych miasteczek i wsi.
      Korzysta z takich stypendiow pare tysiecy dzieciakow, ci pierwsi sa juz na
      studiach.
      Gdy bedziecie dzis w kosciolkach wysuplajcie troche wiecej niz zwyczajowe dwa
      zlote,cene jednego piwa.
      Bo wyglada na to,ze to tylko Kosciol ,jak narazie ,zajmuje sie drugim
      najwiekszym skandalem III Rzeczpospolitej
      Pierwszym sa glodne polskie dzieci,a drugim ograniczone przez biede mozliiwosci
      wyzszego ksztalcenia polskiej dzieciarni
      • cywia_l Re: luzna uwaga, dzis obchodzimy Dzien Papieski 16.10.05, 10:39
        Inicjatywa jest bardzo piękna pod warunkiem, że idą na nią pieniądze, a nie
        pieniążki:)

        Stypendiami szkolnymi i studenckimi zajmuje się nie tylko Kościół. Choć
        oczywiście dobrze i pięknie, że z pomocą wiernych to czyni. Obchody Dnia
        Papieskiego, podczas których kwestuje się na rzecz zdolnych dzieci ze wsi i
        małych miasteczek, trwają pięć lat. Tyle, ile akcja "Polityki", którą równie tu
        chwalimy (tyle że jest nakierowana już na młodych naukowców, czyli tych, którzy
        studia - może dzięki stypendiom zbieranym podczas Dnia Papieskiego? -
        ukończyli).
        c_l
        • krystian71 Re: luzna uwaga, dzis obchodzimy Dzien Papieski 16.10.05, 10:52
          Fundacja Dzielo Nowego Tysiaclecia powstala w 2001, pierwsi stypendysci
          zaczynaja dopiero studia.To stypendium dla mlodziezy szkol ponadpodstawowych.
          co chcesz jeszcze wiedziec, czego nie doczytales.
          pieniazki cie interesuja?Poszukaj w necie.
          To jakas paranja,bo do stypendium Polityki z informacji Rachelki miales wczoraj
          zastrzezenia...
          • cywia_l Re: luzna uwaga, dzis obchodzimy Dzien Papieski 16.10.05, 11:59
            Czytasz bez zrozumienia.
            Akcja zbierania pieniędzy na stypendia z okazji Dnia Papieskiego bardzo mi się
            podoba. Właśnie napisałam, ile lat ona trwa.
            Nie miałam zastrzeżeń do stypendium "Polityki", tylko do zasadniczych błędów,
            jakie popełniła I-l-2-b (że zapiszę jej wymyślny nick w skrócie) opisując to
            stypendium. Nie otrzymało go bwoiem pięciu stypendtystów, jak napisała, lecz
            osiemnastu. "Poiltyka" przyznaje te stypendia także od pięciu lat.

            Od pieniążków wolę pieniądze choćby dlatego, że mówienie "pieniążki" brzmi
            bardzo infantylnie.
            c_l
            • cywia_l Re: luzna uwaga, dzis obchodzimy Dzien Papieski 16.10.05, 12:03
              Skrót myślowy, pewnie tego nie zrozumiałeś: obie akcje mogą się w przyszłości
              połączyć. Byłby to ideał. Stypendyści "papiescy" staliby się
              stypendtystami "Polityki", już jako młodzi, zdolni naukowcy!

              Oczywiście nie są to jedyne stypendia dla zdolnej młodzieży jakie istnieją w
              naszym kraju.
              c_l
              • krystian71 Re: luzna uwaga, dzis obchodzimy Dzien Papieski 16.10.05, 12:27
                nie sadze,rowniez zacytuje wypowiedz na Forum Kraj.
                Tusk zalozyl dawno temu Fundacje dla niezamoznej mlodziezy Gdanska.
                Znasz chocby jednego beneficjenta tej Fundacji?
                Podobno takich nie ma!!!
                Wiec twoje propozycje o polaczeniu, chcac nie chcac rozumiem jako propozycje
                podlaczenia sie.
                To nie jest konieczne,zwlaszcza w swietle tego co napisales,ze ta koscielna to
                nie jest jedyna tego rodzaju fundacja.
                Podlacz sie pod te inne , zwlaszcza te tuskowa.
                Troske o dalszy rozwoj tych mlodziezowych stypendystow zostaw Kosciolowi
                • cywia_l Re: luzna uwaga, dzis obchodzimy Dzien Papieski 16.10.05, 12:59
                  Śmieszny jesteś.
                  1. Wyśmiewam się z twojego infalntylnego powiedzenia "pieniążki"; dlatego
                  napisałam, że wolę PIENIĄDZE.
                  2. Nie chodzi o to by się podłączać (to najwyżej Przystanek Jezus się podłączał
                  pod Owsiaka:))). Idzie o proste wyobrażenie sobie możliwego ciągu wydarzeń:
                  chłopak z Suwałk jest stypendystą "papieskim", świetnie studiuje, zostaje na
                  uczelni i jako młody naukowiec otrzymuje stypendium "Polityki". Czy sądzisz, że
                  taki scenariusz byłby niemożliwy? Pewnie się przyczepisz, że piszę "z Suwałk",
                  a on naprawdę jest z Rzeszowa. Jesteś bardzo... dokładny, że tak to określę.
                  3. Nie wiem, co piszą na Forum Kraj, bo go nawet nie czytam.
                  4. Nie znam Fundacji Tuska i w ogóle mnie ona nie obchodzi.
                  5. Czy Kościół wymaga od swoich stypendystów jakiś deklaracji lojalności: że
                  nie przyjmą nigdy w życiu żadnych stypendiów od nikogo innego? Jesteś pewien,
                  że tak jest? To ciekawe.
                  c_l
                  • i-love-2-bike Re: luzna uwaga, dzis obchodzimy Dzien Papieski 16.10.05, 20:55
                    cywia_l napisała:

                    > Śmieszny jesteś.
                    > 1. Wyśmiewam się z twojego infalntylnego powiedzenia "pieniążki"; dlatego
                    > napisałam, że wolę PIENIĄDZE.
                    > 2. Nie chodzi o to by się podłączać (to najwyżej Przystanek Jezus się podłączał
                    >
                    > pod Owsiaka:))). Idzie o proste wyobrażenie sobie możliwego ciągu wydarzeń:
                    > chłopak z Suwałk jest stypendystą "papieskim", świetnie studiuje, zostaje na
                    > uczelni i jako młody naukowiec otrzymuje stypendium "Polityki". Czy sądzisz, że
                    >
                    > taki scenariusz byłby niemożliwy? Pewnie się przyczepisz, że piszę "z Suwałk",
                    > a on naprawdę jest z Rzeszowa. Jesteś bardzo... dokładny, że tak to określę.
                    > 3. Nie wiem, co piszą na Forum Kraj, bo go nawet nie czytam.
                    > 4. Nie znam Fundacji Tuska i w ogóle mnie ona nie obchodzi.
                    > 5. Czy Kościół wymaga od swoich stypendystów jakiś deklaracji lojalności: że
                    > nie przyjmą nigdy w życiu żadnych stypendiów od nikogo innego? Jesteś pewien,
                    > że tak jest? To ciekawe.
                    > c_l

                    cywio pozwol ludziom flormulowac zdania tak jak chca,ty sie czepiasz kazdego
                    przecinka,co ucina rozmowe i kieruje ja mimowolnie na zle tory. jak zawsze
                    wypaczasz sens zdania nawet jesli chodzi o gre w koszykowke. oczywiscie,ze
                    musisz myslec o strategii,ale podstawa zasada kazdej gry zespolowej z pilka,jest
                    sledzenie,gdzie ta pilka jest inaczej przegrywasz.
                    ps.jesli masz ochote dyskutowac ad meritum to fajnie,ale zbyt czesto scinasz sie
                    o nieistotne szczegoly,robiac to dosyc zlosliwie,co zupelnie wypacza sens
                    wypowiedzi. jesli mozesz tego nie robic to fajnie,a jesli to twoj styl,to chyba
                    stracisz paru forumowiczow do dyskusji,bo kta ma ochote przebijac sie przez
                    morze mysli,zeby wyjasnic jedna mysl przewodnia.
                    ps.ty chyba rowniez pisalas na forum ortografia,wiesz pod jakim nikiem,stad
                    twoje zamilowanie do detali.
                    • cywia_l Do I-l-2-b 17.10.05, 07:29
                      Moim zdaniem, lepiej pisać do sensu niż bez sensu. A do sensu to przynajmniej
                      poprawnie co do meritum. Czy sprostowanie podanej przez ciebie informacji, że
                      wytypywano osiemnastu a nie pięciu stypendystów wypacza sens??? Raczej przydaje
                      sensu.

                      Forum "ortografia" nie znam, nie miałam pojęcia, że takie istnieje.

                      Nie ganię tu nikogo za przecinki, choć tak sobie uchwaliłaś. Idzie tu o coś
                      innego. Na tym Forum pisze wielu ludzi, którzy przebywają poza krajem,
                      niektórzy dlugo nie mieli kontkatu z językiem. Chyba tylko ktoś niespełna
                      rozumu miałby potrzebę pouczania ich co do ortografii.

                      Jest jednak grono osób z zamiłowaniem upominających innych, zwłaszcza tych,
                      którzy - wg nich - podają treści antypolskie. Żeby było wszystko jasne, ty
                      oczywiście do tego grona należysz. Pouczasz więc wiele osób jak powinna
                      wyglądać miłość do Polski, walczasz z tym jak Polska jest szkalowana. A moim
                      zdaniem ty i tobie podobni szkalują Polskę, podając często niesprawdzone lub
                      przeinaczone treści, przekręcając informacje, jak im jest wygodnie, dopasowując
                      obraz świata do swoich o nim wyobrażeń.

                      Kolejny raz straszysz mnie, że "stracę paru forumowiczów do dyskusji". Czy ty
                      tu przychodzisz, by dbać o swoją popularność? Bo powiem ci, że ja swoją mam w
                      nosie. Oszczędź więc sobie recenzowania mojego tu pisania. Ale oczywiście jeśli
                      te recenzje pomagają ci zwalczyć jakieś swoje kompleksy - wal śmiało.
                      c_l
            • krystian71 Re: luzna uwaga, dzis obchodzimy Dzien Papieski 16.10.05, 12:22
              wiec zacytuje:
          • i-love-2-bike Re: luzna uwaga, dzis obchodzimy Dzien Papieski 16.10.05, 21:00
            krystian71 napisała:

            > Fundacja Dzielo Nowego Tysiaclecia powstala w 2001, pierwsi stypendysci
            > zaczynaja dopiero studia.To stypendium dla mlodziezy szkol ponadpodstawowych.
            > co chcesz jeszcze wiedziec, czego nie doczytales.
            > pieniazki cie interesuja?Poszukaj w necie.
            > To jakas paranja,bo do stypendium Polityki z informacji Rachelki miales wczoraj
            >
            > zastrzezenia...

            jak mowie ja chyle czola przed kazda instytucja,kotra pomaga naukowcom,czy
            zdolnym dzieciom. moim zdaniem wiele dziedzin nauki jest slabo finansowanych a
            patrzac na co pieniadze sa wydawane w kazdym panstwie mozna tylko zwatpic
            dlaczego tak sie dzieje. niestety w wielu panstwach,w tym juz i w Polsce nauka
            zaczyna byc kosztowna, a wiec tych najbiedniejszych na nia moze nie stac,chociaz
            w koncu moga byc bardzo zdolni.w usa jest troche inaczej,jest sporo fundacji dla
            roznych grup,ale tez dystrybucja pieniedzy jest mocno lewa,w wielu wypadkach
            dostaja pieniedze ludzie,ktorzy na to nie zasluguja.
            • krystian71 Re: luzna uwaga, dzis obchodzimy Dzien Papieski 16.10.05, 21:53
              to troszke cos innego, takie rozroznienie miedzy nauka a oswiata,
              Nauka to juz wyzsza szkola jazdy,ale sa jakies podstawy i wg mnie kazdy ma do
              nich prawo.
              Wsciekam sie jak slysze,ze z powodu glupiego braku pieniedzy na bilet
              miesieczny,dzieciak musi rezygnowac z dalszego ksztwlcenia,matury czy studiow i
              juz na samym starcie skazany jest na wegetacje.
              • i-love-2-bike Re: luzna uwaga, dzis obchodzimy Dzien Papieski 16.10.05, 21:56
                krystian71 napisała:

                > to troszke cos innego, takie rozroznienie miedzy nauka a oswiata,
                > Nauka to juz wyzsza szkola jazdy,ale sa jakies podstawy i wg mnie kazdy ma do
                > nich prawo.
                > Wsciekam sie jak slysze,ze z powodu glupiego braku pieniedzy na bilet
                > miesieczny,dzieciak musi rezygnowac z dalszego ksztwlcenia,matury czy studiow i
                >
                > juz na samym starcie skazany jest na wegetacje.

                no niestety,ale jak masz narkomana to programow mamy az za wiele dla nich. w
                naszej rzeczywistosci to oplaca sie miec problemy,tyle jest tych dziwnych
                agencji zajmujacych sie tymi pokreconymi,podczas,gdzy zdolni biedni przepadaja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka