marcia19
22.03.12, 14:44
Witam!
Mam problemem z naszym psem.
Jestem już na tyle zdesperowana, że najchętniej oddałabym ją do kogoś kto będzie miał dla niej cierpliwość :(
Może zacznę od początku:
Piesek jest u nas od szczeniaka - miała 6 tygodni kiedy ją zakupiliśmy. Mamy 2 dzieci, które były w domu przed pieskiem. Była zakupiona, ponieważ ja z mężem jak i dzieci bardzo chcieliśmy pieska :) Niestety Daisy kiedy tylko podrosła zaczęła być agresywna w stosunku do każdego dziecka :( Warczy gdy próbują ją pogłaskać, a gdyby chciały się z nią pobawić rzucając zabawkę to atakuje broniąc zabawki ...
Jest na tyle negatywnie nastawiona, że gdy mój 5-latek wraca z przedszkola i staje w progu mieszkania Daisy podbiega do niego warcząc z uniesionymi uszami i ogonem - postawa gotowa do ataku!
Drugi i najgorszy problem to załatwianie się w domu kiedy tylko wyjdziemy :( Ogólnie pies wychodzi na podwórko rano, popołudniu i wieczorem. Zazwyczaj kiedy planujemy gdzieś wyjść to piesek jest wyprowadzany, ale pomimo to wystarczy, że tylko wyjdziemy i zamkniemy drzwi a "niespodzianka" gotowa :(
Mam wrażenie, że to po prostu złośliwość z jej strony. Najczęściej nasika lub zrobi kupę (często jedno i drugie) w przedpokoju, ale gdyby pokoje dzieci były otwarte to zrobi to u nich na dywanie! Przedwczoraj np nasikała w przedpokoju a kupę zrobiła na łóżku w salonie!!!
Dzisiaj wyszłam z domu na pół godzinki i oczywiście nie obeszło się bez niespodzianki - nasikała w przedpokoju... Oczywiście byłam wściekła i pies miał za karę spędzić jakiś czas w kącie w przedpokoju. Po kilku minutach zorientowałam się, że jej tam nie ma! Przyłapałam ją kiedy wychodziła z pokoju syna i wtedy ręce mi opadły - nasikała synowi na łóżku!!!
Nie mam już naprawdę siły i nerwów :((
Próbowaliśmy już wszystkiego - zastawialiśmy część przedpokoju w którym najczęściej broi, była karcona gazetą, odsiadywanie kary w kącie, nie zwracaliśmy uwagi na nią jak i jej "niespodzianki" ...
Piesek jest zdrowy i nie ma problemów z nietrzymaniem potrzeb fizjologicznych - czasem zdarza się, że długo śpimy np do 10:00 lub 11:00 i nie zdarza jej się wtedy popuścić ...
Mąż już zapowiedział, że chyba poszukamy jej nowego domu - jednak co będzie jeśli tam będzie robiła to samo :( Pies to nie zabawka i czuję się za nią odpowiedzialna skoro się zdecydowaliśmy na nią...
Pozdrawiam
Marta