kociak40
04.05.06, 00:58
Na programie Discovery był godzinny program (kilka razy już powtarzany) z
penetracji wraku Titanica. Kilka robotów zdalnie sterowanych, wyposażonych w
kamery i sterowne ze statku nad wrakiem, przekazywały obrazy z pomieszczeń
wraku. Jest bardzo dziwna sprawa, w jednym z luksusowych pomieszczeń, na
kominku stoi zegar, prawdopodobnie wykonany ze złota, nie był on przymocowany
do blatu kominka, wolnostojący, pomimo, że wrak zanurzał się dziobem pionowo
w dół, ten zegar nie spadł ani się nie przewrócił. Posłużył on do wykonania
repliki, zresztą jak i cała kajuta do filmu. Właśnie w tej kajucie główny
bohater robi ten rysunek aktu bohaterce i całe wnętrze jest dość wiernie
odtworzone wraz z tym zegarem stojącym na blacie kominka. Nie można znaleźć
wytłumaczenia dlaczego ten zegar dalej stoi we wnętrzu wraku. W programie tym
wyjaśniono "raz na zawsze" pewną sprawę, której widzowie filmu nie rozumieli.
Była ogromna masa listów do realizatorów w sprawie wydania słynnej komendy po
zauważeniu góry lodowej. Ta komenda jest "historyczna" wiernie podana w
filmie - "ster prawo na burt!!!". Marynarz przy kole sterowym obraca kołwem w
lewo i cały statek skręca w lewo, widzom wydało się to sprzeczne z wydaną
komendą. Wyjaśniono tą sprawę, wszystko jest w porządku. Komenda jest
wydawana nie na "ster" a na rumpel, czyli drążek przymocowany do steru, który
odchyla się w tą właśnie stronę. Jakby spojrzeć z góru na pionową oś steru, w
jedną stronę jest ster, a w drugą ten drążek zwany rumplem i do niego są
przymocowane cięgna sterujące.