Dodaj do ulubionych

Żydzi a Hollywood

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.02, 19:20
Przy obecnym zalewie tandety hollywoodzkiej (99% filmów w kinach i telewizji
to masówka „made in Hollywood”) znaczącą część stanowią filmy kryminalne,
sensacyjne, szpiegowskie, gangsterskie i jak tam je jeszcze by zwał. Pokazują
one środowiska przestępcze wszelkiej maści rasowej i narodowościowej. Za
jednym jednak wyjątkiem. Nie przypominam sobie, aby w którymkolwiek z nich
bandziorem czy złodziejem był Żyd. Jeżeli w amerykańskim filmie jest
jakikolwiek „bad boy”, to jest nim zwykle Włoch, Polak, Murzyn, Arab, no
każdy, tylko nie Żyd. Oczywiście jeżeli jest „bad girl” (jakaś prostytutka
czy narkomanka) to wisi jej na szyi krzyżyk. Im większy krzyżyk, tym większe
przestępstwa popełnia i jest bardziej zepsuta moralnie. Jeżeli na filmie w
pierwszych scenach kryminalnego filmu pojawia się Żyd oraz dziewczyna z
krzyżykiem, to znaczy, że ona będzie zamieszana w zbrodnię, a on to wszystko
wykryje i „will bring to justice”.
Moje pytania brzmią:
Czy Żydzi to rzeczywiście taki kryształowy naród, czy może producenci w
Hollywood są lekko tendencyjni i po prostu nie kalają własnego gniazda?
Czy ktoś mógłby mi podać tytuł filmu amerykańskiego z łobuzem żydowskim w
roli głównej lub epizodycznej???
Proszę.
Obserwuj wątek
    • troy2 Re: Żydzi a Hollywood 22.09.02, 19:32
      Jest jedna wlasciwa odpowiedz: wiele wytworni filmowych i telewizyjnych, albo
      nalezy do nich (Zydow), albo korzysta z ich jakze szczodrej reki.
      Jednoczesnie pokazujac przeklamany, kolorowy, anielski swiat...
      Tez sie nad tym zastanawialem: w kazdej nawet najdurniekszej amerykanskiej
      serii gra jakis podstawiany Zyd, naturalnie jeszcze jakis pedal..
      A nic nie mam przeciw Zydom, ani pedalom, tylko zastanawiajace jest te ich
      (amerykanskie) spojrzenie na swiat.
      pozdrawiam
      • Gość: Mrowa Re: Żydzi a Hollywood IP: 12.6.221.* 22.09.02, 22:20
        Hmm, czy was ryplo czy tylko zaslepilo - widzieliscie
        filmy "Heat", "Goodfellas" lub "Once Upon a Time in America"? Jesli juz o czyms
        piszecie, to blagam, znajcie sie na temacie..... A jesli zarzucacie mi
        prosemityzm - przeczytajcie najpierw moje inne posty.
        • Gość: Alik Re: Żydzi a Hollywood IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.02, 09:31
          I to wszystko? Na tysiące filmów?
          Daj przykład jakiegoś znanego filmu, ale na pewno nakręconego w Hollywood a nie
          np. w Bostonie.
          • Gość: Mrowa Re: Żydzi a Hollywood IP: *.block3.tc1.rnktel.net 23.09.02, 13:48
            Gość portalu: Alik napisał(a):
            Odpowiedzialem na Twoje pytanie.... Wszystkie 3 filmy sa ZNANE i zostaly
            nakrecone w HOLYWOOD, a nie w Bostonie. Wybacz, dla Twojego widzimisie nie
            podam tytulow nastepnych pieciu lub dziesieciu filmow z Zydami w roli czarnych
            charakterow, choc nie byloby trudno. A dlaczego nie - bo ty WIESZ, a nie chcesz
            sie dowiedziec. A z tym juz raczej trudno dyskutowac. Tylko blagam nie
            wyjezdzaj z prosemityzmem, bo to znaczy ze jednak nie czytales innych moich
            postow.

            >Czy ktoś mógłby mi podać tytuł filmu amerykańskiego z łobuzem żydowskim w
            >roli głównej lub epizodycznej???
            > I to wszystko? Na tysiące filmów?
            > Daj przykład jakiegoś znanego filmu, ale na pewno nakręconego w Hollywood a
            nie
            >
            > np. w Bostonie.
      • Gość: elena Re: Żydzi a Hollywood IP: 62.57.178.* 23.09.02, 10:54
        Przecież to Żydzi stworzyli Hollywood i cały przemysł kinematograficzny w
        Stanach.W tym czasie broniono im dostępu do innych dziedzin bussinessu w USA i
        w tychże dziedzinach rozwoju.Wykorzystali więc szeroko pojęty showbiz do
        robienia pieniędzy.Zaczęli od pomysłu i pomysł chwycił co myślę przerosło nawet
        ich oczekiwania.A swoją drogą łebski to naród do robienia szmalu.
        • Gość: zbalansowany Re: Żydzi a Hollywood IP: *.mel.connect.com.au / *.dan.dialup.connect.net.au 23.09.02, 14:12
          Gość portalu: elena napisał(a):

          > Przecież to Żydzi stworzyli Hollywood i cały przemysł kinematograficzny w
          > Stanach.W tym czasie broniono im dostępu do innych dziedzin bussinessu w USA
          i
          > w tychże dziedzinach rozwoju.Wykorzystali więc szeroko pojęty showbiz do
          > robienia pieniędzy.Zaczęli od pomysłu i pomysł chwycił co myślę przerosło
          nawet
          >
          > ich oczekiwania.A swoją drogą łebski to naród do robienia szmalu.


          Do Eleny


          Hmm
          Ciesze sie ze nazwijmy to delikatnie doceniasz wplywy zydow w Hollywood.
          Bo widzisz ilekroc ogladam jakies tzw "action movie" iznowu widze Araba
          przedstawionego jako terroryste to zastanawiam sie czy "teoretycznie" moznaby
          bylo zrealizowac film w ktorym zyd gralby zyda i nie bylby to czarujacy
          inteligient a jakas przyslowiowa swolocz. Tak w ramach balansu.
          • Gość: Mrowa Re: Żydzi a Hollywood IP: 134.174.196.* 23.09.02, 15:09
            Widziales "Miecz Gideona" - jesli nie to sobie obejrzyj.
            • Gość: zbalansowany Re: Żydzi a Hollywood IP: *.mel.connect.com.au / *.dan.dialup.connect.net.au 23.09.02, 15:25
              Gość portalu: Mrowa napisał(a):

              > Widziales "Miecz Gideona" - jesli nie to sobie obejrzyj.
              Nie widzialem ale skoro polecasz to postaram sie ten film obejrzec
              • Gość: Elena Re: Żydzi a Hollywood IP: 62.57.178.* 23.09.02, 15:56
                Do zbalansowanego. Teoretycznie można wszystko.Jaka jest praktyka każdy
                widzi,chociaż są wyjątki.Nikt jak widzisz nie jest wolny od stereotypów i
                personalnych animozji, one kształtują nasz światopogląd czy jesteśmy Żydami czy
                Polakami.Otaczający nas świat i wydarzenia się zmieniają.Trudno żeby w action
                movie czarnym charakterem był w dalszym ciągu pirat lub mafioso z lat 30.Teraz
                najbardziej czarnym z charakterów jest terrorysta albo pozbawiony skrupułów
                agresywny bussinessman.I nie zawsze jest to Arab.Czasami jest to
                Irlandczyk,jakiś zagubiony KGBowiec czas tweż na jakiegoś etarrę(ETA).Musz€ ci
                si€ przyznać że mnie fakt przedstawiania Araba jako czarnego charakteru nie
                ustawia żle ani do Arabów ani do twórcy filmu chocby był Zydem.W tym momencie
                wolna jestem od generalizowania.Film ma mnie zabawić i taką rolę spełnia.
                • Gość: zbalansowany Re: Żydzi a Hollywood IP: *.mel.connect.com.au / *.dan.dialup.connect.net.au 23.09.02, 16:14
                  Dla Eleny

                  Rozumiem Twoj punkt widzenia. Ale po zobaczeniu "Oblezeni", gdzie przedstawia
                  sie sytuacje w ktorej dla mieszkajacych w Ameryce Arabow tworzy sie tymczasowe
                  obozy koncentracyjne niesmak pozostanie mi na dlugo. Lista nazwisk /producent,
                  rezyser itp /nie podlega dyskusji.
                  • Gość: Mrowa Re: Żydzi a Hollywood IP: 12.6.221.* 23.09.02, 17:09
                    Ty chyba nie obejrzales tego filmu do konca...... Ten film akurat udowadnia, ze
                    niektorzy doskonale widza przerysowanie strachu przed Arabami jako nacja.
                    Czesciowo ten film jest nawet proarabski, co przyznaja zydowscy journalisci:
                    www.jewishworldreview.com/cols/tobin090498.html
                  • Gość: Elena Re: Żydzi a Hollywood IP: 62.57.178.* 23.09.02, 17:37
                    Do zbalansowanego. Jak to odczytałeś./przepraszm, jak włączamopcję jpolskiego
                    to nie umiem znależć pytajników itp}Jako tendencyjną propagandę antyarabską czy
                    jako ostrzeżenie przed przekraczaniem pewnych granic.Ja jako to drugie.Poza tym
                    temat niezbyt nowy.Patrz Japończycy w Stanach w czasie wojny.A to nie był
                    scenariusz a i Żydzi nie mieli wpływu.Świat jest niesprawiedliwy. Zawsze
                    był.Ale to nie znaczy że musimy mieć chłopca do bicia żeby sobie na nim odbijać
                    świata niesprawiedliwości.Każdy człowiek w swoich działaniach jest
                    tendencyjny.Czy to Żyd czy Polak czy Maorys.Najważniejsze nie pozwolić sobą
                    manipulować.Pozdrowienia
                    • Gość: Mrowa Re: Żydzi a Hollywood IP: 134.174.196.* 23.09.02, 17:54
                      Nie uzywaj opcji klawiatury polskiej tylko "polskiej programisty" - piszesz
                      wtedy poslkie znaki z prawym Alt i nie masz problemu z pozostalymi. Uwaga- ziet
                      = Alt+X
                      • Gość: Elena Re: Żydzi a Hollywood IP: 62.57.178.* 23.09.02, 18:11
                        Dzięki Mrówa.Jestem informatyczny antytalent.
        • Gość: Tomasz Re: Żydzi a Hollywood IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.02, 05:55
          Gość portalu: elena napisał(a):

          > Przecież to Żydzi stworzyli Hollywood i cały przemysł kinematograficzny w
          > Stanach.

          Mało tego - to Żydzi stworzyli tak wspaniałe zjawisko jak Polska Szkoła
          Filmowa. Toeplitz, Bossak, Jakubowska, nie mówiąc już o wychowankach.
          • Gość: Elena Re: Żydzi a Hollywood IP: 62.57.178.* 24.09.02, 09:38
            Błąd.Szkołę filmową polską stworzyli Polacy jakiekolwiek byłoby ich
            pochodzenie.Przestańmy już dzielić ludzi w ten sposób bo to zaczyna się robić
            nudne.
    • Gość: Marcin Re: Żydzi a Hollywood IP: *.sympatico.ca 23.09.02, 18:04
      Nie wiem czy ogladales film pt.Casino z Robertem De Niro,
      Sharon Stone i Joe Pesci.Glowny bohater filmu niestety
      nie pamietam filmowego imienia byl Zydem (raczej postac
      negatywna).Film nakrecony zostal na faktach autentycznych.
      Jesli nie ogladales polecam wart jest obejrzenia.
      • Gość: Alik Re: Żydzi a Hollywood IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.02, 19:40
        Teraz sobie przypominam, rzeczywiście, Al. Pacino grał tam żydowskiego
        właściciela kasyn gry w Las Vegas i gangstera w jednej osobie. Ale chyba nie
        była to do końca postać negatywna. Miał puszczalską żonę i wszystkim szkoda się
        chłopa robiło.
        Ale to były autentyczne wydarzenia, chociaż konfabulowane. Wiadomo, że
        autentycznych żydów – łobuzów nie brakuje (vide sam prime mnister Sharon) więc
        oparcie się na faktach autentycznych niejako stwarza alibi dla twórców (już nie
        można powiedzieć, że są antysemitami, bo przecież tylko odzwierciedlają
        rzeczywistość).
        Ale czy ktoś napisał ZMYŚLONY scenariusz z Żydem jako zepsutym do szpiku kości
        draniem?

        Inny film który mi przychodzi do głowy na ten temat to Spielberga „Saving
        Private Ryan”. Doskonały film wojenny, ale co mnie się rzuciło w oczy od razu,
        to że występowało tam kilku dzielnych wojaków żydowskich w mundurach
        amerykańskich (rozprawiających o koszernych przysmakach itp.) ALE NIE BYŁO
        ŻADNEGO MURZYNA! Pytanie: jaki procent żołnierzy amerykańskich w II wojnie
        światowej stanowili Żydzi, a jaki Murzyni? Czy Spielberg nie fałszował historii?
        • Gość: Marcin Do Alika IP: *.sympatico.ca 24.09.02, 16:45
          Gość portalu: Alik napisał(a):

          > Teraz sobie przypominam, rzeczywiście, Al. Pacino
          To nie byl Al Pacino to byl Robert De Niro

          grał tam żydowskiego
          > właściciela kasyn gry w Las Vegas i gangstera w jednej
          osobie. Ale chyba nie
          > była to do końca postać negatywna. Miał puszczalską
          żonę i wszystkim szkoda się
          >
          > chłopa robiło.
          > Ale to były autentyczne wydarzenia, chociaż
          konfabulowane. Wiadomo, że
          > autentycznych żydów ? łobuzów nie brakuje (vide sam
          prime mnister Sharon)
          > więc
          > oparcie się na faktach autentycznych niejako stwarza
          alibi dla twórców (już nie
          >
          > można powiedzieć, że są antysemitami, bo przecież tylko
          odzwierciedlają
          > rzeczywistość).
          > Ale czy ktoś napisał ZMYŚLONY scenariusz z Żydem jako
          zepsutym do szpiku kości
          > draniem?
          >
          > Inny film który mi przychodzi do głowy na ten temat to
          Spielberga ?Saving
          >
          > Private Ryan?. Doskonały film wojenny, ale co mnie się
          rzuciło w oczy od razu,
          > to że występowało tam kilku dzielnych wojaków
          żydowskich w mundurach
          > amerykańskich (rozprawiających o koszernych przysmakach
          itp.) ALE NIE BYŁO
          > ŻADNEGO MURZYNA! Pytanie: jaki procent żołnierzy
          amerykańskich w II wojnie
          > światowej stanowili Żydzi, a jaki Murzyni?
          Napewno w U.S Army byli jedni i drudzy

          Czy Spielberg nie fałszował historii ?
          Nie traktuj tego filmu jak historii ,w mojej ocenie widz
          amerykanski inaczej patrzy (mniej wnikliwie)i ocenia niz
          widz polski.Dla wiekszosci z nich musi byc akcja ,film
          traktuja jak forme rozrywki,Polacy natomiast czesto
          doszukuja sie prawdziwosci szybko zauwazaja niewlasciwe
          uzbrojenie czy umundurowanie.Mowiac krotko mamy zupelnie
          inne podejscie do tego tematu.
    • Gość: PULS ZYDOWSKA TFORCZOSC Z HOLLY-WOODU IP: *.25.198.52.Dial1.Chicago1.Level3.net 23.09.02, 18:52
      Jak wam wiadomo WJO razem ze zydosmietanka z trickow woodu
      ustalili juz ze rol zydowskoch z Holly-woodu nie moga grac goje.
      I slusznie zydzi to przeciez najlepsi komedianci.
    • kochanka Masz racje! Wily Coyoty powinien byc Zydem! 23.09.02, 21:04
      Masz racje ani jeden nie jest Zydem:

      Frankenstein
      Wily Coyote
      Tony Soprano
      Cannibal
      Dirty Harry

      Zeby chociaz te ZYDY zrobily Zyda z tego Wily Coyoty!!!!
      Oczywiscie Bugs Bunny jest koszerny!
      • kochanka A Road Runer i Kaczor Donald ZYD! 23.09.02, 21:34
        Beszczelnosc tych zydow! Wszystkie dobre role dla siebie przeznaczaja!
        • Gość: rypski Re: A Road Runer i Kaczor Donald ZYD! IP: *.nyc.rr.com 26.09.02, 04:47
          Nie moge przejsc obojetnie patrzac jak spotwarza sie Kaczora Donalda.
          On nie jest zadnym tam zydem tylko Szkotem z krwi i kosci.
          Natomiast duzo watpliwosci budzi pochodzenie Gaski Balbinki.
    • kochanka Wiem jak rozwiazac twoj problem! 23.09.02, 21:50
      Moze nastepnym razem jak taki zydowski rezyser robi film o wloskich gangsterach
      w New Yorku to zamiast dawac takiemu gangsterowi imie TONY powinien nazwac go
      JASHWA!
      Albo niemiecki oficer w filmie o II wojnie swiatowej zamiast na imie HANS
      powinien sie nazywac John Silverberg!
      Z kowbojami, Eskimosami i murzynami tez mozna cos zrobic zyby bardziej do Zydow
      ich upodobnic.
      • kochanka Jeszcze jedno o filmach z tematem II wojny swiatow 23.09.02, 21:54
        Od dzisiaj wszyscy Niemcy w takich filmach powinni miec zydowskie nazwiska a
        wszyscy Zydzi niemieckie.
        Ciesze sie ze nareszcie ktos powaznie ten problem poruszyl i bardzo ci za to
        dziekuje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka