lechu1 17.10.05, 10:49 Ciekawy wykaz uczonych polskich Zydow do XVIII wieku a ilu ich bylo potem ? www.bezuprzedzen.pl/dokumenty/uzp_01_spis.shtml Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
samsone A ilu pèoslkich arabow uczonymi beda. 17.10.05, 11:08 W Koranie napewno wielka ilosc. W Historii( bo przeciez ja falszuja) tez wielka ilosc. Odpowiedz Link Zgłoś
lechu1 Re: A ilu pèoslkich arabow uczonymi beda. 17.10.05, 13:33 samsone napisał: > W Koranie napewno wielka ilosc. W Historii( bo przeciez ja falszuja) tez wielka > ilosc. jest wielki jeden co scina glowy w Iraku--zarkawi sie zwie Odpowiedz Link Zgłoś
polani Re: A ilu pèoslkich arabow uczonymi beda. 17.10.05, 22:24 no arabs no wars cheap fuel Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Parę nazwisk... 17.10.05, 11:10 Hugo Steihaus, matematyk... Ludwik Hirszweld (czy tak się pisze?), ważny wkład w rozwoj hematologii... Wojciech Rubinowicz, fizyk, jedyny polski kandydat do Nobla z fizyki wysunięty przez nie-polską instytucję, bo przez samego Nielsa Bohra... Leopold Infeld, fizyk, wspołpracownał z Einsteinem w latach 30-tych... Wszystko XX wiek. Pewnie bym jeszcze kogoś sobie przypomniał, ale tylko tyle nazwisk mi przyszło do głowy o drugiej nad ranem... Odpowiedz Link Zgłoś
wissotzky.tea Re: Parę nazwisk... 17.10.05, 11:47 t0g napisał: > Hugo Steihaus, matematyk... Ludwik Hirszweld... Ciekawe czy procentowa ilośc sławnych naukowców pochodzenia żydowskiego odbiega znacznie od procentu populacji żydowskiej w danym kraju. W świecie nauki "ranking" polega na ilości tzw. cytowań w specjalistycznej literaturze. Z tego co pamiętam w rankingu prowadzą kraje skandynawskie: Norwegia i Finlandia. W czołówce są także USA. Nie pamiętam miejsca Izraela ani Polski. Ciekawe gdzie możnaby znaleść taki ranking ? Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Cytacje z rozbiciem na kraje.. to trudny probl 17.10.05, 21:04 wissotzky.tea napisał: > W świecie nauki "ranking" polega na ilości tzw. cytowań w specjalistycznej > literaturze. Z tego co pamiętam w rankingu prowadzą kraje skandynawskie: > Norwegia i Finlandia. W czołówce są także USA. Nie pamiętam miejsca Izraela > ani Polski. Ciekawe gdzie możnaby znaleść taki ranking ? Zastanawiam sie... Problem jest chyba "techniczny". Dzis publikacje naukowe z pojedynczym autorem naleza juz do rzadkosci, no i nader czesto na liscie autorow sa ludzie z kilku krajow. Komu przypisac? Wiadomo, ze nawet kolejnosc na liscie autorow nie odzwierciedla rzeczywistego wkladu. Na przyklad, w fizyce amerykanskiej jest taki zwyczaj, ze na pierwszym miejscu na liscie autorow umieszcza sie studenta, natomiast dla szefa zespolu rezerwuje sie miejsce ostatnie. A w "Citation Index" uwzglednia sie tylko pierwszego autora. Teraz w "Web of Science" mozna dopiero znalezc cytowania osob z dalszych pozycji na liscie autorow, ale "Web of Sciece" obejmuje chyba tylko okres ostatnich 10 lat, czy cos kolo tego. Natomiast o jakiejs ogolnodostepnej bazie danych, w ktorej byloby rozbicie na kraje, to ja nie slyszalem. Byc moze z tego powodu, ze sporzadzenie jej byloby ogromna praca, a zapotrzbowanie na tego rodzaju informacje nie jest chyba az tak znow duze. Naukowcom, w kazdym razie, cos takiego nie wydaje sie potrzebne, a indeksy cytowan sa sporzadzane glownie pod katem potrzeb tej wlasnie grupy. Odpowiedz Link Zgłoś
wissotzky.tea impact factor 17.10.05, 21:31 t0g napisał: > Zastanawiam sie... Problem jest chyba "techniczny". Dzis publikacje naukowe z > pojedynczym autorem naleza juz do rzadkosci Masz raję. Po poprzednim poście szukałem informacji na ten temat. Znalazłem hasło IF (impact factor), który używany jest do rankingów bardziej czasopism naukowych niż poszczególnych państw. Poza tym trudno porównywać np USA z Polską gdy budżet GMC tylko badań podstawowych jest wielkości budżetu całego polskiego ministerstwa oświaty. Globalizaja jak powiedziałeś bardzo utrudnia sprawę. Nawet tu na forum gdzieś widziałem, ze Izrael nie ma co być dumnym z tegorocznego nobla bo facet zdobywał szlify w USA. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Cytacje z rozbiciem na kraje.. to trudny prob 17.10.05, 22:17 Co do publikacji to racja co piszesz. Tez tak robilem zanim mi jeden kolega na to uwage zwrocil. Teraz daje studenta jako pierwszego a siebie jako drugiego. Inne zwyczaje panuja w Niemczech. Tam profesor jest zawsze na pierwszym miejscu. PF Odpowiedz Link Zgłoś
kot.behemot Ulam 17.10.05, 21:11 Ffizyk, współtwórca, wraz z Tellerem, bomby wodorowej. Tylko nie wiem, czy się kwalifikuje. Co to za Żyd, któremu rodzice dają imiona Stanisław Marcin... Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Teller tez byl Edward... Tez nie typowo zydowskie 17.10.05, 21:51 imie chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: A iluz gojow z kolei nosi hebrajskie imiona? 17.10.05, 21:58 Chocby ja sam... Tomasz to chyba hebrajskie imie, nie? Byl Apostol Tomasz (ten "niewierny"), zatem to imie musialo wtedy chyba istniec wsrod Zydow? Samuel Zborowski, pogromca Kozakow... Odpowiedz Link Zgłoś
kot.behemot Re: A iluz gojow z kolei nosi hebrajskie imiona? 17.10.05, 22:08 My się hebrajskimi imionami nie brzydzimy. Dlatego mamy Marie, Tomaszów, Hanny itp. W drugą stronę rzecz nie działa, wy się naszymi brzydzicie. Stanisław czy Marcin to imiona bardzo chrześcijańskie i nadanie dziecku takich przez rodzinę Ulamów świadczy o tym, że uważali się za zasymilowanych. Proszę bardzo - chcieli być Polakami, to według mnie byli. Jedyny powód, dla którego wymieniłem Ulama w tym wątku, jest taki, że we "Wspomnieniach matematyka" napisał, że sobie z von Neumannem żartowali ze swojego żydowskiego pochodzenia. I chyba to Ulama definiuje najlepiej: polski uczony o żydowskich korzeniach (i nie wstydzący się ich). Odpowiedz Link Zgłoś
kot.behemot Przepraszam 17.10.05, 22:09 Napisałem "wy", bo zdawało mi się, że Samsonowi odpowiadam. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Parę nazwisk... 17.10.05, 22:15 Hirszfeld, z Instytutu Immunologicznego we Wroclawiu. Odpowiedz Link Zgłoś
pepe.lopez A co to za "uczeni"? 17.10.05, 22:23 Te "wielkie" i "znane" nazwiska to uczeni z gett, którzy zajmowali się segregowaniem gatunków czosnku? A moze katalogowali imiona demonów w ksiegach kabalistycznych? A może zajmowali sie talmudycznymi paplaninami o wyższosci czosnku nad cebulom, które u Żydów są dysputami filozoficznymi? Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: A co to za "uczeni"? 17.10.05, 22:27 Hirszfeld - immunolog Steinhaus - statystyk Uczeni publkuja i sa cytowani. Im lepsi sa tym lepsze artykuly i tym wiecej cytowan. Takie sa reguly gry w nauce. PF Odpowiedz Link Zgłoś
pepe.lopez "wielka praca naukowa" - komentarz do Talmudu :) 17.10.05, 22:42 Taki wielki uczony :Aszkenazy, Hillel ben Hirc. "Miejscem jego urodzenia był Brześć-Litewski w 1630 roku. Bardzo poważany dla swej prawości i wiedzy, przez długi czas piastował godność starszego i rabina gminy wileńskiej. W wolnych od tych zajęć chwilach, prowadził dysputy naukowe i religijne ze słynnym Samuelem Kajdanowerem.... Najznakomitsza praca Hillela, "Beth Hillel-Dom Hillela", czyli komentarz do drugiej i trzeciej części dzieła "Szulchan Aruch" wyszła z pod prasy drukarskiej po śmierci autora w Dyrenfurcie 1691 r." Ludzie... ja rozumiem, że wy macie żydowskie kompleksy, ale nie ośmieszajcie sie, podając jako uczonych polskich jakis gettowych żydowskich rabinów, których "naukowe prace" to komentarze do Talmudu i prowadzenie "dysput naukowych i religijnych" z innym Zydem. Czy wy nie widzicie jakie to żałosne? Odpowiedz Link Zgłoś
loquin.phd Re: "wielka praca naukowa" - komentarz do Talmud 17.10.05, 23:42 Ależ tak było i tak jest. Odnoszę się z szacunkiem do osiągnięć żydowskich uczonych w piśmie. To, iż nie ma to wszystko nic wspólnego z naszą Cywilizacją, bynajmniej nikomu nie przeszkadza. Zydzi tworzą własną kulturę, kultura naukowo- humanistyczna Zachodu jest im niedostępna. Jeśli podejmują jakiekolwiek próby naśladowania naszej kultury, postrzegamy to jako żenujące małpowanie. Np. żydowski humanista nie istnieje. No chance whatsoever. Jeśli są autentyczni, szanujemy to. Odpowiedz Link Zgłoś
urtic Re: UCZENI ___ Zydzi polscy ________ ilu ich 17.10.05, 23:10 lechu1 napisała: > Ciekawy wykaz uczonych polskich Zydow do XVIII wieku > a ilu ich bylo potem ? No jakos te nazwiska nic nie mowia. Uczeni, ale w czym? co odkryli? co nowego wprowadzili? raczej nic szczegolnego. Zapomniano do nich dodac takich geniuszy jak: Engels, Marks, Lenin, Trocki, Warynski, cala banda reolucji 1917, ooo Adolfek tez do nich chyba nalezal? chociaz on pracowal naukowo troche pozniej. Pozatem liczenie uczonych zydow i porownywanie ich do innych, to nic innego jak przejaw rasizmu, majacy za zadanie potwierdzic, ze zyd madrzejszy od innego. Ma tyle samo oleju w glowie co inni, czasami sie wydaje ze nawet mniej. Odpowiedz Link Zgłoś