Gość: +++IGNOR
IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl
24.09.02, 01:39
CZY IZRAEL JEST PAŃSTWEM DEMOKRATYCZNYM?
Powszechnie uważa się, że państwo Izrael jest tworem demokratycznym,
stanowiącym chlubny wyjątek na
Bliskim Wschodzie. Zgadzam się, z jednym wszelako zastrzeżeniem: jest to
demokracja ”narodu
wybranego, nie spełniająca międzynarodowych standardów praw człowieka, oparta
o skrajny nacjonalizm, nietolerancję dla gojów i ogólną niechęć do
wszystkiego co wiąże się z golusem ( światem nieżydowskim).
Zgodnie z oficjalną definicją Izrael jest państwem należącym wyłącznie i
tylko, bez względu na miejsce zamieszkania, do osób określanych przez władze
izraelskie jako Żydzi. Z drugiej strony Izrael nie należy do obywateli
nieżydowskiego pochodzenia (ok.17% ogół ludno ci w starych granicach państwa
z roku 1967), których oficjalnie zalicza się do osób niższej kategorii.
Nieżydowska ludność Izraela- Arabowie i Druzowie- jest dyskryminowana w 3
podstawowych dziedzinach życia społecznego- ekonomicznego. Chodzi o prawo do
zamieszkania, prawo do pracy i zasadę równości wobec prawa.
Dyskryminacja z tytułu zamieszkania wynika z faktu, że 92% terytorium Izraela
jest w rękach państwa. Tereny te administrowane są przez Izraelskie Władze
Ziemskie w oparciu o wytyczne Żydowskiego Funduszu Narodowego, organizacji
afiliowanej przy Światowej Organizacji Syjonistycznej. Uchwalone przez
Fundusz przepisy odmawiają prawa do zamieszkiwania, otwarcia firmy, a często
prawa do pracy wszystkim nie- Żydom tylko dlatego, że nie są Żydami. Jest to
przykład skrajnej nietolerancji, ale jako że dotyczy państwa Izrael, na
świecie zbywany jest milczeniem. Każda uwaga krytyczna byłaby tu poczytywana
za antysemityzm.
Nieżydowskim obywatelom Izraela nie przysługuje równość wobec prawa.
Najwyraźniej widać to w fundamentalnej ustawie o powrocie, zgodnie z którą
bezwarunkowe prawo wjazdu i osiedlania się na terenach Izraela mają wyłącznie
osoby uznane za Żydów. Ludzie ci natychmiast otrzymują obywatelstwo raz
bezzwrotną zapomogę w wysokości 20 tys. dolarów na rodzinę (Żydzi sowieccy).
Obywatelowi, który opuścił kraj czasowo, a do którego stosuje się
klauzula: ”może imigrować zgodnie z ustawą o powrocie” (chodzi tylko o
Żydów), w momencie powrotu do ojczyzny przysługuje szereg ulg celnych, prawo
do niskoprocentowej pożyczki itd. Nieżydowskim obywatelom Izraela żadne z
tych dobrodziejstw nie przysługuje. Intencja jest więc jasna: przyciągnąć do
Izraela jak najwięcej Żydów z diaspory, tak aby zapewnić państwu jednolicie
narodowy charakter. Problem to o tyle naglący, gdyż przyrost naturalny wśród
izraelskich Arabów (cały czas pomijamy milczeniem Terytoria Okupowane) jest
wyższy niż u Żydów, co zaowocowało w ostatnich 40 latach znaczących wzrostem
tej właśnie ludności.
Podstawowym narzędziem wdrażania dyskryminacji w życiu codziennym są osobiste
karty tożsamości, które każdy obywatel musi nosić zawsze przy sobie. Na
karcie widnieje narodowość posiadacza (Żyd, Arab, Druz), co ułatwia pracę
policji.
W Izraelu przepisy prawa rabinackiego regulują prywatny status obywateli
żydowskich, skutkiem czego żaden Żyd nie może poślubić osoby nie będącej
żydowskiego pochodzenia. Małżeństwa zawarte za granicą(np. na Cyprze) są
wprawdzie uznawane, ale dzieci ze związków żydowsko- gojowskich uważane są za
dzieci nieślubne (dzieci pozamałżeńskie, ale mające za rodziców Żydów są
uznane za prawowite). Jeżeli to ma nieszczęście być urodzonym przez matkę-
gojkę, nie może zawrzeć związku małżeńskiego. Osoby takiej nie można również
pochować. Przepisy te dziwnie przypominają niemiecki Ustawy Norymberskie z
roku 1935, a niektórzy wręcz twierdzą, że współczesny Izrael to III Rzesza a
rebours.
Ostatnim czynnikiem wzmacniającym nacjonalistyczny i izolacjonistyczny
charakter Izraela oraz ekskluzywizm Żydów, jest ideologia ziemi Odzyskanej.
Ideologię tą wpaja się Żydom od najwcześniejszych lat. Zgodnie z nią Ziemię
Odzyskaną stanowią terytoria, które z rąk nieżydowskich przechodzą w
żydowskie. Mogą one stanowić własność prywatną lub państwową. Ziemia w rękach
nieżydowskich określana jest jako nie odzyskana. Gdy zostaje odzyskana-
ludność nie żydowską tam mieszkającą Żydzi starają się usunąć. Ta właśnie
ideologia doprowadziła do aneksji sąsiednich terytoriów arabskich w roku
1967, a plany judaizacji Zachodniego Brzegu to również owoc tej obłędnej,
ekspansjonistycznej idei (Żydzi mają prawa do 70% Zachodniego Brzegu Jordanu,
tymczasem stanowią tam mało znaczący procent ogółu ludności. Współczesne
rozmowy o przekazaniu kolejnych obszarów pod palestyńską kontrolę rozbijają
się wobec nieustępliwości strony żydowskiej, która raz zaanektowane terytoria
nie żydowskie nie może-wbrew tradycji- oddać gojom).
Te kilka uwag pozwala, jak sądzę, wyrobić sobie zdanie o specyficznej
demokracji izraelskiej. Demokracji ”przez Żydów i dla Żydów”. I tylko dla
nich.