Dodaj do ulubionych

Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko planowi...

IP: *.zeelandnet.nl 28.09.02, 21:35
Az plakac sie chce, ze az tylu naiwnych i "uzytecznych glupcow"
chodzi po tej ziemi.
Obserwuj wątek
    • Gość: Janusz Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.proxy.aol.com 28.09.02, 22:19
      Gość portalu: wojtas33 napisał(a):

      > Az plakac sie chce, ze az tylu naiwnych i "uzytecznych
      glupcow"
      > chodzi po tej ziemi.


      Glupcow, ktorzy de facto dzialaja na rzecz krwawego,
      totalitarnego rezymu - nigdy w Zachodniej Europie nie
      zabraknie!:)

      Janusz
      Kiedy w Iraku byly ostatnie _wolne_ wybory?
      Czy jest tam wolnosc slowa?




      • wojo!!!! Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano 28.09.02, 22:22
        Gość portalu: Janusz napisał(a):

        > Gość portalu: wojtas33 napisał(a):
        >
        > > Az plakac sie chce, ze az tylu naiwnych i "uzytecznych
        > glupcow"
        > > chodzi po tej ziemi.
        >
        >
        > Glupcow, ktorzy de facto dzialaja na rzecz krwawego,
        > totalitarnego rezymu - nigdy w Zachodniej Europie nie
        > zabraknie!:)
        >
        > Janusz
        > Kiedy w Iraku byly ostatnie _wolne_ wybory?
        > Czy jest tam wolnosc slowa?
        >
        > Polowa co najmniej to arabstwo i muzulmanie ,widac bylo na
        zdjeciach ,tak jak w innych miejscach w Europie.
        >
        >
        • Gość: Edek Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.09.02, 00:39
          Ostatniw "wolne wybory" były wtedy
          kiedy i w "Solidarnościowo - Balcerowiczowej" Polsce /SBP/.
          Wtedy to: MARYJAN, łobuz bandyta, co to kradnie nie pyta,
          chciał zostać prezydente RP przy pomocy
          lustracji a nie przy pomocy wolnych wyborów!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Edek Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.09.02, 00:26
        No widzisz PALANCIE: 250 TYSIĘCY BRYTYJCZYJKÓW
        NIE CHCE NOWEGO "POWSTANIA WARSZAWSKIEGO" Ja też
        nie chcę ! Amerykanie niech próbóją swoje nowe
        rodzaje broni na BIAŁYM DOMU. To bardzo fajny cel.
      • indris Amerykańska hipokryzja 30.09.02, 13:25
        Nie jestem sympatykiem Husajna. Ale kiedy były ostatnie wybory w Arabii
        Saudyjskiej ? I gdzie jest kara śmierci przez UKAMIENOWANIE za cudzołóstwo ? I
        z jakiego kraju pochodziła większość zidentyfikowanych terrorystów z
        1.IX.2001 ? W jakim kraju znajdują się szkoły, z których wychodzą islamscy
        fundamentaliści ?
    • Gość: Ireneusz Re: Protest IP: 212.244.78.* 28.09.02, 22:59
      Historia lubi się powtarzać. I i II wojna niczego nikogo nie
      nauczyła. Anglicy wolą udawać, że problem ich nie dotyczy, ale
      jak w Londynie odpalą im jakiś siarkowodór z innym związkiem,
      to poczują smrodek.
      Ale czy to nie będzie za póżno dla paru milionów zwykłych
      zjadaczy chleba?
      Bo w każdej wojnie , tylko tacy dają zawsze przysłowiowej "d---
      ".
      Ale trzeba też mieć szczególne baczenie i kontrolę nad Ameryką.
      Oni z każdej wojny robią INTERES. I do tej wojny też sie palą.
      Wszak u nich recesja./Tu zaczyna się rola, szczególna , ONZ/
      • Gość: wojtas33 Re: Protest IP: *.zeelandnet.nl 28.09.02, 23:15
        Gość portalu: Ireneusz napisał(a):

        > Historia lubi się powtarzać. I i II wojna niczego nikogo nie
        > nauczyła. Anglicy wolą udawać, że problem ich nie dotyczy, ale
        > jak w Londynie odpalą im jakiś siarkowodór z innym związkiem,
        > to poczują smrodek.
        > Ale czy to nie będzie za póżno dla paru milionów zwykłych
        > zjadaczy chleba?
        > Bo w każdej wojnie , tylko tacy dają zawsze przysłowiowej "d---
        > ".
        > Ale trzeba też mieć szczególne baczenie i kontrolę nad
        Ameryką.
        > Oni z każdej wojny robią INTERES. I do tej wojny też sie palą.
        > Wszak u nich recesja./Tu zaczyna się rola, szczególna , ONZ/
        Zgadzam sie z Panem z jednym wyjatkiem - tym dotyczacym interesu
        na tej wojnie. Otoz Amerykanie juz wyliczyli, ze bedzie to ich
        kosztowalo od 100 mld dolarow do 200 mld dolarow. Gdzie tu
        interes??
        • silesius Re: Protest 29.09.02, 01:08
          Gość portalu: wojtas33 napisał(a):

          > Zgadzam sie z Panem z jednym wyjatkiem - tym dotyczacym
          interesu
          > na tej wojnie. Otoz Amerykanie juz wyliczyli, ze bedzie to ich
          > kosztowalo od 100 mld dolarow do 200 mld dolarow. Gdzie tu
          > interes??

          Czy pan naprawde uwaza, ze USA poinformuja swiat, ile im
          przyniesie zysku ta czy inna wojna ?
          Ot, taka wojna w Kuwejcie, wpierw milczaca zgoda USA na zajecie
          tego kraju przez Irak a potem tzw. wyswobodzenie. Koszty USA w
          sporej czesci sciagnely sobie z sojusznikow ( wielomiliardowe
          rachunki wystawione sojusznikow, bez mozliwosci sorawdzenia
          przez nich poszczegiolnych pozycji).
          A do tego zajety majatek iracki za granica, wplywy z gaszenia
          plonacych wiez wiertniczych ( wielomiliardowe prowizje rzadowe)
          itd. itd.



          Silesius


    • Gość: Ven Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.icm.edu.pl / *.ids.pl 28.09.02, 22:59
      Zapraszam do dyskusji na www.ForumBest.150.pl, kultura wypowiedzi, interesujace tematy, ciekawi ludzie
    • Gość: Michal dzis wrocilem z Londynu i widzialem tych prymitywow... IP: *.samsungelounge.de / 192.168.13.* 28.09.02, 23:03
      to sa godni pozalowania socjalistczne nieroby...... chyba nikogo
      w krawacie nie widzialem, bo oni w City pracuja na zasilki dla
      tych co protestuja.....
      pozdrawiam z Frankfurtu i zapraszam na www.stosunki.pl
      • Gość: camle Re: dzis wrocilem z Londynu i widzialem tych prym IP: *.dip.t-dialin.net 28.09.02, 23:12
        wychodzi mi na to, ze amerykanie musza koniecznie przetestowac jakis nowy
        rodzaj broni... cos na ksztalt hiroszimy i nagasaki. szukaja tylko okazji i
        ofiary.

        camel

        walic tego pajaca busha
        • Gość: wojtas33 Re: dzis wrocilem z Londynu i widzialem tych prym IP: *.zeelandnet.nl 28.09.02, 23:19
          To Pan(i) bedzie pierwsza ofiara, ale Husajna, gdy mu sie
          jeszcze troszke pozwoli bawic "brzydkimi zabawkami".
          A Pan(i) natej demonstracji w Londynie nie bylo???
      • Gość: Alik Re: dzis wrocilem z Londynu i widzialem tych prym IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.02, 20:13
        Trzeba mieć zdrowo napier dolone w głowie żeby oceniać ludzi według tego czy na
        demonstrację uliczną w sobote po południu wychodzą w krawatach czy bez!
    • silesius Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano 28.09.02, 23:08
      Gość portalu: wojtas33 napisał(a):

      > Az plakac sie chce, ze az tylu naiwnych i "uzytecznych
      > glupcow" chodzi po tej ziemi.

      Hussein to zlo.
      Bush to wieksze zlo.
      Lepsze mniejsze zlo.

      Silesius
      • Gość: Bogdan Rymy krakowskie IP: *.chcg3.il.corecomm.net 29.09.02, 05:52
        Rymy krakowskie to ci wyszly.
        Ale zeby to mialo jakis sens to ni huhu.
        Proponuje ci gosciu abys nastepne wakacje spedzil w Iraku u
        Saddama i wtedy podziel sie z nami swoimi spostrzezeniami i
        mniejszym i wiekszym zlu.
        A do tego czasu to sobie daruj wyklady wo takich czy innych
        zlych stronach tego swiata.
        Bo Irak w rzeczywistosci to wyglada inaczej niz na Discovery
        channel w TV czy w ksiazkach o przygodach Sindbada.


        silesius napisał:

        > Gość portalu: wojtas33 napisał(a):
        >
        > > Az plakac sie chce, ze az tylu naiwnych i "uzytecznych
        > > glupcow" chodzi po tej ziemi.
        >
        > Hussein to zlo.
        > Bush to wieksze zlo.
        > Lepsze mniejsze zlo.
        >
        > Silesius
      • Gość: Megset Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.livrp1.nsw.optusnet.com.au 29.09.02, 11:50
        silesius napisał:

        > Hussein to zlo.
        > Bush to wieksze zlo.
        > Lepsze mniejsze zlo.
        >
        > Silesius

        TO JEDZ DO IRAKU SILESIUS, CO JESZCZE ROBISZ W WIEKSZYM ZLE?
    • Gość: Grinch Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: 129.81.192.* 28.09.02, 23:25
      Gość portalu: wojtas33 napisał(a):

      > Az plakac sie chce, ze az tylu naiwnych i "uzytecznych
      glupcow"
      > chodzi po tej ziemi.
      ===============================================================
      Ja mysle, iz ci "glupcy" w Europie wciaz jeszcze troche
      lepiej pamietaja co to jest wojna, nizli ludzie na kilku
      innych kontynentach.

      Wojna powinna byc zawsze ostatecznym wyjsciem - a
      porownywanie Saddama do Hitlera (jak to czynia niektorzy,
      szczegolnie dziennikarze) tuz przed rozpoczeciem II wojny
      swiatowej jest po prostu smieszne. Irak nie ma (i pewnie
      nie bedzie nigdy mial) takiego potencjalu
      militarno-gospodarczego jak Niemcy przed 1939.

      Ci protestujacy maja prawo miec wiele watpliwosci.
      Jezeli uda sie usunac Saddama (ktory - oczywiscie -
      ma rece wielokrotnie splamione krwia) to bardzo dobrze.
      Jezeli uda sie usunac Saddama i "przy okazji"
      zabic kilkanascie, czy kilkadziesiat tysiecy
      kobiet, dzieci, starcow, zniszczyc Bagdad, Basre, itp.
      to bedzie juz troche mniej dobrze...

      Poza tym - Bush jakos nie precyzuje odpowiedzi na
      pytanie "co potem?". Niektorzy dziennikarze w USA
      pisza wrecz o wprowadzeniu nowego przyjaznego rezimu
      (friendly regime). A co z ta demokracja?

      Poza tym dlaczego nie zaatakowac tez, np. Iranu,
      Korei Polnocnej, Pakistanu, Arabii Saudyjskiej, itp.
      Mozna znacznie wydluzyc liste krajow, ktore maja
      cos na sumieniu, maja, lub probuja uzyskac bron
      masowego razenia, itp. itd. Jest oczywiscie
      tez Izrael dysponujacy wszelaka bronia masowego
      razenia i zagrazajacy wciaz swoim sasiadom
      ale - oczywiscie - Izrael to przyjaciel
      Ameryki...

      Az dziw, iz tylu chodzi po tej ziemi naiwnych, ktorzy
      wierza, ze wszelkie problemy tego swiata da sie
      rozwiazac stosujac przemoc!
      • Gość: Wojtas33 Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.zeelandnet.nl 28.09.02, 23:46
        Martwi sie Pan, ze w Iraku po upadku Husajna (oby stalo sie to jak najszybciej
        z najwieksza korzyscia dla samych Irakijczykow) nie bedzie demokracji. Otoz
        demokracji nigdy tam i w zadnym panstwie arabskim nie bedzie. W tych panstwach
        i w tym narodzie bedzie zawsze panowalo wieksze lub mniejsze "dzierzymordstwo"
        a to z tej przyczyny, ze muzulmanie twierdza, "ze wladza pochodzi od Allacha, a
        sprawujacy wladze jest pomazancem bozym". Arabowie, ale niestety rowniez wielu
        innych muzulmanow traktuje zachodnia demokracje jako zwyrodnienie i zachodnie
        rozpasanie z ktorym trzeba walczyc ( co niestety czynia).
        Porownywanie obecjej sytuacji z 1939 rokiem jest bardzo mocno naciaganym
        argumentem. Niestety w trakcie wojny moze zginac wielu niewinnych ludzi, bo juz
        Husajn swoje rakiety, radary i elitarne jednostki porozmieszczal w dzielnicach
        mieszkalnych. Czyzby Pan o tym nie wiedzial??? I kto w takim wypadku bedzie
        winny smierci tych ludzi - Husajn, czy Bush? Prosze o odpowiedz.
        • Gość: Grinch Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: 129.81.192.* 29.09.02, 01:11
          Gość portalu: Wojtas33 napisał(a):

          > Martwi sie Pan, ze w Iraku po upadku Husajna (oby stalo sie to jak
          najszybciej
          > z najwieksza korzyscia dla samych Irakijczykow) nie bedzie demokracji. Otoz
          > demokracji nigdy tam i w zadnym panstwie arabskim nie bedzie. W tych
          panstwach
          > i w tym narodzie bedzie zawsze panowalo wieksze lub
          mniejsze "dzierzymordstwo"
          > a to z tej przyczyny, ze muzulmanie twierdza, "ze wladza pochodzi od Allacha,
          a
          >
          > sprawujacy wladze jest pomazancem bozym". Arabowie, ale niestety rowniez
          wielu
          > innych muzulmanow traktuje zachodnia demokracje jako zwyrodnienie i zachodnie
          > rozpasanie z ktorym trzeba walczyc ( co niestety czynia).
          > Porownywanie obecjej sytuacji z 1939 rokiem jest bardzo mocno naciaganym
          > argumentem. Niestety w trakcie wojny moze zginac wielu niewinnych ludzi, bo
          juz
          >
          > Husajn swoje rakiety, radary i elitarne jednostki porozmieszczal w
          dzielnicach
          > mieszkalnych. Czyzby Pan o tym nie wiedzial??? I kto w takim wypadku bedzie
          > winny smierci tych ludzi - Husajn, czy Bush? Prosze o odpowiedz.
          ==============================================================================
          Panska wypowiedz potwierdza wiec dokladnie, iz - bez wszelkich
          zludzen - chodzi o wprowadzenie "dzierzymordy" przyjaznemu
          Stanom Zjednoczonym Ameryki Polnocnej (ropa naftowa +
          bezpieczenstwo dla Izraela).

          Saddam mogl rozmiescic swoje jednostki w miastach - nie on pierwszy
          i pewnie nie ostatni. Wie, iz na pustyni zostana zniszczone blyskawicznie.

          Poza tym - wydaje mi sie, iz winny grzechu jest zawsze ten co
          zabija. Inne postawienie sprawy (czy usprawiedliwianie)
          wypacza totalnie moralnosc. Przynajmniej moralnosc
          w rozumieniu "Zachodu"...
        • Gość: U Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.214.102.140.Dial1.Boston1.Level3.net 29.09.02, 04:10
          Gość portalu: Wojtas33 napisał(a):

          > Martwi sie Pan, ze w Iraku po upadku Husajna (oby stalo
          sie to jak najszybciej
          > z najwieksza korzyscia dla samych Irakijczykow) nie
          bedzie demokracji. Otoz
          > demokracji nigdy tam i w zadnym panstwie arabskim nie
          bedzie. W tych panstwach
          > i w tym narodzie bedzie zawsze panowalo wieksze lub
          mniejsze "dzierzymordstwo"
          > a to z tej przyczyny, ze muzulmanie twierdza, "ze
          wladza pochodzi od Allacha,

          A jaka k.... roznice widzisz miedzy twierdzeniem Arabow o
          pochodzeniu wladzy od Allaha i syjonistow o "wybranym"
          narodzie?

          a
          >
          > sprawujacy wladze jest pomazancem bozym". Arabowie, ale
          niestety rowniez wielu
          > innych muzulmanow traktuje zachodnia demokracje jako
          zwyrodnienie i zachodnie
          > rozpasanie z ktorym trzeba walczyc ( co niestety czynia).
          > Porownywanie obecjej sytuacji z 1939 rokiem jest bardzo
          mocno naciaganym
          > argumentem. Niestety w trakcie wojny moze zginac wielu
          niewinnych ludzi, bo juz
          >
          > Husajn swoje rakiety, radary i elitarne jednostki
          porozmieszczal w dzielnicach
          > mieszkalnych. Czyzby Pan o tym nie wiedzial??? I kto w
          takim wypadku bedzie
          > winny smierci tych ludzi - Husajn, czy Bush? Prosze o
          odpowiedz.
    • Gość: Bin Laden Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 28.09.02, 23:49
      Gołym okiem widać, że na tym portalu wypowiada się samo
      żydostwo....
    • Gość: jacek Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.pai.net.pl 28.09.02, 23:58
      Dokladna zgoda. Przypomina mi się, jak to jakiś facio na widok
      tzw. "warty pokoju" w NJ w czasie II wojny, czyli pikietujacych
      przeciwko wojnie trzech feministek powiedział:
      - Panie sa "warty pokoju"? Gdyby panie były warte grzechu, to
      pokój by sie znalazł.
      • silesius Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano 29.09.02, 01:15
        Gość portalu: jacek napisał(a):

        > Dokladna zgoda. Przypomina mi się, jak to jakiś facio na widok
        > tzw. "warty pokoju" w NJ w czasie II wojny, czyli
        pikietujacych
        > przeciwko wojnie trzech feministek powiedział:
        > - Panie sa "warty pokoju"? Gdyby panie były warte grzechu, to
        > pokój by sie znalazł.

        Polak zapewne przetlumaczyl swoj dowcip tym paniom nastepujaco:
        Are they the guard for the peace? If they had been worth a sin,
        one would already find a room.

        Silesius


        • Gość: Mietek Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.telepac.pt 29.09.02, 01:24
          FOREIGN POLICY
          U.S. sent Iraq germs in mid-'80s
          By DOUGLAS TURNER
          News Washington Bureau Chief
          9/23/2002

          WASHINGTON - American research companies, with the approval of two
          previous presidential administrations, provided Iraq biological
          cultures that could be used for biological weapons, according to
          testimony to a U.S. Senate committee eight years ago. West Nile
          Virus, E. coli, anthrax and botulism were among the potentially fatal
          biological cultures that a U.S. company sent under U.S. Commerce
          Department licenses after 1985, when Ronald Reagan was president,
          according to the Senate testimony.

          The Commerce Department under the first Bush administration also
          authorized eight shipments of cultures that the Centers for Disease
          Control and Prevention later classified as having "biological warfare
          significance."

          Between 1985 and 1989, the Senate testimony shows, Iraq received at
          least 72 U.S. shipments of clones, germs and chemicals ranging from
          substances that could destroy wheat crops, give children and animals
          the bone-deforming disease rickets, to a nerve gas rated a million
          times more lethal than Sarin.

          Disclosures about such shipments in the late 1980s not only highlight
          questions about old policies but pose new ones, such as how well the
          American military forces would be protected against such an arsenal -
          if one exists - should the United States invade Iraq.

          Testimony on these shipments was offered in 1994 to the Senate
          Banking Committee headed by then-Sens. Donald Riegle Jr., D-Mich.,
          and Alfonse M. D'Amato, R-N.Y., who were critics of the policy. The
          testimony, which occurred during hearings that were held about the
          poor health of some returning Gulf War veterans, was brought to the
          attention of The Buffalo News by associates of Riegle.

          The committee oversees the work of the U.S. Export Administration of
          the Commerce Department, which licensed the shipments of the dangerous
          biological agents.

          "Saddam (Hussein) took full advantage of the arrangement," Riegle
          said in an interview with The News late last week. "They seemed to
          give him anything he wanted. Even so, it's right out of a science
          fiction movie as to why we would send this kind of stuff to anybody."

          The new Bush administration, he said, claims Hussein is adding to his
          bioweapons capability.

          "If that's the case, then the issue needs discussion and clarity,"
          Riegle said. "But it's not something anybody wants to talk about."

          The shipments were sent to Iraq in the late 1980s, when that country
          was engaged in a war with Iran, and Presidents Reagan and George Bush
          were trying to diminish the influence of a nation that took Americans
          hostages a decade earlier and was still aiding anti-Israeli
          terrorists.

          "Iraq was considered an ally of the U.S. in the 1980s," said Nancy
          Wysocki, vice president for public relations for one of the U.S.
          organizations that provided the materials to Hussein's regime.

          "All these (shipments) were properly licensed by the government,
          otherwise they would not have been sent," said Wysocki, who works for
          American Type Culture Collection, Manassas, Va., a nonprofit
          bioinformatics firm.

          The shipments not only raise serious questions about the wisdom of
          former administrations, Riegle said, but also questions about what
          steps the Defense Department is taking to protect American military
          personnel against Saddam's biological arsenal in the event of an
          invasion.

          Riegle said there are 100,000 names on a national registry of gulf
          veterans who have reported illnesses they believe stem from their
          tours of duty there.

          "Some of these people, who went over there as young able-bodied
          Americans, are now desperately ill," he said. "Some of them have
          died."

          "One of the obvious questions for today is: How has our Defense
          Department adjusted to this threat to our own troops?" he said. "How
          might this potential war proceed differently so that we don't have the
          same outcome?

          "How would our troops be protected? What kind of sensors do we have
          now? In the Gulf War, the battlefield sensors went off tens of
          thousands of times. The Defense Department says they were false
          alarms."

          U.S. bioinformatics firms in the 1980s received requests from a wide
          variety of Iraqi agencies, all claiming the materials were intended
          for civilian research purposes.

          The congressional testimony from 1994 cites an American Type shipment
          in 1985 to the Iraq Ministry of Higher Education of a substance that
          resembles tuberculosis and influenza and causes enlargement of the
          liver and spleen. It can also infect the brain, lungs, heart and
          spinal column. The substance is called histoplasma capsulatum.

          American Type also provided clones used in the development of germs
          that would kill plants. The material went to the Iraq Atomic Energy
          Commission, which the U.S. government says is a front for Saddam's
          military.

          An organization called the State Company for Drug Industries received
          a pneumonia virus, and E. coli, salmonella and staphylcoccus in
          August 1987 under U.S. license, according to the Senate testimony.
          The country's Ministry of Trade got 33 batches of deadly germs,
          including anthrax and botulism in 1988.

          Ten months after the first President Bush was inaugurated in 1988, an
          unnamed U.S. firm sent eight substances, including the germ that
          causes strep throat, to Iraq's University of Basrah.

          An unnamed office in Basrah, Iraq, got "West Nile Fever Virus" from
          an unnamed U.S. company in 1985, the Senate testimony shows.

          While there is no proof that the recent outbreak of West Nile virus
          in the United States stemmed from anything Iraq did, Riegle said, "You
          have to ask yourself, might there be a connection?"

          Researchers at the Center for Strategic and International Studies
          said American companies were not the only ones that sent anthrax
          cultures to Iraq. British firms sold cultures to the University of
          Baghdad that were transferred to the Iraqi military, the Center for
          Strategic and International Studies said. The Swiss also sent
          cultures.

          The data on American shipments of deadly biological agents to Iraq
          was developed for the Senate Banking Committee in the winter of 1994
          by the panel's chief investigator, James Tuite, and other staffers,
          and entered into the committee record May 25, 1994.

          The committee was trying to establish that thousands of service
          personnel were harmed by exposure to Iraqi chemical weapons during the
          Gulf War, particularly following a U.S. air attack on a munitions
          dump - a theory that the Defense Department and much of official
          Washington have always downplayed.

          Bureau assistant Diana Moore and News researcher Andrew Bailey
          contributed to this article.
          • Gość: rypski-krupczak Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.nyc.rr.com 29.09.02, 01:48
            Naiwni palanci to moze nieparlamentarne ale niestety prawdziwe.
            Wystarczy pojsc do biblioteki i przejrzec stare gazety.
            To wlasnie ci naiwni ludzie protestowali przeciwko wszystkiemu, nie zdajac
            sobie sprawy, ze w tym samym czasie popierali cos co w pierwszej kolejnosci
            pozbawiloby ich tej slodkiej wolnosci protestowania.
            Dziwi mnie, ze ci sami ludzie nie protestuja przeciwko niewolnictwu w Sudanie.
            Przeciwko ponizajacemu traktowaniu kobiet przez wladze niemal wszystkich krajow
            muzulmanskich. Ci sami ludzie, ktorzy tak gorliwie wrzeszcza antyamerykanskie
            slogany nigdy nie protestowali przeciwko Aminowi i innym morderczym afrykanskim
            kacykom i nie protestuja przeciwko Robertowi Mugabe.
            Byc moze te demonstracje zorganizowaly agentury irackie podobnie jak kiedys
            robily to agentury sowieckie.
            Niestety NAIWNYCH nigdy nie zabraknie a pieniadze zawsze sie znajda.
            • Gość: Maciek Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.proxy.aol.com 29.09.02, 02:05
              Gość portalu: rypski-krupczak napisał(a):

              > Dziwi mnie, ze ci sami ludzie nie protestuja przeciwko
              niewolnictwu w Sudanie.
              > Przeciwko ponizajacemu traktowaniu kobiet przez wladze niemal
              wszystkich krajow
              > muzulmanskich. Ci sami ludzie, ktorzy tak gorliwie wrzeszcza
              antyamerykanskie
              > slogany nigdy nie protestowali przeciwko Aminowi i innym
              morderczym afrykanskim
              >
              > kacykom i nie protestuja przeciwko Robertowi Mugabe.


              Masz racje.
              A co z protestami przeciwko niewolnictwu w Mauretanii?
              A co z protestami [rzeciwko lamaniu praw czlowieka na Kubie?

              Maciek


            • Gość: jacek Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.pai.net.pl 29.09.02, 02:33
              Tak...wyobrażam sobie tych słodkich ludzi, którzy po lunchu ida
              na demonstrację i sa święcie przekonani, że daja wyraz swojemu
              człowieczeństwu, swej szlachetności. No, bo wiadomo, że wojna
              jest "be". Więc: "proszę państwa, ja z żoną wzieliśmy
              udział...", bo doprawdy, prosze państwa okropne sa te wojny i
              naprawdę, prosze państwa, trzeba im powiedziec nasze
              stanowcze "NIE". No i tak przed posłaniem łózeczka do spania
              można fajnie wspominac naszą szlachetnośc.
              • Gość: Grinch Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.tulane.edu 29.09.02, 10:08
                Gość portalu: jacek napisał(a):

                > Tak...wyobrażam sobie tych słodkich ludzi, którzy po lunchu ida
                > na demonstrację i sa święcie przekonani, że daja wyraz swojemu
                > człowieczeństwu, swej szlachetności. No, bo wiadomo, że wojna
                > jest "be". Więc: "proszę państwa, ja z żoną wzieliśmy
                > udział...", bo doprawdy, prosze państwa okropne sa te wojny i
                > naprawdę, prosze państwa, trzeba im powiedziec nasze
                > stanowcze "NIE". No i tak przed posłaniem łózeczka do spania
                > można fajnie wspominac naszą szlachetnośc.
                ==========================================================================
                Wojna FAKTYCZNIE jest "be".
                Ci co uwazaja inaczej to nie sa "slodcy ludzie".
                To sa niebezpieczni idioci...
            • Gość: Bogdan Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.chcg3.il.corecomm.net 29.09.02, 06:06
              Co do protestow i roznych pikiet ulicznych to mozna zauwazyc, ze
              najczesciej na ulice wychdza ci najbardzie agresywni i
              interesowni a niekonicznie biedni, uczciwi i najbardziej
              poszkodowani.
              Socjalistyczna Europa nauczyla swoje spoleczenstwa wlasnie
              takiego modelu wyrazania opinii. Wybory wladz staja sie mniej
              istotne niz tzw. wyrazanie opinii na ulicy. No bo na ulicy zjawi
              sie prasa i TV, policja krzywdy nie zrobi nawet jesli zdemoluje
              sie kawalek miasta. No i niezla zabawa jest.
              A poza tym jabym tak nie przywiazywal wagi do manifestacji
              250tys. ludzi bo nie jest to oszalamiajaca liczba jak na
              wielomilionowe miasto. Przeciez samych muzulmanow w Londynie
              mieszka wiecej.

              Gość portalu: rypski-krupczak napisał(a):

              > Naiwni palanci to moze nieparlamentarne ale niestety prawdziwe.
              > Wystarczy pojsc do biblioteki i przejrzec stare gazety.
              > To wlasnie ci naiwni ludzie protestowali przeciwko
              wszystkiemu, nie zdajac
              > sobie sprawy, ze w tym samym czasie popierali cos co w
              pierwszej kolejnosci
              > pozbawiloby ich tej slodkiej wolnosci protestowania.
              > Dziwi mnie, ze ci sami ludzie nie protestuja przeciwko
              niewolnictwu w Sudanie.
              > Przeciwko ponizajacemu traktowaniu kobiet przez wladze niemal
              wszystkich krajow
              > muzulmanskich. Ci sami ludzie, ktorzy tak gorliwie wrzeszcza
              antyamerykanskie
              > slogany nigdy nie protestowali przeciwko Aminowi i innym
              morderczym afrykanskim
              >
              > kacykom i nie protestuja przeciwko Robertowi Mugabe.
              > Byc moze te demonstracje zorganizowaly agentury irackie
              podobnie jak kiedys
              > robily to agentury sowieckie.
              > Niestety NAIWNYCH nigdy nie zabraknie a pieniadze zawsze sie
              znajda.
    • Gość: Magda Bylam na demonstracji IP: *.106.47.122.lon.uk.prserv.net 29.09.02, 01:31
      Nieliczne opinie na tym portalu mozna uznac za baze do dyskusji.
      Z wiekszosci bije zuchwalstwo, ignorancja, bufonstwo i brak
      kultury.

      Od 2 lat mieszkam w Londynie. Wzielam udzial w dzisiejszej
      demonstracji i nie uwazam, zebym - podobnie jak wiekszosc ludzi
      z pochodu - zaslugiwala na miano jednego z "naiwnych palantow,
      co ich tak wiele po tym swiecie chodzi". Scotlandyard z
      megafonow podawal, iz byla to najwieksza antywojenna
      demonstracja w historii Londynu z okolo 450 tysiecami (sic!)
      uczestnikow (wszystko to to jedynie odzew na dostepne od ponad
      tygodnia plakaty, ulotki i informacje w internecie oraz przekaz
      ustny - niezly wynik !).

      Chodzi o to, aby widoczne bylo, iz wielu ludzi sprzeciwia sie
      polityce Blair'a i Busha do tego stopnia, ze nie wahaja sie
      poswiecic dnia na to, aby zademonstrowac swoja desaprobate;
      pokazac, ze decyzja polityczna o wojnie nie ma legitymizacji w
      oczach spoleczenstwa. Zgadzam sie, ze nie jest to sposob, dzieki
      ktoremu mozna osiagnac szybki rezultat czy wplyw polityczny,
      lecz jest to tez jedyny, aktywny sposob, do ktorego jednostka
      moze sie uciec nie pozostajac obojetna na polityke kraju, w
      ktorym zyje. Chodzi o ksztaltowanie swiadomosci - o to, ze jakas
      liczba ludzi dzis sobie pomyslala "zaluje, ze mnie tam nie bylo"
      albo "to na prawde jest problem wobec ktorego nalezy zajac
      stanowisko", lub chocby "moze powinienem zrewidowac moj obecny
      sposob myslenia". Uczestnictwo jest wyborem czlowieka wolnego.

      Wsrod uczestniczacych w manifestacji muzulmanow, socjalistow,
      zwiazkow zawodowych, organizacji studenckich, najwiecej bylo
      jednak przecietnych ludzi, szarych obywateli w pelnym przekroju
      wiekowym. Latwo jest im nadac negatywna etykietke, trzeba jednak
      pamietac, ze upraszcza sie bardzo zagadnienie. Swiat potrzebuje
      dialogu nie przemocy - i podkreslenie tego wszystkich nas
      dzisiaj zlaczylo w drodze do Hyde Parku. Wojna moze tylko
      rozjatrzyc nienawisc miedzy cywilizacjami (ktorej bunczuczna
      ignorancja jest pierwszym stadium).

      PS. Demokracja w Iraku jest raczej nie mozliwa. Nowy regime ma
      najwieksze szanse byc kopia starego. Po pierwsze - z powodu juz
      raz wymienionego przez jedna z nielicznych swietlejszych osob na
      tym forum - narody islamskie traktuja wladze jako namaszczenie z
      gory i dobrze funkcjonuja w systemie "zamordyzmu". Po drugie -
      zachod nigdy nie dopuscilby do wolnych wyborow (moze natomiast
      przygotowac ich mistyfikacje), gdyz wtedy wiekszosc uzyskalaby
      reprezentacje. A wiekszosc to Sunnici, majacy powiazania z
      Iranem i religijnym fundalizmem Islamskim (regime Saddama jest
      calkowicie swiecka dyktatura) oraz Kurdowie - na ktorych
      roszczenia od dawna przymyka sie oczy (ba, przyzwala sie na ich
      eksterminacje przez Turcje, a nawet Irak) nie chcac
      destabilizowac ukladu sil i sojuszy na Bliskim Wschodzie.
      Saddam, jak inny madry czlowiek wczesniej wspomnial, jest de
      facto mniejszym zlem dla swiata, niz to to czego dazy
      administracja Busha + kilku nieslawnych sojusznikow.
      • Gość: Maciek Re: Bylam na demonstracji IP: *.proxy.aol.com 29.09.02, 01:43
        Gość portalu: Magda napisał(a):

        >
        > Od 2 lat mieszkam w Londynie. Wzielam udzial w dzisiejszej
        > demonstracji i nie uwazam, zebym - podobnie jak wiekszosc ludzi
        > z pochodu - zaslugiwala na miano jednego z "naiwnych palantow,
        > co ich tak wiele po tym swiecie chodzi


        Wzielas dzis udzial w demonstracji _przeciwko_ obaleniu mordercy, despoty,
        czlowieka, ktory odmawia swoim obywatelom wolnosci slowa i wolnych wyborow.

        Czyli stanelas po stronie faceta, ktory uzywal broni chemicznej do mordowania
        ludzi.

        Smutny to dzien w Twoim zyciu, choc jak widac nie umiesz tego zauwazyc:)

        Maciek
        • Gość: Magda Re: Bylam na demonstracji IP: *.106.47.122.lon.uk.prserv.net 29.09.02, 01:48
          Macius,

          Nie reaguj emocjonalnie. Przeczytaj prosze Post Scriptum pod
          koniec mojej wypowiedzi.

          Magda
          • Gość: Maciek Re: Bylam na demonstracji IP: *.proxy.aol.com 29.09.02, 01:59
            Gość portalu: Magda napisał(a):

            > Macius,
            >
            > Nie reaguj emocjonalnie. Przeczytaj prosze Post Scriptum pod
            > koniec mojej wypowiedzi.
            >
            > Magda


            czytalem, czytalem...:)

            uwazasz, ze demokracja w Iraku "nie jest raczej mozliwa".
            I na podstawie tego niepewnego zalozenia idziesz na
            demonstracje, ktora stawia sobie za cel ochronienie mordercy
            przed obaleniem:)

            Bo niby haslem jest "pokoj", ale tak naprawde to rezultatem
            Twojego myslenia moze byc tylko bezpieczny Saddam u wladzy.


            Maciek

            • Gość: emigrant Re: Bylam na demonstracji IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 29.09.02, 02:17
              W zeszlym tygodniu Brytyjczycy w prawie takiej samej ilosci protestowali przeciwko
              zniesieniu pozolenia na polowanie na lisy. Cos im tam naprawde odbilo - kombinacja
              sheppard pie i ta nedzna pogoda - oto rezultaty. Narazie polecam w dalszym ciagu
              otwierac nowe meczety ( moze Sw. Pawla zamienic na jeden?) i cieszyc sie dniem,
              kiedy W. Brytania zostanie repuplika muzulmanska.
            • Gość: Magda Re: Bylam na demonstracji IP: *.106.47.122.lon.uk.prserv.net 29.09.02, 02:22
              Zgadzam sie z Toba, ze to morderca i dyktator. Zlo - bez dwoch
              zdan. Uwazam, ze wywolanie wojny przyniesie jednak cos jeszcze
              gorszego i dlatego logicznie wybieram zlo mniejsze.

              Obalenie Saddama to nie wszystko. Saddam sam nie rzadzi. Kryja
              sie za nim inne zrodla wplywu, ktore nie znikna, kiedy zniknie
              on. Potezni irakijczycy - szefowie wplywowych klanow,
              generalowie, oficerowie wywiadu, "nieczysci" biznesmeni -
              przejda do podziemia. Wychodujemy sobie kolejnych kilku Bin
              Ladenow.

              Po drugie - co potem ? Inny Saddam ? W demokracje w tamtejszych
              warunkach nie wierze, wiesz dlaczego. Myslisz ze Stany maja
              czyste intencje "Niesiemy swiatu pokoj, wolnosc i demokracje" ?
              Swietny szyld. Prawda nie zupelnie taka. Interesy, kompromisy,
              podstepy, dyplomatyczne zwody - powierzylbys im odbudowe
              sytuacji na Bliskim Wschodzie po wojnie ? Z Izraelem od lat nie
              wiedza co poczac...

              Okoliczne panstwa - odczuja to bardzo niekorzystnie. Bezczelne,
              niepokorne macki Ameryki po raz kolejny w regione, lekcewazace
              niezawislosc kraju, Narody Zjednoczone i miedzynarodowe
              konwencje. Moga sie zjednoczyc lub nawet zblizyc w imie
              zagrozonego islamu z organizacjami typu Al Qaeda. Blizej im do
              siebie na wzajem niz do zachodu. Nie chcialbys chyba aby Iran,
              lub Pakistan zaoferowal terrorystom swoj potencjal nuklearny.

              Na Saddama sa inne metody. Negocjacje przez Narody Zjednoczone,
              wprowadzenie inspektorow, na zasadach na jakich byli tam do 1998
              roku. Zniesienie embarga ekonomicznego - danie ludziom jedzenia
              i zwyklych towarow, odbudowa gospodarki i powolna odbudowa klasy
              sredniej.

              Nic narzuconego nie zadziala, ludzie sami musza zauwazyc, ze
              potrzebny im inny system. Zmiana sytuacji ekonomicznej otwiera
              oczy. Zachod ja skutecznie uniemozliwia usilujac nam wmowic, ze
              wojna jest jedynym rozwiazaniem.

              Co myslisz ?

              Magda
              • Gość: Maciek Re: Bylam na demonstracji IP: *.proxy.aol.com 29.09.02, 02:53
                Gość portalu: Magda napisał(a):

                > Zgadzam sie z Toba, ze to morderca i dyktator. Zlo - bez dwoch
                > zdan. Uwazam, ze wywolanie wojny przyniesie jednak cos jeszcze
                > gorszego i dlatego logicznie wybieram zlo mniejsze.

                Nie ma zadnej pewnosci, ze Saddam nie jest wlasnie wiekszym zlem.
                Zaatakowal Kuwej.
                Prowadzil wojne z Irakiem.
                Mordowal wlasna ludnosc.
                Ma bron masowej zaglady.

                Trudno to nazwac mniejszym zlem, wyglada na bardzo duze zlo:)

                >
                > Obalenie Saddama to nie wszystko. Saddam sam nie rzadzi. Kryja
                > sie za nim inne zrodla wplywu, ktore nie znikna, kiedy zniknie
                > on. Potezni irakijczycy - szefowie wplywowych klanow,
                > generalowie, oficerowie wywiadu, "nieczysci" biznesmeni -
                > przejda do podziemia. Wychodujemy sobie kolejnych kilku Bin
                > Ladenow.
                >

                Strach, ze wyhodujemy sobie nowych Bin Ladenow, to jest
                najgorsza rzecz, jaka moze sie zdarzyc.
                Tak myslac nie bedziemy zdolni do zadnej obrony.
                Myslenie godne Chamberlaina.

                > Po drugie - co potem ? Inny Saddam ? W demokracje w
                tamtejszych
                > warunkach nie wierze, wiesz dlaczego. Myslisz ze Stany maja
                > czyste intencje "Niesiemy swiatu pokoj, wolnosc i
                demokracje" ?
                > Swietny szyld. Prawda nie zupelnie taka. Interesy, kompromisy,
                > podstepy, dyplomatyczne zwody - powierzylbys im odbudowe
                > sytuacji na Bliskim Wschodzie po wojnie ? Z Izraelem od lat
                nie
                > wiedza co poczac...

                Chwileczke!: spojrz na Turcje. Nie jest to ideal demokracji, ale
                jest to panstwo, ktore ma o niebo bardziej demokratyczny system,
                niz jakikolwiek kraj arabski, a tez to przeciez kraj muzulmanski.

                A spojrz, co stalo sie z Japonia! Jak ladnie dala sie
                zamerykanizowac po II wojnie swiatowej, mimo ze daleko Saddamowi
                do Japonii z roku 1946!:)

                >
                > Okoliczne panstwa - odczuja to bardzo niekorzystnie.
                Bezczelne,
                > niepokorne macki Ameryki po raz kolejny w regione, lekcewazace
                > niezawislosc kraju, Narody Zjednoczone i miedzynarodowe
                > konwencje. Moga sie zjednoczyc lub nawet zblizyc w imie
                > zagrozonego islamu z organizacjami typu Al Qaeda. Blizej im do
                > siebie na wzajem niz do zachodu. Nie chcialbys chyba aby Iran,
                > lub Pakistan zaoferowal terrorystom swoj potencjal nuklearny.

                Jeszcze raz powtarzam: nie wydaje mi sie, aby ze strachu
                obchodzic z daleka dyktatorow z bronia masowej zaglady, na
                palcach, zeby sie, bron Boze, nie zdenerwowali.
                Strach jest zlym doradca: paralizuje.

                >
                > Na Saddama sa inne metody. Negocjacje przez Narody
                Zjednoczone,
                > wprowadzenie inspektorow, na zasadach na jakich byli tam do
                1998
                > roku. Zniesienie embarga ekonomicznego - danie ludziom
                jedzenia
                > i zwyklych towarow, odbudowa gospodarki i powolna odbudowa
                klasy
                > sredniej.
                >

                Nie mozna budowac zadnej klasy sredniej w systemie totalitarnym.
                Wszelka pomoc ekonomiczna pojdzie do kieszeni Saddama i jego
                kliki.
                Myslisz, ze Saddam chce jakiejs klasy sredniej?!
                Po co mu sznur na wlasna szyje?!
                A dzialania ONZ i inspektorow udowodnily juz swoja
                nieskutecznosc.
                Czy myslisz, ze gdyby nie akcja USA w 1991 to Saddam sam wyszedl
                by z Kuwejtu?
                Z dobrej woli?
                Z powodu rezolucji ONZ!?:)

                Na tyranow dziala tylko sila, a nie apele!

                > Nic narzuconego nie zadziala, ludzie sami musza zauwazyc, ze
                > potrzebny im inny system. Zmiana sytuacji ekonomicznej otwiera
                > oczy. Zachod ja skutecznie uniemozliwia usilujac nam wmowic,
                ze
                > wojna jest jedynym rozwiazaniem.
                >
                > Co myslisz ?
                >

                Mysle, ze nie masz racji.
                Ze sa sytuacje, w ktorych dyplomacja ma sens i takie, w ktorych
                jest naiwnoscia i glupota.
                Z Irakiem mozna niestety tylko sila.

                > Magda

                Maciek
                • Gość: Magda Re: Bylam na demonstracji IP: *.106.47.122.lon.uk.prserv.net 29.09.02, 03:40
                  Macku, roznimy sie znacznie w pogladach. Ale jeszcze to na
                  zakonczenie.

                  Na jakiej podstawie twierdzisz, ze inspekcje z lat wojny w
                  zatoce okazaly sie fiaskiem ? Moim zdaniem 96%-owe oczyszczenie
                  Iraku z broni chemicznej, biologicznej i nuklearnej to bardzo
                  dobry wynik.
                  Odsylam do bardzo ciekawej ksiazki napisanej przy wspoludziale
                  Scotta Rittera - amerykanskiego inspektora z ramienia Narodow
                  Zjednoczonych ( ktory spedzil w Iraku kilka dobrych lat
                  nadzorujac te operacje ) pt. " War on Iraq. What Bush Team
                  Doesn't Want You To Know". To ze inspektorow wycofano w 1998
                  roku zas nie mialo nic wspolnego z ich nieskutecznoscia lecz z
                  naduzywaniem mandatu Narodow Zjednoczonych dla celow
                  szpiegowskich pod wplywem CIA, na co Irak ostro zareagowal. ONZ
                  probowalo negocjowac, lecz wtedy USA samowolnie przeprowadzilo
                  zbrojna operacje "Pustynny Lis" blokujac szanse na porozumienie
                  do dzis i poglebiajac konflikt. Wlasnie chca to powtorzyc...

                  Druga sprawa, wrocmy do dalszej przeszlosci. Skad sie wzial
                  Saddam ? Zasponsorowala go Ameryka, broniac swojego dostepu do
                  ropy naftowej przed rozdraznionym Iranem, swiezo po rewolucji
                  ktora zdetronizowala szacha a wyniosla Chomeiniego do wladzy. Ze
                  strachu przed fundamentalizmem islamskim, Ameryka powolala do
                  zycia swiecka, laicka dyktature i sprzedawala jej najnowsze
                  technologie wojskowe przez dlugi czas. Potem uczen podniosl reke
                  na mistrza (agresja na Kuwejt + to co do dzis) i mistrz chce sie
                  go pozbyc. Jest to niedopuszczalne i krotkowzroczne zachowanie,
                  ktorego efekty mamy przed soba. Trzeba myslec bardziej
                  perspektywicznie i usuwac glebokie przyczyny nieporozumien, nie
                  skutki. Czytales bajke o wieloglowym smoku, ktoremu po odcieciu
                  jednej glowy odradzalo sie kilka ? Ta strategia jest bledna.
                  Czas na namysl, szacunek dla innych i rozum - moze sprobowac tej
                  mieszanki ?

                  Trzecia sprawa, Irak w tej chwili nie posiada zadnej broni
                  chemicznej ani nuklearnej gotowej do uzycia na masowa skale (
                  rozbrojony podczas wczesniejszych inspekcji, fabryki
                  zdemontowane, produkcja tej broni wymaga skomplikowanych
                  instalacji, ktore wydzielaja
                  substancje/cieplo/promieniowanie wykrywalne dla radarow i
                  satelitow bedacych w posiadaniu USA). Irakijczycy moga sobie co
                  najwyzej dlubac w laboratoriach nad bronia biologiczna i napewno
                  to robia. Nie ma na to jednak dowodow wystarczajacych do
                  zbrojnej napasci. Wiele inych krajow tez ma taka bron i co z
                  tego ? Skad wiesz ze Saddam jest szalencem, ktory jej pierwszy
                  uzyje ? Moze prawdziwe zagrozenie istnieje gdzies indziej ?
                  Poszlaki, poszlaki....Przywrocenie inspekcji na wczesniejszych
                  warunkach powinno sprawe zalatwic !

                  Zeby twierdzic, to co Ty twierdzisz potrzeba wiecej dowodow.
                  Coz Irak teraz, ostatnio zrobil, ze trzeba akcji zbrojnej ? Skad
                  ten pospiech ? Zanim sie kogos napadnie trzeba uciec sie do
                  mediacji.

                  Nie jest milo zostac napadnietym przez inne mocarstwo, co jako
                  narod wiemy, ale mimo wszystko chcemy tego dla innego narodu i
                  wrecz przykladamy reke. To nie jest absolutnie nasz biznes.
                  Tylko prywatna wojna USA i UK, w ktora jesli musza isc niech ida
                  sami. Nam, i wszedzie z reszta, podaje sie selektywne
                  informacje, demagogie na tacy, bez dowodow i faktow, liczac na
                  nasze odwazne, emocjonalne deklaracje. Nie mamy nic wspolnego z
                  ta wojna, nie znamy sie na Bliskim Wschodzie, jestesmy krasnalem
                  w koalicji a madzymy sie tak glosno jak giganci. Robimy z siebie
                  posmiewisko na scenie miedzynarodowej.

                  Skad ta bezwzglednosc i krwiozerczosc w Polakach. A co jak sie
                  mylimy ? Wyrzuty sumienia przez nastepne 100 lat ?

                  • Gość: Adam Re: Bylam na demonstracji IP: *.pl 29.09.02, 11:30
                    Madziu,

                    Sądząc po Twoich wywodach jestem dobrze przygotowana do tej
                    dyskusji i wiele wiesz o temacie. Proponujesz jednak by
                    stosować zasadę; wolnoć Tomku w swoim domku. Zasadę, która jak
                    wiadomo była stosowana w odniesieniu do Państw przez wiele
                    wieków. Każdy dyktator mógł robić ze swoim narodem co chciał.
                    Oczywiście Dyktator to nie jedna osoba - jest zawsze grupa jego
                    popleczników - ale nie jest to większość narodu. I teraz
                    powstaje dylemat; czy Świat dorósł (rozwinął) w sobie nową
                    cechę, w postaci współodpowiedzialności społeczności
                    międzynarodowej za losy poszczególnych narodów? Czy też dalej
                    uznaje pełne (nawet mordercze) prawa o ile odbywa się to w
                    granicach poszczególnych państw.

                    Moim zdaniem jesteśmy na drodze do tej ponadnarodowej
                    odpowiedzialności; nie tylko poprzez akcje humanitarne, które
                    zapewne popierasz, ale także poprzez akcje polityczne. Te
                    ostatnie posiadają ostateczny argument w postaci wojny.

                    W ostatnich latach kilkakrotnie zdarzały się udane akcje obrony
                    ludności przed dyktaturą. Niech przypomnę tylko Jugosławię, czy
                    ostatnio Afganistan. A pamiętasz jakie były protesty w
                    przypadku Jugosławii???
                    Były tez nieudane - np. Somalia. Mimo wszystko myślę że Irak
                    jest bliższy Jugosławii i akcja militarna ma szansę powodzenia.

                    Pytanie oczywiście co dalej - oprócz Sunnitów, potencjalnym
                    zagrożeniem jest Bractwo Muzułmańskie. Ale jest tez jakaś
                    marginalna opozycja i pewnie całe mnóstwo "farbowanych lisów"
                    skłonnych się natychmiast przefarbować na kolory amerykanskiej
                    flagi.

                    pozdrav



                    • Gość: Magda Re: Bylam na demonstracji IP: *.por.uk.prserv.net 29.09.02, 11:59
                      Czesc Adam,

                      Ciekawa opinia
                      Gość portalu: Adam napisał(a):

                      > Proponujesz jednak by
                      > stosować zasadę; wolnoć Tomku w swoim domku. Zasadę, która jak
                      > wiadomo była stosowana w odniesieniu do Państw przez wiele
                      > wieków. Każdy dyktator mógł robić ze swoim narodem co chciał.
                      > Oczywiście Dyktator to nie jedna osoba - jest zawsze grupa jego
                      > popleczników - ale nie jest to większość narodu. I teraz
                      > powstaje dylemat; czy Świat dorósł (rozwinął) w sobie nową
                      > cechę, w postaci współodpowiedzialności społeczności
                      > międzynarodowej za losy poszczególnych narodów? Czy też dalej
                      > uznaje pełne (nawet mordercze) prawa o ile odbywa się to w
                      > granicach poszczególnych państw.

                      Z gruntu racja, co mowisz. Ale kilka punktow:
                      1. Skad pospiech aby ta woje akurat teraz wywolac ? (Saddam rzadzi od
                      kilkunastu dobrych lat zelazna reka, o czym powszechnie wiadomo). Zle by bylo
                      aby szczytny cel o ktorym mowisz - miedzynarodowa wspolodpowiedzialnosc
                      spoleczna - stal sie przykrywka dla manipulacji i osiagniecia innych celow
                      przez USA/UK. Skad ten nagly przeskok z Osamy na Saddama ?

                      2. Mowisz o wiekszosci narodu - jak wczesniej zaznaczylam i Ty zreszta tez,
                      wiekszosc to Sunnici, Kurdowie i Bractwo Muzulmanskie - czyli frakcje, ktorych
                      Ameryka nie chce u wladzy, o czym pisalam wczesniej. Czy myslisz

                      3. Na podstawie tego co twierdzisz mozna by wszczac interwencje w
                      kilkudziesieciu innych krajach swiata, ktore notorycznie lamia prawa czlowieka

                      4. Niedawno czytalam szacuknowe wyliczenia strat w ludziach po stronie Iraku,
                      gdyby wojna wybuchla i oblicza sie, ze w wyniku bezposrednich dzialan wojennych
                      oraz odwetow Irackich na kontrolowanych mniejszosciach (zapobieganie powstaniom
                      podczas wojny - "walka prewencyjna" - na ktorej koncepcje my tez sie
                      powolujemy), zgineloby 90.000 cywilow. Dolicz sobie zolniezy. Czy ta ofiara
                      usprawiedliwia w twoim sumieniu szczytna idee ?

                      W dalszym ciagu uwazam, ze nie tedy droga. Zniesienie embarga ekonomicznego (o
                      ktore Irak od dawna sie ubiega)wydaje mi sie lepszym posunieciem. W tej chwili
                      nawet nie dajemy im szansy na jakiekolwiek zmiany wewnetrzne. To fakt, ze w
                      pierwszej kolejnosci poplecznicy Saddama czerpaliby korzysci z handlu zywnoscia
                      i innymi artykulami, ale powoli towary i dochod zaczelyby docierac do zwyklej
                      ludnosci, powoli wiecej osob zajeloby sie dzialalnoscia przedsiebiorcza, a w
                      efekcie - zaczelo powoli zmieniac horyzonty myslowe.

                      Nie chcialabym aby szlachetnosc naszego narodu stala sie narzedziem, ktorego
                      inne, potezniejsze narody uzywaja do swych manipulacji.

                      Rowniez pozdrawiam,

                      Magda
                    • bart.q Szyici, nie Sunnici 29.09.02, 12:45
                      Muzułmanie z powiązaniami z Iranem to Szyici.
                      Należy też zauważyć, że Iran obecnie stoi na krawędzi małej rewolucji społeczno-
                      kulturalnej, której efektem może być znaczna sekularyzacja państwa.
                      Z dwóch odłamów islamu - Sunnici i Szyici, zdecydowanie bardziej obawiałbym się
                      fundamentalistycznych Sunnitów, zwanych także Wahabitami, którzy mają swoje
                      szkoły bynajmniej nie w Iranie, ale przede wszystkim w Arabii Saudyjskiej. Poza
                      tym rekrutują się także głównie spośród Palestyńczyków i Egipcjan.
                      Iran w całej łamigłówce bliskowschodniej staje się jednym ze spokojniejszych
                      krajów. Zarówno przeciwny Saddamowi, jak i wcześniej jednoznacznie przeciwny
                      Talibom.
                      Od śmierci Homeiniego Iran staje się powoli jednym z
                      najbardziej "zdemokratyzowanych" państw w okolicy.
                      • Gość: Magda Re: Szyici, nie Sunnici IP: *.por.uk.prserv.net 29.09.02, 16:45
                        Dzieki za korekte.
                        O Sunnitach jako dosyc niebezpiecznej, fundamentalistycznej
                        wiekszosci w Iraku (z kimkolwiek nie sa powiazani), nie bedacej
                        jednak u wladzy, traktuje ksiazka Scotta Rittera "War on Iraq".
                        Magda
                      • Gość: Magda Erratum: Szyici, nie Sunnici IP: *.106.53.231.lon.uk.prserv.net 29.09.02, 22:13
                        Bart,
                        Miales calkowita racje - sprawdzilam raz jeszcze i przyznaje, ze
                        omylkowo, myslac Szyitach, uzylam nazwy Sunnici. Juz Prostuje.

                        Spoleczenstwo Iraku sklada sie z trzech grup etnicznych:
                        Szyitow - ok. 60 %
                        Kurdow - ok. 23%
                        Sunnitow - ok. 17%

                        To Szyici, jak zauwazyles, sa powiazani z Iranem, oraz sa bliscy
                        fundamentalizmowi. Ich dojscie do wladzy mogloby oznaczac iz
                        Iran i Irak (kraje o najwiekszych zlozach ropy na swiecie),
                        moglyby skoordynowac swoja polityke dotyczaca zloz, czego zachod
                        sobie nie wyobraza - stad nie chce sie ich u wladzy.

                        Kurdowie rowniez nie sa opcja polityczna dla zachodu, ktory
                        nigdy nie poparl ich roszczen o wolny Kurdystan, nie chcac
                        wchodzic w konflikt z Turcja.

                        Sunnici - mniejszosc, maja za soba natomiast dluga historie
                        dominacji sceny politycznej i militarnej w Iraku. Wsrod klanow
                        sunnickich z kolei, od lat dominuje Abu Nassir - rodzina
                        Saddama. 20 000 ludzi, ktorzy kontroluja 20-milionowy narod.
                        Warto jeszcze raz podkreslic, ze klan ten od dawna zwalczal w
                        irakijczykach przejawy wszelkiej religijnosci, ustanawiajac
                        sekularna dyktature.

                        W razie przewrotu, nastepca Saddama bylby najpewniej rowniez
                        Sunnita. Historia ma szanse sie powtorzyc. Stad tez zapewnienie
                        o wprowadzeniu demokracji wydaje sie w praktyce malo realne.

                        Magda
                  • Gość: Megset Re: Bylam na demonstracji IP: *.livrp1.nsw.optusnet.com.au 29.09.02, 12:29
                    Skad wiesz ze Saddam jest szalencem, ktory jej pierwszy
                    > uzyje ? Moze prawdziwe zagrozenie istnieje gdzies indziej ?
                    > Poszlaki, poszlaki....Przywrocenie inspekcji na wczesniejszych
                    > warunkach powinno sprawe zalatwic !
                    1) Wiem stad ze jest szalencem, bo setki tysiecy swoich rodakow wyslal na
                    smierc walczyc z Iranem, bo napadl na Kuwejt, bo wytrul setki swoich obywateli
                    gazem trujacym, bo placi 35 tys, nagrody rodzinom Palestynczykow, ktorzy
                    morduja cywilow w Izraelu, itd.
                    2) Przywrocenie inspekcji na wczesniejszych warunkach, ktore okazaly sie
                    niewystarczajace, bo nie byly zagrozone militarnie. Miedzy 1991-1999 Irak
                    zignorowal i nie wypelnil zadnej z 16 rezolucji Rady Bezpieczenstwa i naraz
                    teraz mialby wypelnic 17-ta? TYLKO wtedy jak za ta rezolucja beda staly silne
                    armie gotowe do silowego wprowadzenia tych rezolucji w zycie.
                    3) Na Zachodzie przyklada sie do tej sprawy (oprocz Ameryki) miare stosowana w
                    stosunkach miedzy demokratycznymi i wolnymi krajami, tymczasem do mordercy i
                    klamcy trzeba zastosowac sile! Na Zachodzie myslano, ze jak Hitler zajmie
                    Austrie i Czechoslowacje, to mu wystarczy i bedzie dobrze - i co zrobila Liga
                    Narodow? Nic i to sie pozniej zemscilo - tak samo teraz to sie zemsci, bo
                    tyran i morderca sie nie zmieni, trzeba go po prostu sila usunac.
                    Zgadzam sie z Mackiem, a Ty Magda pojedz do Iraku chociaz na 2 tygodnie (jak
                    Cie wpuszcza) i tam sprobuj zaprotestowac.
                    • didjeridu Re: Bylam na demonstracji 29.09.02, 12:53
                      Dzieki tobie doznalem olsnienia.

                      To jasne. Skoro praktycznie caly cywilizowany swiat z Europa, Chinami, Rosja
                      oraz sasiadami Iraku i amerykanskimi demokratami sa przeciwni amerykanskiej
                      napasci na Irak a za jest Dubya i tobie podobne niedorobione jastrzebie to
                      napewno macie racje.

                      Lecz sie dzielny wojowniku.
                    • Gość: Magda Re: Bylam na demonstracji IP: *.por.uk.prserv.net 29.09.02, 16:54
                      Gość portalu: Megset napisał(a):

                      > Skad wiesz ze Saddam jest szalencem, ktory jej pierwszy
                      > > uzyje ? Moze prawdziwe zagrozenie istnieje gdzies indziej ?
                      > > Poszlaki, poszlaki....Przywrocenie inspekcji na
                      wczesniejszych
                      > > warunkach powinno sprawe zalatwic !
                      > 1) Wiem stad ze jest szalencem, bo setki tysiecy swoich
                      rodakow wyslal na
                      > smierc walczyc z Iranem, bo napadl na Kuwejt, bo wytrul setki
                      swoich obywateli
                      > gazem trujacym, bo placi 35 tys, nagrody rodzinom
                      Palestynczykow, ktorzy
                      > morduja cywilow w Izraelu, itd.

                      W dalszym ciagu nie jest to dowodem, ze jej pierwszy uzyje. Tez
                      ma rozum i wie jaka bronia dysponuja Stany Zjednoczone.

                      > 2) Przywrocenie inspekcji na wczesniejszych warunkach, ktore
                      okazaly sie
                      > niewystarczajace, bo nie byly zagrozone militarnie. Miedzy
                      1991-1999 Irak
                      > zignorowal i nie wypelnil zadnej z 16 rezolucji Rady
                      Bezpieczenstwa i naraz
                      > teraz mialby wypelnic 17-ta? TYLKO wtedy jak za ta rezolucja
                      beda staly silne
                      > armie gotowe do silowego wprowadzenia tych rezolucji w zycie.

                      Bez wzgledu na to ile rezolucji Irak nie wypelnil, inspekcje
                      okazaly sie skuteczne w kwestii pozbawienia Iraku potencjalu
                      chemicznego, biologicznego i nuklearnego. Odsylam do mojej
                      wczesniejszej wypowiedzi i swiadectwa Scotta Rittera, ktory
                      przez wiele lat nadzorowal prace inspekcji. To ze Irak klamal i
                      ukrywal wiele rzeczy na kazdym kroku to inna sprawa. Rozbrojenie
                      na stan spraw z 1998 nie ulega jednak najmniejszej watpliwosci.

                      > 3) Na Zachodzie przyklada sie do tej sprawy (oprocz Ameryki)
                      miare stosowana w
                      > stosunkach miedzy demokratycznymi i wolnymi krajami, tymczasem
                      do mordercy i
                      > klamcy trzeba zastosowac sile! Na Zachodzie myslano, ze jak
                      Hitler zajmie
                      > Austrie i Czechoslowacje, to mu wystarczy i bedzie dobrze - i
                      co zrobila Liga
                      > Narodow? Nic i to sie pozniej zemscilo - tak samo teraz to sie
                      zemsci, bo
                      > tyran i morderca sie nie zmieni, trzeba go po prostu sila
                      usunac.

                      Proponujesz eskalacje konfliktu, ktorego dramatycznych
                      konsekwencji dla calego swiata mozemy nawet nie podejzewac.

                      > Zgadzam sie z Mackiem, a Ty Magda pojedz do Iraku chociaz na 2
                      tygodnie (jak
                      > Cie wpuszcza) i tam sprobuj zaprotestowac.

                      Te czesc dyskusji uwazam za "nie na poziomie" i pozostawie bez
                      komentarza.

                      Magda
                • yacek1 Re: Bylam na demonstracji 29.09.02, 06:49
                  Gość portalu: Maciek napisał(a):

                  >
                  > Nie ma zadnej pewnosci, ze Saddam nie jest wlasnie wiekszym zlem.
                  > Zaatakowal Kuwej.
                  > Prowadzil wojne z Irakiem.
                  > Mordowal wlasna ludnosc.
                  > Ma bron masowej zaglady.
                  >
                  > Trudno to nazwac mniejszym zlem, wyglada na bardzo duze zlo:)

                  cos sie panu popieprzylo! Po pierwsze nie Kuwej tyko Kuwejt. Po drugie nie
                  prowadzil wojny z Irakiem (czyli samym soba)tylko z Iranem. Czy ma bron masowej
                  zaglady? Raczej nie.

                  Jesli zas chodzi o wojne z Iranem (nazwanym zreszta przez kowboja
                  elememntem "osi zla") to byl w niej bardzo mocno wspierany przez USA. Byc moze
                  jest pan zbyt mlody aby pamietac, ale wojna ta toczyla sie w czasie gdy
                  Ayatollah Khomeini(?)obalil rzad szacha Rezy Pahlavi. USA wypiely sie wowczas
                  na szacha, ktorego w latach 50-tych posadzily na tronie, mordujac
                  demokratycznie wybranego premiera.

                  Potem byli amerykanscy zakladnicy, nieudana proba odbicia i Reagan. Jego
                  wyslannikiem do rozmow z Husseinem byl nie kto inny, jeno obecny wrog Husseina
                  #1, minister obronu USA, Rumsfeld. To on przekazywal poparcie USA dla Iraku.
                  To, jak juz to ktos podal na tym forum i w tym watku, USA zaopatrzyly Irak w
                  bron biologiczna i chemiczna.

                  To nie kto inny jak obecny vice-prezydent USA, bedacy w rzadzie Busha seniora
                  po wojnie w Zatoce Perskiej 90 roku przeszedl do pracy cywilnej w firmie
                  Halliburton aby zarobic miliony na odbudowie szybow naftowych Kuwejtu i - o
                  dziwo -szybow Irackich zniszczonych przez USA.

                  Trzeba by cos znowu zburzyc aby bylo co budowac. Ale pieniadze nie dla
                  Amerykanina. Dla szefow korporacji takich jak Halliburton, Enron, Xerox itp.

                  A tak poza tym, to kiedy po raz ostatni Irak prowadzil wojne? Z Kuwejtem w 1990
                  roku.

                  Od tamtej pory USA napadly na Paname, Somalie, Filipiny, Columbie, Jugoslawie,
                  Afganistan a teraz szykuja sie na Irak. Zreszta bija ten Irak od dziesieciu lat.

                  Kto dostaje w dupe? Przeciez ni Hussein, tylko biedni, nieszczesliwi ludzie.

                  Irak, ktor byl sojusznikiem USA w wojnie z Iranem, zostal przez USA zdradzonym.

                  Tak samo jak Polska w Yalcie. Ciesz sie, ze z Niemcami nam sie tak
                  dobrze "uklada". Sprzedali nam nawet swoje przestarzale czolgi. Jak beda
                  chcieli na nas napasc, to koniec z czesciami zapasowymi, a USA napewno sie za
                  nami nie upomna. Nawet jezel zrobia to do spolki z Rosja. Czeczenow tez
                  zdradzili. Teraz przyjaciel Gorga W., Vladimir moze ich napieprzac ile chce.
                  Jeszcze troche i napadnie na Gruzje. To dopiero beda jaja. Dwoch "prezydentow"
                  z KGB-owsk przeszloscia, Putin i Szewarnadze, skocza sobie do komunistycznych
                  gardzieli.





              • Gość: Gienia Re: Bylam na demonstracji IP: *.proxy.aol.com 29.09.02, 03:25
                Magda, dwa lata mieszkasz w Londynie i juz nie pamietasz
                polskiej ortografii -"wyhodowac" a nie "wychodowac"
                • Gość: Magda Re: Bylam na demonstracji IP: *.106.47.122.lon.uk.prserv.net 29.09.02, 03:42
                  Gienia,
                  Zawsze bylam dysgrafikiem.
                  Nie pozwol dzialac stereotypom.
                  Czuje sie Polakiem wcale nie mniej, poniewaz mieszkam za granica.
                  • Gość: Eryk Re: Bylam na demonstracji IP: *.proxy.aol.com 29.09.02, 03:45
                    Gość portalu: Magda napisał(a):

                    > Gienia,
                    > Zawsze bylam dysgrafikiem.
                    > Nie pozwol dzialac stereotypom.
                    > Czuje sie Polakiem wcale nie mniej, poniewaz mieszkam za granica.


                    Ale od dzis przestan czuc sie Polakiem, a zacznij czuc sie Polka!
                    Smialo!
                    /czy to dysseksualizm?/

                    Eryk
            • kyle_broflovski Re: Bylam na demonstracji 29.09.02, 02:36
              ile Irakijczkow mozna zabic ze spokojnyn sumieniem zeby koncerny naftowe
              sprzedawaly taniej rope?
              • Gość: Magda Re: Bylam na demonstracji IP: *.106.47.122.lon.uk.prserv.net 29.09.02, 02:45
                Otoz to.
                Kto poniesie najdotkliwszy, bezposredni ciezar wojny ?
                Cywile, wymeczeni wieloletnim kryzysem i dyktatura mieszkancy
                Iraku. Jak mozna mowic o uszczesliwianiu ich, wyzwalaniu ich od
                wstretnej dyktatury PO PRZEZ ich zabijanie ?

                • kyle_broflovski Re: Bylam na demonstracji 29.09.02, 02:48
                  ano trzeba wmowic ludziom ze cel jest "wznosly" bo inaczej nie "przelkneliby"
                  zabijania
      • Gość: kapitalizm Re: Bylam na demonstracji IP: *.proxy.aol.com 29.09.02, 03:29
        Zgadzam sie z Toba Magda, ze trudno o powazna dyskusje na
        portalu, zgadzam sie tez,ze Iran jest ojczyzna terroryzmua. W
        kilku miejscach sie nie zgadzam. Nie mysle, ze jest to wojna
        miedzy cywilizacjami, raczej miedzy dwiema b. roznymi kulturami
        Piszesz: "oni dobrze funkcjonuja w systemie zamordyzmu" i.e.
        powinni zostac tam gdzie sa. Rozumie, ze jestes konserwatystka,
        status quo jest dla Ciebie wazne wiec liberalne idee sa Ci obce.
        Piszesz: "wladza jako namaszczenie z gory" - rozumie to w
        kontekstcie religijnym, ale zaraz potem "jest to dyktatura
        calkowicie swiecka". Zdecyduj sie.
        Poza tym pomysl przez chwile, ze w tym "swieckim" kraju sa tez
        ludzie, ktorzy pragna wolnosci i przemian.
        W innym miejscu piszesz "dialog - nie przemoc". Domyslam sie, ze
        uwazasz dialog - rzecz dobra, przemoc - rzecz zla. Ale to
        przeciez zalezy: dialog z kim?, przemoc przeciwko komu?
        Mozesz to uscislic?
        Chyba nie zaprzeczysz, ze dialogu nie brakowalo(ONZ) a i przemoc
        przeciwko tyranowi(jakiemukolwiek) jest rzecza nobliwa.
        Inny przyklad : "uczestnictwo jest wyborem czlowieka wolnego" i
        zaraz potem wiecujesz przeciwko obaleniu rezimu ktory tej
        wolnosci zabrania. Bo moze(a moze nie) przyjsc gorszy...jakby
        bylo cos gorszego niz niewolnictwo.
        Rozumie, rozumie..STATUS QUO.. ale wyobraz sobie tam tez sa
        ludzie, ktorzy chca miec 'wybor czlowieka wolnego'
        Na marginesie pochwalam Twoj ideologiczny zapal.
        Mam tylko nadzieje, ze kiedys porzucisz stare konserwatywne
        zapatrzenia i przylaczysz sie do sil progresu i rozwoju w ime
        wszystkich ludzi cierpiacych na brak wolnosci.
        Zgadzam sie, ze nie Irak powinien byc celem tylko Iran...ale to
        innym razem.
        Pozdrawiam,
        Janusz



        Gość portalu: Magda napisał(a):

        > Nieliczne opinie na tym portalu mozna uznac za baze do
        dyskusji.
        > Z wiekszosci bije zuchwalstwo, ignorancja, bufonstwo i brak
        > kultury.
        >
        > Od 2 lat mieszkam w Londynie. Wzielam udzial w dzisiejszej
        > demonstracji i nie uwazam, zebym - podobnie jak wiekszosc
        ludzi
        > z pochodu - zaslugiwala na miano jednego z "naiwnych palantow,
        > co ich tak wiele po tym swiecie chodzi". Scotlandyard z
        > megafonow podawal, iz byla to najwieksza antywojenna
        > demonstracja w historii Londynu z okolo 450 tysiecami (sic!)
        > uczestnikow (wszystko to to jedynie odzew na dostepne od ponad
        > tygodnia plakaty, ulotki i informacje w internecie oraz
        przekaz
        > ustny - niezly wynik !).
        >
        > Chodzi o to, aby widoczne bylo, iz wielu ludzi sprzeciwia sie
        > polityce Blair'a i Busha do tego stopnia, ze nie wahaja sie
        > poswiecic dnia na to, aby zademonstrowac swoja desaprobate;
        > pokazac, ze decyzja polityczna o wojnie nie ma legitymizacji w
        > oczach spoleczenstwa. Zgadzam sie, ze nie jest to sposob,
        dzieki
        > ktoremu mozna osiagnac szybki rezultat czy wplyw polityczny,
        > lecz jest to tez jedyny, aktywny sposob, do ktorego jednostka
        > moze sie uciec nie pozostajac obojetna na polityke kraju, w
        > ktorym zyje. Chodzi o ksztaltowanie swiadomosci - o to, ze
        jakas
        > liczba ludzi dzis sobie pomyslala "zaluje, ze mnie tam nie
        bylo"
        > albo "to na prawde jest problem wobec ktorego nalezy zajac
        > stanowisko", lub chocby "moze powinienem zrewidowac moj obecny
        > sposob myslenia". Uczestnictwo jest wyborem czlowieka wolnego.
        >
        > Wsrod uczestniczacych w manifestacji muzulmanow, socjalistow,
        > zwiazkow zawodowych, organizacji studenckich, najwiecej bylo
        > jednak przecietnych ludzi, szarych obywateli w pelnym
        przekroju
        > wiekowym. Latwo jest im nadac negatywna etykietke, trzeba
        jednak
        > pamietac, ze upraszcza sie bardzo zagadnienie. Swiat
        potrzebuje
        > dialogu nie przemocy - i podkreslenie tego wszystkich nas
        > dzisiaj zlaczylo w drodze do Hyde Parku. Wojna moze tylko
        > rozjatrzyc nienawisc miedzy cywilizacjami (ktorej bunczuczna
        > ignorancja jest pierwszym stadium).
        >
        > PS. Demokracja w Iraku jest raczej nie mozliwa. Nowy regime ma
        > najwieksze szanse byc kopia starego. Po pierwsze - z powodu
        juz
        > raz wymienionego przez jedna z nielicznych swietlejszych osob
        na
        > tym forum - narody islamskie traktuja wladze jako namaszczenie
        z
        > gory i dobrze funkcjonuja w systemie "zamordyzmu". Po drugie -
        > zachod nigdy nie dopuscilby do wolnych wyborow (moze natomiast
        > przygotowac ich mistyfikacje), gdyz wtedy wiekszosc uzyskalaby
        > reprezentacje. A wiekszosc to Sunnici, majacy powiazania z
        > Iranem i religijnym fundalizmem Islamskim (regime Saddama jest
        > calkowicie swiecka dyktatura) oraz Kurdowie - na ktorych
        > roszczenia od dawna przymyka sie oczy (ba, przyzwala sie na
        ich
        > eksterminacje przez Turcje, a nawet Irak) nie chcac
        > destabilizowac ukladu sil i sojuszy na Bliskim Wschodzie.
        > Saddam, jak inny madry czlowiek wczesniej wspomnial, jest de
        > facto mniejszym zlem dla swiata, niz to to czego dazy
        > administracja Busha + kilku nieslawnych sojusznikow.
        • yacek1 Re: Bylam na demonstracji 29.09.02, 07:05
          Kiedys byl ZSRR i na mostach wielkie napisy:"
          Zwiazek Radziecki walczy o pokoj".

          Teraz nie ma ZSRR a na mostach napisy: "USA walczy o pokoj".
        • Gość: alphaOne Re: Bylam na demonstracji IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.09.02, 11:14
          czemu Iran? oni w ogole z nikim ostatnio sie nie bija i siedza
          cicho jak nigdy. tylko dlatego, ze George W. wyzwal ich od osi
          zla? czy wszyscy musza sie kierowac jego zdaniem?
          • Gość: Magda Re: Bylam na demonstracji IP: *.por.uk.prserv.net 29.09.02, 11:24
            Nie zgadzam sie z ktorymstam przedmowca, ze zamiast na Irak, mozeby napasc na
            Iran. Nie bede komentowac kompleksowosci myslenia kryjacej sie za ta opinia.

            Iran faktycznie ciedzi ostatnio cicho.

            Trzeba jednak pamietac, iz jest religijnym panstwem islamskim - a
            fundamentalizmu zachod najbardziej sie boi. Druga sprawa Iran posiada bron
            nuklearna. To wystarczy, aby byl liczacym sie graczem w ukladzie sil na bliskim
            wschodzie, nawet jesli chwilowo w swej oficjalnej polityce zagranicznej jest
            pasywny.
        • Gość: Magda Re: Bylam na demonstracji IP: *.por.uk.prserv.net 29.09.02, 17:43
          Gość portalu: kapitalizm napisał(a):

          > Zgadzam sie z Toba Magda, ze trudno o powazna dyskusje na
          > portalu,

          Coraz z nia lepiej, musze przyznac :)

          > W kilku miejscach sie nie zgadzam. Nie mysle, ze jest to wojna
          > miedzy cywilizacjami, raczej miedzy dwiema b. roznymi kulturami

          Nazywaj jak chcesz. Moze byc kultura. O tym samym mowimy

          > Piszesz: "oni dobrze funkcjonuja w systemie zamordyzmu" i.e.
          > powinni zostac tam gdzie sa. Rozumie, ze jestes konserwatystka,
          > status quo jest dla Ciebie wazne wiec liberalne idee sa Ci obce.
          > Piszesz: "wladza jako namaszczenie z gory" - rozumie to w
          > kontekstcie religijnym, ale zaraz potem "jest to dyktatura
          > calkowicie swiecka". Zdecyduj sie.

          Zly wniosek. Wcale nie uwazam, ze powinni zostac gdzie sa, tylko ze trudne i
          dlugotrwale byloby ich przejscie na system demokratyczny. Z moich wypowiedzi na
          temat jednego zagadnienia nie mozesz dawac mi etykietki "konserwatystka" -
          daleko idace uogolnienie. Idee liberalne nie sa mi obce - chyba nie raz
          wspomnialam na tym forum o dazeniu do zmiane systemu poprzez powolna lecz
          stopniowa odbudowe gospodarki, bardziej rynkowe mechanizmy (zamiast embarga),
          stymulowanie przedsiebiorczosci i klasy sredniej.

          > Poza tym pomysl przez chwile, ze w tym "swieckim" kraju sa tez
          > ludzie, ktorzy pragna wolnosci i przemian.

          Bez watpienia. Nie decydujmy jednak za nich. Czy ktokolwiek spytal sie ich czy
          chcieli by walki o to (ktorej rezultatu nie sposob gwarantowac)w takiej formie,
          placac wlasnym zyciem (oblicza sie ze gdyby teraz ta wojna wybuchla, straciloby
          w niej zycie blisko 90 000 cywilow, o czym pisze w innej z dzisiejszych
          wypowiedzi.

          > W innym miejscu piszesz "dialog - nie przemoc". Domyslam sie, ze
          > uwazasz dialog - rzecz dobra, przemoc - rzecz zla. Ale to
          > przeciez zalezy: dialog z kim?, przemoc przeciwko komu?
          > Mozesz to uscislic?

          To prawda. Z gruntu uwazam przemoc za uniwersalnie zla (ostateczny srodek), a
          dialog za z gruntu dobry, niezaleznie od sytuacji. Nie jestem pacyfistka.
          Uzycie sily jednak usprawiedliwiam prawie wylacznie dla celow bezposredniej
          obrony w sytuacji napasci z zewnatrz.

          > Chyba nie zaprzeczysz, ze dialogu nie brakowalo(ONZ) a i przemoc
          > przeciwko tyranowi(jakiemukolwiek) jest rzecza nobliwa.

          Okreslac ja mianem "nobliwa" to lekka przesada, przyznasz ?

          > Inny przyklad : "uczestnictwo jest wyborem czlowieka wolnego" i
          > zaraz potem wiecujesz przeciwko obaleniu rezimu ktory tej
          > wolnosci zabrania. Bo moze(a moze nie) przyjsc gorszy...jakby
          > bylo cos gorszego niz niewolnictwo.
          > Rozumie, rozumie..STATUS QUO.. ale wyobraz sobie tam tez sa
          > ludzie, ktorzy chca miec 'wybor czlowieka wolnego'

          Przeciwko obaleniu W TAKI SPOSOB, bo bynajmniej nie przyniesie im to ciach bach
          demokracji i wolnosci. Sprawa bardziej skomplikowana. Moje poglady znasz z
          innych wypowiedzi.

          > Na marginesie pochwalam Twoj ideologiczny zapal.

          Dziekuje. Choc nazwalabym go raczej etycznym. Nie chodzi o ideologie ale o
          wartosci.

          > Mam tylko nadzieje, ze kiedys porzucisz stare konserwatywne
          > zapatrzenia i przylaczysz sie do sil progresu i rozwoju w ime
          > wszystkich ludzi cierpiacych na brak wolnosci.

          Mam wrazenie, ze jestem po ich stronie wlasnie teraz.

          > Zgadzam sie, ze nie Irak powinien byc celem tylko Iran...ale to
          > innym razem.

          ??? A ja mysle ze, zadne z tych panstw nie powinno byc zadnym celem.
          No coz...

          > Pozdrawiam,
          > Janusz

          Tez pozdrawiam



          >
          > Gość portalu: Magda napisał(a):
          >
          > > Nieliczne opinie na tym portalu mozna uznac za baze do
          > dyskusji.
          > > Z wiekszosci bije zuchwalstwo, ignorancja, bufonstwo i brak
          > > kultury.
          > >
          > > Od 2 lat mieszkam w Londynie. Wzielam udzial w dzisiejszej
          > > demonstracji i nie uwazam, zebym - podobnie jak wiekszosc
          > ludzi
          > > z pochodu - zaslugiwala na miano jednego z "naiwnych palantow,
          > > co ich tak wiele po tym swiecie chodzi". Scotlandyard z
          > > megafonow podawal, iz byla to najwieksza antywojenna
          > > demonstracja w historii Londynu z okolo 450 tysiecami (sic!)
          > > uczestnikow (wszystko to to jedynie odzew na dostepne od ponad
          > > tygodnia plakaty, ulotki i informacje w internecie oraz
          > przekaz
          > > ustny - niezly wynik !).
          > >
          > > Chodzi o to, aby widoczne bylo, iz wielu ludzi sprzeciwia sie
          > > polityce Blair'a i Busha do tego stopnia, ze nie wahaja sie
          > > poswiecic dnia na to, aby zademonstrowac swoja desaprobate;
          > > pokazac, ze decyzja polityczna o wojnie nie ma legitymizacji w
          > > oczach spoleczenstwa. Zgadzam sie, ze nie jest to sposob,
          > dzieki
          > > ktoremu mozna osiagnac szybki rezultat czy wplyw polityczny,
          > > lecz jest to tez jedyny, aktywny sposob, do ktorego jednostka
          > > moze sie uciec nie pozostajac obojetna na polityke kraju, w
          > > ktorym zyje. Chodzi o ksztaltowanie swiadomosci - o to, ze
          > jakas
          > > liczba ludzi dzis sobie pomyslala "zaluje, ze mnie tam nie
          > bylo"
          > > albo "to na prawde jest problem wobec ktorego nalezy zajac
          > > stanowisko", lub chocby "moze powinienem zrewidowac moj obecny
          > > sposob myslenia". Uczestnictwo jest wyborem czlowieka wolnego.
          > >
          > > Wsrod uczestniczacych w manifestacji muzulmanow, socjalistow,
          > > zwiazkow zawodowych, organizacji studenckich, najwiecej bylo
          > > jednak przecietnych ludzi, szarych obywateli w pelnym
          > przekroju
          > > wiekowym. Latwo jest im nadac negatywna etykietke, trzeba
          > jednak
          > > pamietac, ze upraszcza sie bardzo zagadnienie. Swiat
          > potrzebuje
          > > dialogu nie przemocy - i podkreslenie tego wszystkich nas
          > > dzisiaj zlaczylo w drodze do Hyde Parku. Wojna moze tylko
          > > rozjatrzyc nienawisc miedzy cywilizacjami (ktorej bunczuczna
          > > ignorancja jest pierwszym stadium).
          > >
          > > PS. Demokracja w Iraku jest raczej nie mozliwa. Nowy regime ma
          > > najwieksze szanse byc kopia starego. Po pierwsze - z powodu
          > juz
          > > raz wymienionego przez jedna z nielicznych swietlejszych osob
          > na
          > > tym forum - narody islamskie traktuja wladze jako namaszczenie
          > z
          > > gory i dobrze funkcjonuja w systemie "zamordyzmu". Po drugie -
          > > zachod nigdy nie dopuscilby do wolnych wyborow (moze natomiast
          > > przygotowac ich mistyfikacje), gdyz wtedy wiekszosc uzyskalaby
          > > reprezentacje. A wiekszosc to Sunnici, majacy powiazania z
          > > Iranem i religijnym fundalizmem Islamskim (regime Saddama jest
          > > calkowicie swiecka dyktatura) oraz Kurdowie - na ktorych
          > > roszczenia od dawna przymyka sie oczy (ba, przyzwala sie na
          > ich
          > > eksterminacje przez Turcje, a nawet Irak) nie chcac
          > > destabilizowac ukladu sil i sojuszy na Bliskim Wschodzie.
          > > Saddam, jak inny madry czlowiek wczesniej wspomnial, jest de
          > > facto mniejszym zlem dla swiata, niz to to czego dazy
          > > administracja Busha + kilku nieslawnych sojusznikow.
          • Gość: kapitalizm bylam na demon.,oj Magda,Magda IP: 205.188.209.* 29.09.02, 20:16
            Jesli uwazasz, ze przemoc jest prawie zawsze zla a dialog dobry, to w ktorym
            miejscu bys powiedziala dosyc dialogu czas wymoc poprawne postepowanie Husajna
            sila.
            Janusz
            • Gość: Magda Re: bylam na demon.,oj Magda,Magda IP: *.por.uk.prserv.net 29.09.02, 20:52
              Kiedy wszystkie inne srodki by zawiodly.
              Jesli realistyczna propozycja inspekcji i rozbrojenia (bez
              prowokacji i haczykow - jak ostatnim razem - przy wycofaniu
              inspektorow w 1998 r)zostalaby zdradzona przez Irak. Tzn Irak
              bezwarunkowo by sie na nia zgodzil, a potem skutecznie
              uniemozliwilby (ostatnim razem staral sie uniemozliwiac ale
              nieskutecznie) wykonanie jej postanowien lub sam udezyl.
              Konsekwentnie - kiedy znalezlibysmy sie w posiadaniu niezbitych
              dowodow ze mediacja niczego juz nie przyniesie a Irak
              rzeczywiscie zagraza swiatu bronia masowej destrukcji.

              PS 1. Nie jest to ignorowanie "kwestii demokracji", lecz
              przedlozenie kwestii zazegnania konfliktu swiatowego ponad nia.
              Wszystko w swojej kolejnosci.

              PS 2. Poruszamy sie w sferze gdybania. Wrocmy moze do faktow.
              • Gość: kapitalizm Re: bylam na demon.,oj Magda,Magda IP: *.proxy.aol.com 30.09.02, 02:05
                Gość portalu: Magda napisał(a):

                > Kiedy wszystkie inne srodki by zawiodly.
                > Jesli realistyczna propozycja inspekcji i rozbrojenia (bez
                > prowokacji i haczykow - jak ostatnim razem - przy wycofaniu
                > inspektorow w 1998 r)zostalaby zdradzona przez Irak. Tzn Irak
                > bezwarunkowo by sie na nia zgodzil, a potem skutecznie
                > uniemozliwilby (ostatnim razem staral sie uniemozliwiac ale
                > nieskutecznie) wykonanie jej postanowien lub sam udezyl.
                > Konsekwentnie - kiedy znalezlibysmy sie w posiadaniu niezbitych
                > dowodow ze mediacja niczego juz nie przyniesie a Irak
                > rzeczywiscie zagraza swiatu bronia masowej destrukcji.
                >
                > PS 1. Nie jest to ignorowanie "kwestii demokracji", lecz
                > przedlozenie kwestii zazegnania konfliktu swiatowego ponad nia.
                > Wszystko w swojej kolejnosci.
                >
                > PS 2. Poruszamy sie w sferze gdybania. Wrocmy moze do fakt


                Rozumie, ze wg Ciebie sila moze byc uzyta tylko w wypadku jak Irak sie na to
                zgodzi.
                Nie slyszalem, zeby ktokolwiek kwestionowal niekooperatywnosc Iraku.
                To cos nowego. Nie zapominaj, ze pozostawienie Huseina przy wladzy bylo b.
                scisle uwarunkowane, ktorych to on nie dotrzymal(a mial duzo czasu).
                Pozatym w kwestii moralnej wierze, ze sie zgodzisz: Husein jest zbrodniarzem i
                jego rzad nie ma zadnych uwarunkowan legalnych w tym wzgledzie. Tak, ze kazdy
                kraj moze go napasc legalnie. Poniewaz USA sa najsilniejsze - stad moralny
                obowiazek. Trudno go wymagac od panstwa malego jak np. Polska.
                Ale i tak uwazam, ze USA nie powinny tego robic.
                Sily USA powinny byc uzyte tylko do obrony obywateli USA i w celu retaliation.
                J.
                • Gość: Magda Re: bylam na demon.,oj Magda,Magda IP: 217.167.147.* 30.09.02, 11:55
                  > Rozumie, ze wg Ciebie sila moze byc uzyta tylko w wypadku jak
                  Irak sie na to
                  > zgodzi.
                  Nonsens. To nie wynika z mojego twierdzenia. Nikt nigdy nie
                  zgodzi sie na uzycie sily przeciw niemu samemu. Chodzi o
                  wyrazniejsze dowody na to ze nie maja zamiaru umozliwic
                  inspektorom pracy (jak twierdzi USA). Nie mozna tego domniemywac
                  i na podstawie tego domniemania wywolywac wojny, ktora moze sie
                  skonczyc konfliktem nuklearnym. Jesli chcemy zeby uwazano nas za
                  narody szanujace prawo miedzynarodowe, musimy sami uznawac jego
                  nadrzednosc.

                  > Nie slyszalem, zeby ktokolwiek kwestionowal niekooperatywnosc
                  Iraku.
                  > To cos nowego.

                  Tu nie chodzi o zwykla podsycona duma arabska opieszalosc czy
                  niekooperatywnosc urzednikow irackich (tego nie unikniemy i
                  potrafimy dzialac skutecznie mimo to), ale oficjalna, jasna jak
                  slonce, wroga intencje panstwa irackiego.

                  > Nie zapominaj, ze pozostawienie Huseina przy wladzy bylo b.
                  > scisle uwarunkowane, ktorych to on nie dotrzymal(a mial duzo
                  czasu).

                  Zachod a szczegolnie USA tez nie dotrzymal wielu warunkow ONZ-
                  owskich rezolucji uzywajac np. inspekcji do celow szpiegowskich
                  przez CIA.

                  > Pozatym w kwestii moralnej wierze, ze sie zgodzisz: Husein
                  jest zbrodniarzem

                  Zgadzam sie w zupelnosci

                  >i
                  > jego rzad nie ma zadnych uwarunkowan legalnych w tym
                  wzgledzie. Tak, ze kazdy
                  > kraj moze go napasc legalnie.

                  Z ta czescia twojej logiki juz sie nie zgadzam.

                  > Poniewaz USA sa najsilniejsze - stad moralny
                  > obowiazek.

                  Moralny obowiazek do zabijania ? Zastanow sie co ty mowisz ?

                  > Ale i tak uwazam, ze USA nie powinny tego robic.

                  To milo.

                  > Sily USA powinny byc uzyte tylko do obrony obywateli USA i w
                  celu retaliation.

                  "Retaliation" czyli odwet nie jest dobrym usprawiedliwieniem.
                  Ostroznosc i namysl wskazane zamiast tego.

                  Magda
                  • Gość: kapitalizm Re: bylam na demon.,oj Magda,Magda IP: *.proxy.aol.com 30.09.02, 18:26
                    Gość portalu: Magda napisał(a):

                    > > Rozumie, ze wg Ciebie sila moze byc uzyta tylko w wypadku jak
                    > Irak sie na to
                    > > zgodzi.
                    > Nonsens. To nie wynika z mojego twierdzenia. Nikt nigdy nie
                    > zgodzi sie na uzycie sily przeciw niemu samemu. Chodzi o
                    > wyrazniejsze dowody na to ze nie maja zamiaru umozliwic
                    > inspektorom pracy (jak twierdzi USA). Nie mozna tego domniemywac
                    > i na podstawie tego domniemania wywolywac wojny, ktora moze sie
                    > skonczyc konfliktem nuklearnym. Jesli chcemy zeby uwazano nas za
                    > narody szanujace prawo miedzynarodowe, musimy sami uznawac jego
                    > nadrzednosc.
                    >
                    > > Nie slyszalem, zeby ktokolwiek kwestionowal niekooperatywnosc
                    > Iraku.
                    > > To cos nowego.
                    >
                    > Tu nie chodzi o zwykla podsycona duma arabska opieszalosc czy
                    > niekooperatywnosc urzednikow irackich (tego nie unikniemy i
                    > potrafimy dzialac skutecznie mimo to), ale oficjalna, jasna jak
                    > slonce, wroga intencje panstwa irackiego.
                    >
                    > > Nie zapominaj, ze pozostawienie Huseina przy wladzy bylo b.
                    > > scisle uwarunkowane, ktorych to on nie dotrzymal(a mial duzo
                    > czasu).
                    >
                    > Zachod a szczegolnie USA tez nie dotrzymal wielu warunkow ONZ-
                    > owskich rezolucji uzywajac np. inspekcji do celow szpiegowskich
                    > przez CIA.
                    >
                    > > Pozatym w kwestii moralnej wierze, ze sie zgodzisz: Husein
                    > jest zbrodniarzem
                    >
                    > Zgadzam sie w zupelnosci
                    >
                    > >i
                    > > jego rzad nie ma zadnych uwarunkowan legalnych w tym
                    > wzgledzie. Tak, ze kazdy
                    > > kraj moze go napasc legalnie.
                    >
                    > Z ta czescia twojej logiki juz sie nie zgadzam.
                    >
                    > > Poniewaz USA sa najsilniejsze - stad moralny
                    > > obowiazek.
                    >
                    > Moralny obowiazek do zabijania ? Zastanow sie co ty mowisz ?
                    >
                    > > Ale i tak uwazam, ze USA nie powinny tego robic.
                    >
                    > To milo.
                    >
                    > > Sily USA powinny byc uzyte tylko do obrony obywateli USA i w
                    > celu retaliation.
                    >
                    > .
                    >
                    > Magda


                    Naprawde trudno mi zrozumiec Twoja logike.
                    Mysle, ze bierze sie to z moralnego zrownywania dwoch kompletnie przeciwnych
                    wartosci. Porownujesz USA z Irakiem!
                    Nawet gdyby USA szpiegowaly w Iraku - tym lepiej dla nas(reszty swiata).
                    Analogia by byla taka: dobrze znane lobuzy grasuja na osiedlu, uwazam, ze kazdy
                    silny mezczyzna(any strong country) powstrzymujac lobuzow jest moralnie right.
                    A szczegolnie policja. Nawet gdyby w trakcie tej interwencji podsluchiwala tych
                    lobuzow!
                    A ja w dalszym ciagu nie zgadzam sie z rola USA jako policjanta swiata. Nie
                    jest to w ich interesie.

                    Napadniety(policjant,USA) nie potrzebuje usprawidliwienia do obrony i odwetu.
                    To jest jego prawo i obowiazek.


                    > > jego rzad nie ma zadnych uwarunkowan legalnych w tym
                    > wzgledzie. Tak, ze kazdy
                    > > kraj moze go napasc legalnie.
                    >
                    > Z ta czescia twojej logiki juz sie nie zgadzam.

                    Dlaczego sie nie zgadzasz? - uzasadnij.


                    > Moralny obowiazek do zabijania ? Zastanow sie co ty mowisz

                    Mowie o mordercy!...i w tym kontekscie zabicie mordercy jest jaknajbardziej
                    moralne. Co do postronnych Irakijczykow...winic mozna tylko Husajna(morderce) a
                    nie interweniujacych. I miec nadzieje, ze zaden(idealnie) amerykanin czy anglik
                    nie zginie.

                    Dalej uwazam, ze USA nie powinno isc do Iraku, przynajmniej nie teraz. W wojnie
                    z terrorystami trzeba isc do zrodla terroryzmu.

                    Na marginesie, obecne protesty na Zachodzie przypominaja mi protesty sprzed 20
                    lat. Po slynnym Reaganowskim "evil empire" cala skrajna lewica
                    krzyczala: "powstrzymac tego kowboja w Waszyngtonie bo inaczej dojdzie do wojny
                    nuklearnej" - dalszy ciag juz znamy...mieszkalem w tym czasie w Los Angeles i
                    widzialem te pochody.
                    Dzisiejsza Ameryka jest juz bardziej dorosla (przez doroslosc rozumie
                    umiejetnosc rozrozniania dobra i zla, moralnosci i nie moralnosci), daleko
                    jeszcze od idealu ale uwazam idzie w dobrym kierunku.
                    Na wczorajsza manifestacje w Waszyngtonie organizatorzy zapowiadali 20tys
                    przeciwnikow interwencji, policja podala sume ok 2500

                    Jaki jest Twoj komentarz?
                    z szacunkiem,
                    Janusz



                    • Gość: Magda Re: bylam na demon.,oj Magda,Magda IP: *.por.uk.prserv.net 30.09.02, 22:12
                      > Naprawde trudno mi zrozumiec Twoja logike.
                      > Mysle, ze bierze sie to z moralnego zrownywania dwoch kompletnie przeciwnych
                      > wartosci. Porownujesz USA z Irakiem!
                      > Nawet gdyby USA szpiegowaly w Iraku - tym lepiej dla nas(reszty swiata).
                      > Analogia by byla taka: dobrze znane lobuzy grasuja na osiedlu, uwazam, ze
                      kazdy
                      >
                      > silny mezczyzna(any strong country) powstrzymujac lobuzow jest moralnie right.
                      > A szczegolnie policja. Nawet gdyby w trakcie tej interwencji podsluchiwala
                      tych lobuzow!

                      Janusz,

                      Mowie o konsekwencji i fair play, USA w ramach ONZ-u ZGODZILO SIE w
                      negocjacjach z Irakiem na pewna konstrukcje misji i zasad dzialania inspekcji.
                      Potem samo sabotowalo ta konstrukcje wysylajac agentow CIA aby pod szyldem
                      inspekcji szpiegowali Iracki rezim. Zalozmy (tylko zalozmy), ze Irak mial
                      czyste intencje I pozwolilby im zostac we wczesniej nakreslonych ramach. Jaki
                      to jest to dla nich przyklad gry politycznej, jak moga bronic swoich praw
                      wynikajacych z zawartych umow, jak moga zareagowac, czego moga sie spodziewac w
                      przyszlosci ? Irak odeslal inspektorow w pierwszej instancji. Kiedy ONZ
                      probowal wznowic negocjacje o ich powrocie, USA bez niczyjego mandatu zaczelo
                      zbrojna operacje “Pustynny Lis”.

                      Analogia o lobuzach na osiedlu mi sie podoba, lecz nie jest trafna. W przypadku
                      lobuzow – owszem, to co mowisz jest sluszne, chociaz rowniez wartoby pomyslec o
                      tym jak zapobiec temu ze mlodzi ludzie staja sie lobuzami. W przypadku panstw i
                      narodow nie dziala, bo wraz z lobuzami za jednym zamachem karzesz niewinnych
                      ludzi i to przynajmniej w proporcji 1:4 (20 000 Abu Nassir versus 90 000
                      spodziewanych ofiar po stronie irackich cywilow jezeli konflikt mialby
                      wybuchnac)

                      Odwet ? Co Irak zrobil ostatnio Stanom Zjednoczonym, ze nalezy zabic 90 000
                      ludzi w odwecie ? Atak na WTC przypisano Bin Ladenowi i Al Qaedzie, a nie
                      Saddamowi. Dlaczego zaprzestano scigac odpowiedzialnych ? Znowu kwestia
                      konsekwencji.

                      > > > jego rzad nie ma zadnych uwarunkowan legalnych w tym
                      > > wzgledzie. Tak, ze kazdy
                      > > > kraj moze go napasc legalnie.
                      > >
                      > > Z ta czescia twojej logiki juz sie nie zgadzam.
                      >
                      > Dlaczego sie nie zgadzasz? - uzasadnij.

                      Bo za latwo Ci przychodzi usprawiedliwienie napasci i nazywanie ja legalna. W
                      obliczu jakiego prawa ? Obecnego miedzynarodowego czy starotestamentalnego “oko
                      za oko, zab za zab” ? Nawet jesli to drugie to nie temu komu potrzeba wydlubalo
                      by sie oko i wybilo zab (patrz akapit wyzej). Poza tym to Ameryka osadzila
                      Saddama u wladzy, sponsorujac go przeciwko Iranowi. Wtedy byl legalny ?

                      > Mowie o mordercy!...i w tym kontekscie zabicie mordercy jest jaknajbardziej
                      > moralne. Co do postronnych Irakijczykow...winic mozna tylko Husajna(morderce)
                      > a nie interweniujacych. I miec nadzieje, ze zaden(idealnie) amerykanin czy
                      > anglik nie zginie.

                      Co do postronnych Irakijczykow (ktorych zabitych byloby kilka razy wiecej niz
                      mordercow) to obie strony ponioslyby wine. Saddam, ze przygotowal stos i ofiare
                      a atakujacy – ze go podpalili. W wielu fazach mozna powstrzymac rzez i ten kto
                      tego nie robi jest wspolwinny.

                      > Dalej uwazam, ze USA nie powinno isc do Iraku, przynajmniej nie teraz. W
                      wojnie z terrorystami trzeba isc do zrodla terroryzmu.

                      Otoz to. Tu sie zgadzamy

                      > Na marginesie, obecne protesty na Zachodzie przypominaja mi protesty sprzed
                      20
                      > lat. Po slynnym Reaganowskim "evil empire" cala skrajna lewica
                      > krzyczala: "powstrzymac tego kowboja w Waszyngtonie bo inaczej dojdzie do
                      wojny
                      >
                      > nuklearnej" - dalszy ciag juz znamy...mieszkalem w tym czasie w Los Angeles i
                      > widzialem te pochody.
                      > Dzisiejsza Ameryka jest juz bardziej dorosla (przez doroslosc rozumie
                      > umiejetnosc rozrozniania dobra i zla, moralnosci i nie moralnosci), daleko
                      > jeszcze od idealu ale uwazam idzie w dobrym kierunku.
                      > Na wczorajsza manifestacje w Waszyngtonie organizatorzy zapowiadali 20tys
                      > przeciwnikow interwencji, policja podala sume ok 2500

                      Pozwol, ze odpowiem Ci cytatem z Kennedy’ego:

                      “Today, every inhabitant of this planet must contemplate the day when this
                      planet may no longer be habitable. Every man, woman and child lives under a
                      nuclear sword of Damocles, hanging by the slenderest of threads, capable of
                      being cut at any moment by accident, or miscalculation or madness”

                      Slowa te dotyczyly co prawda kryzysu kubanskiego w okresie podzialu swiata na
                      blok sowiecki i amerykanski, ale swietnie sie stosuja do niebezpieczenstwa,
                      ktore wisi nad nami obecnie (tym razem Ameryka kontra terrorysci i swiat
                      arabski). Bron od tamtego czasu jest jeszcze bardziej przerazajaca, a szalencow
                      gotowych ja zdobyc i uzyc tez jest sporo. Swiat arabski powoli zaczyna sobie
                      zdawac sprawe, ze do tej pory przez naftowe interesy byl traktowany przez
                      zachod, a szczegolnie Ameryke, na zasadzie “dziel i rzadz”, byc moze sa blizsi
                      zjednoczenia niz nam sie wydaje ? Wojna by ten proces znacznie zdramatyzowala i
                      przyspieszyla – nawet gdyby byla szybka i skuteczna teraz w Iraku, nie bylaby
                      zakonczona dla zdobywajacych nowych zwolennikow terrorystow. Poza tym jaka mamy
                      gwarancje, ze sama Ameryka (szczegolnie, gdy decyzje podejmuje obecna
                      administracja) oparlaby sie pokusie ponownego zrzucenia oslawionej bombki ,
                      jesli cos poszloby BARDZO niezgodnie z jej zalozeniami podczas dzialan
                      zbrojnych na Bliskim Wschodzie ?

                      Amerykanom (czego pomniejszym dowodem jest liczba osob na demonstracji w
                      Waszyngtonie, o ktorej mowisz), po ogromnym szoku i rozpaczy jakiej doznali po
                      ataku na WTC, wzglednie latwo wmowic racje zbrojnego ataku na Irak.
                      Prawdopodobnie w innych czasach i sytuacji nigdy nie osiagnietoby wiekszego
                      poparcia dla tej intencji niz dzis. Na tej fali emocji ponad 250-cio
                      milionowego narodu ktos probuje upiec kilka niejasnych interesow. Lecz moze cos
                      zle wykalkulowac…

                      To by bylo na tyle.
                      Dobranoc,

                      Magda


                      • kapitalizm Re: bylam na demon.,oj Magda,Magda 01.10.02, 01:53
                        Gość portalu: Magda napisał(a):

                        ) ) Naprawde trudno mi zrozumiec Twoja logike.
                        ) ) Mysle, ze bierze sie to z moralnego zrownywania dwoch kompletnie przeciwny
                        ) ch
                        ) ) wartosci. Porownujesz USA z Irakiem!
                        ) ) Nawet gdyby USA szpiegowaly w Iraku - tym lepiej dla nas(reszty swiata).
                        ) ) Analogia by byla taka: dobrze znane lobuzy grasuja na osiedlu, uwazam, ze
                        ) kazdy
                        ) )
                        ) ) silny mezczyzna(any strong country) powstrzymujac lobuzow jest moralnie ri
                        ) ght.
                        ) ) A szczegolnie policja. Nawet gdyby w trakcie tej interwencji podsluchiwala
                        )
                        ) tych lobuzow!
                        )
                        ) Janusz,
                        )
                        ) Mowie o konsekwencji i fair play, USA w ramach ONZ-u ZGODZILO SIE w
                        ) negocjacjach z Irakiem na pewna konstrukcje misji i zasad dzialania
                        inspekcji.
                        ) Potem samo sabotowalo ta konstrukcje wysylajac agentow CIA aby pod szyldem
                        ) inspekcji szpiegowali Iracki rezim. Zalozmy (tylko zalozmy), ze Irak mial
                        ) czyste intencje I pozwolilby im zostac we wczesniej nakreslonych ramach. Jaki
                        ) to jest to dla nich przyklad gry politycznej, jak moga bronic swoich praw
                        ) wynikajacych z zawartych umow, jak moga zareagowac, czego moga sie spodziewac
                        w
                        )
                        ) przyszlosci ? Irak odeslal inspektorow w pierwszej instancji. Kiedy ONZ
                        ) probowal wznowic negocjacje o ich powrocie, USA bez niczyjego mandatu zaczelo
                        ) zbrojna operacje “Pustynny Lis”.
                        )
                        ) Analogia o lobuzach na osiedlu mi sie podoba, lecz nie jest trafna. W
                        przypadku
                        )
                        ) lobuzow – owszem, to co mowisz jest sluszne, chociaz rowniez wartoby pomy
                        ) slec o
                        ) tym jak zapobiec temu ze mlodzi ludzie staja sie lobuzami. W przypadku panstw
                        i
                        )
                        ) narodow nie dziala, bo wraz z lobuzami za jednym zamachem karzesz niewinnych
                        ) ludzi i to przynajmniej w proporcji 1:4 (20 000 Abu Nassir versus 90 000
                        ) spodziewanych ofiar po stronie irackich cywilow jezeli konflikt mialby
                        ) wybuchnac)
                        )
                        ) Odwet ? Co Irak zrobil ostatnio Stanom Zjednoczonym, ze nalezy zabic 90 000
                        ) ludzi w odwecie ? Atak na WTC przypisano Bin Ladenowi i Al Qaedzie, a nie
                        ) Saddamowi. Dlaczego zaprzestano scigac odpowiedzialnych ? Znowu kwestia
                        ) konsekwencji.
                        )
                        ) ) ) ) jego rzad nie ma zadnych uwarunkowan legalnych w tym
                        ) ) ) wzgledzie. Tak, ze kazdy
                        ) ) ) ) kraj moze go napasc legalnie.
                        ) ) )
                        ) ) ) Z ta czescia twojej logiki juz sie nie zgadzam.
                        ) )
                        ) ) Dlaczego sie nie zgadzasz? - uzasadnij.
                        )
                        ) Bo za latwo Ci przychodzi usprawiedliwienie napasci i nazywanie ja legalna. W
                        ) obliczu jakiego prawa ? Obecnego miedzynarodowego czy starotestamentalnego R
                        ) 20;oko
                        ) za oko, zab za zab” ? Nawet jesli to drugie to nie temu komu potrzeba wyd
                        ) lubalo
                        ) by sie oko i wybilo zab (patrz akapit wyzej). Poza tym to Ameryka osadzila
                        ) Saddama u wladzy, sponsorujac go przeciwko Iranowi. Wtedy byl legalny ?
                        )
                        ) ) Mowie o mordercy!...i w tym kontekscie zabicie mordercy jest jaknajbardzie
                        ) j
                        ) ) moralne. Co do postronnych Irakijczykow...winic mozna tylko Husajna(morder
                        ) ce)
                        ) ) a nie interweniujacych. I miec nadzieje, ze zaden(idealnie) amerykanin czy
                        )
                        ) ) anglik nie zginie.
                        )
                        ) Co do postronnych Irakijczykow (ktorych zabitych byloby kilka razy wiecej niz
                        ) mordercow) to obie strony ponioslyby wine. Saddam, ze przygotowal stos i
                        ofiare
                        )
                        ) a atakujacy – ze go podpalili. W wielu fazach mozna powstrzymac rzez i te
                        ) n kto
                        ) tego nie robi jest wspolwinny.
                        )
                        ) ) Dalej uwazam, ze USA nie powinno isc do Iraku, przynajmniej nie teraz. W
                        ) wojnie z terrorystami trzeba isc do zrodla terroryzmu.
                        )
                        ) Otoz to. Tu sie zgadzamy
                        )
                        ) ) Na marginesie, obecne protesty na Zachodzie przypominaja mi protesty sprze
                        ) d
                        ) 20
                        ) ) lat. Po slynnym Reaganowskim "evil empire" cala skrajna lewica
                        ) ) krzyczala: "powstrzymac tego kowboja w Waszyngtonie bo inaczej dojdzie do
                        ) wojny
                        ) )
                        ) ) nuklearnej" - dalszy ciag juz znamy...mieszkalem w tym czasie w Los Angele
                        ) s i
                        ) ) widzialem te pochody.
                        ) ) Dzisiejsza Ameryka jest juz bardziej dorosla (przez doroslosc rozumie
                        ) ) umiejetnosc rozrozniania dobra i zla, moralnosci i nie moralnosci), daleko
                        )
                        ) ) jeszcze od idealu ale uwazam idzie w dobrym kierunku.
                        ) ) Na wczorajsza manifestacje w Waszyngtonie organizatorzy zapowiadali 20tys
                        ) ) przeciwnikow interwencji, policja podala sume ok 2500
                        )
                        ) Pozwol, ze odpowiem Ci cytatem z Kennedy’ego:
                        )
                        ) “Today, every inhabitant of this planet must contemplate the day when thi
                        ) s
                        ) planet may no longer be habitable. Every man, woman and child lives under a
                        ) nuclear sword of Damocles, hanging by the slenderest of threads, capable of
                        ) being cut at any moment by accident, or miscalculation or madness”
                        )
                        ) Slowa te dotyczyly co prawda kryzysu kubanskiego w okresie podzialu swiata na
                        ) blok sowiecki i amerykanski, ale swietnie sie stosuja do niebezpieczenstwa,
                        ) ktore wisi nad nami obecnie (tym razem Ameryka kontra terrorysci i swiat
                        ) arabski). Bron od tamtego czasu jest jeszcze bardziej przerazajaca, a
                        szalencow
                        )
                        ) gotowych ja zdobyc i uzyc tez jest sporo. Swiat arabski powoli zaczyna sobie
                        ) zdawac sprawe, ze do tej pory przez naftowe interesy byl traktowany przez
                        ) zachod, a szczegolnie Ameryke, na zasadzie “dziel i rzadz”, byc moz
                        ) e sa blizsi
                        ) zjednoczenia niz nam sie wydaje ? Wojna by ten proces znacznie zdramatyzowala
                        i
                        )
                        ) przyspieszyla – nawet gdyby byla szybka i skuteczna teraz w Iraku, nie by
                        ) laby
                        ) zakonczona dla zdobywajacych nowych zwolennikow terrorystow. Poza tym jaka
                        mamy
                        )
                        ) gwarancje, ze sama Ameryka (szczegolnie, gdy decyzje podejmuje obecna
                        ) administracja) oparlaby sie pokusie ponownego zrzucenia oslawionej bombki ,
                        ) jesli cos poszloby BARDZO niezgodnie z jej zalozeniami podczas dzialan
                        ) zbrojnych na Bliskim Wschodzie ?
                        )
                        ) Amerykanom (czego pomniejszym dowodem jest liczba osob na demonstracji w
                        ) Waszyngtonie, o ktorej mowisz), po ogromnym szoku i rozpaczy jakiej doznali
                        po
                        ) ataku na WTC, wzglednie latwo wmowic racje zbrojnego ataku na Irak.
                        ) Prawdopodobnie w innych czasach i sytuacji nigdy nie osiagnietoby wiekszego
                        ) poparcia dla tej intencji niz dzis. Na tej fali emocji ponad 250-cio
                        ) milionowego narodu ktos probuje upiec kilka niejasnych interesow. Lecz moze
                        cos
                        )
                        ) zle wykalkulowac…
                        )
                        ) To by bylo na tyle.
                        ) Dobranoc,
                        )
                        ) Magda


                        )
                        )
                        Mowie o konsekwencji i fair play, USA w ramach ONZ-u ZGODZILO SIE w
                        ) negocjacjach z Irakiem na pewna konstrukcje misji i zasad dzialania inspekcji.

                        USA do niczego sie nie zgadzaly.

                        Znowu popelniasz ten sam blad - always check your premises first.
                        Nie mozesz stawiac Husejna na rowni z innymi krajami,
                        szczegolnie USA i UK.
                        Stad te wszystkie nieporozumienia w dyskusji na temat wojny.

                        Nielegalna dyktatura Husejna zostala pozostawiona(blad) przy wladzy na
                        warunkach USA(i ONZ)- nie Iraku.
                        USA i UK nie przedstawiaja zadnych propozycji tylko wymagaja
                        stosowania sie do podpisanych warunkow kapitulacji.

                        USA do niczego sie nie zgadzalo.


                        lobuzow – owszem, to co mowisz jest sluszne, chociaz rowniez wartoby pomy
                        ) slec o
                        ) tym jak zapobiec temu ze mlodzi ludzie staja sie lobuzami.

                        Kto mowi o zapobieganiu? Jest to zupelnie odrebny temat.
                        Myslalem, ze mowimy o tym czy interweniowac czy nie.
                        Czy jest to moralne czy nie.
                        W kwestii uzycia sily(wojny) podstawowe pytanie jest, czy to uzycie sily jest
                        moralnie uzasadnione. Jesli tak, to nie wazne czy ONZ popiera czy nie. Tych
                        wartosci sie nie glosuje w wyborach popularnosci.

                        Uwazam,ze USA nie powinny interweniowac mimo, ze byloby to calkowicie moralne.

                        bo wraz z lobuzami za jednym zamachem karzesz niewinnych
                        ) ludzi i to przynajmniej w proporcji 1:4 (20 000 Abu Nassir versus 90 000
                        ) spodziewanych ofiar po stronie irackich cywilow jezeli konflikt mialby
                        ) wybuchnac)

                        To nie my(postepowy swiat) karzemy Irakijczykow tylko ich tyran.
                        Co do ofiar to przypomne Ci, z
                        • Gość: Magda Re: bylam na demon.,oj Magda,Magda IP: 217.167.147.* 01.10.02, 10:39
                          kapitalizm napisał:

                          > USA do niczego sie nie zgadzaly.
                          >
                          > Znowu popelniasz ten sam blad - always check your premises
                          first.
                          > Nie mozesz stawiac Husejna na rowni z innymi krajami,
                          > szczegolnie USA i UK.
                          > Stad te wszystkie nieporozumienia w dyskusji na temat wojny.
                          >
                          > Nielegalna dyktatura Husejna zostala pozostawiona(blad) przy
                          wladzy na
                          > warunkach USA(i ONZ)- nie Iraku.
                          > USA i UK nie przedstawiaja zadnych propozycji tylko wymagaja
                          > stosowania sie do podpisanych warunkow kapitulacji.
                          >
                          > USA do niczego sie nie zgadzalo.

                          USA jest czlonkiem ONZ-tu. Organizacja ta okreslila warunki
                          kapitulacji, ktorym Irak mial sie podporzadkowac. W warunkach
                          tych ustanowila inspekcje i ich zakres dzialania. USA wykroczylo
                          mocno poza ten zakres, de facto lamiac przepisy, ktorych bylo
                          wspolaltorem, nie pytajac o zdanie pozostalych krajow ONZ-tu.
                          Samowolnosc USA w postepowaniu z Irakiem trwala dalej w postaci
                          szybkiego rozpoczecia bombardowan bez jakiejkolwiek prerogatywy
                          miedzynarodowej.

                          > Kto mowi o zapobieganiu? Jest to zupelnie odrebny temat.
                          > Myslalem, ze mowimy o tym czy interweniowac czy nie.
                          > Czy jest to moralne czy nie.

                          Zapobieganie to faktycznie temat nie na teraz. Interweniowac w
                          przypadku lobuzow - tak, w przypadku Iraku - nie przed
                          wyczerpaniem sie innych srodkow.

                          > To nie my(postepowy swiat) karzemy Irakijczykow tylko ich
                          tyran.
                          > Co do ofiar to przypomne Ci, z

                          Urwalo sie...wiec nie wiem co dalej miales na mysli.
                          Ale widzisz, ze wychodzimy z innych zalozen.
                          Dlatego ja popieram obecne stanowisko ONZ-tu, a Ty w zasadzie
                          nie wiem, co popierasz, bo bronisz racji USA/UK, ale z drugiej
                          strony nie chcesz ataku. Dalsza kontynuacja dyskusji o moralnym
                          uzasadnieniu ataku raczej do nikad nas zaprowadzi.

                          Podziel sie zatem dlaczego prywatnie jestes przeciwny atakowi
                          (przynajmniej w chwili obecnej)?

                          Magda
                          • kapitalizm Re: bylam na demon.,oj Magda,Magda 01.10.02, 19:36
                            > > > > Dalsza kontynuacja dyskusji o moralnym
                            > uzasadnieniu ataku raczej do nikad nas zaprowadzi.
                            >
                            > Podziel sie zatem dlaczego prywatnie jestes przeciwny atakowi
                            > (przynajmniej w chwili obecnej)?

                            Magda,
                            nie wiem czemu urwalo, nawet nie sprawdzilem pozatym ta roznica w czasie miedzy
                            nami. Moze musze byc bardziej zwiezly.
                            Myslalem, ze jestesmy po tej samej stronie, poszukiwania odpowiedzi na
                            zasadnicze pytanie: co jest wlasciwe?, co ma moralne uzasadnienie a co nie?
                            Teoretyczne ale intelektualnie wazne. W koncu mysle, ze Tobie tez chodzi o to
                            zeby jaknajwiecej ludzi na swiecie osiagalo coraz to lepsze i godziwsze zycie,
                            czyz nie tak?
                            Chyba sie zgodzisz, ze wiecej wolnosci na swiecie powoduje wiecej bogactwa.
                            Wiec moja postawa jest za otwartosia miedzy ludzmi i narodami, swobodny
                            przeplyw ludzi, informacji, towarow,itp. Slowem wolny rynek. Oczywiscie trudno
                            o wolny rynek w krajach III swiata, ktore sa rzadzone przez tyranow.
                            Stad te problemy. Stad te tarcia w obecnym swiecie. Mozemy w nieskonczonosc
                            narzekac na demokratycznie wybrane rzady(i tu sie zgadzam, wiele rzeczy mogly
                            by zrobic lepiej,ladniej itp) ale problem jest nie otwarcie(free market) tylko
                            jego brak. Pamietaj, ze zaden tyran nie jest za wolnoscia.
                            Ten konflikt szerzej ujmujac jest pomiedzy dwoma roznymi kulturami.
                            Jedna celebrujaca zycie doczesne, progres, nauke, jednostke ludzka a druga
                            kolektywizm, przemoc, zacofanie, smierc i spejnienie w niebie. Z jego
                            kulminacja 9-11, suicidal bombers w Izraelu, Indii, Pakistanie, Indonezji,
                            Nepalu,itd.
                            Krotko mowiac religia Islamu jest na etapie Chrzescijanstwa Sredniego Wieku, z
                            ta sama nietolerancyjnoscia i plonacymi stosami. Czy jest jakas nadzieja na
                            zmiane? Trudno powiedziec, zobacz ile czasu zajelo na ucywilizowanie
                            Crzescijanstwa.
                            Prawdziwy problem zaczyna sie teraz z coraz smielszymi atakami w kierunku
                            zachodnim. Dlugo ten problem byl spychany na bok, jak zamachy
                            iranskie,palestynskie(Monachium'72Olimpiada),pierwszy atak na WTC,na ambasady
                            ameryk. i wiele wiele innych. Ten problem nie zniknie sam, nawet gdybysmy
                            pokazali,ze mamy przeolbrzymie serca i wspolczucie. A wrecz przeciwnie, taka
                            postawa rozjatrza tylko i zacheca do nowych atakow.
                            I w tym kontekscie Bush powinien isc przeciwko ojczyznie religijnych
                            terrorystow, sponsorowanych z Teheranu nie z Bagdadu. W moich oczach jest to
                            kwestia praktycznosci. Czy USA stac na wojne z terrorystami i Saddamem
                            (szczegolnie bez finansowej pomocy czlonkow ONZ).
                            Dlatego jestem temu przeciwny, a nie bo Saddam jest moze nie najgorszy itd.
                            Ze wzgledow jakie przytoczylem wczesniej ONZ - jako luzne, dobrowolne
                            stowarzyszenie prawie wszystkich krajow swiata nie jest wlasciwym miescem do
                            dyskutowania waznych wartosci moralnych. Zastanow sie, jezeli do jakiegos
                            zwiazku naleza prawie wszyscy o czym powaznym mozna dyskutowac. To tak jak te
                            forum internetowe. Ja jestem b.selektywny z kim wymieniam opinie,bo poprostu
                            szkoda czasu.
                            Do ONZ jak wiesz,naleza mordercze rezimy jak Zimbabwe,Congo,Chiny,Syria i
                            kilkadziesiat innych nie przedstawicielskich rzadow.
                            Dlatego tak strasznie wazne, rowniez w naszej dyskusji, jest znalezienie
                            przyczyn i moralnych uzasadnien dla roznych dzialan. Inaczej moglibysmy
                            policzyc glosy wszystkich czlonkow(jakiegokolwiek ciala) i miec szybka
                            odpowiedz.
                            Jest to powod dla ktorego uwazam ta dyskusje za wazna.

                            Dziekuje,

                            Janusz

                            • Gość: Magda Re: bylam na demon.,oj Magda,Magda IP: *.por.uk.prserv.net 03.10.02, 01:16
                              kapitalizm napisał:

                              > Myslalem, ze jestesmy po tej samej stronie, poszukiwania odpowiedzi na
                              > zasadnicze pytanie: co jest wlasciwe?, co ma moralne uzasadnienie a co nie?
                              > Teoretyczne ale intelektualnie wazne. W koncu mysle, ze Tobie tez chodzi o to
                              > zeby jaknajwiecej ludzi na swiecie osiagalo coraz to lepsze i godziwsze
                              zycie,
                              > czyz nie tak?

                              Tak Janusz. Masz racje. Jestesmy po tej samej stronie poszukiwaczy. Z innych
                              pozycji/miejsc wyruszamy. Nie wykluczone, ze kiedys sie spotkamy na tej samej
                              sciezce.

                              > Chyba sie zgodzisz, ze wiecej wolnosci na swiecie powoduje wiecej bogactwa.

                              Jak wiesz, przychylam sie do twojego zdania, choc znam kilka osob, ktore
                              uwazaja ze bogactwo zniewala i zamyka oczy - warto miec to tez na uwadze.

                              > Ten konflikt szerzej ujmujac jest pomiedzy dwoma roznymi kulturami.
                              > Jedna celebrujaca zycie doczesne, progres, nauke, jednostke ludzka a druga
                              > kolektywizm, przemoc, zacofanie, smierc i spejnienie w niebie. Z jego
                              > kulminacja 9-11, suicidal bombers w Izraelu, Indii, Pakistanie, Indonezji,
                              > Nepalu,itd.
                              > Krotko mowiac religia Islamu jest na etapie Chrzescijanstwa Sredniego Wieku,
                              > z ta sama nietolerancyjnoscia i plonacymi stosami. Czy jest jakas nadzieja na
                              > zmiane? Trudno powiedziec, zobacz ile czasu zajelo na ucywilizowanie
                              > Crzescijanstwa.
                              > Prawdziwy problem zaczyna sie teraz z coraz smielszymi atakami w kierunku
                              > zachodnim. Dlugo ten problem byl spychany na bok, jak zamachy
                              > iranskie,palestynskie(Monachium'72Olimpiada),pierwszy atak na WTC,na ambasady
                              > ameryk. i wiele wiele innych. Ten problem nie zniknie sam, nawet gdybysmy
                              > pokazali,ze mamy przeolbrzymie serca i wspolczucie. A wrecz przeciwnie, taka
                              > postawa rozjatrza tylko i zacheca do nowych atakow.

                              Widze sens w tym, o czym mowisz, ale widze tez niebezpieczenstwo.
                              Niebezpieczenstwo popadniecia w pyche. Wydaje sie nam ze jestesmy najlepsi,
                              nasze wynalazki daja ludzkosci prawdziwe szczescie. Ci inni sa, jesli nie
                              gorsi, to jacys dziwni conajmniej. Mysle, ze prawdziwa otwartosc narodow na
                              inne narody to poszanowanie ich kultury, szacunek dla ich przekonan,
                              powstrzymanie osadow. Nie mozemy uwazac Islamu za kulture nizszego rzedu, tylko
                              dlatego, ze patrzymy na nia przez nasze kulturowe okulary, jestesmy "biased",
                              latwo nam stracic obiektywizm. Nie bede wchodzic dalej, bo za malo mam wiedzy o
                              Islamie, ale wiem, ze nie jest to prymitywna kultura i moze niesprawiedliwie ja
                              oceniasz uogulniajac pewne patologie na calosc muzulmanow. W koncu oni tez
                              pisza piekne poezje, wychowali juz kilka setek lat temu wielkich filozofow,
                              astronomow, matematykow.

                              > I w tym kontekscie Bush powinien isc przeciwko ojczyznie religijnych
                              > terrorystow, sponsorowanych z Teheranu nie z Bagdadu. W moich oczach jest to
                              > kwestia praktycznosci. Czy USA stac na wojne z terrorystami i Saddamem
                              > (szczegolnie bez finansowej pomocy czlonkow ONZ).

                              Tak sobie teraz puszczam wodze fantazji, zachecona Twoim rozumowaniem. W
                              zasadzie to Ameryka musi zdawac sobie sprawe z tego samego (dwoch na raz to za
                              duzo) i byc moze wlasnie probuje "zalatwic ich" we wlasciwej kolejnosci ?
                              Uderzenie na Iran byloby obecnie zbyt niebezpieczne bo po pierwsze – Iran ma
                              bron jadrowa tzn aby uniknac konfliktu nuklearnego trzebaby zachowac
                              stuprocentowa czujnosc i koncentracje oraz minimum ryzyka, tymczasem – za
                              plecami Irak, znamy Saddama, wyweszylby w tym swietna sposobnosc do
                              podkreslkenia jego “trzech groszy” tzn. najpewniej staralby sie zaatakowac
                              amerykanskie tyly dla czystej przyjemnosci i powodow ambicjonalnych, po
                              trzecie – nie ma jakos besposredniego zapalnika do wojny z Iranem jako
                              panstwem, a podczas wojny z Irakiem moznaby jakis uzyskac…

                              Klopot w tym, ze prawdziwy wrog nie jest panstwem, tylko miedzynarodowymi
                              siatkami terrorystycznymi, ktore sa elastyczne i mobilne, dzialaja w ukryciu,
                              raza z zaskoczenia, maja czas na dokladne przemyslenie wszystkiego. Czas i
                              chlodna kalkulacja + fundamentalizm przekonan jest ich przewaga.
                              Czy pozbedziemy sie ich atakujac ktorekolwiek z tych panstw ? Watpie. Mozemy
                              natomiast umocnic ich wplyw na innych "braci w Islamie".

                              > Dlatego jestem temu przeciwny, a nie bo Saddam jest moze nie najgorszy itd.

                              To nigdy nie byl tez moj argument. Chodzilo mi wydanie wyroku smierci na
                              tysiace zwyklych ludzi oraz dostarczanie innym, nieekstremistycznym jeszcze
                              Arabom, powodu do nienawisci i odwetu za tamtych, tudziez szalencom - wygodnego
                              pretekstu do usprawiedliwiania ich haniebnych poczynan i propagowania ich wsrod
                              innych jako bohaterstwa.

                              > Ze wzgledow jakie przytoczylem wczesniej ONZ - jako luzne, dobrowolne
                              > stowarzyszenie prawie wszystkich krajow swiata nie jest wlasciwym miescem do
                              > dyskutowania waznych wartosci moralnych. Zastanow sie, jezeli do jakiegos
                              > zwiazku naleza prawie wszyscy o czym powaznym mozna dyskutowac. To tak jak te
                              > forum internetowe. Ja jestem b.selektywny z kim wymieniam opinie,bo poprostu
                              > szkoda czasu.

                              Traktuje to jako komplement : )

                              > Do ONZ jak wiesz,naleza mordercze rezimy jak Zimbabwe,Congo,Chiny,Syria i
                              > kilkadziesiat innych nie przedstawicielskich rzadow.

                              Tez w duzej mierze racja ale kilka drobnych kontrargumentow:
                              1. Nie wszystkie kraje maja realne wplywy w ONZ-cie. Liczy sie tak na prawde 6-
                              stka nalezacych do Rady Bezpieczenstwa. To unieszkodliwia krzykaczy z nikad.

                              2. Popierasz idee demokracji w ramach panstw. Jesliby spojzec na ONZ jako probe
                              wcielenia jej na poziomie miedzynarodowym - czy nie oferuje nam kulawego, lecz
                              prawdopodobnie najlepszego jaki udalo sie wymyslec, sposobu odpowiadania na
                              najjaskrawsze problemy swiata. Istnieje potrzeba nadrzednej instancji i
                              rozwiazywania na jej forum problemow wykraczajacych skutkami poza jeden kraj.

                              3. Jest to rozwiazanie teoretycznie wiazace troche rece jakiemukolwiek silnemu
                              mocarstwu (USA oczywistym kandydatem nr 1), ktore chcialoby uzurpowac sobie
                              role "policjanta" swiata. Jestesmy najlepsi, zawsze mamy racje, nie ma dla nas
                              barier, my jestesmy prawem - taka pyszna mentalnosc denerwuje wiele narodow
                              (zeby tylko wspomniec Ameryke Lacinska)i tez to rozumiem.

                              Z faktyczna skutecznoscia ONZ-u jest troche gorzej.Tu punkt dla Ciebie.

                              > Dlatego tak strasznie wazne, rowniez w naszej dyskusji, jest znalezienie
                              > przyczyn i moralnych uzasadnien dla roznych dzialan. Inaczej moglibysmy
                              > policzyc glosy wszystkich czlonkow(jakiegokolwiek ciala) i miec szybka
                              > odpowiedz.Jest to powod dla ktorego uwazam ta dyskusje za wazna.

                              Trafne. Dla mnie tez jest wazna, inaczej bym sie nie angazowala, ale w pewnych
                              punktach znajdujemy sie w lekkim impasie.

                              Milo sie jednak dywaguje,

                              Magda
                              • kapitalizm Re: bylam na demon.,oj Magda,Magda 04.10.02, 01:26
                                >Tak Janusz. Masz racje. Jestesmy po tej samej stronie poszukiwaczy. Z innych
                                pozycji/miejsc wyruszamy.

                                Masz na mysli geograficznie?
                                Mialem na mysli rational thinking(rozumowe,rozsadne wywody).



                                >Chyba sie zgodzisz, ze wiecej wolnosci na swiecie powoduje wiecej bogactwa.

                                >Jak wiesz, przychylam sie do twojego zdania, choc znam kilka osob, ktore
                                uwazaja ze bogactwo zniewala i zamyka oczy - warto miec to tez na uwadze.

                                Wszystko ma dwie strony. Mozna byc bogatym i dobrym, jak biednym i zlym, oraz
                                odwrotnie. Jest to indywidualny wybor wartosci, ktore nie zaleza od konta
                                bankowego czy koloru skory. W systemach opartych na wolnosci kazdy ma prawo
                                osiagac bogactwo(roznego rodzaju).
                                Tak dlugo jak 'oni' nie probuja odebrac mojej wlasnosci ja nie mam nic
                                przeciwko ludziom, ktorzy nienawidza mnie czy system w jakim ja zyje. Ja nawet
                                mam wspolczucie dla naiwnych ludzi, ktorzy fanatycznie wierza swoim klerykom
                                czy tyranom. Szczegolnie Polacy czy ludzie z Europy powinnismy to wiedziec
                                lepiej. Niestety nawet w tym Ameryka nas wyprzedzila. A wlasciwie wlasnie
                                dlatego jest tak daleko, ze nie sa 'naiwni'.
                                Tak sie sklada, ze systemy wolne generuja bogactwo na swiecie a nie odwrotnie.


                                >Widze sens w tym, o czym mowisz, ale widze tez niebezpieczenstwo.
                                Niebezpieczenstwo popadniecia w pyche. Wydaje sie nam ze jestesmy najlepsi,
                                nasze wynalazki daja ludzkosci prawdziwe szczescie. Ci inni sa, jesli nie
                                gorsi, to jacys dziwni conajmniej. Mysle, ze prawdziwa otwartosc narodow na
                                inne narody to poszanowanie ich kultury, szacunek dla ich przekonan,
                                powstrzymanie osadow. Nie mozemy uwazac Islamu za kulture nizszego rzedu, tylko
                                dlatego, ze patrzymy na nia przez nasze kulturowe okulary, jestesmy "biased",
                                latwo nam stracic obiektywizm. Nie bede wchodzic dalej, bo za malo mam wiedzy o
                                Islamie, ale wiem, ze nie jest to prymitywna kultura i moze niesprawiedliwie ja
                                oceniasz uogulniajac pewne patologie na calosc muzulmanow. W koncu oni tez
                                pisza piekne poezje, wychowali juz kilka setek lat temu wielkich filozofow,
                                astronomow, matematykow.

                                Latwo Ci mowic jak nie musisz tam mieszkac.
                                Czy naprawde uwazasz, ze kobiety nie powinny miec rownych praw?, ze kultury w
                                ktorych chlopcy i dziewczeta przechodza przymusowe sterylizacje czy obrzezanie
                                sa rowne z innymi.
                                Nie sadze.
                                Z kulturami jak z ludzmi, sa dobrzy i zli oraz tacy co daza w kierunku dobrym i
                                tacy ktorzy ida w zlym. Wielu dzisiejszych "intelektualistow" jak pewne sama
                                doswiadczylas zaniechuje oceniania, wartosciowania studentow,ludzi,kultur.
                                Ich przeciwnicy nazywaja to lenistwem intelektualnym, ja bym powiedzial
                                poprawne wartosciowanie jest cecha ludzi z klasa.
                                Ocenianie(critical evaluation)nie jest latwe i wielu wybiera tzw. "bezpieczna"
                                sciezke: 'wszystko,wszyscy sa relatywnie tacy sami'.
                                A ocenianie jest niesamowicie wazne. Bez tego zycie(ludzkie)jest wprost
                                niemozliwe do utrzymania.

                                Oczywiscie ze nie uwazam, ze absolutnie wszyscy w danej grupie(kulturze) sa
                                zdegenerowani. Nawet w Niemczech Hitlerowskich byly jednostki szlachetne.
                                My mowimy o trendach jakie przewazaja w danych spolecznosciach. Ten trend w
                                swiecie arabskim nie jest w kierunku dobrym. Nie wszyscy arabowie sa
                                terrorystami ale prawie wszyscy terrorysci to arabowie. Przypadek? Nie
                                przypuszczam.


                                <Tak sobie teraz puszczam wodze fantazji, zachecona Twoim rozumowaniem. W
                                zasadzie to Ameryka musi zdawac sobie sprawe z tego samego (dwoch na raz to za
                                duzo) i byc moze wlasnie probuje "zalatwic ich" we wlasciwej kolejnosci ?
                                Uderzenie na Iran byloby obecnie zbyt niebezpieczne bo po pierwsze – Iran ma
                                bron jadrowa tzn aby uniknac konfliktu nuklearnego trzebaby zachowac
                                stuprocentowa czujnosc i koncentracje oraz minimum ryzyka, tymczasem – za
                                plecami Irak, znamy Saddama, wyweszylby w tym swietna sposobnosc do
                                podkreslkenia jego “trzech groszy” tzn. najpewniej staralby sie zaatakowac
                                amerykanskie tyly dla czystej przyjemnosci i powodow ambicjonalnych, po
                                trzecie – nie ma jakos besposredniego zapalnika do wojny z Iranem jako
                                panstwem, a podczas wojny z Irakiem moznaby jakis uzyskac…

                                Trudno powiedziec jakie obecna administracja ma zamiary.
                                Obowiazkiem rzadu jest ochrona swoich obywateli. Inaczej po co komu rzad.
                                Mozna by spekulowac w nieskonczonosc, ze w innych rejonach swiata
                                (N.Korea,Zambia,Kuba,Kongo itd) wolnosc jednoski jest poniewierana nawet
                                bardziej ale to nie zmienia odpowiedzialnosci rzadu USA przed wlasnymi
                                obywatelami. A na dzien dzisiejszy terroryzm islamski jest 'number one'.
                                Stolica terroryzmu jest Teheran......reszte juz opisalem kiedys.

                                <Czy pozbedziemy sie ich atakujac ktorekolwiek z tych panstw ? Watpie. Mozemy
                                natomiast umocnic ich wplyw na innych "braci w Islamie".

                                Blad w zalozeniu.
                                Atakujac centrale badytow(jakichkolwiek), pomniejsze lobuzy w siatce rezygnuja
                                z przestepczosci.
                                Wierz mi martwy przywodca gangu nie ma zadnego wplywu na "braci".

                                >To nigdy nie byl tez moj argument. Chodzilo mi wydanie wyroku smierci na
                                tysiace zwyklych ludzi oraz dostarczanie innym, nieekstremistycznym jeszcze
                                Arabom, powodu do nienawisci i odwetu za tamtych, tudziez szalencom - wygodnego
                                pretekstu do usprawiedliwiania ich haniebnych poczynan i propagowania ich wsrod
                                innych jako bohaterstwa.

                                Tu sie czesciowo zgadzamy - nawet Ty zauwazasz szalenstwo w tych kulturach - to
                                juz postep!
                                Szaleniec nie potrzebuje pretekstu - inaczej by sie nie nazywal szalenstwem.
                                Dlaczego tysiace?
                                Czy uwazasz, ze normalni ludzie w Iraku beda bronic tyrana?
                                Ja mam wiecej wiary w ludzi szanujacych wolnosc.

                                ɭ. Nie wszystkie kraje maja realne wplywy w ONZ-cie. Liczy sie tak na prawde 6-
                                stka nalezacych do Rady Bezpieczenstwa. To unieszkodliwia krzykaczy z nikad.

                                Wystarczy jeden(np.Chiny) zeby zablokowac.

                                ɮ. Popierasz idee demokracji w ramach panstw. Jesliby spojzec na ONZ jako
                                probe
                                wcielenia jej na poziomie miedzynarodowym - czy nie oferuje nam kulawego, lecz
                                prawdopodobnie najlepszego jaki udalo sie wymyslec, sposobu odpowiadania na
                                najjaskrawsze problemy swiata. Istnieje potrzeba nadrzednej instancji i
                                rozwiazywania na jej forum problemow wykraczajacych skutkami poza jeden kraj.

                                Nie.
                                Demokracja w ustalaniu co jest sluszne moralnie nie ma sensu.
                                To co z tego, ze wiekszosc kiedys byla za niewolnictwem?
                                To co z tego, ze wiekszosc byla za 'rozwiazaniem problemu zydowskiego'?
                                To co z tego, ze wiekszosc byla za komunizmem w Polsce?
                                Dyskusja tak, ale nie glosowanie.
                                Co jest sluszne musi byc osiagniete w obiektywnej ocenie, nie w kompromisie.

                                ɯ. Jest to rozwiazanie teoretycznie wiazace troche rece jakiemukolwiek silnemu
                                mocarstwu (USA oczywistym kandydatem nr 1), ktore chcialoby uzurpowac sobie
                                role "policjanta" swiata. Jestesmy najlepsi, zawsze mamy racje, nie ma dla nas
                                barier, my jestesmy prawem - taka pyszna mentalnosc denerwuje wiele narodow
                                (zeby tylko wspomniec Ameryke Lacinska)i tez to rozumiem.

                                Mowilem, ze jestem przeciwny roli policjanta.
                                Jak do tej pory mysle USA sie bronilo przed tym. Swiat nie jest
                                odpowiedzialnoscia Ameryki. Choc wiele razy musial go ratowac.
                                Poniewaz system Amerykanski jest oparty na obronie wlasnosci jednostki
                                (konstytucja USA) stad wolny czlowiek nic nie ma do osiagniecia przez wojne,
                                grabiez, czy zajecie czyjegos terytorium.
                                Jest dokladnie odwrotnie.

                                >Milo sie jednak dywaguje,

                                Magda



                                Me too,

                                Janusz
                                • Gość: Magda Re: bylam na demon.,oj Magda,Magda IP: *.por.uk.prserv.net 05.10.02, 21:46
                                  Witam,
                                  Wydaje mi sie, ze oboje zbytnio idealizujemy swoje wizje. Chyba czas odsapnac.
                                  Forum juz tez zamarlo pod tym artykolem.

                                  Dobrze jest rozumiec droge myslenia ludzi za oceanem, w czym dzieki Tobie
                                  jestem teraz lepsza. Zrozumienie nie koniecznie zmienia osobiste przekonania,
                                  ale oslabia ich radykalizm. Pozwala pewnie obu stronom zauwazyc, ze po na
                                  przeciw nie stoja jedynie "naiwni i uzyteczni" (jak to ujal nieswiadomy
                                  zalozyciel tej dyskusji) zwolennicy idei, z ktora sie nie zgadzamy, lecz ludzie
                                  myslacy, ktorych ramy odniesienia sa inne niz nasze.

                                  Popatrzmy na wydarzenia, nabierzmy dystansu i moze za jakis czas wrocimy do
                                  komentarzy na temat wojny w Iraku tudziez innego wazkiego a kontrowersyjnego
                                  tematu.

                                  Twoj adres e-mail widze w naglowku.
                                  Moj jest: magdelaine@onetel.net.uk
                                  Trzymaj sie.
                                  Magda
      • Gość: Stefan Re: Bylam na demonstracji IP: 213.138.106.* 29.09.02, 15:54
        Gość portalu: Magda napisał(a):

        > Nieliczne opinie na tym portalu mozna uznac za baze do dyskusji.
        > Z wiekszosci bije zuchwalstwo, ignorancja, bufonstwo i brak
        > kultury.
        >
        >
        > PS. Demokracja w Iraku jest raczej nie mozliwa. Nowy regime ma
        > najwieksze szanse byc kopia starego. Po pierwsze - z powodu juz
        > raz wymienionego przez jedna z nielicznych swietlejszych osob na
        > tym forum - narody islamskie traktuja wladze jako namaszczenie z
        > gory i dobrze funkcjonuja w systemie "zamordyzmu".

        Pozwole sobie ustosunkowac sie do tej czesci wypowiedzi.

        Ta "swiatla" osoba,ktora twierdzi,ze "kraje muzulmanskie traktuja wladze jako
        namaszczenie Z gory i dobrze funkcjonuja w systemie "zamordyzmu" jest w wielkim
        bledzie.(nie wiem czy nieswiadomie,czy celowo glosi takie opinie).
        Zadna spolecznosc muzulmanska nie traktuje wladzy jako namaszczenie od Boga.
        Jest to ABSURD.
        Wiekszosc muzulmanow pragnie demokratycznych wyborow,wolnosci itp.Sa jednak za
        slabi,by zmienic istniejacy stan rzeczy.Nie zapominajcie,ze dyktatorzy w wielu
        tamtych krajach od lat byli i sa popierani i chronieni przez "demokratyczne
        mocarstwa",dla ktorych wazniejsze sa ich wlasne interesy i "spokoj,czyli
        trzymanie ludzi za morde" .
        Nie ma narodu,ktory czulby sie dobrze w systemie"zamordyzmu".
        Co za bezsensowna opinia!

        Co do Iraku,to rzeczywiscie,nie maja szans na demokracje i wybor wladz
        takich,jakie sobie zycza.Jednak ,nie islam jest tego powodem!
        Powodem jest ropa ,na ktora czychaja USA.
        Demokratyczny i wolny Irak ,napewno nie pozwoli USA gesic sie w swoim kraju.
        Wiec po Sadamie,mozemy spodziewac sie marionetkowego,sprzedanego Ameryce rzadu.


        Po drugie -
        > zachod nigdy nie dopuscilby do wolnych wyborow (moze natomiast
        > przygotowac ich mistyfikacje), gdyz wtedy wiekszosc uzyskalaby
        > reprezentacje. A wiekszosc to Sunnici, majacy powiazania z
        > Iranem i religijnym fundalizmem Islamskim (regime Saddama jest
        > calkowicie swiecka dyktatura) oraz Kurdowie - na ktorych
        > roszczenia od dawna przymyka sie oczy (ba, przyzwala sie na ich
        > eksterminacje przez Turcje, a nawet Irak) nie chcac
        > destabilizowac ukladu sil i sojuszy na Bliskim Wschodzie.
        > Saddam, jak inny madry czlowiek wczesniej wspomnial, jest de
        > facto mniejszym zlem dla swiata, niz to to czego dazy
        > administracja Busha + kilku nieslawnych sojusznikow.
        • Gość: Magda Re: Bylam na demonstracji IP: *.por.uk.prserv.net 29.09.02, 17:04
          Stefan,

          Nie powiedzialam, ze narody muzulmanskie nie chca demokracji,
          tylko ze funkcjonuja dobrze w systemie mniej lub bardziej
          autorytarnym. Od chcenia do potrafienia i zaakceptowania nowych
          regol gry daleko. To zabiera czas. Na pewno z czasem mozna sie
          nauczyc. Na pewno nie zaszczepisz tego wojna. Czytales "Szewcow"
          Witkaca o tym jak rewolucja pozera swoje dzieci i zastepuje
          starych tyranow nowymi, gdyz nie ma innych struktur i nawykow ?

          Magda
    • Gość: jacek Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.pai.net.pl 29.09.02, 02:40
      W takiej sytuacji zawsze warto przpomnieć propozycję
      Piłsudskiego, który nakłaniał Francuzów, by, gdy hitleryzm rósł
      w siłę, przeprowadzić wojnę prewencyjną przeciwko Niemcom.
      Francja, jak to Francja... Daruje sobie skojarzenia, bo miałbym
      kłopoty z moderatorem. No i kilka milionów ludzi odeszło z tego
      świata. A jacys nawiedzeni demonstranci protestujacy
      przeciwko "brzydkim wojnom" znajda się zawsze, bo to tak fajnie
      mieć potem komfort, że dalo sie wyraz swej szlachetności.
      • kyle_broflovski Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano 29.09.02, 02:51
        boisz sie ze Sadam zrzuci ci na glowe bombe?
        • Gość: jacek Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.pai.net.pl 29.09.02, 02:56
          Nie ma zadnej gwarancji, że Polska, jako sojusznik Stanów nie
          znajdzie któregos dnia, na przyklad w swoich kranach z wodą,
          jakiejs trujacej cholery. No - takiej gwarancji nie ma. A nawet
          jest lęk...
          • kyle_broflovski Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano 29.09.02, 02:59
            w co jeszcze wierzysz? UFO?

            • Gość: jacek Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.pai.net.pl 29.09.02, 03:05
              Wiesz - troche nie chce mi się odpowiadać.
              • kyle_broflovski Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano 29.09.02, 03:08
                nie o to mi idze raczej przemysl sobie wszystko
      • Gość: Magda Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.106.47.122.lon.uk.prserv.net 29.09.02, 02:56
        Jak dobrze, ze nie jestes politykiem.

        Jakbys czytal uwaznie poprzednie wypowiedzi, dostrzeglbys w
        jednej z nich, ze jest ogromna przepasc miedzy potencjalem
        Rzeszy a potencjalem Iraku wzgledem innych panstw.

        Irak w tej chwili nie posiada zadnej broni chemicznej ani
        nuklearnej gotowej do uzycia na masowa skale (jej produkcja
        wymaga skomplikowanych instalacji, ktore wydzielaja
        substancje/cieplo/promieniowanie wykrywalne dla radarow i
        satelitow bedacych w posiadaniu USA. Moga sobie dlubac w
        laboratoriach nad bronia biologiczna i napewno to robia. Nie ma
        na to jednak dowodow wystarczajacych do zbrojnej napasci. Wiele
        inych krajow tez to ma i co z tego ? Skad wiesz ze Saddam jest
        szalencem, ktory to uzyje ? Moze prawdziwe zagrozenie istnieje
        gdzies indziej ? Poszlaki, poszlaki....

        Nie jest milo zostac napadnietym przez inne mocarstwo, co jako
        narod wiemy, ale mimo wszystko chcemy tego dla innego narodu.
        Skad ta bezwzglednosc i krwiozerczosc w Polakach. A co jak sie
        mylimy ? Wyrzuty sumienia przez nastepne 100 lat ?

        Potrzeba wiecej dowodow, czasu i mediacji.

        Magda
        • Gość: jacek Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.pai.net.pl 29.09.02, 03:03
          Moze dobrze, ze nie jestem politykiem. Widziałem w ZDF
          (podczas "pustynnej burzy") ikakijskich chłopakow, ktorzy za
          drobne przewiny w armii mieli poucinane prawe dlonie. To byly
          zdjęcia z bagdadzkiego szpitala. Tam bylo czysto, sterylnie i
          przyzwoicie. Pielegniarka w pewnej chwili wzieła do reki tacę z
          kilkoma uciętymi dłońmi... I poszła to wyrzucic, a ci chłopcy
          mieli zgrabnie obandazowane kikuty.
          Moja babcia przed wojną pewnie bardzo by sie zdziwiła, że można
          ludźmi palić w piecach.
          • kyle_broflovski Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano 29.09.02, 03:07
            to pewnie niemowlenta wyrzucane z inkubatorow przez zolnierzy irackich tez
            pamietasz
            • Gość: jacek Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.pai.net.pl 29.09.02, 03:10
              "niemowlenta" - nie wiem o czym jest ta rozmowa w tej chwili
              • kyle_broflovski Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano 29.09.02, 03:11
                te niemowleta byly "majsterstykiem" propagandy, nigdy sie rto nie wydarzylo
                • kyle_broflovski Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano 29.09.02, 03:14
                  www.geocities.com/CapitolHill/3589/us-iraq-lie.html
                • Gość: jacek Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.pai.net.pl 29.09.02, 03:22
                  No wiesz - tak mozna zawsze. Właściwie wszystko moze
                  być "majstersztykiem propogandy". Kiedys opowiadałem, ze nie ma
                  miasta Caracas, bo nie widziałem tego miasta. Gdy tam pojechałem
                  i zobaczyłem zacząłem opowiadac znajomym, że jest takie miasto
                  Caracas. Tak przy okazji, są osoby, które twierdzą, że nie było
                  w Oświęcimiu pieców, gdzie palono ludzi. I że to była
                  propaganda. Zapewniam Cię, że jest miasto Caracas.
                  • Gość: KJ Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.proxy.aol.com 29.09.02, 03:26
                    Gość portalu: jacek napisał(a):

                    > No wiesz - tak mozna zawsze. Właściwie wszystko moze
                    > być "majstersztykiem propogandy". Kiedys opowiadałem, ze nie ma
                    > miasta Caracas, bo nie widziałem tego miasta. Gdy tam pojechałem
                    > i zobaczyłem zacząłem opowiadac znajomym, że jest takie miasto
                    > Caracas. Tak przy okazji, są osoby, które twierdzą, że nie było
                    > w Oświęcimiu pieców, gdzie palono ludzi. I że to była
                    > propaganda. Zapewniam Cię, że jest miasto Caracas.


                    przepraszam, ze sie wtracam.

                    Potwierdzam: jest miasto Caracas, w Oswiecimiu byly piece /i komory gazowe/, a
                    Saddam zajal Kuwejt w 1990 roku.

                    KJ
                  • kyle_broflovski Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano 29.09.02, 03:29
                    dlatego kup sobie filter do filtrowania wody. niewiele to pomoze ale ktos
                    przynajmniej na tym zarobi
                  • kyle_broflovski Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano 29.09.02, 03:31
                    a swoja droga ( przy takim podejsciu do sprawy)co przekonalo ciebie ze Sadam
                    tobie tak bardzo zagraza?
                    • Gość: jacek Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.pai.net.pl 29.09.02, 03:34
                      Saddam zagraża mnie w takim samym stopniu, jak Francuzom
                      zagrażał korytarz do Gdańska, albo w takim samym stopniu, jak
                      mojej znajomej., ktora zgineła w WTC, zagrazała wielka polityka.
                      Ona sie na niej w ogóle nie znała. A juz nie mam tej znajomej.
                      • kyle_broflovski Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano 29.09.02, 03:37
                        radzilbym raczej bac sie pijanych kierowcow , co sa statystycznie grozniejsi
                        • Gość: jacek Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.pai.net.pl 29.09.02, 03:41
                          To też prawda. Przepraszam - idę spać. Dzięki za fajna pogawedkę.
                        • Gość: Eryk Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.proxy.aol.com 29.09.02, 03:41
                          kyle_broflovski napisał:

                          > radzilbym raczej bac sie pijanych kierowcow , co sa statystycznie grozniejsi


                          Oj, demagogu, demagogu!:)

                          Aspirujaca do tego forum demagogia powinna byc nieco subtelniejsza, niz ta
                          powyzej.


                          Eryk

                          • kyle_broflovski Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano 29.09.02, 03:44
                            zapewniam cie ze duzo bardziej topornej jest pelno w mediach i ludzie to kupuja
                • Gość: Observer Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.sftmyr01.fl.comcast.net 29.09.02, 04:16
                  kyle_broflovski napisał:

                  > te niemowleta byly "majsterstykiem" propagandy, nigdy sie rto
                  nie wydarzylo

                  Wszystko fajnie, tylko ja mam watpliwosci: na jakiej podstawie
                  mam wierzyc ze Saddam mowi prawde (chocby o broni m.r. i nie
                  jest to majstersztyk propagandowy), a Bush z Blair'em klamia i
                  jest to majstersztyk propagandowy. W jaki sposob i na jakiej
                  podstawie, Szanowny Kolega umie odzielic 'ziarno od plew'? Czy
                  ta demonstracja, ponoc 250 tys., (policyjne zrodla mowia o 50
                  tys (!)) ludzi nie jest czasem ilustracja powiedzenia "Ludzie
                  jedzcie g..o., miliony much nie moga sie mylic!"?
                  • kyle_broflovski Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano 29.09.02, 05:22

                    Ja raczej probuje znalesc wiecej ziaren, plewy podsuwa media, w koncu takie jej
                    zadanie.

                    W calej sprawie nie idzie o to czy bylo tam 250tys czy 50 tylko ze ta wojna
                    bedzie o rope. mozna znalesc rozne liczby dotyczace kosztow wojny 100bilionow
                    200bilionow itp. Nikt nie wyrzuca takiej forsy po to by w jakims odleglym kraju
                    ludzie chodzili co pare lat wrzucac glosy do skrzynek wyborczych. pomysl tylko
                    o jaka suma stanowi profit z takiej pozyczki.

                    co do b.m.r szukanie faktow mozna zaczac od tego linku
                    www.washtimes.com/national/20020927-500715.htm
                    • Gość: Observer Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.sftmyr01.fl.comcast.net 29.09.02, 05:41
                      kyle_broflovski napisał:

                      >
                      > Ja raczej probuje znalesc wiecej ziaren, plewy podsuwa media,
                      w koncu takie jej
                      >
                      > zadanie.
                      >
                      > W calej sprawie nie idzie o to czy bylo tam 250tys czy 50
                      tylko ze ta wojna
                      > bedzie o rope. mozna znalesc rozne liczby dotyczace kosztow
                      wojny 100bilionow
                      > 200bilionow itp. Nikt nie wyrzuca takiej forsy po to by w
                      jakims odleglym kraju
                      >
                      > ludzie chodzili co pare lat wrzucac glosy do skrzynek
                      wyborczych. pomysl tylko
                      > o jaka suma stanowi profit z takiej pozyczki.
                      >
                      > co do b.m.r szukanie faktow mozna zaczac od tego linku
                      > <a href="www.washtimes.com/national/20020927-
                      500715.htm"target="_blank">
                      > www.washtimes.com/national/20020927-500715.htm</a>

                      Ropa? To jak wytlumaczysz dekade lat 90-tych, dekade
                      niespotykanej prosperity w USA, kotra mogla sie obejsc bez, nie
                      tylko irackiej ropy, ale takze iranskiej. Dlaczego trzeba bylo
                      czekac az 10 lat?
                      • kyle_broflovski Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano 29.09.02, 06:00
                        alez oni moga bez tej ropy zyc, oni chca ja sprzedawac innym
                        • Gość: Observer Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.sftmyr01.fl.comcast.net 29.09.02, 06:08
                          kyle_broflovski napisał:

                          > alez oni moga bez tej ropy zyc, oni chca ja sprzedawac innym

                          A to dosyc ciekawa teoria, spiskowa teoria koncernow naftowych i
                          bezwolnego Busha... Ciagle jednak nie wiem dlaczego 'nafciarze'
                          dopuscili do drugiej kadencji Clintona (pierwszej?)? Czas to
                          pieniadz, a tu taka strata - 4 (8) lata! Ja jednak w spiski nie
                          wierze i mam inna teorie, ale o tym jutro, bo ide spac. Do
                          uslyszenia.
                          • kyle_broflovski Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano 29.09.02, 06:20
                            wierz w co chcesz tylko po co pchaja sie do azji i na bliski wchod. ze spiskiem
                            to nie ma nic wspolnego bo mowia o tym nawet na CNN. wiele zalezy od tego w co
                            sie chce wierzyc. mozesz nazwac to spiskiem dla wygody

                            sprawa jest raczej prosta. nic nie kreci sie bez energii a oni chca miec lape
                            na kurku. popatrz tylko kto jest glownym handlarzem ropy, jakie koncerny, jakia
                            robia kase, kto jest wlascicielem?
                            • Gość: Bogdan Do kyle_broflovski IP: *.chcg3.il.corecomm.net 29.09.02, 06:28
                              Przyjacielu kyle_broflovski przeczytalem wszystkie twoje
                              madrosci zaprezentowane na tym forum i musze ci powiedziec, ze
                              niezlym dupkiem jestes.
                              Jesli juz tak dobrze nauczyles sie odrozniac plewy od ziarna w
                              prasie i telewizji to proponuje abys nauczyl sie tego rowniez na
                              internecie.
                              Bo tu to tego gowna jest zatrzesienie.


                              kyle_broflovski napisał:

                              > wierz w co chcesz tylko po co pchaja sie do azji i na bliski
                              wchod. ze spiskiem
                              >
                              > to nie ma nic wspolnego bo mowia o tym nawet na CNN. wiele
                              zalezy od tego w co
                              > sie chce wierzyc. mozesz nazwac to spiskiem dla wygody
                              >
                              > sprawa jest raczej prosta. nic nie kreci sie bez energii a oni
                              chca miec lape
                              > na kurku. popatrz tylko kto jest glownym handlarzem ropy,
                              jakie koncerny, jakia
                              >
                              > robia kase, kto jest wlascicielem?
                              • kyle_broflovski krynico madrosci skad swa wiedze czerpiesz? 29.09.02, 06:45
                            • Gość: Observer Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.sftmyr01.fl.comcast.net 29.09.02, 16:06
                              kyle_broflovski napisał:

                              > wierz w co chcesz tylko po co pchaja sie do azji i na bliski
                              wchod. ze spiskiem
                              >
                              > to nie ma nic wspolnego bo mowia o tym nawet na CNN. wiele
                              zalezy od tego w co
                              > sie chce wierzyc. mozesz nazwac to spiskiem dla wygody
                              >
                              > sprawa jest raczej prosta. nic nie kreci sie bez energii a oni
                              chca miec lape
                              > na kurku. popatrz tylko kto jest glownym handlarzem ropy,
                              jakie koncerny, jakia
                              >
                              > robia kase, kto jest wlascicielem?

                              Nie odpowiedziales mi na pytanie. Skad ta 10-letnia zwloka,
                              w 'opanowaniu' calego Bliskiego Wschodu? Dlaczego 10 lat temu
                              nafciarze nie zagarneli Iraku? Przestan pisac ogolniki, a
                              zacznij konkrety, bo inaczej to tylko 'mowa-trawa'.
                              • kyle_broflovski Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano 29.09.02, 16:50
                                Na wszystko trzeba czasu , Rosja i Francja tez maja tam swoje interesy. Byc
                                moze kalkulowano ze Sadam nie utrzyma sie przy korycie przez 10 lat. Wojna na
                                mala skale przeciez ciagnie sie tam przez 10 lat (no-fly zone.

                                A moze sie myle, moze paru pieknoduchow chce wydac 100bilionow po to tylko
                                dodac Irakijczykom do menu hamburgery z McDonalda i skrzynki wyborcze co 4 lata.
                                • Gość: Magda Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.por.uk.prserv.net 29.09.02, 17:09
                                  Kyle,

                                  Jest pewna grupa ludzi (do ktorej nie moge powiedziec, ze sie
                                  zaliczam - jedynie przytaczam poglady), ze to nie jest wojna o
                                  rope w Iraku. Za baze do tego pogladu uwazaja niejednokrotne
                                  deklaracje Iraku wobec USA i ONZ, ze jesli tylko zostanie
                                  zniesione embargo ekonomiczne (chodzi o legalna wymiane handlowa)
                                  na Irak, beda mieli dostep do irackiej ropy.
                                  Dlaczego nie przyjeli tej propozycji ?

                                  Magda
                                  • kyle_broflovski Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano 29.09.02, 23:42
                                    Magda

                                    Jak zawsze chodzi o kontrole. Ropa jest tylko narzedziem kontroli no i mozna na niej zarobic. Od
                                    pewnego czasu mowi sie o zmianie rezimu w Bagdadzie (tz zainstalowaniu poslusznego rezimu) .
                                    Wiec po co znosic emborgo i robic inne cuda. Mozna rzadzic przez proxy nie koniecznie trzeba kraj
                                    okupowac.

                                    Taki rozwoj sytuacji pokaze innym krajom (szczegolnie sasiadom Iraku) jak nalezy sie zachowywac.

                                    Kyle
                                  • kyle_broflovski Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano 30.09.02, 20:24
                                    www.sfgate.com/cgi-bin/article.cgi?file=/c/a/2002/09/29/MN116803.DTL
                                • Gość: Observer Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.sftmyr01.fl.comcast.net 29.09.02, 20:51
                                  kyle_broflovski napisał:

                                  > Na wszystko trzeba czasu , Rosja i Francja tez maja tam swoje
                                  interesy. Byc
                                  > moze kalkulowano ze Sadam nie utrzyma sie przy korycie przez
                                  10 lat. Wojna na
                                  > mala skale przeciez ciagnie sie tam przez 10 lat (no-fly zone.
                                  >
                                  > A moze sie myle, moze paru pieknoduchow chce wydac 100bilionow
                                  po to tylko
                                  > dodac Irakijczykom do menu hamburgery z McDonalda i skrzynki
                                  wyborcze co 4 lata
                                  > .

                                  Bardziej niz w hamburgery z MD sklonny jestem uwierzyc w
                                  konczaca sie 'milosc' miedzy USA i Arabia Saudyjska (zwlaszcza
                                  po 11.09) i proba zastapienia saudyjskich pol roponosnych
                                  irackimi, a to sie wiaze z zainstalowaniem proamerykanskiego
                                  rzadu w Iraku.
                  • remigiusz.sen Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano 29.09.02, 09:55
                    Protest ten jest naturalnym działaniem społeczeństwa
                    demokratycznego na działanie które w ich ocenie jest błędne.
                    Bush oraz Blair powinni przedstawić dowody dlaczego chcą
                    zaatakować i co robią aby ataku uniknąć. Inaczej będą
                    krytykowani co by nie zrobili.Żałuje, że w Polsce nie odbył się
                    jekikolwiek protest przeciw wojnie, czy Polacy tak ufają
                    Ameryce?
                    • Gość: Magda Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.por.uk.prserv.net 29.09.02, 11:01
                      Strzal w dziesiatke
                      • yacek1 Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano 29.09.02, 18:02
                        albo lepiej niz w dziesiatke. Wyglada to na amok.
                        • Gość: Magda Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.por.uk.prserv.net 29.09.02, 18:15
                          Nie chodzi o masowe organizowanie protestow lecz o fakt rozumnego
                          kwestionowania tego co nam wpaja "wielka polityka" tudziez media. Forma
                          ekspresji pogladow mniej istotna i kazdy wybiera jaka woli.
    • Gość: Observer Pytanie IP: *.sftmyr01.fl.comcast.net 29.09.02, 04:31
      "Husajn: Irak nie ma już od dawna broni masowej zagłady"
      Prawda to, czy tez czysta propaganda? Komu wierzyc? I dlaczego?

      • Gość: Magda Re: Pytanie IP: *.por.uk.prserv.net 29.09.02, 11:05
        Ma ogromnie zredukowany potencjal przez rozbrojenie po wojnie z Kuwejtem i
        inspekcje trwajace az do 1998 r, oraz nadzwyczaj szczelne embargo na bron
        (sluszne zreszta). Jak wspomnialam w mojej ostatniej wypowiedzi do Macka
        (wyzej) najrealniejsze jest ze pracuje nad trudna do wykrycia przez mechanizmy
        szpiegowskie bronia biologiczna. Aby to udowodnic i zatrzymac ponowne
        wprowadzenie inspektorow wydaje sie byc rozwiazaniem wystarczajacym, nie wojna.

        Magda
    • Gość: sas Placz nad wlasna glupota IP: *.sji-ca-1-85.rasserver.net 29.09.02, 04:32
      Gość portalu: wojtas33 napisał(a):

      > Az plakac sie chce, ze az tylu naiwnych i "uzytecznych
      glupcow"
      > chodzi po tej ziemi.


      Ty czlowieku placz nad swoja glupota, tamtych zostaw w spokoju,
      oni maja odmienne zdanie od ciebie, a twoje bohaterstwo to
      poprostu szowinizm.
    • Gość: Kazik brawo Anglicy, czas zatrzymac oszoloma Busha ! IP: *.ght.iadfw.net 29.09.02, 04:50
      Brawo Angole !
      W koncu ktos zaczyna protestowac przeciwko temu prostatctwu i
      oszolomstwu tego przyglupa zza oceanu.
      To istny oszolom - caly czas tylko rozrabia !

      Ta cala heca i Irakiem zaczela sie w momencie skandali
      finansowych i kryzysowi gospodarczemu w USA.
      A wybory tuz tuz - juz w listopadzie.
      Jak tak dalej pojdzie to partia Busza przegra z kretesem -
      pozostaje im tylko odwracanie uwagi opinii publicznej od
      klopotow wewnetrznych na te stare irackie Scudy.

      Brawo Angole !!!
      • Gość: Alf A kiedy w Polsce??? IP: *.nyc.rr.com 29.09.02, 05:56
        Narazie to tylko swieczuszki palimy pod ambasada, a kiedy
        Polacy powiedza nie dla zydowsko-amerykanskiej expansji.
    • Gość: Cienki Bolek Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.vnburn01.mi.comcast.net 29.09.02, 06:06
      Jak tak czytam te mialkie wypowiedzi: "obroncow tzw. swobod
      obywatelskich", to mysle, ze chyba snie! Zaden z Was, tego
      jestem w 100% pewny, nigdy nie byl w Iraku. Tak sie sklada, ze
      bylem tam, pracowalem i to, co widzialem i slyszalem calkowicie
      wystarcza, zeby wydac wyrok na tego zdegenerowanego bandyte
      Saddama. A Wy pseudohumanitarysci naczytaliscie sie "madrosci"
      uczonych, ktorzy rowniez nigdy tam nie byli, bo gdyby byli, to
      nie pisaliby takich kosmicznych bzdetow.Zycze Wam dobrego humoru.
      • Gość: Magda Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.por.uk.prserv.net 29.09.02, 11:11
        Nikt nie zaprzeczyl, ze Saddam jest jednym z najokrutniejszych dyktatorow. I
        nie o to tez w tej dyskusji chodzi. Chodzi o to, ze wojna ma szanse zakonczyc
        sie konfliktem nuklearnym i podzialem swiata na nienawistne bieguny: islam i
        zachod, co jest grozniejsze, o niebo szersze i bardziej przerazajace niz
        dyktatura w jednym kraju. Trzeba z nia walczyc ale nie ta droga !

        Magda
    • Gość: Cienki Bolek Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.vnburn01.mi.comcast.net 29.09.02, 06:07
      Jak tak czytam te mialkie wypowiedzi: "obroncow tzw. swobod
      obywatelskich", to mysle, ze chyba snie! Zaden z Was, tego
      jestem w 100% pewny, nigdy nie byl w Iraku. Tak sie sklada, ze
      bylem tam, pracowalem i to, co widzialem i slyszalem calkowicie
      wystarcza, zeby wydac wyrok na tego zdegenerowanego bandyte
      Saddama. A Wy pseudohumanitarysci naczytaliscie sie "madrosci"
      uczonych, ktorzy rowniez nigdy tam nie byli, bo gdyby byli, to
      nie pisaliby takich kosmicznych bzdetow.Zycze Wam dobrego humoru.
      • Gość: Slowianin do Cienkiego Bolka Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.02, 06:42
        To fakt, kto nigdy nie stal w Bagdadzie w kolejce po wize
        wyjazdowa z tej "kolebki cywilizacji" ten nie ma prawa
        zadac powaznego traktowania jego euforycznych wypowiedzi!
        Zaleglo sie zlo w Mezopotamii i to jest pewne, tak jak pewne
        jest to , ze samo z siebie nie wydobrzeje.
        Wszelkie protesty mniejszosci narodowych z ich poplecznikami
        ani w Londynie, ani w Paryzu nie moga byc kwalifikowane jako
        sluszne poniewaz sa manipulowane, a zatem nieuprawnione.
        Pociesza tylko fakt , ze jest roznica miedzy Brytyjczykiem i
        Anglikiem, choc nadal wstyd i zal.
        Wierze, ze Anglikom nie byloby specjalnie zal, gdyby ci wszyscy
        protestanci zamiast w Londynie protestowali w Bagdadzie i to na
        stale. A mozy by tak jeszcze jeden most powietrzny?
        • yacek1 Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano 29.09.02, 07:51
          Gość portalu: Slowianin do Cienkiego Bolka napisał(a):


          > Wierze, ze Anglikom nie byloby specjalnie zal, gdyby ci wszyscy
          > protestanci zamiast w Londynie protestowali w Bagdadzie i to na
          > stale. A mozy by tak jeszcze jeden most powietrzny?

          Slowanin, czy ty czytasz gazety? Wyglada na to, ze ci szkoda na nie pieniedzy.
          Podaje ci wiec cytat z GW.:

          "Pochód i wiec, który odbył się na jego zakończenie, miały spokojny przebieg.
          Uczestniczyły w nich pod okiem policji całe rodziny z dziećmi, członkowie
          parlamentu, artyści, duchowni i ludzie z całej Wielkiej Brytanii.

          Obok parlamentarzystów i działaczy związkowych na czele pochodu szedł m.in.
          burmistrz Londynu Ken Livingstone."

          Czytaj i mysl!!!!
          • Gość: Slowianin do Yacka Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.02, 17:25
            Oj Yacku, Yacku!
            Jezeli swoja wiedze o swiecie opierasz na komunikatach w prasie
            to wiedz, ze to wcale nie jest powod do dumy, a tymbardziej do pouczania innych.
            Moglibysmy partnersko podyskutowac, gdybys potwierdzil, ze spedziles chociaz
            jeden miesiac w "kolebce cywilizacji". A jesli nie, to raczej ty mysl,
            mysl,mysl... a nie tylko powtarzaj i cytuj co inni napisali.Tak bedzie zdrowiej.
            Jezeli ludzkosc nauczyla sie czegokolwiek z historii ostatnich 60 lat to jest
            nadzieja, ze tym razem nie zmarnuje okazji zdlawienia widma wojny w zarodku.
            A jak pewnie udalo ci sie gdzies przeczytac:
            "aby zwyciezylo zlo, wystarczy aby dobrzy ludzie nic nie robili!"
            Wierze, ze tym razem tak sie nie stanie i dobrzy ludzie odbiora bron fanatykom
            zla i przemocy.( a jak ci sie wydaje skad pochodzi bron w armii Saddama?)

            • yacek1 Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano 29.09.02, 18:26
              A ty na czym opierasz swa doglebna wiedze? Na wlasnych doswiadczeniach? Na
              wlasnym wywiadzie?

              Jezeli nie widzisz powiazania miedzy napascia na Jugoslawie, zmuszaniem
              Mascedonii do przyjecia albanskich warunkow, napadem na Afganistan, infiltracja
              Azerbejdzanu i innych bylych republik sowieckich w rejonie morza Kaspijskiego,
              planem ataku na Irak a w nastepnej kolejnosci na Iran a zlozami ropy naftowej,
              TO ZNACZY, ZE JESTES SLEPY.

              Jezeli dodac do tego zangazowanie amerykanskich jastrzebi w przemysl naftowy
              (Bush, Cheney, Rumsfeld, Rice) obraz staje sie zupelnie wyrazny. Powtarzam!
              Trzeba byc slepcem aby tego nie widziec.

              Wracajac jeszcze do gazet. Nie tylko GW podala wiadomosc o udziale angielskich
              parlamentarzystow i majora Londynu. Podalo to BBC, Telegraph, Independent a
              nawet CNN.

              Ale moze ty wiesz lepiej. Moze 100% Anglikow popiera polityke premiera Tony
              Blair'a i 100% Amerykanow popiera Cowboya.

              A moze w/g ciebie Amerykanie z arabskim rodowodem to nie Amerykanie? Moze
              Amerykanie to tylko biali potomkowie Europejczykow z wylaczeniem Slowian?

              To kiepsko, bo liczba Afro-Amerykanow, Azjo-Amerykanow, Latyno-Amerykanow
              rosnie o wiele szybciej niz bialych potomkow europejskich pionierow.

              Kto wie czy za kilka lat nie zamieszka w Bialej Chacie facet w turbanie na
              glowie.
        • Gość: Magda Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.por.uk.prserv.net 29.09.02, 11:14
          Dajesz wyraz ksenofobii, krotkowzrocznosci i brakowi wyobrazni. Poczytaj wiecej
          na ten temat niz to, co oferuja media.
    • prokocim1 Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano 29.09.02, 06:43
      Gość portalu: wojtas33 napisał(a):

      > Az plakac sie chce, ze az tylu naiwnych i "uzytecznych glupcow"
      > chodzi po tej ziemi.

      bo to aniolki sa. Mieli kolonie prawie wszedzie, zwlaszza w Australii dokad
      wysylali wiezniow.
      English chickens.
    • Gość: rypski-krupczak Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.nyc.rr.com 29.09.02, 09:34
      Prosze nie dyskutowac z kyle_broflofski-m. To wyznawca Chomky'ego.
      Predzej ze sciana albo ze swoim psem sie dogadasz niz z chomskytami.
      Teoria skrajnych lewakow. Ale kto by dzis czytal Chomsky'ego?
      Tylko ci co przychodza do Ksiegarni Rewolucyjnej ( 9 West 19th Street, New
      York, NY ) po przecenione dziela. Do nabycia rowniez Dziela Wszystkie
      Najwiekszego Jezykoznawcy Swiata.
      Czesc merytoryczna. Doprawdy nie wiem jak wytlumaczyc, ze USA chca zagarnac
      zloza irackie a do tej pory nie zagarnely zloz kuwejckich. A co sie dzieje z
      Meksykiem. Dlaczego jeszcze nie ma wojny. Tam tez jest ropa. I w Wenezueli tez.
      Mysle, ze wszyscy ci, ktorzy bredza o ropienaftowej powinni przemyslec jeszcze
      raz eliminujac tym razem jakikolwiek wplyw ropynaftowej na zamierzenia USA.
      Byc moze istnieje jedna szansa na tysiac, ze cos jeszcze przyjdzie im do glowy.
      • Gość: Grinch Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.tulane.edu 29.09.02, 10:36
        Gość portalu: rypski-krupczak napisał(a):

        > Prosze nie dyskutowac z kyle_broflofski-m. To wyznawca Chomky'ego.
        > Predzej ze sciana albo ze swoim psem sie dogadasz niz z chomskytami.
        > Teoria skrajnych lewakow. Ale kto by dzis czytal Chomsky'ego?
        > Tylko ci co przychodza do Ksiegarni Rewolucyjnej ( 9 West 19th Street, New
        > York, NY ) po przecenione dziela. Do nabycia rowniez Dziela Wszystkie
        > Najwiekszego Jezykoznawcy Swiata.
        ===============================================================================
        "Prosze nie dyskutowac..." Widac, ze skrajni prawicowcy
        chcieliby trzymac innych za morde, tak samo jak np. stalinowcy.
        Skrajna prawica i skrajna lewica maja wiele wspolnego.

        Ale.. Czy faktycznie Chomsky jest "skrajnym lewakiem"?
        Ksiazki Chomskiego widzialem ostatnio w "Barnes & Noble".
        Czy "Rypski-Krupczak" odwiedza tylko Ksiegarnie Rewolucyjna?
        ===============================================================================
        > Czesc merytoryczna. Doprawdy nie wiem jak wytlumaczyc, ze USA chca zagarnac
        > zloza irackie a do tej pory nie zagarnely zloz kuwejckich. A co sie dzieje z
        > Meksykiem. Dlaczego jeszcze nie ma wojny. Tam tez jest ropa. I w Wenezueli
        tez.
        ===============================================================================
        Oczywiscie - nie zawsze nalezy "zagarnac". Wystarczy "kontrolowac",
        lub (bardziej subtelnie) "miec wplywy".
        W przypadku Meksyku mamy traktaty i porozumienia (typu NAFTA).
        Jezeli idzie zas o Wenezuele, USA juz kilka razy (nawet w tym roku)
        usilowaly wplywac na to kto rzadzi w Wenezueli. To nie jest moj
        prywatny, czy "gazetowy" punkt widzenia. Mam kilku znajomych
        z Caracas, ktorzy sa bardzo odlegli od sympatii lewicowych...
      • Gość: Stefan Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: 213.138.106.* 29.09.02, 16:51
        Gość portalu: rypski-krupczak napisał(a):

        > Prosze nie dyskutowac z kyle_broflofski-m. To wyznawca Chomky'ego.
        > Predzej ze sciana albo ze swoim psem sie dogadasz niz z chomskytami.
        > Teoria skrajnych lewakow. Ale kto by dzis czytal Chomsky'ego?
        > Tylko ci co przychodza do Ksiegarni Rewolucyjnej ( 9 West 19th Street, New
        > York, NY ) po przecenione dziela. Do nabycia rowniez Dziela Wszystkie
        > Najwiekszego Jezykoznawcy Swiata.
        > Czesc merytoryczna. Doprawdy nie wiem jak wytlumaczyc, ze USA chca zagarnac
        > zloza irackie a do tej pory nie zagarnely zloz kuwejckich. A co sie dzieje z
        > Meksykiem. Dlaczego jeszcze nie ma wojny. Tam tez jest ropa. I w Wenezueli
        tez.
        > Mysle, ze wszyscy ci, ktorzy bredza o ropienaftowej powinni przemyslec
        jeszcze
        > raz eliminujac tym razem jakikolwiek wplyw ropynaftowej na zamierzenia USA.
        > Byc moze istnieje jedna szansa na tysiac, ze cos jeszcze przyjdzie im do
        glowy.

        Rypnelo sie rypskiemu,czy nawyki "wybranca"?

      • Gość: Grinch Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.tulane.edu 29.09.02, 19:29
        Gość portalu: rypski-krupczak napisał(a):

        > Czesc merytoryczna. Doprawdy nie wiem jak wytlumaczyc, ze USA chca zagarnac
        > zloza irackie a do tej pory nie zagarnely zloz kuwejckich. A co sie dzieje z
        > Meksykiem. Dlaczego jeszcze nie ma wojny. Tam tez jest ropa. I w Wenezueli
        tez.
        > Mysle, ze wszyscy ci, ktorzy bredza o ropienaftowej powinni przemyslec
        jeszcze
        > raz eliminujac tym razem jakikolwiek wplyw ropynaftowej na zamierzenia USA.
        =============================================================================
        Trzymam wlasnie w reku ostatni numer "Newsweek'a" (September 30, 2002),
        pisma ktore trudno posadzac o ultra-lewackosc, czy pacyfizm.
        Cytuje fragment artykulu Jane Bryant Quinn (strona 43)
        zatytulowanego "Iraq: It's the Oil, Stupid".

        "Iraq contains one of the planet's largest reserves. President Bush
        would hardly go after Saddam for the oil alone, but it's certainly
        a factor. An Iraq "on our side" could pump more than three times the oil
        it did last year."

        Koniec czesci merytorycznej...
    • Gość: Binio SADDAM U ŁUKASZENKI!!! A PACYFISTA SIEDZI I ZAWIJA IP: *.ii.pl 29.09.02, 10:40
      Trafił SADDAM NA ŁUKASZENKE... Minister przemysłu zbrojeniowego
      Iraku będzie omawiał pomoc medyczną na Białorusi??? Pomoc
      medyczna nie ograniczy się chyba do strzykawek (AK 47), zestawów
      pierwszej pomocy (tj. wyrzutni rakiet p.panc) ale może objąć
      także stoły operacyjne (tj. środki obrony p.lot i łączności)...
      A tak pozatym to jak patrzę na skład delegacji do wszystko staje
      się jasne... A później jeszcze komentarze białoruskich agencji
      prasowych i manifestacji IGNORANCKICH PACYFISTÓW, w tym momencie
      tylko jedno mi się kojarzy... A świstak siedzi i zawija...
      PS. A świstakiem pacyfista pogania...
      • Gość: Magda Re: SADDAM U ŁUKASZENKI!!! A PACYFISTA SIEDZI I Z IP: *.por.uk.prserv.net 29.09.02, 11:19
        Moze troche mniej emocji na gruncie polityki by sie przydalo
    • didjeridu Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano 29.09.02, 11:25
      Brawo Londyn.
      Skoro pudel nie potrafi, musza sprobowac inni.
    • werw Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano 29.09.02, 18:31
      Robi mi się autentycznie niedobrze kiedy czytam takie kawałki jak Magdy z Londynu. Lewacy, którzy wyżej cenią własny komfort moralny i spójność przekonań niż miliony ofiar despotów których faktycznie popierają. I ktoś taki śmie ględzić o moralności.
      • Gość: Grinch Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.tulane.edu 29.09.02, 19:41
        werw napisała:

        > Lewacy, którzy wyżej cenią własny komfort moralny i spójność przekonań niż
        > miliony ofiar despotów których faktycznie popierają. I ktoś taki śmie ględzić
        o moralności.
        ==============================================================================
        Polityka ma niewiele wspolnego z moralnoscia. Przyklad - Amerykanie
        szukaja teraz poparcia dla swojej nowej wojny u Chinczykow (czlonek
        staly rady bezpieczenstwa ONZ). Od pewnego czasu jakos tutejsi (USA)
        politycy mowia znacznie mniej o totalnym lamaniu praw czlowieka w Chinach
        Ludowych, Tybecie, itp. I robia znacznie mniej...
        • Gość: Alik Ci którzy chcą wojny - niech się zaciągną! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.02, 20:03
          Polacy chyba zwariowali!
          Jak można optować za wojną!? To się nie mieści w głowie!.
          Podobny "rozsądek" wykazali gdy zbiorowo zrezygnowali z uwłaszczenia.

          Co za idiotyczne przyrównywanie Saddama do Hitlera. Jaki potencjał militarny ma
          Saddam? Oprócz broni konwencjonalnej, kilka rakiet i może parę ton trucizn.
          Zanim zrobiłby z tego pradziwy użytek, państwo pn. Irak zostałoby zmiecione z
          powierzchni ziemi przez Amerykanów i Żydów w 24 godziny.
          Ta wojna jest tylko w interesie Izraela (militarnie najśilniejszy sąsiad,
          Saddam wspiera finansowo rodziny "męczenników") i USA, które chce zająć złoza
          ropy naftowej. Reszta to tylko propaganda.
          • Gość: Kris Re: Ci którzy chcą wojny - niech się zaciągną! IP: *.host8.starman.ee 29.09.02, 20:27
            Gość portalu: Alik napisał(a):

            > Polacy chyba zwariowali!
            > Jak można optować za wojną!? To się nie mieści w głowie!.
            > Podobny "rozsądek" wykazali gdy zbiorowo zrezygnowali z uwłaszczenia.
            >
            > Co za idiotyczne przyrównywanie Saddama do Hitlera. Jaki potencjał militarny
            ma
            >
            > Saddam? Oprócz broni konwencjonalnej, kilka rakiet i może parę ton trucizn.
            > Zanim zrobiłby z tego pradziwy użytek, państwo pn. Irak zostałoby zmiecione
            z
            > powierzchni ziemi przez Amerykanów i Żydów w 24 godziny.
            > Ta wojna jest tylko w interesie Izraela (militarnie najśilniejszy sąsiad,
            > Saddam wspiera finansowo rodziny "męczenników") i USA, które chce zająć
            złoza
            > ropy naftowej. Reszta to tylko propaganda.

            W 100% sie z toba zgadzam.To takich gigantow jak USA,Chiny,Rosja trzeba sie
            obawiac a nie politycznych i ekonomicznych liliputow.
            • Gość: Alik Brytyjczycy przeciwni atakowi na Irak IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.02, 20:58
              Jak podaje The Guardian” ostatnie badania opinii publicznej są druzgocące dla
              polityki „pudla Busha” premiera Blaira w kwestii Iraku.

              Prawie 75% pytanych uważa, że atak na Irak wymaga zgody ONZ, a prawie 80% jest
              przeciwna jednostronnej akcji militarnej USA na Irak (bez względu na udział
              W.Bryt). Jedynie 18% Anglików opowiada się za jednostronną akcją przeciwko
              Irakowi bez zgody ONZ.
              Na pytanie kto jest największym zagrożeniem dla pokoju na świecie, 43% Anglików
              wskazało na Saddama, a 37% na prezydenta Busha.

              Wygląda na to że najbardziej ogłupianym narodem w kwestii Iraku są sami
              Amerykanie i ... Polacy. Tylko Żydzi wiedzą co robią, bo tym wszystkim
              sterują...
              • Gość: Observer Re: Brytyjczycy przeciwni atakowi na Irak IP: *.sftmyr01.fl.comcast.net 29.09.02, 21:16
                Gość portalu: Alik napisał(a):

                > Jak podaje The Guardian” ostatnie badania opinii publicznej są
                druzgocące
                > dla
                > polityki „pudla Busha” premiera Blaira w kwestii Iraku.
                >
                > Prawie 75% pytanych uważa, że atak na Irak wymaga zgody ONZ, a
                prawie 80% jest
                > przeciwna jednostronnej akcji militarnej USA na Irak (bez
                względu na udział
                > W.Bryt). Jedynie 18% Anglików opowiada się za jednostronną
                akcją przeciwko
                > Irakowi bez zgody ONZ.
                > Na pytanie kto jest największym zagrożeniem dla pokoju na
                świecie, 43% Anglików
                >
                > wskazało na Saddama, a 37% na prezydenta Busha.
                >
                > Wygląda na to że najbardziej ogłupianym narodem w kwestii
                Iraku są sami
                > Amerykanie i ... Polacy. Tylko Żydzi wiedzą co robią, bo tym
                wszystkim
                > sterują...


                A w Polsce najwiekszym zaufaniem ciesza sie Kwach (1 miejsce)i
                Miller (chyba 4, czy 5 miejsce). A komuna skonczyla sie cos
                ponad 10 lat temu, co w skali historycznej jest niczym.
                Oto 'glebia' ocen tzw. opinii publicznej...
                • yacek1 Re: Brytyjczycy przeciwni atakowi na Irak 30.09.02, 23:51
                  Gość portalu: Observer napisał(a):


                  >
                  > A w Polsce najwiekszym zaufaniem ciesza sie Kwach (1 miejsce)i
                  > Miller (chyba 4, czy 5 miejsce). A komuna skonczyla sie cos
                  > ponad 10 lat temu, co w skali historycznej jest niczym.
                  > Oto 'glebia' ocen tzw. opinii publicznej...

                  To tylko potwierdza teze Alika, ze Polacy sa tak strasznie oglupieni. Swiadczy
                  tez o hipokryzji Busha i innych zachodnich przywodcow, ze nawiazuja z nimi tak
                  bliskie kontakty.

                  Zreszta nie tylko z nimi. Gorge z Vladimirem mowia sobie po imieniu i nie ma
                  znaczenia ze ten ostatni przez lata byl agentem KGB. W ramach wojny z
                  terroryzmem Gorge dal Vladimirovi wolna reke w odniesieniu do Czeczenow. Bic
                  tych s....synow muzulmanow. To jest polityka i Polske jak przyjdzie co do czego
                  to tez w d..pe kopna. Nie pierwszy raz zreszta.
    • Gość: rypski-krupczak W odpowiedzi Grinchowi IP: *.nyc.rr.com 29.09.02, 21:08
      "President Bush would hardly go after Saddam for the oil alone, but it's
      certainly a factor." To cytat z Jane Bryant Quinn. Nie napisales, ze ona pisze
      o finansach a nie polityce. To jedno zdanie zaprzecza calej twojej tezie.
      Wyraznie jest napisane, ze ropanaftowa jest jednym, ale nie jedynym czynnikiem.
      Z kontekstu wynika rowniez, ze nie najwazniejszym. Nikt nie twierdzi, ze
      przyjazny regime w Bagdadzie jest w interesie USA i nie tylko USA. Takze
      Francji i Niemiec. Jedynie francuzom i niemcom brak jest tzw. jaj.

      Zastanawiaja mnie "uczone" twierdzenia, ze to firmy naftowe pchaja do wojny.
      Jesli uwaznie poczytamy to okazuje sie , ze sa one raczej przeciwne, gdyz
      destabilizuje to wydobycie i dystrybucje. Firmy naftowe sa raczej
      zainteresowane spokojem i stabilnoscia, bez wzgledu kto jest dyktatorem w danym
      kraju. Oni sie zawsze dogadywali. Money talks.
    • Gość: ochman to nie naiwnosc IP: 194.203.162.* 30.09.02, 12:06
      Gość portalu: wojtas33 napisał(a):

      > Az plakac sie chce, ze az tylu naiwnych i "uzytecznych
      > glupcow" chodzi po tej ziemi.

      tja... szkoda ze nie bylo Cie w londynskim City 11
      wrzesnia. Wielka Brytania jako najblizszy sojusznik USA
      bedzie pierwszym w Europie celem ewentualnych atakow
      terrorystycznych. Wierz mi - nie chce chodzic codziennie
      do pracy obawiajac sie o zycie i to w imie kolonialnych
      zapedow USA.
      • Gość: rybb Re: to nie naiwnosc IP: *.sgh.waw.pl 30.09.02, 14:22
        ja naprawde bylbym w stanie byc sklonny zgodzic sie na amerykanski atak na Irak... ale jak patrze na tepy wzrok tego barna Busha i na lewitujacego w krwie Rumsfelda, ktoremu do pelnego wizerunku brauje tylko czerwonej opaski na czole to z samej przekory mowie stanowczo 'nie'. tu nie chodzi nawet o sam fakt obalenia rezimu Saddama. byloby to pewnie dobre rozwiazanie. ale sraczkowaty rzad USofA porusza sie po omacku polityki swiatowej z dziesieciotonowym mlotem zamiast glowy. dopiero jak ujrzalem co wyprawia ten 'durny' rzad to zrozumialem jaka jest potega dyplomacji. czy postatwa Amerykanow musi byc od slowa start tak jednoznacznie militarystyczna. czy naprawde byloby tak trudno przekonac opinie swiatowe i rzady krajow obcych ze interwencja jest potrzebna, gdyby Bush rzeczywiscie zechcial wspolpracowac ze swiatem? przeciez uzyskanie poparcia dla USA po 11/9 powinno byc dziecinie latwe, a oni zrobili z tego wojne kultur, wojne o rope i arogancki ped do amerykanskiej swiatowej dominacji. gdyby nie Bush...
        • Gość: rybb Re: to nie naiwnosc IP: *.sgh.waw.pl 30.09.02, 14:32
          ciag dalszy: przez Busha nie wierze w szczerosc jego intencji. wierze ze tu chodzi tylko o zalatwienie jakis osobistych porachunkow. gdyby chodzilo o troske o sytuacje na Bliskim Wschodzie to a) najpierw zajeliby sie Izraelem i b) zobaczyliby wpierw jakie beda postepy misji badawczej w Iraku. Bushowi chodzi tylko o glupia wojna i dosyc watpliwa koniecznosc obalenia Saddama. przeciez jak Irak atakowal Kuwejt to wpierw Husejn uzyskal milczaca zgode od urzednika z Departamentu Stanu USA. dopiero po inwazji na Kuwejt ten urzednik stracil prace a USA z przyjaciol nagle stali sie wrogami. wierze ze Saddam to pragmatyk: w koncu juz nawet wyznaczyl swojego nastepce (syna). jedyne czego chce to utrzymac sie u wladzy w Iraku... nie bedzie przeciez rozpoczynal wojny ktora oznacza samozniszczenie. nie jest nawet przeciez fundamentalista, w jego wypadku chodzi tylko o wladze i o pieniadze.

          p.s. przez bledny wzrok zaptrzony na USA rzadu polskiego i polskiego to wlasnie stracili mojego poparcia jako jednostka. jestesmy Europa, a Europie wystarczy jeden kon trojanksi w postaci Anglii.
          • Gość: Magda Re: to nie naiwnosc IP: 217.167.147.* 30.09.02, 15:03
            Brawo Rybb
            Ta cala nagonka przypomina delirium, dzialanie w amoku,
            oszolamianie opini swiatowej o koniecznosci wojny jak jej nie ma.
            Wzajemne nakrecanie sie. Wypowiadanie bzdur w ktore samemu
            zaczyna sie potem wierzyc. Niech zyje trzezwosc !
            Magda
    • Gość: gtf Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: 209.31.157.* 30.09.02, 15:50
      Gość portalu: wojtas33 napisał(a):

      > Az plakac sie chce, ze az tylu naiwnych i "uzytecznych glupcow"
      > chodzi po tej ziemi.

      Powiedzial, polaczek gluptasek.
      • Gość: rypski-krupczak Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.nyc.rr.com 30.09.02, 21:24
        Natychmiast wyslalem depesze do Bialego Domu z prosba aby administracja jak
        najszybciej skontaktowala sie z rybbem w celu uzyskania jego zgody na napasc na
        Irak. Napisalem tez do Rumsfelda, zeby zdjal krwawa opaske i do Busha zeby
        zmienil wyraz twarzy na nieco bardziej inteligentna. Dobrze by rowniez zrobilo
        popracowanie nad IQ. Naprawde nie rozumiem jak taki debil dorobil sie majatku,
        skioczyl Harward i Yale i na dodatek nauczyl sie pilotowac F-16. Zostal
        gubernatorem Texasu pokonujac bardzo popularna Ann Richards. I na dodatek
        pokonal Gora, ktory jak wszyscy wiedza jest bardzo inteligentny i przystojny.
        Inni prezydenci USA, ktorzy byli polglowkami to G.H.W. Bush, Reagan, Ford i
        Nixon.
        Genialni prezydenci to Kennedy, Johnson, Carter i Clinton.
        • Gość: Magda Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.por.uk.prserv.net 30.09.02, 22:15
          Zastanawiajace.
        • yacek1 Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano 01.10.02, 00:20
          znam kilku sportowcow (dosc tepych) ktorzy rowniez ukonczyli wybitne
          uniwersytety.

          Zeby latac F-16 to nie potrzeba wielkiej inteligencji. Wystarczy
          kilkumiesieczny (a nawet krotszy) TRENING. Nie nauka tylko TRENING.
        • yacek1 Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano 01.10.02, 00:25
          Gość portalu: rypski-krupczak napisał(a):

          > Naprawde nie rozumiem jak taki debil dorobil sie majatku,
          > skioczyl Harward i Yale i na dodatek nauczyl sie pilotowac F-16. Zostal
          > gubernatorem Texasu pokonujac bardzo popularna Ann Richards. I na dodatek
          > pokonal Gora, ktory jak wszyscy wiedza jest bardzo inteligentny i przystojny.

          To nie on dorobil sie majatku tylko jego tata. I to wlasnie tata (swego czasu
          szef CIA) zrobil jego i braciszka Jeba (ha! ha!) gubernatorami. Przeciez ich
          potomstwo to narkomani i alkoholicy tak jak i rodzice. Pamietasz obtarty
          policzek Gorga? Spadl z fotela bo sie zakrztusil .... PRECELEM.
          • Gość: rypski-krupczak Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.nyc.rr.com 01.10.02, 00:30
            A to dopiero nowina. Czy moglbys mie troche w moim zakutym lbie rozjasnic i
            podzielic sie ze mna w jaki sposob tata zrobil synow gubernatorami?
            Czy ja tez moge nauczyc sie latac F-16? Mam wystarczajaco niskie IQ.
            • yacek1 Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano 01.10.02, 02:07
              ad.1 Trudno uwierzyc, ze nie bylo lepszych kandydatow na te stanowiska.
              Przeciez chyba wiesz, ze co najmniej polowa sukcesu wyborczego jest kasa
              zgromadzona/posiadana przez kandydata. Sadze ze twoje IQ jest wystarczajaco
              wysokie aby to rozumiec.

              ad.2 Zglos sie do punktu rekrutacyjnego Air Force lub Navy i o ile cie przyjma
              (wymagania wiekowe i zdrowotne, nie umyslowe) to cie WYTRENUJA.
              • Gość: rypski-krupczak Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.nyc.rr.com 01.10.02, 02:17
                W dalszym ciagu czekam na odpowiedz w jaki sposob tata zrobil synow
                gubernatorami? To, ze potrzebne sa pieniadze to wiem, natomiast nie wiedzialem,
                ze Ann Richards miala zabronione ich uzywanie. Czy tata Bush zamknal dla niej
                jakis magiczny sejf, czy tez moze dal synom jakies specjalne przywileje?
                Jako przyklad, ze nie tylko kasa moge przytoczyc niejakiego Huffingtona.
                Rowniez Bloomberg mimo wydania ogromnych pieniedzy na kampanie bez poparcia
                Giulianiego nigdy burmistrzem NY nie zostalby.

                • yacek1 Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano 01.10.02, 03:15
                  Gość portalu: rypski-krupczak napisał(a):

                  > W dalszym ciagu czekam na odpowiedz w jaki sposob tata zrobil synow
                  > gubernatorami? To, ze potrzebne sa pieniadze to wiem, natomiast nie
                  wiedzialem,
                  >
                  > ze Ann Richards miala zabronione ich uzywanie. Czy tata Bush zamknal dla
                  niej
                  > jakis magiczny sejf, czy tez moze dal synom jakies specjalne przywileje?
                  > Jako przyklad, ze nie tylko kasa moge przytoczyc niejakiego Huffingtona.
                  > Rowniez Bloomberg mimo wydania ogromnych pieniedzy na kampanie bez poparcia
                  > Giulianiego nigdy burmistrzem NY nie zostalby.
                  >
                • yacek1 Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano 01.10.02, 03:22
                  Gość portalu: rypski-krupczak napisał(a):

                  > W dalszym ciagu czekam na odpowiedz w jaki sposob tata zrobil synow
                  > gubernatorami? To, ze potrzebne sa pieniadze to wiem, natomiast nie
                  wiedzialem,
                  >
                  > ze Ann Richards miala zabronione ich uzywanie. Czy tata Bush zamknal dla
                  niej
                  > jakis magiczny sejf, czy tez moze dal synom jakies specjalne przywileje?

                  Nie udawaj glupa. Przeciez ponizej sam sobie odpowiedziales na postawione
                  powyzej pytanie. Tak jak Bloomberga poparl Giuliani tak TATA dal szmal i
                  poparcie dla synkow.

                  > Jako przyklad, ze nie tylko kasa moge przytoczyc niejakiego Huffingtona.
                  > Rowniez Bloomberg mimo wydania ogromnych pieniedzy na kampanie bez poparcia
                  > Giulianiego nigdy burmistrzem NY nie zostalby.
                  >
                  Czy chcesz mi wcisnac ciemnote, ze w Massachusetts nie bylo nikogo madrzejszego
                  od Kennedy'ch zeby zostac prezydentem czy senatorem? Czy chcesz abym uwierzyl,
                  ze w NY nie bylo lepszego kandydata na senatora niz pani Clinton? Nie wyglupiaj
                  sie!!!!
                  • Gość: rypski-krupczak Re: Protest 250 tys. Brytyjczyków przeciwko plano IP: *.nyc.rr.com 01.10.02, 23:13
                    yacek1 napisał:

                    > Nie udawaj glupa. Przeciez ponizej sam sobie odpowiedziales na postawione
                    > powyzej pytanie. Tak jak Bloomberga poparl Giuliani tak TATA dal szmal i
                    > poparcie dla synkow.
                    > Czy chcesz mi wcisnac ciemnote, ze w Massachusetts nie bylo nikogo
                    >madrzejszego od Kennedy'ch zeby zostac prezydentem czy senatorem? Czy chcesz
                    >abym uwierzyl, ze w NY nie bylo lepszego kandydata na senatora niz pani
                    >Clinton? Nie wyglupiaj sie!!!!

                    Niestety jacek1 zupelnie nie rozumiesz amerykanskiej polityki. To co napisales
                    to niedorzeczne bzdury. Giuliani popierajac Bloomberga byl burmistrzem na
                    dodatek bardzo popularnym. Tata Bush w momencie wyboru synow na gubernatorow
                    byl prywatnym obywatelem i w dodatku bylym jednokadencyjnym prezydentem.
                    W nOwym jorku byla Nita Lowey, ale ugiela sie pod presja. Ponadto Senat to nie
                    jest reprezentacja madrych.
                    Jeszcze raz radze zapoznac sie nieco glebiej z amerykanskim systemem.

    • kyle_broflovski *** 01.10.02, 23:33
      stream.realimpact.org/rihurl.ram?file=webactive/demnow/dn20020930.ra&start=6:09.6
      • Gość: rypski-krupczak Re: *** IP: *.nyc.rr.com 01.10.02, 23:46
        Jak mam to rozumiec. McDermott i yorkey Bonior to sa ci dobrzy czy tez
        uzyteczni idioci?
        www.washingtonpost.com/wp-dyn/articles/A25102-2002Sep30.html
        • kyle_broflovski a jaka jest twoja opinia?? 01.10.02, 23:50
        • kyle_broflovski a co myslisz o tym?? 01.10.02, 23:52
          www.newsday.com/news/nationworld/world/wire/sns-ap-turkey-uranium1001sep30,0,1420147.story?coll=sns-ap-world-headlines
          • Gość: rypski-krupczak Re: a co myslisz o tym?? IP: *.nyc.rr.com 02.10.02, 00:18
            Polityka wyborcza, skoordynowana. Jutro Gore znowu bedzie przynudzal.
            Zobacz jak obaj panowie kongresmani glosowali w 1998 roku przyjmujac rezolucje
            w sprawie Iraku. Jedyna roznica: prezydentem byl ich czlowiek.
            Pozalowania godne jest, ze bedac w Iraku trzy godziny uwierzyli Saddamowi.
            Kiedys w Rosji za carycy Katarzyny byly sobie takie wioski.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka